Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Twierdza - konwent

Komentarze

Btooom!

  • Avatar
    A
    Razeroth 3.05.2016 07:22
    Przeżyją najsilniejsi... oklepany temat?
    „Igrzyska Śmierci”, „Gantz”, „Btooom!”. Co wspólnego mają te 3 tytuły? FABUŁĘ. Bardzo wciągającą i ukazującą ludzkie zachowania w przypadkach skrajności i walki o przetrwanie.
    Szczerze przyznam, że wziąłem się za ten tytuł głównie ze względu na „nagość” i „ecchi” :P i…  kliknij: ukryte 

    Postacie nie najgorsze, widywało się znacznie bardziej sztywne i sztampowe. Ogólna ocena 7.
  • Avatar
    A
    YukoNyaa 25.07.2015 19:13
    "Zawsze trzeba brać pod uwagę uczucia innych ludzi"
    To anime bardzo, ale to bardzo wstrząsnęło moim sercem… Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to jedno z najlepszych anime, które kiedykolwiek widziałam. Pokazuje jacy ludzie są tak naprawdę, że nie każdy jest taki jaki się wydaje, a przede wszystkim, że nie warto ufać byle komu. Ogromnie podobała mi się ta seria i uważam, że spokojnie mogłoby mieć dużo więcej odcinków. Jestem pod dużym wrażeniem, nie spodziewałam się, że będzie to aż tak dobre anime. Tak naprawdę obejrzałam wszystkie odcinki za jednym zamachem, ponieważ tak bardzo się wciągnęłam.
    Przy ostatnim odcinku popłakałam się jak małe dziecko, pozostało tylko czekać na drugi sezon, choć nie wiadomo czy takowy będzie.
    Fabuła oryginalna i ciekawa, mimo wielu niedociągnięć i tak kocham to anime ♥
  • Avatar
    A
    Katasza 10.07.2015 16:16
    Bardzo mi się podobało!!
    Chciałabym żeby powstał już 2gi sezon.
  • Avatar
    A
    Zdziwiona 2.05.2015 23:45
    Pochwała
    Osobiście bardzo mi się podobało anime. Jest dobra fabuła, nie jest długie, więc nie ma bezsensownych gadek i innych udziwnień. Wszystko jest wyjaśnione tak jak powinno. Śmieszyło mnie tylko to, że główny bohater jako jedyny był „piękny i zgrabny”. Z mężczyzn. (Pomijając Ode, który pojawiał się dużo później). Nie rozumiem poniższych komentarz, chociaż każdy powinien mieć swoje zdanie. No ale recenzji również nie rozumiem do końca. Główny bohater według mnie skonstruowany lepiej niż dobrze. Jedyną jego wadą było przerysowanie sprawności fizycznej, ale da się to jakoś wybaczyć. Reszta bardzo dobra.
    Mały Spam
    Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym człowiek budzi się na wyspie, przypięty do spadochronu, ucieka, widzi ocean, nie ma żadnego ratunku. Zagląda do torby, widzi małe, czarne pudełeczko, które zaczyna odliczanie i od razu hip hip hurra boba, łał jestem w grze. No sorry. Czyją byłaby pierwsza taka myśl? Nawet jak gram w wiele gier to moim pierwszym skojarzeniem nie byłaby bomba! I myśl, że przeniosłam się do gry. Wy wszyscy widzicie siebie jako bohaterów, bo wy byście wiedzieli. Kto by się zorientował, że w realnym świecie do ręki bombę dostanie? Weźcie sie zastanówcie. Później może był nieco naiwny, że każdy dobry bla bla, ale też nie do końca. Zabijał. Próbował. Dobrze jednak, że najpierw chciał znaleźć sojuszników, a nie wyrżnąć wszystkich. Bo uwaga uwaga… on nie chciał zabijać w prawdziwym świecie. Bo to nie była dla niego gra. Wszyscy inni, którzy zabijali widzieli to jako grę. A on nie. Był zrobiony ja dla mnie bardzo realnie. A Himiko… Jedna z niewielu dziewczyn, które da się polubić. Nie była pustą blondyneczką. Nie robiła wiele, ale broniła się. Kiedy trzeba było potrafiła zawalczyć. I nie była jakąś merry su, a taką byście chyba chcieli. Była prawdziwą dziewczyną po próbie gwałtu. Zachowała się również racjonalnie. Anime do samego końca mi się podobało i bardzo polecam. Warte obejrzenia.
  • Avatar
    A
    RzonoMoja 12.04.2015 11:24
    Fabuła niezła, nawet fajnie poprowadzona, ale wszystko psuła nielogiczność. Na przykład wspomniane przez recenzenta bomby, których siła eksplozji zależała od tego, czy główny bohater jest w pobliżu. Co do głównego bohatera, to niesamowicie irytował mnie jego progres. Jak to możliwe, że komputerowy nerd nagle zyskuje sprawność fizyczną na poziomie sportowca? Albo na początku ciężko mu było się domyśleć co się dzieje, a potem taki z niego niesamowity strateg. Do reszty bohaterów nie mam uwag, oprócz tego, że Himiko była nieznośna, i poświęcono za mało czasu reszcie bohaterów. Oba openingi były niezłe, z endingiem gorzej. Kreska ładna, kuły mnie w oczy trochę zbyt duże elementy kobiecości, ale w końcu to ecchi. Ale fun przy oglądaniu był.
  • Avatar
    A
    Antychrystka 29.06.2014 14:05
    Moje odczucia po seansie Btooom! są wysoce mieszane. Z jednej strony zaserwowano mi wyjątkowo przyjemną przygodówkę z elementem romansu, z drugiej zaś ilość błędów dosłownie wgniatała mnie w fotel. To co mnie jednak pociesza, to fakt, iż im dalej w fabułę tym mniej takowych „kwiatków”.

    Na samym początku starałam się być bardzo ostrożna. Znając moje zamiłowanie do survivalu, mordowania i poniekąd gier – tematyka „w to mi graj”. Jak jednak zaznaczyłam, dystans ponad wszystko – bo przecie, po co się później rozczarować? Ku mojemu nieopisanemu zdziwieniu – fabularnie podobało mi się jednak bardzo. Przyznaję za to, że pomysł  kliknij: ukryte  był dla mnie odrobinę przekombinowany. Cała sprawa była na tyle wbrew prawu, że organizacja decydując się na takie rozwiązanie, podpisywałaby tym samym na siebie wyrok. Wprawdzie można wziąć pod poprawkę, iż za całym „eventem” stały i wyższe władze, ale dopóki nie pokazali mi tego w serii – nie zamierzam usprawiedliwiać :D

    Bohaterowie- Tu chyba najwięcej mam do zarzucenia…

    Sakamoto – Twórcy już na samym początku lekceważyli sobie logikę. Zdarzyło im się w „sympatyczny” sposób oddać realia jak poprzez żołądkowe problemy wynikające z emocji… ale po chwili znowuż robili z niego kompletnego idiotę, który nie wie nawet jak obsługuje się bombę. Bo oczywiście cyferki migające na jej przodzie to tak dla draki – duży minus. Nie dam sobie też wmówić, że było to wynikiem dezorientacji gdyż zwyczajnie tego nie oddano. Zbyt racjonalnie działał aby potem kompletnie postradać rozum.
    Kolejną z jego wad jest przerysowane wysportowanie. Jak na NEET'a to wyjątkowo nieźle odbija się od ścian!
    Na plus przemawia natomiast jego inteligencja i racjonalne rozumowanie. Choć ono również bywało na granicy wyczucia – to osobiście nad wyraz miłuję myślących bohaterów.
    Reszta bohaterów – bo o tych nie będę się już rozdrabniać… Przede wszystkim, największy zarzut jaki mam do postaci to przesadność, którą widać już nawet u Sakamoto. Drugim zarzutem jest stereotypowość :  kliknij: ukryte  I tak można by wymieniać. Chyba tylko oczywistość „badass'a” mi nie przeszkadzała ( a może to jakieś osobiste fetysze? :D Kto wie ).

