Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Toaru Majutsu no Index 2

  • Avatar
    A
    Nikodemsky 17.04.2014 02:50
    Pierwszym sezonem byłem niespecjalnie zainteresowany, przeciągnąłem do końca i pomyślałem, że choćby dokończę historię tym drugim sezonem… nie spodziewałem się specjalnie poprawy względem jedynki ale tutaj jest praktycznie to samo – te same błędy, segmenty utrzymane też tak samo(na zasadzie „co chwilę musi się pojawić ktoś nie wiadomo skąd i nie wiadomo po co”). Brak „punktu kulminacyjnego” całości jakoś w ogóle nie zachęca, do dalszego śledzenia historii.

    W ogóle jakoś nie w sos mi non­‑stop oklepywanie żeńskich postaci( kliknij: ukryte ), „wzniosłe” monologi głównego bohatera(to już było męczące w pierwszej serii) oraz brak jakiegokolwiek progresu tak prawdę mówiąc, niby pod koniec coś tam zaczyna się dziać w tym kierunku ale nie zostawili nic, poza otwartą bramą do 3 sezonu(który nie wiadomo czy się pojawi).

    Animacja trzymała się na dobrym poziomie to akurat trzeba przyznać ale ciężko znaleźć mi inne pozytywy :\

    Ode mnie wyciągnięte 6/10, obejrzeć i zapomnieć.
  • Avatar
    A
    bassty 29.11.2012 11:04
     kliknij: ukryte wszystko w tym temacie .Całkiem słuszne pobudki xD co prawda można to interpretować jako niszczenie ich normalnego życia ale myślę że w tym wypadku byłaby to nadinterpretacja. Zresztą nadinterpretacją byłyby prawdopodobnie analizowanie czegokolwiek tutaj.
    • Avatar
      Zegarmistrz 29.11.2012 15:12
      Konkretnie: Krzyż Świętego Piotra daje radość za pomocą masowego prania mózgu.
      • Avatar
        bassty 30.11.2012 10:06
        dziękuje za uściślenie ;P Akcelerator – tak w porządku ale dalej na końcu każdej walki główny bohater musi wygłosić mowę. Jadą po patosie na ostro.; „nie wiem dlaczego to robie ale to zrobię bo chce to zrobić!” – Kamijyo Touma.
        • Avatar
          Altramertes 1.12.2012 09:56
          To jeszcze nie patos. Patos to jest w noveli, gdzie masz długi na kilka linijek monolog umoralniający o tym, jaki to świat okrutny, jaka to przyjaźń piękna i jakie to złote serce ma ten, co próbuje ratować innych. Serio, 2 sezon przegina, ale tylko dlatego, że postanowiono lepiej adaptować przemowy ToMAN'a ;P
  • Avatar
    A
    Iskierka 26.05.2012 00:26
    Super.
    Początkowo się zanudziłam, ale kilka ostatnich odcinków śledziłam z zapartym tchem. Pierwsza różnica z 1 serią to nastrój- tutaj jest zupełnie inna bajka, lecz wcale nie gorsza. Moje ulubione momenty obu serii to poczynania Akceleratora- to najbardziej interesująca postać jaką poznałam na przekroju wielu oglądanych serii (nie, nie 10 i że taka niby znawczyni lecz prawie 200). No i Misaka z siostrzyczkami… Na prawdę polecam zapoznanie się z tą serią. Częste skargi na To Aru Majutsu no Index II dotyczą fabuły- ja za to przyjęłam ją w miarę dobrze. Lubię chaos, bo wtedy można skorzystać z inteligencji i wyobraźni- wiecie, tego, co odróżnia nas od zwierząt. Dla niektórych jak dla mnie ta „fragmentaryzacja” jest co najmniej kusząca, nie odrzucająca. Bo wiecie, może to nie chodzi o to, że jest źle zrobione, lecz, że trzebaby spojrzeć z innego punktu widzenia? Najsłabsze wydawały mi się fragmenty z siostrami zakonnymi, ale jak tylko na horyzoncie pojawił się Szarowłosy Anioł Zagłady (tak, tak Akcelerator) wbijałam się w odcinek i spijałam każdą sekundę. Największe wkurzenie moje na tę serię to patetyczność głównego bohatera, ale jakoś to przełknęłam. W ogóle go nie polubiłam- a Indexu, która w 1 serii była bardzo urocza, tu nieco straciła na swoim czarze… I mimo wszytko brakuje tu choćby interesujących momentów z 1 serii, kiedy przechodziła na tryb automatyczny- ale przyznam, że z nawiązką nadrabiają to siostrzyczki :)
    Moja ocena to 7/10. Długo zapamiętam to co dały mi fragmenty akcji tej serii- czyli inwencję, wenę i tonę burzliwych rozmyślań. Bo to po to są w końcu anime. By się rozwijać :)
  • Avatar
    A
    Czajuś 17.05.2012 14:34
    Jestem osobą tolerancyjną i często przymykającą oko na niedoróbki fabularne czy logiczne. Zwykle zwracam uwagę na czysty „miodek” serii, dlatego średnio daje ciut wyższe oceny niż jacyś recenzenci, krytycy, whatever. W Toaru jednak zostałem przygwożdżony abstrakcyjnością wydarzeń. Pomysł na 1 i 2 serię – ok. Stworzone postaci – mogą być. Grafika? Świetna! Gorzej już z fabuła i „realnością wydarzeń”. Nie mam nic przeciwko fragmentaryczności wydarzeń, jednak JAKIKOLWIEK nurt przewodni by się przydał. I teraz kwestie religijne… Jestem ateistą i to tym z rodzaju bojujących ( zapalniczka i kościoły to jedno z moich marzeń :P), jednak to co się działo to dla mnie był czysty abstrakt.  kliknij: ukryte 

