Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Nisemonogatari

  • Avatar
    A
    MrKrzychu 13.03.2013 09:53
    Fantastyczne
    Jak u jej poprzedniczki seria Nisemonogatari, prezentuję się olśniewająco. Fabuła wciągająca, muzyka nietuzinkowa, grafika jeszcze lepsza. Praca seiyū wyśmienita. Szczególnie na pochwałę, zasługuję Maaya Sakamoto, która użyczyła głosu Shinobu Oshino. Postacie wykreowane fantastyczne, tak jak w przypadku pierwszej serii. Cóż więcej mogę dodać? Oglądać!. Polecam wszystkim fanom, tego typu serii. Moja ocena 10/10.
  • Avatar
    A
    KetjakPL 17.07.2012 21:30
    Araragi
    Mam pytanie – w 9 odcinku nise Araragi mówi " spotykam się z senjougaharą i kocham hanekawę . O CO TU CHODZI ? On serio kocha hanekawę ? Czy hanekawę tak przenośnie ?
    • Avatar
      Erio 17.07.2012 23:53
      Re: Araragi
      Obejrzyj sobie ostanie odcinki Bakemono.  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Maronka 19.10.2014 11:39
      Re: Araragi
      On mówi „suki” prawda? Suki to znaczy kocham, ale lubię :)
      Do Gahary mówi już „ai shiteru” – to już takie prawdziwe kocham.
      Gdyby jednak powiedział „koi shiteru” – oznaczałoby to kocham i chce byc z toba do konca swych dni.
      Tak juz w Japonii jest. U nich „suki” mowi sie o daniach, filmach itp.
  • Avatar
    A
    Saber 3.06.2012 19:15
    "Eromonogatari"? Dla mnie wporzo!
    Przydomki nadawane tej serii aby podkreślić widoczną zmianę na nieco ostrzejszy klimat są jak najbardziej na miejscu. Tak przecież jest. Ale czy to źle? na moje oko absolutnie nie!
    Dla mnie Nise lepsze jest niż Bake. :3
    O ile w pierwszej serii moja ocena wahała się między 7 a 8, tutaj stoi pomiędzy 8 a 9 a mimo wszystko zdecydowałam się na tę wyższą. Może przesadzam? Staram się patrzeć obiektywnie, ale zabawa była tak przednia, że wszelkie mniejsze wady niezbyt mnie obchodzą przy ostatecznej nocie.
    Łatwo zauważyć, że nie mamy tu już tak dużo Hitagi. Lubiłam ją w Bakemonogatari, ale jakoś jej brak w Nise mi nie przeszkadzał.
    Podczas seansu pierwszej serii nie sądziłabym, że polubię siostry Koyomiego. A tu zaskoczenie, fajne z nich dziewczyny, zwłaszcza Karen, mimo iż nie należy do postaci w stylu lubianym przeze mnie.
    I aż muszę wspomnieć o scenie mycia zębów – po prostu świetnie~! *_* Z czegoś takiego, zrobić coś… TAKIEGO. >D Nie no, mi pasuje. Ahh ta scena była taka piękna <3
    I ogółem ciekawe relacje między Araragim a jego siostrami.
    Co do reszty postaci, nie mam zastrzeżeń. Chociaż albo mi się wydaje, albo wszyscy się trochę zmienili. A Shinobu – tutaj dopiero zaskoczenie. Postać na plus.

    Całościowo wrażenia bardzo pozytywne. Wcale się nie nudziłam. Szczerze polecam zapoznanym z Bakemonogatari ^^
    • Avatar
      Saber 3.06.2012 20:30
      Re: "Eromonogatari"? Dla mnie wporzo!
      *nie, z 8 a 9 jako oceny końcowej wybieram jednak 8.
    • Avatar
      Maronka 19.10.2014 11:40
      Re: "Eromonogatari"? Dla mnie wporzo!
      Shinobu <3 Urocza prawda?
      • Avatar
        Saber 19.10.2014 16:43
        Re: "Eromonogatari"? Dla mnie wporzo!
        Jak najbardziej :>
  • Avatar
    A
    Subaru 22.05.2012 15:42

    Lubię to! Absolutnie udana kontynuacja świetnego Bakemonogatari.

    Uwielbiam te niedomówienia, dwuznaczności, żyjące swoim życiem pojedyncze kosmyki włosów, zwariowane, awangardowe tła, dziwne skręty szyi i szybkie zbliżenia kamer. No uwielbiam.