    Schematyczność przejawia się także w samej akcji –  kliknij: ukryte  ... to był jeden z tych momentów, w których parsknęłam i cieszyłam się, że przynajmniej nie poślizgnął się na skórce od banana. kliknij: ukryte 

    Ostatni minus to brak jakiegokolwiek dramatu. Sama nie jestem zwolenniczką wyciskacza łez, ale żeby ani razu nie było mi nikogo szkoda? Plus natomiast za romans, taki jak lubię. Nie stanowił głównej osi, a na finał czekałam do samego końca – chwała autorom, że się doczekałam. W gruncie rzeczy to nie jest takie częste. Suma Summarum… problem… To chyba jedna z tych serii, która dostanie u mnie raptem 6, natomiast z czystym sumieniem mogłabym każdemu polecić – czas spędzony bardzo miło.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.04.2014 05:59
    Pierwsze skojarzenie – Battle Royale(może i po części Hunger Games ale wolałbym tego nie porównywać), jednak na szczęście głównymi bohaterami nie są licealiści(przynajmniej nie wszyscy) i jak na tego typu serie wyszło całkiem zgrabnie.

    Zaczynając od plota – pomysł jest naprawdę bardzo dobry, być może nie oryginalny ale z tego da się zrobić coś dobrego i Btooom! jest tego przykładem. Wymieszali tutaj akcję, dramat, trochę psychologii(choć na tej przestrzeni spodziewałem się czegoś więcej) i utrzymali to w poważniejszym tonie. Jeśli chodzi o same walki związane z bombami, to było ciekawie – może nie tak jak bym chciał, jednak było dobrze i jestem usatysfakcjonowany.

    Bohaterowie:

    Ryouta – jak już wszyscy wcześniej wspomnieli, to był trochę łatwowierny, trochę dziwne zwracając uwagę na to, że był NEETem i z założenia ludzie tego pokroju raczej nie są zbyt ufni. Koniec końców jednak nie był głupkowatym licealistą, który opierał się tylko i wyłącznie na szczęściu – potrafił też czasami skorzystać z logicznego myślenia i dzięki temu nawet go polubiłem.

    Himiko – tutaj już niestety gorzej… ładna blondyneczka z dużym biustem i raczej nie grzesząca inteligencją, można ulec wrażeniu, jakby była żywcem wyciągnięta z jakiejś komediowej serii szkolnej(pomijając jej sytuację i przeżycia). Nie drażniła mnie jakoś specjalnie przez całą serię, choć na pewno dałoby się tutaj upchnąć jakąś lepszą bohaterkę.

    „Czarne charaktery” – nie lubię, jak tego typu postaci ubiera się grubo w stereotypy, przykładem tego był Date i Kira Kousuke. Na szczęście pojawili się inni „bardziej myślący” bohaterowie, czyli Nobutaka, czy Miyamoto( kliknij: ukryte ).

    Fabuła – mógłbym się tutaj uczepić kilku rzeczy, pewnych niejasności( kliknij: ukryte ), jednak nie byłoby to nic, co przeszkadzało mi w oglądaniu. Jest to przemyślane, większość trzyma się kupy i widz nie musi się zastanawiać co chwilę „o co chodzi”.

    Serię obejrzałem jednym ciągiem, co raczej rzadko mi się zdarza i żałuję, że tak szybko się skończyło :)

    Ocena końcowa ode mnie to 9/10 – pełnej dziesiątki niestety nie mogę wystawić ze względu na pewne niedoskonałości fabuły(nie przeszkadzające w odbiorze, nie mniej mogłoby być „doskonale” zamiast bardzo dobrze) oraz niektóre postaci(m.in. Himiko).

    Swoją drogą – manga się powoli kończy z tego co słyszałem,  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    A
    Wenex 26.02.2014 22:56
    Świetne anime :)
    Jestem świeżo po oglądnięciu anime i mogę spokojnie stwierdzić, że to jedno z lepszych anime jakie oglądałem. Jak dla mnie bardzo dobra i (dosyć) oryginalna fabuła, kreska jest piękna, a opening świetny . Główny bohater faktycznie jest naiwny, ale nie przeszkadzało mi to zbytnio w odbiorze. Teraz tylko oczekiwać następnego sezonu. Oczywiście 10/10 :D
  • Avatar
    A
    Aloisia 24.02.2014 22:21
    Przeciętniak
    Anime według mnie miało duży potencjał, który został zmarnowany w przeciągu kilku chwil. Po pierwsze: główny bohater, naiwniak jakich mało. Kij z tym, że rzucają we mnie bombami, może są przyjaźnie nastawieni? Błagam. Po drugie: końcówka serii i słaby wątek miłosny. Według mnie to anime w ogóle nie potrzebowało tego romansu w tle i tego jakże sztucznego zakończenia. Miałam nadzieję na fajne anime akcji, a zastałam nadzwyczaj słaby romans. Graficznie produkcja trzyma poziom. Muzyka też świetna, w szczególności pierwszy opening: świetna nutka. Postacie, niestety, psują cały czar tego anime. Główny bohater to tragedia, a towarzysząca mu blondyneczka nie jest lepsza. Jedyna postać jaka wpadła mi w oko to Kira i przyjaciel z liceum głównego bohatera. I to tyle. Cóż, anime zmarnowane, niestety, acz nie przeczę, że momentami oglądało się je dość przyjemnie.

    Grafika: 9
    Muzyka: 9
    Postacie: 3
    Fabuła: 7

    Ocena ogólna: 7

  • Avatar
    A
    Ruka 14.01.2014 22:16
    Gdyby głowny bohater nie był takim naiwniakiem to anime byłoby jeszcze lepsze.
    On chciał każdemu ufac i żadnego napotkanego próbował nakłonic do przyłączenia się
    6/10
  • Avatar
    A
    kalinga 13.01.2014 22:31
    Podpisuję sie czterema kończynami pod wszystkimi pozytywnymi komentarzami. Są jakieś tam drobne wady ale całość bdb.
  • Avatar
    A
    Lilly 24.11.2013 23:42
    Trzy pierwsze skojarzenia po obejrzeniu „Btooom!” to Lost, Hunger Games i Gamer. Generalnie nie jest najgorzej, można sobie obejrzeć jako niezobowiązujący tytuł dla zabicia czasu. Jednak to wszystko gdzieś już było co nie czyni „Btooom!” niczym wyjątkowym.
    Główny bohater mnie nie denerwował, natomiast na blondynę i jej wieczne użalanie się i płacz nie mogłam patrzeć.
  • Avatar
    A
    rip LunarBird CLH 19.11.2013 00:59
    Bardzo dobre anime
    Nieprawda, że Ryouta nie ginie w sytuacjach, gdy inna postać by zginęła. On nie ginie, bo odskakuje, pada na ziemię, nurkuje do wyrwy w podłodze albo chowa się w wodzie przed bombą zapalającą. Inne postaci jeśli giną to z reguły w wyniku bezpośredniego trafienia. Ryouta nigdy nie dostał bezpośrednio.

    Czepialstwo, że Ryouta nie dostał odłamkami (a taki argument podniósł autor recenzji w dyskusji ze mną) bnie ma sensu. Nie było informacji, jakoby używane w anime bomby raziły odłamkami. Koniec tematu.

    Co do naiwności Ryouty to moim zdaniem jest to właśnie pozytywna cecha. Do diabła, gdyby Ryouta był takim samym hipokrytą jak reszta postaci (wliczając Himiko na pewnym etapie) – anime rzuciłbym w kąt i nigdy bym już do niego nie wrócił. Mam wrażenie, że pewni ludzie mają za złe Ryoucie udowadnianie im, że da się być dobrym człowiekiem, dobrym graczem i wyjść z opałów mając niewzruszone zasady.

     kliknij: ukryte 

    Moim zdaniem to bardzo dobre anime. Z niecierpliwością czekam na drugi sezon.
    • Avatar
      Hiromi 20.11.2013 23:37
      Re: Bardzo dobre anime
      W pełni popieram Twoje słowa, ale na drugi sezon pewnie troszkę poczekamy. Manga się wlecze.
    • Avatar
      Evaine 22.12.2014 15:11
      Re: Bardzo dobre anime
      Wreszcie ktoś powiedział to, na co czekałam! Gratuluję :)
      Nie potrafię zrozumieć, dlaczego bohatera bardziej dobrodusznego (a czasem nawet naiwnego) od razu nazywacie nieudanym? Gdyby od razu stał się zimną bestią, krzyczelibyście „akurat, nikt nie byłby w stanie zabijać ludzi bez mrugnięcia okiem”.
      Jedyny negatywny fakt – Ryouta był bardzo sprawny jak na NEET'a, ale tutaj też nie przesadzajmy. Czasem oberwał, chociaż nie frontalnie i bezpośrednio (gdyby dostał bombą w twarz, to już by go z nami nie było, prawda?).
  • Avatar
    A
    Evaine 15.08.2013 18:31
    "Btooom!"
    W Btooom! widać wyraźną inspirację mangą Battle Royale.

