Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Betsumei Anime News - Najnowsze  informacje ze świata M&A

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

Ocena 8/108/10
postaci: 10/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

Ocena 8/108/10
Głosów: 8 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,00

Ocena czytelników

Głosów: 168
Średnia: 8,35
σ=2,3
wystaw ocenę

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Bianca)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Mała księżniczka

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1985
Czas trwania: 46×? min
Tytuły alternatywne:
  • Little Princess
  • Princess Sara
  • Shoukoujo Sara
  • 小公女セーラ
Widownia: Kodomo; Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Europa; Czas: Przeszłość; Inne: Realizm
zrzutka

Historia osieroconej dziewczynki, autorstwa pani Frances Hodgson Burnett, znana jest chyba wszystkim. Książka, kilka adaptacji filmowych, no i… oczywiście anime.

Recenzja / Opis

Muszę przyznać, że strasznie trudno pisze się recenzję tytułu, którego fabuła jest znana większości widzów – w końcu jest to książka naszego dzieciństwa. Dla wielu obecnych fanów jest to też kreskówka dzieciństwa – była nadawana w telewizji, i to telewizji publicznej, wtedy, gdy słowo „anime” znane było tylko wybrańcom. Przy czym wybrańcy owi stanowczo nie należeli do grupy docelowej, gdyż jest to seria rodzinna – skierowana przede wszystkim do młodszych dzieci i ich rodziców.

Akcja rozgrywa się w Anglii – na pensji dla dziewcząt, do której bogaty przemysłowiec przywiózł swoją jedyną córkę. Dziewczynka jest piękna, dobra i skromna, ale zupełnie nieprzystosowana do życia. Gdy kilka miesięcy później nadchodzi wiadomość o śmierci ojca, okazuje się, że mała Sara w żaden sposób nie została zabezpieczona na wypadek nieszczęścia. Nie ma więc innego wyjścia, jak pozostać na pensji w charakterze niewolnicy (no dobrze, niech będzie, że służącej, ale chyba ktoś, kto nie dostaje za pracę ani grosza ani nie ma gdzie pójść, nazywa się jednak inaczej), co jedne z jej byłych koleżanek przyjmują ze smutkiem, a inne z zachwytem. Samo życie.

Właśnie, życie. Tworząc serial obyczajowy (a do tego właśnie gatunku zalicza się Mała księżniczka) na podstawie książki, trzeba włożyć wiele pracy w szczegóły – o ile w tekście pominięcie opisu stroju czy wnętrza nie zwróci niczyjej uwagi, o tyle w filmie jest niemożliwe z przyczyn technicznych. W tym przypadku twórcy się postarali – przede wszystkim udało im się uzyskać wizję przekonującą. Że niby nie ma w tym nic nadzwyczajnego? Cóż, oglądając chociażby Maria­‑sama ga Miteru, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że opisywana tam szkoła jest stylizowana na europejską w wyobrażeniu przeciętnego Japończyka. Ulotne poczucie obcości, drobne różnice w mentalności. I o ile tam to nie przeszkadzało, o tyle w przypadku ekranizacji książki europejskiej, z zachowaniem czasu i miejsca akcji, rzucałoby się w oczy o wiele bardziej. Ale, jak już mówiłam, twórcy postarali się – ich wizja nie razi ani brakiem, ani nadmiarem szczegółów, a sama animacja wykonana jest (zwłaszcza jak na tamte czasy i długość serii) bardzo starannie. Oczywiście pod względem technicznym dawno zdążyła już przejść do lamusa, ale nadal prezentuje się świetnie. Poza tym warto chyba wspomnieć, że (szczególnie według standardów dzisiejszych) anime to ma dosyć niejapońską kreskę. Muzyka jest przyjemna dla ucha (oczywiście są to raczej piosenki dla dzieci niż cokolwiek innego, ale dobra piosenka dla dzieci nie jest zła).

Fabuła… Cóż, trzyma się pierwowzoru, co może być zarówno zaletą, jak i wadą. W tym przypadku jest chyba zaletą – w serialach takiej długości często są dodawane liczne epizody, których w książce nie było. Tu kolejne brawa – wstawienie tego wszystkiego, czego nie znajdziemy w oryginale, odbyło się w miarę bezboleśnie i nie razi. Sama historia – cóż, czy wspominałam już, że Mała księżniczka jest książką dla dzieci? Mogę dodać jeszcze, że dobrą książką dla dzieci, ale to chyba wyczerpuje temat. Jasno widoczne granice dobra i zła, brak podwójnego (potrójnego itp.) dna w postaciach (co bywa dosyć orzeźwiające), wyraźnie przedstawiony obraz dziecka idealnego – dobrego, kochającego, posłusznego. O dziwo, przedstawiony tak, że jednak nie ma się ochoty ustrzelić delikwenta na miejscu.

Jednym słowem – film (a raczej serial) familijny. Niestety, znalezienie go i obejrzenie teraz zakrwawiałoby na cud. Ale jeśli kiedyś wznowią w telewizji – polecam dla młodszego rodzeństwa.

Bianca, 2 czerwca 2005

Recenzje alternatywne

  • Grisznak - 7 lutego 2007 Ocena 8/10Ocena: 8/10

    Animowana adaptacja znanej chyba wszystkim książki o trudnych losach Sary Crewe. Klasyka absolutna zarówno w Polsce, jak i na świecie. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Nippon Animation
Autor: Frances Hodgson Burnett
Projekt: Toshitsugu Saida
Reżyser: Fumio Kurokawa
Scenariusz: Ryuuzou Nakanishi
Muzyka: Yasuo Higuchi

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Mała Księżniczka IDG 2004