Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Funcon 2017 - konwent

Komentarze

Shakugan no Shana III (Final)

  • Avatar
    A
    kamil1 21.01.2017 00:48
    1 sezon klapa ledwo dałem rade 2 sezon trohe lepszy ale dalej to nie to . jedynie 3 sezon niezły pomijajonc to że ih walka była bez sensu mam namiśli to żeuwaga spojler prubowali powstrzymać stwożenie nowego świata mimo że on nieżagrażał ruwnowadze a potem gdy im sie nieudało zamieszkali w nim.PS zgadzam sie z ciku pzez yoshida kazumi miałem olać to anime na poczondku 1 sezonu najgorsza postać
  • Avatar
    A
    Ciku 27.06.2014 11:56
    Droga przez mękę.
    Czyli seria, której oglądanie zajęło mi ponad 5 lat. I to bynajmniej nie z powodu braku czasu. W razie czego owinę całość w spoiler, chociaż podczas pisania komentarza miałem taką chęć zaspoilerować całość, żeby uchronić ludzi przed oglądaniem SnS ;)

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Farathriel 30.04.2014 20:31
    Na początek trochę psioczenia. Więc jako, że stare sezony Shany oglądałem… no, dość powiedzieć, że dawno – byłem zmuszony do rewatchu dwóch mimo wszystko nierównych i mocno przeciętnych sezonów. I o ile jedynka była w miarę wyważona pod względem akcji i prozy życia, to dwójka kompletnie przegięła pałę serwując wręcz żenujący poziom tych nieszczęsnych akurat dla tej serii okruchów życia.

    Ale do rzeczy. Trzeci sezon to z grubsza taki miszmasz najlepszych, najbardziej emocjonujących momentów z jedynki i dwójki. Ma się poczucie, że autorzy wreszcie wiedzieli w co chcą pójść i w to też poszli. Tak więc finalna wersja Shany jest w miarę spójna i nie ma dziur fabularnych pomiędzy poszczególnymi odcinkami. Oczywiście wciąż jest tam kilka nieścisłości uniwersum świata Shany, niemniej – da się to przełknąć. Co ważne na znaczeniu wreszcie zyskał Sakai Yuji. Wcześniej postać jak dla mnie mocno nijaka, matowa – teraz stał się bardziej wyrazisty, szorstki – niemniej wciąż jak dla mnie rażącym jest jego wręcz naiwny utopijny sposób rozumowania i pragnienie uszczęśliwiania wszystkich. Ale nie mieszam się – taki był zamysł autorów – tak mają. Chociaż wciąż nie sposób oprzeć mi się stwierdzeniu, że Sakai Yuji z niewyraźnego i nijakiego gościa, stał się idealistą­‑dziwakiem.

    Oprawa dźwiękowa i graficzna – tu chyba wiele mówić nie trzeba. Wszystko piękne, ładne, świeci się i błyszczy, nie trąci kiczem czy jakąś koślawością. I o to chodzi.

    Oczywiście komuś może nie przypaść do gustu naprawdę zawrotne tempo akcji, dużo wydarzeń i ogólna intensyfikacja przekazywanej treści. Brakuje też poprzedniego klimatu Shany. Nie ma tego poczucia z pierwszego sezonu, gdzie prawda o świecie jest faktycznie czymś niezwykłym, a samo uniwersum bardzo tajemnicze. Tutaj na porządku dziennym jest ostra jatka, bitwy i masowe, walne starcia pomiędzy Flame Haze, a armią Tomogar. Tak więc nie jest to już można rzecz ta sama Shana, z którą mieliśmy do czynienia szczególnie w pierwszym sezonie. Na co by tu jeszcze ponarzekać – a no tak – może na to, że niektóre postacie drugoplanowe mają bardziej naturalne i wyraziste wątki romantyczne, a niżeli główni bohaterowie. Już nawet pomiędzy Sydonay'em, a Hecate zdaje się czuć większy rodzaj ciepła, a niżeli Sakai'em i Shaną – gdzie ma miejsce jakieś takie dziwne, wręcz wymuszone w moim odczuciu – „Będę z tobą na zawsze”.

