Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Kimi to Boku 2

  • Avatar
    A
    Grabarz 3.06.2013 22:49
    3 sezon
    Wiadomo cos o 3 sezonie? Ze strony wynika, że manga nie została jeszcze zakończona a nie wiem na jakim jest etapie bo nie czytałem.
  • Avatar
    A
    Perełka 8.09.2012 22:41
    14.04.2012r. - 8.09.2012r.
    Pierwsza seria to było coś. Przemiła piątka przyjaciół, która swoją zwykłą, szarą codziennością potrafiła rozbawić i jednocześnie zauroczyć. Każdy odcinek, to był naprawdę skok do innego świata, bo mimo ich szarej codzienności sami potrafili ją pokolorować. Od ekranu po odcinku odchodziło się z uśmiechem na ustach i z optymistycznym podejściem do świata. Drugi sezon zgubił gdzieś tą swoją magię i skakał raz z epizodu ciekawszego na nudniejszy i na odwrót. Kontynuacja to dla mnie lekkie rozczarowanie, jednak oglądało mi się ją z przyjemnością. Mimo wszystko jak nie uśmiechnąć się na widok starych dobrych znajomych w postaci rozbrykanego Chizuru, sympatycznych bliźniaków, przemiłego Shuna i wiecznie narzekającego Kaname? Obie serie polecam, a szczególnie pierwszą i z niecierpliwością wyczekuję wzmianki o dalszej kontynuacji. Miło, gdy piątka zwykłych nastolatków na ekranie, potrafi tak ubarwić życie zwykłymi, błahymi rzeczami. :)
  • Avatar
    A
    Subaru 11.08.2012 09:36

    Kolejne przygody naszych sympatycznych chłopców. Przez pierwsze kilka odcinków byłem w szoku, że tak bardzo da się oszczędzać na animacji i grafice, ale potem na szczęście jej poziom się trochę poprawił, albo przestałem to zauważać.
    Chłopcy są tacy, jacy byli w pierwszej części, może trochę dojrzeli, mają trochę inne problemy, humor jest podobny, jest sympatycznie.
    Są odcinki słabsze i mocniejsze, ale generalnie seria trzyma poziom ciut niższy niż pierwsza, takie odniosłem wrażenie.
    Mimo to oglądanie było dobrą rozrywką, polecam.
  • Avatar
    A
    Yachiru-san 20.07.2012 19:39
    Huhu
    Hatsukoi Limited, wersja męska. Nie, żeby to było źle.

    Raz byłam zachwycona, raz mi się nudziło. Zwłaszcza Chizuru działał mi na nerwy, a że było mu poświęcone sporo czasu – mój stopień zadowolenia się zmniejszył.
    Za to Yuta błysnął jeszcze bardziej, i to mi się podobało :)

    Podejście do tematu równie lekkie, ciepłe i rozleniwione co ostatnio. Nie sądzę, aby specjalnie wiało gejozą, jako to niektórzy mawiają – inna rzeczywistość niż ta, którą znamy, może mało realna, ale taki jest styl tego anime. Preferencje są różne – jak komuś się nie podobała pierwsza seria, to druga nie będzie się podobać jeszcze bardziej.

