Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Mała księżniczka

  • Avatar
    A
    Kolo 3.02.2017 09:33
    Zdecydowanie najlepsze anime!
    Dla mnie jest to najlepsze anime, jakie powstało. Chociaż denerwuję mnie w nim zbytni realizm brutalnego znęcania się nad biednym dzieckiem. Mimo to ma wiele wzruszających momentów oraz ukazuje, że mimo wszystko warto być dobrym. Bohaterskość Sary w przezwyciężaniu tych wszystkich trudnych chwil zawszę mi imponowała, to taka wyjątkowa anielska postać, która zostawia ślad gdzieś tam w środku na całe życie. Z chęcią doczekałbym się powtórki w tv, niekoniecznie dla mnie, ale dla innych.
  • Avatar
    A
    MaraJade 24.09.2016 19:05
    gdzie można kupić/obejrzeć/ściągnąć?
    jak w tytule – chciałam pokazać moim dzieciom serial mojego dzieciństwa ale ani na Allegro go nie ma, ani nigdzie nie mogę go znaleźć do obejrzenia czy nawet ściągnięcia :( Macie jakieś linki? Znalazłam tylko cda.pl ale tam są tylko 2 odcinki :( Najchętniej bym kupiła na DVD…
  • Avatar
    A
    Taś 20.09.2012 17:49
    Zawiodłam się
    Książkę kocham, mimo swojego wieku wracam do niej. Byłam zachwycona, gdy znalazłam te anime, klimatyczna kreska pasująca mi do opowieści… Na początku było świetne, tak jak sobie wyobrażałam. Ale tu nadchodzi moment, kiedy nie zgadzam się z recenzją – epizody dodawane po prostu mi nie pasowały. Zawiodłam się, poczułam się wręcz oszukana. Mogę na palcach jednej ręki policzyć poza książkowe epizody, które pasowały tutaj. No i zakończenie… Nikt o zdrowych zmysłach by się tak nie zachował.
    Podsumowując – polecam nieznającym książki. Odradzam tym, którzy chcą zobaczyć ekranizację powieści z dzieciństwa.
    • Avatar
      lasagna777 12.05.2015 19:54
      Re: Zawiodłam się
      Dokładnie. Wzbogacanie postaci, żeby nie były jednowymiarowe i czarno­‑białe, wydawało się być dobrym pomysłem (jak to się stało, że Lavinia stała się zazdrośnicą, a nindżo­‑sensej Maria Minchin zgorzkniałą starą panną), dopóki autorzy nie zaczęli na siłę wciskać zakończenia. Nie raziła mnie nawet SEIRA (wszędzie ten engrisz) ani wprowadzanie pobocznych postaci (stajenny Peter, zapasiony kot Cezar itd). Przesadą może była coraz bardziej wyszukane i naciągane nieszczęścia „Seiry”  kliknij: ukryte . Podejrzewam, że chodziło o maksymalne wydłużenie tasiemca z jednoczesnym wyciśnięciem wiadra łez z dziecięcych ócz… Ale najgorsze było zakończenie:  kliknij: ukryte 
  • dawid595 19.05.2011 19:23:46 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    tajakjejtam 20.06.2010 22:35
    Och, jakie to piękne!
    Zdarzyło mi się popłakiwać podczas oglądania tego anime, ach, jest takie cudowne i wzruszające! Boże, jest piękne! Nie wiem dlaczego telewizja nie wznawia tej przecudownej historii, ja dzięki niej doznałam tylu wzruszeń… Chyba wszystkim żal jest Sary, tym bardziej, że cały czas zachowuje się ona godnie i nie odczuwa nienawiści do ludzi, którzy traktują ją gorzej niż psa. Zabrakło mi tylko momentu (na końcu) gdzie Sara pouczyła by wredną pannę Minchin (właścicielkę pensji) nt. traktowania ludzi.  kliknij: ukryte  bez żadnego słowa wyrzutu czy pouczenia, że na przyszłość powinna traktować ludzi z szacunkiem. Ta bajka to prawdziwe arcydzieło, choć z racji swojego wieku ma parę niedociągnięć technicznych np. zachwiana perspektywa. Ale kto by na to zwracał uwagę?!
  • krz 8.04.2010 20:41:12 - komentarz usunięto
  • adek 1999 8.04.2010 20:34:15 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kuga 5.12.2009 13:03
    mgliste wspomnienia z dzieciństwa
    Oglądałam to jako dziecko, ale powiem szczerze, nie przepadałam za tą bajką. Dziś już bym sobie nie urządziła powtórki z rozrywki, choć pewnie dopiero teraz mogłabym odkryć prawdziwy urok fabuły. W każdym razie wychodzi, że MK to moja pierwsza w życiu anime.
