Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

5/10
grafika: 6/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 9
Średnia: 5,22
σ=1,13

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Osaru no Sankichi: Totsugeki Tai no Kan

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 1934
Czas trwania: 3 min
Tytuły alternatywne:
  • Sankichi the Monkey: Shock Troops
  • お猿の三吉 突撃隊の巻
Postaci: Zwierzęta
zrzutka

Rosyjski niedźwiedź najeżdża Azję bronioną przez japońskie małpy.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Pisałem już na Tanuki o pojawieniu się w japońskich animacjach akcentów propagandowych. Czasami miały one formę wyrafinowaną (Kumo to Tulip), czasami mocno humorystyczną (Kuroneko Banzai), czasami zaś osiągały tak wysoki poziom, że nawet wiele lat po zakończeniu drugiej wojny światowej były zakazane i bezwzględnie niszczono każdą taśmę z nimi (Momotarou: Umi no Shinpei). W większości jednak były to mniej lub bardziej siermiężne propagandówki.

Do takich właśnie należy Osaru no Sankichi: Totsugeki Tai no Kan, rzecz nakręcona w roku 1934, siedem lat przed wybuchem drugiej wojny światowej, ale już podczas wyraźnego ochłodzenia stosunków dyplomatycznych między Japonią a ZSRR. Tym razem to nie źli Amerykanie pod postacią myszki Miki czy pająka będą wrogami potomków Yamato. Chociaż nie jest to nigdzie powiedziane, widz bez trudu odgadnie, że napadające na spokojnie śpiących żołnierzy misie to nikt inny, jak właśnie Sowieci. Dodajmy, że naszych bohaterów odgrywają tu małpy.

Małpy skaczą niedościgle, małpy robią małpie figle… – pisał Jan Brzechwa, ale tutaj małpy bronią Azji przed imperialistycznymi zakusami rosyjskiego niedźwiedzia. Całe niespełna trzyminutowe anime opowiada właśnie o tym. Zrealizowano je lekko i raczej humorystycznie – to ciekawe, biorąc pod uwagę, że normalne japońskie produkcje propagandowe były zwykle dość ponure i poważne w treści. Tutaj wystarczy lizak trzymany przez czołgistę, by wrogie pociski zatrzymywały się, a sojusznicze leciały razić pozycje nieprzyjaciela. W takim duchu utrzymany jest w całości ten film.

Przy całkiem niezłym poziomie animacji, utrzymanym jednak w disnejowskim duchu, warto zwrócić uwagę na bogatą liczbę ruchomych obiektów na planie. W czasach, kiedy jeszcze starano się jak najwięcej rzeczy zachować w bezruchu, a animować tylko to, co absolutnie konieczne, takie podejście zwraca uwagę. Warto przyjrzeć się scenie z jadącym czołgiem, który każdego pocisku unika w inny sposób – w zachodniej animacji zapewne zastosowano by tu technikę lazy animation. Nie znaczy to oczywiście, że takich sztuczek tu nie ma – wystarczy spojrzeć na scenki, w których pociski trafiają wrogów naszych japońskich małp. Film jest niestety niemy, jednym odgłosem, jaki słychać, jest dźwięk przewijanej taśmy. Stosowne komentarze wyświetlano na tablicach rozdzielających poszczególne sceny.

Nie jest to produkcja aż tak „fazowa” z dzisiejszego punktu widzenia, jak opisywany już na Tanuki Kuroneko Banzai, którego obejrzenie gorąco polecam. Na Osaru no Sankichi: Totsugeki Tai no Kan można rzucić okiem jako na ciekawostkę, zabawny dokument ponurych w sumie czasów.

Grisznak, 22 marca 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Reżyser: Mitsuyo Seo