    Ode mnie 8/10, cieszę się, że obejrzałam.
  • Avatar
    A
    Norrc 18.07.2012 08:51
    Fuj
    Nie wiem co sprawilo, ze obejrzalem do konca pierwsza serie, ale druga zostala dropnieta po pierwszym epizodzie! Mangi nie czytalem (choc w sklepach ja widuje obok kuroshitsuji i natsume yuujinchou, wiec nie wiem w jaki sposob skierowana jest do meskiej publicznosci) ale anime jest zbyt… fujoshi friendly. `Mezczyzni` jakich ja znam, nie podniecaja sie na widok kilku bizonow, ktorzy cieplo i milutko, niczym stadko kociaczkow, spedzaja razem urocze popoludnia. Zbyt wiele dwuznacznych scen, od ktorych az mi gesia skorka wychodzila. Paniom moze i sie spodoba, ale facetom (przynajmniej tym, ktorzy co tydzien nie chodza do kosmetyczki) zdecydowanie odradzam.
    • Avatar
      moshi_moshi 18.07.2012 11:48
      Re: Fuj
      Khy, Norrc, jesteś lepszy niż „najlepsza” yaoistka. Jaka dwuznaczność?! Tam nawet sugestii shounen­‑ai nie ma i serio nie wiem, jak bujną trzeba mieć wyobraźnię, żeby coś wypatrzyć. O___O
      • Avatar
        Norrc 18.07.2012 14:31
        Re: Fuj
        teraz nie mam mozliwosci sciagniecia odcinkow zeby oddzukac konkretne sceny, ale bohaterowie sa zbyt blisko! potem te porownania do przytulajacych sie kociaczkow… wiele scen wydalo mi sie bardzo intymnych. faktycznie moze jestem przewrazliwiony, ale jestem pewien, ze wielu facetow sie ze mna zgodzi.
        • Avatar
          moshi_moshi 18.07.2012 17:08
          Re: Fuj
          Nadinterpretujesz, serio…
          • Avatar
            Norrc 18.07.2012 17:17
            Re: Fuj
            rok mieszkalem z yaoista(!). Czlowiek wszedzie zaczyna widziec `rzeczy`. Ale nadal stoje na stanowisku, ze anime bardziej spodoba sie damskiej czesci publicznosci.
            • Avatar
              aotoge 18.07.2012 19:03
              Re: Fuj
              Bez ironii i złośliwości: jeśli „wszędzie widzisz <rzeczy>" przez roczne mieszkanie z yaoistą, to znak, że jesteś nieprzeciętnie podatny na wpływy otoczenia a twoje opinie nie wynikają z samodzielnych refleksji, tylko mają w sobie sporo naleciałości gustów z zewnątrz.

              Poza tym, o wiele bardziej, niż ciepłe i serdeczne (choć w Kimi…, jeśli się przyjrzeć, tego właściwie nie ma) relacje między bohaterami anime, może niepokoić wyraźnie zdrapana z sufitu reakcja widza.

              A do kosmetyczki co tydzień się nie chodzi, bo to niezdrowe. Także dla kobiet.
              • Avatar
                Norrc 19.07.2012 03:04
                Re: Fuj
                jeśli „wszędzie widzisz <rzeczy>" przez roczne mieszkanie z yaoistą, to znak, że jesteś nieprzeciętnie podatny na wpływy otoczenia a twoje opinie nie wynikają z samodzielnych refleksji, tylko mają w sobie sporo naleciałości gustów z zewnątrz.
                Zagduje, ze nie studiujesz ani psychologii, ani kulturoznastwa. Domyslam sie rowniez, ze nie jest to zaden przedmiot humanistyczny czy inny, gdzie czytuje sie ksiazki. To ze czlowiek ulega `wplywom otoczenia` jest calkiem normalne, i nie wiem w czym umniejsza to, eee, samodzielnosc moich opinii. Rozumiem ze Ty zyjesz w zamknietym pokoju od narodzin i nie mialas zadnego kontaktu ze zdobyczami cywilizacji. Nie ksztaltowalas swoich pogladow pod wplywem otoczenia (literatura, rodzina, znajomi), tylko wyplynely one z glebokiej medydacji w stanie calkowitego oderwania od swiata. Bo to jest `samodzielna refleksja` czyz nie? Co jest zlego w przyjmowaniu innych wzorcow kulturowych, jesli wydaja sie nam one atrakcyjne? Tak rozwijaly sie najwieksze kultury naszej cywilizacji. A moze mi powiesz, ze np. Platon nie byl samodzielny, bo ulegal zbyt wielkim wplywom Sokratesa?…

