Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

K

  • Avatar
    A
    Isabell 5.12.2016 22:04
    Lepiej niż się spodziewałam
    Słyszałam, że nudne, słyszałam, że trudno się połapać, czy coś tam. Mnie nawet wciągnęło, w dodatku, nie wiem jak można się nie połapać w tym świecie, bo nie jest skomplikowany. Może nie wyjaśniają nam wszystkiego od początku, ale poznajemy prawa tego świata powoli, co jest ciekawe.
    Kreska bardzo mi się podobała, tak samo jak animacje.
    Największą zaletą tego anime są postacie, moim zdaniem dobrze dopracowane, co prawda niektóre wkurzają, ale chyba w każdej serii jest ktoś irytujący. Najbardziej polubiłam członków klanu czerwonego króla, przede wszystkim Mikoto i Yate.
    Podsumowując: anime nie jest mistrzostwem, ale według mnie warto do niego zajrzeć.
  • muhomorniczy 19.02.2016 04:57:12 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kanuki 19.12.2015 21:47
    K
    Mnie zastanawia o ile lepsze to anime by było gdyby protagonistą nie był srebrnowłosy chłopaczek, a Mikoto. Anime na 100% by na tym nie ucierpiało, a mogłoby jedynie zyskać. Generalnie seria dobra aczkolwiek pozostawia niedosyt. Da się wyczuć, że czegoś brakuje w tej serii :)
  • Avatar
    A
    Uratugo 24.10.2015 20:25
    Nudy na pudy
    Obejrzałem całość i nie znalazłem w tej serii absolutnie niczego, co mogłoby być warte zapamiętania tudzież większej uwagi.

    Fabuła bardzo przeciętna i wyjątkowo wybrakowana. Co, skąd i dlaczego? Odpowiedzi nie uzyskujemy, bo i z jakiego powodu mielibyśmy ją uzyskać? Sama mechanika świata przedstawionego, choć niespecjalnie oryginalna, mogłaby się obronić, gdyby była bardziej wiarygodna i solidna. A żeby taka była, musielibyśmy trochę dowiedzieć się na temat konstrukcji tego świata. Za plus można uznać, że o ile było wiele dziur fabularnych, o tyle całość pozostawała od początku do końca niepozbawiona logiki i sensu.

    Postaci bardzo przeciętne. Tak przeciętne, że nie zdołałem zapamiętać prawie żadnego imienia. Relacje między nimi były równie płytkie, co one same. Niby jakieś interakcje między nimi zachodziły, ale nie miały one żadnego wpływu na akcję i fabułę. Nawet nie pofatygowali się, aby cokolwiek w tej kwestii wyjaśniać. Ciekawym mogłoby być zwrócenie uwagi na relację czerwonego króla z tą dziewczyną od kulek, co zawsze trzymała go za rękę. No i mogliby się pofatygować, aby wyjaśnić relację niebieskiego króla z czerwonym, bo ewidentnie jakiś bliżej nieopisany, a w miarę istotny związek między nimi zachodził.

    Kreska i animacja były przyzwoite i to jest chyba jedyny plus całej serii. Inna sprawa, że niewiele było okazji do efektownych pokazówek.

    Soundtrack był zupełnie bezbarwny. Pewnie dobrze dobrany, bo mnie nie mierzwił, ale nie mogę sobie przypomnieć absolutnie żadnego momentu, w którym tło muzyczne zwróciłoby moją uwagę, czy spotęgowało jakiekolwiek odczucia. Wczoraj „K” obejrzałem, a już teraz nie mogę sobie przypomnieć jakiekolwiek kawałka i nie wiem nawet, jaką muzykę tutaj zastosowano.

    Historia nie urzekła mnie w ogóle, prawdopodobnie dlatego, że cała droga do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji była bardzo bylejaka.

    Trudno nazwać mi tę serię złą, bo tragedii tutaj nie było. Właściwie nie mam żadnych odczuć co do tego anime- złości, frustracji, poczucia spełnienia, zafascynowania, smutku, refleksji… No nic. Zupełnie nic. Na koniec tylko lekki zawód, że poświęciłem jej tę odrobinę czasu. Trudno jednak nie zauważyć, że „K” broni się w wizualnej części oraz jest raczej logiczna, choć mocno wybrakowana.

    Trudno mi ocenić, komu mogłoby się to anime spodobać. Myślę (bez żadnej urazy, bo nie mam tu niczego złego na myśli). że osobom raczej mało wymagającym, a lubiącym zająć trochę czasu wolnego. Seria trochę skojarzyła mi się z „Mahouka Koukou no Rettousei”, choć tamta seria wzbudziła we mnie trochę więcej emocji. Zarówno tych negatywnych, jak i pozytywnych.

    Całość oceniam na 5-. Jak już wspomniałem- dla osób niemających za bardzo co zrobić z czasem wolnym i oprawa wizualna jest w stanie wypełnić im pozostałe braki.
  • Avatar
    A
    Ruka 8.10.2015 22:50
    To moje drugie podejście do anime. Za pierwszym razem porzuciłam je po pierwszym odcinku. Teraz wróciłam do oglądania i nie żałuję. To było naprawdę dobre anime, które w ogóle mnie nie nudziło.
    Grafika była solidna. Nawet z daleka widac było że to człowiek biegnie a nie jakaś kłoda.
    Op mi się podobał natomiast en już nie bardzo.
  • Avatar
    A
    dark2000 23.07.2015 14:02
    Dawno nie miałem okazji pooglądać czegoś równie dobrego...
    Anime może ma swoje wady, ale jest to tytuł, który mogę polecić z czystym sercem każdemu.

    Fabuła podobnie jak w Stein;s Gate (polecam!) trochę wolno się rozwija, ale jak już zacznie to nic jej nie zatrzyma, w efekcie czego trudno było się od kompa oderwać. Rzadko się zdarza, aby mi ze zdziwienia szczęka opadła, a tutaj? BUM! Dwa razy Brodą podłogę polerowałem  kliknij: ukryte . W skrócie fabuła podobała mi się niezwykle, szczególnie że podszedłem do serii nie licząc na więcej niż efektowne walki i ładną kreskę.

    Postacie, niektóre odrobinę naiwne, ale swoją naiwnością nie irytują. Shiro i jego głupkowata mina, skrywająca inteligencje, Poważny. szlachetny i kompetentny Kuroh grający koksa, będący w rzeczywistości lekko naiwnym, ale dobrze gotującym miłym człowiekiem, oraz Neko, z pozoru słodka, prosta i łatwowierna maskotka serii, która okazuje się troskliwą, pomocą, posiadającym na barkach swoje brzemię dziewczyną. Najlepiej zrobionymi postaciami jednak królowie, do których zabrakło mi słów.

    Kreska i animacja to spora zaleta tego anime, ponieważ wyglądem bez problemów może konkurować z seriami jak Fate/Zero, lub Kara no Kyoukai. Do niczego raczej nie można się tutaj przyczepić (walka deskorolka vs szabla była epicka)

    Muzyka nie jest złą, ale mogłaby być trochę bardziej odczuwalna. Opening jest nawet niezły (mogli by usunąć tą angielszczyznę, ponieważ to „destroy” trochę irytowało).
    W endingu się chyba zakochałem. Trochę smutny, jest to jeden z tych nielicznych endingów które oglądałem w całości. Potrafi skutecznie uspokoić.

    Ogólna ocena to 9/10

    Główną wadą moim zdaniem (oprócz wolno rozkręcającej się akcji) jest wrzucenie widza w sam środek wydarzeń, bez żadnego wyjaśnienia mechanik rządzących światem, przez co można być mocno zdezorientowanym. Świetna seria godna polecenia, zapadająca w pamięć, którą warto pooglądać.