    Nie wiem co sądzić. Dla mnie obie serie miały ogromny potencjał zaprzepaszczony gdzieś w odmętach głupoty i braku logiczności. A szkoda. Maksymalnie 7 dla obu.
    • Avatar
      michas 17.05.2012 15:56
      Jak dla mnie właśnie ten motyw kościoła katolickiego jest całkiem interesujący.
      • Avatar
        Czajuś 20.06.2012 14:35
        No nie do końca. Bardzo jeży mi się włos na karku gdy Japońce biorą się za kulturę europejską. Z katoli zrobioną straszliwych imperialistyczny fanatyków, co tym bardziej boli, że inne kościoły zrobiono… grzeczniej. Zły kościół? Nie ma problemu, ale wtedy jeśli sięgają po prawdziwe nazewnictwa kosciołów, niech każdy ma coś za uszami ;).
    • Avatar
      Qizder 15.02.2013 10:10
      To że wystepowal kościół i takie tam to mnie nie rusza.
      (Pewnie dlatego że jestem ateistą i mam wyjątkowo niepochlebną opinie o instytucjach wiary jako takich) Problemem są „drobne” niedoróbki logiczne.  kliknij: ukryte  Brak bezwładności dla fragmentów golema też zabawne. Oraz ta konieczność niszczenia zaklęć poprzez uderzenie kiedy wystarczy muśniecie prawej ręki. Żeby nie było całokształt serii oceniam bardzo dobrze tylko szkoda że twórcy przy pewnych rodzajach czynnosci wyparli sie logiki.
      • Avatar
        Czajuś 21.02.2013 11:50
        Też jestem ateistą i to takim rasowem – bez chrztu czy komunii :). O kościele opinie mam taką, że kultura wymaga ode mnie bym na głos jej nie mówił. Problem jest taki, że nie odpowiada mi bardziej wyważenie jakie oni użyli. Niech zrobią mroczny i fanatyczny kościół, mnie to ni grzeje ni ziębi, ale niech będa konsekwentni wobec całej reszty, a nie tylko że katole są wredni i źli ;).
        • Avatar
          Saber 22.02.2013 06:52
          Zgadzam sie bardzo .-. Te przebrzydle siostrzyczki z katolickiego w tym anime były dla mnie najgorszymi postaciami, które na dodatek nazywają swój kościół tak jak nazywaja.. Ja chyba jednak widzę różnice. Odpycha ten fakt,a ta czesc wiary została postawiona w najbardziej beznadziejnym świetle. Zaś same zakonnice z toaru sa u mnie na czarnej liscie.
  • Avatar
    A
    Sonaru-ssj 17.04.2012 19:56
    Bardzo fajne anime dużo chumoru i akcji. Czy będzie może kontynuacja??
    • Avatar
      Altramertes 17.04.2012 21:50
      Zapowiedziano film kinowy, który jednak będzie spin­‑off'em, a nie kontynuacją.
  • Avatar
    A
    Subaru 30.03.2012 14:21

    No nie trafia to do mnie. Seria pełna akcji ocierających się o absurd (lub nimi będącymi), ale magia man swoje prawa, więc nie narzekam.

    Nie trafiają do mnie zakonnice na platformach i w zawodowych sukniach powyżej kolan. Jeśli nabijać się, to już wolę wcielenia osób duchownych rodem z „Hellsinga” czy „Black Lagoon”.

    Główny bohater jest taki, jak ma być, czyli niesamowicie odważny lub głupi (do wyboru), wygłasza patetyczne wstawki (z których nie zrezygnował po pierwszej serii).

    Ogólnie ta seria może się podobać, ale komuś, kto naprawdę niewiele wymaga, jedynie rozrywki i to dziurawej. Mnie nużyło.
  • Avatar
    A
    Pio1234 11.03.2012 19:26
    wg.m
    mi się podobało i bardzo czekam na dalsze części i próby przeniesienia tej noweli na ekrany telewizorów. Może chwilami bywało nie najlepiej, ale bywało i niszcząco:D.
  • Avatar
    A
    Yetik 29.09.2011 10:54
    Kanał
    Miałem coś napisać o tej serii jak ją skończę, ale chyba nie dam rady. Nie rozumiem jak to się może ludziom podobać (w mniejszych dawkach może i jest to do zniesienia ale ...).

    Najbardziej irytującą postacią jest chyba Touma. Główny bohater ma naprawdę coś nie tak z głową i ratuje każdą dziewoję jaką spotka. Pikuś że połowa z nich wcale tego nie chce a druga połowa chciała go przed sekundą zabić. Pod koniec pierwszej serii uzbierał mu się już niezły charemik i podejrzewam że pod koniec drugiej serii nie będę w stanie zliczyć ich na palcach obu dłoni.
    I to ciągłe powtarzanie, że ma takiego pecha. Irytujące. Jak na osobę za którą niewiasty robią maślane oczy i wyskakują z ciuchów to wydaje mi się że ma niezłego farta ;3
    No i oczywiście te jego wykłady moralizujące podczas walk. To jest dobre a to jest be, tak można robić a tak nie.


     kliknij: ukryte 


    Fabuła też jest głupia jak but. Nie będę nawet tego opisywał bo nie chce spoilerować masochistom, którzy zdecydują się na obejrzenie tego „dzieła”.


