Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10
postaci: 3/10 grafika: 5/10
fabuła: 4/10 muzyka: 4/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

3/10
Głosów: 10
Średnia: 2,9
σ=1,14

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Sorette Dakara ne!

Rodzaj produkcji: seria ONA
Rok wydania: 2011
Czas trwania: 8 min
Tytuły alternatywne:
  • それって♡だからね!
Postaci: Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Krótka historyjka o licealistkach, będąca reklamówką grupy idolek.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Grisznak

Recenzja / Opis

Anime nieraz już było wykorzystywane do reklamowania tego i owego. Pomijając nawet całą masę produkcji o mechach tworzonych z myślą o sprzedawaniu zabawek, ostatnimi laty mieliśmy do czynienia z cokolwiek ciekawymi pomysłami, w rodzaju serii magical girls reklamującej koncern samochodowy (Houkago no Pleiades). Tym razem natomiast formułę animacji wykorzystano do podbicia popularności grupy idolek.

W tej krótkiej, niespełna dziesięciominutowej animacji, opowiedzianą mamy historyjkę Ayano, ciężko chorej licealistki. Jedyną szansą na poprawę jej stanu zdrowia jest operacja, ta jednak ma jedynie 2% szans powodzenia (ciekawe, czy Black Jack by się podjął…). W związku z tym Ayano odmawia zgody na nią, trwając niejako w zawieszeniu. Koleżanki ze szkoły, z jej najlepszą przyjaciółką Nene na czele, postanawiają coś zrobić…

AGC38 – taką nazwę nosi idol band, którego członkinie wcieliły się w główne bohaterki tego anime. Nazwa brzmi dla mnie raczej jak symbol chemiczny z tablicy Mendelejewa, ale kto wie, może w kraju mającym takie zagęszczenie idolek na metr kwadratowy jak Japonia, wszystkie inne nazwy były już zajęte? Trudno mi powiedzieć, nie jest to biznes, którym bym się interesował, tym bardziej że właściwie poza Japonię on nie wychodzi. Skupmy się na anime – zostało ono wydane jako króciutka ONA i prezentuje poziom typowy dla takich produkcji. Co to oznacza? Raczej niska jakość obrazu, dość proste animacje i grafika, a także szczątkowa fabuła.

Tak, wiem doskonale, że raczej trudno w ośmiu minutach ująć bardziej zajmującą historię (acz mistrzowie w rodzaju Osamu Tezuki czy Makoto Shinkaia nie raz udowodnili, że jest to możliwe), ale można było to przynajmniej zrobić lepiej od strony wizualnej. Tymczasem Sorette Dakara ne! zawodzi i tutaj. Grafika straszy pikselami, projekty są do siebie bardzo podobne, a niektóre zdecydowanie przypominają (nie)sławne K­‑ON! Co gorsza, oczekiwałbym, że przynajmniej od strony głosowej będzie dobrze, tymczasem scena, w której grupa dziewczyn śpiewa w chórze, wywołuje silną chęć wyłączenia dźwięku.

Osiem minut wielką stratą dla nikogo raczej nie będzie. Fani moé licealistek być może nawet znajdą jakąś przyjemność w obcowaniu z tym tytułem. Reszta może dać sobie spokój, chyba że jesteście ciekawi, co jeszcze w dziedzinie reklamy wymyślić mogą Japończycy. Lepszych powodów dla oglądania Sorette Dakara ne! nie jestem w stanie znaleźć.

Grisznak, 21 października 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Projekt: Mickel Chiki
Reżyser: Tomohito Naka
Scenariusz: Hiroshi Kon