Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Ore no Imouto ga Konna ni Kawaii Wake ga Nai

  • Avatar
    A
    Atsuko 10.08.2015 23:46
    12 odcinków
    Krótkie przemyślenia:
    Główny bohater i jego siostra całe życie traktowali się jak powietrze. I nagle gość ryzykuje swoją reputację dla siostrzyczki.
    Swoją drogą dlaczego Kirino jest taką małą marysujką że doba ma dla niej więcej godzin? Ona pracuje, uczy się, spotyka ze znajomymi, jest członkiem klubów szkolnych (sportowych) generalnie za co się weźmie to jej się udaje. I przy okazji przykład, że gry i anime źle wpływają na psychikę.
    Odcinek siódmy.  kliknij: ukryte Kirino mnie denerwuje. Zdecydowanie i w każdym odcinku. Jej brat z brakiem wolnej woli też. „Robię dla niej tak dużo bo jest moją siostrą”? Co to za myślenie? Też mam młodszą siostrę. I zdecydowanie nie zrobiłabym niczego co mogłoby mi zaszkodzić, żeby jej pomóc.
    Lubię Ayase. Chyba właśnie za to że jest taka normalna
    Przyjaciółka z dzieciństwa Kyousuke przypomina mi szczeniaczka.
    Proszę. Pozwólcie mi wyrzucić Kirino za okno. Błagam. Do grzyba. Kyouske nie ma za grosz charakteru. Gdyby moja siostra tak potraktowała mojego gościa, wywaliłabym siostrę z pokoju.
    Poprawka. Manami naprawdę zachowuje się jak posłuszny piesek i trudno jest mi wykrzesać z siebie coś więcej niż złość na marysukowość Kirino.
  • Avatar
    A
    Donia 2.07.2014 14:49
    Po pierwszym odcinku
    Na razie widział tylko pierwszy odcinek i strasznie mi się spodobało.
    Siostra gimnazjalistka ukrywa przed całym światem, że jest otaku z zamiłowaniem do pewnej serii magical girl i najbardziej na świecie kocha gry erotyczne o opowiadające o uwodzeniu młodszych sióstr… Dlaczego? Bo uwielbia oglądać przedstawione tam małe siostrzyczki, które są takie urocze, kochaniutkie, słodziutkie, grzeczne, uczynne dla braciszka… I zamiast wziąć z nich przykład (mam na myśli dobre traktowanie brata, nie chodzenie z nim do łóżka!), traktuje własnego brata ja powietrze… ;-)
    A szkoda, bo gdyby brała i go szanowała, to można by powiedzieć, że te gry są pożyteczne i wykorzystać to anime by przekonać innych do naszego hobby… Trochę szkoda,że twórcy na to nie wpadli.
    Po za tym podziwiam Kyousuke i jego postawę. Co prawda nie posiadam młodszego brata, ale myślę, że gdybym miała i on nagle oznajmiłby mi, że jest maniakiem gier o uwodzeniu siostry, to po prostu zwiałaby z wrzaskiem i potem bałabym się podejść do niego na odległość 2 metrów ;-)

    W pierwszym odcinku najlepsza była scena jak  kliknij: ukryte 

    Mam jednak nadzieję, że ta seria bardziej niż na eroge, skupi się na tej mahou shoujo – Hoshikuzu Witch Meruru. W zeszłym roku miałam pecha i część serii i część serii, które oglądałam w wakacje okazała się mieć metkę lolicon (jedne dało się obejrzeć, od innych zwiałam z wrzaskiem) i mam nadzieję, że w tym roku nie trafi mi się podobna historia z kazirodztwem w tle… Brrrr! Ale z tego co wiem w Ore Imouto większą wagą przywiązuje się chyba do Meruru.
    • Avatar
      Hiromi 2.07.2014 15:52
      Re: Po pierwszym odcinku
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Daerian 8.08.2015 15:04
        Re: Po pierwszym odcinku
        Owszem wielu wypierało się, że w pierwszej serii nic nie zauważyli, ale zwyczajnie nie umieją oceniać relacji bohaterów

        W pierwszym sezonie podteksty były, jeśli ktoś chciał je widzieć, jednakże Kyousuke był romantycznie  kliknij: ukryte . Potem jednak autorowi wyraźnie zmieniła się koncepcja i stąd gwałtowne zwroty w sezonie 2, gdy już było wiadomo jak autor planuje historię skończyć…
    • Avatar
      rorek 2.07.2014 18:51
      Re: Po pierwszym odcinku
      Jeśli nie chcesz przeżyć rozczarowania, to zdecydowanie polecam pozostać przy pierwszym sezonie, i nawet kijem nie tykać drugiego
      • Avatar
        Hiromi 2.07.2014 22:50
        Re: Po pierwszym odcinku
        Kto wie, a może się przekona do takiego obrotu spraw?
        • Avatar
          Donia 2.07.2014 23:14
          Re: Po pierwszym odcinku
          Stokrotne Dzięki!
          Uratowaliście mnie przed długotrwały zniesmaczeniem!
          Nie, raczej nie przekonam się do takiego obrotu spraw. Szczerze mówiąc chciałam sięgnąć po OreImo bo miałam miałam ochotę na  kliknij: ukryte  w stylu Chokotto Sister. Miałam nadziję, że po tym jak  kliknij: ukryte  nie mam się czego obawiać. A tu klops…
          Choć pewnie już nic nie przyprawi mnie o mdłości tak jak Moetan – serial z gatunku Gmiotus Paskudus Loliconus, to i tak  kliknij: ukryte  nie przypadną mi do gustu… Zobaczę, może spróbuje zacząć to oglądać to anime a jak się zrobi nieprzyjemnie to przerwę serię…
          • Grisznak 2.07.2014 23:18:58 - komentarz usunięto
            • Donia 2.07.2014 23:52:17 - komentarz usunięto
              • Hiromi 3.07.2014 00:29:20 - komentarz usunięto
                • Donia 3.07.2014 11:21:45 - komentarz usunięto
                  • Hiromi 3.07.2014 12:49:10 - komentarz usunięto
                    • Donia 3.07.2014 22:24:45 - komentarz usunięto
                  • Elric8269 3.07.2014 15:46:54 - komentarz usunięto
                    • Hiromi 3.07.2014 16:01:30 - komentarz usunięto
                      • Elric8269 3.07.2014 21:51:27 - komentarz usunięto
                      • Donia 3.07.2014 22:15:56 - komentarz usunięto
                        • Elric8269 3.07.2014 23:23:56 - komentarz usunięto
                          • Donia 3.07.2014 23:31:31 - komentarz usunięto
                            • Hiromi 4.07.2014 00:20:54 - komentarz usunięto
                              • Donia 4.07.2014 11:22:33 - komentarz usunięto
                                • Avatar
                                  Zantax 4.07.2014 12:54
                                  Nie spamować...
                                  Przykro mi, że muszę przerywać waszą miłą wymianę opinii, ale komentarze pod serią to nie jest miejsce na pogaduszki, polecanie innych serii, wymianę opinii na temat innych anime lub mang (nie związanych z tą serii), ani też na zwykłe rozmowy o niczym. Do tego mogą służyć komentarze pod profilem użytkownika…

                                  Moderatorzy muszą być chyba na wakacjach, że nie wycieli 3/4 z tych komentarzy w pień, albo chociaż nie przenieśli ich w sensowniejsze miejsce…
                                  • Avatar
                                    IKa 4.07.2014 13:15
                                    Re: Nie spamować...
                                    Moderacja dziękuje za tak właściwą reakcję i rzadko spotykaną obywatelską postawę przy utrzymywaniu porządków.