    AAAA no jestem po prostu wściekły. Chyba po raz ostatni wybierałem anime kierując się oceną na Tanuki.
    U mnie cała seria dostaje 3. Całość ratuje Misaka i Kuroko, które nie pojawiają się za często. Jak ktoś lubi fan servis to może dodać jeszcze jedno oczko bo w drugim sezonie dziewczęta mają czym oddychać i bez przerwy świecą tyłkami.
    • Avatar
      Ellerena 11.03.2012 21:50
      Re: Kanał
      O, witaj bratnia duszo!
      To jedno z najidiotyczniejszych anime. I to nawet nie zabawne.
      Touma… musiałabym za długo kląć. Dość, że idiota.
      Antagoniści byliby dobrzy, gdyby byli źli.
      Ale Accelerator rządzi:P
  • Avatar
    A
    Toster 21.05.2011 18:31
    Dwa sezony za mną a więc skoro postanowiłem poświecić swój czas na tą serie to postanowiłem coś napisać o niej dla mnie to niestety był stracony czas niewykorzystana i podziurawiona niemająca składu ani ładu fabuła odrzucający głupi bohaterowie tylko Kanzaki i Stiyla polubiłem może jeszcze ktoś się tam przewinął reszta to psychopaci mający sadystyczne skłonności egoistki szowinistki (ale się dostało płci pięknej ;p rozumiem jedna taka postać na anime ale co za dużo to nie zdrowo albo po prostu autor tej produkcji ma jakiś kompleks) oczywiście oprócz chodzącego moralizatora Toume który z początku sprawiał wrażenie że potrafi myśleć podobnie jak jego przeciwnicy. Akcelerator miał taki być i chyba jedyna postać która ma uzasadniony charakter ale reszta na jedno kopyto. Ogólnie co mnie jeszcze wkurzyło to brak nawiązywania jakichkolwiek relacji przez bohaterów, wszyscy są po prostu maksymalnie płytcy biegają strzelają czarują ale nic po za tym konkretnego się nie dzieje.
  • Avatar
    A
    zrobciu 18.05.2011 23:21
    A ja na przekór jestem zadowolony...
    Seria lekka, przyjemna, nie wymagająca wysilania mózgownicy, coś takiego na odprężenie. Nie zawiodłem się na II, pewnie dlatego że niczego po niej nie oczekiwałem. Zgodzę się natomiast z przedmówcami, że jak na Toaru Majutsu no Index, przesadzono z fanserwisem.
    Jak dla mnie świetne, odprężające anime, z wartką akcją. Polecam każdemu kto chce się bawić, nie oczekując „czegoś więcej”.
  • Avatar
    A
    Calm 3.05.2011 17:10
    Oczekiwania
    Nic dziwnego, że po tak wspaniałej pierwszej serii, większość z nas oczekiwała równie świetnej kontynuacji.
    Ja spodziewałam się po Toaru Majutsu no Index 2 czegoś naprawdę wielkiego i to dostałam: wielkie rozczarowanie.

    Pierwsze odcinki (1­‑2)- ciekawość (czekałam na tę serie)
    Następne odcinki (3­‑13)- czekanie na coś lepszego: hasło:„może się rozwinie…” (chodzi tu o te idiotyczne wątki)
    A dalsze odcinki?
    Po raz pierwszy od bardzo dawna obejrzałam anime, w którym liczyłam ile odcinków zostało mi do końca.
    Parę razy zastanawiałam się czy oglądać dalej: „po co mam się denerwować?”
    Przyznaję, od 19 odcinaka WRESZCIE zaczęło się coś dziać. Niestety bez rewelacji, ale jednak.
    No i jest jeszcze kwestia zakończenia, które pozostawia wiele do życzenia (daruje sobie głębszy komentarz, bo krew mnie zalewa).
    Z przykrością stwierdzam, że nie potrafię ocenić obiektywnie tego anime, gdyż (najzwyczajniej w świecie) się zawiodłam. Mimo to próbuje i dlatego uważam, że całość jest TYLKO dobra.

    Ps. Bardzo przyjemna i ukazująca prawdę recenzja ;D
  • olszam 26.04.2011 20:13:01 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Descartes 25.04.2011 17:45
    rozczarowanie
    Wiele sobie obiecywalem po tym sezonie, ale niestety, dostalem historie o dwie klasy nizsza niz ta w pierwszej serii. Calosc sie po prostu nie trzyma kupy, zbyt wiele watkow jest potraktowanych pobieznie, zbyt wiele bierze sie z powietrza, za duzo zapychaczy, zbyt malo protagonisty, brak zakonczenia, brak sensu. Normalnie mam wrazenie, ze nawet railgun jest lepszym anime, a to juz pokazuje, jak bardzo druga seria dwojki mnie zawiodla.
  • Avatar
    A
    Daerian 22.04.2011 23:09
    Magia na antymagicznego
    Patrząc na komentarze widzę ciągle jeden zarzut – nie myślący przeciwnicy, używający magii na kogoś, kto neguje magię…
    Nie rozumiem tego zarzutu zupełnie. Po pierwsze, o samym fakcie istnienia mocy Toumy wie bardzo mała ilość osób – jest ona skrzętnie ukrywana. Ba, jej prawdziwą naturę zna tylko kilka­‑kilkanaście osób na świecie – i nie zalicza się tu sam Touma. Innymi słowy, większość przeciwników na początku walki zwyczajnie NIE WIE, że Touma może negować ich zdolności. Ba, gdyby wiedzieli to właśnie stanowiłoby nielogiczność… łatwo mówić, że powinni się przygotować inaczej mając wszystkie dane dostępne po tej stronie szklanego ekranu.
    Po drugie – czego mają używać, gdy nagle znaleźli się w starciu z kimś, kto neguje ich moce? Walczyć wręcz? Większość z nich tego nie potrafi (w końcu jak wykańcza ich Touma?), a poza tym kto wie, co jeszcze umie Touma? Jeśli robi coś tak niezwykłego jak negowanie zaklęć/zdolności, to może umie je też trwale wyłączać? Tego bardzo bała się Misaka gdy mieli mieć poważny pojedynek w mandze Railgun. Logicznym postępowaniem jest więc próbowanie trzymania go na odległość i szukania słabych punktów. Z czym, jak warto zauważyć, większość przeciwników radzi sobie całkiem dobrze i potrafi stanowić duże wyzwanie dla głównego bohatera, co argumentujący zdają się pomijać.
    W skrócie – seria jest słabsza niż pierwszy sezon, ma swoje braki, ale ten argument jest dla mnie akurat całkiem nielogiczny.
    • Avatar
      yamaguchi 23.04.2011 02:16
      Re: Magia na antymagicznego
      Pozwolę sobie odpisać gdyż to był właśnie jeden z moich argumentów przeciwko temu anime.

      Napisałeś
      o samym fakcie istnienia mocy Toumy wie bardzo mała ilość osób.


