Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

List do Momo

  • Avatar
    A
    mememe 2.12.2018 19:49
    Chciałam lubić ten film, ale...
    „List do Momo” jest filmem do którego mam dość ambiwalentne podejście.

    Poza oceną zachowania Momo przez recenzenta  kliknij: ukryte  kompletnie się zgadzam. Jest to film pięknie wykonany, ma kilka ciekawych momentów…ale wydaje się pusty. Poprawny. Wykalkulowany, jak to zostało świetnie ujęte.

    Wydaje mi się że problem leży w tym, że historii brakuje czegoś głębszego i bardziej wartościowego (pomijając wątek poczucia winy Momo, który też nie jest jakoś specjalnie skomplikowany). Wszystko jest bardzo powierzchowne, albo bardzo cyniczne. Przykładowo – postacie youkai… W innych produkcjach tego typu nawet jeżeli są to leniuchy, tchórze i obżarciuchy, zawsze są jednak momenty, gdzie pokazują swoje drugie, bardziej inspirujące oblicze. A to pokażą coś pięknego i magicznego, a to pomogą, a to zrobią coś na przekór swojej naturze, pokazując jakieś tam ukryte, wewnętrzne dobro.

    Tutaj? Po tym jak Momo ich zauważa mamy  kliknij: ukryte  I CO NAJGORSZE  kliknij: ukryte  No i jak się tu w takiej sytuacji wzruszać i przejmować? Na jakiej podstawie Momo (albo my jako widz) mamy sobie wyrobić sympatię do postaci albo przejmować się tym co się dzieje, kiedy fabuła sobie na to nie zapracowała?
    Jak mam dopingować youkai i wierzyć że Momo jest im wdzięczna, jeżeli kliknij: ukryte 
    I TAK kompletnie się zgadzam z tym, że końcówka kliknij: ukryte 
    To samo mogę powiedzieć o muzyce. Film jest przejmująco cichy, ale kiedy pojawia się muzyka, zbyt uroczysta albo zbyt skoczna niż scena sobie na to zasłużyła, wydaje się jakby bardziej manipulowała emocjami niż podkreślała to co się dzieje.

    I powiem szczerze, że boli mnie ta ocena. Bo widać ogromny talent i skrupulatność w animacji, rysunkach teł etc. I film zasadniczo jest przyjemny, nawet jeżeli postacie są dość nijakie a seans się dłużył. Jednak dobre elementy nie przeważyły nad tymi które odebrałam negatywnie. Intencje postaci/fabuły mają ogromne znaczenie, i wydaje mi się, że w tego typu historiach nie powinno być miejsca na wyrachowanie czy samolubność… zwłaszcza od strony magicznych istot, które, no… powinny jednak wprowadzić trochę magii i uroku i nadziei w trudne życie głównych postaci.
  • Avatar
    A
    MiszczKoszykufki 20.11.2013 12:33
    Dobre :)
    Naprawdę, bardzo przyjemne anime, idealne do obejrzenia w długie jesienne dni gdy za oknami hula wiatr a człowiek ma ochotę zapomnieć o nieznośnym deszczu siadając przed monitorem przy produkcji, która nie przerobi jego mózgu na papkę. Seans nie jest wymagający, postacie nie irytują, demony wręcz były tym elementem, dzięki któremu nie wyłączyłam filmu w połowie bo gdyby traktował on tylko o rodzinie Momo i jej perypetiach w nowym mieście to pewne bym go rzuciła. „List do Momo” jest dla mnie anime do obejrzenia tylko na jeden raz, ale na pewno będę go ciepło wspominać i polecam bardzo wszystkim niezależnie od wieku :)
  • Avatar
    A
    Progeusz 19.12.2012 12:01
    Nędzna podróbka Totoro wypełniona po brzegi najbardziej oklepanymi i do tego marnie zrealizowanymi dramami. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem anime z takim natężeniem tanich dram. Musiałem pauzować z trzydzieści razy by dobrnąć do końca, wiedząc, że niektóre filmy potrzebują czasu na rozkręcenie się. Momo niby i się rozkręciło, ale to był wzlot na poziom „nawet da się bezboleśnie oglądać”, nic więcej. Znacznie lepiej spędzicie czas oglądajac po raz kolejny losowy film Ghibli. W Momo nie ma absolutnie nic oryginalnego, a jedyne co wykonano porządnie to grafika, choć i ta nie jest idealna.
    • Avatar
      Chameli 22.09.2013 16:50
      Mam wrażenie, że oglądałam zupełnie inne anime. Gdzie tu jest niby nawiązanie do Totoro? Co za gloryfikacja… Nie mogę. Błagam, wyjaśnij mi co tam jest zerżnięte z Totoro! Pod warunkiem, że oglądałeś „List do Momo”, bo nie jestem pewna…
    • Avatar
      Ch 22.09.2013 19:25
      Proszę o podanie przykładów z Momo zerżniętych z Totoro.
  • Avatar
    A
    Kysz 7.11.2012 19:40
    Przyjemne
    W sumie dosyć podobne do filmów Ghibli – zarówno pod względem oprawy jak i samej fabuły, chociaż przyznam, że finał całej historii jakoś tak…nie spasował mi za bardzo…zresztą te youkai też takie średnie były, nie licząc tego najmniejszego z nich, który mi się akurat bardzo podobał –  kliknij: ukryte .
    Mimo wszystko jestem zadowolona z seansu i polecam fanom okruchów życia w takim spokojnym wydaniu^^
  • Avatar
    A
    zz_pl 20.02.2012 18:40
    Krótko, jeśli lubicie ghibli, musicie obejrzeć ten film :)
    • Avatar
      123 5.01.2016 19:36
      Oj nie!