    Oczywiście. Widać też część Lost oraz Eden to Ori. Jeżeli chce pan cokolwiek znaleźć, zawsze negatyw wpisać można.
    Według mnie Ryouta jest postacią, której na początku nie lubimy. Spędził całe życie przed komputerem, nie był dobrym człowiekiem. Z czasem jednak, na naszych oczach zaczyna postrzegać świat inaczej, zauważa popełnione przez siebie błędy. Widząc śmierć na drugim krańcu drogi uświadamia sobie, do czego nigdy nie powinno dojść. Ze spokojem mogę więc stwierdzić, że polubiłam tą postać. Z wyglądu jest złudnie podobny do Kiry z „Death Note”.
    Plusy serii:
    - świetnie ukazany proces pozbawiania się człowieczeństwa,
    - różnorodność postaci, które są zarówno oryginalne, jak i realistyczne,
    - grafika wysokich lotów,
    - muzyka na wysokim poziomie, potrafiąca tworzyć odpowiedni nastrój,
    - mimo sztampowego „wyżynania się na wyspie”, ciekawy sprzęt w postaci bomb i nietuzinkowe wydarzenia nadają animie miano oryginalnego i naprawdę niezłego.

    Minusy serii:
    - brak realizmu podczas walk (bomby wybuchające bohaterom obok nosa),
    - jednorazowy, ale jednak fanserwis, akurat w poważnej scenie!

    Moi drodzy… Nie podoba się wam fakt, że Himiko nie radziła sobie ze zdarzeniami i piszczała? Proszę bardzo, wrzucimy was do jadowitej dżungli z tabunem ludzi, którzy chcą was pozabijać. Ciekawe, jacy będziecie mężni… A bohater nie był „megadobry”. Z obydwu stron, gdyż nieraz dostał po łbie, nieraz dostał… gdzie indziej. Przecież walczył sam ze sobą, ileż razy zastanawiał się, czy nie porzucić swoich towarzyszy? Raz było to nawet niepokojąco realne.
    Opinie na temat tego anime są bardzo różne, aczkolwiek więcej pozytywów. Radzę oglądnąć serię, a nie się nimi sugerować. Z pewnością nie będzie to stracony czas, a czy wystawicie anime 6, 8, czy 10, to już inna sprawa. Bo niżej go nie cenię.
    Cóż, tyle z mojej strony.
    Miłego seansu,
    polecam.
  • Avatar
    A
    Windir 6.08.2013 15:48
    5/10
    Gdyby główny bohater nie był totalnym przygłupem i naiwniakiem w jednym, to ocena poszłaby w gore do jakiś 8/10. Najważniejsze: Jak ktoś nie widział to nie oglądać, na końcu 12 odcinka cliffhanger i zapowiedz drugiego sezonu. A czy będzie lepiej pod katem scenariusza, czas pokaże… Na plus grafika, fizyka cycka, ogólna mechanika, kilka postaci pobocznych (mam nadzieje, że zostaną rozwinięte w drugim sezonie) i kilka przemyślanych walk. Na minus: główny bohater, scenariusz (chwilami postaci zachowują się niedorzecznie), zero psychologii ludzkiej w ekstremalnych warunkach. Muzyka poza okropnym OPem i dwoma EDami niezauważalna.

    ps: główna bohaterka ma 15 lat, główny bohater 22 lata. źródło: booklet z OSTa
    • Avatar
      Slova 15.08.2013 23:30
      Re: 5/10
      Przecież opening był świetny. Wręcz na tle zalewającego rynek generycznego j­‑popu odświeżający.
    • Avatar
      rip LunarBird CLH 19.11.2013 01:25
      Re: 5/10
      Bohater nie jest przygłupem i naiwniakiem. No chyba, że dla ciebie posiadanie zasad i brak zgody na to by otoczenie zrobiło z ciebie potwora to bycie przygłupem.

      Ryouta jest jedyną osobą na tej całej wyspie, która ma bardzo konkretne zasady i z żelazną konsekwencją się ich trzyma, choćby nie wiem co.

      Sam sobie odpowiedz, co by ta wyspa zrobiła z Tairą czy Himiko gdyby nie Ryouta udowadniający im, że mogą przetrwać i się nie skundlić. Nawet takie zero moralne jak Date czegoś się nauczyło.
  • Avatar
    A
    Meiko 9.06.2013 16:58
    .
    Anime jest ładnie wykonane, pomysł ciekawy, fajnie są pozakane zachowania ludzi w trudnych sytuacjach. Jednak ckliwe gadki, piski Himiko oraz nieśmiertelność sporej części bohaterów ... no cóż. Anime ma plusy i minusy. Mimo wszystko warto obejrzeć. Moja ocena to 7/10 ( nie jestem zbyt surowa).
    Końcówka pierwszego sezonu zapowiada coś ciekawego, czekam więc na drugi. :)
    • Zegarmistrz 10.06.2013 14:03:44 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Orihime-chan 21.04.2013 09:41
    Kabooom!
    Wchłonęłam to anime w 2 dni bo potrzebowałam większej rozrywki. Szczerze? Średnio mi ją dostarczyło. Btooom! wywołuje u mnie bardzo sprzeczne emocje; z jednej strony nawet mi się ta seria podobała ale z drugiej widzę ogromne nawiązania do wcześniejszych (o niebo lepszych) poprzedniczek np. Battle Royale, Gantz etc. Uważam, że ten tytuł zyskał by bardziej gdyby było mniej w nim cenzury. Wiem, że w anime ciągle wszystko cenzurują ale mnie to tak razi, ponieważ jeden mały smaczek zostaje zmieniony i już mam inne zdanie na temat serii. Cóż wybredna jestem.
    Postacie były całkiem znośne, choć Himiko na początku mnie troszkę irytowała. Co do głównego bohatera: pacyfiste Sakamoto dało się przełknąć.
    Z strony wizualnej anime prezentowała się dobrze: ładne tła, kreska też ujdzie.
    A i jeszcze jedno;  kliknij: ukryte 
    Waham się pomiędzy 5 a 6.
  • Avatar
    A
    katrynia 8.04.2013 10:31
    w sumie bardzo mi się podobało, może jak dla mnie za dużo wątków naraz:  kliknij: ukryte . Ładna kreska, tło muzyczne i sama fabuła interesująca. trochę jak zjechane z „Igrzysk śmierci” ale nie nazwała bym tego też plagiatem, bo nim nie jest.
    zdenerwowało mnie że na końcu [tukryj]nie ma końca! całe 12 odc czekam aż uciekną z tej wyspy,a tu się dowiaduje że muszę czekać na 2 s. o ile taka nastąpi.. [/ukryj]
    • Avatar
      Domi-kun 8.04.2013 11:39
      Co do pierwszego spojlera  kliknij: ukryte . A co do „Igrzysk” to nie trzeba szukać takich zagranicznych przykładów bo sami Japończycy zrobili wcześniejsze od nich Battle Royale gdzie był podobny motyw i to zapewne raczej to było inspiracją dla Btooom!
  • Avatar
    A
    sadisticxsmile 29.03.2013 21:59
    Bardzo mi się podobało :) Obejrzałam w dwa dni.
  • Avatar
    A
    NyappyChinatsu 10.03.2013 18:53
    „BTOOOM! Jak dla mnie bomba” – jak brzmi nazwa pewnego artykułu w „Otaku” o tym anime – dla mnie również i to pomimo, że jestem dziewczyną, a anime to czysty shounen.
  • Avatar
    A
    Subaru 19.02.2013 13:45

    Jak ja nie lubię się rozczarowywać.

    Bardzo wyraźnie w tej serii widoczne są inspiracje „Battle Royale”, już na pierwszy rzut oka, a niektóre motywy nawet identyczne.

    BR bardzo mi się podobało, było krwawe, ale prawdziwe, emocjonalnie naładowane do granic, dobre psychologicznie. A „Btooom!” tego nie posiada, choć bardzo się stara, to jednak jest to czysta rozrywka, która nie zmusza do myślenia, tak jak to w BR było.

