Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Morita-san wa Mukuchi 2

  • Avatar
    A
    MrKrzychu 25.11.2013 01:00
    Morita-san wa Mukuchi 2
    Identyczna prawie tak jak, jej poprzedniczka. Zachowane zostały aspekty, spokojnego anime. Ocena według mnie 6/10.
  • Avatar
    A
    yuki88 29.04.2012 02:21
    Tak samo dobra jak pierwsza
    Mi tam kolejny raz się podobało nie przeszkadzało mi że mayu nic nie mówi a miałam nadzieję że coś powie ale i tak jest Słodka^^
  • Avatar
    R
    Anon 28.01.2012 18:25
    Morita
    A mnie zastanawia po co oglądałeś drugą serię skoro pierwszą uznałeś za totalną i klapę i nudę? Masochizm czy chciałeś po prostu jeszcze trochę pojeździć po tym anime?
    Wierz lub nie ale mnie ta seria kilka razy rozśmieszyła. Nie mówię, że jest wybitna, czy nawet dobra, ale nie zasługuje na takie obelgi tylko przez to, że nie trafiła w twoje poczucie humoru.
    (mój komentarz bardziej odnosi się do pierwszej serii jako iż drugiej nie widziałem)
    • Avatar
      Grisznak 28.01.2012 21:07
      Re: Morita
      Nie. Chciałem dać tej serii drugą szansę, zakładając, że być może drugi sezon okaże się lepszym, zabawniejszym lub ciekawszym. Biorąc pod uwagę czas trwania tego anime, mogłem sobie na to pozwolić. Gdybyśmy mówili o serii typu 12x25, pewnie bym tego nie zrobił.
      Kwestia tego, na co dane anime zasługuje, jest względna, zaś recenzja zawsze pozostaje projekcją subiektywnych odczuć jej autora. Jeśli nie zgadzasz się z treścią mojej recenzji (do czego masz święte prawo), napisz własną. Jeśli będzie spełniała wymogi formalne Tanuki, na pewno zostanie opublikowana.
      • Avatar
        Anon 29.01.2012 01:24
        Re: Morita
        Nie chodzi mi o twoją ocenę bo jak mówisz każdy ma prawo do własnej. Tylko ton tej recenzji, wręcz naśmiewasz się w niej z anime, czy nawet po części z widzów którym to anime się podoba. Sugerując przy tym, że twoje poczucie humoru jest jedyne i słuszne, a jak ktoś ma inne to znaczy, że jest na poziomie żartów Karola.

        Swoją drogą zazdroszczę optymizmu jeśli myślałeś, że druga seria może się aż tak różnić od pierwszej.
        • Avatar
          Grisznak 29.01.2012 09:38
          Re: Morita
          Szansę dać zawsze można, zwłaszcza gdy nie pochłania ona wiele czasu. Zaś patrząc na oceny wystawione temu anime, dochodzę do wniosku, że jednak ocena widzów jest mniej więcej podobna mojej.
          I owszem, humor w tym anime jest mniej więcej na poziomie dowcipów Żartburgera. Gdyby było trochę lepiej, zapewne oceniłbym je wyżej.
          • Avatar
            Anon 29.01.2012 13:37
            Re: Morita
            A co mają do rzeczy oceny innych ludzi? Jeśli będziemy decydować kto ma rację na podstawie większości głosów, musielibyśmy uznać Naruto za jedno z najlepszych i najbardziej wartościowych anime.
            Ale widzę, że nie ma sensu dyskutować bo rozmawiam z alfą i omegą, który może decydować kogo poczucie humoru jest na wyższym poziomie.
            • Avatar
              Grisznak 29.01.2012 17:42
              Re: Morita
              I w swojej kategorii Naruto jest zapewne jednym z najlepszych anime. Choć tu trudno mi się wypowiadać, bo shoneny to nie moja bajka.
              Zaś właśnie porównanie z podobnymi produkcjami pokazuje słabiznę „Mority” najpełniej.
              • Avatar
                Anon 29.01.2012 19:16
                Re: Morita
                Ale jak sam wspomniałeś to wszystko kwestia poczucia humoru, dla mnie A­‑Channel które wymieniłeś było słabe, a słynne Azumanga Daioh uważam za nudne (a np. Lucky Star uwielbiam). Jednak to nie znaczy, że zacznę te tytułu mieszać z błotem. Jestem gorszy bo mnie śmieszy coś innego? Bo odnoszę wrażenie, że tak powinienem się czuć po przeczytaniu twojej recenzji.
  • Avatar
    R
    Antanaru 26.01.2012 13:38
    Popularność?
    Sądząc po liczbie sprzedanych egzemplarzy (909) nie powiedziałbym, że seria cieszyła się popularnością. Nawet biorąc pod uwagę, że połowa każdego odcinka to czołówka, podejrzewam, że produkcja ledwie się zwróciła (o ile w ogóle) na wydaniach płytowych…