                                    Moderacja była po prostu ciekawa, kiedy dyskutanci, nota bene, starzy wyjadacze komentarzy, zorientują się, że miejsce na pogaduszki jest w profilach, ale najwidoczniej okres wakacyjny nie sprzyja refleksji.

                                    Tym samym Moderacja jest zmuszona użyć standardowej formułki: „Rybki kochane, a paszły mi do profili z polecankami!”.

                                    Wątek zostanie wyczyszczony z wieczora.
                                    • Avatar
                                      Hiromi 4.07.2014 15:01
                                      Re: Nie spamować...
                                      Nawet „starym wyjadaczom” zdarza się zapomnieć­‑zapędzić, za co w imieniu własnym i znajomych przepraszam.
    • Avatar
      Atsuko 4.08.2015 14:25
      Re: Po pierwszym odcinku
      Zaczęłam oglądać. I rzeczywiście całkiem przyjemne.
      Tylko:
      1. Fanserwis mnie denerwuje okropnie (a dotarłam dopiero do czwartego odcinka)
      Donia napisał(a):
      Co prawda nie posiadam młodszego brata, ale myślę, że gdybym miała i on nagle oznajmiłby mi, że jest maniakiem gier o uwodzeniu siostry, to po prostu zwiałaby z wrzaskiem i potem bałabym się podejść do niego na odległość 2 metrów ;-)

      Ja mam młodszą siostrę. I gdybym się dowiedziała, że lubi takie gry, to w najlepszym razie mogłaby liczyć na to, że nie wydam jej rodzicom.
      • Avatar
        Donia 4.08.2015 22:32
        Re: Po pierwszym odcinku
        Zaczęłam oglądać. I rzeczywiście całkiem przyjemne.Tylko:
        1. Fanserwis mnie denerwuje okropnie (a dotarłam dopiero do czwartego odcinka)

        Fanserwis w seriach o relacjach rodzeństwa chyba zawsze pozostaje niestrawny dla części widzów. Szkoda, że to anime nie ma wersji ocenzurowanej.
        A ich relacje do czwartego odcinka to na razie „zwykłe relacje między rodzeństwem” czy raczej „kazirodztwo”?
        Ja mam młodszą siostrę. I gdybym się dowiedziała, że lubi takie gry, to w najlepszym razie mogłaby liczyć na to, że nie wydam jej rodzicom.

        Ty to masz szczęście, że nie jesteś jedynaczką… A ja gdybym miała siostrę, to sama nie wiem co zrobiłabym w takiej sytuacji… Z jednej strony chyba nie można nabawić się kazirodczych ciągot od gier komputerowych, ale z drugiej nigdy nie wiadomo jak to może wpłynąć na konkretną osobę…

        PS. Jak chcesz coś jeszcze o siostrze i bracie, ale bez podejrzanych relacji i z porządną cenzurą, to obejrzyj ocenzurowaną wersję Chokotto Sister. Tam też jest fanserwis, ale bardzo ograniczony, (nawet w wersji bez cenzury na basenie wszystko zasłania para), mocne sceny dotyczą dorosłych postaci, podtekstów tyle co kot napłakał i przede wszystkim relacje między głównymi bohaterami nie maja nic wsólnego z kazirodztwem ;-)
        • Avatar
          Atsuko 5.08.2015 20:26
          Re: Po pierwszym odcinku
          Raczej nie. OreImo zdecydowałam się obejrzeć, bo widziałam, że recenzję ma całkiem dobrą. Na razie robię przerwę, a pewnie i tak skończę na dwunastym odcinku.
          Co do posiadania siostry: Czasem można mieć rodzeństwo i robić wszystko, żeby o tym zapomnieć.
          Co do anime: zastanawia mnie jakim cudem licealista może nie mieć komputera. Jak on się uczy?
          • Avatar
            Donia 5.08.2015 22:21
            Re: Po pierwszym odcinku
            Raczej nie. OreImo zdecydowałam się obejrzeć, bo widziałam, że recenzję ma całkiem dobrą. Na razie robię przerwę, a pewnie i tak skończę na dwunastym odcinku.

            Aha to dobrze, że nie ma kazirodztwa ;-) Może i ja w końcu to obejrzę…
            Co do posiadania siostry: Czasem można mieć rodzeństwo i robić wszystko, żeby o tym zapomnieć.

            Wiem, ale czasem bez rodzeństwa bywa bardzo smutno i samotnie… Chlip! ;-(
            Co do anime: zastanawia mnie jakim cudem licealista może nie mieć komputera. Jak on się uczy?

            Naprawdę go nie ma??? Faktycznie nie zauważyłam, że cały czas używa pożyczonego od siostry… Hmmmm… Może rodziców nie było stać na dwa komputery i Kirino jako „prymuska i ulubienica” dostała swój własny, a Kyousuke w razie problemów korzysta z komputera taty?
            Mojej znajomej ostatnio popsuł się komputer tuż przed maturą, ale ją zdała więc jakoś da się z tym przeżyć, ale nie wiem jak ona to zrobiła ;-)
            • Avatar
              Atsuko 5.08.2015 22:24
              Re: Po pierwszym odcinku
              Nie. Kirino ma komputer i laptop, bo je sobie kupiła za pieniądze zarobione jako modelka. Aż mnie zastanawia ile ona tam zarabia…
              • Avatar
                Donia 5.08.2015 22:44
                Re: Po pierwszym odcinku
                Przed chwilą włączyłam sobie pierwszy odcinek tego anime i jak ona powiedziała ile kosztują te jej gry, zamieniłam to sobie na złotów i wyszło mi że… 1650 złotych?! Nie znam się na eroge, ale wnioskuję, że to chyba była cena za cały cykl gier z jakiejś serii. Ale też bardzo mnie to zdziwiło. To dla kogo ona pracuję? Dla Armani 'ego? ;-)
                • Avatar
                  Atsuko 6.08.2015 01:10
                  Re: Po pierwszym odcinku
                  Akurat to z ceną gier to się chyba nazbierało za wszystko co ona miała i kupiła. A gry są drogie. Z ciekawości na steamie wpisałam „visual novel” i to co mi wyskoczyło to ceny od 5 euro do 20. A biorąc pod uwagę kolekcję Kirino, to wcale mnie nie dziwi, że tyle się nazbierało.
                  Ale z drugiej strony, za zarabiane pieniądze też kupuje sobie ubrania, i generalnie wszystko na co nie dadzą jej pieniędzy rodzice..
                  Największa tajemnica serii: Ile zarabia główna bohaterka.
                  • Avatar
                    Daerian 6.08.2015 04:17
                    Re: Po pierwszym odcinku
                    Proponuję zauważyć, że Japończycy mają ogólnie mordercze ceny na BD i DVD po przeliczeniu ich na nasze zachodnie – ale też raczej zarabiają więcej. Przykładowo importowany limited box set 1 Fate/Zero kosztuje 300 dolarów po przeliczeniu z japońskich cen… Wcale się nie zdziwię, jeśli Kirino zapłaciło podobnie za jakąś limitowaną edycję ;)
                    • Avatar
                      Atsuko 6.08.2015 23:26
                      Re: Po pierwszym odcinku
                      Mój wewnętrzny skąpiec jest przerażony.
                      I to nie rozwiązuje zagadki: skąd Kirino miała te pieniądze? I ile ona zarabiała, że ją było na to stać?
                      • Avatar
                        Atsuko 7.08.2015 14:36
                        Re: Po pierwszym odcinku
                        PS: czy tylko mnie się wydaje, że Kirino to taka Mary Sue?
                        • Avatar
                          Donia 7.08.2015 22:30
                          Re: Po pierwszym odcinku
                          Mary Sue by była jakby przed wydarzeniami z anime nie traktowała brata jak powietrze i nie zbiła go za to, że grając w grę  kliknij: ukryte  ;-)
                      • Avatar
                        Donia 7.08.2015 22:27
                        Re: Po pierwszym odcinku
                        Mój wewnętrzny skąpiec jest przerażony.