      To się zgadza tylko absurd polega na tym, że ten sam wróg, który się przekonał przy pierwszej potyczce z Toumą jak jest bezsilny to przy ponownym spotkaniu zachowuje się dokładnie tak samo. To znaczy nie zrobił dosłownie nic żeby mieć choć minimalnie większe szanse na wygraną. Nadal uważasz to za logiczne. Odnośnie walk gdzie faktycznie wróg jest niesamowicie zaskoczony zdolnością Toumy można już spojrzeć na to trochę inaczej. Jednak mimo wszystko nawet w takich przypadkach jeśli wróg potrafi pomyśleć (a nie tylko walczyć wyłączając przy okazji rozum) to pokonanie kogoś takiego jak Touma nie powinno stanowić żadnego problemu nawet dla zakonnicy loli. Zresztą dostał od niej bezpośrednie trafienia (bez porównania mocniejsze niż uderzenie pięścią po gębie), a po chwili magicznie odzyskał moc i ją pokonał.

      Po drugie – czego mają używać, gdy nagle znaleźli się w starciu z kimś, kto neguje ich moce?


      Kim jest Touma i jaką ma umiejętność oprócz niwelowania mocy nadprzyrodzonych ?
      Czy jego siła fizyczna jest ogromna ? Czy jego intelekt jest niesamowity ? Czy potrafi obracać moc wroga przeciwko niemu ? Czy potrafi robić cokolwiek innego oprócz bicia pięścią po twarzy ?
      Czy ma cokolwiek co by mogło nadać sens temu, że jest on wielkim herosem i pokonuje dosłownie każdego ? Ja nie widzę u niego takiej cechy.

      A skoro jej nie ma to jaki problem zastrzelić dzieciaka, przebić go mieczem, uderzyć cegłą w łeb czy zrobić cokolwiek innego ? A może ktoś znajdzie argument, że żaden mag nie ośmieli się skorzystać z takich metod bo to uwłacza jego godności i przeczy jego zasadom ? No bo przecież mag używa tylko magię :)

      • Avatar
        Daerian 23.04.2011 22:27
        Re: Magia na antymagicznego
        To się zgadza tylko absurd polega na tym, że ten sam wróg, który się przekonał przy pierwszej potyczce z Toumą jak jest bezsilny to przy ponownym spotkaniu zachowuje się dokładnie tak samo.

        Hmm… z kim Touma walczył jak na razie więcej niż raz… z Biribiri? Accelerator – nie, Styil – nie, Tsukimikado tym bardziej nie… w zasadzie z kim miał okazję walczyć na poważnie więcej niż raz? Ktoś się zapewne znajdzie, ale piszesz tak, jakby ciągle goniło kilka tych samych osób…

        Czy ma cokolwiek co by mogło nadać sens temu, że jest on wielkim herosem i pokonuje dosłownie każdego ? Ja nie widzę u niego takiej cechy.

        Duuuuży spoiler…
         kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Qizder 15.02.2013 10:40
          Re: Magia na antymagicznego
          Załużmy że żaden przeciwnik nie zna mocy Toumy na początku walki. (Co jest w sumie faktem) Większośc z nich zauważa już po kilku chwilach że potrafi negować ich zaklęcia prawą ręką. Dlaczego w tym momencie nie zmieniają taktyki? Tak jak Vento dalej używała jednego tego samego zaklęia. Dlaczego nie próbują go brać w ogień krzyżowy? Niby były jakieś próby ale tak od niechcenia aby przypadkiem nie dało sie ich powtórzyć.
          Można w pewien sposób pominąć nagłe umiejętności toumy w walce wręcz i nadprzyrodzonej siły – żaden przeciwnik nie wytrzymuje 3 ciosów w twarz. Mimo że później w zancznie gorszym stanie wytrzymują coś zbliżonego do rozjechania walcem (Accelerator)
          Prosty sposób za zabicie Toumy to rozkazanie golemowi rzucić się na niego i zmiażdżyć- nie wymaga to dużego pomyślunku aby coś takiego wymyśleć.
          • Avatar
            Daerian 15.02.2013 13:52
            Re: Magia na antymagicznego
            Dlaczego w tym momencie nie zmieniają taktyki? Tak jak Vento dalej używała jednego tego samego zaklęia.

            Akurat zaklęcie Vento radziło sobie z Toumą przez większość czasu i tka na tyle dobrze, że nie musiała specjalnie zmieniać taktyki.

            Można w pewien sposób pominąć nagłe umiejętności toumy w walce wręcz i nadprzyrodzonej siły

            Touma nie nabył umiejętności walki nagle i niezwykle – od dziecka biorąc udział w bójkach co nieco się nauczył o tym, jak sobie radzić w ciemnej uliczce.
            Nadprzyrodzonej siły też nie ma.

            żaden przeciwnik nie wytrzymuje 3 ciosów w twarz. Mimo że później w zancznie gorszym stanie wytrzymują coś zbliżonego do rozjechania walcem (Accelerator)

            Trzy solidne ciosy w twarz to dużo jak na zwykłego człowieka, w wielu przypadkach nienawykłego do fizycznych zmagań. Accelerator na tym etapie np. został uderzony pierwszy raz w życiu i brakowało mu nie tylko jakichkolwiek umiejętności do radzenia sobie z bólem, ale i motywacji do tego (co by go czekało jakby pokonał Toumę?  kliknij: ukryte ).


            Prosty sposób za zabicie Toumy to rozkazanie golemowi rzucić się na niego i zmiażdżyć- nie wymaga to dużego pomyślunku aby coś takiego wymyśleć.

