Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Bykon 2017 - konwent

Komentarze

Miłość, gimbaza i kosmiczna faza

  • Avatar
    A
    Ted 27.01.2017 00:03
    2x2
    Enjoy:
    [link]
    • Avatar
      Shirokami 27.01.2017 01:58
      Re: 2x2
      Cóż przyznam, że nie spodziewałem się, że opening też będą tłumaczyć i muszę powiedzieć, że jak dla mnie to jest on strasznie niezrozumiały. Właściwie, to nie mogłem odróżnić konkretnych słów.
    • Avatar
      Miłość 27.01.2017 06:35
      Re: 2x2
      „A ty zboku wolisz stać”
      • Avatar
        Daerian 27.01.2017 18:38
        Re: 2x2
        Tam jest raczej „z boku”...
    • Avatar
      Koogie 27.01.2017 08:54
      Re: 2x2
      Moja wrażliwość muzyczna została poważnie naruszona.
    • Avatar
      Slova 27.01.2017 09:21
      Re: 2x2
      Nie dość, że tekściarz nie wykazał za grosz chęci czy może nawet talentu, to wykonawczyni zupełnie od niechcenia… I po mówić na głos przetłumaczony tytuł?
      • Avatar
        Daerian 27.01.2017 18:39
        Re: 2x2
        Tekst już oryginalnie nie wykazywał specjalnej oryginalności, więc uratować go było ciężko, ale co do wykonania całkowicie się zgadzam…
        • Avatar
          Slova 27.01.2017 21:32
          Re: 2x2
          Wiesz, można było chociaż rymy wydumać jakieś…
  • Avatar
    A
    Shirokami 16.12.2016 18:08
    śmieszne
    Wojna o tytuł trwa już dobre kilka dni, mnie natomiast zastanowiło co innego. Mianowicie to nie jest pierwsza seria anime puszczana przez tę stację telewizyjną jak również nie pierwsza która została przetłumaczona na polski, więc dlaczego tylko tutaj pojawia się problem? Dlaczego nikt nie bulwersuje się o „Cudowny park Amagi”? Może po prostu pewne osoby poczuły się dotknięte przez to gimbaza?
    • Avatar
      rocklee 16.12.2016 18:41
      Re: śmieszne
      W sumie mnie ta faza nie pasuje, ale to tylko moje zdanie :P
      • Avatar
        Shirokami 16.12.2016 19:12
        Re: śmieszne
        Cóż, moim zdaniem to co robi główny bohater i ta shinka (tak jej chyba było), jak tylko ktoś im przypomni ich zachowanie z gimnazjum to całkowity odlot, zupełnie jakby wtedy mieli właśnie kosmiczną fazę :D
  • Avatar
    A
    michas 15.12.2016 22:56
    Co to za syf w tytule? Anime zostało wydane w polszy? Nie? To oryginał poproszę.
    • Avatar
      KoniecSan 15.12.2016 23:26
      Tak, zostało wydane w Polsce pod takim tytułem.
      • Avatar
        michas 16.12.2016 00:04
        Litości. Jakaś telewizja widmo. Rozumiem, że oni przetłumaczyć musieli dla tych 3 widzów których mają. Ale tu nie powinno byc miejsca na patologie. W następnej kolejności będą tłumaczone tytułu bo byle janusz na YT tak wymyśli?
        • Avatar
          Shirokami 16.12.2016 00:20
          widmo nie widmo jednak zostało wydane. Poza tym nie rozumiem tego świętego oburzenia, gdyż ten tytuł jest zabawny i mówi wszystko o czym ta seria jest. Tak, że proponuje dwa głębokie wdechy
          • Avatar
            michas 16.12.2016 00:25
            Naucz się pisać, a później opowiadaj o tłumaczeniach.
            • Avatar
              Shirokami 16.12.2016 00:47
              Najmocniej przepraszam, za brak wielkiej litery, jednego przecinka i kropki na końcu posta. Cóż jednak umiem pisać i moja opinia pozostaje bez zmian.
            • Avatar
              Aleeeee 16.12.2016 14:07
              Panie Michale, Pan popełnił więcej błędów niż Shirokami. Także próba zakończenia dyskusji w ten sposób jest tyle niewskazana, co śmieszna.
              • Avatar
                Zachajv 16.12.2016 14:22
                Święte oburzenie będzie trwało, bo jak czasami sobie wertuje swoją listę anime i chce sobie np. właśnie takie chuunibyou, to go nie ma tylko jest to coś i mnie to boli.
                • Avatar
                  Ted 16.12.2016 17:34
                  Smutne
        • Avatar
          Maxromem 16.12.2016 00:21
          Jak przejrzysz Tanuki dokładnie, to zorientujesz się, że jeśli istniej polska licencja, to zawsze polski tytuł jest podawany jako pierwszy.
          • Avatar
            chi4ko 16.12.2016 16:40
            A nieprawda. Patrz recenzja Slayersów: [link]
            A powinno być Magiczni wojownicy. Trochę konsekwencji, redakcjo.
            • Avatar
              Avellana 16.12.2016 17:15
              Konsekwencja jest podobna jak w przypadku Czarodziejki z Księżyca (tam postąpiliśmy odrobinę inaczej, ale zasada jest ta sama). Musieliśmy zdecydować, co robimy w przypadku, gdy wyraźnie odrębne i emitowane oryginalnie pod różnymi tytułami serie zostały w Polsce wyemitowane jako jedna seria, pod wspólnym tytułem. Uznaliśmy, że nie będziemy łączyć rekordów (choćby dlatego, żeby było jasne, kto przy której części pracował), tylko zostawimy je podzielone zgodnie z oryginalnym pochodzeniem. Żeby jednak uniknąć trzech serii tak samo zatytułowanych w bazie, w tym przypadku wyjątkowo (i jak widać – nie bez powodu) wybraliśmy oryginalny tytuł główny, natomiast tytuł polski dodaliśmy jako podtytuł lub tytuł ukryty. Naprawdę nie staramy się robić nikomu na złość w ten sposób.
              • Avatar
                chi4ko 16.12.2016 23:20
                To trudny orzech do zgryzienia. A co zrobicie, jeżeli seria Ren „Gimbazy” też zostanie wyemitowana i to bez żadnych zmian w podtytule? Miłość, gimbaza i kosmiczna faza! Ren ?
                • Avatar
                  Avellana 17.12.2016 00:06
                  Zobaczymy! Na szczęście za podejmowanie jednostkowych decyzji nie grożą nam żadne kary poza ogólną infamią oraz potępieniem użytkowników…
  • Avatar
    A
    Anon-kun 14.12.2016 18:16
    Polski tytuł
    Widzę duży ból tylnej części ciała z powodu polskiego tytułu. Mi tam się on podoba i pasuje do treści bajki lepiej niż oryginalny. W końcu o czym jest ta baja, jeśli nie o miłości, gimbazie i kosmicznej fazie?
    • Avatar
      Zachajv 15.12.2016 19:29
      Re: Polski tytuł
      No masz racje ten tytuł brzmi tak wspaniale, że gdybym nie oglądał jeszcze tego anime to po zobaczeniu takiego tytułu trzymał bym się od tego anime z daleka. I owszem jest o między innymi o miłości i syndromie gimbusa, ale sformułowanie „kosmiczna faza” brzmi nieprawdopodobnie żałośnie. I pragnę zwrócić uwagę, że polska wersja zagranicznego tytułu nie ma obrazować o czym on jest tylko być… no właśnie przetłumaczoną na nasz język jego wersją, a „chuunibyou demo koi ga shitai” z pewnością nie oznacza „miłości, gimbazy i kosmicznej fazy”. Nie wiem kto wpadł na ten genialny pomysł, żeby to przetłumaczyć, ale gratuluje, mnóstwo osób pisze o jego/jej dziele.
      • Avatar
        Orzi 15.12.2016 20:55
        Re: Polski tytuł
        Nie zgodzę się. Tytuł powinien być przetłumaczony jak najbardziej chwytliwie i zrozumiale dla rodzimego widza. Jakby nie patrzeć „Szklana Pułapka” brzmi o wiele lepiej niż „Ciężki do zabicia”. Tak samo jest tutaj. Japończycy mają w swojej kulturze zamiłowanie do zbyt długich tytułów, ale w Polsce „Mimo syndromu drugiej gimnazjum i tak chcę się zakochać!” brzmiałoby cokolwiek dziwnie. Podobnie w sumie z tłumaczeniem wszystkiego. Np. tłumacz JPFu stara się dosłownie tłumaczyć gry słowne z mang i wychodzą potem Wszechkocie Nabierkaźnie, a podchodzący do materiału swobodniej tłumacz Harry'ego Pottera tworzy z nazw własnych perełki.