    Teraz zabieram się za oglądanie filmu :3
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 1.05.2015 12:39
    Świetna seria!
    Kiedy zabierałam się za oglądanie, nie spodziewałam się, że K aż tak podbije moje serce i wystawię mu niemal najwyższą możliwą notę. A jednak czuję, że to anime w pełni na nią zasługuje. Tęskniłam za dobrym seansem od dawna i teraz, po obejrzeniu takowego, z trudem mogę się pozbierać.
    Może zacznę od fabuły. Rzeczywiście jest dość skomplikowana, jednak nie sprawia wrażenia chaosu i bałaganu. Każdy bohater ma swoje cele i motywy działania, a co najlepsze, wszystko układa się w logiczną całość. Jedyny problem miałam ze zrozumieniem, kto jest kim pod koniec –  kliknij: ukryte  strasznie mi się mylili, ale w końcu dałam radę. Ogółem historia jest ciekawa i oryginalna od początku aż do emocjonującego końca.
    Postacie to największy atut tej serii. Wzbudzają sympatię, są interesujące i nie powielają schematów, bo choć podobnych bohaterów nie trzeba daleko szukać, to jednak każdy ma swoją iskierkę niepowtarzalności. Proszę państwa, mamy tu dającego się lubić głównego bohatera, który nie irytuje mimo swej naiwności i pogody ducha (a posiada ich rozsądną ilość, nie czyniącą z niego idioty)! I choć Yashiro nie jest tutaj najlepszą postacią, to jednak ogromny plus stanowi jego nietypowa kreacja. Cała reszta to już wyższa półka, polubiłam niemal każdego, zwłaszcza, że tak przyjemnie się ich słuchało…
    No właśnie, seiyuu. Obsada składa się niemal z samych sław, na każdym kroku znajomy głos. Muszę przyznać, że to jeszcze bardziej wzbudziło moją sympatię do K. Aktorzy odwalili kawał dobrej roboty, a najbardziej zaskoczył mnie Jun Fukuyama – Misaki Yata to druga znana mi po Grellu rola, w której bardzo wyraźnie słychać różnicę między 'codziennym głosem'.
    Oprawa audiowizualna również zachwyca. Grafika, zwłaszcza w pojedynkach, jest świetna, a muzyka miła dla ucha i dobrze dobrana. Aż żałowałam, że mój stary sprzęt nie może odtwarzać w lepszej jakości ;(
    Tak się tu zachwycam i wychwalam pod niebiosa, ale muszę wspomnieć o jednej drobnej wadzie (która na szczęście nie popsuła przyjemności z oglądania) – nie wszystko zostało wyjaśnione, niektóre wątki są urwane. Liczę jednak, że kontynuacja i film to naprawią.
    Gorąco polecam!
  • Avatar
    A
    Chmura 17.02.2015 21:11
    prześwietlone
    W sumie mogło by być, scenariusz trochę pogmatwany, ale dla mnie za mało jak na ten gatunek, w sumie bez wielkich zaskoczeń. Fajnie, fajnie, ale szczerze mówiąc te prześwietlone niebieskie kolory nie podobały mi się, dosłownie zamęczyły moje oczy i pozbawiły przyjemności oglądania:( W ogóle jakoś ciężko mi było ze strony wizualnej to strawić, niektóre postacie były ładnie zrobione (deskorolkowiec w akcji był zabójczy), ale z drugiej strony miałam problem w rozróżnianiu chudych facetów w czarnych wąskich płaszczykach.
  • shadow of older 16.01.2015 19:31:34 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    anmael 20.08.2014 13:30
    ahhhh jaka szkoda
    Bardzo krótko – anime było by ciekawsze gdyby zacząć oglądać odcinki od końca – bo za ten koniec ocena z 1 idzie do 6 ahhh piękny koniec lubie takie czułe nie hollywoodzkie zakończenia.

    Gang Homra – boski , genialne postacie !!! a sam król Mikoto – pieknie wykreowany przywódca – twardziel sam w sobie scena gdzie królowie dają widzowi swój pokaz mocy ahhh łezka się kręci,  kliknij: ukryte 

    Yatta na deskorolce wymiata, pokaz prawdziwej lojalności…

    Żeby nie zdradzać więcej o postaciach, jeszcze raz napisze – ekipa świetna

    Reszta postaci też jest ok,  kliknij: ukryte psuje anime , i niestety jest wiele momentów które po prostu są zbędne i na siłę.

    Sam motyw szkoły jest jak najbardziej zbędny cała akcja mogła by się rozegrać na przedmieściach miasta i anime by na pewno miało by więcej możliwości do stworzenia lepszej fabuły jak akcji.

    Studio GoHands tak samo jak i w mardock scramble nie pożałowali finansów na grafike – w niektórych momentach to aż ryczałem że nie mam możliwości obejżeć tego z blue ray`a na telewizorze ultra hd, kolory tak soczyste że aż kuje oko.

    Fabuła świetna – jak wcześniej wspomniałem , zmiana pewnych zachowań bohaterów i scenerii i mielibyśmy jedno z czołowych anime tego roku :)


    :)



    • Avatar
      rool 15.02.2015 00:49
      Re: ahhhh jaka szkoda
      za dużo tego efektu „matrixa” w tym anime, ale ujdzie. Faktem jest że fabuła jest ciach. A właśnie przed chwilą dowiedziałem się że ma być drugi sezon, o ile dobrze to zrozumiałem.
      • Avatar
        anmael 17.02.2015 01:29
        Re: ahhhh jaka szkoda
        Studio GoHands kładzie bardzo duzy nakład na grafike i efekciarstwo, chociazby w/w efekt matrixa:)
        .... ciach sie pryzdalo do komenta  – moderator nie usunal calosci. hehehe
        Mimo iż nie powaliło mnie anime na kolana z chęcią zobacze drugi sezon.
        Pozdrawiam:)
  • Avatar
    A
    Tuvo 4.08.2014 01:16
    Anime dość specyficzne i raczej nie dla każdego. Fabuła jest spójna, ale nie zawsze jasna – zdarzało mi się zastanawiać, do jakich udziwnień będą jeszcze skłonni twórcy (tu m.in. próba JAKIEGOŚ racjonalnego wytłumaczenia  kliknij: ukryte , co wyszło raczej średnio, ale można przymknąć oko).
    Bohaterowie to nic nowego – ludzie, o których właściwie niewiele wiadomo – ani skąd się wzięli, ani czego chcą. Poznać możemy portrety psychologiczne (albo raczej pseudopsychologiczne) góra trzech postaci, a w serii jest ich multum.

    Ogląda się jednak przyjemnie, jeśli przymknie się oko na bardzo lekko potraktowaną psychologię postaci i nie do końca klarowną fabułę.
  • Avatar
    A
    Neka 9.06.2014 16:44
    Fajne
    Anime sympatyczne. Fabuła? Nie widzę w niej nic nie jasnego, bardzo prosta jak się przyjrzeć. Jedno z niewielu anime w którym, praktycznie cały czas się coś działo. Jak nie jakaś walka to jakaś komediowa wstawka, w której bardzo często było tłumaczenie aktualnego momentu. Anime jedzie na oklepanych schematach ale jak wiele osób przede mną podkreśliło ma to coś, co czynie te anime wyjątkowym, wciągający i ciekawym.
    Bohaterowie świetni. Jakoś wyjątkowo nikt za bardzo mnie nie irytował. Smutny ale ciekawy koniec… jestem za takimi seriami. Muzyka też nie jest zła. Opening i Ending nie zbyt przypadł mi do gustu ale za to na ścieżkę dźwiękową nie mogę narzekać. Kreska prześliczna w moim mniemaniu.
  • Avatar
    A
    yasu 25.03.2014 12:37
    Dylemat
    Najbardziej sprzeczna kwestia -fabuła
    Jest ona dość niejasna, pozostawiająca morze domysłów, ALE pokoszę się na stwierdzenie, że właśnie takie produkcje wzbudzają najwięcej emocji.
    Wadą serii niestety jest początek, w moim odczuciu zbyt długo trwa rozwianie pewnych wątpliwości, zwyczajnie za długo nie wiadomo o co chodzi. Niemniej jak ktoś już przeżyje te 6/7? odcinków zostaje mówiąc kolokwialnie nagrodzony zarówno bardziej wartką akcją, jak i znacznie większą partią informacji.
    Bardzo przypadły mi do gustu postacie. Wywarły nie małe wrażenie. Świetnie wykreowane, SPÓJNE (co nie tak często się zdarza).
    Co prawda, ogólna idea oklepana, ale miała „to coś”.
    Dużo emocji wzbudziło we mnie zakończenie, co znacznie podwyższa ocenę serii i spowodowało, iż uznaję ją za wartą obejrzenia.

    W dobie wielu bezmózgich produkcji, szczególnie zasługuje na uwagę.

    Ps. Plagiaty?
    Cała kreatywność jaka ma swoje ujście czy to w muzyce, malarstwie, rysunku, filmach, książkach, mangach, anime etc etc długo wymieniać, prawie zawsze bazuje na czymś, co ktoś wcześniej stworzył.

