Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Gunsmith Cats

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    pozeracz_syfu 11.08.2014 14:40
    bardzo dobra seria – mowie bez ironii.
    to dobry kawalek dla milosnikow broni.
    piekne kobiety i szybkie samochody
    wedlug pojektu Kenichiego Sonody.

    generalnie ciezko znalezc jakies braki.
    ostatni odcinek byl troche nijaki:
    slabsza animacja i gorsza kamera
    (kazdy odcinek mial innego rezysera),

    lecz dwa pierwsze to po prostu sztuka.
    zaleta jest tez ze nie trzeba szukac
    tej serii po dziwnych serwisach
    bo jest na y*utubie w angielskich napisach.

    generalnie polecam milosnikom akcji
    bardzo dobre kino na koniec wakacji.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    marin 23.05.2011 16:37
    Bardzo fajne anime
    Oglądałem je już dawno temu, ale właśnie coś takiego lubię. Super akcja i było całkiem ciekawe.

    Szkoda, że niewiele takich.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    mrt 24.12.2010 03:41
    cz 75
    To anime wkręciło mnie w świat broni.Pamiętam jak nocami marzyłem o CZ 75 i gt 500. CZ­‑kę już mam, a o aucie marze dalej.Bardzo przyjemne i lekkie kino sensacyjne. W sam raz na sobotni wieczór.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Furiaboy 25.08.2009 09:44
    Dla mnie 9/10
    Po pierwsze tytul ten przywoluje sentymentalne wspomnienia poczatkow (jak zreszta inne tytuly od ktorych zaczelo sie rozpowszechnianie anime w Polsce w drugiej polowie lat '90 – np.: GITS czy Iria) wiec na wejsciu ma bonusowy punkt. Kolejny plus jest ode mnie za grafike, uwielbiam kreske produkcji lat 90, no i te realistyczne bronie czy samochody…
    Po trzecie, produkcja ta zyskuje z czasem. W dobie serii ktore zaczynaja jako dobre kino akcji a na sam koniec staja sie zwykle metafizycznymi rozwazaniami na temat istnienia, a wiekszosc bohaterow zamienia sie w cierpiacych filozofow – GSC od poczatku do konca nie udaje niczego czym nie powinno byc – dostajemy 100% czystego kina akcji z odrobina humoru. Poza tym – Starsky & Hutch – tyle ze w spodnicach, cala reszta sie zgadza: poscigi, strzelaniny, przestepczy swiatek i skorumpowani urzednicy/gliny, nawet Shelby podpasowal. Nastepny punkt to jazz, funk i ich pochodne – soundtrack idealnie oddajacy klimat amerykanskich seriali o glinach lat 70/80/90 – ciagle do niego wracam. Dalej mamy realizm, mimo wyjatkowych umiejetnosci w poslugiwaniu sie bronia czy walce, bohaterkom daleko do tego co wyczyniaja w obecnych anime, czesto duzo mlodsze dzieciaki. Co do czesto zarzucanej wtornosci i braku czegokolwiek wyrozniajacego ta serie z tlumu odpowiem tak: 15 lat temu mialem seriali tego typu w polskej tv pod dostatkiem (oczywiscie amerykanskich, nieanimowanych) – w chwili obecnej GSC jest warte obejrzenia chociaz by ze wzgledu na przypomnienie klimatu seriali na ktorych spedzilem mlodosc, bo teraz czegos takiego juz sie nie robi. Anime idealnie oddaje to wszystko co bylo tam najlepsze, jest kwintesencja, z malym bonusem – zamiast dzielnych strozow prawa sa dziewczyny ;) Dla mnie w gatunku kina akcji lat 90 jest to jedna z nalepszych pozycji, w zwiazku z czym zupelnie nie potrzebuje zadnych orginalnych rozwiazan, super udziwnionej fabuly czy innych bajerow. Jest dokladnie tym czym miala byc, spelnia wszystkie oczekiwania – w zwiazku z czym uwazam ze 9/10 to odpowiednia ocena. Nie jest zadnym kamieniem milowym czy pozycja kultowa (dla niektorych jest), ale to chyba jedyne „wady” ktore sprawily ze nie dalem 10/10.
    PS. Niech mnie kule bija jesli kultowy Cowboy B. nie byl chociaz odrobine inspirowany ta pozycja.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Roul_Duke 30.03.2005 12:10
    {BRAK}
    Seria jest raczej mocno średnia, myslę że poziomie przeciętnego albo kiepskiego amerykańskiego filmu sensacyjnego. W sumie raczej nic nie przykuło na dłuzej mojej uwagi. Chociaż jakoś strasznie tragicznie nie jest, seria może być dobrą rozrywka po cięzkim dniu jak nie ma się niczego lepszego do oglądania.
    Szkoda tylko że w porównaniu z naprewdę fajną mangą wypada bardzo słabo.
    „Lupin III” czy „City Hunter” znacznie bardziej mi się podobało.

    a jak ktoś chce naprawdę dobrej sensacji niech obejrzy jakiś film tarantino.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime