Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Upotte!!

  • Avatar
    A
    Subaru 19.06.2013 15:50

    Dziewczynki z karabinami… cóż. Fanem militariów nie jestem, ecchi też nie, ale czasem można się pozytywnie zaskoczyć.

    Sam pomysł na tematykę wojskową jak najbardziej fajny i oryginalny, anegdotki i historia broni, pokazywana co jakiś czas na ekranie, była ciekawa, bo to fakty historyczne, podane w strawnej formie. Znawcą nie jestem, ale na pewno w dużej części są to rzeczy zgodne z prawdą. Tym samym anime nabrało pewnego wydźwięku edukacyjnego… ale czy to źle?

    Często wypada to tragicznie, ale tym razem wyszło dobrze, gdy się na niektóre rzeczy przymknie oko. Niestety, nie na wszystko to oko przymknąć można.

    Seria obfituje w sceny fanserwiśne, niektóre bardzo odważne, nasycone nagością i erotyzmem bardziej niż w niektórych standardowych ecchi seriach. A to są przecież naprawdę młode dziewczynki… za młode na przedstawianie ich w taki sposób. Ale co Japończykowi wolno, to reszcie świata już nie. Momentami mnie to brzydziło, jest to fanserwis w wydaniu bardzo komercyjnym, ta seria byłaby dobra bez tego wszystkiego, bo ma pomysł na siebie.

    Nie dopracowano kwestii „bycia bronią”. Na początku strasznie mnie gryzło ich bieganie i strzelanie do siebie,  kliknij: ukryte Jasne – to koncepcja świata fikcyjnego. Ale te karabiny nie mogą w dowolnym momencie pojawiać się z powietrza, pomiędzy jedną a drugą sceną.

    Dużo bieganiny, spódniczek, pisków i strzałów. Sensu mniej, ale to czysta rozrywka, więc wady można zignorować, jeśli ktoś potrafi.

    • Avatar
      Slova 19.06.2013 20:05
      A to są przecież naprawdę młode dziewczynki…

      Jakie dziewczynki? To broń, przetrzyj oczy!

      Ale te karabiny nie mogą w dowolnym momencie pojawiać się z powietrza, pomiędzy jedną a drugą sceną.

      Sęk w tym, że one ani na moment nie znikały z ekranu, ale…

      Nie dopracowano kwestii „bycia bronią”.

      Wcześniej tego dość mocno broniłem, ale im dalej czytam mangę, tym bardziej potwierdza się to, że Kitsune Tennouji rysuje sceny bez zastanowienia i bez kontekstu, ot tak po prostu co mu aktualnie odpowiada, to jest właściwe.
  • Avatar
    R
    NtB 26.12.2012 15:35
    Czytając równie dobre recenzje Slovy, zadaję sobie pytanie dlaczego ów nie publikuje w żadnym magazynie.
    • Avatar
      Slova 26.12.2012 19:16
      Też sobie zadaję to pytanie, chwilowo Otaku „ma za dużo na głowie”, by odpowiedzieć na moje podanie.
      • Avatar
        Son Mati 26.12.2012 23:32
        Załóż własny.
        • Avatar
          Slova 26.12.2012 23:38
          Nie, bo przytyję.
  • Avatar
    A
    BiankadeSade 4.10.2012 13:29
    Hmmmmmm
    Widzę, że twórcy chcieli zrobić coś pokroju anime „Gunslinger Girl”, ale im nie wyszło ;)
    Anime bez polotu, sensu, czy dreszczyku, który raczej takiej serii powinien towarzyszyć (pomimo cukierkowych kolorków).
    • Avatar
      Slova 4.10.2012 17:54
      Re: Hmmmmmm
      Porównanie tego do GSG jest zupełnie nietrafione… Upotte to komedia + military facts, GSG zaś poruszało kilka głębszych tematów i było na śmierć poważne.
  • Chudy 20.07.2012 15:30:08 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Aninstol 19.06.2012 15:04
    Dno
    Co to ma być?! Spróbowałem obejrzeć jeden odcinek ale moim zdaniem to jest po prostu niesmaczne- jak można broń zredukować do lolitkowatych dziewczynek?! Przecież to jest nie do pomyślenia… Jeden z najgorszych tytułów jaki miałem dotychczas okazję obejrzeć. Nie będę się zbytnio rozpisywał, jednak więcej można się dowiedzieć czytając zwykłą wikipedię. Miał być lep na militarystów, wyszedł jedynie niezrozumiały ni dla otaki ni dla wyżej wspomnianych maszkaron.
  • Avatar
    A
    Draczeks 15.06.2012 14:58
    Jak dla mnie to anime jest miałkie.
    Fabuła nijaka opierająca się na zasypywaniu widza ogromem informacji, animacja zredukowana do niezbędnego minimum, projekty postaci nudne, graficznie słabe i toporne, o muzyce tu lepiej nie wspominać. Trochę punktów tej serii dodaje sam pomysł, chociaż pojawianie się broni znikąd z pełnymi magazynkami jest jak dla mnie pozbawione sensu (ani animacji, ani pomysłu skąd to się bierze, hokus pokus na jednym kadrze nie ma a na drugim już jest)...no i te sceny ala James Bond, których nie ciepię w jakimkolwiek anime – setki strzałów, wszystko wokół podziurawione tylko nie nasz bohater który wychodzi z tego bez żadnego zadrapania, motyw strzelania seriami do baloników nad głową – tanie przygłupie show.

