Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Mochicon - konwent

Komentarze

Tetsu no Otome Jun

  • Avatar
    A
    Pazuzu 23.11.2013 21:18
    Prawda jest taka, że sam wygląd postaci sprawia, że 90% miłośników anime odpadnie z seansu z gwizdem. Te 10% co zostanie, zostanie ukaranych fatalną fabułą, kiepską animacją, solidną dawką oblechy i innymi wątpliwymi atrakcjami. Krótko mówiąc, szkoda czasu.
    Ale, zawsze musi być to piekielne „ale”, był jeden motyw który sprawił, że podniosłam ocenę z 2 na 4. To akcje z czwórką wojowników­‑gwałcicieli, a dokładnie z blondynkiem z głową łabędzia. Jak raz mi się skojarzył z Hyogą z Saint Seyii, tak zaplułam ekran ze śmiechu. Wrażenia bezcenne.
    Ale tak poza tym, to naprawdę nie warto. Nawet niezła muzyka nie ratuje tego potworka.
  • Avatar
    A
    616 8.04.2012 22:00
    Zwraca natomiast uwagę co innego – mianowicie osobliwa konwencja graficzna Tetsu no Otome Jun, która przedstawia występujące tu kobiety jako napakowane mięśniami babochłopy, pomiatające zresztą słabszymi od siebie wyraźnie mężczyznami. Czy Tetsu no Otome Jun kręciła jakaś nawiedzona feministka czy też może fetyszysta herod­‑bab, tego nie wiem, ale podejrzewam, że jeśli wśród widzów znajdzie się jedno albo drugie, to zawiedzione tą OAV­‑ką nie będzie.


    No tak, bo jak kobieta nie wygląda jak gwiazda porno albo kawaii moe panienka to zaraz musiała powstać w mózgu fetyszysty mięśni albo feministki. A już nie daj Boże, jak sobie potrafi poradzić w walce, wtedy nic tylko feministyczna propaganda się wylewa z ekranu. Wiesz, nie oglądałem tego anime, ale jako osoba któa czyta Amerykańskie komiksy i wspiera rozległe grono krytyków przedstawiania w nich wszystkich kobiet jako mających cycki rozmiaru D++, talię osy, włosy do ziemi, tyłek jak dwie opony od tira i nogi dwa razy dłuższe od niej samej, coś od czego anime i manga też nie są wolne, swoją drogą, poczułem się urażony.
    • Avatar
      Grisznak 8.04.2012 22:08
      Istnieje pewna różnica między po prostu silną, dobrze zbudowaną kobietą (ala Wonder Woman czy, powiedzmy, She Hulk) a kilkutonowym czołgiem. Takie zaś właśnie pojawiają się w tym anime.
      • Avatar
        616 9.04.2012 02:06
        Akurat Wonder Woman i She Hulk bardzo często wyglądają nie jak dobrze zbudowane, a jak aktorki porno z silikonowymi biustami.
  • Avatar
    A
    Grisznak 23.02.2012 16:31
    Jedna z gorszych rzeczy autorstwa Go Nagai, chyba, że kogoś kręcą napakowane sterydami kobiety.
    • Avatar
      ja-k 4.04.2012 07:57
      Boże… jak ty to w ogóle dałeś radę obejrzeć…
      • Avatar
        Grisznak 4.04.2012 09:05
        Widziało się „Baby Princess Paradise”, „Sleeping with Hinako”, „First Kiss Monogatari”, „School Days” i kilka innych szmir, to uczy odporności.
        • Avatar
          Cyjaneczka 4.04.2012 10:29
          kadry bezlitosne
          Dołączam się do wyrazów podziwu dla tak żelaznych nerwów i opanowania :) mnie już same kadry przerażają – zwłaszcza ten otwierający recenzję, przedstawiający frapującą blondynkę w błękitach – coś absolutnie porażającego.

          Lubię parodie ( może się mylę ale część kostiumów zdaje się nawiązywać designem do zbroi Złotych Rycerzy… ugh… to nie było miłe oku skojarzenie ) ba, lubię nawet filmy/serie o sportach walki, ale są chyba pewne estetyczne granice xD
          Tym większe podziękowania dla recenzenta za ostrzeganie ewentualnych niefortunnych widzów ;)
          • Avatar
            Grisznak 4.04.2012 10:35
            Re: kadry bezlitosne
            To i tak nic w porównaniu z bandą gwałcicieli, którzy w miejscu przyrodzeń mają zwierzęta (tak, kadr pokazuje dwójkę z nich, ale jest ich więcej).
            Go Nagai często robił rzeczy groteskowe, niebezpiecznie bliskie kiczu albo też zalewające nim widza, ale często wychodziło to na plus – vide „Dororon Emma­‑kun” albo „Cutey Honey”. Tutaj jednak to nie zadziałało.