Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Hana Yori Dango [2009]

  • Avatar
    A
    Tamago-chan 13.09.2015 11:31
    To chyba moja ulubiona wersja tej historii, chociaż do japońskiej dramy też mam sentyment. Obejrzałam je jedna po drugiej i polubiłam obie równie mocno. Mimo że moja przygoda z dramami nie trwała długo i póki co nie zapowiada się na jej odświeżenie, często przychodzi mi ochota na obejrzenie któregoś z tych dwóch właśnie tytułów. Przede wszystkim po raz pierwszy w życiu nie mogłam zdecydować się(mam na myśli trójkąt romantyczny), komu kibicuję. Jun Pyo i Ji Hoo, obydwaj są cudowni. Faktycznie jednak trochę za mało chemii między główną parą, ale nie zmienia to faktu, że są razem uroczy.
    Moja krótka miłość do dram była absolutna. Zdaję sobie więc sprawę, że zwykle jest to wszystko przesadzone, przedramatyzowane, zbyt różowe… Ale nic to, bawiłam się przednio, polubiłam bohaterów i kibicowałam im, więc uważam seans za udany. O zdolnościach aktorskich nie będę się wypowiadać, bo już od dłuższego czasu uważam, że mało który Azjata takowe posiada, ale muszę wspomnieć o jednej ważnej rzeczy. Dla mnie (i podkreślam dwa pierwsze słowa tego zdania, bo wiem, że o gustach się nie dyskutuje) F4 koreańskie wyprzedza to japońskie o jakieś milion lat. Wszyscy są śliczni, a w HYD szczerze mówiąc dziwiłabym się dlaczego te wszystkie panienki tak piszczą na ich widok.
    Hana Yori Dango jest ciekawą historią i przede wszystkim uroczym romansem. Ja, gdy już zaczęłam nie potrafiłam skończyć, stąd po obejrzaniu zarówno japońskiej jak i koreańskiej wersji oraz mangi wciąż było mi mało. Żeby jednak się spodobało nie można podchodzić do tego tytułu zbyt poważnie, bo jest to historia nierealna, mocno przesłodzona. Dlatego też trzeba ją potraktować z mocnym przymrużeniem oka.
  • Avatar
    A
    miko_kikyou 8.08.2013 19:04
    Zmarnowany potencjał
    Trochę jestem zawiedziona tą dramą. Wiele osób mi ją zachwalało, niestety momentami okropnie się dłużyła. Nie był to czas stracony, ale po tylu recenzjach spodziewałam się hitu, którego wciągnę w kilka dni. W rzeczywistości oglądałam ją pół roku. Ze względu na zajęcia szkolne totalnie o niej zapomniałam :-/ . Dopiero w wakacje uznałam że czas to zakończyć. Teraz przejdźmy do konkretów.

     kliknij: ukryte 

    Na duży plus mogę zaliczyć świetną ścieżkę dźwiękową. Zwłaszcza motyw przywodni SS501 – Because I'm stupid ;-)
    • Avatar
      Sharlet 16.08.2013 21:45
      Re: Zmarnowany potencjał
      Zgadzam sie z Tobą, sa dramy które potrafiłam obejrzeć w kilka dni, a ta mi sie dłużyła (pierwszy raz w 6 odc. – nuda, nuda na tej wyspie!), przerywałam ją 3 razy, bo w jednym ciągu sie jej nie dało obejrzeć. Te pioseneczki Paradise i inne zaczeły mnię wręcz irytować, b. duży budżet musiał miec ten serial i jak dla mnie ta cała wystawność miała na celu łatać nudy w fabule.
      Co do głównej pary  kliknij: ukryte  – także w ogóle nie widział chemii, miłości między nimi, nieprzekonywująca relacja.
  • Avatar
    A
    Evony 10.01.2013 19:34
    tragedia
    Jak dla mnie znacznie gorsze od Dango, jedna z najgorszych dram i typowa (czyt. beznadziejna, plastikowa, bez życia) rola Min Ho.
    Hyhy.

  • Avatar
    A
    dark whisper 19.03.2011 11:31
    świetne
    jak dla mnie znacznie lepsze od dango, jedna z najlepszych dram i najlepsza rola min ho