    Ogólnie słabiutkie anime dla zwykłego widza. Freak militariów raczej też z tego nie skorzysta, bo nic nowego się z tego nie dowie i będzie go to nudzić. 2­‑3/10 – ocena po 4­‑5 odcinkach, więcej nie dałem rady obejrzeć.


    uwaga, zaczynam rzucać pojęciami z zakresu militariów, w celu wyjaśnienia niektórych z nich polecam zapoznać się z normą PN­‑V­‑01016:2004 z 5 marca 2004 „Broń strzelecka. Terminologia”

    Litości, czy pisząc o elementach chrześcijańskich będziesz każdemu polecał przeczytanie Biblii? Jak nie w jedną stronę przeginasz to w drugą. Jak nie nadmiar ironii w recenzji to z kolei przelewający się patos i namaszczenie :).
    • Avatar
      Slova 16.06.2012 13:49
      chociaż pojawianie się broni znikąd z pełnymi magazynkami jest jak dla mnie pozbawione sensu

      Ale ta broń cały czas jest na ekranie. Dziewczyny = broń. Coś, co jest cały czas, nie może się nagle pojawić, bo już tam jest.

      animacja zredukowana do niezbędnego minimum, projekty postaci nudne, graficznie słabe i toporne,

      Nie chcę Cię zmartwić, ale tu było mniej uproszczeń w animacji, niż w Black Lagoon. Obydwie serie właściwie prześledziłem klatka­‑po­‑klatce w ramach cięcia na kawałki i to było wtedy doskonale widoczne.

      tylko nie nasz bohater który wychodzi z tego bez żadnego zadrapania

      Nie wiem, o którą scenę CI konkretnie chodzi. Jeżeli o strzelanie do nauczyciela, to zadziałała zasada „Guns don't kill people, People kill people”. Jeżeli zaś chodzi o pojedynki strzeleckie, to przecież dziewczyny nie raz obrywały, właściwie tow ramach każdej strzelaniny.

      Freak militariów raczej też z tego nie skorzysta, bo nic nowego się z tego nie dowie i będzie go to nudzić

      Zastanawia mnie, skąd wziąłeś taki wniosek. Bo ja, jako freak militariów, się tutaj nie nudziłem.

      Litości, czy pisząc o elementach chrześcijańskich będziesz każdemu polecał przeczytanie Biblii?

      Ależ oczywiście, że tak. Inaczej nie da się tych elementów wyłapać i ocenić w należyty sposób. Normę podałem z tego względu, że używam innej terminologii, niż ta w anime. Chciałem uniknąć nieporozumień.
      • Avatar
        Draczeks 18.06.2012 16:29
        Zastanawia mnie, skąd wziąłeś taki wniosek. Bo ja, jako freak militariów, się tutaj nie nudziłem.

        Stąd że dla mnie w pierwszych 5 odcinkach ok. 50­‑60% podawanych informacji było znanych, pomimo że tego typu sprawy są mi obojętne i nigdy się nimi zbytnio nie interesowałem. Więc freak z krwi i kości się na tym zapewne wynudzi.

        Jeżeli zaś chodzi o pojedynki strzeleckie, to przecież dziewczyny nie raz obrywały, właściwie tow ramach każdej strzelaniny.

        Nie w pierwszych odcinkach nikt nie był ranny, pomimo że dziewoje strzelały do siebie seriami na oślep.