  • Avatar
    R
    Wodnica79 10.06.2009 15:25
    Błąd merytoryczny
    Akcja książki i serialu zaczyna się, kiedy Sara ma 7­‑8 lat, a nie 11
  • Sintiara 10.01.2009 16:36:53 - komentarz usunięto
  • kaarolac 9.01.2009 23:05:05 - komentarz usunięto
  • kamilah@inmail.pl 18.11.2008 13:56:29 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Anna 6.03.2008 23:57
    Wzruszające
    Cudo. Po prostu niesamowicie wzruszająca historia (Tak. Płakałam) o życiu. To takie okrutne, że Sara tak nagle wszystko straciła! Kochała ojca, bardziej przejęła się jego śmiercią niż utratą majątku (Mam wrażenie że tutaj da się zauważyć to, że Sara nie jest doskonała – zbyt lekkoduszna. Straciła wszystko, a przejmuje się śmiercią ojca? Ja bym patrzyła, jak żyć). Nie widziałam anime, obejrzałam tylko pełnometrażowy film animowany (Mama kupiła mi na pocieszenie, bo nie było mojej gazety ^^ W kiosku!). Nie wiedziałam wtedy co to anime, ale bardzo mi się spodobało. Zwłaszcza ta smutna piosenka (W wersji, którą widziałam, śpiewana po polsku). Trwało to chyba trzy godziny, ale nie wiem, czy składało się to z wszystkich odcinków (Nawet w dołączonej gazetce były sceny, których nie widziałam na filmie). Mimo wszystko cudowne! Zachęciło mnie to do przeczytania książki, która teraz jest moją ulubioną. Jednakże w anime zostało pominięte to, że Sara opowiadała śliczne historie i miała wielką wyobraźnię, i to mnie bardzo boli, bo wydaje mi się to dość istotne. Ja sama tak jak Sara uwielbiam opowiadać historie, niestety, jedynie sobie, bo w tym wieku nie zrobi to wrażenia na przyjaciółkach. Sara przetrwała katusze dzięki swej wielkiej wyobraźni.
    Mimo to bardzo wysoko oceniam anime.
  • Avatar
    A
    cirilla87 24.11.2007 14:47
    :)
    Ta seria jest naprawdę świetna :)Warto zaznaczyć, że spośród wielu adaptacji powieści, w tym amerykańskich, ta była jedną z niewielu, w której nie zmieniono zakończenia tj. (myślę, że to nie będzie spoiler) nie silono się na cudowne wskrzeszenie kapitana Crew.

    Po jej obejrzeniu byłyśmy z siostrą tak niepocieszone („my chcemy jeszcze!”), że rodzice kupili nam skróconą wersję video i ta po dziś dzień stoi sobie grzecznie na półce. Myślę, że w tej formie można jeszcze gdzieś dorwać ten film.
  • Avatar
    A
    mija-sama 13.02.2007 11:11
    podróż sentymentalna...
    to było pierwsze anime jakie oglądałam (miałam 4lata), kasety video z wersją pełnometrażową wciąż stoją w szafce. ach, te wspomnienia ;)
  • Avatar
    A
    Myu_ 9.02.2007 14:48
    Stare dobre czasy
    Swego czasu jako mały kajtek bardzo lubiłam oglądać „Małą księżniczkę”. Anime (wtedy nie wieziałam co znaczy to słowo :) zachęciło mnie do przeczytania książki, którą uważam za równie piękną. Mam nadzieję, że powróci jeszcze na antenę!
  • Avatar
    A
    Salva 7.02.2007 23:21
    Profanacja.
    Mam do tej książki stosunek bardzo osobisty, z kilku powodów. I dla mnie to anime to profanacja. I nie mogę na to patrzeć inaczej. Konflikt wyobrażeń moich i autorów anime ( z tego powodu prawie nigdy nie oglądam filmów na podstawie książek i nie czytam czegoś co widziałam na ekranie ) jest tak straszliwie duży, że nie doszłam nawet do końca. To będzie mój najkrótszy ale najtreściwszy komentarz. Profanacja.
  • Avatar
    A
    Paluch 7.02.2007 22:23
    Jak przez mgłę
    Pamiec o tym anime miesza mi sie z kilkoma filmami i serialami telewizyjnymi, choć przyznam że anime oglądałm z nieco mniejszym zaintersowanie niz film aktorski. Może dlatego że był to rysunek… dziś znajać gatunek filmowy jakim jest anime zupełnie inaczej traktuję tą produkcję.