    Nie dostrzegłam tutaj perfidnego zerżnięcia czy z innej produkcji, czy innej formy wyrazu.
    • Avatar
      riku 11.05.2014 18:37
      Re: Dylemat
      Manga K Memory of Red wyjaśnia
      anime można powiedziec zaczęło się tak w środku serii
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 25.02.2014 18:51
    Całkiem niezłe, chcę więcej
    Bez zbędnego rozpisywania się – jedyną wadą tej serii była jej długość, zdecydowania powinna mieć minimum 24 odcinki.
    Teraz czekam na film kinowy oraz liczę na kontynuacje serii TV.

    Jeszcze wracając – w samej serii największym zaskoczeniem był Mikoto Suoh – dawno nie widziałem tak dobrze wykreowanej męskiej postaci, czapki z głów.

    8/10
  • Avatar
    A
    Easnadh 27.12.2013 12:09
    Gratka dla Japońskich fanek
    Ciekawostka: anime dostało grę otome od studia Otomate: Gakuen K -Wonderful School Days-. Głównej bohaterki jeszcze nie ma, ale możemy już podziwiać panów, których będzie można podrywać. Wszystkich wciśnięto do jednego wora, a co.

    Tak się robi pieniądze, proszę państwa! xD
    • Avatar
      tamakara 27.12.2013 14:44
      Re: Gratka dla Japońskich fanek
      Szkolne kluby? urocze XD Ogólnie to może mieć więcej fabuły niż seria tv. Szkoda tylko, że nie da się(?) poderwać Yashiro.
  • Avatar
    A
    Windir 14.09.2013 08:21
    5/10
    Na minus:

    - Zero wyjaśnionej mechaniki świata. Tego kim są królowie, dlaczego są, dlaczego społeczeństwo toleruje np: czerwonych.
    - 7 (czy tam 8) odcinków gdzie nie wiemy o co chodzi w tym wszystkim. Żeby nie było: wszystkie odcinki mają sens i łączą się w spójną całość, ale zawierają masę niewiadomych gdzie widz się zastanawia: „dlaczego właśnie tak?”. Odpowiedzi na te wszystkie „dlaczego?” dostajemy w okolicach 8 epa. A zaraz potem szybkie zakończenie.
    - Cycolino­‑kot, który nikogo nie dziwi. Nie trawie takich motywów.
    - Ecchi na siłę
    - Bohaterowie poboczni. Szczególnie „dwóch od czerwonego i zdrajca”, ograny pomysł.

    Na plus:

    - Sposób prowadzenia fabuły (winny/niewinny główny bohater)
    - Grafika, kolorystyka
    - Krótkie i z sensownym zakończeniem. Nie trzeba dużo pić by obejrzeć całość w dobrym humorze ;)
    • Avatar
      riku 27.12.2013 15:57
      Re: 5/10
      ta seria ma zbyt duże uniwerstum aby wyjaśnić wszystko w 13 czy nawet 25 odcinkach, tak jak index/railgun, serie type moon(kara no kyoukai/fate/tsukihime), czy (steins gate, robotics notes) uniwersum jest ciągle rozbudowywane, nowe historie nowi bohaterowie, czyni to serie znacznie bardziej interesującą i ciekawą. Narazie mamy anime które można powiedzieć wrzuca nas w sam środek tego uniwersum, reszte wyjaśnia manga, powieści i sądze że wkrótce dostaniemy gry itp :3
  • Avatar
    A
    Orihime-chan 26.08.2013 18:01
    Podeszłam do tego anime z dużymi oczekiwaniami, ponieważ czytając opinie na temat tej produkcji wrażenia były bardzo pozytywne. Wiedziałam o początkowej nudzie i niezrozumieniu ale mimo wszystko K mi się nie podoba.
    Zacznijmy od początku a dokładniej od fabuły: uważam, że to oczekiwanie na odpowiedzi wcale nie było dobre. Dla mnie wręcz nużące. Akcja w ogóle mnie nie ciekawiła. Ktoś sobie walczył, biegał w tle a ja i tak ziewałam. Podczas tych wszystkich trzynastu odcinków mi podobały się dwa, ponieważ w nich wystąpił w miare ciekawy zwrot akcji na temat bohaterów, których polubiłam aczkolwiek to zdecydowanie za mało zwłaszcza na taką ilość odcinków.
    Bohaterowie także nie byli za ciekawi. Z tej całej gromadki upodobałam sobie Yate, Kuroha i Fushimi.
    Wiele osób zachwala oprawe wizualną. Cóż jest ładna, zachwyca oko ale wydaje mi się zbyt jaskrawa. Poza tym desingi postaci także nie należą do moich ulubionych. Mimo wszystko to właśnie kreska wygląda obiecująco w tej serii. Natomiast oprawa muzyczna jest zwyczajna. Da się przesłuchać ale bez rewelacji.

    Na pewno rzuce okiem na drugą serie ale to przez pryzmat ciekawości co zechcą producenci pokazać.
    Nie polecam. Ja sama byłam skłonna z milion razy skreślić to anime. A widzowi z jeszcze słabszymi nerwami ode mnie raczej na pewno to oczekiwanie się nie spodoba.
    Daje 3 ale to tylko za te trzy postacie, które polubiłam. Za nic więcej.

  • Avatar
    A
    rikuhod 31.07.2013 12:51
    Powód braków w fabule
    anime to tylko jedna z historii tego uniwersum reszte trzeba przeczytać w mandze i powieściach
    [link]
    [link]

    każda opowiada historie innego króla i pozostałych postaci

    w anime mieliśmy historie białego króla
    w memore of red – czerwonego króla i jego bandy
    stray dog story historie Kuroh i jego mistrza

    w sequelu do anime prawdopodobnie dostaniemy kolejną nową historie z nowym głównym bohaterem
  • Avatar
    A
    TejatPrior 30.07.2013 22:26
    Parada plagiatów.
    Chyba nie znajdzie się osoba, która w trakcie oglądania tego anime nie miała skojarzeń z innymi, popularnymi seriami. „K” to parada plagiatów – od projektów niektórych postaci począwszy, a na samej koncepcji fabularnej skończywszy.
    Jednak mimo całego tego miszmaszu i zamieszania, niekiedy wprowadzanego przez twórców zupełnie bezcelowo, całkiem przyjemnie ogląda się kolejne odcinki. Cóż, jakby nie patrzeć, jest to tytuł przy jakim nie trzeba zbytnio angażować mózgownicy, ponieważ zagadki nie należą do gatunku tych bardzo skomplikowanych, przyciągających swoją tajemniczością. Odpowiedzi podawane są widzowi na tacy – łatwo przewidzieć jak akcja potoczy się dalej.
    Pod względem audiowizualnym „K” nie trafia w mój gust, chociaż muszę przyznać, iż sceny walki zostały całkiem nieźle zrealizowane. kliknij: ukryte  Grafika często jest przejaskrawiona, miejscami „sparkląca”, a to wręcz męczy oczy. Muzyka pasuje do klimatu serii, jednakże nie zachwyca oraz nie zapada w pamięć…

    Podsumowując: „K” to przyzwoita seria, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Historia przedstawiona w anime mogła zostać lepiej rozwinięta, tak ażeby poziom przez cały czas utrzymywał się na równym poziomie.
    Polecam osobom szukającym tytułu 'do oglądania”, przy którym nie trzeba się zastanawiać nad zawiłościami fabularnymi.
    • Avatar
      enrinvin 14.09.2013 13:42
      Re: Parada plagiatów.
      TejatPrior napisał(a):
      Chyba nie znajdzie się osoba, która w trakcie oglądania tego anime nie miała skojarzeń z innymi, popularnymi seriami.