        Nie chcę Cię zmartwić, ale tu było mniej uproszczeń w animacji, niż w Black Lagoon. Obydwie serie właściwie prześledziłem klatka­‑po­‑klatce w ramach cięcia na kawałki i to było wtedy doskonale widoczne.

        BL nie oglądałem ale z tego co napisałeś domyślam się że była tam niezła animacja. Napisałem tak ponieważ – elementy związane z postaciami są statyczne do bólu, niewiele co się rusza, nawet te nieszczęsne spódniczki raz się podnoszą jakby były zrobione z jedwabiu, a raz są sztywne jakby miały w sobie włókna metalu, do tego dochodzi sporo statycznych scen przy rozmowach, przy wszelkich opisach uzbrojenia etc., daje to efekt nieciekawy i brzydki, same walki tez nie są zbyt dynamiczne – nie zapamiętałem z nich ani jednej ciekawie zanimowanej sceny. Nie wiem jak Ty mierzysz animację – liczysz ilość ruchomych elementów, czy ilość klatek na sekundę? jeśli tak to jest to słaby miernik animacji, bo jeszcze powinieneś wziąć pod uwagę złożoność elementów animowanych, a w tym przypadku upotte leży na całej linii.

        Ale ta broń cały czas jest na ekranie. Dziewczyny = broń. Coś, co jest cały czas, nie może się nagle pojawić, bo już tam jest.

        A ja dajmy na to jestem ateista i tego typu tłumaczenia o byciu w kilku postaciach jednocześnie są dla mnie głupie :D.
        To jest po prostu pójście na łatwiznę, nie mieli pomysłu jak ten element rozwiązać więc zostawili go takim niedopracowanym. W Guilty Crown też był motyw wyciągania broni z ciała – można? można, jak chce się zrobić coś dopracowanego.
        • Avatar
          Slova 18.06.2012 17:24
          A ja dajmy na to jestem ateista i tego typu tłumaczenia o byciu w kilku postaciach jednocześnie są dla mnie głupie :D.

          jak napisałem w recenzji – to abstrakcja, albo się ją akceptuje, albo nie. Nie ma innej opcji. W anime zrobili to samo, co w mandze – dziewczyny mogą być zarówno tylko bronią (było kilka takich chwil w pierwowzorze), tylko dziewczynami jak i tym i tym na raz. To nie jest żadne wyciąganie broni z ciała, bliższe byłoby stwierdzenie, ze zmienia się postać. Ale tak naprawdę raz broń jest, a raz jej nie ma i tyle. Tak to w tym świecie działa i owszem, nie trzeba tego akceptować, ale na pewno narzekanie na element abstrakcyjny mija się z celem.

          dochodzi sporo statycznych scen przy rozmowach,

          Zasadniczo dialogi to nie jest element dynamiczny, ale obserwując mimikę i ruch ciał postaci, w moim przekonaniu tu wszystko wychodziło OK. Na pewno nie było gorzej, niż przeciętnie, zwłaszcza anatomia i pozycje ciała wyszły bardzo dobrze (a to ostatnio zmora nie jednego anime).

          liczysz ilość ruchomych elementów, czy ilość klatek na sekundę?

          I to i to. Wprawnym okiem można nie raz dostrzec uproszczenia, nawet przy ubytkach klatek na sekundę. Owszem, w Upotte bywały sceny niezbyt bogate w animację, ale jeszcze lazy animation to nie było, a za to sama grafika wtedy była bardzo dobrze wykonana i było na czym zawiesić oko.

          przy wszelkich opisach uzbrojenia etc., daje to efekt nieciekawy i brzydki,

          Ja to odebrałem jako prezentację. Tutaj chodziło o to, by było prosto i przejrzyście, by widz mógł skupić się na faktach i nie rozpraszały go zbędne efekty. Poza tym grafiki w tych momentach były bardzo staranne, co rekompensuje braki w animacji.

          Nie w pierwszych odcinkach nikt nie był ranny, pomimo że dziewoje strzelały do siebie seriami na oślep.