    Tak drogą podsumowania – czy warto to oglądać? Tak. Zdecydowanie tak. Trzecia część Shany jest naprawdę dobra, niemniej jeśli oczekujesz klimatu z poprzednich serii – zawiedziesz się – to zupełnie inna, bardziej dynamiczna Ognistooka Shana. 7/10 jak mniemam to w miarę rozsądna ocena.
  • Avatar
    A
    Borys 24.01.2014 21:47
    yuji ma juz chyba z 18 lat a sposób myslenia małego i do tego naiwnego dziecka :mówi zrobie wszystkim dobrze, ale ale nawet nie rozważył czego do tego potrzebuje tylko dał sie namówic dla węza bo ten mu obiecał ze mu pomoze nawet. yuji nawet nie pytał w jaki sposób.
    Yuji bije na głowe wsztstkich denerwujacych bohaterów z róznych anime. Nie mam pojecia jak taki ktos mógł podbic serca 2 lasek, mozliwe ze to instynkt maciezynski i chec opieki;)

    po co było tworzyc ten nowy swiat skoro ma on miec te same zasady co pierwszy całkowity brak logiki. Tomogara sie przeniosły a razem z nimi flame haze zeby pilnowac przestrzegania prawa o nie zjadaniu ludzi, a w pierwszym swiecie tez zostały tomogara i flame haze czyli tak naprawde nic sie nie zmienilo.
  • Avatar
    A
    Obiektywny 26.09.2013 23:29
    Najlepsza seria Shany
    Moim zdaniem jest to najlepsza seria shany. I zdecydowanie lepsza od nijakiej „dwójki”.

    Zgodzę się z autorem że seria jest przede wszystkim.. „ładna i kolorowa” czego brakowało trochę w poprzednich „shanach”

    Moim zdaniem jednak wątek romantyczny jest trochę „dziecinny” w poprzednich seriach na zasadzie „lubię Yujiego i kropka” tutaj staje się on lepszy bo postacie przynajmniej zadają sobie pytanie „ok lobię ją ale co dalej ?” ich motywy są bardziej skomplikowane niż w poprzednich seriach a ich relacje dużo bardziej się zmieniają i ewoluują, w poprzednich shanach wyglądało to tak „lubię go ale nie powiem mu bo mnie znielubi” tutaj postacie są „odrobinę dojrzalsze”.

    Owe efekciarstwo co ciekawe „pozytywnie” wpływa na serie bo jest to generalnie bardziej rozwinięta część pierwszej shany w wątkiem wojennym i lepszą oprawą.

