Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

2/10
postaci: 3/10 grafika: 4/10
fabuła: 2/10 muzyka: 2/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

4/10
Głosów: 21
Średnia: 3,71
σ=2,12

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Loko)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

I''s: Kolejna wakacyjna opowieść

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2002
Czas trwania: 2×28 min
Tytuły alternatywne:
  • From I''s ~Mou Hitotsu no Natsu no Monogatari~
  • I''s
  • フロムアイズ ~もうひとつの夏の物語~
Tytuły powiązane:
Gatunki: Dramat, Romans
Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Beznadziejna OAV na podstawie genialnej mangi Masakazu Katsury. Miłość nastolatków, nudna jak flaki z olejem. Wyłącznie dla osób, które przeczytały mangę, ale i to niekoniecznie.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Jak można się domyślić, fabuła OAV jest zupełnie różna od fabuły mangi, trudno jednak ocenić, gdzie można umieścić przedstawione w niej wydarzenia: gdzieś pośrodku komiksu czy po jego zakończeniu. A może jest to nowa interpretacja? Nic w serialu nie tłumaczy tej kwestii.

Ichitaka Seto jest zakochany w Iori, ale ma problemy z wyrażeniem swoich uczuć. Poza tym Iori, jako modelka, często przebywa daleko od Ichitaki, co utrudnia mu kontakt z nią. W dodatku do miasta wraca Itsuki, dawna miłość Ichitaki – dziesięć lat temu złożyli obietnicę, że ponownie spotkają się w pewnym miejscu…

Niestety, oprócz fabuły zmieniono także wszystko poza bohaterami. W dodatku na minus… Podczas czytania mangi odbiorcom udzielały się emocje bohaterów, starali się z nimi identyfikować, myśleć, co zrobiliby w takiej czy innej sytuacji. Do tego cała atmosfera i klimat mangi były niesamowite – gdy raz zaczęło się ją czytać, nie miało się ochoty skończyć. Po skończeniu ostatniego tomu czytelnik odczuwał pustkę, ponieważ nic więcej już nie było – w co trudno było uwierzyć po tych kilku godzinach spędzonych na lekturze. Oglądaniu OAV nie towarzyszą takie emocje. Widz nie stara się identyfikować z bohaterami, praktycznie niewiele go oni obchodzą. Nie ma atmosfery – pierwszy odcinek ciągnął się niemiłosiernie, w pewnym momencie miałem ochotę rzucić to po prostu w cholerę. W dodatku po zakończeniu pierwszego odcinka byłem bardzo zdezorientowany – czy Ichitaka chodzi z Iori? Po co cała trójka nagle znalazła się tak blisko siebie? Wątpliwości i pytania rodziły się w mojej głowie. Niestety, nawet po obejrzeniu drugiego odcinka nie wszystko stało się jasne. Do tego drugi odcinek był już naprawdę denerwujący – zbyt długie przypomnienie tego, co działo się w poprzednim, a w dodatku powtarzane co chwilę te same retrospekcje.

Postaci nie zachwycają. Niby bazują na tych z mangi, ale tak naprawdę tylko Teratani i Itsuki wyszli w miarę podobnie. Całkowicie zepsuto Ichitakę i Iori: odmłodzono ich, przez co wyglądają jak dzieci ze szkoły podstawowej. Dziewczęca twarz Iori kontrastuje dodatkowo z hojnym wyposażeniem, jakim obdarowała ją Matka Natura. Niby to typowe dla stylu Japończyków, ale w tym wypadku wydawało mi się bardzo nie na miejscu. Dodatkowo zabito osobowości wszystkich postaci – kojarzą się z robotami, przemieszczającymi się z miejsca na miejsce i mówiącymi bez żadnych emocji. Autorzy nie starali się przekazać widzowi uczuć bohaterów, jak miało to miejsce w mandze (i co bardzo jej wyszło na dobre). Naprawdę, emocji w anime tyle, co kot napłakał. Dodano parę postaci, których nie było w mandze, ale i w ich przypadku sprawa nie wygląda lepiej.