      Chyba jednak się znajdzie. Podczas seansu nie widziałam żadnych rzucających się nawiązań do innych serii, a sporo już ich widziałam. Fakt jakby tak się dłużej nad tym zastanowić to w prawie każdej serii znajdziemy coś co już zostało wcześniej wykorzystane w innych seriach, jednak przy tak ogromnej liczbie anime nie trudno o to.
  • Avatar
    A
    tuste-chan 5.07.2013 19:06
    Hmmmm
    Anime takie… spoko. Powiem krótko i na temat. Fabuła taka se (pod koniec lepszy). Bohaterowie tacy sobie, pomysł taki sobie… ,a opening koszmarny!!! Ogólnie fajnie bo pod koniec akcja się rozwijała  kliknij: ukryte  Ogólnie fajnie. Ale mogło być lepiej. Myślałam ,że z takiego pomysłu nic nie wyjdzie ,a nie było aż tak źle. (pod koniec były takie zwroty akcji). Oglądałam to dniami!!! Miałam tak beznadziejny odtwarzacz… ,ale nic dałam radę. Anime jest fajne. Pod koniec super lepiej nie mogło być (z takiego pomysłu). No bez szału ,ale fajne. Mogę to polecić bo czas zabija (jeśli ma się dobry odtwarzacz… -.-). Nazwała bym to Nudy z akcją. Bo raz tak raz tak… Ciekawy koniec, trochę początek ,ale środek taki sobie. Przynajmniej bohaterowi byli nie źli… tylko ,że Shiro podobał mi się na początku i na końcu bo tak to taki nudny… Czyli anime pół na pół powiedziałabym neutralne ,ale coś fajnego w tym było  kliknij: ukryte  No to by było na tyle bo nie wiem co napisać oprócz pół na pół.
    • Avatar
      Hiromi 5.07.2013 19:14
      Re: Hmmmm
      Poczekaj na drugi sezon, bo pewnie się pojawi.
      • Avatar
        ja12444 5.07.2013 19:43
        Re: Hmmmm
        Podobno zamiast drugiego sezonu ma być film kinowy
        • Avatar
          Hiromi 5.07.2013 20:06
          Re: Hmmmm
          A tego nie widziałam, dzięki za informacje, ale w sumie pójdą na łatwiznę.
          • Avatar
            tuste-chan 6.07.2013 13:00
            Re: Hmmmm
            Film… jak miło ^^
  • Avatar
    A
    Hanaji 4.07.2013 18:19
    9/10
    K project
    Anime bardzo mi się podobało.
    W moim przypadku była to przeplatanka nudy z akcją.
    Na początku było bardzo ciekawie potem nuda i tak w kółko aż wreszcie skończyło się tak, że nie spodziewała bym się takiego zakończenia. SPOILER Nie spodziewałam się  kliknij: ukryte KONIEC SPOILERA. Jednak odcinków nudy było góra 1­‑2 pod rząd. Ogólnie seria bardzo przyjemna i ciekawa. Nie wiem co mogę więcej napisać. Po prostu mi się podobało i tyle. Ciekawie i bez żadnych wkurzających bohaterów do których musiała bym się długo przekonywać. Jedynym minusem są właśnie te sceny przy których prawie zasypiałam ale szybko się jak dla mnie kończyły i znów było ciekawie. To tyle co do tego jakie są moje wrażenia.

    Fabuła nie była oklepana. Jak dla mnie coś nowego. (ale może dlatego, że to było jedno z nie wielu anime które nie miało w sobie romansu [ponieważ takowe mi się znudziły])
    Nie umiem jej po prostu łatwo opisać, ale mogę powiedzieć, że warto dla niej to obejrzeć.

    Muzyka, za muzykę anime nie dostaje ode mnie minusów, ewentualnie plusy i tu właśnie jest duży plus. Opening bardzo mi się podoba ale przeważnie go przewijałam bo chciałam oglądać już odcinek, co do endingu rzadko go słuchałam ponieważ chciałam następny odcinek. Ale i tak najlepsza jest muzyka w tle, moim zdaniem dobrze dopasowana i z muzyki w tym anime najbardziej została w mej pamięci.

    Postacie.Główny bohater no powiedzmy sobie szczerze, na początku mi się spodobał, a później zaczął mnie nudzić. Jednak na koniec z powrotem go polubiłam i to jest bardziej niż na początku. Postać która nie nudziła mnie wcale i lubiłam ją bardzo przez całą serię to Yata i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że lubię go najbardziej. Wszystkie inne postacie też bardzo polubiłam. Każda miała inny charakter i moim zdaniem nie oklepany.

    Cudowna kreska zawsze zachęca mnie do obejrzenia, dopiero potem opis fabuły. Jeśli kreska nie jest dobra po prostu chodźmy nie wiem jak anime było dobre nie podoba mi się. Po jakimś czasie przestałam na nią zwracać uwagę w tym anime ale i tak była cudowna.

    Słyszałam, że ma być jeszcze film w 2014 roku ale data nie jest dokładnie znana. Będę na niego wyczekiwać i na 100% go obejrzę.

    W całości anime bardzo mi się podobało i zasługuje na ocenę 9/10 czyli:

    ,,Niemal ideał, doskonałość. Liczba znaczących zalet całkowicie przysłania nie wielkie i nieistotne wady. Oryginalna, ciekawa, zaskakująca, przyjemna w oglądaniu seria. Nie obejrzenie było by błędem… ‘’ (wzięte z Tanuki)

    To tyle ode mnie po prostu obejrzycie tą serię a jeśli macie podobny tok myślenia, spodoba wam się. Hanaji. :3

    Zamaskowano spoiler.
  • Avatar
    A
    gromo11 19.06.2013 15:20
    Jedno z lepszych... choć zdecydowanie nie najlepsze.
    Krótko mówiąc, seria dość ciekawa. Trochę poślizgów było, ale twórcy wykaraskali się z tego dość gładko. Niestety, myślę, że seria zaczęła się zbyt gwałtownie i skończyła za szybko na to, by odnaleźć się w tym wszystkim… Czułem się, jakbym usiadł za kółkiem jadącego z pełnym rozpędem samochodu, w pewnym momencie nieoczekiwanie powrócił do początkowych metrów jazdy (lecz nie samego początku), a potem gwałtownie przywrócony do poprzedniego miejsca, gdzie samochód po kilku metrach nieoczekiwanie wypadł z drogi, gubiąc po drodze parę w miarę ważnych komponentów.
    Muszę przyznać, świat przedstawiony zaciekawił od początku, tatuaże całkiem solidnie dodające poczucie bliskości między członkami HMR, pomysł na skontrastowanie Kuro i Shiro nie tylko imionami, ale również charakterami, całkowicie na plus… ale gdzie w tej serii sens? Rolą deus ex machina obarczono Neko, która zakręciła otoczeniem Shiro dość mocno, co niekoniecznie było przyjemne do oglądania… Czułem się mniej więcej jak podczas seansu Steins;Gate, oglądając wątek Mayuri  kliknij: ukryte . W jednej chwili jest tak, w drugiej inaczej, ale nikogo to oczywiście nie dziwi.
    Postaci były przedstawione dość dobrze, ale zdecydowanie nie rozwinięte do końca. Poza tym, nie dowiedziałem się sporo rzeczy o niektórych bohaterach… To te 'komponenty', o których mówiłem podczas przyrównywania serii do samochodu. Niby nie znaczą zbyt wiele, ale ich brak również da się odczuć.
    Oprawa muzyczna była solidna. Szczególnie do gustu przypadł mi OST 'IKari' jak i sam ending serii. Oprawa graficzna również prezentuje się z jak najlepszej strony, kolory tu i tam wyglądają dość dziwnie na początku, ale jak już się do tego oko przyzwyczai, jest to po prostu czysta przyjemność.