        Także kije z tyłków, nikt Wam nie niszczy świętości chińskich bajek.
        • Avatar
          Orzi 15.12.2016 21:12
          Re: Polski tytuł
          A co do tłumacza JPFu, żeby nie było, że tylko pana Dybałę krytykuję. W One Punch Manie pierwszego przeciwnika Saitamy przetłumaczył już swobodnie na „Szatana Śmierdziuszko” i to był moim zdaniem strzał w dziesiątkę.
        • Avatar
          chi4ko 16.12.2016 00:30
          Re: Polski tytuł
          Wszechkocie Nabierkaźnie

          O.o Z jakiej to mangi takie cudo?
          • Avatar
            Shirokami 16.12.2016 00:37
            Re: Polski tytuł
            Jest, to z polskiego przekładu mangi One Piece
  • Avatar
    A
    Zmieńcie to... 11.12.2016 23:35
    Poważnie, zmieńcie.
    Osoba, która wymyśliła ten tytuł powinna zostać zwolniona z pracy, zmieńcie to na oryginał, a to „coś” zostawcie jako podtytuł. To jest okropne..
    • Avatar
      Ted 12.12.2016 02:51
      Re: Poważnie, zmieńcie.
      Specjalnie dali taki tytuł, żeby takie weeby jak ty miały ból zwieraczy.
      • Avatar
        @Tedakakamiyan 12.12.2016 09:21
        Re: Poważnie, zmieńcie.
        kami wyzywa kogoś od weebów <facepalm>
        leki wziąłeś czy nadal rozmawiasz sam ze sobą z 10 różnych nicków pod keijo?

        W każdym razie żeby nie było offtopu.
        Nie mam nic przeciwko polskim tytułom chińskich bajek, ale ten jest wręcz okropny, nawet pogardliwy dla tej mocno średniej bajki. Tak się nie powinno robić.
    • Avatar
      Maxromem 12.12.2016 03:24
      Re: Poważnie, zmieńcie.
      Seria o dzieciakach z gimbazy, dla dzieciaków z gimbazy, z gimbaziarskim tytułem? CO ZA SKANDAL!!!!
      • Avatar
        Orzi 12.12.2016 17:13
        Re: Poważnie, zmieńcie.
        Dla dzieciaków z gimbazy to są Naruty czy insze Łanpisy. Tytuły KyoAni celują raczej w policealny target.
        • Avatar
          The Beatle 12.12.2016 20:43
          Re: Poważnie, zmieńcie.
          Tytuły KyoAni celują raczej w policealny target.
          „Policealny” to chyba lekkie naciągnięcie w przypadku tej serii. Toto jest na podstawie light novel (dość wyraźnie, żeby nie było), bohaterowie są w liceum… Skąd by nie spojrzeć, liceum mieści się w targecie, a zapewne jest główną jego częścią.
        • Avatar
          Maxromem 12.12.2016 21:08
          Re: Poważnie, zmieńcie.
          A co za różnica czy Shounen, czy moe od KyoAni jak i jedno, i drugie opeira się tylko i wyłącznie na płytkiej rozrywce.
    • Avatar
      Daerian 12.12.2016 04:09
      Re: Poważnie, zmieńcie.
      Ja bym powiedział, że ten tytuł jest wyśmienity (bez ironii).
    • Avatar
      Grisznak 12.12.2016 10:35
      Re: Poważnie, zmieńcie.
      Moim zdaniem jest świetny. Dosłownie tłumaczenie „Miłość, nastoletnia egzaltacja oraz inne odjazdy”. byłoby cokolwiek mało atrakcyjne.
      • Avatar
        RuskiCzłogista 12.12.2016 10:47
        Re: Poważnie, zmieńcie.
        Nikt nie każe tłumaczyć tytułów dosłownie, to się mija z celem.
        Chodzi mi o ten jeden konkretny tytuł, który jest mega słaby. Gdybym wcześniej nie widział tej bajki, to widząc ten polski tytuł bym sobie odpuścił oglądanie, strasznie zniechęca.

        No ale skoro już taki wybrali to niech jest, ale lepiej by było, gdybyście go zostawili jaki podtytuł, a oryginalny jako główny.
        • Avatar
          Slova 12.12.2016 17:35
          Re: Poważnie, zmieńcie.
          Polityka portalu jest taka, że polskie tytuły mają pierwszeństwo. Bez wyjątków.
          • Avatar
            michas 16.12.2016 00:06
            Re: Poważnie, zmieńcie.
            Nawet jak polski tytuł wymyśla telewizja widmo? Za dwa miesiące i tak jej nie będzie. A smród zostanie.
            • Avatar
              Slova 16.12.2016 15:18
              Re: Poważnie, zmieńcie.
              Niektóre rzeczy mają polskie tytuły bo raz gdzieś je wyemitowano w telewizji, której już dawno nie ma, a było to w latach '90.
      • Avatar
        tamakara 12.12.2016 13:19
        Re: Poważnie, zmieńcie.
        Nie, grisznaku, dosłowne tłumaczenie brzmiałoby „mam syndrom drugiej gimnazjalnej, ale i tak chcę się zakochać”. Nie wprowadzaj dezinformacji.
        No chyba, że za punkt wyjścia przyjmujemy tytuł angielski… ale chyba nie?
        • Avatar
          Grisznak 12.12.2016 13:54
          Re: Poważnie, zmieńcie.
          Zależy, od kogo kupili licencję. Jeśli przez zachód, to dostali angielski tytuł i pewnie z angielskiej wersji wszystko tłumaczą.
          • Avatar
            tamakara 12.12.2016 15:49
            Re: Poważnie, zmieńcie.
            No… polski tytuł brzmi jak „fajne” tłumaczenie wersji angielskiej, to prawda, ale czy w takim układzie polska wersja -jako inwencja twórcza tłumacza na temat inwencji twórczej innego tłumacza- będzie warta chociażby splunięcia? Na szczęście to nie mój problem.
            • Avatar
              Ted 12.12.2016 16:02
              Re: Poważnie, zmieńcie.
              Tłumaczenia tłumaczeń są akurat dość powszechne. A zrobili to świadomie, bo taką mieli wizję. Zresztą ja się z nią zgadzam, bo bajka to czysty troll. Po co tłumaczyć poważnie coś, co już wyjściowo jest niepoważne?
              • Avatar
                tamakara 12.12.2016 19:26
                Re: Poważnie, zmieńcie.
                Może być powszechne, co nie znaczy, że należy to popierać. I spodziewam się, że ułożyli tytuł świadomie… nieświadomość lub przypadkowość chyba nie wchodzi tu w grę. Jednak mogli to zrobić lepiej/bardziej błyskotliwie. Ich wizja do mnie nie przemawia. Jednak zupełnie się nie angażuję, nie będę tego oglądać, stoję sobie ze swoją opinią z boku.
                • Avatar
                  Ted 12.12.2016 20:38
                  Re: Poważnie, zmieńcie.
                  Szczerze mówiąc, nie ma powodu, żeby to negować, bo to wbrew pozorom wcale nie jest jakiś wielki deal. Generalnie niektóre rzeczy nawet łatwiej/lepiej byłoby tłumaczyć z innego tłumaczenia niż z oryginału. Pierwszy lepszy przykład to książki Rowling, która potrafi układać dobre historie dla dzieci i młodzieży, ale pisać, to ona nie potrafi (angielski w oryginale Pottera to jakaś żenada). Genialną robotę z Potterem zrobił za to Andrzej Polkowski. Kurde bele, być może Potter przetłumaczony z polskiego na angielski brzmiałby lepiej niż wyjściowo.

