Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Gakkon 4 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 8/10 grafika: 6/10
fabuła: 5/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

4/10
Głosów: 2
Średnia: 3,5
σ=1,5

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Figure 17: Hikaru to Tsubasa

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 13×46 min
Tytuły alternatywne:
  • フィギュア17(セブンティーン)つばさ&ヒカル
  • Figure 17: Hikaru and Tsubasa
Postaci: Obcy; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Supermoce
zrzutka

W życiu samotnej dziewczynki nagle pojawia się jej „bliźniaczka” – identyczna z wyglądu, krańcowo różna z charakteru. Opowieść szkolna z kosmitami w tle.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Dzieciństwo nie zawsze jest pasmem radosnych wydarzeń. Dziesięcioletnia Tsubasa Shiina, osierocona przez matkę, kilka miesięcy temu przeprowadziła się wraz z ojcem z Tokio na Hokkaido. Rozdzielona z najlepszą przyjaciółką, cicha i nieśmiała, nie bardzo potrafi zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Starannie ukrywa jednak swój smutek przed ojcem, który rozpoczął praktykę jako piekarz w niewielkim sklepie przy czymś w rodzaju gospodarstwa ekologicznego i właściwie jest prawie nieobecny w domu.

Pewnej nocy dziewczynka widzi z okna spadający za lasem meteoryt. Statek kosmiczny? Szukając ulubionego psa, który pobiegł w tamtą stronę, dociera na miejsce wypadku. Tak, to jest UFO… Jest też dziwny mężczyzna o niebieskozielonych włosach, mówiący niezrozumiałym językiem, no i potwór, z którym walczy. Dziewczynka szuka schronienia we wnętrzu statku, gdzie przypadkiem rozbija fiolkę z czymś, co (jak się potem dowiaduje) jest rodzajem żywej zbroi, zwanej riberus. Owa zbroja łączy się z nią, tworząc formę bojową – tytułową Figure. Nawiązuje także z dziewczynką kontakt telepatyczny, tłumacząc, co musi zrobić, żeby unieszkodliwić stwora…

Po skończonej walce zbroja, jak to być powinno, opuszcza Tsubasę. Ale zamiast powrócić do właściwej postaci metalicznej kulki, przybiera kształt dziewczynki, bliźniaczo podobnej do Tsubasy, która w dodatku ma – oprócz własnych – także jej wiedzę i wspomnienia. Pilot (imieniem DD) najchętniej zabrałby swoją własność i wyniósł się z planety, ale to nie jest takie proste. Pokonany został tylko jeden z sześciu przewożonych przez niego potworów, czyli maguar. Larwy, czy też jaja pozostałych są rozsiane po całej Hokkaido i dopiero po wykluciu będzie można je namierzyć. A ponieważ jego riberus uległ uszkodzeniu, musi liczyć na pomoc Tsubasy… Tym bardziej, że jej „kopia”, każąca się nazywać Hikaru, wcale nie chce jej opuszczać. Wystarczy tylko trochę zmodyfikować wspomnienia ojca Tsubasy, by był przekonany, że ma bliźniaczki, i przedstawić nową siostrzyczkę w szkole…

Figure 17 z pewnością ma jedno z bardziej skomplikowanych zawiązań akcji, jakie widziałam w anime. Nie jest przy tym specjalnie trudne do ogarnięcia: misja, polegająca na wykryciu i zniszczeniu maguar jest prosta, a same potwory są tyleż groźne, co bezduszne – bardziej nawet przypominają ruchome rośliny niż zwierzęta. Fabuła zresztą w mniejszym stopniu koncentruje się na walkach, a w większym – na codziennym życiu obu bohaterek. Śmiała i pewna siebie Hikaru jest całkowitym przeciwieństwem swego pierwowzoru, ale dzięki niej Tsubasa zbliża się do swojej klasy, znajduje przyjaciół i – pomału – nabiera trochę pewności siebie.

Poza tym jednak fabuła jest mocno nierówna. Ze względu na grupę docelową (starsze dzieci, czyli jakieś 10­‑12 lat) walki są tyleż gwałtowne, co stosunkowo bezkrwawe, a przy tym mało zaskakujące. Twórcy starają się o pewien realizm – maguar za każdym razem mają nowe umiejętności, ale też DD wraz z przysłaną mu potem do pomocy Ordiną cały czas pracuje nad ulepszaniem broni i ćwiczy nowe metody ataków. Niestety, starcia i tak są całkowicie przewidywalne i powtarzalne i w sumie bez żalu przyjęłabym całkowitą rezygnację z tego wątku.

Zdecydowanie ciekawsze jest szkolne i domowe życie Tsubasy i Hikaru, ich interakcje z kolegami, ojcem, pracownikami farmy. Bardzo ładnie ukazane są zmieniające się pory roku i piękno naturalnej przyrody. Skorzystano także z okazji, by przedstawić (wcale nie takie oczywiste) obrazki z życia na farmie i wpleść w całość trochę całkiem pożytecznych informacji o zwierzętach.

Mocnym punktem tego anime są bohaterowie. Tsubasa jest od początku wzruszająca, bardzo przekonująca jest też ewolucja jej stosunku do Hikaru – od nieufności, przez całkowite poleganie na bardziej przebojowej „siostrze”, po znalezienie w sobie siły na samodzielną egzystencję. Ich koledzy z klasy to co najmniej kilka dobrze zarysowanych, udanych postaci. Przyznam, że dla mnie jednak najciekawiej przedstawiali się dorośli, szczególnie DD, który próbując stosować się do zaleceń przełożonych i wykonać misje, pozostaje przy tym bardzo ludzki w swoich odruchach.

Coś jednak w Figure 17 zdecydowanie zawodzi i przypuszczam, że ma to związek z niespotykaną długością odcinków. 46 minut pozwala oczywiście budować akcję bez pośpiechu, ale jednak naprawdę trudno tyle wysiedzieć – podczas oglądania łapałam się na zerkaniu na zegarek, a mało prawdopodobne, by dziecięcy widzowie byli ode mnie bardziej cierpliwi. Nie da się ukryć, że twórcom wyraźnie brakowało materiału i całość jest miejscami po prostu nudna. Przypuszczam, że po skróceniu o połowę (czyli do trzynastu odcinków standardowej długości) otrzymalibyśmy świetną serię (tym lepszą, gdyby udało się wyrzucić wątek walk z potworami).

Od strony technicznej jest to bardzo starannie zrealizowana produkcja. Ładne, zróżnicowane i nieprzesłodzone projekty postaci i bardzo piękne, delikatnie malowane tła są naprawdę przyjemne dla oka. Szwankuje natomiast animacja w scenach walki. Zdecydowanie ponad przeciętną wybija się muzyka – utwory w stylu dynamicznej czołówki towarzyszą momentom akcji, podczas gdy delikatny, słodki wokal podkreśla sceny emocjonalne.

„Seria dla dzieci” to nie obelga, lecz zaszeregowanie. Figure 17 jest serią zdecydowanie dla młodszych widzów przeznaczoną i starsi powinni pamiętać, że niekoniecznie musi być robiona na ich gust i potrzeby. Ja trochę bym się zastanowiła przed poleceniem jej młodszym kuzynom – walki w końcówce robią się trochę nieprzyjemne – ale mimo wszystko nie odradzałabym jej.

Avellana, 18 września 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: OLM
Projekt: Yasuhiro Nishinaka, Yuriko Chiba
Reżyser: Naohito Takahashi
Scenariusz: Shouji Yonemura
Muzyka: Toshihiko Takamizawa