    Overall, overall… 7­‑8/10. Dość solidnie, jednak do pełnego obrazu brakowało paru rzeczy.
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 23.04.2013 10:40
    K
    K nie takie złe, fabuła ciekawie przedstawiona. Graficznie zrobione świetne, akcja i walki pokazane wyśmienicie, muzyka świetnie akompaniuje się z wydarzeniami z K. Postacie wykreowane nie byle jak, każda z nich coś wnosi do fabuły, nawet te drugoplanowe postacie.  kliknij: ukryte  8/10 zdecydowanie zasłużyło.
  • Avatar
    A
    budyń 4.04.2013 20:57
    Anime mocno kiepskie. Myślałem, że to Kampfer jest sieczką z porypaną fabułą ale, niestety, się mocno pomyliłem bo to anime jest dużo gorsze.
    Zacznę od postaci gdyż w tym tytule ciekawej czy chociaż tajemniczej fabuły nie uświadczymy, a większość tajemnic nie jest wyjaśniona choćby słowem.
    Isana Yashiro to przekolorowane Włochy z hetalii. Zarówno charakter jak i seiyuu są identyczne. Jego sługa Yatogami Kuroh z głosem Ono Daisuke cudownie przedstawia jego postacie tego aktora z tytułów które obejrzałem. Dosłownie wszystkie. Służba temu jedynemu ( kliknij: ukryte ) oraz gotowanie jak Sebastian, szpanerski miecz i dziwne super moce jak Tsukishima z bleacha, płynąca rzeka miłości pod przykrywką niczym Nagi Kengamine z Deadmana czy detektyw Mamoru Akasaka z Higurashi. Pupil biało­‑czarnego duetu – Neko którą można nazwać równie dobrze „Para cycków nr.1”. Teraz rodzi się pytanie: „Skoro główne postaci są beznadziejne to może drugoplanowe są lepsze?”. Niestety nie. Złoty król jedynie stał, niebieski próbował mieć motywy czy wątpliwości jednak coś nie wyszło, bezbarwni byli kierowani ściśle wytyczonymi ścieżkami,a widzowie nawet nie znają ich motywów. Pozostaje jeszcze czerwony. Co dwa odcinki zmieniano mu charakter praktycznie o 180°. Raz czysty badass, raz rozszalały morderca, raz niańka dla dzieci. Pozostałych bohaterów można spokojnie pominąć. Jedyną postacią która mnie zaciekawiła jest mała, moe Anna (przyznam że tylko dlatego iż jest słodka).
    Fabuła jest tak opłakana jak wspomniałem wyżej. Wszystkie moje (nawet absurdalne) myśli po pierwszym odcinku się spełniły. WSZYSTKIE. W pewnym momencie było ciekawe albowiem  kliknij: ukryte  Niestety zostało to spaprane w wielkim stylu.
    Pozostaje kreska i muzyka. Ta pierwsza jednak nie stoi na najwyższym poziomie, a to dlatego, że wykorzystywano praktycznie wszystkie animacje z openingu w anime (i chyba z endingu ale nie jestem pewien). Przypuszczam, iż tła są takie same gdyż akcja dzieje się w tych samych miejscach. Mimo to świat wygląda naprawdę przecudownie i ta gra świateł. Ścieszka dźwiękowa na początku mnie odrzucała ale około 3 odcinka wpadła mi w ucho, a nawet dała prześwietny utwór pt. „karma”.
    K jest anime rzędu kampfera czyli uczty oczu i w tym wypadku i uszu. Jeśli szukacie „odmóżdżenia” w pięknym stylu to z całego serca polecam to anime.
    • Avatar
      kate 12.04.2013 00:09
      anna
      lol, ja znosiłam Anny XD co w niej niby było ciekawego? Nie cierpię takich bezużytecznych postaci/bachorów w anime. Wcale nie uważam, żeby była słodki, jej chara design nie był szczególnie ciekawy, ani uroczy… Sztuczna na maksa (mała gothic lolita, która więcej stęka niż mówi), nie miała ŻADNEGO wpływu na fabułę… Naprawdę nie mam pojęcia w jaki sposób ta postać jest „ciekawa”. Ok, jeszcze rozumiem, że ktoś może uważać, jest urocza/słodka (jeśli w ogóle lubi dzieci albo gothic lolity), ale „ciekawa”? wtf
    • Avatar
      Tren 12.04.2013 00:39
      budyń napisał(a):
      gdyż w tym tytule ciekawej czy chociaż tajemniczej fabuły nie uświadczymy, a większość tajemnic nie jest wyjaśniona choćby słowem.

      Cokolwiek sobie zaprzeczasz, bo jeśli jak sugerujesz K zawiera sporo (niewyjaśnionych) tajemnic to raczej jest tajemnicze. O braku tajemniczej fabuły można mówić, gdy fabuła tajemnic nie zawiera.

      I nie rozumiem zarzutów co do Mikoto – jest on typowym przykładem osoby która jest bardzo przywiązana (nawet jeśli nie wyraża tego zbytnio) wobec swoich towarzyszy, ale nie okazuje litości komukolwiek kto podniesie na nich rękę. Jeśli doda się do tego, że przy okazji kompletnie nie dba o siebie i o swoje życie, jego akcje są jak najbardziej spójne.
  • Avatar
    A
    Subaru 4.04.2013 14:03

    Jaki tytuł, tak samo niewiele mówiąca zawartość.

    Na początku zapowiadało się naprawdę dobrze, od razu rzucono widza w konkretny tor fabuły, postawiono wiele pytań i… tak, przez kilka odcinków było fajnie. Ale potem już nie.

    Twórcy chyba cały budżet zainwestowali w oprawę graficzną, która absolutnie zachwyca, tła są przepiękne, animacja i sceny walk bardzo dynamiczne, tylko co z tego, skoro fabuła jest do niczego?

    Nie wiadomo kto, kiedy i po co to wszystko, wszyscy walczą nie wiadomo w jakim celu, jacyś Królowie, świetlane kolory (buahaha), no i irytujący główny bohater. Zupełnie zabrakło pomysłu na… pomysł.
    Bo o czym tak właściwie jest to anime? Ja nie wiem.

    Brak interesującego (ba, jakiegokolwiek) wątku próbuje się też tuszować całą gamą biszów, którzy dzięki starannej grafice są naprawdę… do schrupania. Tak, to się udało, ale nie o to chodzi, bo jest to stanowczo za mało, by ten tytuł uznać za udany.

    Taka ładna wydmuszka bez sensu. Pogapić się można. 5/10.
    • Avatar
      Kysz 4.04.2013 15:48
      Subaru napisał(a):
      Twórcy chyba cały budżet zainwestowali w oprawę graficzną, która absolutnie zachwyca, tła są przepiękne, animacja i sceny walk bardzo dynamiczne, tylko co z tego, skoro fabuła jest do niczego?

