Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Furusato Saisei Nippon no Mukashibanashi

  • Avatar
    A
    Sezonowy 2.11.2013 20:06
    Powrót do korzeni
    Oglądając Mukashibanashi przypomniałem sobie, co w animacji jako takiej, nie tylko japońskiej, zawsze uważałem za najlepsze i najciekawsze: prostotę i umowność tego, co widać na ekranie, a co mimo to pobudza wyobraźnię tak, że w moich oczach te wszystkie kreski, kropki i maźnięcia przekładają się na bogatą w detale opowieść. I wszystko to przy pomocy nad wyraz skromnych środków technicznych, które dziś kojarzą się z epoką kamienia łupanego.

    Nie powiem, fajnie jest oglądać anime, które graficznie zapiera dech bogactwem teł, kolorystyką, szczegółowością detali itd. Ale na filmach animowanych w bardziej niż skromnym stylu, jak to możemy oglądać w Mukashibanashi, nauczyłem się kiedyś, że nawet przy pomocy najprostszej i najbardziej oszczędnej animacji można snuć opowieść tak, że jest trudno oczu oderwać od ekranu. Bo przecież, jeśli się nad tym zastanowić, dobra opowieść nie musi mieć w ogóle żadnych obrazków. Wystarczy zrobić mały eksperyment i zamknąć oczy podczas seansu, po czym słuchać wyłącznie głosów narratorów. I gwarantuję, że to będzie tak, jakby ktoś opowiadał nam bajkę na dobranoc. Bardzo przyjemne uczucie. I nie trzeba do tego superkomputerów, efektów 3D ani palety 16,7 milionów kolorów.
  • Avatar
    A
    Tassadar 27.10.2013 14:29
    Po 82 odcinkach wciąż jestem zaskakiwany elementami japońskiego folkloru, o których wcześniej nie miałem najmniejszego pojęcia. Miło też zobaczyć niektóre ze znanych opowieści w nieco innym wydaniu. Nawet jeśli niektóre historie są do siebie podobne, to i tak ciężko mi sobie wyobrazić, żeby twórcom szybko wyczerpał się materiał.

    Z chęcią zobaczyłbym coś takiego w wersji słowiańskiej, zbierającego bajki, baśnie i opowieści z naszego rejonu geograficznego, ale pod jednym warunkiem. Furusato Saisei pokazuje zachodnim twórcom, że animacja robiona przede wszystkim z myślą o najmłodszych może mieć uproszczoną, ale jednocześnie niesamowicie gustowną i zróżnicowana oprawę. Tymczasem spoglądając na zachodnie tytuły skierowane do podobnej grupy wiekowej mam nieodparte wrażenie, że akceptowalne są jakiekolwiek bazgroły i tandeta, byle tylko szybciej i taniej, bo dzieci i tak nie poczują różnicy…
  • Avatar
    A
    Watcher86 1.04.2012 20:54
    Ciekawe...
    Czy można coś konkretnego napisać po pierwszym odcinku? Myślę że można. W porównaniu do innych anime jakie ostatnio nam serwują ta pozycja na pewno się wyróżnia, pozytywnie moim zdaniem. Pomimo uproszczonej kreski (która jednak pasuje do tego typu anime), nie można narzekać – opowieści są zabawne, urocze, pouczające. Ending też całkiem przyjemny. Mam nadzieję, że pozostałe odcinki będą równie ciekawe i seria nie pozostanie niezauważona. Na zakończenie dodam Onchorochoro :D