Może chociaż grafika i animacje pozwoli zarobić serii plusa? Niestety, i tutaj muszę narzekać. Animacja jest po prostu przeciętna, nie uświadczymy podczas oglądania czegoś nowego, szokującego, odkrywczego… Praktycznie jest to animacja jakich wiele, w dodatku czasami bardzo denerwująca – „kaczy” bieg Iori na planie filmowym, kiepskie efekty z łódką, brzydki deszcz… Postaci z bliska wyglądają ohydnie, ale przynajmniej widać szczegóły twarzy, które jednak znikają, gdy znajdują się na dalszym planie. Zdarzają się też błędy: gdy widzimy nóż z bliska, jest zakrwawiony, a gdy z daleka – po krwi nie ma ani śladu. Grafika? Dla mnie wszystko było zdecydowanie za jasne, zbyt barwne, jakby tworzone z myślą o dzieciach. Dodatkowo ten dziecięcy wygląd głównych bohaterów… Prawdziwy koszmar.

Muzyka? Miałem wrażenie, że kompozytor nie wiedział, do jakiego typu anime pisze muzykę. Albo wiedział, ale napisał wcześniej, a później po prostu wrzucono ją do filmu, bez sprawdzania. Była to muzyka „bezpłciowa”, nie pasująca to tego typu produkcji. Prawdę powiedziawszy, irytowała mnie, podobnie jak całość. Jeśli już jestem przy audio – seiyuu także nie pasują, głosy są zbyt dziecinne jak na postaci w tym wieku. Kto oglądał Harry'ego Pottera i Kamień Filozoficzny z polskim dubbingiem powinien mieć jako takie o tym wyobrażenie.

Ze wspaniałej mangi o prawdziwej pierwszej miłości dwojga nastolatków, zrobiono miałką, bezsensowną historyjkę. Bohaterów obdarto z ich uczuć i „zdziecinniono”. Dodano parę postaci, odgrzano kilka znanych wszystkim schematów – ktoś chce kogoś uratować, spieszy mu na ratunek, a tu nagle droga zapada się pod ziemię… Zupełną przesadą była scena, w której Ichitaka latał niczym Spiderman – to już naprawdę przelało czarę goryczy. Z połączenia dramatu, romansu, komedii, mangi szkolnej i ecchi pozostał jednie dramat i romans, przypominający te z peruwiańskich telenowel – nudny i wlekący się w nieskończoność.

OAV jest po prostu obrazą dla arcygenialnej mangi. Ciągnąca się jak guma do żucia fabuła, w której praktycznie nic ciekawego się nie dzieje, w której nawet trudno się zorientować przez otępienie, jakie wywołuje ten gniot… Przeciętne animacje, zbyt bajkowa grafika, muzyka nie pasująca do klimatu całości, bohaterowie bez uczuć i emocji… Naprawdę, nie warto oglądać, jeżeli nie przeczytało się mangi: można się zniechęcić do komiksu, po który naprawdę warto sięgnąć. Jeżeli ktoś zna mangę, to niekoniecznie musi zabierać się za OAV, ponieważ może ona zepsuć przyjemne wspomnienie mangi! Czyli naprawdę szczerze odradzam każdemu. Miejmy nadzieję, że zapowiadana nowa OAV będzie o niebo lepsza od tego i że będzie można śmiało podpiąć ją pod piętnaście tomów mangi.

Pottero, 7 września 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio Pierrot
Autor: Masakazu Katsura
Projekt: Rin Sin
Reżyser: Yousei Morino
Scenariusz: Shigenori Kageyama

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 I''S Anime Virtual 2007

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
I''s - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl
Podyskutuj o I"s na forum Kotatsu Nieoficjalny pl