      Ech… tylko co z tego, że tła są przepiękne, jak te same plansze są co chwila powtarzane… nie sztuka zrobić kilka fajnych teł i potem tylko na nich lecieć. Zresztą w grafice liczą się też postacie, a te ich toporne kontury wcale nie przywodzą na myśl dużej kasy… Tak samo z animacją – owszem, dynamiczna, ale ruchy postaci są powtarzalne (w większości), wiec co chwila przychodzi nam patrzeć na ten sam manewr, ten sam obrót miecza itepe.
      Twórcy wcale tak dużo kasy na grafikę nie wydali, bo jak się przyjrzy szczegółom, to widać spore niedociągnięcia i dużo rzeczy zrobionych dosłownie „na odwal się”, chociaż efektowne triki z grą świateł i kolorystyką skutecznie (jak widać po komentarzach) odwracają od tego uwagę.
      • Avatar
        Subaru 4.04.2013 15:54
        Możliwe, aż tak się nie przyglądałem. Może i tła powtarzalne, nie wiem, ale na pewno bogate w szczegóły. Sylwetki niczym mnie nie raziły.
        Możliwe, że efektywne triki odwróciły uwagę, nie spieram się :) Ale nie zamierzam oglądać powtórnie.
  • Avatar
    A
    Lara 13.02.2013 12:19
    Zaczęłam to anime z nadzieją na coś naprawdę wciągającego i rozczarowałam się. Sądzę, że anime jest dobre, ale po tym, co o nim słyszałam oczekiwałam więcej.I czy tylko mnie cholernie denerwuje to, że kliknij: ukryte  Poza tym uważam to anime za godne polecenia. Całość przyjemna dla oka, postacie ciekawe. ;)
    • Avatar
      Tren 13.02.2013 14:04
      Nie za bardzo widzę czemu miałoby denerwować. Przede wszystkim seria w zasadzie w ogóle nie pokazała  kliknij: ukryte , a jedynie  kliknij: ukryte , jako osobistą tragedię pewnych postaci. Jednak w żadnym momencie nie wskazywała na słuszność jednej lub drugiej z walczących stron. Biorąc pod uwagę, że na dłuższą metę  kliknij: ukryte  tych postaci nie odgrywa jakiejś szczególnej roli, ani nikt nie próbuje ich przedstawiać jako szczególnie świątobliwe, nie za bardzo widzę czego można się tu czepiać. Tego, że ukazano, że  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    katrynia 8.02.2013 00:33
    cudo
    z początku uważałam to za porażkę.. a  kliknij: ukryte  daję więc ocene 9 i chyba nic więcej nie dodam bo  kliknij: ukryte 
    dała bym 10 ale strasznie denerwowała mnie neko i sam początek.
    piękna oprawa muzyczna.
  • Avatar
    A
    Perełka 28.01.2013 15:05
    09.11.2012r. - 28.01.2012r.
    Czasem dobrze podejść do anime z bardzo negatywnym nastawieniem, aby potem przyjemnie się zaskoczyć. Cały ten misz­‑masz wyszedł naprawdę dobrze. Wszystkie elementy zlepiły się w jakąś całość, może wciąż z dziurami, ale na najważniejsze pytania widz dostał odpowiedź. Bohaterowie również mnie pozytywnie zaskoczyli. Kuro mimo schematyczności, Shiro, którego z początku szczerze nie lubiłam, Neko, Yata, wszystkich widz w ostateczności i tak polubi. Osobiście moim ulubieńcem był Mikoto ze swoim świetnie dobranym głosem. Zakończenie dla mnie jak najbardziej na plus mimo, że smutne. Dzięki temu widać, że do anime można podejść nieco poważniej. Nie ma jednak co nastawiać się na arcydzieło. K jest po prostu dobre, mimo kiepskiego i niezbyt zachęcającego początku. Może źle to porównuje, ale mam podobne odczucia co po Angel Beats!. Latają, strzelają, walczą a i tak nie wiadomo po co i dlaczego. Dopiero pod koniec wszystko się wyjaśnia i stanowi ładną całość. Warto dać szansę.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 19.01.2013 19:41
    No blood, no bone, no ash!
    Spotkałam się na pewnej stronie z większością negatywnych komentarzy na temat tego anime i dlatego podeszłam do niego ostrożnie i bez większych oczekiwań. Wiedziałam jednak, że obejrzę do końca od pierwszego momentu, gdy zobaczyłam i usłyszałam Mikoto. Bardzo fajna postać z wyjątkowo dobrze dobranym głosem. Zdecydowanie mój ulubiony bohater. Jego ekipa też jest całkiem w porządku. Bardzo dobre zakończenie jak dla mnie pomimo braku happy endu. Osobiście wolę „i żyli długo i szczęśliwie”, ale czasami lepiej serii robi coś takiego jak zastosowano tutaj. Po drugą serię raczej nie sięgnę, bo tak jak wcześniej wspomniałam  kliknij: ukryte  Graficznie jest bardzo ładnie i kolorowo, a to akurat lubię. Sceny walk są dynamiczne i naprawdę dobrze wykonane. Zrobiło na mnie wrażenie także kilka utworów w podkładzie, które pasowały do sytuacji i komponowały się z tym co akurat było na ekranie. Podobało mi się i uważam, że warto było poświęcić swój czas na to anime.
  • Avatar
    A
    Pap-chan 18.01.2013 18:26
    Obejrzałam, bo znajoma mnie zmusiła… Ale szczerze nie żałuję. Anime dynamiczne, dopracowane i momentami nawet robiło się ciekawie… Zakończenie zaskoczyło, zasmuciło i zachęciło do obejrzenia drugiej serii, na którą pewnie wielu czeka.
    Co do postaci, było ich dużo… Każda na swój sposób ciekawa i intrygująca. Podobało mi się, że autorzy postarali się ukazać relacje między większością bohaterów + dużo bishów (aż mi ślinka ciekła >w<).
    Muzyka… Opening to dno totalne; przewijałam go za każdym razem. Ending smętny i całkiem milutki. Natomiast soundtrack w trakcie serii bardzo wpadający w ucho ^.^
    Polecam, ale nie zmuszam, chociaż moja znajoma miała rację…
  • Avatar
    A
    hige 15.01.2013 19:19
    ładne, dynamiczne, momentami śmieszne, momentami dramatyczne.
    połączone z muzyką z windy i fabułą która zasłuchuje na odcinków przynajmniej 24…
    przerost formy nad treścią który można obejrzeć…
  • Avatar
    A
    eureka 13.01.2013 11:01
    Udany projekt.
    W każdym odcinku coś się dzieje, brak bezsensownych i zbędnych wątków… czysta esencja fabuły.
    Świetna muzyka i urzekająca oprawa graficzna  kliknij: ukryte .
    Postacie pokochałam od pierwszych chwil… każda inna, wyjątkowa… już po samym wyglądzie można ocenić ich charakter.
    Końcówka wydarzeń godna pochwały… jest zaskoczenie.

    ...ogólnie, jestem na tak! Polecam, bo warto…
    Czekam na ogłoszenie terminu premiery drugiej serii ... i pewnie nie tylko ja :)
  • Avatar
    A
    Cossette-Chan 12.01.2013 17:52
    Łzawo..
    Ostatni odcinek zrobił wrażenie. Mimo tych niektórych nudnych, ten podniósł ocenę.
     kliknij: ukryte 
    Zdecydowanie czekam 2 serie, która jest już w drodze. ^^
    Mam nadzieje, że więcej się wyjaśni, zwłaszcza o Annie.

    Spoilery się ukrywa…
    Moderacja
    • Avatar
      Tren 12.01.2013 20:30
      Historia i przeszłość Anny oraz to jak trafiła do Homry zostało opisane w nowelce K Side:Red, więc raczej nie będą tego powtarzać w drugim sezonie.
  • Avatar
    A
    Ruka 9.01.2013 19:27
    ;/
    Obejrzałam tylko pierwszy odcinek. Jakoś nie przemawia do mnie to anime. Było dziwne i nie spodobało mi się .widocznie to nie jest dla mnie
    • Avatar
      eureka 13.01.2013 10:56
      Re: ;/
      Szczerze… jeśli dalej będziesz oceniać całe serie po pierwszym odcinku, to możesz dużo stracić.
      • Avatar
        Kysz 13.01.2013 23:53
        Re: ;/
        Akurat w przypadku K niewiele się zmienia w późniejszych odcinkach…no może poza dwoma końcowymi, acz ogólny klimat pozostaje bez zmian.
  • Avatar
    A
    NoWave 8.01.2013 23:53
    Siem
    Nie wiem ,czemu i widząc wiele oczywistych wad,najbardziej mnie irytował zbyt hymm kobiecy? Nie wiem ,homoseksualny? Styl postaci, co powodowało ,że oprawa graficzna baaardzo fajna kierowana bardziej jest do kobiet. Ja obejżałem je do końca z kolei dlatego ponieważ nie jestem uprzedzony do takiego podziału nie przeszkadza mi to do końca, ale razi. Sama fabuła mieszała,wprowadzała w błąd ale,ale czasem też można było co nieco przewidzieć czy ogarnąć i powiedzieć „fakt idiotyczne zachowanie” Zakończenie natomiast nietypowe i fajne. Całość nie wiem czemu jak wspominałem na końcu cholernie, CHOLERNIE mnie porwała i przesłoniła większość wad. Muzyka­‑sympatyczna.
    • Avatar
      michas 9.01.2013 00:25
      Re: Siem
      Nie bez powodu anime ma tag „Josei”, dlatego to co napisałeś o stylistyce nie może być traktowane jako wada..po prostu nie ty byłeś targetem.