          Bo nikt nie miał zamiaru nikogo trafić. fakt, mało to wiarygodne, ale widywałem już w anime prawdziwe plot armour, Upotte nie zalicza się nawet do tej kategorii, bo plot armour nigdy nie działa kompleksowo.
  • Avatar
    A
    Sezonowy 13.06.2012 11:27
    Szalony pomysł
    Personifikacja śmiercionośnych narzędzi walki, z ich wszystkimi wadami i zaletami, w postaci moe dziewuszek: szalony pomysł i cieszę się, że miałem okazję zobaczyć, jak wprowadzono go w życie. Inna sprawa, że całość powinna liczyć sobie góra dwa odcinki, gdyż to, co w tym anime istotne, stanowi materiał zaledwie na króciutką opowieść. Wszystko ponad to jest zwyczajnym biciem piany i rozciąganiem oryginalnego pomysłu do granic wytrzymałości fizycznej widza i monitora. A piszę to jako miłośnik militariów, do którego serial powinien przemówić bardziej niż do większości zjadaczy rysunkowego chleba. Nie trafił.

    Tu ciekawostka: jeśli mnie oczy nie zmyliły, to w ostatnim odcinku, w scenie, w której „kałasznikówny” uciekają samochodem, za pojazd mają enerdowskiego Trabanta. Jakim cudem trafił do Japonii – nie wiem, ale fajnie było raz jeszcze zobaczyć ten tekturowy cud techniki. :)
    • Avatar
      Slova 13.06.2012 18:18
      Re: Szalony pomysł
      Ta, to był ewidentnie Trabant, tak samo Saiga była w parze (wg. mojej wiedzy) z wz. 88 Tantal, czyli polskim karabinkiem. Ale to akurat mocny domysł, bo broń była narysowana dość powierzchownie i ukazana w łącznie może 4 sekundach.
    • Avatar
      Slova 13.06.2012 18:19
      Re: Szalony pomysł
      Pospieszyłem się z wysłaniem.

      W moim mniemaniu temu anime właśnie tych dwóch dodatkowych odcinków zabrakło. Cięcia w bazowym materiale pod koniec pokazały, że można było wycisnąć z mangi jeszcze trochę.
      • Avatar
        Sezonowy 13.06.2012 18:52
        Re: Szalony pomysł
        Tak z nieco innej beczki: sądząc ze scen pokazujących pierwsze spotkanie FNC z nauczycielem i jej na niego naturalną reakcją, „Upotte!!” świetnie sprawdziłoby się jako bardzo mocne ecchi, jeśli nie hentai. W końcu dziewczę jest bronią i jej przeznaczeniem jest znaleźć się w rękach mężczyzny (lub kobiety) i być używaną zgodnie (lub niezgodnie) z przeznaczeniem. Parę zdań o wyraźnym charakterze erotycznej przenośni padło w pierwszym czy drugim odcinku, w rodzaju „kiedy o nim myślę mam uczucie, jakby miała mi zwolnić iglica”. :)
        • Avatar
          Slova 13.06.2012 19:20
          Re: Szalony pomysł
          Przecież to Xebec, takich rzeczy nie trzeba wyjaśniać, jeżeli odpowiada za nie te właśnie studio.
  • Avatar
    A
    BMVR 13.06.2012 11:13
    Swietne anime. Pierwszy odcinek zassalem przypadkiem, kompletnie w ciemno i z calego sezonu 2012 to wlasnie Upotte!! sprawia mi najwiecej radochy obok Hyouka i Space Brothers.
    Dla osob interesujacych sie militariami ocena tego anime wzrasta o 100 % i o to wlasnie chodzi :)

    PS. Nie zgodze sie ze bohaterki maja nogi jak bułgarskie sztangistki. Juz predzej bym powiedzial ze ich nogi wygladaja podobnie jak nogi wiekszosci japonek :P Akurat w tej serii uwazam to za urocze, zwlaszcza u takiej L85. Starsze „siostry” maja juz bardziej typowe dla anime ksztalty

    Jak dla mnie 9/10, opinia reszty sie nie przejmuje, mam duza frajde dzieki Upotte!!
  • Avatar
    A
    borys1410 10.06.2012 23:52
    Poniższy komentarz będzie wyrażał frustracje związaną z powyższym tytułem(autor też jest w stanie wskazującym), więc uprzedzam czytać na własna odpowiedzialność.