            No, jedyna osoba używająca magii pozwalającej tworzyć golema próbowała dokładnie tego ;-)
  • Avatar
    A
    Yeni 20.04.2011 18:56
    Nudy.
    Latające, wściekłe zakonnice w miniówkach i ich problemy i wrzaski, tak mnie znudziły, że mimo, że bardzo chciałam oglądac serię dalej (Biorąc pod uwagę, że pierwszą uwielbiam), w pewnym momencie po prostu przestałam. Może wrócę kiedyś, kiedy nie będę miała nic do roboty. Właśnie. Ot tak, taki przymus od siebie :P
  • Avatar
    A
    Kosmaty 19.04.2011 14:23
    Fakt, sezon słabszy od pierwszego
    ale równie dobrze może posłużyć jako zwykła przejściówka do kolejnego „rozdziału”. Przynajmniej ja takie wrażenie odniosłem. I tutaj jako jedynie pretekst do ukazania kilku wątków, może się sprawdzić (ocenę może zmienić sposób poprowadzenia kolejnego sezonu i to, jak wątki pojawiające się w 2 serii zostaną dalej wykorzystane). Chociażby zasugerowana pod koniec otwarta wojna między kościołami, a miastem akademickim: w zależności od planowanego prowadzenia fabuły, ukazanie bliżej strony magów może okazać się niezbędne. Co do oddzielenia magii od nauki: pamiętajmy, że dla przeciętnego espera w tym świecie magia jest abstrakcją i nie istnieje. Trudno więc wymagać, by Touma wskoczył w samym środku istotnych wydarzeń do Misaki z tekstem: „wbijaj na rozróbę z magami, przydasz się bo możesz wszystko rozwalić w drobny mak”.
    Reasumując:
    Przy wszystkich niewątpliwych brakach i opuszczeniu się tej serii względem poprzedniej, wydaje mi się, że z oceną fabuły samej w sobie należy się wstrzymać do obejrzenia serii kolejnej.
  • Avatar
    R
    yamaguchi 19.04.2011 12:49
    Odnośnie recenzji
    Mówisz, że próbowałeś być obiektywny gdyż anime jest mimo wszystko lubiane przez fanów i dosyć wysoko oceniane ?

    To dobrze, ale szkoda, że nie pisałeś recenzji Railguna bo zapewne była by podobnie wysoka jak Index (albo wyższa. Zresztą średnie oceny Railguna są wyższe niż Index.

    Zegarmistrz ja rozumiem, że chwilami próbujesz rozweselić czytającego, ale co to znaczy „zakonnice zbrojne w święte mopy” ? Co nazywasz mopem ?

    Poza tym wychwalasz to anime (no dobra strona wizualna faktycznie 5 na 6 więc może być), ale to w rzeczywistości przeciętniak jeszcze gorszy i bardziej schematycznyniż słaby I sezon. Widzę, że w ogóle nie zwróciłeś uwagi na największe absurdy tego anime. Napisałeś tylko o kilku drobnostkach. A samo to, że każdy wróg był bezmyślny w tym anime uznajesz za zaletę ? Przecież można zobaczyć kilka pierwszych z brzegów anime akcji żeby dostrzec więcej logiki niż w „Index”. Zresztą czy wyobrażasz sobie żeby przeciętny nastolatek mający jedynie moc niwelowania magii mógł dzięki temu pokonać potężnych magów ?

    We wszystkich anime co widziałem jeśli dany sposób walki (choćby dana magia) nie działał to nie stosowało się go w kółko.

    Zresztą widzę, że tak zwane luźne sceny również ci się podobały, a absurdów w tym anime były dziesiątki.

    OP i ED jak piszesz również ci się podobały choć akurat uważam je za znacznie gorsze od tych z Railguna.

    Więc bardziej wyrozumiałe (w tym przypadku twoje) podejście do anime nie jest złe, ale jednak uważam, że o połowę twoje oceny są za wysokie dla tej serii TV.
    • Zegarmistrz 19.04.2011 13:25:28 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Slova 19.04.2011 20:31
      Re: Odnośnie recenzji
      To dobrze, ale szkoda, że nie pisałeś recenzji Railguna bo zapewne była by podobnie wysoka jak Index (albo wyższa. Zresztą średnie oceny Railguna są wyższe niż Index.

      Anime Railgun jest o kilka klas gorsze od pierwszej serii Indexa i nie umywa się też do drugiej. Manga – super, szczerze mówiąc dla mnie top shounen. Anime – cute girls doing cute thing&after party tea time.

      Co do recenzji: Ocena grafiki zdecydowanie za wysoka. Gołym okiem widać nieraz ZATRWAŻAJĄCE błędy graficzne, uproszczenia i oszczędność i na pewno animacja nie była w całej serii na jednym poziomie – wyraźnie widać, że pierwsze 20 odcinków oszczędzano pieniądze na realizację kilku ostatnich.

      Co do openingów – zgadzam się, railgun miał lepsze. Szkoda, że reszta była już gorsza.
      • Avatar
        yamaguchi 19.04.2011 20:50
        Re: Odnośnie recenzji
        Slova wyrocznią nie jesteś, ale oczywiście każdy ma prawo do swojej opinii. Ty po prostu wolałeś anime pełne bezsensownych walk z irytującym chłopcem na czele otoczonym kilkoma tsundere. Ja jednak z większą przyjemnością oglądałem anime o luźniejszym i przyjemniejszym klimacie przedstawiające przygody kilku fajnych nastolatek (szczególnie Saten była sympatyczna). Dlatego Railgun jest lepsze od Index (I i II sezon). Oczywiście jak pisałem ty możesz uważać odwrotnie bo może zauważyłeś w Indeksie dużo logiki i fajnych postaci, których ja nie dostrzegłem (Kuroko i Misaka spadły na samo dno w Indeksie gdyż w Railgun były fajne).

        Błędy graficzne w Indeksie ? Na takie drobne błędy prawie nikt nie zwraca uwagi gdyż oglądając anime głównie się skupiasz na tym co mówią postacie. Oczywiście chociażby animacja była zbyt statyczna bo w miejscach gdzie było wiele osób część z nich ciągle stała nieruchomo, ale i w tak w porównaniu z wieloma anime Indeks 2 wypada na ocenę BDB pod względem graficznym.
        • Avatar
          Slova 19.04.2011 22:08
          Re: Odnośnie recenzji
          Ja jednak z większą przyjemnością oglądałem anime o luźniejszym i przyjemniejszym klimacie przedstawiające przygody kilku fajnych nastolatek

          Właśnie – railgun anime to przygody nastolatek – taki K­‑On, tylko z akcją (jakąkolwiek, ale akcją), natomiast manga Railgun to brutalna i dobitna opowieść o jednostce walczącej z systemem i zadająca pytanie o granicę moralności w nauce. W anime najpoważniejszym pytaniem było zastanawianie się nad tym, jaka powinna być herbata (ironia i aluzja do K­‑on ofc).

