Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

3/10
grafika: 6/10
fabuła: 2/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,00

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 3
Średnia: 5
σ=3,56

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Enevi)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Cipher

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1989
Czas trwania: 41 min
Tytuły powiązane:
Widownia: Shoujo; Postaci: Artyści; Miejsce: Ameryka; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

„Wejście smoka” energicznej nastolatki w poukładane życie utalentowanych bliźniaków? Nie, wróć… o tym była manga.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Szesnastoletnia Annis próbuje zaprzyjaźnić się z utalentowanym i sławnym nastoletnim aktorem Sivą, który uczy się w tej samej szkole o profilu artystycznym. Mimo uprzejmości chłopak wyraźnie trzyma wszystkich na dystans, jednak niefortunny zbieg okoliczności sprawia, że zbliżająca się do niego małymi kroczkami Annis odkrywa jego największy sekret. O tym, że młody aktor ma brata bliźniaka wiadomo było od dawna, lecz nikt nie przypuszczał, że chłopak skrywający się pod pseudonimem Cipher bardzo często zamienia się z bratem miejscami… Dziewczyna jest bardzo ciekawa, co doprowadziło sytuację do obecnego stanu, jednakże bracia nie mają najmniejszej ochoty na wyjawienie tej tajemnicy. Proponują Annis zakład: jeśli po dwóch tygodniach bohaterka będzie w stanie odróżnić od siebie bliźniaków, wygra i dowie się prawdy…

Tak mniej więcej wygląda początek dwunastotomowej mangi Mariko Narity o perypetiach Annis, Sivy i Ciphera z showbiznesem w tle. Zanim jednak opowieść dotruchtała do końca, postanowiono komiks zekranizować. I zrobiono to w dość… nietypowej formie, którą można nazwać „okruchy z życia aktora”. Powyższy wstęp to przymusowa formalność, bo to, co zawiera omawiane czterdzieści jeden minut OAV, niewiele ma z nim wspólnego. Od biedy można to nazwać reklamą mangi, ciekawostką dla fanów, którzy chcą zobaczyć narysowanych bohaterów w ruchu i kolorze, ale nic poza tym. Fabularnie bowiem produkcja ta przedstawia się bardzo słabo. Przy czym „fabuła” to termin umowny, gdyż osobom niemającym pojęcia o treści pierwowzoru te pokrojone i wrzucone do miksera przypadkowe sceny nie powiedzą raczej nic. Z samego scenariusza można się domyślić naprawdę niewiele, bo ten jest nawet nie tyle nijaki… ale go po prostu nie ma. Sam początek to zlepek ważniejszych wydarzeń z mangi, potem dostajemy niby jakieś wywiady z Sivą, ekipą filmową i zapowiedź jego najnowszego filmu o futbolu amerykańskim. Burdel, chaos i nie wiadomo, co jeszcze. I tak przez ponad dwadzieścia minut. Potem napisy końcowe i piętnaście minut dokumentu o tym, jak to coś w ogóle powstało. Paradoksalnie to właśnie ten dodatek był najciekawszym punktem całości, gdyż reszta to kolorowe obrazki bez ładu i składu, przyprawione „do smaku” mniej lub bardziej znanymi piosenkami.

O postaciach nie da się napisać nic konkretnego, bo taka, a nie inna konstrukcja OAV całkowicie to uniemożliwia. Tyle że bliźniacy mają niezbyt radosną przeszłość, są ze sobą bardzo blisko związani, powoli zaprzyjaźniają się z Annis i mają kota. Tak, ten ostatni fakt jest chyba najbardziej fascynujący z całej tej układanki niedopasowanych elementów.

Jakby się uprzeć, można by nazwać to eksperymentem, któremu chyba najbliżej do animowanej wizytówki Nowego Jorku, udającej, że ma fabułę i dla niepoznaki ozdobionej muzyką popularną. To właśnie strona techniczna odrobinę (ale tylko odrobinę) ratuje ten tytuł z ciemnej otchłani. Jest kolorowo, w miarę szczegółowo i całkiem płynnie, ale ponieważ produkcja do młodych nie należy, fajerwerków graficznych tu nie uświadczymy, łatwo za to zauważyć powtarzające się sceny. Mimo to ten aspekt produkcji prezentuje się przynajmniej przyzwoicie. Próbowano również stworzyć odpowiedni klimat i przez to prawie ¾ czasu zapchano przeróżnymi piosenkami z takimi tytułami jak Against All Odds Phila Collinsa czy Footloose Kenny’ego Logginsa na czele. Miło się tego słuchało, przyznaję, ale taki natłok muzyczny całkowicie uniemożliwia ocenę ścieżki dźwiękowej, na którą nic prócz powyższych piosenek się nie składa. Chyba że mam oceniać gust twórców w doborze utworów… Jako ciekawostkę można wspomnieć o tym, że OAV ma dostępną jedynie anglojęzyczną wersję z japońskimi napisami, a do pracy zatrudniono ludzi, którzy faktycznie mówią po angielsku. Problem polega na tym, że głosy większości z nich cechuje żywotność kłody, w związku z czym może być nudniej niż na niejednych zajęciach, gdy po sali niesie się monotonny głos znudzonego wykładowcy.

Cipher to rzadki przypadek produkcji, z którą nie wiadomo, co zrobić i komu polecić. Najlepiej byłoby nie polecać nikomu, bo czterdzieści minut można naprawdę znacznie lepiej spożytkować, a widz bez znajomości mangi z seansu nie wyniesie nic. Fani mangi Minako Narity też mogą mieć podobne problemy z odbiorem tego tytułu, jak recenzentka, która spodziewała się wstępu do historii, jakiegoś jej wycinka, ale na pewno nie takiego bałaganu, który z litości można nazwać reklamą. Chyba znacznie ciekawszym zajęciem niż oglądanie tego będzie przejrzenie albumów ze zdjęciami Wielkiego Jabłka lub posłuchanie hitów z lat 80. Ewentualnych zainteresowanych początkowym wstępem do fabuły zachęcam do przeczytania mangi i nietracenia czasu na pozbawioną treści OAV. Fanów zaś przestrzegam, trudno to traktować nawet jako ciekawostkę – zanudzicie się na śmierć.

Enevi, 14 czerwca 2012

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Victor Entertainment
Autor: Minako Narita
Projekt: Yukari Kobayashi
Reżyser: Tsuneo Tominaga
Scenariusz: Machiko Kondou, Yuko Sakurai