    Co do ostatniej walki sadzę is „miała” ona śmieszyć :P

    Polecam każdemu kto lubi serie shonenowe z nutką romansu w tle.
  • Avatar
    A
    Tassadar 19.07.2013 13:17
    Wspomniana w recenzji mnogość zwrotów akcji, nowych postaci, walk itp. rzeczywiście z początku sprawia nawet niezłe wrażenie. Jak wspomniał recenzent, miało to w zamierzeniu maskować fabularne braki, jednak przynajmniej z mojego punktu widzenia nie sprawdza się to zbyt dobrze. Nieustannie pojawiają się coraz bardziej zamotane i dziwne pomysły oparte na zasadzie, że co autor wymyśli od razu wprowadza w życie (bo zakładam, że wina tego zamotania leży po stronie autora light novel). W efekcie oglądając 3 sezon miałem wrażenie, że to jakiś kiepski żart i marnej próby parodia pierwotnej Shany. Drugi sezon swego czasu zebrał krytykę za zbytnie nagromadzenie wątków romantycznych, ale mimo wszystko byłby one sensownie (w skali stereotypów anime) poprowadzone. W sumie bawiłem się nieźle, doświadczając niemal nieustannego śmiechu wywoływanego nagromadzeniem absurdu. Podejrzewam, ze nie o to twórcom chodziło…
  • Avatar
    A
    Nari 29.06.2013 22:37
    Shakugan no Shana III (Final)
    Całkiem nieźle im to wyszło, z ważywszy na spora ilość odcinków. Jednak między pozostałymi częściami, a ostatnią, to miałem spory zastój, a dokładnie, dopiero teraz obejrzałem, a przedostatni sezon tuż po jego zakończeniu, więc ciężko było mi trochę sie przyzwyczaić, bo mało pamiętałem :D Ale ogólnie, całkiem fajne.
  • Avatar
    A
    Misa-chan13 8.02.2013 17:08
    słyszałam, że ma wyjść 4 sezon o przygodach Jujiego i Shany ale na razie cisza, :'(
    • Avatar
      Tren 8.02.2013 18:28
      Nie wiem na podstawie czego niby, gdyż zekranizowano do końca cykl nowelek na podstawie których powstało anime (zostały co najwyżej jakieś specjale). Zaś ich autor pracuje teraz nad kompletnie innym projektem.
      • Avatar
        rorek 8.02.2013 20:42
        przydała by się OVA z Future and Hope
        • Avatar
          Tren 8.02.2013 20:52
          OAVka jest zdecydowanie bardziej prawdopodobna, choć biorąc pod uwagę, że do tej pory żadnej nie zapowiedziano nie należy sobie robić przesadnych nadziei. Może kiedyś z okazji jakiejś rocznicy lub reedycji zrobią.
          • Avatar
            TakiTam 9.02.2013 00:08
            Wyszła jeszcze niedawno novelka „Future & Hope”, zawierająca historie poboczne i to co działo się po ostatniej części także nic nie wiadomo. Jest na tyle obszerna że OVA raczej nie wchodzi w gre, zresztą pożyjemy zobaczymy.
            • Avatar
              Tren 9.02.2013 00:49
              Jesteś pewien, że jest aż taka obszerna? Na ile widziałam adaptacje light novel jeden tomik przekłada się na maksymalnie 5­‑6 zwykłych odcinków. Nie wiem jaka cegła to musiałaby być by starczyło jej chociaż na standardowe 12 odcinków. Dlatego mówiłam, że OAVka brzmi bardziej prawdopodobnie. Chyba, że są jeszcze inne niezanimowane side stories, to może uda im się zebrać materiał na chociaż 1­‑coura. Ale boję się, że wtedy otrzymamy coś na poziomie tej nieszczęsnej OAVki lub drugiego sezonu Shany…
  • Avatar
    A
    Misa-chan13 3.02.2013 22:59
    to była najlepsza seria z tych 3. Nie wiem czy można ją zaliczyć do komedii ale nieważne.Lubię tą serię ponieważ z tych wszystkich to w tej było najwięcej akcji. Moja ocena to 8/10.
  • Avatar
    A
    NieIstotne 23.09.2012 15:28
    Nie bardzo mi się to widzi
    Nie będę się rozpisywał. Na plus
    -Metamorfoza głównego bohatera(staje kimś w rodzaju zero z CG)
    -Poboczne postacie staja się interesujące(niektóre)
    -Rozwinięcie romansu(opcjonalne)
    Minusy:
    -główna bohaterka, żenada(nie mam siły nawet się wypowiadać)
    -Motywy działania strony pseudo pozytywnej(ogniste mgły)
    -za dużo fajerwerków + power upów oraz innych niewyjaśnionych lub źle wprowadzonych rzeczy
    -ciągła nawalanka też jest nudna
    Podsumowanie;
    Wcześniejsze dwie serie wydają mi się być znacznie lepsze choć nie powiem miały swoje wady ale trzecia seria jedynie mnie irytuje.
  • Avatar
    A
    rip LunarBird CLH 4.09.2012 14:27
    A mi się podoba
    Czy coś jest ze mną nie tak, że rozumiem postępowanie Sakai? Cała ta wojna to KLINCZ, wojna pozycyjna. Beznadziejna przemoc i nic więcej.  kliknij: ukryte 