    „Ich to zmoderowano", tak ogólnie można podsumować mój komentarz na tego tego anime. Od razu mówię że nie znam mangi, moja styczność polega na anime, więc nie wiem dokładnie ile było przerysowania i ile było twórczości własnej, ale jak można tak zmoderowano. Pomysł na anime był dobry, pierwszy odcinek był zachęcający do dalszego seansu. Zapowiadało się coś średniego z fajnymi gagami i ciekawymi nawiązaniami do broni, ale autorzy zaczęli dodawać jakieś melodramaty i już nie wiadomo co było o tym myśleć. Nawet nie wiem co o tym myśleć, mieli pieniądze, mieli ciekawy pomysł, mieli ciekawą nisze do wypełnienia i pod koniec zmoderowano. Czym w ogóle miały być te dwa ostanie odcinki? Nie jestem w stanie nawet czegoś normalnego wymyślić, wyobrazić. Końcówka było po prostu wielkie WTF. Jak można tak kiszkowaty sposób zakończyć jakąś serię? Czy autorzy nie oglądali tego co tworzyli, aby zobaczyć że coś tu nie trybi i zepsuli coś ciekawego? Powinni ich teraz wywalić ze studia, aby mogli się zastanowić jak używać głowy, to chyba nie jest takie trudne?
    Podsumowując jeszcze raz do 6 odcinka nawet mnie bardzo mnie ciekawiło to anime, ale potem to już zaczęło się robić dno i nadeszły dwa ostanie odcinki które wszystko po prostu pogrzebały, w skrócie mogiła. Na temat kreski i muzyki nie będę się wypowiadał bo raczej za zwyczaj nie zwracam na to uwagi, ale złe nie było. Moja ocena dla tego anime wynosi 4/10, z powodu dobrego początku i ssącej końcówki, a zakończenie powinno dostać nagrodę "zmoderowano Roku”, aby zachęci twórców do kreatywnej pracy. A teraz dziękuje, do widzenia, a recenzję przeczytam jak wytrzeźwieję bo wygląda na ciekawą.

    Zmoderowano wulgaryzmy – ukrywanie w ten sposób nie działa. Moderacja
    • Avatar
      Slova 11.06.2012 00:06
      Czym w ogóle miały być te dwa ostanie odcinki?

      Drama – fakt, dość słaba, ale ogólnie dwa ostatnie odcinki miały wprowadzić do akcji konstrukcje sowieckie i rosyjskie. Ponadto dość słabo w anime zaprezentowano różnice podejścia do broni, która była przyczyną całego konfliktu – NATO uważają, że są po to, by chronić ludzi. „Slavshit” uważają, że ich zadaniem jest po prostu walka. Cała fabuła dąży do konfrontacji wschód­‑zachód.

      Fakt faktem pominięcie konfrontacji Sensei – Evil Boris, która dobrze podsumowywała całość i wyjaśniała, o co ta cała drama, bardzo dużo serii ujęło.

      Natomiast ja wolę, gdy się na poważnie strzelają, niż gdy robią meido cafe.
      • Avatar
        borys1410 11.06.2012 00:28
        A trzeba było w ogóle pokazywać ten konflikt „wschodu z zachodem”, nie można było zbudować miłego, spokojnego tytułu do oglądania jako dobranockę? Ale za to wstawili jakieś dramy, które wszystko zniszczyły. Jako tytuł tylko z specyficznym humorem mógł wyglądać ciekawie i zachęcająco, a tam mamy, sam nie wiem co?
        A tak mówiąc to meido cafe i tak miało wyższy poziom (i było o niebo ciekawsze) niż te psełdo­‑dramy.
        • Avatar
          Slova 11.06.2012 00:38
          Od jedzenia ciastek i niec­‑nie­‑robienia­‑przez­‑całą­‑serię, spokoju oraz tytułu do oglądania na dobranockę jest przecież K­‑ON.
          • Avatar
            borys1410 11.06.2012 00:56
            Tylko że K­‑ON'a w kółko nie można oglądać, ponieważ mózg tego nie wytrzyma. A do strzelanie i różnych ciekawostek na temat broni nic nie mam, ponieważ były fajne, tylko że niestety za mało i czasami źle wykorzystane(tu mowa o strzelaniu), przez co tytuł po prostu dużo stracił, a miał szanse być czymś ciekawym, ale niestety autorzy nie lubili głównych bohaterek i postanowili zniszczyć tytuł dla własnej przyjemność i ku nienawiści oglądających.
            • Avatar
              Slova 11.06.2012 01:01
              Nie wiem, o czym piszesz. Strzelaniny to bardzo mocna strona tej serii, są zrealizowane lepiej, niż w typowych anime sensacyjnych (momentami Black Lagoon miało gorsze). Dobrze, że wrzucili trochę akcji i fabuły, bo inaczej dostalibyśmy K­‑Ona z bronią palną zamiast gitar. A to, z mojego punktu widzenia, nic ciekawego.
              • Avatar
                borys1410 11.06.2012 01:24
                Dokładnie piszę o finałowym pojedynku na zawodach w dżungli i ostatnich 2 odcinkach. Gdyby to zrealizowali jak pojedynek z „starszymi siostrami”, to po prostu była by fajna akcja, ponieważ pojedynek ze siostrami ciekawy i pokazywali tam ciekawe „smaczki”, na temat broni i taktyki, a tamte pojedynki były przesiąknięte jakimś melodramatem, przy którym po prostu chciało się wziąć saperkę do ręki, wejść do monitora i każdego bohatera zdzielić przez głowę i potem jeszcze drugi raz profilaktycznie.
                • Avatar
                  Slova 11.06.2012 01:32
                  Dalej nie rozumiem.
                  Sako ma skrzywioną psychikę i na to się już nic nie poradzi. Zaczęła  kliknij: ukryte 

