Anime
Oceny
Ocena recenzenta
1/10
| postaci: 1/10 | grafika: 3/10 |
| fabuła: 1/10 | muzyka: 6/10 |
Ocena czytelników
Kadry
Top 10
Legend of Duo
- レジェンド・オブ・デュオ
Dobre i złe wampiry – wystrojonych bishounenów wydanie kolejne.
Recenzja / Opis
Próby ucieczki przed śmiercią są czymś naturalnym dla ludzkości. Napicie się krwi wampira umożliwia życie wieczne – nic nowego, prawda? Może z wyjątkiem tego, że w „standardowym” podejściu do tematu to wampir próbuje upuścić krwi ludziom, a nie na odwrót. I tego, że krew wampira jest lekiem na tajemniczą chorobę, powodującą śmierć w przeciągu kilku sekund. A za polowania na wampiry odpowiedzialny jest zdrajca: ten, który powiedział ludziom o działaniu wampirzej krwi, zamieniając ludzi w przepełnione żądzą potwory, etc etc… Duo.
Mam wrażenie, że Legend of Duo powstało siłami małej grupy młodych ludzi bez doświadczenia czy to w robieniu anime, czy pisaniu jako takim, którym strasznie chciało się zrobić coś Mrocznego i z Przesłaniem. Stąd naiwna i pełna dziur fabuła, niezbyt zręcznie podłożone głosy, uproszczona animacja i śliczni bishouneni, pokazywani zwykle w zbliżeniach.
Główny bohater, Zieg, zachowuje się, jakby dopiero wczoraj się urodził albo spędził życie gdzieś w szklarni, co może tłumaczyć jego miłość do ludzkości. Seria jest przesadnie patetyczna – ja oczywiście rozumiem chęć bohaterów do wygłaszania długich przemówień – ale może nie wtedy, gdy jeden z nich właśnie nadział drugiego na ostrze miecza i trzyma go w tym stanie już trzeci odcinek! Tego typu momentów jest sporo – widać np., że choroba działa z różną szybkością, zależnie od tego, jak jest wygodniej dla fabuły. Tak samo zresztą pozostałe „efekty specjalne” są bardzo zależne od potrzeb scenarzystów – nigdy by mi nie przyszło do głowy, że w celu utoczenia wampirowi krwi należy go wpierw ukrzyżować (a już zupełnie nie rozumiem, czemu należy go również zaszlachtować – szczególnie, że po śmierci zmienia się zwykle w czerwoną mgiełkę i znika).
Sądząc z tego, jak było wymawiane imię bohatera, nie jestem pewna, czy twórcy naprawdę mieli na myśli „Duo”. Dla mnie brzmiało to bardziej jak Dio – ze wszystkimi implikacjami. No, ale wampiry jako gatunek chyba w żadnej produkcji nie grzeszą wybitną skromnością. A w tej konkretnej nie grzeszy nią chyba nikt – w zasadzie każda akcja podejmowana przez kogokolwiek jest „wspierana” monologiem. Dobrze, jeśli jednoodcinkowym.
Grafika wygląda mrocznie i bishounenowato. Przy kresce tego typu postacie dzielą się na te wyjątkowo ładne i te średnie – przy czym do pierwszych zaliczają się wszyscy bishouneni, a do drugich – postacie kobiece. Twarz Duo jest w sumie nawet ładna, ale ogromne fioletowe ślepka z malutkimi źrenicami czynią ją lekko nieludzką. Rysownikom ewidentnie nie chciało się też bawić z wyrażaniem emocji – najlepiej widać to chyba po Ziegu. Ryki wściekłości, pełen łez głos – i kamienna twarz (chyba, że wliczyć te łzy w oczach, które średnio pasują do reszty). Podczas oglądania miałam wrażenie, że twarze postaci mają tylko dwie formy – spokojny oraz wściekły. Cokolwiek pośredniego okazywało się za trudne. To samo było z ruchem – postać nieruchoma albo biegnąca prezentuje się nieźle (chociaż w tym drugim przypadku jest to skutek urywkowej animacji), ale przy chodzeniu zaczynają się problemy.
Muzyka – cóż, czysta elektronika ma swoich wielbicieli. W sumie nie odstręcza, czego nie można powiedzieć o głosach postaci, które po prostu najczęściej nie chcą „układać" się w fabule – i brzmią tak, jakby wszyscy krzyczeli.
Czy można polecić Legend of Duo? Chyba tylko jako wkład w rozwój japońskiej animacji – w końcu na czymś trzeba się uczyć. Ale muszę przyznać, że produkcje z Bardzo Mrocznymi i Smutnymi Wampirami dużo lepiej wychodzą Amerykanom.
Twórcy
| Rodzaj | Nazwiska |
|---|---|
| Studio: | Marine Entertainment |
| Autor: | Project Duo |
| Projekt: | Project Duo |
| Reżyser: | Kouichi Kikuchi |
| Scenariusz: | Daisuke Ishibashi, Toshiki Inoue |
Odnośniki
| Tytuł strony | Rodzaj | Języki |
|---|---|---|
| Legenda Duo: Recenzja na Azunime.net | Nieoficjalny | pl |