    Tak naprawdę nie wiem co takiego dziwnego ludzie widzą w postępowaniu Sakai. Moim zdaniem on został postawiony pod ścianą. Jego sposób myślenia też nie jest nowy, podobnie myśleli chociażby Alianci w czasie Drugiej Wojny Światowej.  kliknij: ukryte 

    Z tego punktu widzenia problem z atomówką zrzuconą na Hiroshimę i Nagasaki nie był taki, że zginęli niewinni ludzie, bo oni zginęliby tak czy inaczej. Problem był taki, że Japonia skapitulowałaby i tak najdalej w kilka miesięcy więc użycie bomby atomowej było nieuzasadnione.
  • Avatar
    A
    Jeedin 4.07.2012 18:59
    smutłę
    Po obejrzaniu ponownie mam wrażenie, że autorzy anime pominęli parę ważniejszych wątków z nowelki. A co dziwniejsze odniosłem takie wrażenie, nawet jej nie czytając. Pierwsza sprawa: jest parę postaci w openingu, która rola była zerowa. Pojawili się tam ot tak sobie tylko raz. Druga sprawa: bitwy…Początkowe były całkiem fajne, ale wraz z rozwojem akcji rosła ich statyczność.  kliknij: ukryte  Po trzecie: przez serię przewija się wiele wielkich tytułów i nazw, przez co seria staje się wielkim wykopaliskiem postaci, o których i tak nikt nie pamięta, bo mają (o ironio) 5 sekund sekund czasu antenowego…Gdyby bardziej zwolniono seria by była z pewnością hitem – takie mam odczucie.
  • Avatar
    A
    blob 30.05.2012 15:47
    Szuper!
    Seria bardzo mi się podobała, choć tak jak paru moich poprzedników pisze, nie mogłem się troche połapać w niektórych wątkach, bo dawno ogłądałem pierwszą serię, a drugiej chyba nie ogłądałem (bodaj zacząłem, ale sie do niej zniechęciłem). To co zapomniałem szybko sobie jednak przypomniałem po przejrzeniu wiki Shany.

    Jeśli chodzi o serię najbardziej podobało mi się, że dobrzy i źli nie byli tak do końca nakreśleni. Własciwie to pod koniec zacząłem nawet kibicować Bal Masque. Można sie zastanawiać po co oni wszyscy tłukli się miedzy sobą, ale czyż nie na tym polega bezsensoność wojny? Zamiast od razu się dogadać musi zginać wiele istnień, a czasami końcowy efekt i tak będzie taki sam.

    W serii było bardzo dużo ciekawych postaci i musze przyznać, że twórca serii naprawdę miał bujną fantazję wymyślajac taki wachlarz różnych dziwów i dziwadeł :P Wrzucił tu dosłownie wszystko: od przeróżnych mitycznych stworzeń, nawiązań do wielu różnych kultur, a na robotach skończywszy. Istny szał! No ale ma to w sumie uzasadnienie w Uniwersum Shany.

    Swoją drogą owo Uniwersum ma bardzo duży potencjał, chciałbym przykładowo zobaczyć mini serię o Pierwszej Wojnie,  kliknij: ukryte , ale to tak na marginesie…

    Wracając do serii: dużo akcji i walk, mało dłużyzn, własciwie tylko przez pierwsze odcinki. Fajna muza i dobra grafika, choć miejscami widoczne były cięcia budżetowe. Fabuła miała troszkę dziur lub niedokończonych wątków, ale w ostatecznym rozrachunku seria bardzo mnie wciągnęła i szybko ją pochłonąłem.