                        To powiedz mu żeby unikał Norwegii ;-) bo ten kraj przeraziłby go jeszcze bardziej… Nie wiem czy mają tam mangi i anime, ale ponoć tam zwykły hamburger kosztuje (po przeliczniu) ponad 75 zł! To pewnie jeden tomik kosztowałby co najmniej stówę… Koszmar! ;-)
                        ? I ile ona zarabiała, że ją było na to stać?

                        Znalazłam coś o [link]. Z tego wynika, że przeciętny Japończyk zarabia miesięcznie 300000 jenów = 90000 złotych. Faktycznie dużo, ale czy gimnazjalistka, pracująca jako modelka też może zarabiać aż tyle? Przecież chyba skoro jest nieletnia i nie ma nawet skończonej piętnastki to musi być zatrudniona na pół etatu?
                        • Avatar
                          Domi-kun 7.08.2015 22:46
                          Re: Po pierwszym odcinku
                          Z tego wynika, że przeciętny Japończyk zarabia miesięcznie 300000 jenów = 90000 złotych


                          9000 złotych. Dałaś o jedno 0 za dużo.

                          Przecież chyba skoro jest nieletnia i nie ma nawet skończonej piętnastki to musi być zatrudniona na pół etatu?


                          Dlaczego? Prawo pracy w Japonii jest inne niż w Polsce.
                          • Avatar
                            Donia 7.08.2015 22:58
                            Re: Po pierwszym odcinku
                            9000 złotych. Dałaś o jedno 0 za dużo.

                            Ops! To dopiero bogaczy z nich zrobiłam ;-)
                            Dlaczego? Prawo pracy w Japonii jest inne niż w Polsce.

                            Faktycznie. A czy nieletni zarabiają tyle samo co dorośli?
                            • Avatar
                              Atsuko 7.08.2015 23:23
                              Re: Po pierwszym odcinku
                              Kirino jeszcze się uczy. Więc i tak pracuje tylko w weekendy/wakacje/inne wolne dni.
                              Z drugiej strony jest modelką więc to chyba trochę inny rodzaj pracy…
                              Dalej uważam że ona jest małą mary sue. A ja na miejscu jej brata, już dawno wykopałabym ją z pokoju…
                              • Avatar
                                Daerian 8.08.2015 15:01
                                Re: Po pierwszym odcinku

                                Z drugiej strony jest modelką więc to chyba trochę inny rodzaj pracy…

                                jeśli jest popularną modelką, to pewnie za jedną sesję może zarabiać więcej…

                                Dalej uważam że ona jest małą mary sue

                                Zależy według jakiej definicji. Według klasycznej (postać autorska wsadzona do fika) stanowczo nie, bo nie fik… z punktu widzenia natomiast obecnie stosowanej definicji… modelka, lekkoatletka, wszystko jej się udaje, wady pokazywane jako zalety, wszystko uchodzi jej płazem i  kliknij: ukryte  – owszem, raczej pasuje do definicji.
                                • Avatar
                                  Atsuko 8.08.2015 16:28
                                  Re: Po pierwszym odcinku
                                  Który koniec? Ten z odcinka 12 czy z 16?
                                  • Avatar
                                    Daerian 9.08.2015 01:53
                                    Re: Po pierwszym odcinku
                                    Koniec 2 serii na ile kojarzę  – zostało to chyba zekranizowane… nie wiem na 100%, bo nie oglądałem większej części 2 serii, wiedząc jak się skończy. Na pewno tak kończy się Light Novel.
                                    Odcinki 1­‑12 + zwłaszcza 4 OVA to w zasadzie wątek romantyczny  kliknij: ukryte , a stosunki między rodzeństwem mieszczą się w nich spokojnie na etapie dziwnego, ale jednak nadal rodzeństwa (podteksty są względnie niewielkie i mogą uchodzić za nieznaczący wiele fanserwis dla fanów incestu).

                                    Natomiast drugi sezon wyrazie zakręca o 180%, rozbija do końca dotychczasowy wątek romantyczny i zmierza ku  kliknij: ukryte  Prywatnie obejrzałem go jedynie jedynie do praktycznego końca  kliknij: ukryte , aby przekonać się, czy autor faktycznie rozwiązał to tak facepalmowo jak słyszałem (okazał się, że nawet gorzej).
  • Avatar
    A
    YukoNyaa 21.09.2013 13:56
    I wróciła prawdziwa Kiririn! :)
    Anime bardzo przyjemnie się oglądało. Pierwszy raz oglądam anime w którym jest wątek o eroge, i to jeszcze interesuję się tym dziewczyna. Muszę powiedzieć, że anime całkiem fajne, ale ma trochę minusów. Najbardziej polubiłam Kuroneko <3 Ucieszyłam się z zakończenia, bo to anime  kliknij: ukryte  to nie to samo! Ogólnie nie bardzo polubiłam Kirino, ale w niektórych momentach była naprawdę kawaii :3 Nie oczekiwałam od tej serii zbyt dużo, ale spodobała mi się. O dziwo całkiem polubiłam opening.
    Przed tą serią oglądałam SAO, oglądając „Ore no Imouto ga Konna ni Kawaii Wake ga Nai” całkiem się zrelaksowałam i jestem gotowa na serię z większą fabułą ;)
    Waham się czy postawić 7, czy 8 gwiazdek..
    • Avatar
      Hiromi 21.09.2013 23:38
      Re: I wróciła prawdziwa Kiririn! :)
      Cieszę się, że spodobał Ci się to anime, bo ono właśnie ma służyć relaksacji. Coś większego i pewnie poważniejszego, to zapraszam, do „NANY” sama ją teraz ponownie oglądam.
      • Avatar
        YukoNyaa 21.09.2013 23:52
        Re: I wróciła prawdziwa Kiririn! :)
        Co do „NANY” – kiedyś oglądałam to, ale jako drama, prawdopodobnie skuszę się na to anime, ale jeszcze do końca nie wiem ;)
        • Avatar
          Hiromi 21.09.2013 23:59
          Re: I wróciła prawdziwa Kiririn! :)
          Ja też obejrzałam dramę, ale to nie to samo. Możemy podyskutować na ten temat na prywatnych kontach, bo pewnie zaraz nas skasują za pisanie nie na temat.
  • Avatar
    A
    Hiyorin25 21.02.2013 23:56
    Wielkich oczekiwań nie miałam. Ot, zwykła haremówka z młodszą siostrą w roli głównej. Efekt jednak zupełnie inny.
    Jedyną postacią, której nie zdołałam polubić była Kirino. Smarkuli wszystko uchodziło płazem, robiła z igły widły i sporą karierę, jak na czternastolatkę, co wypadło niezwykle nierealnie. Brat w roli podnóżka, choć sympatycznego podnóżka. Moją uwagę przykuły natomiast Saori, Kuroneko i Manami. Ta ostatnia była tak urocza i naturalnie miła, że mimowolnie się uśmiechałam na każdy jej widok. Zdecydowanie za mało czasu antenowego dostali jej dziadkowie, ale do obejrzenia zostały mi odcinki specjalne, może tam się jeszcze pojawią. Kreska miła dla oka, muzyka wpada do ucha (ale od razu z niego wypada). Fabuła niezbyt skomplikowana, lekka w odbiorze.
    Końcowo, dałabym 7.5/10, bo uśmiałam się do łez a większość postaci (chyba wszystkie, oprócz Ayase i Kirino) naprawdę polubiłam. Polecam szczególnie do zrelaksowania się po cięższej serii, no chyba że ktoś jest naprawdę cięty na tsundere.
  • Avatar
    A
    Subaru 3.09.2012 10:44