    Rzeczywiście jest to kontynuacja bardziej pikantna, związki między Araragim a jego siostrami można momentami interpretować w dwuznaczny sposób.. Lubię takie granie na emocjach widza.

    I mycie zębów już nigdy nie będzie takie samo.

    Ubawiłem się, obejrzę tą serię po raz kolejny, za jakiś czas. Z wielką chęcią zabiorę się też za serię kolejną, zapowiedzianą w ostatnim odcinku. Komu podobało się Bakemonogatari, może śmiało sięgać po to anime – warto. Polecam.
  • Avatar
    A
    Draczeks 23.04.2012 01:26
    Druga część serii nastawiona jest bardziej na humor z dużym dodatkiem pikanterii. Szkoda trochę że relacje głównej pary powieści nie posunęły się nawet o krok do przodu, ale za to otrzymaliśmy nową bardzo ciekawą postać Kaikiego z niezwykła filozofią życia i motywami działania.

    Niedosyt można natomiast odczuć przyglądając się postaciom sióstr, które zbytnio nie przykuwają uwagi do ekranu mimo że są głównymi punktami tej serii.

    Główny bohater stał się ciekawszy, plusem tez jest złotowłosy wampirek, który ma coś zawsze fajnego do powiedzenia, role przewodniczącej i dziewczynki z wężem dusicielem stały się epizodyczne, trochę szkoda, gdyż całkowicie stały się one tłem dla innych postaci…dziewczynka­‑ślimak dalej mimo wszystko rządzi :).

    Humor na bardzo dobrym poziomie, sporo erotyki ale pokazanej w ciekawy sposób – nie na zasadzie krew z nosa bohatera, czy też pisk dziewczyny złapanej za pierś. Motywy bardziej poważne też można tu odnaleźć, tym razem jednak dotyczące relacji z rodzeństwem i dorastaniem.

    Ogólne wrażenie- bardzo dobre 8/10.
    Wie ktoś może kiedy będzie planowana kontynuacja tej serii?
    • Avatar
      McGravier 17.05.2012 11:51
      Nie wiadomo mi nic na temat kontynuacji, w produkcji jest natomiast prequel – kizumonogatari, jednak data premiery nie jest znana – osobiście myślę że będzie gdzieś w połowie przyszłego roku.
      • Avatar
        ahh 17.05.2012 14:01
        kizumonogatari miało być w jesień tego roku ale zostało przełożone na bliżej nieokreślony czas w roku 2013. Czytałem też że jest zielone światło do tego aby zekranizować wszystkie części monogatari w formie odcinkowej czy też tak jak w przypadku kizumonogatari filmem.Na monogatari składa się:

        Pierwszy sezon: Bakemonogatari, Kizumonogatari, Nisemonogatari, Nekomonogatari (Black).
        Drugi sezon: Nekomonogatari (White), Kabukimonogatari, Hanamonogatari, Otorimonogatari, Onimonogatari oraz Koimonogatari.
        Trzeci sezon: Tsukimonogatari, Owarimonogatari oraz Zoku Owarimonogatari.
        • Avatar
          michas 17.05.2012 22:51
          Czy wszystkie one są powiązane fabularnie i opowiadają w mniejszym lub większym stopniu o tych samych bohaterach?
          • Avatar
            ahh 1.06.2012 13:09
            Tak wszystkie się ze sobą łączą fabularnie.
          • Avatar
            ahh 1.06.2012 13:23
            Każda część kreci się wokół innej postaci. Onimonogatari – Shinobu, Koimonogatari – Senjougahara, Otorimonogatari – Sengoku, Hanamonogatari – Kanbaru, Kabukimonogatari – Hachikuji, Nekomonogatari – Hanekawa, Nisemonogatari – Karen, Tsukihi, Kizumonogatari – Araragi.Tsukimonogatari opowie historie Yotsugi Doll,Owarimonogatari – Ougi Dark

            Zamoderowano. IKa
            • ahh 1.06.2012 13:34:01 - komentarz usunięto
    • Avatar
      JJ 17.05.2012 16:42
      Kizumonogatari (prequel) w 2013,
      co do kontynuacji: [link]
      • Avatar
        Draczeks 17.05.2012 21:04
        Dzięki za odpowiedzi. Wygląda na to, że seria nawet dobrze jeszcze się nie zaczęła i dużo projektów jest planowanych. Super wiadomość jak dla mnie.
    • Avatar
      Alart 1.06.2012 15:21
      Draczeks napisał(a):
      Szkoda trochę że relacje głównej pary powieści nie posunęły się nawet o krok do przodu