    Fajne, lubię takie fantasy o niemal epickiej formie (wielkie wojny, multum postaci). Jak dla mnie 9/10
  • Avatar
    A
    Hunter Killer 22.05.2012 18:19
    Brak recenzji?
    Nikt nie napisze recenzji finału serii ? :)
  • Avatar
    A
    eureka 9.05.2012 13:21
    Cudowne….!!!
    Najlepszy sezon, wszystko bosko, wzór dobrego anime,....
    ...ciekawi mnie tylko jak wygląda ten nowy świat…
    Fabuła ciekawa, muzyka… BOSKA !!!, bohaterowie… ulubieni jak zawsze, tylko Yuji taki… swojaki XD
    10/10 <3 <3
  • Avatar
    A
    Draczeks 27.04.2012 17:27
    Trzecia odsłona serii i trzecie zupełnie inne podejście do tego tematu.

    Tym razem nie jest to ani lekka przygodówka z elementami akcji i humoru, nie jest to także kiepska haremówka przeciągająca się w nieskończoność, jest to czysta akcja fantasy z olbrzymią ilością walk, wybuchów i pomysłami na to jak w najbardziej efektowny sposób rozwalić wszystko wokół.

    Takie założenia finałowej serii w prosty sposób przekładają się niestety na wszystkie wcześniej wypracowane dobre elementy tego anime.

    Do tej pory w miarę składnie i dobrze zbudowane postaci stają się, no właśnie nie wiadomo tak naprawdę czym. Do tej pory zawadiacka, twarda, nieskora do okazywania emocji i uczuć Shana staje się dziewczynką na każdym kroku krzyczącą wyznania miłości i zdeterminowaną na bycie z Sakaim w każdym momencie. Sakai  kliknij: ukryte ...niemal groteska.

    Fabuła – początkowo zapowiadająca się całkiem nieźle, jednak z każdym odcinkiem coraz bardziej dziurawa, wręcz pod koniec absurdalna.

    Animacja i grafika – niezły poziom, chociaż czasem chciałoby się zobaczyć więcej, parę razy widzowi rzucą się w oczy te same, kilkakrotnie wykorzystywane ujęcia i kadry. Walki momentami nieco statyczne.

    Generalnie już dawno żadne anime nie wywołało u mnie takiego poziomu poirytowania i frustracji co ostatnia seria Shany. Walka dla samej walki, absurdalność i brak sensowności głównych założeń fabuły, dziurawość i częsty brak racjonalności – zupełnie inny charakter tego czego należało się spodziewać po obejrzeniu wcześniejszych serii. Nawet towarzysze guzu Flame Haze potracili swoje indywidualne i charakterystyczne cechy. Dodatkowo mało przyjemne zaczęło być wprowadzanie kolejnych nowych, zawiłych nazw pojawiających się postaci, które nie miały większego sensu, a w połączeniu z dzikimi zaklęciami jakie zaczynały rzucać robiło się dziwacznie.

    Wątek Jahanna i Pheles stanowił tak jakby przerywnik reklamowy do toczących się wydarzeń, gdyby został całkowicie usunięty nie wywołało by to żadnych zmian – zła konstrukcja i wplecenie do fabuły.

    No i wreszcie kto odpowie na pytanie czemu miała służyć ostatnia walka i  kliknij: ukryte ? Pozbawiony sensu chwyt pod publikę utrzymujący akcję.

    Seria ta jest dla mnie dużym rozczarowaniem, głównie ze względu na idiotyczność scenarzystów. Ubogość wewnętrzna postaci, bezsens i całkowite spartaczenie potencjału pierwszej serii.4/10
  • Avatar
    A
    Souless 11.04.2012 13:53
    Jest ok
    Moim zdaniem to również najlepsza dotychczasowa Shana. Od początku do końca coś się dzieje (i to całkiem ładnie się dzieje), nie ma przestojów i jest tylko trochę Kazumi :P

    Polecam oglądać świeżo po ukończeniu poprzednich części, bo znaczenie ma spora ilość wcześniejszych wątków i postaci. A nawet z Shanową terminologią może być problem, szczególnie, że twórcy niczego nie tłumaczą w ostatniej serii. Sam oglądałem po długawej przerwie i muszę przyznać, że czasem nie do końca łapałem co, jak i dlaczego. Mam tylko jeden, może dwa zarzuty. Historia jest stosunkowo prosta, ale dość trudna w odbiorze (przynajmniej ja tak miałem), momentami postacie strasznie dużo gadają, zastanawiam się tylko czy mówią z sensem. Po obejrzeniu ostatniego odcinka odniosłem też wrażenie, że na dobrą sprawę fabułę całej serii dałoby radę zamknąć w kilku pierwszych epkach, wystarczyłoby żeby Yujii i Shana odbyli porządną rozmowę i każde z nich dowiedziało się co drugiemu leży na sercu. A tak mamy wodzenie za nos przez całą długość trwania anime.