                  Ich wizja do mnie nie przemawia.

                  Okej, ale śmiem twierdzić, że do większości będzie przemawiać. Żyjemy jednak w czasach, gdzie anime zostało chińską bajeczką (i to całkiem słusznie), więc mało ludzi już się oburza o takie zabiegi. Tym bardziej, że do tej serii to zwyczajnie bardzo pasuje. Jak wyżej – nie ma sensu zachowywać powagi, kiedy sam tytuł jest niepoważny. Ba, to po prostu dodatkowy smaczek, który wpisuje się w konwencję.
    • Avatar
      Obserwator 12.12.2016 11:41
      Re: Poważnie, zmieńcie.
      Także uważam, że tytuł trochę niefortunny. Przede wszystkim dlatego, że „gimbaza” będzie istnieć jeszcze jakieś 3 lata. Więc samo to sformułowanie w krótkim czasie stanie się przedawnione, nieaktualne, niezrozumiałe. Sam żart tłumacza jest OK, ale jego krótkowzroczność odbije się negatywnie na całym tym dowcipie.
      • Avatar
        Grisznak 12.12.2016 12:50
        Re: Poważnie, zmieńcie.
        Obstawiam, że pojęcie pożyje jeszcze ładnych parę lat dłużej. A kto wie, czy kolejna władza nie przywróci gimnazjów. Tak więc tu akurat nie przejmowałbym się zbytnio, żart ma żyć wszak zrozumiały dla aktualnego, nie przyszłego widza.
        • Ted 12.12.2016 16:03:48 - komentarz usunięto
          • Klemens 12.12.2016 21:17:06 - komentarz usunięto
            • Ted 12.12.2016 21:31:48 - komentarz usunięto
      • Avatar
        Slova 12.12.2016 17:38
        Re: Poważnie, zmieńcie.
        No tak, gimbaza zniknie wraz z gimnazjami.
        Ale nie byłbym tego taki pewien, ten termin bardzo mocno zakorzenił się w popkulturowym slangu, mamy już przecież PODbazę, LICbazę, TECHbazę. Gimbaza to wcale nie określenie grupy szkolnej.
        • Avatar
          Ted 12.12.2016 20:40
          Re: Poważnie, zmieńcie.
          Gimbaza to stan umysłu (lmao).
    • Avatar
      Orzi 12.12.2016 17:14
      Re: Poważnie, zmieńcie.
      Dołączam się do grona propsujących ten tytuł, jak dla mnie bardzo zmyślne zagranie na angielskiej wersji nazwy. Chętnie zobaczę jak wyjdzie wersja z dubbingiem, o ile będzie.
    • Avatar
      Saarverok 13.12.2016 19:42
      Re: Poważnie, zmieńcie.
      Generalnie byłem zaskoczony, że to coś to Chuunibyou. Ale. Deal with it.
  • Avatar
    A
    I. 10.12.2016 16:08
    [link]
    *czyta polski tytuł i tak trochę wybucha, ale tylko trochę*
    O… Kurde? :'D
    Ciekawe, czy będzie z dubbingiem? Po japońsku znam z- Eee, „innych źródeł” ale fajnie byłoby to posłuchać po polsku, ciekawe jakby przetłumaczyli żarty? ^^
    • Avatar
      GLASS 11.12.2016 21:16
      Polski tytuł to majstersztyk!
  • Avatar
    A
    BlackResBei 13.01.2016 21:40
    Fajny motyw
    Skończyłam niedawno oglądać całą pierwszą i drugą serię, muszę przyznać że pomimo nadmiaru lukru są też bardziej dramatyczne momenty a całość jest po prostu urocza i zabawna. Jednak jeśli  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    m4RiOn 31.08.2015 12:45
    8/10
    Bardzo przyjemne i fajne anime , świetnie się bawiłem oglądając te 12 odcinków , fajna komedia z romansem .
  • Avatar
    A
    Kamil 31 12.06.2015 22:46
    Powiem może tak.
    Jak nigdy w takie rzeczy się nie bawiłem, w przypadku tej serii byłbym skłonny wysupłać kilka groszy na rzecz wyprodukowania kolejnych epizodów. To tak dla zobrazowania, jak wiele ona dla mnie znaczy.
  • Avatar
    A
    RzonoMoja 3.06.2015 20:55
    Ogólnie to Chuunibyou demo Koi ga Shitai jest nierówne gatunkowo, tzn. proporcje są nie przemyślane i źle zrobione. Połowa serii to nieśmieszna komedyjka, druga połowa dramat z romansem. Nie ma tutaj takiego gatunkowego balansu. Pomysł na fabułę bardzo dobry i oryginalny, wykonanie nieco gorzej, ale syndrom został bardzo fajnie pokazany. Z bohaterów polubiłam jedynie Kumin, kliknij: ukryte aż boję się oglądać kolejny sezon. Reszta bohaterów… Oprócz tego że Rikka i Dekomori miały syndrom, to wszyscy są typowymi schematycznymi bohaterami. A szkoda. Co do strony audiowizualnej nie będę się wypowiadać, wystarczy tylko „Kyoto Animation”. Dziękuję. A co do muzyki… Opening taki sielankowy, nawet niezły, ale niestety nie pasujący do drugiej połowy serialu. Ending zaś fajnie wpasowywał się w syndrom. Muzyka towarzysząca „walkom” pasująca, to samo o reszcie soundtracku. Ogląda się przyjemnie, chociaż trochę nudziłam się na ostatnich odcinkach, ale po prostu nie przepadam za tym gatunkiem. Ogólnie to anime ma ode mnie 8/10, ale ostatni odcinek…  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 31.12.2014 13:12
    Przed seansem miałam poważne obawy, które jednak szybko zostały rozwiane. Dostałam przyjemną w odbiorze, lekką serię komediowo­‑romansowo­‑szkolną i podobało mi się, mimo że nie jestem wielką fanką takich klimatów. Wprawdzie podejście bohaterów do chuunibyou i jego przedstawienie czasem irytowało, ale nie na tyle, by zepsuć wrażenia. Do moich faworytów należą Kumin, Touka i Shinka, jednak muszę przyznać, że Rikka też była bardziej strawna, niż się spodziewałam. Porządne 8/10.
  • Avatar
    A
    jarek180888 29.08.2014 18:27
    Przyzwoita seria. Fabuła całkiem fajna. Wszystko ma ręce i nogi. Tak jak większość osób spostrzegło przyjemnie się to ogląda. Jednak niczym szczególnym seria ta nie porywa. Gagi są przeciętne, akcja mogła by być nieco lepiej rozwinięta. Szczególnie irytowało urywanie tej akcji w kluczowych momentach. Także wątek miłosny nie został należycie dokończony. Przynajmniej jednak seria niczym szczególnym nie razi. Przyzwoite 6.
  • Avatar
    A
    Pierce 25.04.2014 12:12
    Mam alergię na supermoce, dlatego pierwsze epizody wydawały się męczące. Na szczęście anime zaczęło bronić się bohaterami. Protagonista jest postacią wyraźną – i tu jest dowód że da się. Do tego naprawdę bardzo dobre postacie drugoplanowe, nieszablonowe jeśli spojrzymy na ich charakter (co można wyczytać w recenzji). Już około 5 odcinka seans zaczął być przyjemny. Zaakceptowałem – dobrych, jak wcześniej pisałem – bohaterówm to i humor wydawał się być jadalny.

