Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Ućkon 4 - konwent

Komentarze

.hack//Quantum

  • Avatar
    R
    Alart 25.08.2011 20:29
    Do autorki recki
     kliknij: ukryte 
    Uważam, że streszczenie co najmniej 1/3 anime jest niewłaściwe dla recenzji. Czytelnik może już sobie odpuścić 1 odcinek z TRZECH, a po tekście:  kliknij: ukryte - można się zastanawiać nad celowością oglądania tego wszystkiego.
    Wystarczałoby chyba napisać:„Asumi Aida, Iori Ikuta i Eri Etou grają w grę The World. W wyniku splotu wydarzeń jedna zapada w śpiączkę, a pozostałe próbują rozwiązać piętrzące się zagadki.” A nawias przy Hermicie po prostu pominąć?
    Po prostu dwa minusy na raz: wielki, dokładny spojler i nieopisana fabuła- przecież streszczenie 1 odcinka nic nie mówi o fabule pozostałych, ani o skomplikowaniu kilku wątków i zagadek na jakie natrafiają bohaterki.

    Sorry, że tak wypominam, w większości recenzji autorzy streszczają pierwszy odcinek i nie opisują fabuły- przy 12odcinkowej serii jest to smutne, ale da się przeżyć. Tutaj to przesada.
  • Avatar
    A
    SuiKaede 25.08.2011 15:13
    Yaone napisał(a):
    Tak jak w poprzednich seriach, tak i w tej zastanawiała mnie niezwykła realność gry The World. Po zalogowaniu gracze normalnie rozmawiają, poruszają się jak chcą, mogą wszystkiego dotykać i wszędzie pójść. Pod tym względem nie ma prawie w ogóle żadnych ograniczeń. Gdyby nie wypowiedzi graczy, że muszą się wylogować czy zrobić coś innego związanego z grą, można by odnieść wrażenie, iż akcja dzieje się w zwyczajnym świecie alternatywnym, a nie w rzeczywistości wirtualnej. W obecnych czasach stworzenie tak realistycznej gry jest praktycznie niemożliwe i trudno sobie wyobrazić, by było to osiągalne w najbliższych latach. Fabuła tego anime dzieje się w przyszłości (choć nie tak bardzo odległej), więc można to racjonalnie wytłumaczyć i przyjąć do wiadomości, pewnie jednak nie wszystkim widzom taka odpowiedź będzie odpowiadać.


    Ależ tu się nie ma co zastanawiać. Niezwykłe zaawansowanie gry jest zwyczajnie zabiegiem, dzięki któremu twórcy nie są ograniczeni sztywnymi zachowaniami postaci. Nikt nie chciałby oglądać anime,w którym postacie nie mają mimiki, nie poruszają ustami, wszyscy sztywno chodzą, a aby gdzieś dojść, trzeba się teleportować.
    Wierne odwzorowywanie warunków gier nie ma absolutnie żadnego sensu, bo otrzymalibyśmy wizualną kichę.
    Gry online (lub pseudo online) po prostu kiepsko przekładają się na kinematografię.
  • Avatar
    A
    Cthulhoo 25.08.2011 11:03
    Fajnie się to ogladało, ale byłem daleki od zachwytów. Oglądałem OAVkę całkiem niedawno i już za wiele z niej nie pamiętam i z czystym sumieniem mogę ją potraktować jako +1 na MALu.
    Co by tu jeszcze… obsada była bardzo dobra, ale jest to kolejna pozycja, w której usłyszałem Hanazawę (za dużo jej jest, za dużo).
  • Avatar
    R
    kapplakk 25.08.2011 08:33
    Jest jedna kwestia...
    ...która po przeczytaniu recenzi nie jest jasna. Brak odpowiedzi na pytanie, czy można od tej OAVki zacząć przygodę z anime spod znaku .hack.
    • Avatar
      Yoshihiro 25.08.2011 09:42
      Re: Jest jedna kwestia...
      W zasadzie każda z serii .hack, mimo, że dzieje się w jednym świecie, jest osobną serią a nie kontynuacją poprzedniej(jedynie film G.U. Trilogy jest rozszerzeniem roots'a) . Polecałbym zacząć od sign, jednak sam zaczynałem od roots i sądzę, że kolejność nie jest taka ważna.