      To tak jakbyś w wadach anime dla małych dzieci wypisał „zbyt dziecinne”.
  • Avatar
    A
    kadzik142 6.01.2013 21:03
    ?
    Myślicie, że będzie 2 sezon ?
    • Avatar
      Tren 6.01.2013 21:09
      Re: ?
      Nie wiem o czym jest tutaj myśleć, skoro drugi sezon został zapowiedziany zaraz po ostatnim odcinku. Obecnie pytaniem jest raczej kiedy.
  • Avatar
    A
    JPP 5.01.2013 12:15
    Genialne
    Oprócz błędu o którym pisałem w komentarzu niżej, cała reszta była epicka. Polecam wszystkim.
  • Avatar
    A
    JPP 4.01.2013 15:10
    Hm...
    Jestem w środku. Póki co dość ciekawe i przyjemnie się oglądam.
    Jednak znalazłem coś dziwnego.
    W odcinku 6 jest moment 'retrospekcji' i pojawia się napis 'Fight Years Ago' <-- wtf?
    Wiem, że błąd mały i nie ma się co czepiać, ale uważam, że jednak, to nie powinno się było zdarzyć :D.
    • Avatar
      Miku 6.01.2013 14:00
      Re: Hm...
      Tam pisze Eight Years Ago. Ta kreska od E na dole jest z lekka nie widoczna :) Ale się zgadzam anime epickie
  • Avatar
    A
    Solteck 3.01.2013 01:05
    podajcie tytuł piosenki
    Jak te kulki leciały do nieba
    to było takie epickie
    • Avatar
      shizzie 5.01.2013 20:43
      Re: podajcie tytuł piosenki
      Chodzi o 13 odcinek? Requiem for the Red, ale będzie wydany dopiero w kwietniu wraz z endingiem 13epka chyba
  • Avatar
    A
    warsix 2.01.2013 21:02
    to było.. dziwne
    Zaczęło się od środka, nie było wiadomo co się dzieje. Później akcja ruszyła i fiuu poleciało. Pierwsze kilka odc było strasznych, później było tylko.. lepiej? Powiedzmy. Zaskoczyli mnie. Jak dla mnie zakończyło się niesamowicie.  kliknij: ukryte 
    Jak powiem, że mi się nie podobało, to głęboko skłamię., ale to samo będzie jak powiem, że mi się baardzo podobało. Chyba już do końca będę miała mętlik w głowie.
    Grafika jest jedną z najlepszych z jakimi się spotkałam. Jest to chyba główny powód, dla którego obejrzałam pierwszych kilka odc.
    Op i ed są straszne, ale muzyka w trakcie na plus.
    • Avatar
      M. 5.01.2013 16:17
      Re: to było.. dziwne
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Tren 5.01.2013 17:48
        Niekoniecznie
        To, że zapowiedziano drugą serię wcale nie musi oznaczać, że  kliknij: ukryte  Jakby nie patrzeć zakończenie tego sezonu K daje doskonałą możliwość by w kontynuacji wyciągnąć na pierwszy plan postacie, które wcześniej były bardziej drugoplanowe, a także na wprowadzenie nowych (m.in wspomnianego przelotnie Zielonego Króla i ostatniego którego nie znamy). Sam chaos jaki zapewne powstanie, gdy pojawią się  kliknij: ukryte  spokojnie wystarczy by pociągnąć fabułę w drugim sezonie bez uciekania się do takich chwytów.
        • Avatar
          warsix 6.01.2013 13:13
          Re: Niekoniecznie
          Mam nadzieję, że  kliknij: ukryte 
          Już w ogóle wiadomo kiedy będzie drugi sezon?
          • Avatar
            Tren 6.01.2013 14:05
            Re: Niekoniecznie
            Autorzy chyba wspominali, że chcieliby wypuścić drugi sezon w 2013, ale nie ma dokładnej daty, ani pewności, że się wyrobią z animacją w tym roku.

            I też uważam, że  kliknij: ukryte 
            • Avatar
              M. 10.01.2013 22:11
              Re: Niekoniecznie
               kliknij: ukryte 
              • Avatar
                Tren 11.01.2013 01:08
                Re: Niekoniecznie
                Mnie przyznaję, że też nie ruszyła jakoś strasznie w tym rozumieniu o jakie zapewne ci chodzi, ale wynikało to z faktu, że  kliknij: ukryte  Postuluję, by było więcej takich.

                Shirou jest nieco bardziej skomplikowanym przykładem, gdyż jego wątek prowadzono nieco subtelniej i  kliknij: ukryte 

                Poza tym uważam, że to głęboko krzywdzące dla serii, twierdzić, że straciła wartość, gdyż  kliknij: ukryte  pozostała cała masa postaci pierwszo i drugoplanowych, i już wiadomo, że drugi sezon będzie ciągnął ich wątki. Moim zdaniem oglądanie jak bohaterowie będą zmuszeni sobie radzić, po wydarzeniach jakie miały miejsce będzie o wiele ciekawsze, niż gdyby  kliknij: ukryte  I od kiedy jest coś złego we wprowadzaniu nowych postaci?
                • Avatar
                  M. 13.01.2013 23:47
                  Re: Niekoniecznie
                  Nie napisałam, że jest coś złego we wprowadzaniu nowych postaci. Po prostu, dla mnie ta historia się już skończyła. Jedyne postacie, które w jakikolwiek sposób mnie interesowały, zostały uśmiercone. Szczerze mówiąc, nikt poza nimi nie wywołał u mnie myśli „o, fajnie by było wiedzieć coś więcej o jego/jej przeszłości/przyszłości” itd. Dlatego nie przemawia do mnie perspektywa drugiej serii :] Serię wymęczyłam, że się tak wyrażę. Nudziła mnie przez większość czasu, ale wciąż miałam nadzieję, że pod koniec wyjdzie z tego coś fajnego, co wgniecie mnie w fotel. Nie wgniotło mnie, ale też nie rozczarowało całkowicie. Powiedzmy, że było fajne i już. W sumie minęło nie wiele czasu odkąd obejrzałam ostatni odcinek, a już go prawie nie pamiętam… Czyli to jednak nie seria dla mnie. A moich bohaterów już nie ma, więc zapewne poprzestanę na obejrzanej już pierwszej serii uznając to za koniec historii :)
                  • Avatar
                    Carnivall 7.02.2013 23:10
                    Re: Niekoniecznie
                    Jakkolwiek zgadzam się w 100% ze sposobem interpretacji Tren, tak nie potrafię wyobrazić sobie, jak można myśleć o kontynuowaniu tej serii. Według mnie jest ona pełną, zakończoną historią (tak, jak powiedziała M.). Owszczem, jest mnóstwo postaci, których wątki można pociągnąć, dużo rzeczy, które można wyjaśnić, uważam jednak, że zamiast robić kontynuację, w zupełności by wystarczyło (a nawet sprawdziło się lepiej) kilka epizodów OVA.
  • Avatar
    A
    Fontaine Blue 1.01.2013 03:56
    Search and kiss and destroooooy
    No i jak ja mam to teraz ocenić? Do K podchodziłam obojętnie z nutką sceptycyzmu. Niby zapowiadało się bardzo efektownie – przystojni bishoneni, zalatująca eksperymentalizmem kolorystyka oraz znani i lubiani seiyuu. Jednak ową serię oglądało mi się źle i ciężko, pomijając dwa ostatnie odcinki, które uważam za całkiem dobre. No to w takim razie, co tutaj nie wypaliło?

    W sumie pierwsze co mi przychodzi na myśl to ogromny przesyt. Każdy odcinek (poza tymi dwoma ostatnimi) męczył. Mnogość postaci, potencjalnych wątków, bogactwa przyjętej konwencji a z drugiej strony tylko 12 odcinków. Wszystko to co wypisałam widzowie dostali w szczątkowej ilości. Bohaterowie nie dostają czasu by dobrze ich ukazać, a tym, którym jednak nieco uwagi poświęcono wypadają dość nieciekawie. Tak naprawdę to żadnego nie poznajemy dostatecznie dobrze. Nie pokuszono się też o wyjaśnienia pewnych zjawisk. Pierwsze z brzegu – o co chodzi z tymi całymi królami. Tak, wiem, że są mangi i inne takie, ale naprawdę mnie to nie interesuje. Według mnie produkcja powinna bronić się sama, a ta tego nie robi, a przynajmniej nie w wystarczającym stopniu.

    Fabułę bardzo ciężko jest mi ocenić. Niby większość spraw potem się jakoś nawet zgrabnie wyjaśnia, ale poprowadzenie historii pozostawia bardzo dużo do życzenia. W tej serii panuje ogromny chaos, o niedomówieniach nie mówiąc. Wcale by mnie to nie zdziwiło, gdyby ktoś porzucił K po paru odcinkach mając dość dziur w fabule. Ja też o mało nie straciłam cierpliwości.

    Raziło mnie strasznie efekciarstwo. Do K wpakowano bardzo dużo elementów, które miały chyba zwabić jak najwięcej potencjalnych oglądających: ponętnych bishonenów, znanych seiyuu, cycatą Awashimę, biegającą nago Neko, podteksty o zabarwieniu yaoistycznym… Kolejny przesyt utrudniający oglądanie.

    Muzyka bardzo przeciętna. Opening rozwalał mnie za każdym razem swoimi angielskimi wstawkami. Jak już przy językach obcych jestem, to… no, drażniło to uszy. Engrish niby nie jest mi obcy, ale gdy dołożyli do tego taką perfekcyjną wymowę niemieckiego to bardzo, bardzo nie chciało się tego słuchać.