    • Avatar
      Pierce 26.04.2014 15:45
      O Belzebubie, co za finał! Pomijam nadmierny dramat. Puenta jest taka: po co dorastać, przecież cała nasza miłość to łączące nas opóźnienie umysłowe i tylko tyle mamy. Geniusz.
  • Avatar
    A
    tuste-chan 23.04.2014 00:10
    Kawaii-rzygam tęczom?
    Seria bardzo przyjemna w sam raz na wiosenne wieczorki z żelkami. Moją uwagę zwrócił szum wokół tego anime. W wielu rankingach pojawiało się dość wysoko więc zaryzykowałam. Nie zawiodłam się, ale też nie zachwyciłam.

    Szczególną uwagę zwracała kreska która była dość dokładna, ale też typowa dla szkolnych komedii. Co do muzyki to ending był kawai i jeden soundtrack bardzo przyjemny (do tej pory nie mogę się nim nacieszyć).

    Bohaterowie całkiem fajni Rikka była genialna, ale nie odczułam żadnego „WoW”. Znalazłam parę niedociągnięć, ale to tylko szczegóły.

    Anime to z pewnością nie jest jakimś wielkim romansem tylko komedią jakich wiele. Co prawda wiele gagów i pomysłów było twórczych, ale to cały czas typowe szkolne życie. Mimo tego iż to anime jest typowe to ma swój urok prowadzący do słodkiej lecz trochę naiwnej puenty. Ogólnie anime zaliczane do tych Kawai można je postawić obok K­‑on­‑u czy też Love lab.
  • Avatar
    A
    Carnivall 11.02.2014 18:00
    Właściwie to bez szału. Oglądało mi się bardzo przyjemnie i muszę przyznać, że jest to seria dość wciągająca. Nie wiało nudą i bywało zabawnie. Główny problem leży w tym, że widząc taki komedia i romans, spodziewam się komedii i romansu, a jak w pewnym momencie żarty zaczęły mnie nudzić, tak niewiele później całkiem zniknęły, a romansu ani widu ani słychu. Coś tam się niby kroiło, ale żenująco słabo -może to normalne wśród takich ludzi jak oni, ale mnie nie zadowala.
    Elementy anime będące owocem wyobraźni bohaterów były słabe. Spodobały mi się może 3­‑4, a najbardziej chyba moment na plaży w ostatnim odcinku. Jakkolwiek odrobinę zbyt poważnie to wyszło, tak same efekty się sprawdziły bardzo dobrze i nawet ten patos jakoś specjalnie mnie nie raził.
    Bohaterowie bardzo przeciętni, charatery typowe i raczej płytkie, próbowano je wzbogacić syndromem ósmej klasy, tak nie wyszło to zbyt dobrze, może przez to, że sam wątek potraktowano bardzo płytko, jednowymiarowo i po macoszemu, a co więcej, prowadził on do równie płytkiej puenty.
    6/10
  • Avatar
    A
    Ruka 21.01.2014 20:09
    Bardzo mi się podobało. Z początku odcinki bardzo zabawne później spokojniejsze ale to naprawdę przyjemnie się oglądało.
    Grafika i projekty postaci bardzo mi się podobały.
    Jeśli chodzi o seiyuu to jak najbardziej na plus.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 20.01.2014 00:37
    Cała ta otoczka tego „syndromu” na początku była dość zabawna(na swój dziwny sposób, uśmiechałem się jednocześnie myśląc „ale to głupawe…”), z czasem robiła się niestety trochę irytująca…

    Główny bohater, który próbował zerwać z przeszłością i odnaleźć się w realnym życiu był nawet interesujący, zaczął w końcu myśleć racjonalnie i trzymać się tego – niestety gdzieś później ponownie wrócił do raczej mało logicznego toku rozumowania i jeszcze zaczął zalatywać schematycznością… tak jak na początku wydawał mi się oryginalny, tak później tego typu zachowania widywane były również w innych seriach. O innych bohaterach nie mam za bardzo jak się rozpisywać, też było widać u nich wiele powielanych schematów charakterystyk i nie wyróżniali się za bardzo. Nie jestem również przekonany do samych zachowań, oglądałem wiele komedii szkolnych, czy po prostu serii związanych ze szkołą – i w tym przypadku nie wyglądało to zbyt naturalnie, chyba bardziej pasowałoby, gdyby osadzili to gdzieś w połowie gimnazjum…

    Rozumiem to całe przesłanie, że każdy żyje z jakimś swoim syndromem – tylko nie jestem przekonany do tego w takiej formie, bohaterowie zamiast zaakceptować swoją wewnętrzną indywidualność i po prostu próbować żyć z takimi „zainteresowaniami” gdzieś po boku, to doszli do wniosku, że jest to coś, czym powinni się pierwotnie kierować, rozwiązanie raczej płytkie i niedojrzałe zwłaszcza w perspektywie przyszłości, nie mówię tutaj o całkowitym negowaniu pewnych uczuć ale dorastający ludzie powinni cechować się przywyknięciem do faktów w rzeczywistości i zamiast przesłania, które mogłoby dać trochę do myślenia podano płytki rozwiązanie na talerzu.

    Pierwsze kilka odcinków faktycznie nie zachwycało, później było troszkę lepiej, niestety zakończyło się raczej przewidywalnie – raczej nie ma mowy o jakimś zaskoczeniu. Nie mniej oglądało się dość przyjemnie, choć nie jest to typ serii, o której można by się rozpisywać godzinami – zaliczyłbym to do kategorii lekkich serii, od których nie powinno się zbyt wiele wymagać, sam się może nie nudziłem ale o jakimś większym zainteresowaniu też ciężko mi mówić. Sam pomysł ciekawy ale przedstawiony prostoliniowo i powierzchownie.
  • Avatar
    A
    harpagon 18.01.2014 21:18
    Nie dawałem temu anime zbyt dużych szans, ale przemogłem się i z biegiem odcinków nawet dobrze się to oglądało. Całkiem sympatyczna komedia z ciekawymi postaciami i niebanalnym jak na ten typ produkcji zakończeniem. Jedna z lepszym pozycji, choć początkowe odcinki wcale na to nie wskazują.
  • Avatar
    A
    YukoNyaa 6.09.2013 23:20
    Syndrom gimbusa? Czemu nie?
    Ciekawy pomysł na anime. Odcinki w ciągu serii były o wiele bardziej ciekawe niż te na początku, jednakże recenzja na tanuki zachęciła mnie do obejrzenia. Ogólnie – anime trochę dziwne, nietypowe. Co by tu jeszcze… spodziewałam się trochę innego zwrotu akcji i zupełnie innego zakończenia, kliknij: ukryte  Chuunibyou demo Koi ha Shitai! samo w sobie nie jest złe, ale nie jest też idealne. Zdziwiło mnie jak  kliknij: ukryte  Walka w anime była pokazywana raczej nie wiele razy, lecz były całkiem fajne efekty. Co do postaci najbardziej chyba polubiłam Nibutani. Urzekła mnie muzyka w openingu, uwielbiam <3
  • Avatar
    A
    xAlice 9.07.2013 19:36
    Przyznam, że początkowe odcinki Chuunibyou mnie nudziły. Stanęłam gdzieś na 6 i dopiero jakiś czas później dokończyłam. Często mam tak z 12/13­‑odcinkowymi seriami. Po prostu na początku mnie nudzą, a dopiero w drugiej połowie zaczyna dziać się coś ciekawego no i sami widzicie… nie mówię, że zawsze, ale najczęściej, a Chuunibyou nie jest wyjątkiem. Może tylko ja jestem taka dziwna, no ale… XD

    Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało. Bo podobało. Ale jak mówiłam na kilku pierwszych odcinkach można zasnąć. Potem jest już ciekawiej, wszystko ładnie wyjaśnione. Kreska i animacja są śliczne, bohaterom nie mam zbyt wiele do zarzucenia. Irytowała mnie jedynie ta blondynka w dwóch kucykach [uh, nie mam pamięci do imion drugoplanowych postaci].