    Są trupy, są niby „przemyślenia”, jest megadobry główny bohater (a jakże), piękna dziewczyna, urodzeni mordercy, zdrajcy. Twórcy poszli w znany schemat i trzymali się go do końca, zapominając właśnie o tej odrobince oryginalności. W efekcie powstał bezmyślny gniot. Przy tej serii mózg można wyłączyć.

    Fabuła ma spore dziury, bohaterowie strasznie naiwni, aż śmiać się chce, gdy krew się leje, a tak być nie powinno. Przykład z ostatniego odcinka:  kliknij: ukryte 

    Strasznie szkoda, bo mogło być znacznie lepiej, to świetny materiał na anime psychologiczne, a z psychologii dostajemy tylko teksty typu „dlaczego nas zabijasz, lepiej coś zjedzmy, no i przecież nie jesteś zły”.

    Poziom wniosków z seansu jest zerowy, ot przygodówka z bombami. A zakończenie? No właśnie, nawet zakończenia brak.
    5/10.
    • Avatar
      myszahihi 23.03.2013 22:42
      Hmm… chyba faktycznie coś w tym jest. No, a „Battle Royale” poczytam sobie jak mnie najdzie ochota na mangę.
      • Avatar
        Subaru 24.03.2013 17:30
        Manga mangą, ale powstał też dobry film fabularny, a nawet dwa, ale drugi zdecydowanie nie do polecenia.
    • Avatar
      rip LunarBird CLH 19.11.2013 01:12
      Mam pomysł. Wsadzimy cię, cwaniaku, w środek dżungli z jadowitymi waranami i bandą wariatów usiłujących cię zabić – a potem zobaczymy czy przypadkiem nie będziesz robił bardziej bezsensownych rzeczy niż ten dialog Royuty z trupem Tairy…
      • Avatar
        Subaru 19.11.2013 09:47
        Nie martw się o mnie, z natury jestem bardzo podejrzliwy i daleko mi do naiwności głównego bohatera.
        Czy to nie offtop?
        • Avatar
          rip LunarBird CLH 20.11.2013 11:15
          Rozmawiamy o sytuacji głównego bohatera więc IMO nie, to nie jest offtop.

          Tu nie chodzi wcale o to czy jesteś naiwny czy nie jesteś. Możesz sobie pochlebiać, że na tobie taka sytuacja nie zrobi wrażenia, ale to tylko twoje pobożne życzenia.

          Niby co cię przygotowało na takie widoki, na ciągły strach i na odbieranie życia ludziom? Gry komputerowe? Filmy? Człowieku, bądź poważny. Oglądając film nie ryzykujesz życiem w każdej sekundzie.

          Ty sobie po prostu nie zdajesz sprawy co taka sytuacja robi z człowiekiem. Ryouta i tak bardzo dobrze się trzyma.

          Nie wiem czy byłeś kiedyś w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. Ja byłem. Wiem co to znaczy wiedzieć, że za chwilą możesz umrzeć. Ale ja mam nad tobą jedną ważną przewagę. Taką, że ja nie boję się śmierci. Mi nie robi różnicy czy umrę jutro czy za kilkadziesiąt lat. Ja po prostu chcę pozostać dobrym człowiekiem. A jeśli ma mnie to kosztować życie – to trudno.

          I to nie jest naiwność. To jest posiadanie zasad.
          • Avatar
            Subaru 20.11.2013 11:30
            Wyobraź sobie, że byłem. Ba, nawet w śmierci klinicznej, więc nie wypowiadaj się o mnie, gdy mnie kompletnie nie znasz.
            Piszesz tu rzeczy z kosmosu, jakieś gry, filmy, strach przed śmiercią – co to ma wspólnego z tematem i głównym bohaterem? Raczej nic. Uważam jego postać za zmarnowaną, tak jak wielu widzów, i nie muszę się z tego tłumaczyć.
            Miej sobie zasady, ale nie wmawiaj mi, że nie da się ich w anime przedstawić lepiej i wiarygodniej, bo się da.
            • Avatar
              rip LunarBird CLH 5.12.2013 00:25
              W stanie śmierci klinicznej jesteś nieprzytomny więc nie wiem, co to ma do rzeczy.

              Kwestia strachu przed śmiercią ma bardzo dużo do tematemi głównym bohaterem bo właśnie tenże strach przed śmiercią robi na tej wyspie z ludzi psycholi. I jedni ludzie wychodzą z tego obronną ręką, jak Routa (drobnych szajb jak rozmowa z trupem nawet nie warto liczyć bo sytuacja na wyspie bynajmniej normalna nie jest). Innym kompletnie odbija (tak jak Tairze czy grubasowi który chciał zgwałcić Himiko). A są i tacy, dla których nie robi to różnicy bo oni całe życie żyli jak żądne krwi zwierzęta – tak jak tamten prawnik, dzieciak z bombami implozyjnymi czy Date.

              Nie podoba ci się, że ten naiwniak Routa nie zdechł za karę, że miał zasady – okay. Ale to świadczy tylko i wyłącznie o tobie samym. W anime akurat pełno takich zwycięskich „naiwniaków” z zasadami więc doprawdy nie wiem, czego się czepiasz.
              • Avatar
                BlaXk Magic Mushroom 5.12.2013 12:48
                W stanie śmierci klinicznej jesteś nieprzytomny więc nie wiem, co to ma do rzeczy.

                Coś musiało ów stan wywołać. Najprawdopodobniej „sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia” :) Też uważam postawę głównego bohatera za mało wiarygodną, trudno, taki urok tego anime.
  • Avatar
    A
    Tredzio 21.01.2013 18:53
    Nooo, powiem szczerze, że jestem nieźle zaskoczona. Na prawdę mnie to wciągnęło, choć z początku podchodziłam z dystansem to tego tytułu, bo miałam wrażenie, że jest raczej męski. Ciekawie poprowadzona akcja, a jednym z elementów zachwycających jest grafika – genialnie odwzorowana dżungla. Jedno co mnie wkurzało to sposób rysowania oczu Himiko :) ale to szczególik. To tyle… na prawdę polecam. swoją droga byłby z tego niezły serial amerykański typu „Zagubieni” ;D
  • Avatar
    A
    masterwitold 20.01.2013 13:03
    słabe
    Okropnie nie wykorzystany potencjał. Anime nudne i przewidywalne. Zbyt mało rozbudowane. 4/10
  • Avatar
    A
    Felix 8.01.2013 20:03
    Drugi sezon?
    Mam nadzieje, że ukaże się drugi sezon, bo to jedno z najlepszych anime ostatnich lat, a skończyło się ni w 5 ni w 9 :P
    • Avatar
      ja1 9.01.2013 02:40
      Re: Drugi sezon?
      Skończyło się tam, gdzie skończyć się powinno. Tym razem nikt nie szalał i nie dodawał nic od siebie. Twórcy bardzo grzecznie urwali serię w dogodnym momencie i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wrócą do niej wtedy, kiedy nadarzy się ku temu okazja. Póki co 12 odcinków upycha w sobie całkiem pokaźną sumkę 50 rozdziałów. Miejmy nadzieję, że nikt nie jest tak bardzo w gorącej wodzie kąpany, by startować z drugim sezonem, zanim licznik nie pokaże 100.
  • Avatar
    A
    Azol 7.01.2013 01:51
    Super
    Wspaniałe anime, tak super się oglądało i szybko się skończyło.
  • Avatar
    A
    hakman4 6.01.2013 11:21
    Btooom!!! ,K-bum!! a może zwykłe Bum ?
    Seria ciekawie się zapowiada jak dla mnie będącego na 2 odcinku. Choć pomysł jest oklepany. Cztało się w mangach „Batte Royale” i filmach takich jak :„Hunter Games” podobny schemat fabuły. Co do przerysowania postaci to bym tu uważał. Dzisiejszych czasach jest spory problem z ucieczką w świat wirtualny. Przedstawione sytuacje mogły by się wydarzyć w rzeczywistości.
    Na razie ładnie zostaje wszytko wytłumaczalne i to mi się podoba.
    • Avatar
      hakman4 6.01.2013 18:33
      Re: Btooom!!! ,K-bum!! a może zwykłe Bum ?
      Tak się spodobało,że zagalopowałem się do końca. :P
      Btooom! ma dobrze wytłumaczalną i bez dziur fabularnych fabułę. Zapowiada się na kontynuację :).
      Miło będzie obejrzeć. Stawiam 8/10.
      • Avatar
        Przemyshi 10.06.2013 11:01
        Re: Btooom!!! ,K-bum!! a może zwykłe Bum ?
        chyba Hunger games
        • Evaine 21.08.2013 00:18:33 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Sezonowy 5.01.2013 12:26
    Strata czasu
    Ani oryginalne, ani przekonujące. Fabularnie – bardzo, ale to bardzo słabe. Bohaterowie – karykaturalnie przerysowani. Sens i logika całego przedsięwzięcia zabójczej gry na żywo – wątpliwe.

     kliknij: ukryte 

    W dwóch słowach: strata czasu.
    • Avatar
      Chudi X 9.01.2013 00:01
      Re: Strata czasu
      Jak łatwo skłonić grupę ludzi do tego, by wyłączyli myślenie i bezrefleksyjnie zaczęli zabijać się nawzajem! Jakim cudem nikt z uczestników nie zadał sobie pytania, jaki cel przyświeca organizatorom, skoro poznanie odpowiedzi być może odkryłoby inną drogę ocalenia niż rzeź? I czy organizatorzy masakry rzeczywiście zamierzają dotrzymać słowa i wypuścić na wolność zwycięzcę, jedynego świadka masakry i zarazem człowieka stanowiącego potencjalnie największe niebezpieczeństwo dla korporacyjnych interesów?


      Wszystko, czego się czepiasz było przerabiane w Btooom!, ale wątpię, aby dało się to świadomie przeoczyć.

      Sakamoto jakoś myślenia nie wyłączył i robił wszystko, byleby tylko nikogo nie zabić, więc nie generalizujmy. Główny bohater rozmyślał również, dlaczego Tyrano Japan stoi za tym całym przedsięwzięciem i jaki ma w tym cel.

      Organizatorzy gry słowa dotrzymują, przykładem jest ten cały doktorek, któremu udało się wydostać z wyspy. To, że trafił tam ponownie to już inna para kaloszy.
      • Avatar
        Sezonowy 9.01.2013 02:01
        Re: Strata czasu
        Masz rację, Sakamoto starał się unikać zabijania, co czyni go postacią wyjątkową, ale taki przecież powinien być główny bohater tej historii: moralnie lepszy, szlachetny, pomagający słabszym i nie stosujący przemocy, chyba ze w samoobronie. Dlatego właśnie on, a Himiko, czy doktor, jest głównym bohaterem. Jest wyjątkiem potwierdzającym regułę, podczas gdy reszta graczy praktycznie z miejsca przyjęła narzucone reguły gry, godząc się zapomnieć o zasadach moralnych czy humanitarnych. Ale nawet to nie powinno zwalniać go od myślenia.

         kliknij: ukryte 

        Napisałem w pierwszym komentarzu, że fabularnie serial jest bardzo słaby i zdania nie zmienię. Za dużo w scenariuszu dziur logicznych i założeń, że gracze będą zachowywali się dokładnie tak, jak wymyślili to sobie organizatorzy, a są to założenia bardzo proste i naiwne. Ich nieodpowiedzialność i brak wyobraźni, dotyczący zresztą i samych graczy, są dla mnie po prostu niewiarygodne. Dla porównania: we wspomnianym Battle Royale scenarzysta zdawał sobie sprawę z tego, że pozostawienie graczom wolnej ręki może doprowadzić do wydarzeń, których Mistrz Gry nie był w stanie przewidzieć. Dlatego biednych uczniów praktycznie poganiano tam do szybszego zabijania się, przemieszczania z miejsca na miejsce itd, nie dając wiele czasu na myślenie i ewentualną organizację. W Btooom! nic takiego nie miało miejsca co w moim mniemaniu stanowi kolejny dowodem na to, jak naiwna jest sama historia i jak słaby jej scenariusz. A że w tego typu opowieściach właśnie fabułę cenię sobie najwyżej, nie byłem w stanie czerpać przyjemności z oglądania Btooom! i czas spędzony przed ekranem uważam za stracony.
        • Avatar
          Chudi X 9.01.2013 10:10
          Re: Strata czasu
           kliknij: ukryte 


           kliknij: ukryte 

           kliknij: ukryte 


           kliknij: ukryte 

           kliknij: ukryte 


           kliknij: ukryte 

           kliknij: ukryte 


           kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Sezonowy 9.01.2013 11:32
            Re: Strata czasu
            Szkoda, że nie możemy spotkać się przy piwie i wszystkiego przedyskutować, rysując schematy na papierowych serwetkach. Nie chcąc pisać coraz to bardziej obszernych komentarzy i coraz bardziej pogrążać się w szczegółach, zwrócę Twoją uwagę na sedno mojej wypowiedzi i frustracji: scenariusz Btooom!jest słabej jakości. Reżyser do spółki ze scenarzystą powinni go przeanalizować w poszukiwaniu słabych punktów, po czym je usunąć. Ponieważ takich punktów jest stanowczo zbyt wiele a ja nie miałem żadnych problemów z ich wskazaniem, można odnieść wrażenie, że tej pracy zwyczajnie nie zrobiono albo powierzono ją nieodpowiednim ludziom. Lub, co jeszcze gorzej, pozostawiono bez zmian wychodząc z założenia, że „damy więcej wybuchów, dramatów i emocji, a wtedy nikt nie zauważy, że historia się nie klei”.

            A przecież podstawowe założenie scenariusza jest barzo proste: gracze znajdują się w sytuacji bez wyjścia i muszą grać według reguł narzuconych przez organizatora. W tym sensie to, co widzimy na ekranie, nie spełnia owych założeń. Starałem się to wykazać: sytuacja graczy na wyspie nie jest sytuacją bez wyjścia i istnieje więcej niż jeden, narzucony przez organizatorów sposób wykaraskania się z opresji. W dodatku przesłanki sugerujące taki stan rzeczy zostają bohaterom podsunięte jak na talerzu; inna rzecz, że ci z nich nie korzystają. Świat gry i środowisko, w którym gra się toczy, ma za dużo słabych stron, które można i powinno się wykorzystać. A to, że postaci na ekranie nie próbują tego robić, nie tylko źle świadczy o grze, ale też o bohaterach. I o scenarzyście, których wskazanych przeze mnie luk i wątpliwości nie załatał, pozostawiając widza z naiwną historią pełną dziur nieudolnie zamaskowanych gejzerami emocjonalnych i pirotechnicznych wybuchów.
            • Avatar
              BlaXk Magic Mushroom 9.01.2013 15:26
              Re: Strata czasu
              Sens i logika całego przedsięwzięcia zabójczej gry na żywo – wątpliwe.

              Oklepany motyw, stary jak „Uciekinier” i „Wielki marsz” Stephena Kinga (powieści pisane jeszcze pod pseudonimem Richard Bachman). Sens i logika sprowadza się prawdopodobnie do „chleba i igrzysk” – banda bogatych świrów jest gotowa zapłacić astronomiczne kwoty żeby pooglądać mordujących się nawzajem ludzi.  kliknij: ukryte 

              I czy organizatorzy masakry rzeczywiście zamierzają dotrzymać słowa i wypuścić na wolność zwycięzcę, jedynego świadka masakry i zarazem człowieka stanowiącego potencjalnie największe niebezpieczeństwo dla korporacyjnych interesów?

              Jak widać na przykładzie doktorka który powrócił na wyspę – nie zamierzają. Co jest bardzo logiczne. Tak więc osoby starające się wydostać z wyspy na zasadach narzuconych przez twórców gry popełniają poważny błąd.

              Na wyspie musi być masa sprzętu monitorującego, a ten wymaga nadzoru technicznego.

              A co jeżeli nie wymaga (mało realistyczne ale… możliwe)? Lub jest skonstruowany tak aby funkcjonować od jednego, do następnego „etapu” gry bez przeglądu? Wtedy uczestnikom pozostaje liczyć na jakąś awarię i helikopter obsługi technicznej.

              Już nawet nie wspominam o tym, że nikt z graczy nie wpadł na pomysł, aby z miejsca pozbyć się klejnotu przy pomocy zwykłego noża i tym samym zapewnić sobie niewykrywalność, albo i wyrzucić czy ostentacyjnie zdetonować wszystkie bomby, dodatkowo zapewniając sobie immunitet.

              To byłoby bardzo nierozsądne posunięcie. Żaden immunitet, żadna niewykrywalność.  kliknij: ukryte 

              Co nie zmienia faktu że klejnoty/detektory to największa dziura fabularna. Dlaczego nie można ich usunąć bez poważnej ingerencji chirurgicznej? Dlaczego odpadają dopiero po śmierci? Dlaczego… pytania można mnożyć w nieskończoność.

              Strata czasu? Jak dla mnie całkiem niezła rozrywka, pozbawiona aż tak rażących błędów logicznych, z w miarę sensowną fabułą. 6/10.
  • Avatar
    A
    Jeedin 4.01.2013 23:25
    był pomysł na sukces
    Zdecydowanie pomysł na survival typu „Hunger Games” zaserwowany przez Japończyków nie był wcale głupi. Akcja wciąga i nie pozwala oderwać się od oglądania. Jednakże jak wspomniano w recenzji serię zepsuł całkowicie główny bohater ze swoim naiwnym spojrzaniem na całą sytuację.  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      ja1 5.01.2013 00:23
      Re: był pomysł na sukces
      Moim zdaniem właśnie to jak zachowywał się do tej pory czyni go 'realną postacią'. To tylko zwykły dzieciak, który 90% swojego czasu poświęca grom komputerowym.
    • Avatar
      myszahihi 23.03.2013 22:37
      Re: był pomysł na sukces
      Oj nie był taki zły. Może nie był realny ale nie był przynajmniej standardowym, zagubionym beksą ;)
  • Avatar
    A
    Ciasteczkowy Potwór 27.12.2012 22:15
    Literówka
    Z kolei kończący anime utwór Aozora, zaśpiewany przez May’n, jest już niepozorny, bardzo spokojny i ozdobiony grafikami z Hmiko (główną bohaterką) „ubraną” jedynie w ledwo zakrywającą jej wdzięki szarfę.
    • Avatar
      IKa 27.12.2012 22:46
      Re: Literówka
      Poprawione, dziękuję za wyłapanie.
  • Avatar
    A
    Chudi X 27.12.2012 11:30
    Nie są to żadni żołnierze czy też przestępcy, ale zwykli i przeciętni członkowie społeczeństwa.


    A najbardziej przeciętnym z nich jest płatny najemnik, który sporą część życia spędził na zabijaniu…

    Mnie oprócz głównego bohatera wkurza Himiko. Gościu skręca się z bólu, bo go waran pogryzł, a ranę trzeba odkazić. Sakamoto sobie sam nie radzi, bo tamten ostro się rzuca z bólu, a ta głupia blondyna zamiast mu pomóc, wyskakuje z tekstami o tym, jacy źli są mężczyźni. Ja wiem, że trochę wcześniej jeden zbok się do niej dobierał, ale bez przesady. Trzeba umieć rozróżniać sytuacje.
    • Avatar
      Slova 27.12.2012 11:57
      Ta, jeden się trafił. Uśredniając i tak wyjdzie na to, co napisałem.
    • Avatar
      gaijin 27.12.2012 12:35
      Fakt, chwilami miałam ochotę mocno Himiko potrząsnąć. Inna sprawa, że jak na kobietę, która przeżyła próbę gwałtu, to jej zachowanie nie odstaje szczególnie od normy (kobiet, które doświadczyły próby gwałtu). To jest znacznie większa trauma niż się facetom wydaje.
  • Avatar
    A
    gaijin 27.12.2012 10:10
    Fajne
    Fajna wciągająca seria. Wybory bohatera nie wydawały mi się jakoś szczególnie irracjonalne. Interpretowałam je jako rezultat niechęci do zabijania, połączonej z jeszcze większą niechęcią popełnienia pomyłki w kwestii, kogo zabić. Zresztą, od kiedy to ludzie są racjonalni? Być może jednak owe dylematy powinny zostać jeszcze nieco bardziej podkreślone.
  • Avatar
    A
    PTB 24.12.2012 14:25
    Btoom! to jedne tych serii do których...
    Warto poświęcić czas żeby trochę zrozumieć fabułę,myślę że do mangi jest trochę za łagodna zbyt.Mogli by zrobić 24 odcinki,chyba jest na tyle materiału by wszystko pokazać (nawet te brutalne sceny) Graficznie jest przyzwoicie kreska nie jest jakość tam perfekcyjna niestety.Zakończenie mogli by zrobić lepsze kliknij: ukryte  bo nie wiadomo czy będzie drugi sezon :) Ocena 6+/10
    • Avatar
      Orzi 24.12.2012 15:44
      Re: Btoom! to jedne tych serii do których...
      „myślę że do mangi jest trochę za łagodna zbyt” – ten szyk zdania pozwala stwierdzić, że raczej nie myślisz… Co zaś do materiału mangowego – anime skończyło się praktycznie w tym samym momencie, w którym manga przeszła na zawieszenie.
  • Avatar
    A
    Seba 22.12.2012 00:18
    ?
    No i o co tu chodzi? Sorry, ale  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Piotrek 22.12.2012 00:38
      Re: ?
      Wynika, wynika –  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Solteck 22.12.2012 22:11
        Re: ?
        czemu ma nie być drugiego sezonu? przecie serial miał wzięcie…
        2. ending (startujące helikoptery itp.) wyraźnie pokazuje, że to nie koniec
        podobnie jak w Blood C. Tylko że, tam o ile dobrze kojarzę niema zrobili jeszcze kontynuacji i pewnie już nie zrobią :(

        A wracając do btoooma, to trzeba będzie mangę czytać :D
        • Avatar
          Piotrek 22.12.2012 22:30
          Re: ?
          Anime to najzwyklejszy w świecie biznes. Jeśli nie osiągnie zadowalającej oglądalności i sprzedaży płyt, to szanse na kontynuacje są niewielkie – nie pojawią się sponsorzy, nie ma sensu serii produkować. Są wyjątki, gdzie mimo niskiej sprzedaży anime dostało kontynuację, ale to oczywiście niewielka część.
          • Avatar
            blob 22.12.2012 22:43
            Re: ?
            Na razie kontynuacja jest i tak niemożliwa, bo anime pokryło sie z ostatnimi chapterami mangi. Jeżeli kontynuacja dojdzie do skutku, to muszą z rok poczekać aż manga trochę nadgoni. Całe szczęście, że tak jak w przypadku wielu innych adaptacji mang, nie było tu radosnej twórczósci i anime jest zgodne z mangą do samego końca…
          • Avatar
            myszahihi 26.12.2012 15:09
            Re: ?
            Skoro masa głupich ecchi ma kontynuacje to Btooom! też będzie mieć. Nie jest zwyczajnie głupawy, a miłośnicy ecchi też nacieszą oko. Ostatnio mam wrażenie, że tyko gdy widać majtki i cycki to anime ma szansę na popularność (no chyba jeszcze tasiemce typu Naruto). To trochę smutne. No cóż czekam na ciąg dalszy tego anime.
            • Avatar
              Slova 26.12.2012 19:18
              Re: ?
              Głupawe ecchi się świetnie sprzedają – btooom nie. Najlepszy przykład to To­‑love Ru darkness, które ludzie kupują tylko dlatego, by obejrzeć wersję bez cenzury.
              • Avatar
                Son Mati 26.12.2012 23:32
                Re: ?
                Nieprawda. Czytam Darknessa dla fabuły :<
                • Avatar
                  Slova 26.12.2012 23:37
                  Re: ?
                  A fabuła w TLR zmierza do pokazania cycków. Prove me wrong.
                  • Avatar
                    Son Mati 27.12.2012 00:15
                    Re: ?
                    Fabuła zmierza do opowiedzenia historii Yami i kim/czym naprawdę ona jest oraz by uczynić z Rito królem wszechświata z wianuszkiem konkubin.

                    Cycki to produkt uboczny.
                    • Avatar
                      Slova 27.12.2012 00:45
                      Re: ?
                      To chyba było milion czapterów temu.
              • Avatar
                Progeusz 27.12.2012 10:03
                Re: ?
                Bzdura kompletna, powinieneś się wstydzić rozpowiadania takich kłamliwych stereotypów. To Love­‑Ru Darkness sprzedaje się dlatego, że jest adaptacją jednej z najlepszych mang ecchi w historii, jeśli nie najlepszej, a nie za sam gatunek. Btooom! jest zaś zwykłym survival game anime, które nie wyróżnia się pod żadnym względem.
                • Avatar
                  Slova 27.12.2012 11:03
                  Re: ?
                  Tak tak, ja wiem swoje, Ty wiesz swoje.
                  • Avatar
                    Progeusz 27.12.2012 17:22
                    Re: ?
                    Nie „ja wiem swoje, Ty wiesz swoje”, tylko ja stwierdzam fakty, a Ty opowiadasz kompletne głupoty. Wystarczy się przyjrzeć rankingom sprzedaży, ecchi (podobnie jak i inne gatunki) rzadko sprzedają się wyjątkowo dobrze, tylko pojedyncze serie osiągają duży sukces i to z różnorakich powodów – chociażby w takim Nisemonogatari, najlepiej sprzedającym się ecchi w historii, większe znaczenie mają dialogi, postaci, sam fakt bycia sequelem Bake.
                    • Avatar
                      Slova 27.12.2012 18:21
                      Re: ?
                      Więc chcesz mi powiedzieć, że ludzie kupują BR TLR dla fabuły?
                      • Avatar
                        Progeusz 27.12.2012 21:09
                        Re: ?
                        Mówię, że tyle ludzi kupuje TLR: D, bo jest wybitne. Twierdziłeś, że
                        Głupawe ecchi się świetnie sprzedają – btooom nie. Najlepszy przykład to To‑love Ru darkness, które ludzie kupują tylko dlatego, by obejrzeć wersję bez cenzury.

                        Gatunek nie ma nic do rzeczy, istotna jest jakość. Większość ecchi (tak samo ocenzurowanych) ledwo na siebie zarabia, jeśli w ogóle, tak samo jak jest w każdym innym gatunku. Darkness sprzedaje się lepiej od Btooom, bo znacznie więcej osób uznaje je za lepsze anime, tyle.
                        BTW Btooom też jest ocenzurowane, więc wybrałeś sobie kiepskie miejsce na głoszenie dzikich teorii.
                        • Avatar
                          Slova 27.12.2012 21:12
                          Re: ?
                          Ja nie przeczę, że TLR jest dobre jakościowo, ale sory, dla fabuły nikt tego nie kupuje.
                          • Avatar
                            Progeusz 27.12.2012 21:49
                            Re: ?
                            Dla fabuły nikt nie kupuje, bo wszyscy ją znają z mangi. Ludzie kupują Darkness bo chcą móc oglądać anime w lepszej jakości (a do tego bez canzury) gdy tylko zapragną oraz żeby seria dostała kolejne anime gdy będzie odpowiednia ilość materiału źródłowego, by powstawało więcej podobnych (równie dobrych) anime, a także w celu okazania wdzięczności mistrzowi Yabukiemu Kentarou.
                            • Avatar
                              myszahihi 6.01.2013 01:49
                              Re: ?
                              Ok wracając do pierwotnego tematu. Prometeusz czemu uważasz BTOOOM za oklepane. Powiedz co wyróżnia TLR od innych ecchi? Myślę, że już bardziej ambitnym anime tego gatunku jest Chobits. TLR jest zabawne jednak myślę, że niczym specjalnym się nie wyróżnia (tak uważam po obejrzeniu pierwszej serii). Uważam wciąga i czasem potrafi zaskoczyć. TLR jest zwyczajnie dziecinne. Myślę, że nawet nie ma co porównywać.
                              • Avatar
                                Progeusz 14.01.2013 12:46
                                Re: ?
                                Robisz błąd, pierwsze anime TLR jest kiepskie, drugie przeciętne, OVA znośna, dopiero ostatnie (Darkness) jest porządne, ale BD jeszcze wychodzą (za to obie OVA Darkness już są). W przypadku TLR manga jest dużo lepsza od anime. W przypadku Darkness wciąż prezentuje wyższy poziom od wersji animowanej, ale adaptacja wreszcie jest właściwie zrealizowana i różnica już nie jest tak duża. Trzeba tez mieć na uwadze, że Darkness to wyższy poziom od TLR pod każdym względem dzięki temu, że wychodzi w miesięczniku i nie jest ograniczone Weekly Shounen Jumpem. Chociażby to, że rozdziały ukazują się co miesiac i mają wiecej stron. Yabuki ma teraz więcej czasu na rysowanie, dzięki czemu kreska się jeszcze (!) poprawiła, historie w rozdziałach są pełniejsze dzięki braku ograniczenia do marnych 17 stron, a z racji faktu, że tworzy dla magazynu przeznaczonego dla starszych czytelników niż WSJ, może sobie pozwolić na więcej, co też wpływa na jakość serii.
                                Kolejna bardzo istotna kwestia to skupienie się na innych bohaterkach – o ile TLR opierało się na Lali i nudnej Harunie, tak w Darkness motorem napędowym fabuły jest wspaniała Momo, dużo więcej uwagi jest też poświęcone cudownej Yami, a te postaci są powszechnie uważane za najlepsze. Perfekcyjna Mikan ma porównywalnie sporo czasu antenowego, chyba nawet trochę więcej, ale nie jestem pewien.
                                Co wyróżnia TLR od innych ecchi? Kreska, postaci, ecchi (sposób w jaki Yabuki obchodzi cenzurę sprawia, że można tylko bić pokłony przed jego maestrią). Wszystko jest na wyższym poziomie.

                                Btooom to przyjemna seria, ale nie wprawiająca w zachwyt. Jeśli chcesz porządne survival game, przeczytaj Battle Royale, a zobaczysz jak bardzo Btooom jest w tyle.
            • Avatar
              blob 26.12.2012 20:16
              Re: ?
              Swoją drogą zaglądałem do mangi i jest ona „trochę” ostrzejasza niż anime. Golizny jest więcej, a i np. scena gwałtu na koleżankach Himiko była bardziej „obrazowa”. Nie to żebym miał być z tego powodu zawiedziony, ale wydawało mi się, że już samo anime jest dosyć „pikantne” (trochę tak jak to miało miejsce z serią TV Berserk).
  • trololo 19.12.2012 01:03:21 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Solteck 10.12.2012 10:21
    11 odcinek
    No i co teraz? Yagami Light znów oszukał cały świat, jak to było w 10?
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    TakiTam 9.12.2012 20:14
    Musze przyznać że ta seria jako jedyna jak na razie mnie nie zawiodła w tym sezonie. Te „wielkie hity” na które czekaliśmy na razie zawodzą lub są po prostu słabe, a takie btooom! wybija nam się ponad przeciętność, razem z Zetsuen no Tempest zdecydowanie dwie najlepsze serie jak na razie. Po 10 odcinku  kliknij: ukryte  Mam wrażenie że w tej serii na prawdę wszystko może się stać.

    Po za tym z tego co widzę manga jeszcze nie jest zakończona (chyba). Także jak by się to nie skończyło na tej serii też bym się nie zdziwił.
    • Avatar
      Solteck 10.12.2012 10:24
      IMO jedno z lepszych animów tego sezonu!

       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        TakiTak 16.12.2012 16:38
        No i się wyjaśniło. Został nam jeden odcinek, a nadal końca nie widać i nie mam pojęcia jak to może się skończyć, mam wrażenie że będzie kolejna seria albo skończy się to bez happy endu, w co trochę nie dowierzam. Zresztą został jeszcze ten chłopiec Kira Kousuke, coś mi się nie chce wierzyć że porachunki z nim miały by być przemilczane (Chyba że po prostu to pominęli).
  • Avatar
    A
    Domi-kun 8.12.2012 19:42
    10 odcinek
    Ciekawe czy teraz  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      vpirate65 8.12.2012 21:56
      Re: 10 odcinek
      Główny bohater  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        BlaXk Magic Mushroom 8.12.2012 22:39
        Re: 10 odcinek
        Dziękujemy za spoiler!
      • Avatar
        Domi-kun 8.12.2012 22:41
        Re: 10 odcinek
        Główny bohater  kliknij: ukryte 

        Spoiler ukryty, ale na przyszłość – proszę tego typu informacje maskować.
        moshi_moshi
        • Avatar
          blob 15.12.2012 00:09
          Re: 10 odcinek
          Nieprawda, nic takiego nie ma miejsca w mandze, a anime jest zgodne z pierwowzorem. Anime kończy się na 12 odcinku, prawie że idealnie pokrywa się z najnowszymi chapterami mangi więć twórcy dobrze to wyliczyli. A autor mangi nie skończył, więc sezon drugi jest jak najbardziej prawdopodobny, ale dopiero za jakis czas…
  • Avatar
    A
    Kirimii 23.11.2012 21:07
    7 odcinek
    Póki co wyszedł dopiero siódmy odcinek serii. I mam szczerą nadzieję, że anime do dwunastego włącznie zachowa poziom.