      Jeśli  kliknij: ukryte  uważasz za nieposunięcie się w związku to naprawdę nieźle.
      • Avatar
        Draczeks 1.06.2012 17:58
        Szczerze powiedziawszy to nie kojarzę takiej sceny z tej serii. Poza tym napisałem taką opinię, gdyż po obejrzeniu pierwszego sezonu spodziewałem się dalszej budowy akcji wokół relacji tych dwojga, tymczasem zeszło to wszystko na dalszy plan wydarzeń. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że każdy sezon tej serii jest poświęcony innym osobom i ma zapewne inny charakter, tak jak napisał to „ahh”.
        • Avatar
          Chemik89 1.06.2012 22:52
          bo takiej sceny nie było :) tylko wzmianka o tym wydarzeniu podczas rozmowy.
        • Avatar
          Alart 2.06.2012 10:11
          Chemik ma rację, sceny nie było, to nie hentai, wydarzenie jest jednoznacznie określone na końcu z Keikim i potem następnego dnia.
          • Avatar
            Draczeks 3.06.2012 23:03
            Spoko, najwidoczniej o tym momencie zapomniałem.
  • Avatar
    A
    bassty 19.04.2012 10:26
    Najbardziej podobały mi sie dialogi Kaikiego(zrozumiale ale pokręcone)i ten mhroczny klimat.Nie wiem jak seria ma się do oryginału ale jesli jest to dokladnie odwzorowane to autor musi być niezle zboczony xD Trochę mnie to odstraszyło(w paru przypadkach ,nie było ich dużo) ale za to wychodziły przezabawne sytuacje jak np. ta z myciem zebów.Czy jest słabsza od poprzedniczki?raczej tak.Ale czy seria mniej wciąga?myśle że nie.Gdybym przedwcześnie nie zaczął oglądać prawdopodobnie obejrzałbym na jeden rzut,bo mimo że ma pare wad to ogląda się dobrze.Fakt senjougahara straciłą dużo.Ale za to wprowadzono postać Tsukihi(dosyć ciekawie skonstruowaną) i Karen.Hanekawy mniej(+) ,dialogów o krabach,bogach,weżach itp. nie ma(zostaly w postaci szczatkowej + ),black screenow nie ma(+),shinobu jest!i w dodatku mówi!(+ xD).Ogólnie – 8.
  • Avatar
    A
    Alart 11.04.2012 20:17
    vs Bakemonogatari
    Obejrzałem oba w krótkim czasie, więc porównanie narzuca się samo.
    Po pierwsze Nisemonogatari zdecydowanie się różni od poprzednika. Bakemonogatari to anime wyintelektualizowane, bardzo porządne i wykonane tak, by widz skupiał się na najważniejszych sprawach. Elementy ecchi są jedynie wisienką na torcie. Z kolei Nisemonogatari jest do bólu perwersyjne, siłą rzeczy więc, tego intelektu jest znacznie mniej i zupełnie inny jest odbiór. O ile lubimy wisienki na torcie, o tyle tort złoży z cukrowanych wisienek już pewnie byłby niezjadliwy. Nastawiając się na Bake II bardzo się zdziwiłem, kiedy z ekranu w oczy zaczęły mi się pchać stópki, nóżki, plecki, łapki, ramionka, usteczka, oczęta, fryzurki, wygibaski etc. Mamy więc obiekt bardzo specyficzny i baaardzo ciężko skupić się na tym co było meritum pierwszej części, mianowicie inteligentnych konwersacjach. Tak, teraz te rozmowy są zbyt pozbawione sensu, intelektu i po prostu puste.
    Po drugie Senjougahara wiele straciła. Wszystko zaczyna się od sceny, której bliźniaczą wersję mogliśmy jednocześnie ujrzeć w Mirai Nikki. Czyli chłopak uwięziony przez swoją ukochaną celem ochrony. Więc scena, która spowodowała u mnie czasowe obniżenie oceny MN tutaj niestety też się pojawiła. W Mirai ostatecznie się to uzasadniło, tutaj nie. Tak, kolejne sytuacje odbierają Senjougaharze tę doskonałość, jaką zapamiętałem z pierwszej części: jej decyzje są błędne, impulsywne, a ona sama traci kontrolę nad sobą – pozostaje tylko sztywna maska tsundere, która pasuje do niej coraz mniej. Teraz ta doskonałość intelektualna, wyimaginowana istota do której osobowości można wzdychać, nagle zdaje się wręcz mniej pociągająca niż inne bohaterki.
    Inne postaci spotkał podobny los, np. Suruga Kanbaru z chłopczycy­‑sportwoman nagle przeobraziła się w nimfomankę. Owszem, była zboczona w pierwszej serii, ale osią jej postaci był sport, a nie to. Teraz w ogóle nie gra w kosza, ani nic, tylko siedzi na golasa. Serio. I to jest kontynuacja takiej genialnej serii…
    Po trzecie utrata moralności. Bakemonogatari było bardzo stonowane. Nise jest rozwiązłą serią spod znaku yuri i incest. Nie lubię nowoczesnych tworów, które eksponują tego typu zachowania. Tracą niepotrzebnie na realiŹmie, w zamian nic nie zyskując. (Może poklask pewnych grup społecznych.)
    Natomiast chcę pochwalić rzemieślnictwo SHAFTu. Seria jest naprawdę dziko i zarazem subtelnie perwersyjna. I to główna zaleta.
    O ile Bake obejrzałem w dzień i potem tylko westchnąłem, a mózg stopniowo chłódł, o tyle Nise oglądałem bez zapartego tchu przez dwa dni. Mózg się w ogóle nie włączał za bardzo i jakby nie perwersja to pewnie jeszcze bym oglądał. Półnagie dziewczynki z ekranu w połączeniu ze średnio inteligentnymi rozważaniami, robią znacznie mniej piorunujące wrażenie.
    Jak oglądać? Koniecznie trzeba mieć obejrzane Bake, bo nic nie jest tłumaczone, to kontynuacja. Ale lepiej nastawić się na osobną serię i nie oczekiwać tych samych bohaterów- teraz będą inni, nawet jeśli nazywają się tak samo.
    Cóż, gdybym oceniał razem z Bake (9/10) dałbym i Bake, i Nise 6 za zepsucie Senjougahary. Jednak serię oglądało się z zainteresowaniem, perwersja jest na bardzo wysokim poziomie i Nise dostaje 8 -1 za incest, czyli 7.
  • Avatar
    A
    Iskierka 21.02.2012 11:19
    Kakoi!
    A da mnie to anime jest killerem. Mimo kilku różnic z Bakemono i podobieństw do SZS spijam każdą sekundę w egzaltacji, czasem nawet nie czekam na polskie napisy, tylko patrzę po angielsku. To świetne jak takie krótkie serie potrafią wyryć się w mózgu rasowego otaku (widziałam 1oo serii, więc wiem co piszę). Przeszkadza mi trochę, że dialogi właściwie nie są na tak wysokim intelektualnym poziomie jak w Bakemonogatari. Grafika bardzo mi się podoba, to mój styl. No i znów mamy erotykę wyjątkowo apetycznie zaserwowaną :D No i największy atut  kliknij: ukryte  Kocham takie perełki. W sumie to  kliknij: ukryte No i muzyka jest znakomicie dopasowana do całości. Podoba mi się tez relacja między  kliknij: ukryte . Mimo usilnych starań nie potrafię polubić Hanekawy  kliknij: ukryte Też miałam obawy co do Senjougahary, która w pewien sposób obrosła legendą, ale im dalej tym lepiej. Pierwsze minuty pierwszego odcinka trochę zbijają z pantałyku jeśli chodzi o główną tsunderę serii, ale później jest to na tyle sprawnie wytłumaczone, że nie razi. Zawsze byłam zdania, że to właśnie z takiego rodzaju anime powinni robić tasiemce. Przeszkadza mi trochę, że mimo,iż  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      RotflMao 23.02.2012 22:49
      Re: Kakoi!
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Kakashi 23.02.2012 23:31
        Re: Kakoi!
        W którym ?
        • Avatar
          RotflMao 26.02.2012 00:49
          Re: Kakoi!
          OMG  kliknij: ukryte  Czy aby na pewno to samo anime oglądaliśmy?!
          • Avatar
            Kakashi 26.02.2012 01:45
            Re: Kakoi!
            Nie ekscytuj się tak . Tylko z ciekawości zapytałem.
  • Avatar
    A
    Apokalipsus 7.02.2012 22:49
    Nie rozumiem was,
    niby w jakim stopniu Nisemonogatari jest kopią SZS? Nie ma tu żadnych tablic z tekstami pojawiających się na 0,5s ani plastikowości bohaterów pobocznych. Główni z kolei nie wyróżniają się tylko jedną charakterystyczną cechą. Pierwszy odc. był zbiorem gagów w stylu Bakemono, które pojawiały się w tamtym z różną (jak i w tej serii) częstotliwośćią, starczy przypomniec sobie pierwsze spotkanie Araragiego z Hachikuji lub teksty Kanbaru (po tym jak znormalniała). Z resztą następne odc. były już w poważniejszym tonie.
    Osobiście nie mam nic przeciw większej dawce humoru w Nisemono, szczególnie po tej ciekawej, choć troszkę zbyt tajemniczej końcówce.
  • Avatar
    A
    Orzi 28.01.2012 03:54
    Sayonara Bakemono Sensei?
    Może to wina tego, że w końcu nadrobiwszy zaległości i obejrzawszy Bakemonogatari, z rozpędu zabrałem się za pierwszy odcinek kontynuacji nie zważając na to, że jest 4 nad ranem i mój mózg odpowiednio nie funkcjonuje, ale coś tu jest nie tak. Wypowiadane z prędkością karabinu maszynowego dialogi, a właściwie przeintelektualizowane monologi głównych bohaterów na pewno powinny kojarzyć mi się z Bakemonogatari?