    Co by tu jeszcze? Anime na pewno wyróżnia się na tle innych pomysłem i wykonaniem, ale jak na moje gusta nie jest jakieś wybitne. Dałam siódemkę i myślę, że jest zasłużona z obiektywnego punktu widzenia, ale jeśli chodzi o moje osobiste odczucia to szału nie było. Mimo wszystko warto obejrzeć, w końcu ludziom musiało się podobać… druga seria będzie, sporo specjalnych odcinków wydano, a teraz jeszcze słyszałam o filmie.
  • Avatar
    A
    Aqmert 18.05.2013 20:54
    Anime średnie obejżałem ale nie moje klimaty , zakończenie słabe za bardzo to z dramatyzowali , co do wątku można lubić anime/mange i gry ale nie trzeba zachowywać się od razu jak gimbus , fabuła na początku była nawet niezła ale pod koniec irytowała 5/10
  • Avatar
    A
    Subaru 12.04.2013 11:53

    Obejrzane jednym ciągiem, ale… Nie jestem zadowolony, mogło być lepiej.

    Z pewnością ta seria ma coś, co ją trochę wyróżnia, ale znów nie na tyle, by została na długo zapamiętana.
    To nadal jest komedia szkolna, z jednym tylko wyróżnikiem – „syndromem gimbusa”. Poza tym nie różni się od przedstawicielek swojego gatunku.

    „Gimbusy” mają swój urok przez pierwsze odcinki, potem zaczęły mnie irytować, a ostatnie odcinki nużyły. Patos w formie, w jakiej w tym anime się go podaje, zupełnie do mnie nie trafia, nie przejąłem się więc „tragiczną przeszłością” bohaterki (no a jakże, musi być smutno i wzniośle!).

    Poza tym… „gimbusy”? Ich zachowanie bardziej pasowało do dzieci z podstawówki, a nawet przedszkola. Zdecydowanie przesadzone.

    Jest sporo dobrych scen, bardzo zabawnych, a nawet uroczych, dlatego serię ogląda się lekko i przyjemnie.

    O dojrzewaniu, tak. Tylko potraktowane zbyt jednowymiarowo. 6/10.
    • Avatar
      michal9o90 12.04.2013 12:35
      Raczej nie dostrzegłeś głębi tego anime, wszystko co wymieniłeś, ja widzę odwrotnie, lub to co wymieniłeś to dla mnie plusy, nie będę się rozpisywał bo mi się nie chce, ale ANime genialne i zapadnie mi na bardzo długo w pamięci. Komedia komedią, nie zmienia to faktu posiadania doskonale zrealizowanej fabuły, ani przez chwilę się nie nudziłem, mógłbym jeszcze tak przez przynajmniej drugie tyle odcinków przyglądać się na te gimbusy :P

      Niestety wszystko zależy od gustów i preferencji człowieka, a także wartości, które sobie kształtuje na przestrzeni lat i które się też zmieniają z wiekiem, więc ta sama rzecz, może być odebrana na niezliczoną ilość sposobów :)
      • Avatar
        Subaru 12.04.2013 12:40
        Głębia… haha.
        A ja się nudziłem momentami.
        Twoje ostatnie zdanie chyba ma sugerować, że jestem nastolatkiem?
        • Avatar
          michal9o90 12.04.2013 18:03
          Nie, ostatnie zdanie napisałem wyłącznie co do tego, iż gusta się zmieniają, jednego roku podoba się to, a innego to, dopiero jesteś zafascynowany jednym tytułem, a później uważasz, że jest beznadziejny, żeby po jakimś czasie powiedziec, nie jednak to było całkiem fajne. Tak było jest i będzie, więc niczego nie sugeruję.

          Tak głębia, nie wiem co w tym śmiesznego, głębią nie musi być wielki dramat na milion stron, głębie można znaleźć w bardzo prostych i przyziemnych sprawach, jak małe dziecko dające z czystego serca monetę biedakowi z ulicy, jak mąż przynoszący żonie śniadanie do łóżka, jeśli nie potrafisz dostrzec głębi w tak prostych rzeczach, to faktycznie może jesteś nastolatkiem niezależnie od wieku.

          Chuunibyou jest pełne takich uroczych, prostych i wzruszających momentów, łezka aż się kręci w oku.
          • Avatar
            Subaru 12.04.2013 18:11
            Pan mi powie, no jak ma zachwycać, jak nie zachwyca? Ale musi zachwycać! Panie, ale mnie nie zachwyca! Co pan gadasz, musi zachwycać, bo to wielkie dzieło jest.