                I niestety tak, rozaczruje Cie droga Yaoistko, wiekszosc facetow odbiera `neutralna blisko i sympatia miedzy grupa chlopcow` jako DUZA wada. Nie wiesz dlaczego? Z tego samego powodu, dla ktorego dwie przyjaciolki (100% przyjazni – 0 milosci) moga sie trzymac za rece i bedzize to normalne, a faceci beda okrzyknieci gejami. I nikogo nie obchodzi, jak ciepla sympatia sie darza…
                • Avatar
                  Norrc 19.07.2012 03:07
                  Re: Fuj
                  Wredne buble od Apple. Na tym sie nie da napisac posta, zeby samo sobie nie poprawilo co drugiego slowa. I taki badziew wychodzi… Mam nadzieje, ze posta da sie rozczytac
                • Avatar
                  aotoge 19.07.2012 10:37
                  Re: Fuj
                  Samodzielna refleksja jest wtedy, kiedy opinie powstają w oparciu o inne źródło i potrafią z nim polemizować zależnie od każdego osobnego przypadku a nie przyjmują jeden punkt odniesienia i przykładają go potem radośnie wszędzie, gdzie tylko może się wydawać, że pasuje (rok mieszkałem z yaoistą i widzę rzeczy, stąd wyraźnie widzę, że w grupie kumplujących się kolesi jest drugie dno).
                  • Avatar
                    Norrc 19.07.2012 14:38
                    Re: Fuj
                    Po pierwsze, gdybym przyjal bezkrytycznie punkt widzenia mojego wspollokatora,to ogladalbym to anime z wypiekami na twarzy. Jednak wykazalem sie wlasna refleksja, odrzucajac ten punkt widzenia. Druga sprawa – widze nie potrafisz czytac miedzy wierszami. To zdanie bylo prostym zabiegiem retorycznym – chcialem grzecznie zakonczyc moja wymiane zdan z Moshi­‑moshi bez wdawania sie w zbedne detale. Dlatego wlasnie podalem to jako powod dla ktorego moge widziec w Boku no… eee Kimi to boku watki Yaoi. Moglem napisac `To jest gej badziew` – bardziej oddawaloby to moje uczucia, jednak (co wyda sie wielu zaskakujace) chcialem rozwiazac sprawe w przyjaznej atmosferze. Niestety niektorzy sa odporni na takie subtelnosci.