          Po Twojej wypowiedzi wyraźnie widać, że jesteś typowym fanem anime railgun – bardziej od fabuły, która jest najlepszą stroną książek Indexa i mangi Railgun wolisz zboczoną Saten i ecchi Kuroko. Z tego powodu umyka Ci prawdziwa wartość serii.
          • Avatar
            yamaguchi 19.04.2011 22:51
            Re: Odnośnie recenzji
            Ja jestem fanem dobrych anime. Index było irytujące (Railgun fajne) więc taka moja ocena.

            Zresztą porównywać anime K­‑On (kilka słodkich dziewczyn założyło zespół muzyki pop) do Railguna (całkiem inny klimat plus akcja) nie ma najmniejszego sensu.

            W Railgun owszem problemy nie były tak ważne jak w Indeks tylko co z tego skoro niby te ważniejsze problemy były przedstawione 10 razy gorzej niż w Railgun ?

            Kuroko w Railgun była faktycznie fajna (ta jej mania Misaki) i świetnie walczyła, ale w Indeks miałem ją dosyć. Sądziłem, że jej cecha charakteru to smart, ale chyba jednak nie. Nie umiała inaczej się zachować niż bić Toumę przy każdym zobaczeniu go z Misaką (może to miało kogoś rozśmieszyć ? )

            A Saten to cudowna dziewczyna i mało mnie obchodzi, że lubiła podnosić spódniczkę koleżance. Po prostu była bardzo sympatyczna i nie była tsundere ani tak spowolniona jak Himegami Aisa.

            A co do tych twoich bardzo istotnych błędów graficznych. Pisałem, że na to się nie zwraca uwagi. Oczywiście nie zaprzeczam bo zapewne jakieś były.
            • Avatar
              Slova 20.04.2011 08:15
              Re: Odnośnie recenzji
              Railgun nie był dobrą serią – nie miał tego ciężkiego i przytłaczającego klimatu mangi, w którym Misaka musiała podjąć samotną (z własnej woli) walkę z siłami, których nie mogła zniszczyć. To ją przerosło i to była widać. Było też widać, że Gakuen Toshi wcale nie jest takim fajnym miejscem do życia, a Mikoto to nie nadpobudliwa gimnazjalistka z rozterkami, ale zdecydowana na wszystko wojowniczka, która w razie potrzeby bez wahania użyje swojej mocy przeciwko innym ludziom i walcząc w swojej obronie może na stałe skrzywdzić agresora. Dlatego też Anime w porównaniu do mangi to picie herbaty i nic więcej. Wykorzystano istniejące uniwersum i stworzono przekładany fillerami na zmianę z moe i ecchi marcinek ku uciesze fanów Misaki Mikoto i innych dziewczyn. Problem w tym, że ja jako wielbiciel Electromaster wcale nie polubiłem jej w Toaru Kagaku no Railgun Anime. Równie dobrze można by zmienić tytuł i imiona bohaterów i kilka rzeczy w settingu, wtedy seria wręcz zyskałaby na tym, ze nie pozostaje w tyle w stosunku do pierwowzoru. I wtedy mógłbym nazwać Railgun dobrym anime.
              • Avatar
                yamaguchi 20.04.2011 14:41
                Re: Odnośnie recenzji
                Jak widzę nie ma sensu dyskutować czy lepsze jest Railgun czy Indeks. Mogę powiedzieć głównie tyle, że Indeks mnie bardzo zawiódł (może miałem za duże oczekiwania od anime dla gimnazjalistów) gdyż to czołówka najbardziej irytujących anime (głównie dzięki Toumie, Misace, Kuroko, Indeks i niektórym innym tsundere) jak również czołówka najbardziej nielogicznych anime (walki Toumy z magami to przykład).

                A co do fanserwisu. W Railgunie było go o wiele mniej niż w Indeks. Nawet mnie to zdziwiło bo prawie, że jedyny fanserwis to ten w I odcinku Railguna. Mam oczywiście na myśli fanserwis związany z nagością.

                A co do
                Mikoto to nie nadpobudliwa gimnazjalistka z rozterkami

                Wtedy była by fajna lecz w anime Mikoto jest nadpobudliwą gimnazjalistką z rozterkami rażącą prądem każdego kto powie coś nie po jej myśli (aha co oczywiste tylko facetów razi prądem bo jak żeby inaczej tsundere ma się zachować).
        • Avatar
          Slova 19.04.2011 22:11
          Re: Odnośnie recenzji
          A, jeszcze – błędy graficzne były, trzeba być chyba niedowidzącym, żeby nie zobaczyć TAK MOCNO zwalonej perspektywy, jak podczas przechadzki Acceleratora po wiadukcie, kiedy szukał LO, już do zmianie koloru obuwia Toumy w tym samym odcinku nie będę się rozpisywał.
          • Avatar
            Riku 20.04.2011 09:30
            Re: Odnośnie recenzji
            Według mnie nie należy się aż tak czepiać grafika jest naprawdę świetna oczywiście były błędy ale nie były aż tak widoczne poza tym walki i efekty specjalne wyszły naprawdę świetnie poza tym postarali się o wiele szczegółów jak mówili w recenzji(miasto pełne ludzie dobre tła i tętniące życiem miasto może z wyjątkiem nocy i musieli zrobić bardzo wiele lokacji) Poza tymi błędami seria ma grafikę na wysokim poziomie jak na 24 odcinki
  • Avatar
    A
    Hagane no 16.04.2011 19:18
    Touma
    Nie będe nawet tego porównywał do pierwszej częsci bo każdy wie jak jest. Natomiast powinni uśmiercić niepokonanego Toume i jako głównego bohatera wybrac Akcelatora. A co do samej fabuły to nie było tragedi jedyne co denerwowało to zbyt dużo fanserwisu i pacyfistycznie nastawiony głowny bohater ( jego gadki w trakcie walk przyprawiały mnie o mdłości ).
  • Avatar
    A
    Mashiro 16.04.2011 17:32
    Po prostu gniot
    Zawiodło mnie bardzo to anime. Jeszcze gorsze niż I sezon. Nie umywa się do Railgun, które było znacznie fajniejsze do oglądania.