                  Natomiast co do reszty – zawody doskonale pokazały to, za co da się lubić L85. Gdyby nie ów „melodramat” (chyba niezbyt trafne pojęcie), to dziewczyna nie miałaby na to szansy. W ostatnich dwóch odcinkach też się wykazała jak nigdy.

                  Idąc dalej – walki w dżungli dały do myślenia M16, gdyż ostatecznie okazało się, że wcale nie jest aż tak doskonała, by za każdym razem dopiekać L85. To był ważny punkt w rozwoju jej tej postaci.

                  Mi to się podobało bardziej, niż siedzenie na tyłku i picie herbaty, a od niechcenia strzelanie dla rozrywki.
                  • Avatar
                    borys1410 11.06.2012 01:59
                    Z tego co widzę mamy różne definicje do określenia akcji i fabuły, przez co w nie sposób nam się dogadać, przez co to wygląda bardziej na trolling niż rozmowę, więc proponuję to zakończyć i nigdy więcej już się nie zagłębiać się w sensowność tych melodramatów.

                    P.S. Cały czas mnie zastanawia, dlaczego większość rodziny AK47 ma uszka i ogonek? Nie widzę w tym logiki.
                    • Avatar
                      Slova 11.06.2012 09:29
                      Nie, po prostu nasze oczekiwania wobec tej serii są skrajnie różne, dlatego się nie dogadamy.

                      Co do kemomimi, to już wyjaśniam:
                       kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Progeusz 11.06.2012 00:27
      „Ich to zmoderowano", tak ogólnie można podsumować mój komentarz na tego tego anime.
      Podoba mi się to :P
      • Avatar
        borys1410 11.06.2012 00:43
        Trzeba przyznać że moderator jeszcze w lepszy sposób posumował cały tytuł, niż ja ;P
  • Avatar
    A R
    Erio 10.06.2012 13:54
    Długie było, ale na szczęście podzieliłeś na jakieś sensowne akapity. Myślałam, że zostanę zasypana technicznymi pojęciami z zakresu militariów i w jednym akapicie rzeczywiście nie wiedziałam co czytam, ale nie było aż tak źle.

    Dobrze, że wytłumaczyłeś zależności pomiędzy bronią, a dziewczynkami (które są bronią), bo ja przez pierwsze trzy odcinki zastanawiałam się o co w tym wszystkim chodzi. Fajnie też, że przy przedstawieniu postaci znalazły się cechy broni i nie było to tylko 'a ona jest nieśmiała, z kolei jej koleżanka tryska energią'.

    Dobrze, że wygląd postaci został zmieniony, bo z tamtym z mangi nie dałoby się tego oglądać. Też, nie rozumiem zgrzytów o grubość bohaterek, dawno nie widziałam tak ładnie przedstawionych nóg. Ten fragment o zbyt krótkich spódniczkach można byłoby uznać za głupi, gdyby nie to, że masz racje. Po co w ogóle animować ruch spódniczek, a jeśli już robimy je takie krótkie to po to by coś pokazywały i chociaż na centymetr się poruszyły. Tutaj studio rzeczywiście strzeliło sobie w stopę.

    Grafika moim zdaniem natomiast nie była aż tak dobra jak piszesz, chociaż tu nie mogę się tu wypowiedzieć co do wyglądu broni. Może i to była najlepiej zanimowana produkcja tego studia (po których mam koszmary z tych przepięknie zanimowanych tytułów) i jak na ONA rzeczywiście jest bardzo dobre, ale myślałam, że oceniasz ogólnie, niezależnie od studia, czy gatunku. Uproszczenia animacji bohaterek można było wyłapać gołym okiem i to nie jeden, czy dwa razy.