    Nie spodziewałem się, że to anime dostarczy mi tyle rozrywki i śmiechu.
    Bohaterowie są zabawni i w sumie wiarygodni, na pewno wiele osób po seansie zapragnęło mieć młodszą siostrę/starszego brata.
    Jest wiele zabawnych scen, choćby ta, gdy braciszek przyznaje się  kliknij: ukryte  I kolejki po nocne premiery.. bosz.

    Trochę szkoda, że nie wykorzystano potencjału, nie dorobiono kilku odcinków, żeby zagłębić się bardziej w świat fanów gier i anime, byłoby to ciekawe. Niestety nie dostajemy tego aż tak wiele, seria skupia się bardziej na relacjach brat­‑siostra oraz brat­‑przyjaciółki siostry. Bohaterów nie da się nie lubić, choć siostrzyczka zachowuje się często jak rasowe tsundere i jest.. lekko (?!) rozchwiana emocjonalnie. Cóż, nastolatka. Grają razem w gry erotyczne, a ona wstydzi się, gdy na korytarzu wypadają jej majtki? Hm.

    Cierpliwość starszego braciszka – godna pozazdroszczenia, no i jak on się dla niej poświęca! Niesamowite, miło się to ogląda. Gdy już zacząłem wyczekiwać końca i robiło się ciut nudnawo, na scenę wkroczyła.. YAOISTKA. Co by o niej.. no ma dziewczyna pasję, tak. Ubawiłem się.

    Mogę polecić fanom komedii i serii, które traktują o fanach anime, gier, a także tym, którzy chcą się po prostu odstresować. Lekko i przyjemnie.
  • Avatar
    A
    Yachiru-san 18.07.2012 12:35
    Nein, nein.
    Dobrze ujęte – odmóżdżacz. Tu nie miało być pomysłowej fabuły, toteż nie było. Nie będę więc oceniać jako potencjalnego dzieła.

    Na początek coś miłego. Bardzo podobała mi się grafika.
    Postacie były ładne, nieidentyczne, zadbano o szczegóły, kolorki były dobrze dobrane – ohy i ahy z mojej strony.

    I tu zaczyna się ta mniej sympatyczna część. Postaci.
    Główny bohater był nudny, przewidywalny i w dodatku irytujący. Jego młodsza siostra weszła na wyższy stopień wkurzania i choć wydawało mi się, że to ma być jakaś forma tsundere – moim zdaniem zupełnie nie wyszło.
    Jedna, jedyna postać, która mnie urzekła to Ruri. Ale ona nie jest w stanie udźwignąć brzemienia głupoty pozostałych na własnych ramionach.

    Jeśli to miała być komedia, to się nie uśmiałam, bardziej zirytowałam.

    Ode mnie 4/10

  • Avatar
    A
    Zantax 12.04.2012 15:52
    Czego wolałbyś nie wiedzieć o własnej siostrze...
    Co jak co, ale Kirino – 14­‑letnia dziewucha pasjonująca się lolikonowymi, kazirodczymi grami erotycznymi to jednak trochę hardcore. Doprawdy, Konata z Lucky Star przy niej mogłaby pod tym względem uchodzić za zwyczajną nastolatkę :p A i to jest jeszcze nic w porównaniu z poznaną później Seną. O ile tłumaczenie się Kirino, że w grach szuka przede wszystkim moe od wielkiej biedy do mnie trafia, to hardcorowa yaoistka Sena naprawdę jest wypaczona psychicznie… (no dobra, Sena jest trochę starsza od Kirino, niech wam będzie -.-')

    To takie moje pierwsze przemyślenia. Ogólnie seria jest całkiem przyjemna. Kyousuke jest interesującym, charyzmatycznym gościem, Kunoneko, Saori i Manami mają swój urok, tylko będąca bez przerwy w trybie tsun­‑tsun Kirino jest strasznie irytująca. Naprawdę, mówienie o niej jako tsundere to jakaś nieznajomość pojęć… Jakże się cieszę, że w serii ONA autor poszedł w końcu po rozum do głowy i przynajmniej na jakiś czas jej się pozbył.

    Wiele odcinków było bardzo dobrych, kilka raczej słabych (na przykład motyw własnej light novel i anime). Bardzo przypadł mi do gustu motyw good endingu i true route (choć zapewne to doceni tylko ktoś kto miał osobiście do czynienia z visual novel).

    Ot taka komedia obyczajowa. Jak ktoś aktywnie interesuje się visual novel to polecam. Jak tylko 'wie o co chodzi' to może obejrzeć. Jak jest zielony jeśli chodzi o ten wycinek popkultury japońskiej to lepiej niech sobie odpuści.

    To tyle. Ode mnie 8/10.
  • Avatar
    A
    Jeedin 20.01.2012 14:07
    Nic poważnego
    Jeśli oczekujecie od tej anime czegoś naprawdę pomysłowego, to nie nastawiajcie się na to. Dla mnie to był zwykły odmóżdżacz i wbrew pozorom nie tak tragiczny, jak słyszałem od wielu osób.

    Co prawda, zdarzają się tutaj jakieś nielogiczne i absurdalne sytuacje jak np.  kliknij: ukryte 

    Gagi są nawet śmieszne. Połączenie fandomu „moe, różu” z mrokiem oraz sama postać lolity wypadły nieźle na tle głównej bohaterki.

    BTW Nie chciałbym mieć Kirino za siostrę – jest to najbardziej irytujące „stworzenie” na świecie. A skoro już o niej; jest to najbardziej irytująca postać w anime, jej wątek jakoś zniosłem; gdyby nie te poboczne wątki np.  kliknij: ukryte  (naprawdę przypadł mi to gustu) to nie wiem, czy to anime miało by 7/10.

    Naprawdę nie nastawiajcie się na coś poważnego, to seans będzie przyjemny i udany.
  • Avatar
    A
    Countach 11.12.2011 12:55
    Oreimo
    W anime najbardziej podobały mi się odcinki skupione wokół fandomu anime i eroge. Były pełne szczegółów i drobnych smaczków łatwych do wychwycenia przez osoby grające w gry VN. Pozostałe odcinki – pokazujące relacje i życie bohaterów drugoplanowych – również były ciekawe ale wiadomo, że służyły raczej jako odskocznia od głównego wątku (celowo unikam słowa „wypełniacz”, które ma zabarwienie pejoratywne).