    A dlaczego ? Cechy Indeks 2:

    - postacie w większości niemyślące (na czele z tsundere i głównym bohaterem)
    - wrogowie nie myślący (ciągle używają magię na chłopaczka odpornego na magię)
    - brak logiki jeśli chodzi o zachowanie wielu postaci
    - wszystko kończy się tak samo czyli pięścią w buzię (ładnie pisząc)

    Oceniam ten gniot 2/10.
  • Avatar
    A
    Dario123 11.04.2011 20:47
    Moim zdaniem nie jest, aż tak źle. Co nie zmienia faktu, ze jest gorzej niż w serii pierwszej. Za dużo durnego fanserwisu na siłę i zrobienie z Toumy typowego bohatera serii shounen. W pierwszej serii widać było, że w trakcie walki myślał i analizował sytuację, a teraz po prostu blokował wszystkie moce, szarżował, zadawał cios­‑dwa i po sprawie i tak w kółko. Czekam na kolejny sezon, ale już nie tak bardzo jak na ten. 7/10 trochę jak Railgun tylko, ze tam druga połowa było do kitu, a tu mamy sinusoidę jak lepsze odcinki (odbicie Orsoli) raz gorsze (Włochy)
  • Avatar
    A
    Bhaal 8.04.2011 14:17
    Tak dobra jak pierwsza seria to nie była ale nie dużo berakowało teraz poczekac tylko na kolejny sezon ;)
  • Avatar
    A
    YourDeath 3.04.2011 00:55
    Żałosne
    Pierwsza seria w porównaniu z tą stanowiła perełkę – co oni zrobili z tą serią to woła o pomstę do nieba. Fanserwis mi nie przeszkadza, ale już to ciągłe obarczanie katolików za wszelkie zło na świecie mnie tak irytowało, że coraz bardziej traciłem ochotę na oglądanie tej serii. Po drugie bohater w pierwszej mi się bardziej podobał niż w tej. Ogólnie poza Misaki i Acceleratorem to wszystkie postacie spaprali. I ponadto zauważyłem że coraz wiecej pseudonaukoworeligijnego bełkotu było w tej serii. Pomijam już wiele irracjonalności. Według mnie ta seria straciła wiele. Pierwszą serię oglądało się z przyjemnością – a tą przymuszając się. Jeśli wyszedł by trzeci sezon to nie wiem czy bym oglądał, widząc tak gwałtowną tendencję spadkową. Pierwsza część zasługiwała według mnie na 8,5/10 a ta 3,5/10.
    • Avatar
      Nighty89 3.04.2011 22:10
      Re: Żałosne
      Na kościół katolicki jako główny „zły” przymknąłem oko – tworzyli to Japończycy, u którym katolicyzm jest nader rzadki, tak jak u nas Shinto, czy buddyzm. Na pewno nie mieli zamiaru stworzyć antyklerykalnego anime.

      Nie mogłem niestety oka przymknąć na lobotomię, którą przeprowadzili na postaciach. Z bystrej Index zrobili drażniącego rozkapryszonego dzieciaka, który nie miał nic ciekawego do powiedzenie, w przeciwieństwie do pierwszej serii, którą właśnie, po raz drugi oglądam.

      Ogólnie po świetnym pierwszym odcinku i dość dobrą pierwszą historią (odbicie Orsoli) dalej było już tylko gorzej, aby na chwilę złapać całkiem dobry poziom na początku ostatniego wątku i doszczętnie spaprać dalej.
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 29.03.2011 08:28
    Równia pochyła
    Mam niestety mieszane uczucia co do tej serii. Zaczęła się przyzwoicie, potem niestety zjechała na tą mniej interesującą połowę uniwersum i te mniej charyzmatyczne postacie. Ostatni łuk miał potencjał, żeby to naprawić. Jednak niestety utonął w plotholach. Efekt jest niestety taki sobie.