    Jakoś tego nie widzę, żeby fani militariów nie ogarniających anime ogądali to z szeroko otwartymi oczami. Może jacyś wyjątkowi nerdzi, nawet niekoniecznie japońscy, bo jestem świadoma, że tam otaku militariów wcale nie równa się otaku anime. Nawet jakby pokazać kilka dobrych momentów z anime pewnie taki fan militariów zapytałby wtf? i odszedł zniesmaczony. Tutaj mogę tylko spekulować, ale na odwrót mogę napisać, że osoba, która z militariami nie ma nic wspólnego, a anime lubi, niekoniecznie polubi Upotte. Jestem na siódmym odcinku i czasami nudziło mnie strasznie. Tak jak napisałeś, anime jest dla specyficznego odbiorcy.

    Lol z tego, że to właśnie Upotte zapewni bardzo duży napływ gotówki dla studia Xebec (jak nie największy w historii studia z animacji bez kolaboracji z innymi studiami) a nie taki Rinne no Lagrange.

    Btw. Czemu dziewczyny nie są moe? Moim zdaniem moe się tu wylewa z ekranu. Wiem, że broń nie jest moe, ale w formie dziewczyn właśnie tak bym je określiła.
    • Avatar
      Slova 10.06.2012 14:13
      Uproszczenia animacji bohaterek można było wyłapać gołym okiem i to nie jeden, czy dwa razy.

      Aż tylu uproszczeń w animacji postaci nie było. Bardziej bym się czepiał niektórych ujęć broni, ale, tak jak wspomniałem w recenzji, zdarzało się to incydentalnie. Kilka odcinków obejrzałem po da, trzy razy, niektórym miałem okazję przyjrzeć się wręcz klatka po klatce, gdy wycinałem z nich fragmenty materiału wideo. Owszem, było kilka momentów popularnie nazywanych QUALITY, ale na tle innych serii to naprawdę były marginalne błędy, jeżeli np. w produkcjach renomowanego studia Sunrise olewanie anatomii to chleb powszedni.

      Jakoś tego nie widzę, żeby fani militariów nie ogarniających anime ogądali to z szeroko otwartymi oczami.

      Z otwartymi oczami nie, ale wierz mi, z autopsji wiem, że anime przyciągnęło naprawdę szerokie grono miłośników militariów. fakt faktem w większości nie byli to Japończycy, bo ci akurat zazwyczaj nie posiadają jakiejś imponującej wiedzy o broni palnej (autor mangi to wręcz ewenement).

      Btw. Czemu dziewczyny nie są moe?

      Bo to broń. Dla mnie broń nie może być moe. Dłużej nie będę wyjaśniał, bo to moja pokręcona filozofia i nic więcej, inni nic nie tracą nie rozumiejąc jej. Protip: czasem zaprzeczenie czemuś jest najsilniejszym potwierdzeniem faktu.
  • Avatar
    A
    q 10.06.2012 12:43
    nie mam nic do moe. nie mam nic do broni. owrotnie – lubie, jak „kazdy” facet.

    w anime laczacym oba powyzsze elementy, chcialoby sie zobaczyc efekt ich synergii. niestety jest odwrotnie – i moe, i militaria traca na uroku.

    jak paczek nadziany musztarda. fuj.
  • Avatar
    R
    Tassadar 10.06.2012 11:16
    Z punktu widzenia czytelnika i osoby potencjalnie zainteresowanej obejrzeniem tego anime muszę niestety stwierdzić, że recenzja, o ile językowo i strukturalnie dobra, jest jednak przesadnie rozwlekła. Pal licho samą długość, przy twojej recenzji Hidan no Arii nie sprawiało to problemu. Mam jednak wrażenie, że kilka akapitów można było spokojnie bardziej skondensować i streścić (choćby rozwodzenie się nad engingiem i openingiem)> Niektóre dało się z pewnością też napisać bardziej klarownie – opis fabuły chociażby, który to niezbyt przejrzyście oddaje informacje o co w tym wszystkim chodzi (choć paradoksalnie wszystko co niezbędne zostało tam napisane). Na plus strona merytoryczna i czujność w wyłapywaniu błędów autorów, takie ciekawostki nie szkodzą a dobrze świadczą o przygotowaniu do pisania :)
    • Avatar
      Slova 10.06.2012 11:27
      W każdej recenzji opisuje opening i ending, w końcu to są wizytówki serii. Fakt – mało innych recenzentów robi to w taki sposób (jeżeli w ogóle), ale w porównaniu do tego, co zrobiłem przy okazji recenzji Pani Poni Dash – tutaj jest tego bardzo niewiele. Z resztą to jakaś informacja – ludzie często szukają tytułów piosenek z openingów, ja wychodzę temu naprzeciw.