            Koniec tematu.
            • Avatar
              michal9o90 12.04.2013 18:22
              Bardzo słaby wykręt i ucieczka ale Każdy ma wolną wolę :)
              • Avatar
                Subaru 12.04.2013 18:26
                Mnie Airy, Clannady i inne wielkookie dziewoje wygłaszające swoje problemy przy ckliwej muzyczce zupełnie nie ruszają.
                Dałem temu anime ocenę 6, czyli dość wysoką, ale właśnie mi dajesz powody, by obniżyć.
                Nie ma sensu tłumaczyć się z własnej opinii, wszystko zawarłem powyżej.
                • Avatar
                  michal9o90 12.04.2013 18:31
                  Nic nie zawarłeś powyżej, są to tylko żale widza, który szukał innych doznań, a trafił na tytuł przerastający jego oczekiwania, na razie to swą cyniczną postawą udowadniasz, brak umiejętności dostrzegania piękna w drobnostkach.
                  • Avatar
                    Subaru 12.04.2013 18:35
                    Żale? Z tego, co wiem, to jest to miejsce na komentarze do serii. Mam prawo ocenić ją choćby na 1 i nic ci do tego. Swoją ocenę uzasadniłem i nie jest ona niska, więc zupełnie nie wiem, po co odprawiasz tę krucjatę. Zmusić kogoś do zachwytu? Nieźle.
                    Widziałem wiele lepszych serii, jak i wiele gorszych. Oczekiwałem niegłupiej komedii, z oryginalnym podejściem do tematu, czyli, Szerloku, trochę się to z wyznacznikami pokrywa.
                    I nie stawia się w ostatnim zdaniu tego przecinka.
  • Avatar
    A
    Fuchi 5.04.2013 22:00
    Jedno z moich ulubionych anime :3 Szkoda tylko zakończenia, które mogło być ciut lepsze ;/
  • Avatar
    A
    Perełka 27.01.2013 22:29
    17.01.2013r. - 20.01.2013r.
    Niewiele musiało mnie przekonać, aby sięgnąć po ten tytuł. Żaden ładny obrazek, żaden opis fabuły. Wystarczyło jedno: Kyoto Animation. To studio bierze się w ciemno już na początku wiedząc, że wyjdzie coś dobrego. Chuunibyou demo Koi ga Shitai! jako kolejne dzieciątko tego studia wyrosło na kolejne dobrze zrobione anime. Porusza ciekawy temat o jednym ze sposobów ucieczki od problemów w chwili, gdy człowiek przestaje sobie z nimi radzić. Stworzenie własnej fikcyjnej rzeczywistości to sposób jaki postanowiła wybrać Rikka, która z początku według głównego bohatera cierpi wciąż na syndrom gimbusa. Serię naprawdę oglądało mi się przyjemnie. Para głównych bohaterów była przesympatyczna, wszelkie scenki z nimi oglądało się naprawdę przyjemnie. Seria nie szła w kierunku haremu. Pojawiało się sporo sytuacji komediowych, które naprawdę bawiły, ale i scen które w jakimś stopniu potrafiły poruszyć. Czas który serii poświęciłam w żadnym stopniu nie uważam za stracony. Naprawdę polecam. Taka dobra odskocznia, która głównie nastawiona jest na rozrywkę, ale jednak porusza coś istotnego.
  • Avatar
    A
    Lycoris 27.01.2013 20:56
    Pytanie
    A ja mam takie małe pytanko i proszę o szczerą i jednoznaczną odpowiedź:
    Czy to anime zalatuje haremem? Czy po raz kolejny jest to chłopiec w otoczeniu gromadki dziewcząt?
    • Avatar
      jolekp 27.01.2013 21:12
      Re: Pytanie
      Absolutnie nie. Owszem, dominują w obsadzie bohaterki płci żeńskiej, ale zdecydowanie haremówka to nie jest.
      • Avatar
        Lycoris 27.01.2013 21:14
        Re: Pytanie
        Nasuwa mi się jednak jeszcze jedno pytanie: ile z tych pań czuje miętę do głównego bohatera…? >,>
        • Avatar
          JJ 27.01.2013 21:18
          Re: Pytanie
          Dokładnie jedna.
          • Avatar
            Lycoris 27.01.2013 21:19
            Re: Pytanie
            No to mogę spokojnie oglądać :D
        • Avatar
          Okami399 27.01.2013 21:20
          Re: Pytanie
          Właściwie to tylko jedna, chociaż jest jeszcze druga, ale traktuje go bardziej jak przyjaciela niż coś więcej, a dla reszty jest tylko przyjacielem ;)
          • Avatar
            Lycoris 27.01.2013 21:24
            Re: Pytanie
            Heh, wolałam się upewnić, bo mam straszną awersję do wszystkiego, co zalatuje haremem >,>...
            No i po obejrzeniu dwóch odcinków zaczęłam się bać, że tak dobrze zapowiadająca się seria zacznie zmierzać w tym kierunku.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 19.01.2013 23:25
    Urocze
    Po obejrzeniu anime mam ochotę zapoznać się z pierwowzorem. Ciekawa fabuła i interesujący bohaterowie, zwłaszcza panna Mori Summer ;) Seria pełna uroku, zwłaszcza w scenach między Yutą i Rikką (zwłaszcza scena wyznania uczuć!) Jednak mam wrażenie, że pod koniec fabuła została lekko przycięta i przyspieszona.
  • Avatar
    R
    peregrinus 17.01.2013 16:31
    Może nie ze wszystkim się zgadzam, gdyż w tym anime widzę trochę mniej głębi, ale dawno nie czytałem tu tak dobrze napisanej recenzji (zaznaczam, że raczej większości tanukowych nie czytam, a jeszcze sporo zależy od gustu). Szczególnie dobre wrażenie robi, zbudowane na zasadzie kontrastu, powtórzenie na początku dwóch pierwszych akapitów, które jednocześnie ładnie przedstawia bohaterów serii i nakreśla jeden z jej wątków.
  • Avatar
    A
    Bawmorda 17.01.2013 14:16
    Po przeczytaniu recenzji, ściągnąłem anime, zobaczyłem i się zniesmaczyłem, pierwsze moje skojarzenie, ktoś sobie leci w balona z postaciami, które wyglądają jak żywcem przeniesione z Hyoki. Główna bohaterka wypisz wymaluj czitanda. Może jeżeli zetknąłbym się z tą serią przed Hyoką to moja ocena byłaby wyższa, a tak niedałbym jej więcej niż 5 w skali od 1 do 10.
    • Avatar
      Cthulhoo 17.01.2013 15:01
      Lol… dawać niższa ocenę tylko dlatego, że seria jest zrobiona w stylu KyoAni przez KyoAni… ach, internecie, potrafisz ciągle dostarczyć dobrej rozrywki P-:
    • Avatar
      Slova 17.01.2013 16:33
      Że niby Rikka podobna do Czity? Nie no… Nie, ja tego nie przeczytałem.
    • Avatar
      Progeusz 17.01.2013 17:34
      Szczerze doradzam wizytę u okulisty. Chuunibyou i Hyouka mają całkiem inny styl graficzny.
      • NetOperator 20.01.2013 08:30:55 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Zantax 15.01.2013 13:12
    Cóż, po przeczytaniu pozytywnej recenzji i ja postanowiłem się z tą serią zapoznać. Co tu kryć – pierwsze odcinki nie były zbyt przyjemne. Oglądanie protagonisty będącego klasyczną ofermą bez pewności siebie ani tsukomi, typu 'bohater taki jak ty' było torturą. Na szczęście ewentualnie jego charakter poprawił się na tyle, że dało się na to przymknąć oko. Po czwartym odcinku zamiast co kilkanaście sekund zatrzymywać odtwarzanie, by z obrzydzenia nie zacząć rzucać czymś w monitor zacząłem się powoli wciągać w klimat i ostatecznie moja opinia jest taka, że jest to całkiem przyjemna seria.

    Znaczy się, żeby nie było – w tej serii nie ma kompletnie nic oryginalnego. Odpały Rikki były w mojej opinii jedynie sposobem na to, by ewentualny widz nie rzucał w kąt tej serii po pierwszym odcinku dając jej naklejkę 'standardowa haremowa komedia romantyczna'. Anime to zawiera całą masę tanich dramatów, tanich wyciskaczy łez i klasycznych rozwiązań fabularnych. Praktycznie cały czas gdy oglądałem tą serię towarzyszyło mi uczucie 'już gdzieś to widziałem'. Dodatkowo dosyć denerwujący był 'moe fanserwis'. Poza główną parą bohaterów prawie wszyscy byli fabularnie nieistotni i stanowili tylko tłum przyjaciół. Szczególnie było to widoczne w przypdaku Kumin – postaci stworzona tylko po to, by być moe.

    No dobra, wciąż tylko narzekam, ale przecież wcześniej stwierdziłem, że była to przyjemna seria. Okazuje się bowiem, że te wszystkie niezbyt oryginalne elementy zostały naprawdę zgrabnie połączone. Można powiedzieć, że choć scenariusz anime był słaby, to ludzie w studiu zrobili wszystko co mogli, by uczynić to anime przyjemnym. Stąd moje zdanie jest takie, że seria ta nie jest w żaden sposób odkrywcza ani oryginalna, ale za to jest znakomicie wykonaną rzemieślniczą robotą.