    Swoją drogą,  kliknij: ukryte 

    W każdym razie jestem zadowolony, jak na tytuł swojego pokroju, trzeci sezon Shany prezentuje się naprawdę dobrze.
  • Avatar
    A
    mith 26.03.2012 21:01
    No to koniec
    Czy tylko ja mam wrażenie, że wszystko tam dzieje się tak deus ex machina? Fabuła jakby po sznureczku zmierzała do jakiejś konkluzji wymyślonej przez autora i nie ważne, czy to logiczne, czy potrzebne, punkt za punktem trzeba ją odhaczyć, bo koniec musi być. Szczerze mówiąc, średnie zupełnie.
    • Avatar
      Kira_desu 27.03.2012 16:44
      Re: No to koniec
      Hah, Deus ex machina to był w anime Mirai Nikki. :D Ja tam uważam, że trzecia seria jest właśnie najlepsza z tych wszystkich, trzeba tylko trochę zrozumieć jej sens. ;)
      • Avatar
        mith 27.03.2012 22:30
        Re: No to koniec
        A jakiego to sensu nie zrozumiałem?
        • Avatar
          Kira_desu 28.03.2012 19:38
          Re: No to koniec
          No na to pytanie niestety nie odpowiem. :) Z resztą jednym seria się podobała, drugim nie, nie mam do nikogo wątów. A tak na marginesie, czy postać, którą masz w avku to nie czasem Kurosaki z Dengeki Daisy? :D
          • Avatar
            mith 29.03.2012 01:08
            Re: No to koniec
            Tak, to Kurosaki ;) Nietuzinkowa manga!

            Wiesz, ja mam wrażenie, że seria przede wszystkim była zbyt rozwleczona. Jak na ilość zawartej fabuły, spokojnie wyrobiliby się w 13 odcinkach. Reszta to przydługawe naparzanie, na które poskąpiono do tego budżetu. Co gorsza, mam wrażenie – choć mogę być w błędzie, bo nie czytałem nowelek – że do animowanej wersji nie przeniesiono masy różnych detali, relacji między postaciami, scen, przez co niektóre momenty wydawały mi się dosłownie z choinki urwane. Ale bez przesady, seria nie była też tak daremna, żeby się jej nie dało obejrzeć. Ogólnie całą historię o Shanie uważam za łatwą, prostą i przyjemną ;) Sprzedawać w Japonii też się musiała nieźle, skoro ma pełne trzy sezony. Szkoda jednak przy tym wszystkim, że takie perełki jak Chihayafuru nie mają takiego szerokiego grona odbiorców i nie są sobie w stanie zarobić na adaptację dalszych części mangi.

            PS. Jeśli chcesz pogadać, możemy sobie siąść przy Kotatsu ;) Nicka mam tam takiego samego, avka trochę innego.
            • Avatar
              Kira_desu 29.03.2012 16:58
              Re: No to koniec
              Uwielbiam Dengeki Daisy! ^^ Bardzo przyjemnie się czyta. :)

              Co do Shany, to może i masz rację, mogliby to zamknąć w 13 odcinkach. Mnie przeciągane zaczęły robić się ostatnie odcinki i tworzenie tego „drugiego świata” dla Tomogara. Walka Shany i Yuji'ego też się strasznie ciągnęła… Seria jednak jest dla mnie jak najbardziej na plus, tak jak napisałeś, prosta i przyjemna. :)