    Przyznaję, że zachowań Kirino nie rozumiałem, aż do ostatniego odcinka włącznie. Sprawiała wrażenie obrażonej na cały świat i postępowała niekonsekwentnie. Nie wiem też skąd u niej ta nieuzasadniona przemoc wobec brata. Twórcy zdrowo przesadzili. Dłuższy fragment, w którym  kliknij: ukryte . O wiele bardziej dopracowany charakter miała Kuroneko – jej cosplayowa, mroczna strona była zabawna, a jeden z odcinków ukazał ją też jako troskliwą siostrę. Z kolei Kyousuke z zachowania i wyglądu przypomina bardzo bohatera Nyan Koi! (widać, że to samo studio). Jest chyba najbardziej normalny ze wszystkich, szkoda tylko, że tak dawał sobie popalić.

    Grafika jest bardzo sympatyczna. Postaci są ładne, tła pełne detali. Przede wszystkim obrazy na ekranach komputerów, okładki płyt i cały arsenał prawdziwego otaku został przygotowany z dużą dbałością o szczegóły. Od strony muzycznej nie ma się do czego przyczepić. Opening to sympatyczna piosenka, a każdy odcinek ma inny ending. Jedne są lepsze, inne nieco słabsze.

    Naciągane 7/10.
  • Avatar
    A
    Altramertes 12.10.2011 23:43
    Szalenie irytujące
    Anime nie jest złe, ale rujnują je postaci, zwłaszcza Kirino. Nie mam nic przeciwko tsundere, uważam, że osoba z charakterem jest potrzebna, by widz nie zaziewał się na śmierć, albo nie przejadł słodyczą moebloba. Ale tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej – Kirino jest najzwyklejszą w świecie s***. Bezczelna, wrzaskliwa, nie umie najzwyczajniej w świecie podziękować za pomoc, zachowuje się jak jakaś księżniczka, w głęboki poważaniu mając cały wysiłek brata mający na celu poprawienie relacji między nimi. Zazdrość o niego to jedno, ale to, co ona wyprawia jest zupełnie nie do przyjęcia. Kyosuke, zamiast pokazać, że to on ma jaja, zachowuje się jak jakieś popychadło, mimo iż jest starszy. Miast dać małolacie w pysk, pokazać, że nie akceptuje takiego zachowania, to ten podkula ogon i potulnie idzie do kąta. Mimo wszystko mam do niego trochę sympatii, bo nie jest to zła postać, jedynie źle poprowadzona. Sytuację ratują Kuroneko i Saori. Pierwsza jest zdecydowanie bardzo ciekawą postacią i ma duży potencjał, którego niestety nie wykorzystano. O drugiej mógłbym napisać w sumie to samo, tyle że to „mała czarna” jakoś bardziej do mnie trafiła. Podsumowując, niezłe anime, ale z potężną wadą uniemożliwiającą wysoką ocenę.
  • marki 27.09.2011 03:59:39 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Zafcio013 26.09.2011 16:30
    Urocze, słodkie i... naprawdę fajne :D
    Anime naprawdę urocze i słodkie, ukazujące skrytą 'miłość' braterską między siostrą, a bratem. O poświęceniu brata, dla dobra siostry i jej hobby. Anime może pozytywnie zaskoczyć i wywołać niekończące się gromady śmiechu, bądź wzruszenia. Strzał w 10, nie ma co. ^^
    • oliwa 27.09.2011 04:00:28 - komentarz usunięto
  • manami 26.09.2011 02:50:33 - komentarz usunięto
  • carta 25.09.2011 02:05:20 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Yetik 7.09.2011 13:45
    Z początku Ore­‑no Imouto może się wydawać nudne, ale po ostatnim odcinku aż serce ściska, że to już koniec ;3.

    Irytuje mnie, że wszyscy narzekają na zachowanie Kirino i Kyouske. Jak dla mnie to ta dwójka jest chyba największym plusem tego anime (przynajmniej w jednym anime siostra nie leci na swojego brata). Poza tym zachowują się jak typowe rodzeństwo.  kliknij: ukryte 

    Animacja jest świetna, muzyka wpada w ucho, bohaterowie drugoplanowi też zapadają w pamięć. Poleciłbym to anime wszystkim, ale wiem że są gusta i guściki i pewnie nie każdemu spodoba się ta produkcja. Jednak dla mnie to strzał w 10.
  • Avatar
    A
    Novalogic 4.09.2011 01:25
    Irytacja do potęgi...
    Nie mogę niczego zarzucić grafice czy oprawie muzycznej, opening i ending również trzymają poziom. Fabuły w tego typu seriach również nikt się nie spodziewa, nie jest ona sednem podobnych anime. Niestety był w tym wszystkim jeden element, który potrafił krew we mnie zagotować – zachowanie Kirino, a w zasadzie nie tyle jej zachowanie co fakt, że jej brat wciąż, wciąż i bez końca pozwalał traktować się gorzej niż psa, pomimo niewątpliwej inteligencji, którą można było u niego wyczuć w co poniektórych scenach. Poza tym irytowały również niektóre dyskusje. Z założenia miały być pouczające, poważne, jednakże nie trzeba jakoś dokładnie ich analizować by wyłapać masę błędów logicznych, rzeczowych, pomijanie wielu istotnych faktów, oczywistych argumentów etc. etc. Wymieniać można długo.

    Pojedyncze sceny komediowe – nie było ich wiele, jednakże od czasu do czasu się przewijały – trzymały poziom i można zapisać je na plus. Ogólnie nie wiem czy mogę komuś to anime polecić. Za mało w nim gagów żeby nazwać dobrą komedią, brak w tym fabuły czy inteligentniejszych dialogów by określić jako ciekawą historię. No, chyba, że szukacie tytułu niemalże dokumentalnego na temat gówniarskiego zachowania dzieci w wieku gimnazjalnym. Wówczas – Itadakimasu
  • Avatar
    A
    Lisu 3.08.2011 13:03
    Ja także polecam to anime każdemu kto chce się oderwać i zrelaksować. Jest tu miła i przyjemna dawka humoru.
    Ogólnie co do samego anime zgadzam się z recenzentem po za jednym szczegółem a mianowicie zachowania bohaterki pod koniec serii, owszem pozostaje przy swoim nieugięta ale docenia pomoc brata i jest dla niego trochę milsza. Oczywiście wolałbym by podkreślili to w jakiś lepszy sposób bo moja ocena by automatycznie wzrosła.
    Jestem także zadowolony że dorobili te 4 specjale (True Ending) Gdyż dzięki temu to anime doszło do końca tak jak w nowelce a nie jak to Sobie zażyczyli producenci w 12 odcinku ;)
    Moja Ocena oczywiście 8/10

    I taki mały dodatek – serie polecam ale młodzieży starszej tak od 15­‑16 lat w wzwyż gdyż te młodsze mogą nie wszystko zrozumieć w tej zagmatwanej serii ^.^
  • Avatar
    A
    bassty 24.05.2011 12:54
    Anime to poleciłbym na odprężenie,zachowanie głównej bohaterki Kirino można przyjąć do świadomości w związku z…jej wiekiem(gównażeria,kazdemu to przechodzi w końcu).Z postaci najbardziej irytowała mnie Minami ,zaś najbardziej przypadł mi do gustu Kyousuke -zwykły gość, który non­‑stop musi znosić fochy siostry ale jednak jej pomaga.Anime to serwuje całkiem niezła porcje śmiechu,niektóre teksty rozbiły mnie totalnie.Fakt to nie Genshiken ale Genshiken mnie nudził(był zbyt normalny) zaś to nie,taki mój typ – proste bez skomplikowanej fabuły,troche śmiechu i pozytywne zakończenie – co do tego…sam nie wiem co tu takiego GOOD w tym endzie ale należy się tego doszukiwać w sytuacji- siora nie wyjeżdza więc jest spox(chyba o to chodzi).Tak g'woli wyjaśnienia.
  • Avatar
    R
    mr.Radek 9.05.2011 19:03
    Recenzja ogólnie dość dobra, chociaż osobiście nie przypominam sobie żadnych wątków haremowych – braciszek raczej trzymał się od tego z daleka, a dziewczyny (pzoa Minami) wcale się tak do niego nie lepiły. Może oglądałem to po prostu już tak dawno, że pozapominałem część rzeczy, moze też po prostu nie zwróciłem na nie uwagi już podczas oglądania… Poza tym jednak zgadza się – seria jest naprawdę dobra, i gdyby nie postać Kirino, byłaby jeszcze lepsza.
  • Avatar
    A
    otakupl 8.05.2011 21:21
    komedia na tak
    Nie podoba mi się to, a to… bla…bla…bla… etc.
    Osobiście z założenia nie szukam w anime ambitnych treści, za to dobrych komedii sobie nie odmawiam.
    Jako, że najlepsze są te najbardziej abstrakcyjne, w powyższym nie mam zbytnio na co narzekać. Jak ktoś poszukuje czegoś realistycznego to tradycyjnie odsyłam do „Welcome to the NHK!”, bo tu nie ten adres…
    A na koniec drobna uwaga -> rozumiem, że ktoś nie „czai”
    klimatu japońskich „gierek”, należałoby jednak dodać, iż poza tematyką ero, są również inne i to posiadające fabułę taką, że mózg się zaczyna gotować, a schemat gry jest taki sam jak w każdej grze „randkowej” ;)
    PS. Przede wszystkim polecam tu Ever17 i Remember11, bo naprawdę warto…
  • Avatar
    R
    peregrinus 8.05.2011 17:32
    ??
    Jeżeli recenzja odnosi się do 12 pierwszych odcinków to należało by zmienic czas trwania, który obecnie wygląda tak: 16 (12×24 min, 4×24 min), gdyby jednak obejmowała ona również (zresztą wspomniane) speciale, to chyba należało by z nią, przynajmniej formalnie, poczekac do ich wyemitowania, a nie opisywac, z tego co mi wiadomo, nieukończoną serię.
    Zatem pytanie: to jest recenzja 12 czy 16 odcinków?
    • Avatar
      Avellana 8.05.2011 17:50
      Re: ??
      Recenzja jest pisana na podstawie tego, co jest dostępne w tej chwili – czyli czternastu odcinków. Prawdę mówiąc, zastanawiałam się nad tym, ale doszłam do wniosku, że nie widzę większego sensu w czekaniu na ostatnie odcinki specjalne – z oczywistych powodów nie mogę dokładniej przeanalizować ich treści w recenzji (spoilery, te sprawy), a tak czy inaczej nie zmieniają one specjalnie mojej oceny końcowej i opinii o serii.
  • Avatar
    A
    zensc 17.02.2011 15:27
    szkoda czasu
    Jeszcze nigdy obejrzenie 12 odcinków nie zajęło mi 5 dni. Jak dla mnie komedyjka była bardzo kiepska. Polecił mi to znajomy porównując do Genshikena i tematyki otaku, aczkolwiek do pięt to nie dorasta Genshikenowi. Główny bohater strasznie mnie irytuje,  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Eiko 8.05.2011 16:35
      Re: szkoda czasu
      Zgadzam się z powyższą wypowiedzią w zupełności. I tak gratuluję dotrwania do końca. Ja odpadłam po 8 odcinku (chociaż sama się sobie dziwię, że nie rzuciłam tym wcześniej, chyba ciągle myślałam, że może się jeszcze poprawi).
  • Avatar
    A
    Braciszek 6.02.2011 22:01
    #1 komedia
    Ostatnimi czasy oglądałem wiele mniej lub bardziej podobnych komedyjek i ta szczególnie przypadła mi do gustu.

    Na szczególną uwagę zasługują tu postacie, zwłaszcza Kyousuke i Kuro Neko, perfekcyjna mimika i głosy aktorów. Praktycznie każda postać obdarzona była wyrazistym i dość oryginalnym charakterem. Przyczepić mógłbym się tylko do panny Tamury, jakoś nie mogłem znieść jej głosu i zachowania.

    Fabuła, jak i akcja są na bardzo dobrym poziomie, co chwila jesteśmy świadkiem jakiejś zabawnej sytuacji. Dziwią mnie osoby widzące w tym anime obleśny kaziorodczy związek, gdzie przecież każda z postaci zaznacza iż nie jest to ich intencją i ich zachowanie faktycznie mało co odbiega od dobrze ułożonego rodzeństwa. Przyczepiłbym się jedynie do scenki z 4 odcinka i nie dlatego, że mnie odrzuca, lecz kompletnie nie wpasowuje się w klimat całego anime.

    Grafika bez zarzutów a muzyka czasem perfekcyjna a czasem niestety fatalna(np łupanka gdy Kyousuke goni Kirino uciekającą z domu po kłutni z ojcem)