    No właśnie, zmiana stylu uderza jak rozpędzony pociąg towarowy, tym boleśniej, że dopiero co skończyłem skądinąd bardzo dobrą część pierwszą. Dodatkowo serio wręcz stała się kalką innego (skądinąd również bardzo dobrego) tytułu – Sayonara Zetsubou Sensei. O ile w samym Bakemono widać było charakterystyczną manierę ludzi_odpowiedzialnych_za_to_anime_nie_nazwę_ich_Shaftem_bo_widziałem_za_mało_tytułów_tego_studia znaną ze Zrozpaczonego Nauczyciela, to Nisenmonogatari zapowiada się na średnio strawną hybrydę dwóch tych anime.

    No bo właśnie, jeszcze wczoraj krytykowałem na pewnym forum pewnego tłumacza mówiąc mu, że o ile języki polski i japoński osobno brzmią wspaniale, to łączenie ich obu w jednym wyrazie może co najwyżej wywołać mdłości, a dzisiaj trafia mi się bardzo podobny przypadek. To trochę jak z kwaśnym mlekiem i słodką bitą śmietaną – niby podobne, ale nie wolno tego podawać na raz. Rzekłem.

    Wybaczcie mi to powyżej, jest czwarta w nocy…
  • Avatar
    A
    amarlagoon 12.01.2012 16:54
    Mały błąd
    Według różnych źródeł (np. MAL) Nise będzie miało 11 odcinków a nie 13 :)
    • Avatar
      Enevi 12.01.2012 17:16
      Re: Mały błąd
      Fakt, dziękujemy za czujność. Aczkolwiek nie wszystkie źródła są zgodne, więc pozostaje czekać na ostateczną liczbę.
      • Avatar
        amarlagoon 12.01.2012 18:07
        Re: Mały błąd
        Ok. „Utwierdziło” mnie to 11, bo podobno reżyser tej serii w wywiadzie udzielił odpowiedzi, że będzie ich tylko 11 (i film)...
        • Avatar
          Enevi 12.01.2012 18:28
          Re: Mały błąd
          ANN potwierdza, więc najpewniej to ostateczna liczba.
  • Avatar
    A
    Chemik89 10.01.2012 21:31
    ...
    Niestety ... z tego co widze kolejna seria posiada wszystkie wady poprzedniej ... i żadnych jej zalet ...
    Całość stylem poszła bardziej w Sayonara Zetsubou sensei – mamy najazdy an postaci z najdziwniejszych perspektyw etc.
    Dialogi – raczej kiepskie i bez polotu.
    No i najgorsze – Senjougahara ... nie zapowiada się najlepiej ...
    • Avatar
      amarlagoon 10.01.2012 22:30
      Re: ...
      Zgadzam się z tobą w zupełności. Chciałabym jeszcze tylko wspomnieć o „humorze” (niezbyt śmiesznym przynajmniej jak narazie), ciągle ruszającym się Icku Araragiego i rażąco jasnych wnętrzach domu. Dłużył mi się ten pierwszy odcinek w nieskończoność.

      Narzekanie narzekaniem, ale i tak trzymam kciuki, że będzie lepiej.