Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Twierdza - konwent

Komentarze

Otona Joshi no Anime Time: Kawamo o Suberu Kaze

  • Avatar
    A
    Antychrystka 16.09.2014 00:47
    Chusteczki w ruch!
    To jedna z tych serii, które wywołują we mnie niesamowicie skrajne emocje. Nawet nie sposób zliczyć ile przekleństw wyrwało mi się w myślach, podczas gdy łzy bezwiednie lały się po policzkach. Tak bardzo współczułam tej bohaterce… i jednocześnie tak bardzo chciałam żeby ktoś nią w końcu potrząsną. Nikomu nie życzyłabym takiego losu, a mimo to, aż ciężko mi to napisać, ale kiedy naważy się takiego piwa, trzeba się z tym pogodzić. A co znowu trzeba przyznać, ciężką obrała sobie ścieżkę, lecz dumnie sprostała. I w sumie nawet gotowa byłabym ją polubić gdyby nie… kurczę. On miał prawo wiedzieć o  kliknij: ukryte . Tak się po prostu nie robi. I to nawet nie teraz – nie po 5 latach. Od początku powinna być szczera zarówno z nim jak i ze sobą. Chyba nawet przede wszystkim ze sobą…  kliknij: ukryte 
    Tak czy inaczej, „poświęcić” trzeba raptem 25 minut, a kłamstwem byłoby rzec, że nie warto. 8/10.
  • Avatar
    A
    Ayu 22.08.2012 17:25
    Ciekawe :)
    Hmm… kliknij: ukryte ponieważ skłamała nawet o wieku synka żeby ten się niczego nie domyślił. Również spodobała mi się ta historia :) jest jak najbardziej życiowa i niestety w wielu realnych przypadkach właśnie tak układa się życie człowieka. Nie zawsze idzie ono po naszej myśli :)
  • Avatar
    A
    aneta 2.07.2012 20:01
    Piękne i prawdziwe.
    Czy przypadkiem na końcu główna bohaterka nie sugeruje, że  kliknij: ukryte 

    Zamaskowano. Moderacja
  • Avatar
    A
    Tablis 16.09.2011 20:39
    Dojrzała produkcja
    Bogate i pełne charaktery, sprawnie i przemyślanie poprowadzona akcja, dobra grafika i muzyka. Więcej takiego kina kobiecego poproszę. 8/10
  • Avatar
    A
    Kysz 22.08.2011 18:48
    Perełka
    Poryczałam się…no po prostu ryczałam jak głupia. W ogóle nie zauważyłam, kiedy minęło te 25 minut, a z drugiej strony tak zatopiłam się w tą historię, że to trwało i trwało, a ja nie chciałam, żeby kiedykolwiek się skończyło. Muszę przyznać, że jest to jedna z najładniejszych (mówiąc ogólnie, a nie tylko w odniesieniu do grafiki, która notabene jest bardzo nastrojowa) animacji japońskich jakie zdarzyło mi się oglądać i z pewnością najlepsza historia miłosna, jaką widziałam. Tylko to zakończenie…nie tak to miało wyglądać jak dla mnie…niestety było to zbyt…życiowe.