              A pogadać to bardzo chętnie. ^^
  • Avatar
    A
    Suu 26.03.2012 15:50
    .
    III sezon jest po prostu zajebis*y *_*. Koniec piękny, ja płakałam ale pewnie dlatego, że będę tęsknić za Shaną. Oczywiście 10/10 ♥
  • Avatar
    A
    Judgement 5.02.2012 17:52
    Najlepszy sezon
    Zdecydowanie…. Nie ma tutaj durnego fanserwisu ani tanich i naiwnych dramatów.. Wyjęli wszystko co było najlepsze w poprzednich seriach i włożyli to w jedną serie – nawet postacie są lepsze i niektóre bardzo się zmieniły.
    • Avatar
      Jeedin 19.02.2012 23:22
      Re: Najlepszy sezon
      Podpisuję się pod tym. Napisałbym to samo, ale najwyraźniej nie trzeba nic dodawać. W końcu koniec z debilną haremówką, tak jak w II sezonie. Dostałem, to czego oczekiwałem. Akcja naprawdę wgniata w fotel, tak jak i 1 opening.
    • Avatar
      Goro 28.02.2012 22:33
      Re: Najlepszy sezon
      To jest najlepszy sezon i to zdecydowanie. Dziś jestem po 19 odcinku i powiem szczerze iż z każdym odcinkiem mam coraz bardziej mieszane uczucia kto tu jest „dobry” a kto „zły”. Nawet nie próbuje sobie wyobrazić zakończenia tej serii (książki nie czytałem ale chyba to zrobię jak się seria skończy) – co w wielu anime jest możliwe. Bo wątpię aby twórcy zdecydowali się na coś banalnego – no cóż jeszcze tylko 5 odcinków i wszystko się wyjaśni (mam nadzieję).
  • Avatar
    A
    Zarelli 29.01.2012 18:46
    Beznadziejny ten 3­‑ci sezon, stanowczo za malo Yuuji'ego, glownego „protagonisty”. Myslalem, ze ten watek bedzie trwal pare epow, jak trwaly one w poprzednich sezonach, ale tworcy postanowili rozciagnac to na caly sezon, ech, porażka:(
    • Avatar
      Mana 17.02.2012 18:27
      a wolałbyś...
      Nie twórcy,a autor książki. To wszystko ma swoje uzasadnienie. Wolałbyś znów potwory tygodnia i na końcu kolejny pomysł Ball Masque, wyznanie miłosne i fin ? To musi mieć jakąśkulminację. Sezon jest inny­‑i dobrze. Choć do książki nadal mu daleko…
  • Avatar
    A
    PTB 22.11.2011 20:14
    Nie oglądałem dwóch sezonów po tych 6 odcinków nadal nie mam ochoty ich obejrzeć.Dla mnie anime jest takie nijakie,no cóż kreska jest nawet dobra,ale postacie są takie nijakie – fabułę już taką gdzieś jakimś anime już widziałem.Mam nadzieje ze dalszych odcinków anime poprawi jak na razie ocena 5-/10
    • Bart 25.11.2011 21:51:06 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Goro 28.11.2011 23:30
      re..
      Najpierw się uczymy pisać a potem piszemy.. w wypadku tego komentarza mam wrażenie iż było na odwrót. A gdybyś jednak obejrzał(a) dwie pierwsze serie to może by ci się choć troszkę zmienił pogląd na to anime. Ja aktualnie jestem po siedmiu odcinkach – jak dla mnie rządzi, a tym bardziej iż znając to anime akcja jeszcze się nawet dobrze nie zaczęła. Czekam dalej z niecierpliwością na kolejne odcinki.. ;]
    • Avatar
      Zantax 5.12.2011 00:59
      A więc istnieją ludzie, którzy oglądają serie 'od środka'. Niesamowite o.o

      Ja się zastanawiam jak w ogóle dałeś radę obejrzeć te 6 odcinków, w sensie, że dałeś radę połapać się w tym, co się tam dzieje :p Muszę przyznać, że choć oglądałem poprzednie serie po kilka razy i znam zawartą tam terminologię na wyrywki, to tutaj często musiałem oglądać sceny po kilka razy by połapać się, o co tu biega :p Cóż, mnie to specjalnie nie zniechęca ale domyślam się, że dla co niektórych może to być ciężkie do przeskoczenia…