    Serię obejrzałem już 3 razy i planuję obejrzeć jeszcze nie raz gdyż dostarcza na prawdę wiele zabawy. Z mojej strony 10/10
    • bodzio 17.02.2011 15:30:17 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Alart 16.01.2011 16:10
    OVA
    Oreimo to 12 odcinków. 4 kolejne to OVA. Odróżniacie i bardzo dobrze, więc warto poprawić.
  • Avatar
    A
    bredny 11.01.2011 22:07
    Super 10/10
    Cudowna komedia. Wspaniali bohaterowie. I ta siostra kochająca kazirodcze anime.
  • Avatar
    A
    kuroioni 4.01.2011 00:44
    calkiem niezle, 8/10
    Maa.. jak dla mnie 8 na 10. Nie jest to zaden majstersztyk i mnie takze, podobnie jak osobe komentujaca pode mna, te ciagle, nieustanne, nieznikajace rumience do szewskiej pasjii doprowadzaly..
    Ale z drugiej strony rzadko sie czlowiek natyka na taka hm.. „mila” serie ktora dotyka takiej, jakby nie bylo, ..problematycznej tematyki, wrecz tabu. Dla mnie jest to duzy plus, a delikatnie sugerowane w tej serii uczucia bynajmniej mnie w zaden sposob nie odrzucaja. Jak dla mnie dopuki uczucie miedzy dwojgiem ludzi jest prawdziwe nie ma za bardzo znaczenia kim oni sami sa – ksiadz i ministrant, nauczycielka i uczen, siostry, czy zwyczajna para – ludzie bogaci, biedni, madrzy, glupi… milosc jest w koncu slepa, nie? ;)
    Ale wracajac do tematu – uwazam, iz jest to anime o akceptacji. Pomijajac juz teraz watek milosci miedzy rodzenstwem, jest tez sprawa samego hobby Kirino i tego, w jaki sposob najpierw Kyousuke a pozniej jej najlepsza przyjaciolka na nie reaguja. Takze pod tym wzgledem to anime przedstawia soba cakiem duza wartosc. Tolerancja jest wg mnie sprawa najwyzszej wagi. Dlatego tez uwazam, ze im wiecej powstaje anime, w ktorych wlasnie naswietlona zostaje ta cecha, ktore pokazuje ze mozna dojsc do porozumienia nawet jezeli sie czegos nie popiera/nie rozumie (tak jak w tym przypadku wygladala sytuacja z przyjaciolka Kirino), tym lepiej. W koncu chyba tylko wlasnie ciagle wystawianie na swiatlo dzienne coraz to nowych tematow „tabu” moze spowodowac ich ostateczne przelamanie.
    Co poza tym… no tak, grafika. Calkiem niezla, bardzo przypadla mi do gustu kolorystyka. Uwazam, iz w pewien sposob bardzo przypomina ta w Kaichou wa Maid­‑sama (co tez wg mnie bylo jednym z najwiekszych plusow tamtej serii^ ^). Muzyka.. hm. Nie odnotowalam zadnego szalu, czyli chyba taka raczej przecietna byla, nie? I nie jest to zla rzecz, raczej bym powiedziala, ze przyjemnie wtopila sie w calosc anime. A tak na marginesie – kazdy (albo prawie kazdy?) odcinek ma swoj wlasny ending? Niezle.
    Tak wiec ogolnie anime raczej godne polecenia – i to nie tylko ze wzgledow edukacyjno/swiatopogladowych, ale rowniez jako czysta rozrywka. W koncu to *jest* komedia :D
  • Avatar
    A
    mon 28.12.2010 21:35
    Raczej kiepskie...
    Niby nic się nie dzieje, ale wszyscy wiedzą jaki jest podtekst tego anime. Jakoś takie motywy mnie nie kręcą, a jeśli mam być szczera to już dawno nie widziałam w żadnym anime tyle irytujących postaci. Ich zachowanie wydawało mi się nielogiczne, bo  kliknij: ukryte . No i te utrzymujące się rumieńce na mordkach bohaterów działały mi na nerwy. Powiem więcej­‑ich policzki wyprowadzały mnie z równowagi.
  • Avatar
    A
    Karin 28.12.2010 20:53
    Świetne
    Kiedy postanowiłam obejrzec to anime i popatrzyłam na rodzaj zobaczyłam ecchi więc od razu pomyślałam o jakimś molestowaniu itp. Ale samo anime dużo ecchi z ecchi (że tak powiem) w sobie nie ma. Świetna kreska i dużo humoru . Po prostu boskie, jedno z lepszych jakie oglądałam.
  • Avatar
    A
    Dr Feline 23.12.2010 18:33
    Anime nie tylko na jeden raz...
    Zanim porządnie zacznę: kilka razy spotkałem się z narzekaniem na długi tytuł anime, którego trudno zapamiętać. Heh… Fajnym lekarstwem jest nauka języka japońskiego, która w pewnym sensie w „magiczny” sposób ułatwia zapamiętanie tak naprawdę prostych słów.
    Dobra. Dosyć czepiania się. Albo i nie.
    Przejdźmy do głównego wątku.
    Anime jakoś z nowymi pomysłami jakoś nie wyskakuje, nie bombarduje może niesamowitą innowacyjnością, ale ogólne wykonanie jest świetne. Po kolei.
    Fabuła: otaku i bratersko­‑siostrzane więzi, emocje, szczypty lolikon'u które konesera anime raczej nie powinny w ogóle oburzać. Japonię i anime trzeba w pewnym sensie zrozumieć i wczuć się umysłowo w Japończyka, inaczej błagam was pesymistyczni krytycy którzy jeszcze tak naprawdę nie „dorośli” do oceniania takich produkcji, zajmijcie się lepiej amerykańskimi, albo rodzimymi filmami czy coś. Ogólnie różnorakie anime pełne jest takich „smaczków”.
    Wracając… Fabuła ma pewne cząstki z filmu „Densha Otoko” czy też coś z anime „Lucky Star” i jeszcze troszkę z „KissXsis”. Dwa pierwsze tytuły są dla mnie mistrzostwem świata, trzeci jest dobry. A omawiane główne anime, tak naprawdę daję pomiędzy tą „najwspanialszą parą” i „dobrą trójką”.
    Ale chotto matte kudasai. Wydałem już prawie końcową ocenę, a nie wymieniłem jeszcze innych ważnych składników.
    Grafika: widoczna prostota, aczkolwiek nie jest wkurzająca i „przejdzie ze smakiem”.
    Postacie: raczej żadna mnie nie zawiodła. Jako mistrzowie jednak przechodzą główni bohaterowie, czyli „nietypowa”, interesująca Kirino Kousaka oraz niezastąpiony Kyousuke Kousaka, a także absolutna perełka jaką jest Ruri Gokou czyli Kuroneko, która jest wręcz nie do opisania.
    Ścieżka dźwiękowa: raczej nie budzi zastrzeżeń, użyczone głosy postaciom jak najbardziej są „zgrabne”, strona muzyczna którą cechuje również zmienność przy ED, jak najbardziej zadowala moje uszy, zwłaszcza ten ED z ostatniego odcinka, czyli Taketatsu Ayana i jej utwór pt. „Tadaima”.
    Za chwilę wystawiając ocenę, dodam jeszcze iż przewrażliwienie scenami z czwartego odcinka jest jak najbardziej niesamowicie absurdalne i śmieszne. Przecież takie sceny jakie tu ujrzałem, wypadają (gomennasai za wyrażenie) cholernie niewinne, w porównaniu ze scenami z innych anime z tematyką ecchi. Pomijając to, moim zdaniem twórcom chodziło o pokazanie pewnej raczej źle zrozumianej sytuacji i zakłopotania niż kazirodztwo.
    A więc moja końcowa ocena to tak 8 / 10.
  • Avatar
    A
    bakemono 21.12.2010 16:24