    Natomiast ma duży plus w fakcie że jest to filmowe realizacja książki zrealizowana z dbałoscią o realia i w choć nie jest w psi sposób wierna książce może ją z powodzeniem zastąpić. Chętnie obejrze tą produkcję ponownie w telewizji polskiej (mam nadzieję że to nie jest marzenie ściętej głowy).
  • Avatar
    A
    Pazuzu 7.02.2007 11:52
    Magia dzieciństwa
    Pomyśleć, że kiedyś nie wiedziałam, że to anime… Ale uwielbiałam serial. Pewnie na moją ocenę waży sentyment do lat młodości (kiedyś wszystko było lepsze :P ), jednak szczególowość w oddaniu realiów świata nie da się zapomnieć. I na koniec coś, co powiedziała moja mama (również widz wielu anime) „Tak pięknych oczu, jakie miała Sara, nigdy nie widziałam”. Polecam dla młodszych i starszych.
  • Avatar
    A
    gosia 27.01.2007 12:40
    :)))
    swiat mojego dziecinstwa, gdy wszystko bylo proste, wesole..(na dobra sprawe to oddalabym wszystko zeby cofnac czas) szalalam na punkcie tej bajki. Mam 18 lat i napewno gdyby tylko puścili ja w tv nie przegapiłabym zadnego odcinka;) teraz bajki przeznaczone dla dzieci naszpikowane sa roznymi zupelnie niepotrzebnymi dodatkami.. a ta w gruncie rzeczy kiepska technicznie bajka ma w sobie swoj, tylko jej przypisany, specyficzny urok.. polecam naprwde warto! 10!
  • Avatar
    A
    TiGeR 20.03.2006 21:32
    :D
    Bajka jest naprawde warta obejrzenia. Bardzo wzruszajaca, ale nie zabraklo tam tez elementow zabawnych ;)
  • Avatar
    A
    Basia 4.03.2006 18:50
    Uwielbiam ten film
    Mam 23 trzy lata, a własnie niedawno oszalałm na punkcie „Małej księżniczki”. W sklepie zauwazyłam DVD z tym filmem (wydanie 3­‑godzinne, anime), czyli mocno okrojone, to mi napomniało ze jest to mój film dzieciństwa. Kupiłam go. Niestety jakość jest koszmrana, wyglada jak screener z video. Jednak uwielbiam klimat tej animacji. Szczecgólnie podobają mi się tła: wnętrza pensji i XIX­‑wieczny Londyn. Designy postaci mimo, że są proste, świtenie oddają charaktery bohaterów. Wczoraj skończyłam czytać tą książkę, przyznam sie, ze przeczyatłam ja pierwszy raz w życiu i jestem zachwycona. To nie tylko fascynująca ale i bardzo madra książka. Postać Sary jest niesamowita, naprawdę godna naśladowania. Świetnie mi się ją czytało. A przecież bynajmniej nie jestem dzieckiem :-) Teraz mam ochotę zaliczyć wszystkie adaptacje filmowe tej ksiazki. Na razie widziałam serial anime i film z Shirley Temple z 1939, teraz czeka mnie adaptacja amerykańska z 1995. Dowiedziałam sie, ze Rosjanie zrobili w 1997 roku film wg tej ksiązki, dobrze że mam rodzinę i znajomych w Rosji, niedługo sobie sprowadzę ten film. Mam to szczęście studiować w Szkole Filmowej (zresztą właśnie na kierunku animacji) więc mam mozliwość załatwienia sobie „Małej księżnizcki” z 1917 roku! Tu Sarę gra Mary Pickord, gwiazda kina niemego. Jestem tego strsznie ciekawa. Szalenie bym chciała mieć wszystkie odcinki japońskiej „Małej ksieżniczki” i to w dobrej jakośći, najlepij na DVD. Wiem, ze jest wydana we Francji, trza bedzie jakoś skombinować. A moze Ty Bianco masz dostep do załego serialu. Bardzo ładne fotosy zamieściłaś przy swojej recenzji. Jeśli tak, bardzo Cie proszę o kontakt, oto mój mail barbaraszewczyk@wp.pl I przepraszam, ze sie tak rozpisałam :-)
  • Avatar
    A
    siunka 19.07.2005 16:21
    było..
    moje dziecinstwo..za ksiazka nie przepadalam,ale pamiętam bajkę,te zdjecia wywoluja wspomnienia..