      Skoro już piszę to może jeszcze kilka słów. Jeśli ktoś się spodziewa czegoś w stylu poprzednich serii to nic z tego. W gruncie rzeczy mamy tylko tych samych głównych bohaterów i ten sam świat. Nigdy więcej (a przynajmniej mam taką nadzieję) szkolnych perypetii, wizyt na basenie, szkolnych festiwali, oglądania jak Wilhelmina gotuje, Margery się upija, a Chigusa udziela życiowych porad. Zaczyna się zapowiadana już w drugim sezonie wojna pomiędzy dwiema frakcjami, których cele nie są jednak do końca jak na razie jasne. Można się spodziewać dużo walk (ale ciekawych, nigdy więcej ciągłego latania w powietrzu i 'strzelania z karabinu'), sporo militaryzmu (aczkolwiek takiego sobie) oraz całej masy scen typu 'nie mam pojęcia o co tu chodzi' :p (mam tylko nadzieję, że to wszystko ostatecznie okaże się mieć jakiś sens…)

      Jak na razie (po 9 odcinkach) dla mnie jakieś 8/10.
  • Avatar
    A
    rufus1530 10.11.2011 12:11
    powrót do starej, dobrej Shany?
    No cóż, Shakugan no Shana było pierwszym anime, które obejrzałem od początku do końca. Do serii mam ogromny sentyment, jednak sezon drugi był dla mnie porażką.

    Do oglądania 'SnS Final' podszedłem w zasadzie tylko z chęci poznania zakończenia całej historii. Jakoś nie wierzyłem, że twórcy przywrócą klimat pierwszego sezonu. No cóż, obejrzawszy 5 odcinków mogę stwierdzić, że na szczęście się myliłem.

    Fabuła znów nabrała wyrazistości, jest o wiele dojrzalsza (w porównaniu do sezonu 2), trzyma w napięciu. Nad oprawą audio­‑wizualną nie ma się co rozpisywać, bo seria zawsze stała pod tym względem na wysokim poziomie.

    Na chwilę obecną jestem do 'Shakugan no Shana Final' nastawiony jak najbardziej pozytywnie. Jeśli reszta odcinków jest tak dobra jak te, które zostały już wyemitowane, szykuje się może nie genialne, ale na pewno godne zakończenie serii.
  • Avatar
    A
    Famir 31.10.2011 21:28
    Opinia po pierwszych 4 odcinkach:
    Zapowiada się zmoderowano sezon. Grafika jest szczegółowa i ładna, muzyka idealnie sie wpasowuje (szczególnie ten kawałek co leci pod koniec odcinków tuż przed ed – za każdym razem czuje dreszcze) a fabuła póki co wgniata w podłogę.

    Zmoderowano wulgaryzm.
    IKa
  • Avatar
    A
    Stasiu 31.10.2011 00:03
    Zaskoczenie
    Obejrzałem jednym w jeden wieczór 4 pierwsze odcinki i muszę przyznać, że jestem zaskoczony. Pozytywnie. Zaskakujące, z minimum tsundere i chyba nawet z brakiem fanservisu… nie, to nie może Shana.
  • Avatar
    A
    Goro 12.10.2011 20:02
    Wrażenia po pierwszym odcinku
    Osobiście oglądając pierwszy odcinek III serii – który zasadniczo kończy II sezon – jestem pod niemałym wrażeniem. Jeśli tylko twórcy utrzymają ten poziom to można się spodziewać naprawdę fantastycznej serii. Wielki plus za jakość i szczegółowość obrazu. Co do fabuły.. jak na razie to mogę powiedzieć tylko iż mnie początek zrobił ochotę na więcej.. i więcej.. oraz więcej. :)
  • Everest 1.10.2011 20:41:02 - komentarz usunięto