Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 6/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,25

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 7
Średnia: 6
σ=0,93

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (kapplakk)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Teito Monogatari

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1991
Czas trwania: 4×47 min
Tytuły alternatywne:
  • Doomed Megalopolis
  • 帝都物語
zrzutka

Trwająca dwie dekady walka z demonicznym szaleńcem, którego celem jest zniszczenie całego Tokio. Ciekawa, choć nie do końca udana seria OAV dla amatorów mrocznych klimatów.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Grisznak

Recenzja / Opis

Walka ze złem w imię ludzkości – nikt nie wie, ile takich produkcji powstało do tej pory, ani tym bardziej, ile powstanie w przyszłości. Ile to już razy w samym tylko anime mieszkańcom Tokio groziło śmiertelne niebezpieczeństwo? Teito Monogatari to seria, w której po raz kolejny obejrzymy batalię mającą zadecydować o istnieniu tego miasta. Czy warto?

Na początek – kilka słów wprowadzenia. Rzecz dzieje się na początku XX wieku. Starożytny duch Masakado, zwany strażnikiem Tokio, posiada potężną moc zdolną zniszczyć całe miasto. Do własnych celów próbuje tę moc wykorzystać Kato, zły demon władający mocami czerpanymi z shugendou i onmyoudou, który chce wybudzić ze snu pradawnego strażnika. Nie jest to jednak zadanie łatwe, dlatego po pierwszych niepowodzeniach postanawia posłużyć się potomkiem Masakado, młodą dziewczyną imieniem Yukari Tatsumiya, bezbronną wobec jego mocy. Działania Kato nie umkną jednak uwadze kilku osób, na czele z wielkim onmyouji, Hiraim Yasumasą. Rozpoczyna się bitwa o przetrwanie miasta.

Najbardziej charakterystycznym elementem Teito Monogatari jest klimat – całkowicie poważny i mroczny. Ta konsekwencja wychodzi produkcji zdecydowanie na dobre. Fabuła przesiąknięta jest motywami mistycznymi, okultystycznymi, religijnymi i magicznymi, budując atmosferę niesamowitości. Do tego wszystkiego dochodzi klasyczny temat walki technologii z religią i magią, a całość tworzy niebanalną – mimo wszystko – mieszankę. Jest to również typowa produkcja „dla dorosłych”, niestroniąca od przemocy i nagości. Ten właśnie klimat stanowi główną siłę tytułu i jeśli ktoś zastanawia się, czy Teito Monogatari jest serią dla niego, powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie już po przeczytaniu tego akapitu. Dlaczego? Ano dlatego, że pozostałe kwestie grają tutaj role drugorzędne i – co tu się rozpisywać – pozostawiają co nieco do życzenia. Choć dostajemy sporo szeroko rozumianej akcji, tempo rozwoju fabuły jest raczej powolne i jeśli widza nie wciągnie klimat produkcji, szybko poczuje się znudzony. Fani mrocznych opowieści mają jednak wszelkie szanse być usatysfakcjonowani, bo atmosfera anime w dużym stopniu rekompensuje niedostatki w pozostałych aspektach.

Jak wspomniałem powyżej, fabuła rozkręca się dość leniwie. Daje to oczywiście możliwości wykreowania odpowiedniej atmosfery, jednak powolne tempo rozwoju wydarzeń i ciężki klimat w pewnych momentach dają się we znaki, powodując zmęczenie lub znudzenie. Choć może się wydawać, że ciągle coś się dzieje, tak naprawdę nie dzieje się dużo. Pierwszy odcinek robi bardzo dobre wrażenie, pozostałe już nieco męczą swoją „rozciągłością” i pozostawiają lekki niedosyt. Nie do końca przekonujące są też późniejsze wątki związane z rozbudową miasta o metro, czyli zderzenie dawnych wierzeń i demonów z aspiracjami technologicznymi i urbanistycznymi mieszkańców Tokio. W efekcie otrzymujemy miks pradawnych sił, czarodziejów, kapłanów, naukowców i specjalistów od feng shui, z którego powinien wyjść smaczny sos, ale w tym sosie składniki nie do końca zagrały ze sobą, tworząc mieszaninę smaków ciekawą, aczkolwiek nie do końca strawną.

W opowieści zabrakło też miejsca na dynamiczne charaktery. Pomimo upływających lat postaci odgrywają te same przypisane do nich role. Nie poświęca się również czasu, poza kilkoma mało istotnymi wyjątkami, na przedstawienie historii życia bohaterów z okresu poprzedzającego wydarzenia ukazane w serii. Nie wpływa to jednak ujemnie na odbiór całości. Postaci podporządkowane są, podobnie jak inne elementy produkcji, nadrzędnemu celowi, czyli kreowaniu klimatu. Istnieją jednak dwa wyjątki. Nieco bardziej rozbudowaną historią może poszczycić się brat Yukari – tutaj twórcy próbują nakreślić złożony rys psychologiczny postaci. Ocenę efektu pozostawiam widzom, do mnie historia młodego architekta nie trafiła. Całkowicie negatywny wyjątek stanowi natomiast Kato – brak informacji na jego temat oraz pozostawienie go w sztywnych ramach „wielkiego złego”, którego jedynym celem jest sianie grozy i zniszczenia, czyni z niego klasyczny, sztampowy i płaski superczarny charakter. Pojawia się znikąd, z uporem maniaka próbuje obrócić w pył całe Tokio i… to wszystko na jego temat.

Kreskę oceniam bardzo dobrze, mając na względzie wszystkie ograniczenia tamtego okresu. W połączeniu ze świetną oprawą dźwiękową współtworzy niepowtarzalny klimat anime. Z powodu wieku serii nie zobaczymy tu oczywiście niewiarygodnie płynnej animacji, jednak sporo ciekawych „horrorowych” scen i dużo klimatycznej muzyki sprawiają, że anime jest całkiem przyjemne dla oka i ucha.

Teito Monogatari, pomimo swoich wad, jest serią godną polecenia miłośnikom staroci i mrocznych opowieści. Wbrew pozorom nie jest to anime krótkie, prawie dwieście minut stanowi jakieś dwie trzecie czasu antenowego przeciętnej dzisiejszej serii telewizyjnej. Jeśli jednak jesteś fanem poważnych, klimatycznych opowieści i horrorów „po japońsku”, warto zaryzykować – wszak wybór tego typu tytułów nie jest zbyt duży.

kapplakk, 16 grudnia 2012

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Madhouse Studios
Autor: Hiroshi Aramata
Projekt: Masayuki
Reżyser: Rintarou
Scenariusz: Akinori Endou
Muzyka: Kazz Toyama