    8/10

    Aha, jeszcze jedno. Stwierdzenie w recenzji, że 'główna oś fabuły jest pretekstem do pokazania kilku prawd o dorastaniu i poszukiwaniu sposobu na wyrażenie siebie i własnej indywidualności' jest moim skromnym zdaniem nadinterpretacją. Na upartego powyższe zdanie można dokleić do większości twórczości, gdzie bohaterowie mają trochę bardziej niecodzienne zainteresowania. Jadnak ani całkowite odrzucenie zainteresowań w przypadku Yuuty i Shinki, ani ucieczka w nie przed rzeczywistością w przypadku Rikki ani nie świadczą o dojrzewaniu, ani o szukaniu własnej indywidualności. Tak więc mówienie, że to właśnie stanowi 'ukrytą prawdę' tej serii jest grubą przesadą. Dodatkowo jakiekolwiek porównywanie tej serii z 'Haruhi…' to jakieś nieporozumienie. Ewentualne podobieństwo jest na tyle powierzchowne, że umieszczając to porównanie w recenzji narażasz się jedynie na otrzymywanie komentarzy takich jak ten :p
  • Avatar
    A
    harpagon 14.01.2013 12:48
    Cóż, graficznie druga Hyouka. Historyjka przynudnawa, z lipnym zakończeniem. Bez polotu, bez pomysłu. Przeciętniak jakich wiele.
  • Avatar
    R
    Slova 14.01.2013 09:52
    Avellano, słyszanego w endingu Inside Indentity nie śpiewa ZAQ, a Uesaka Sumire, Uchida Maaya, Asakura Azumi i Akasaki Chinatsu.
    • Avatar
      some_random_dude 14.01.2013 11:02
      Slova, zanim powtórzysz ten sam błąd w realu, za jego sprawą niespodziewanie zasilając szeregi bezrobotnych, zwrócę Twoją uwagę na fakt, że publiczne wytykanie przełożonym błędów nigdy nie kończy się dobrze. Od tego w firmach i instytucjach są rozmowy w cztery oczy, w Watykanie audiencje prywatne, a na Tanuki mamy PM. :)
      • Avatar
        Slova 14.01.2013 11:12
        Avellana nie jest moim przełożonym, coś Ci się pomieszało. Poza tym kilka osób pewnie już przeczytało recenzję i, jeżeli naświetlę pomyłkę, to jest szansa, że i one zwrócą uwagę na poprawioną informację. Literówkę czy inną rzecz pewnie bym zgłosił drogą prywatną, ale tutaj wypada, by czytelnicy mogli skorygować uzyskane informacje.
        • Avatar
          Avellana 14.01.2013 11:20
          Precz mi z Tanuka i nie pokazuj mi się więcej na oczy! Zaraz jutro pokasuję wszystkie Twoje recenzje, nie myśl sobie, o!


          A serio – dzięki, poprawione, chociaż już widzę, skąd się wzięła pomyłka. Zgodnie z AniDB ZAQ skomponowała i napisała obie te piosenki, więc nie zwróciłam uwagi, że jednej z nich faktycznie nie wykonuje sama.
          • Avatar
            Slova 14.01.2013 11:24
            Umykam z pola widzenia Avellany z podkulonym ogonem niczem wystraszony jenot.
            • Avatar
              Cthulhoo 14.01.2013 11:34
              Slova, to ci nic nie pomoże. Czeka cię zabicie ogniem :D
  • Avatar
    A
    Kurt 13.01.2013 22:29
    Początkowo podchodziłem do tej serii ze sporym dystansem, licząc się z wysokim prawdopodobieństwem rzucenia tego w diabły po 1 czy 2 odcinkach. Co prawda szkolne komedyjko­‑romansidła trawię bez większych problemów, ale jeśli już idzie o humor budowany przede wszystkim na absurdzie i durnocie (czego tutaj się obawiałem), to akurat na tym polu limit mojej odporności jest stosunkowo niski (wiem, prymityw ze mnie).
    Mój dystans błyskawicznie rozbroiły przesympatyczne postacie i ich perypetie, mniej więcej od 3 odcinka trudno mi już było odkleić oczy od monitora. Lekka zmiana klimatu bliżej końca jakoś szczególnie nie przytłumiła mojego entuzjazmu, ale ostatni odcinek aż się prosił o rozłożenie „na raty”, w celu uniknięcia trochę wymuszonego i uproszczonego „przyspieszenia”. Szkoda że twórcy nie zdecydowali się na standardowe 13, lub chociaż na troszkę bardziej racjonalne rozdysponowanie czasu.

    Trudno mi oceniać obiektywnie cokolwiek do czego mam emocjonalny stosunek, ale już sam fakt, że mam jest dla mnie wystarczającym powodem żeby wystawić wysoką ocenę. Za każdym razem kiedy na ekranie pojawiał się napis „tsuzuku” z niedowierzaniem sprawdzałem godzinę ... już ? Tak szybko ? Zero nudy, zero sprawdzania „ile jeszcze do końca?”. Polecam, świetna seria na oderwanie się od szarej, nudnej i zimnej rzeczywistości.
  • Avatar
    A
    BMVR 13.01.2013 19:44
    Napisze wprost, jakkolwiek nic do Avellany nie mam, z Jej ocenami wystawianymi przy recenzjach czesto sie nie zgadzam. Szczytem wszystkiego byla recenzja i ocena Kokoro Connect, anime bardzo przecietnego, ktore ogladalem praktycznie tylko dla Inaby, meczac sie cala historia.
    Wracajac do tematu, recenzja Chuuni bardzo mi sie spodobala, Avellana wypunktowala wszystkie mocne strony tej pozycji, tym razem kawalek dobrej roboty.
    Ocena anime wysoka, swietna animacja, historia moze nie jest porywajaca ale w miare ciekawa, postacie swietne, zwlaszcza Rikka mogaca stopic niejedno skamieniale serce.
    9/10
  • Avatar
    R
    Slova 13.01.2013 13:30
    >wchodzi gimbus na tanuki,
    >czyta pierwszy akapit, reszty nie czyta bo jest gimbusem,
    >...,
    >ogląda anime na streamie z polskimi napisami,
    >wraca na tanuki i pisze, że recenzja jest kłamliwa.

