Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Ranma 1/2 [2011]

  • Caramelldansen 20.05.2012 13:56:17 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    akane saotome 24.03.2012 14:59
    cóż...
    film sam w sobie nie jest taki zły ale rażą mnie niespójności z oryginalnym komiksem zwłaszcza że zamiast choćby pokazania nam Kodachi, Ryogi, Ukyo czy Shampoo dostajemy bandę transwestytów którzy…uch…może nie są najdziwniejszymi przeciwnikami z jakimi mierzył się Ranma, ale nie pasują do świata wykreowanego przez Rumiko Takahashi. Poza tym jeszcze RAnma 1/2 stała się dla autora fimu okazją do orędowania równouprawnienia kiedy mangowy Ranam był, nie oszukujmy się, szowinistą. Za to podobały mi się sceny interakcji Ranmy i Akane czy Souna i Genmy. Nabiki, Kasumi, Kuno i Gosunkugi też wypadli fajnie więc tym bardziej żałuje że zabrakło tylu postaci. Wolałabym po stokroć niż te nową dziwaczną zmieszaną z pierwszymi rozdziałami przygodą te którą już kiedyś czytałam na kartach mangi. Poza tym co do niespójności czy ktoś mi może wytłumaczyć czemu Nabiki była hostessą, Kuno był pierwszym który pocałował Ranmę, włosy Akane ucioł sierp a nie opaska Ryogi a pierwszym miejscem do jakiego Ranma poszedł było liceum a nie dojo?! To nie takie drobne motywy by je zmieniać. Na kilku scenach się śmiałam ale niestety już nie tak jak na oryginale. Jednak jestem zdania że Ranmę jaki by on nie był trzeba traktować z przymrożeniem oka więc tak traktuje ten film. Powiem nawet że chętnie zobaczyłabym kolejny film aktorski z Ranmy. tym razem może z użyciem większej ilości postaci i przeciwnika zaczerpniętego z pierwowzoru.
    • Avatar
      Grisznak 24.03.2012 15:12
      Re: cóż...
      Kuno był pierwszym który pocałował Ranmę, włosy Akane ucioł sierp a nie opaska Ryogi

      Bo tu wierność z mangą wymagałaby wprowadzenia Ryogi oraz Azusy i Mikado, co oznacza nowe wątki i znaczne wydłużenie filmu. Sam nie miałbym nic przeciwko pójściu w tę stronę, ale widać koncepcja reżysera była inna. Pytanie, jak zrobiono by przemiany Riyogi – wersja a'la Sailor Moon Live Action z komputerowo/pluszową Luną?
  • Avatar
    A
    gurtos91 18.03.2012 21:32
    Napiszę tylko jedno: wolę zostać przy przy anime.
  • artani 9.03.2012 23:36:57 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Grisznak 4.03.2012 12:18
    Mimo niezłych kreacji aktorskich, film wyraźnie słabszy od mangi czy anime. Zabrakło typowego dla Ranmy humoru, wielu sympatycznych postaci, a ci geje, z którymi walczy główny bohater, to jakaś pomyłka.
  • Avatar
    A
    miko_kikyou 3.03.2012 02:36
    Ranma vs drag queen
    Całkiem przyjemnie się oglądało jak na tego typu produkcje,bałam się że będzie bardziej kiczowato. Akane i Ranka byli całkiem nieźle dobrani, trochę Ranma mi nie pasował, w mandze i anime miał więcej chłopięcego uroku. Wiem, że w kinówce nie da się umieścić wszystkich postaci jakie natworzyła Rumiko, ale brakowało mi bardzo P­‑chana i Shampoo. Za to tatuś Panda mi to zrekompensował, słodki im wyszedł ;) Szkoda tylko, że na tak obszerny materiał jaki natrzaskała autorka, nie wykorzystano jakiegoś motywu z mangi, zamiast tego dostajemy grupę szalonych drag queen chcących zapanować nad światem i zboczonego dyrektora w różowej szmince, ehhh…