    W sumie to nie mam na co narzekać,choć szemrany jest tu troche układ brat- siotra i nie mówie tu o tych wszystkich wybrykach Kyosuke(tu jest dla mnie wszystko zrozumiałe i normalne) ale raczej o zachowaniu Kirino,czyżby fabuła gier nie pozostała tylko na ekranie??to be continued…nie ma co się zastanawiać nad fabułą w serii typowo rozrywkowej.Kontynuacja zapewne będzie (nie znana mi jest manga, o ile istnieje) więc i tam się wszystko wyjasni.Co do epizodu 4 : ludzie jak można się nie domyślić o co chodziło,nawet z subami jak to Moon napisał „od fanów dla fanów” po skojarzeniu(co naprawde nie było jakimś heroicznym wyczynem)pewnych faktów które doprowadziły do takiej sytuacji (sama minka Kirino wsytarczyła)obraz celu Kyousuke staje się jasny i NORMALNY(choć w pewnym sensie masochistyczny ,sytuacja analogiczna do tej z ojcem).Co do humoru to jest pare okazji żeby się roześmiać.Co do kreski to nie mam zatrzeżeń – typowa,ale miła dla oka.OST – bylo w ogóle jakieś??Podsumowując: szału nie ma ale tragedii też nie ma.Ocena – hmmmmmmm 7.Chyba najbardziej uczciwa.Jak zwykle może trochę zawyzona ale to ocena zwykłego widza a nie recenzanta.
    Apropo postaci : jedyna która szczerze znienawidziłem to była Manami – jako kolejna trafia do wora pełnego kawaii – tasukete – uprzejmych do granic mozliwości i nie mających za grosz charyzmy i pewności siebie postaci.Jak można zauważyć nie pasuje mi taki typ bohaterów.
  • Avatar
    A
    azu 20.12.2010 22:55
    całkiem,całkiem
    xxxxxxx nawet fajna seria, fakt, nie jest arcydziełem,ale…  kliknij: ukryte Oglądając, jakoś nie mogłam wczuć się w rolę Kirino, znacznie bardziej podobała mi się Kuroneko. Okropnie zazdroszczę głównej bohaterce takiego brata :). Zachowanie Kyosuke jest chyba najlepszą rzeczą w tym anime :). Jednakże scena finałowa… jest naprawdę fajna :).  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    THeMooN 20.12.2010 21:23
    Przeciętne...
    Krótko i na temat. Anime jest co najwyżej przeciętne. Nie oglądałem tego z wypiekami na twarzy ale też nie usnąłem podczas oglądania. Nawet nie bardzo wiem jak to ocenić, chyba póki co 6/10 z dużym prawdopodobieństwem obniżenia oceny o 1. Postaci są tu dość irytujące, jednakże z charakterem co nie pozwalało mi serii porzucić po pierwszych odcinkach. Tak czy inaczej, anime nie dla wszystkich.
  • Avatar
    A
    Ciku 20.12.2010 20:17
    Po 3 odcinku myślałem, że nie dam rady tego dokończyć, ale jakoś dotrwałem do końca. Seria średnia, czasami strasznie nudna, że musiałem przewijać. Co do postaci – Kirino i Ayase(mimo jej krótkiego czasu na antenie) lądują w worze najbardziej irytujących i marnych postaci jakie dane mi było oglądać. Grafika i muzyka takie sobie. Największym plusem dla tej serii dla mnie jest seiyū, aż 6 osób przy których głosie ogląda mi się o wiele lepiej tutaj wystąpiło i to chyba dlatego wytrwałem do końca :)
  • Tabitha 27.11.2010 02:23:25 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Alart 21.11.2010 02:52
    Dziwne, ale Oreimo jest bardziej interesujące niż niektóre przygodowe anime. 7 odcinek obejrzałem i się zdziwiłem że już koniec.
    Polecam.
  • Avatar
    A
    Assin 9.11.2010 16:03
    Jak wszyscy tacy moralni to niech po prostu nie oglądają takich rzeczy. Poczucie humoru każdy ma inne, a według mnie 5 odcinek właśnie odbiegł formą od poprzednich co mu na dobre nie wyszło.
    • Avatar
      gawron89 9.11.2010 19:45
      akcje jak w odcinku 4 i w ogole caly fanservis jest fajny, wszyscy wiemy ;D  kliknij: ukryte 
      a to ze 5 odcinek byl inny jest pewnie spowodowane tym ze to juz prawie polowa serii i trzeba w koncu zaczac watek fabularny,  kliknij: ukryte 
      bede ogladal to dalej bo jest w tym cos fajnego… pewnie chodzi o ladna czcionke w creditsach :D
      • Avatar
        Assin 9.11.2010 20:08
        Zgadzam się,  kliknij: ukryte 
        ale jak dla mnie mogła by być to seria 24 odcinkowa :D
      • Avatar
        THeMooN 9.11.2010 20:19
        Polskie tłumaczenie...
        Właśnie tak, tak się kończy oglądanie anime z polskimi napisami od fanów dla fanów… „zakochany w siostrze”?! A może by tak obejrzeć angielski sub i domyślić się że on mówi o BRATNIEJ MIŁOŚCI? Przetłumaczę wam to: „Hobby Kirino naprawiło więzy między nami”... „nareszcie staliśmy się prawdziwym rodzeństwem”... „kocham moją siostrę!”... tak, powiedział to ale miał tu na myśli BRATNIĄ MIŁOŚĆ.
        • Avatar
          gawron89 9.11.2010 22:16
          Re: Polskie tłumaczenie...
          bratnia milosc to nic zlego, co nie? ta kolezanka ayase jest japonka i sadzac po reakcji inaczej to chyba zrozumiala niz pisze w tych subach, teraz wszyscy beda go postrzegac jako hentaica ale to nie wazne bo nie powiedzial nic co by wykraczalo po za „bratnia milosc”.
          nie musze mie angielskich subow by wyczuc co sie dzieje na ekranie, on tam napewno powiedzial co czego nie powinien, trzymam sie mojej wersji
          • Avatar
            THeMooN 9.11.2010 22:28
            Re: Polskie tłumaczenie...
            A co? To źle że brat kocha swoją siostrę? Ja też kocham swoja siostrę… jako SIOSTRĘ. A to że przyjaciółka Kirino zrozumiała to tak a nie inaczej… cóż, dokładnie tak to miało wyglądać, to miało być źle zrozumiane. Gdyby nie ten zabieg, anime straciłoby na oglądalności, na fabule, na nietypowym dla nas zachowaniu i ogólnie oślinieni otaku nie mieliby się do czego ślinić. Nie bronię ci się trzymać swojej wersji ale skoro oglądasz to oglądaj dokładnie. To anime to typowy przedstawiciel „komedii­‑nieporozumień”.
            • Avatar
              lala 15.03.2011 17:06
              Re: Polskie tłumaczenie...
              czy wy nie zauważyliście, że te jego wyznanie było zmyśloną historyjką mającą na celu uspokojenie ayasse i zrzucenie całej winy z kirino na kyousuke? nawet sama ayasse to zrozumiała w ten sposób, czego można domyśleć się po zobaczeniu smsa którego dostał kyousuke od ayasse.
  • Avatar
    A
    gawron89 5.11.2010 22:41
    jestem po 5 epku i mam mieszane uczucia, scenka w 4 byla lekko niesmaczna i mam nadzieje ze nie bedzie tego duzo. o reszcie nie ma co gadac bo duzo tam narazie nie ma, ledwo wlanczam, a tu juz creditsy leca, wieje nudaaaa.
     kliknij: ukryte 
    relacje brat­‑siostra to nie jest temat na anime z gatunku komedie ecchi, to nawet smieszne nie jest. nie mam pojecia dlaczego w ogole to wlaczylem. ale jak zaczolem to skoncze…
    czekam na kox recke ktora to „profesjonalnie” podsumuje ;P
  • Agathe 2.11.2010 20:21:38 - komentarz usunięto
  • bredny 31.10.2010 22:03:44 - komentarz usunięto
    • THeMooN 31.10.2010 23:48:45 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    would 28.10.2010 10:06
    odcinek 4
    nie oglądajcie odcinka 4. czy oni te <ciach> momenty incest muszą wszędzie wpychać? liczyłem, że to będzie raczej parodia takich animców, która zgrabnie ominie podobne sceny.
  • Anonimowy czytelnik 19.10.2010 19:40:52 - komentarz usunięto