    Ta recenzja dostaje ode mnie pieczęć akceptacji.
  • Avatar
    A
    Intuo 28.12.2012 21:34
    Początkujących może zachwyci
    Grafika jak i animacja to prawdziwy top tego roku. Co do pozostałych składowych: Jest dosyć słabo. W założeniu miało być jakieś przesłanie, być czymś trochę więcej niż zwykłą komedyjką. W moim odczuciu nie udało się.Nie zostałem wymięty uczuciowo przez 'łzawą' końcówkę. Postacie drugoplanowe robią w zasadzie tylko za tło. Nie łączy się z nimi żadna grubsza historia. Czuć duży budżet tej produkcji, ale co z tego skoro zabrakło bardziej porywającego scenariusza. Wyszło miło i płytko na 7+/10.
  • Avatar
    A
    M. 26.12.2012 16:21
    Nie przemawia do mnie niestety...
    Podczas oglądania serii czułam się, jak na jakimś rollercoasterze. Jedne odcinki niesamowicie mi się podobały, inne z kolei powodowały, że miałam ochotę rzucić to anime w cholerę. Ostatecznie wystawiłam 5/10. Ani dobre, ani złe. Przeciętne. Może za jakiś czas, po „przetrawieniu” serii, podwyższę ocenę na 6. Ale teraz na świeżo, po kompletnie mnie nie satysfakcjonującym zakończeniu nie mogę dać nic więcej.
  • Avatar
    A
    PTB 24.12.2012 14:17
    Świat gimbusów
    Bardzo dobra seria można powiedzieć że jedna swoim rodzaju.Bardzo podobne do Haruhi ale jednak to jest o wiele lepsze.Graficznie seria prezentuje bardzo wysoki poziom,którym nie można się nie zakochać.A bohaterowie całkiem przyjemni.Najbardziej na plus Rikka i Dekomori ! Mogli by zrobić jakieś Ova jak się dziewczyny poznały :) Ocena 9+/10
  • Avatar
    A
    Kysz 21.12.2012 19:35
    Śmiechowe
    Bardzo dobra seria z tego wyszła…coś się ostatnio KyoAni poprawiło jak widzę.
    Ogólnie jest to miła i przyjemna komedia szkolna – z romantycznymi wstawkami, dozą akcji i nutą nieprzesadzonego dramatu. Duży plus, za brak wszechobecnej niemal ostatnio głupoty w stylu ecchi, haremu, czy tez przedramatyzowania wszystkiego, co się tylko da.
    Do tego seria posiada naprawdę sympatycznych bohaterów, których nie da się nie lubić. Moją faworytką została zdecydowanie Nibutani^^
    Końcówka mogłaby być inna, ale nie narzekam, bo też i źle nie wyszło.
    Ogólnie jestem zadowolona, bo Chuunibyou spełniło swoją rolę idealnie, dostarczając mi sporej dawki dobrej rozrywki za co ode mnie poleciała ocena 8/10.
  • Avatar
    A
    Cossette-Chan 21.12.2012 17:43
    :)
    Pomysł na anime jedyny w swoim rodzaju.
    Wszystko pięknie i świetnie. Miła, lekka komedia. Jak dla mnie niczego nie brakuje. Może to, że mało ukazane są historie postaci. Z chęcią dowiedziałabym się czegoś więcej o Dekomori. Widać, że pochodzi z bogatej rodziny, możliwe że jej syndrom stąd się wziął.]
    Waham się z oceną. 8 to za mało, 9 to za dużo. I co tu dać..
  • Avatar
    A
    Chudi X 21.12.2012 16:17
    Jak bardzo to anime zrzyna z Haruhi? Czytałem, że jest o klubie, supermocach i innych dziwadłach, dlatego się zastanawiam…
    • Avatar
      Slova 21.12.2012 16:50
      W ani jednym momencie nie zrzyna z Haruhi.
      • Avatar
        Chudi X 21.12.2012 16:51
        Czyli można brać się za oglądanie.
        • Avatar
          Slova 21.12.2012 17:22
          Absolutnie tak.
  • Avatar
    A
    Elizee 21.12.2012 15:51
    Miłe i słodkie.
    To anime było naprawdę przyjemne. Leciutkie, ale niekiedy też poruszające. Zakochałam się w Dekomori ;)
  • Avatar
    A
    Slova 20.12.2012 13:59
    Kyoani wreszcie zrobiło coś konkretnego, z fabułą, z wątkiem romantycznym i akcją. I właśnie w tym kyoani jest najlepsze. Zdecydowanie warte uwagi.
  • Avatar
    A
    Nemuru. 13.12.2012 22:05
    Ostatnia prosta
    Anime zauroczyło mnie od pierwszego odcinka, choć szczerze powiedziawszy wzięłam je za kolejną dziwną komedyjkę i wystawiłam naciąganą szóstkę. Widząc kreskę i scenerię pod tytułem ,,ładna dziewczyna z klasy i chłopak trochę­‑ciapa” łatwo się pomylić. Tymczasem pod tematyką ,,syndromu gimbusa” kryje się śliczna opowieść.
    W pierwszych odcinkach z punktu widzenia głównego bohatera poznajemy postacie i dowiadujemy się o co chodzi. Dostajemy zgraję dziwnych bohaterów, odrobinę płytką przeszłość i założenie klubu. Z odcinka na odcinek okazuje się że[ kliknij: ukryte 
    To chyba tyle. Ciągle wałkowane są trzy główne romanse tego sezonu, a pomija się romantyzm w całej reszcie. Jeśli chcecie czegoś odrobinkę poważniejszego, polecam serdecznie! Dla wrażliwych – przyda się chusteczka!

    Zamaskowano spoilery. Moderacja
  • Avatar
    A
    Amfetamina 17.11.2012 10:20
    Mnóstwo zabawnch scen, mnie najbardziej śmieszą gwałtowne próby wyparcia wstydliwych treści. W połowie serii nastrój nieco się zmienia i bywa poważniejszy, przez co robi się jeszcze ciekawiej.
  • Avatar
    A
    blob 15.11.2012 22:59
    Urocza :P
    Choć najbardziej lubię mroczne czy ponure/poważne serie sf czy fantasy, ta obyczajowa komedia mnie po prostu pozytywnie rozwala swoim urokiem. Dla mnie to wzorowa seria tego typu, a i grafa też niczego sobie.

    PS: na łopatki każdorazowo kładzie mnie odgłos, który wydaje Rikka, gdy Yuuta uderza ją w głowę aby się opanowała :D
  • Avatar
    A
    JPP 27.10.2012 06:11
    dobre
    Ciekawie się zapowiada. Jestem po pierwszym odcinku i widać, że bohaterowie nie są tacy źli! Póki co jest fajnie i zabawnie !
  • Avatar
    A
    Cthulhoo 24.10.2012 14:56
    Wyborne
    Jestem po trzech odcinkach i jestem zachwycony.
    Udana komedia z bardzo ciekawą ekipą bohaterów. Dodatkowo seria jest niezwykle urokliwa, co jest dla mnie sporym plusem. Główną siłą tej serii jest Rikka oraz jej odpały, które czasem zmuszają mnie do użycia pauzy, a czasem do obejrzenia parokrotnie danej sceny.
    Ok, jeszcze parę słów na temat samego humoru: czytałem opinię, że jest on dosyć przewidywalny (bazuje na odpałach Rikki i jej nieprzystosowaniu do przebywania w społeczeństwie). Po części muszę się z tym zgodzę, ale nie przeszkadza mi to w odbiorze serii, a same gagi są bardzo zabawne + widz nie jest zasypywany nimi na każdym kroku, co jest mankamentem wielu komedii (tak, dziwnie to brzmi, ale przeszkadza mi, jak seria komediowa próbuje co chwilę na silę rozśmieszyć widza).
    Wykonanie stoi na najwyższym poziomie, ale tego można było się spodziewać po KyoAni.
  • Avatar
    A
    BMVR 5.10.2012 18:45
    Od czasu kiedy odkrylem Haruhi, ani jedno anime ze stajni KyoAni nie bylo dla mnie rozczarowaniem. Wszystko czego sie tkna jest po prostu swietne.

    Pewnie znow beda narzekania, ze moe, moebloby, blah blah… A to jak okreslil Progeusz jest po prostu przeurocze. God bless KyoAni
  • Avatar
    A
    WujekSknerwiel 5.10.2012 00:15
    wtf?
    Obejrzałem sobie pierwszy odcinek tej serii i nasunęło się mi tylko jedno pytanie. WTF? Bardzo mi to przypomina graficznie Hyoukę ale akurat nie jest to dziwne, gdyż za tą produkcję odpowiada jedno studio. Anime maksymalnie dziwne, ale pokuszę się do przebolenia całości. A nóż widelec coś mnie zaskoczy.
  • Avatar
    A
    Progeusz 4.10.2012 19:28
    KyoAni, you did it agian!
    Awww, to było przeurocze. Czułem się trochę jak przy oglądaniu Idolek, kazda jedna scena była fajna i wywoływała uśmiech.
    Nakierowywanie stópek Rikki na parapet – [link] , traumatyczne przedstawienie Yuuty w poprzedniej szkole, zrzucenie na niego obowiązku opiekowania się Rikką przez całą klasę… Już teraz uwielbiam to anime, oby dalej było równie dobrze. Fajnie, że już na samym początku wyjaśniono na czym polega Chuunibyou.
    Anime prezentuje sie super, KyoAni po raz kolejny wspięło się na wyżyny animacji i dostarczyło nam przyjemne projekty postaci, ich wyjątkowo płynne, naturalne ruchy oraz bogate w detale tła. Jak K­‑ON!, ale lepiej.
    Świetna była scena z pociągiem – sam tak robiłem [link] Na pewno nie jestem sam, w końcu kazdy przechodził przez ten okres, tylko raczej nie manifestowało się to jak u Rikki ;)

    Jeśli ktoś nie jest pewien czego się spodziewać po serii, niech sobie obejrzy odcinek Lite – trwa parę minut, a daje dobry obraz.

    Brawo KyoAni, oby tak dalej.
    • Avatar
      rorek 4.10.2012 21:45
      Re: KyoAni, you did it agian!
      KyoAni, you did it agian!

      dokładnie to samo pomyślałem po obejrzeniu pierwszego odcinka i już z niecierpliwością czekam na następny
    • xraven 12.10.2012 01:48:48 - komentarz usunięto