Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Showa Monogatari

  • Avatar
    A
    Kysz 30.08.2015 01:04
    Chciałam sobie tę serię powoli dawkować, ale w końcu nie wytrzymałam i połowę zmaratonowałam w jeden wieczór^^'
    Skłonna jestem uznać ten tytuł za ideał jeśli chodzi o obyczajówki. Codzienność bohaterów została tu ukazana w sposób tak interesujący, iż nie nudziłam się przy tym ani przez sekundę. Inne czasy, inna kultura – to oczywiście w znacznym stopniu zwiększyło atrakcyjność tego anime, jednak bez solidnego wykonania nic by z tego nie wyszło. Z drugiej strony – oglądanie serii o codziennym życiu pewnej rodziny nie byłoby też tak ciekawe bez barwnie zarysowanego tła historyczno­‑kulturowego. I tak dostaliśmy poważną serię obyczajową pozbawioną jakichkolwiek popularnych schematów, a skupiającą się na realistycznym odmalowaniu historii bohaterów. Zresztą to właśnie dzięki wykreowaniu bardzo żywych postaci nabrało to rumieńców. Nie powiem, bym polubiła ich wszystkich – ojciec mnie irytował do samego końca, ale była to irytacja zrodzona z tego, jak bardzo naturalna była to postać. Takoż samo Yuuko prezentowała typ osoby, który nie bardzo lubię. Moimi faworytami zostali za to babcia oraz Taichi, wyjątkowo polubiłam też Kouheia, bo choć za dziecięcymi postaciami raczej nie przepadam (z reguły to rozpieszczone bachory), on pozostał po prostu zwyczajnym dzieciakiem (ale również denerwował mnie jego seiyuu – aż żal się robiło postaci przy tak kiepskim pokazie aktorstwa głosowego).
    Bardzo fajnie oglądało mi się spacery po Japonii prezentowane na koniec każdego odcinka – uważam to za naprawdę miły dodatek (szkoda, że w 2 ostatnich epkach z tego zrezygnowali na rzecz reklamy DVD).
    Do grafiki nic nie mam – pasowało mi to stylistycznie, wszelkie niedociągnięcia wybaczam (zresztą niektóre sceny uważam za naprawdę pięknie przedstawione). W muzyce jestem zakochana, a od Funabashi Herusu Sentaa nie mogłam się uwolnić przez kilka dni xd
    Na pewno nie jest to tytuł, który się spodoba każdemu, raczej potencjalne grono widzów jest dość wąskie, ale w moje gusta trafił idealnie, jak więc mogłabym mu dać inną notę niż 10/10?^^
  • Avatar
    A
    imspidermannomore 21.02.2014 23:36
    Rzeczy zwyczajne i ekscytujące zwykle nie idą w parze. Pewnie dlatego też zwyczajne życie zwyczajnych ludzi zwykle raczej stanowi tło dla opowieści niż odgrywa w niej rolę pierwszoplanową. Showa Monogatari na pierwszy plan wysuwa właśnie zwyczajne życie zwykłych Japończyków, którym przytrafiają zwyczajne rzeczy.

    Pod tym przynajmniej względem Showa Monogatari można nazwać serią wyjątkową, że ze świecą szukać podobnych, które pokazywałyby życie tak zwyczajne. Dla mnie jednak czyni to z Showa Monogatari raczej gratkę dla koneserów i ciekawostkę dla fanów okruchów życia niż pozycję wartą polecenia każdemu. Trochę się przez to przy tej serii wynudziłem.
  • Avatar
    A
    Piotrek 8.09.2012 18:46
    Slova napisał(a):
    Muzyka to także bardzo ważny element tego serialu. Przez serię przewija się wiele piosenek typowych dla trendów tamtego okresu. Wprawdzie nie znam się na starej japońskiej muzyce popularnej, jednak utwory brzmiały jak autentyczne kompozycje, jedynie wplecione w ścieżkę dźwiękową Showa Monogatari.

    Tak, w anime słyszeliśmy autentyczną muzykę z tamtych lat. Między innymi utwory The Peanuts, Haruo Minami, Mieko Hiroty i innych.
  • Avatar
    A
    Alart 20.08.2012 13:18
    już koniec
    Pierwszy! A tak na serio to dziw, że jeszcze nikt tego nie skomentował.
    Mamy częściowo dokumentalne, jednak skupione na bohaterach okruchy życia.
    Dokumentalne, bo osadzone w realnej, powojennej Japonii, geografia i fakty historyczne towarzyszące wydarzeniom są prawdziwe, również styl życia jest oddany z pietyzmem.
    Jako okruchy życia też bardzo piękne. Jest prawdziwe życie: praca, szkoła, jedzenie, spanie, a towarzyszą temu krótkie przygody – romanse, zawody sportowe, podróże i inne.
    Bohaterowie to przykład przeciętnych ludzi tamtego czasu.
    Graficznie prezentuje się dobrze. Nacisk położono, jak w fabule, na realistyczne przedstawienie zarówno pejzaży, miejsc oraz ubiorów i wyglądu postaci.
    Jedyny mankament to rozwleczenie tego wszystkiego. Zamiast 22 minut odcinek mógłby trwać 11, po prostu wystarczałoby przyspieszyć animację i kazać ludziom szybciej wypowiadać kwestie.
    Ode mnie 5/10. Jakby było idealne dałbym 8, ale można było zasnąć, głosik tego małego chłopca przyprawiał mnie o szewską pasję, a rozwleczenie wydawania w czasie nijak nie pomogło.