    Główny bohater, dwudziestodwuletni Sakamoto, z początku wydał mi się jedną z tych osób, których niestety jest coraz więcej – poświęcających życie na świat wirtualny. Zmartwiło mnie to, bo sama ostatnio zauważyłam jak czas przecieka mi przez palce. Przeraziłam się, że też mogę się taka stać.  kliknij: ukryte 
    Z biegiem czasu, po poznaniu jego toku rozumowania, uznałam, że taki byłby właściciel „Notatnika Śmierci” gdyby, mówiąc delikatnie, wszystko było inaczej ( kliknij: ukryte ). Projekt postaci, również mi się kojarzy z Lightem Yagami'm, ale chyba jedynie ze względu na kolor włosów.

    Bardzo ładnie, moim skromnym zdaniem, zachowują się tła.

    Czołówka mnie wręcz urzekła, szczególnie początkowa animacja chodu Sakamoto w stronę zachodzącego słońca. Mam wrażenie, że ta pochylona postawa jest jak najbardziej naturalna w tej sytuacji (wiecie – wysiłek i te sprawy). Muzyka też mi się bardzo podoba. Jak nigdy nie ściągałam piosenek z anime na telefon („a po co tyle fatyyygi?” jak to mawiałam koleżankom), to chyba dla „No pain, no game” zrobię wyjątek.

    Myślę, że po obejrzeniu całości, napiszę komentarz do anime raz jeszcze – zobaczę jak moja opinia się o nim zmieni.
    • Avatar
      TakiTam 23.11.2012 21:49
      Re: 7 odcinek
      Właśnie mi uświadomiłaś że jest 12 odcinków, byłem przekonany że 24,a wcześniej nie sprawdzałem. 5 odcinków do końca, niemal jestem przekonany że utrzyma ten dobry poziom. Jestem ciekawy czy zakończą wszystko w tej serii czy rozciągnie się do jeszcze jednej, nie czytałem mangi/novelki (nie wiem na czego podstawie jest animacja). Podoba mi się to że oglądając Btooom! nie mam uczucia że na pewno to skończy się happy endem.
    • Avatar
      blob 30.11.2012 16:16
      Re: 7 odcinek
      Mam takie same odczucia odnośnie OP. Jednak widać kiedy piosenka jest robiona pod OP (tak mi się wydaje), a nie na odwrót, lub wogóle…

      Ale dobry OP nie oznacza dobrej serii, jednkaże tu na szczęscie wszystko gra. Seria jest naprawdę dobra, wciągająca, bardzo fajnie pokazuje różne typy zachowań i charakterów ludzkich (zresztą taki jest zapewne „main focus” serii) w obliczu takiej sytuacji (survival). W niektórych seriach anime/filmach wychodzi to lepiej w innych gorzej, ale tutaj myślę, że twórcy bardzo dobrze to przedstawili. Rzeczy takie jak grafika czy design postaci są na wysokim poziomie. A nawet sam pomysł z zasadami gry w Btooom! jest ciekawy. Postacie można lubić, ale należy pamiętać, że każda z nich ma coś na sumieniu (i nie mówię tu o kilku z nich, którzy są mordercami z natury).

      Nic tylko polecać, bo podejrzewam, że seria utrzyma poziom do końca (jestem na 9 odcinku), a jedynie zakończenie może zawieść (ale nie musi, choć podejrzewam,  kliknij: ukryte ).

      Daję 9/10, a swoją drogą jeśli ktoś szpila teraz w Far Cry 3, być może złapie jakiś tam klimat :D (choć oczywiście fabularnie te dwie rzeczy się różnią)
  • Avatar
    A
    Jul 22.11.2012 15:51
    Jedno z lepszych anime jakie udało mi się oglądać. Wciąga i to mocno :)
  • Avatar
    A
    Solteck 19.11.2012 18:16
    7 odcinek
    Czemu Yagami Light ak Sakamoto :P n kliknij: ukryte 
     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Domi-kun 3.12.2012 22:17
      Re: 7 odcinek
      Jakoś nie kojarzę o jakiego dziadka Ci chodzi  kliknij: ukryte  ale przyczyną mogło być to, że:  kliknij: ukryte . Tego kryształu raczej nie da się wyciąć dopóki dana osoba żyje chyba, że (ósmy odcinek)  kliknij: ukryte .
      • Avatar
        Solteck 4.12.2012 22:34
        Re: 7 odcinek
         kliknij: ukryte 

         kliknij: ukryte 

         kliknij: ukryte 

         kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    hige 9.11.2012 02:11
    o jezusie!! cudo!! brutalna, zimna i okrutna seria.
    gwałty, hikikomori, przestępczość. długo musiałam czekać na dobre serie. BTOOOM! i Psycho­‑pass są chyba jedyne warte uwagi w tym sezonie <3
  • Avatar
    A
    myszahihi 17.10.2012 23:56
    Moim zdaniem to będzie coś bardziej ambitnego niż zwykły słodki romans­‑ecchi. Te 2 odcinki już mnie wciągnęły ;)
    Nie mogę się doczekać 3 odcinka.
  • Avatar
    A
    IndridCold 12.10.2012 19:05
    Taka moda :)
    Kiedyś była moda na anime o podróżach kosmicznych (pewnie przez „zimną wojnę”), mechach i superbohaterach potem romanse, ecchi, a teraz nawiązujące do gier on­‑line. Btooom! to kolejny tytuł, który potwierdza moje obserwacje… ale to napisałem :) Ogólnie: obejrzę.
  • Avatar
    A
    xraven 12.10.2012 02:38
    Gdzie tu ecchi albo romans ? Czyżby blednę tagi ? Czy coś tam dalej będzie ?
    • Avatar
      Progeusz 13.10.2012 03:54
      Uspokój się, widać je już w drugim odcinku. Pierwszy to mniej niż 10% serii, oczywistym jest, że nie wsadzą do niego wszystkiego.
      Nie stawiaj spacji przed znakami interpunkcyjnymi.
      • Avatar
        xraven 17.10.2012 20:07
        Okey widzę że jest w drugim odcinku jak mówiłeś będę oglądał.
  • Avatar
    A
    WujekSknerwiel 6.10.2012 20:49
    A ponieważ autorzy widząc jak osadzenie ludzi w wirtualnej rzeczywistości dobrze się sprzedaje postanowili połączyć te dwie inspiracje w jedno tworząc prawdopodobnie mocne kino. Dobra alternatywa dla dorosłych jeśli nie lubicie plastikowych romansów takich jak w Sword Art Online. Oby anime nie zawiodło, bo wyśmienicie się zapowiada.
  • Avatar
    A
    Slova 5.10.2012 19:51
    Widać głęboką inspirację Battle Royale, tylko bardzo współczesną, bo wtedy jeszcze nie było problemu hardkorowych graczy i gier MMO. Ten sam naturalizm zachowań, balansowanie na granicy rzeczywistości, konieczność odrzucenia człowieczeństwa i działanie na przekór własnemu przekonaniu, że robi się źle. Tylko, że main hero Btoom nie jest taki wkurzający, jak ten z BR. Przynajmniej w pierwszym odcinku.
    • Avatar
      Solteck 22.12.2012 22:24
      Nima co z BR porównywać, bo nima wersji anime. Np. Film był żałosny. I w ogóle założenia BR bardzo się różnią.
      Bardziej mi do btooma pasuje film Uciekinier z Arnoldzikiem, z którego BR mógł czerpać głęboką inspirację.
      • Avatar
        Slova 22.12.2012 22:34
        A widzisz, inni film BR oceniają bardzo pozytywnie.
      • Avatar
        Progeusz 22.12.2012 22:51
        Przecież Btooom! powstał jako manga i wtedy anime się autorowi nawet nie śniło, nie rozumiem Twojego argumentu.
        Filmu BR nie widziałem, ale z tego co mi wiadomo, jest dobry.
        • Avatar
          Domi-kun 24.12.2012 21:14
          Mi się BR podobał ale cześć osób twierdzi, że jest kiczowaty (poniekąd niektóre jego elementy, sceny rzeczywiście na takie mogą wyglądać).