      CO do opisu fabuły, to zaczyna się tak naprawdę w trzecim odcinku, a ja nie chciałem streszczać 30% anime, by do tego dość. Dla większości osią fabuły jest nowo przybyły nauczyciel, a to nieprawda, gdyż jego rola w anime jest niewielka. W mandze w późniejszych rozdziałach był bardziej istotną postacią.
  • Avatar
    A
    Shun-Shun 10.06.2012 01:41
    bez kredensu, bez sensu
    robienie anime do mangi, która nadal wychodzi ma taki sam sens jak toples na Antarktydzie. pierwsze 3­‑4 odcinki były znośne, ot coś innego w tematyce szkolnej plus mała zajawka dla fanów militariów (zaliczam się do nich), ale im dalej w las tym więcej korzeni. A ostatnie 2 odcinki to porażka na całej linii. No chyba, że na sali są miłośnicy dramatu romantycznego i otwartych zakończeń.  kliknij: ukryte . Kreska toporna, nogi jak u bułgarskich sztangistek. Najsympatyczniejsze postacie dla mnie to L85A1 i Galil reszta poniżej poziomu znośności. Muzyka też nie porywa. Daję 4/10 z czego 90% przypada na pomysł serii.
    • Avatar
      Slova 10.06.2012 10:49
      Re: bez kredensu, bez sensu
      Akurat jakieś poważniejsze zmiany względem fabuły w stosunku do mangi to tylko dwa ostatnie odcinki. Poza tym w mandze zakończenie epizodu AK miało podobny wydźwięk (chociaż pominięcie Evil Borisa, wejścia FG 42 i akcji z SVD Xebecowi nie daruję).
      Natomiast nie wiem, co Cię tak denerwowało w kolejnych odcinkach, gdzie w końcu zaczęło się to, za co ludzie cenią Upotte. Ok, rozróba w wykonaniu Sako nieco za szybko się skończyła, w mandze miała więcej dramatyzmu, ale i tak była bardzo dobrze zrealizowana.
      • Avatar
        Shun-Shun 10.06.2012 23:51
        Re: bez kredensu, bez sensu
        widzę, że jesteś miłośnikiem tej serii więc wyjaśnię w najmniej konfliktowy sposób. „Upotte!!” to dla mnie takie anime/manga, która krzywdy nie zrobi, trochę rozbawi, ale generalnie szału nie ma. co mnie nie tyle denerwowało co pozbawiło złudzeń to zbytnie dramatyczne wstawki, nieporadność tego senseia etc. etc. dlatego obejrzałem i idę dalej nie pochylając się zbytnio nad tym tytułem.
        • Avatar
          Slova 11.06.2012 00:01
          Re: bez kredensu, bez sensu
          W mandze sensei jest o wiele ciekawszą postacią. W anime ewidentnie zabrakło czasu na rozbudowę jego relacji z uczennicami i zaprezentowanie jego stosunku wobec nich.
  • Avatar
    A
    Slova 9.06.2012 18:46
    Najlepsze anime. Żaden tytuł od dawna mnie tak nie wciągnął.
  • Avatar
    A
    B0hna 21.04.2012 20:45
    Nie najgorsze, trochę dziwne ;) Wydaje mi się, czy mają jakoś topornie narysowane nogi?
    • Avatar
      Slova 24.04.2012 09:47
      Nogi nieco tak, ale w przynajmniej nie cierpią na anoreksję.
      Po ocenach widać, jak wiele osób nie rozumie tego anime i błędnie przyjmuje założenie, że to K­‑on na strzelnicy, podczas gdy jedynie moe łączy obydwa anime. Upotte skupia się na samych bohaterkach, jest sporo akcji, której będzie coraz więcej w następnych odcinkach, jest humor z podtekstami erotycznymi (jakby nie patrzeć, to Kejonotardzi go nie lubią) no i przeniesienie cech uzbrojenia na bohaterki. Ocenianie go przez pryzmat moe jest nie na miejscu, gdyż jest to tylko dodatkiem do serii.