    Spory minus.
  • Avatar
    A
    -.- 26.03.2011 13:53
    Kompletne rozczarowanie
    Ten sezon jest niestety beznadziejny (w przeciwieństwie do poprzedniego, który naprawdę mógł się podobać). Dlaczego zapytacie? Już wyjaśniam. Po pierwsze – fan serwis. Przeboleję go w niewielkich ilościach, ale to co działo się przez znaczną część tego sezonu jest przesadą, chcę oglądać walki, śledzić fabułę, a nie przez pół odcinka oglądać damską bieliznę. Dlaczego nie można było zostać przy formule przyjętej w ramach pierwszego sezonu, gdzie fan serwisu było jak na lekarstwo? Widać droga obrana przy żałosnym To Aru Kagaku no Railgun bardzo się twórcom spodobała.. anyway przejdźmy do postaci i fabuły. Ogólnie poszczególne „historie” nie powalają a do tej pory zakończenie każdej pozostawiało straszny niedosyt. Bardzo irytuje mnie postać głównego bohatera – Toumy, do którego w pierwszym sezonie przejawiałem sympatię. Teraz każdy przeciwnik z którym Touma walczy musi najpierw z nim porozmawiać na temat motywów jego postępowania a nasz bohater zawsze sypnie jakąś moralizatorską paplaniną jaki to jego oponent jest nikczemny i co powinien zrobić aby się zmienić. Same walki, które w prequelu mogły się podobać, bowiem były LOGICZNE (podobała mi się szczególnie walka Toumy ze Stiyl'em) tutaj są kiepskie. Generalnie każda powtarza jeden schemat – Touma dostaje baty, nie wiadomo jakim cudem neguje dziesięć spelli na raz (chyba przesadzili tutaj z tym imagine breakerem) aż nagle JEDNYM UDERZENIEM PIĘŚCI pokonuje przeciwnika. Po co oglądać serię, której główny bohater nie może zostać w żaden sposób pokonany? Ucieszyłem się więc, że w ostatnich odcinkach dużą rolę odgrywa Akcelerator (swoją drogą jest to moja ulubiona postać z uniwersum). Walka owego espera z Kiharą trochę mnie zastanawia, bo nie wyjaśnili dokładnie jak używał mocy Akceleratora przeciwko niemu. Pomijając to na kolejne odcinki czekałem z ciekawością, Accel bez litości parł przed siebie aby dotrzeć do Kihary. W końcu do niego dotarł, ale zastanawia mnie jedno – po tylu ciosach ile wypłacił mu Kihara jakim cudem przeżył? Dodatkowo rozmowy telefoniczne – Misaka jest w niebezpieczeństwie, w środku walki a Touma dzwoni do niej w ogóle się tym nie przejmując. Podobnie Index – nie interesuje ją, że gdy rozmawia z Misaką tuż obok Kihara okropnie poniewiera Akceleratora. Końcówka walki Touma vs Vento – nie muszę tego komentować. Znów moralizatorskie teksty i cios pięścią FTW -.- Wolałbym żeby głównym bohaterem był Akcelerator a Touma.. dobrze by było, żeby ktoś w końcu go pokonał bo z tak irytującym głównym bohaterem dawno nie miałem styczności. Może lepiej żebyśmy nie doczekali się sezonu numer 3 bowiem drugi jest wystarczająco żałosny..
  • Avatar
    A
    Nighty89 26.03.2011 00:51
    Okręt-zaklęcie - błąd?
    W odcinku 14,  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      marvolo 26.03.2011 09:44
      Re: Okręt-zaklęcie - błąd?
      Nie jestem pewien ale tam chyba chodziło o to że  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Nighty89 27.03.2011 00:43
        Re: Okręt-zaklęcie - błąd?
        W odcinku 16, zaraz na początku  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          marvolo 27.03.2011 08:36
          Re: Okręt-zaklęcie - błąd?
          Bardzo możliwe :-) Ale co poradzić , to nie jest jedyny przypadek „dziurawej” fabuły w tym sezonie :-/ .
          • Avatar
            Kos 4.05.2011 18:07
            Re: Okręt-zaklęcie - błąd?
            Statek był chyba z tego samego gatunku czarów co ten ognisty potwór Styila – Touma usuwał magię, dzięki której statek istniał, ale była ona od razu odnawiana. Żeby zniszczyć flotę Touma musiałby zniszczyć rdzeń w tym okręcie z bloków… Do tego te statki były wielkimi bryłami lodu, więc nawet po usunięciu magii nieco czasu musiałoby minąć, zanim by się roztopiły.

            Co do obejścia bariery Akceleratora, Kihara był tym, kto pracował z młodym antybohaterem i rozwinął jego moc. Na wszelki wypadek stworzył lukę, którą mógłby poźniej wykorzystać, by opanować tego potwora. (W końcu nawet ona nie pomogła…) Z tego co wiem, to „odbicie” działało tak, że gdy jakiś obiekt wchodził w cieniutką barierę wokół postaci, to zapisywana była długość jego wektora prędkości, a gdy ten obiekt wychodził z bariery, to nadawana była mu prędkość o tamtej zapisanej długości, ale zwrocie przeciwnym do tej prędkości, jaką miał przy wychodzeniu. Kihara najpierw z dużą siłą wchodził w barierę, błyskawicznie zatrzymywał pięść wewnątrz i ją cofał, przez co Akcelerator zmieniając zwrot kierował ją wprost na siebie i to jeszcze z początkową, dużą siłą. Trochę niezbyt umiejętnie to wytłumaczyłem, ale chyba da się zrozumieć. :P

            Zmierzam do tego, iż wiele z głupstw w anime jest wynikiem wycięcia wyjaśnień podczas dokonywania adaptacji. Sam nie czytałem Light Noveli, ale wiem, że również walki są tam zupełnie inaczej przedstawione, bohater, tak jak w pierwszej serii, myśli i przed powaleniem przeciwnika pięścią w twarz wykazuje się sprytem… Niestety w anime tego nie zobaczymy.
  • Avatar
    A
    Mementomoris 27.11.2010 22:14
    W tym sezonie na serio zaczęli przesadzać z fanserwisem. Przy ostatnim odcinku miałem wrażenie, że oglądam serię ecchi.
    • Avatar
      bakemono 29.11.2010 17:41
      o ile nie bedzie to fanserwis w wykonaniu Index (panie Boże zlituj się nad nami,dzieciecy fanserwis – sio!!!)to nie bedzie mi to przeszkadzało, swoją drogą czekam na koniec dopiero obejrze bo zeżarła by mnie ciekawość w oczekiwaniu na następny epizod.
      • Avatar
        Sayo 22.06.2013 18:59
        A zdziwię,bo ta malusia Index ma 15 lat,co zostało wyjawione w książce. Ciężko uwierzyć.
    • Avatar
      Suzuku 19.02.2011 21:10
      Hai. Zgadzam się. Zdecydowanie za dużo fanserwisu. Powolutku zaczyna mi się to nudzić… W ogóle to mnie ta seria jakoś nie kręci. Oglądam ją tylko i wyłącznie dla dwóch postaci, które, nie wiedzieć czemu, mają skrócony czas antenowy do minimum! No doprawdy, co to ma być? xD
    • Avatar
      Demogorgon Biały 28.02.2011 09:56
      hmm… Jakiś czas temu oglądałem anime (nawet już nie pamiętam tytułu :P) w którym fanserwis (i to taki bezczelny) stanowił właściwie połowę serialu. Może dlatego w Index2 mnie to aż tak nie gryzie po oczach :).
      Ogólnie cieszę się że jest kontynuacja. Fajny świat przedstawiony, a pierwsza seria moim zdaniem marnuje trochę jego potencjał.
  • Mementomoris 11.10.2010 18:14:58 - komentarz usunięto
    • Morg 11.10.2010 18:16:19 - komentarz usunięto