                    Nadal czuje, ze nasze definicje `kumplowania sie` bardzo sie roznia. Wybacz, ale czuje ze mam wieksze doswiadczenie w przebywaniu w 100% meskim towarzystwie, i moge troszke lepiej orientowac sie w tym, jak wygladaja relacje miedzy `kumplujacymi sie chlopakami`. Troche sie czuje jak kobieta, ktorej facet mowi jak to jest rodzic dziecko…
            • Avatar
              aotoge 18.07.2012 19:05
              Re: Fuj
              I bardzo szkoda, że neutralna bliskość i sympatia między grupą chłopców jest odbierana jako wada.
              • Avatar
                Norrc 19.07.2012 03:08
                Re: Fuj
                I co to jest za inwazja jezy?! Ktora to juz osoba ma to zwierze w avatarze…
                • Avatar
                  aotoge 19.07.2012 10:37
                  Re: Fuj
                  Oddychaj.
                  • Avatar
                    Sai 26.07.2012 15:35
                    Re: Fuj
                    Zgadzam sie z Norrc. Lubie „cieple” anime, ale to jest za „cieple”. Jako facet nie potrafie tego ogladac.Kazdy ma swoje zdanie i prawo do niego. To anime zdecydowanie nie do przebrniecia przeze mnie.
              • Avatar
                tamakara 9.09.2012 14:08
                Re: Fuj
                Muszę przyznać, że czytam powyższą rozmowę z rozbawieniem i zadziwieniem. Zgadzam się z Norrc, zaznaczając jednocześnie, że to co w nim budzi niechęć, we mnie wręcz przeciwnie, prostą radość. Niestety, jestem fudziosiem…
                Rozbawienie i zadziwienie wywołują natomiast osoby, które nie widzą tego wszystkiego co jego drożni, a mnie cieszy.
                Zdaję sobie sprawę, że to jest shojo, że bohaterowie wcale nie są gejami i każdy z nich znajdzie sobie prędzej czy później dziewczynę, ba, trzech z nich już właściwie znalazło (swoją drogą Chizuru/Masaki forever!), ale kto sceny typu „położę się na tobie i obwącham ci kark” klasyfikuje jako „przywiązanie”? No proszę was… Może nastoletni bliźniacy zachowują się w ten sposób, ale ode mnie Yuuki dostałby łokciem pod pachę i grzeczne pytanie „Co ty, do cholery, robisz?”
                Gdzie tu nadinterpretacja? Nadinterpretacja może dotyczyć serii typu Kapitan Tsubasa czy inne Naruto. Tutaj jednak sprawa ma się zgoła inaczej. To po prostu bezczelny i jawny fanserwis, puszczanie oka przez twórców. Brakuje tylko migającego neonu „fujoshi time”. Może odrzucać, może cieszyć, może wywoływać przewrócenie oczami, ale nie pojmuję, jak ktoś tego nie widzi.
    • Avatar
      guuchan 19.07.2012 15:44
      Re: Fuj
      Burza w szklance wody. Po co tyle „pięknych” i „mądrych” wywodów dotyczących ogólno­‑środowiskowego kształtowania „głębokich” i jakże „ekscytujących” refleksji (wmiksując w to jeszcze Platona) po…..obejrzeniu zaledwie 1 odcinka? Czy jakikolwiek komentarz jest tu potrzebny?I nie, obejrzenie w całości pierwszej serii nie wystarcza by wypowiadać się o drugiej, bez jej obejrzenia.
      • Avatar
        Norrc 19.07.2012 16:10
        Re: Fuj
        Ja chcialem zakonczyc moja wypowiedz na temat tego anime po wymianie zdan z moshi­‑moshi. Wywody na temat samodzielnego myslenia zaczela aotage, a ja zwyczajnie nie moglem tego tak zostawic. I tak – moge sie wypowiadac po obejrzeniu jednego odcinka (obejrzalem nawet chyba wiecej, nie jestem pewny po ktorym odpadlem). Ja nie pisze recenzji (a niektorzy pisza recki po obejrzeniu jednego epa!) tylko wypowiadam swobodnie swoje zdanie…
  • Avatar
    A
    anulka406 17.07.2012 12:41
    Mnie się podobało
    Mnie bardzo się podobało. Uwielbiam gatunek okruchy życia, a ta seria jest właśnie jego dobrym przedstawicielem. Spokojnie, refleksyjnie… Jeszcze w czasie roku szkolnego mogłam sobie raz w tygodniu wieczorem usiąść w łóżeczku przy herbatce i zrelaksować się, oglądając spokojną, lekko melancholijną historię. Druga seria wydaje mi się trochę bardziej dojrzała od pierwszej, bohaterowie są starsi i w ich życiu zaczyna coś się dziać – tak jak zostało wspomniane w recenzji, pierwsze miłości, rozczarowania, nadchodząca przyszłość. To nie są już te beztroskie dzieciaki co z części pierwszej. Poza tym znamienne wydaje mi się to, że w drugiej serii praktycznie brak odwołań do dzieciństwa bohaterów – mówię o scenach w przedszkolu. Życie nabiera szybszego tempa i nie ma już miejsca, żeby myśleć o przeszłości. Druga seria bardzo mi się podobała, podobało mi się głównie to, że bohaterowie trochę dorośli, rozwinęli się – tak jak ja, gdyż właśnie jestem w czasie, gdy muszę planować swoją przyszłość.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 30.06.2012 21:45
    Rozczarowanie
    Sama nie wiem. Pierwsza seria bardzo mi się spodobała, była ciepła, lekka i przyjemna. Nie mówię, że ta taka nie jest, ale strasznie się przy niej wynudziłam. Były może ze 2 odcinki, które naprawdę mi się podobały, ale reszta już wydała mi się jakaś taka mdła i niemiłosiernie się wlokła. Może zwyczajnie zbyt wiele oczekiwałam po drugim sezonie z powodu mojej sympatii do pierwszego i niestety się rozczarowałam. Już w pierwszej serii polubiłam jednak głównych bohaterów i to dla nich jakoś dociągnęłam to do końca.
    • Avatar
      astrin 9.07.2012 14:16
      Re: Rozczarowanie
      Zgadzam się w 100 procentach, też jestem trochę rozczarowana bo 2 sezon zaciekawił mnie tylko wątkiem  kliknij: ukryte  (który też nie do końca był przedstawiony tak jak chciałam)
  • Avatar
    A
    Mosu 8.04.2012 20:23
    Seria
    Pierwsa serie obejrzałem , była srednia na poacztku mi sie podobało pozniej juz troche wymeczone , ta tez powoli pewnie obejrze ;P mam nadzieje ze bedzie lepsza niz pierwszy sezon