    Grafika raczej nie porywa. Moim zdaniem ten pomysł z eksperymentalną grafiką nie do końca wypalił. Czasem wyglądało to naprawdę przyjemnie dla oka, a czasem drażniło. Pomysł niezły, wykonanie już niekoniecznie. Szkoda pojedynków, że takie krótkie, dobrze, że przynajmniej efektowne.

    Dwa ostatnie odcinki mi się podobały, drugą serię pewnie obejrzę, ale nie będę tej serii nikomu polecać. Zbyt dużo pogrzebanych nadziei i irytacji przeżyłam podczas seansu. Chociaż patrząc na komentarze widzę, że seria zdała test w pewnym stopniu i została w miarę przyjaźnie przyjęta przez widownię. A przynajmniej wypowiedzi napisane do teraz tak sugerują.
  • Avatar
    A
    Iskierka 30.12.2012 22:20
    Kakoi
    Pokochałam Shiro, pokochałam Neko i pokochałam Pana Łapkę (tak go nazywam). Nawet rzeczony Mikoto, Skowyczący Płomień, ma swoje miejsce w moim serduchu. Uwielbiam! Chcę więcej. Chciałabym mieć taką parasolkę jaką posiada Shiro :) Na ostatnim odcinku płakałam jak głupia… Od strony graficznej czasem jest dobrze, czasem genialnie, a czasem olśniewająco, ale nigdy specjalnie źle. Muzyka mało zajmująca moim zdaniem, ale mimo wszystko było ok. Postaci? Większość sprawia wrażenie żywych osób, tylko nieliczne wyjątki zdają się być płaskie…
  • Avatar
    A
    deli 29.12.2012 21:11
    całkiem ciekawe. Chociaż niektóre odcinki mi sie dłużyły i nie były zbyt ciekawe, ale ostatnie odcinki były baardzo ciekawe, przynajmniej dla mnie ;).
    ogólnie, kreska bardzo fajna ^3^ bohaterowie ciekawie stworzeni, moim ulubionym jest chyba Yatogami Kuroh, lubie takie postacie :D ogólnie koniec troszke smutny. ale całość zasługuje na 7 albo 8 :D
  • Avatar
    A
    Inori 29.12.2012 12:33
    K
    Osobiście seria bardzo mi się spodobała, ale i tak dla mnie głównym bohaterem pozostaje Mikoto! Ryczałam jak głupia na ostatnim odcinku. I z niecierpliwością czekam na drugi sezon…
    • Avatar
      Misaka 29.12.2012 20:15
      Re: K
      Ja tez. Mikoto RLZ. Dobrze że nie jestem sama
  • Avatar
    A
    riku 28.12.2012 21:09
    prawdopodobny powód braków w fabule
    Anime jest tylko jedną z historii tego uniwersum. Po resztę trzeba się dowiedzieć w mandze albo w light novel albo w drugim sezonie :D

    Jak narazie powstały 2 light novel:
    K Side Blue
    K Side Red
    Jeśli chodzi o mangę:
    K Stray Dog Story

    • Avatar
      Morgiana 30.12.2012 12:17
      Re: prawdopodobny powód braków w fabule
      I jest jeszcze manga:
      - K Memory Of Red opowiadająca historie homry (ale nie od początku. Aby poznać np. Wstąpienie Anny musisz przeczytać light novel:
      - K Side Red
      • kadzik142 6.01.2013 20:58:27 - komentarz usunięto
        • Riku 10.01.2013 18:28:10 - komentarz usunięto
        • Riku 13.01.2013 10:12:05 - komentarz usunięto
    • Avatar
      mysoon 2.01.2013 23:18
      Re: prawdopodobny powód braków w fabule
      Już powstał drugi sezon ?
    • Avatar
      agata 11.04.2013 23:58
      Re: prawdopodobny powód braków w fabule
      Według mnie bycie „jedną z historii tego uniwersum” nie usprawiedliwia anime, widzowie nie mają obowiązku znać mangi/noweli, bez tego powinni widzieć w historii jakiś sens, cel.

      Mnie osobiście to anime baaardzo rozczarowało. Na początku byłam zaintrygowana – fajna animacja, bishouneni, ciekawe postaci, brak typowych dla anime banałów… Ale z tego co ja zrozumiałam, główny wątek historii sprowadził się do „zabito jednego z członków mojej grupy, więc ja/lider zginę by go „pomścić”, jednocześnie zostawiając za sobą kupę ludzi dla których jestem ważny i rozbijając grupę”... Jednak wizja ta jest dla mnie tak głupia, że wychodzę z założenia, że to po prostu ja nie zrozumiałam historii, a nie że mój wniosek jest prawidłowy… za głupie to, żeby było prawdziwe :)
      • Avatar
        Tren 12.04.2013 01:37
        Re: prawdopodobny powód braków w fabule
        Jest to historia  kliknij: ukryte  I na nim koncentrował się główny wątek.

        agata napisał(a):
        Jednak wizja ta jest dla mnie tak głupia, że wychodzę z założenia, że to po prostu ja nie zrozumiałam historii, a nie że mój wniosek jest prawidłowy…

        Z perspektywy Mikoto to było bardziej: „zabito mojego najlepszego przyjaciela którego znałem od 8 lat, co było dla mnie tak olbrzymim ciosem emocjonalnym, że moja moc zaczęła się wymykać spod kontroli”. Mikoto był przepełniony żalem i przez całą serię działał pod wpływem emocji, które niszczyły go od środka. Generalnie ludzie którym zabito bliską osobę czasem wykazuję tendencję do nie podejmowania najsensowniejszych tudzież najbardziej pragmatycznych decyzji. A Mikoto wykazywał tę tendencję nawet w normalnych okolicznościach…

        Zrobione – Moderacja
        • Avatar
          Tren 12.04.2013 01:38
          Re: prawdopodobny powód braków w fabule
          Mogłabym prosić kogoś z moderacji o poprawienie spoiler tagów? ^^"
  • Avatar
    A
    Canis 28.12.2012 20:19
    Nie dla chłopaków
    Nie wiem jak dotrwałem do końca tej serii. Nie uważam jej za zły tytuł, grafika cieszyła oko, a pomysł na historię ciekawy. Tylko, że na pomyśle się skończyło, fabuła straszy koszmarnymi uproszczeniami. Dodatkowym aspektem który mnie odpychał były idiotyczne zachowania bohaterów (Kuro=zabójca z bożej łaski).
    Może gdybym był dziewczyną, wszystkie westchnienia i poetyckie gesty bishów wpłynęłyby na moją ocenę pozytywnie. Jak widać, nie byłem odbiorcą tego anime.
    5/10
  • Avatar
    A
    ja1 28.12.2012 19:33
    Eh.
    Cieszmy się i radujmy, gdyż będzie drugi sezon. Trochę szkoda, że taka szmira dostaje tak szybko kontynuację, a inne serie, pokroju chociażby Kuroko no Basket, nadal czekają w kolejce.
    • Avatar
      Gin Gajad 28.12.2012 20:20
      Re: Eh.
      Zapowiedziano już, że KnB będzie mieć drugi sezon.
      • Avatar
        Lulu23 30.12.2012 13:13
        Re: Eh.
        To, że KnB będzie mieć kontynuacje było oczywiste już po ostatnim odcinku pierwszej serii. Ze Szmirą przesadzasz, nie spinaj się tak.
  • Avatar
    A
    Tren 28.12.2012 13:42
    Dobra seria
    Bardzo dobra seria. Przyznaję, że nie podchodziłam do niej z wielkimi oczekiwaniami i zostałam bardzo przyjemnie zaskoczona.

    Przede wszystkim bardzo podobało mi się, że anime postanowiło wrzucić widza w sam środek wydarzeń bez wyjaśnień i pozwoliło mu samemu próbować się domyślić o co chodzi zamiast prowadzić go za rączkę. K wyraźnie przyjęło, że widzowie są na tyle inteligentni by złapać niektóre rzeczy bez mówienia ich wprost, co też przypadło mi do gustu. Miłe było, że seria nawet nie próbowała tworzyć jakiś pseudonaukowych wyjaśnień co do mocy bohaterów.

    Oczywiście seria nie jest idealna – o ile fabuła była dobrze pomyślana, tak wykonanie pozostawiało trochę do życzenia. Momentami nieco zbyt wolne tempo zwłaszcza w pierwszych odcinkach wyraźnie odstraszyło część widowni. Poza tym widać, że autorzy nie zawsze radzili sobie z zarządzaniem tak dużą ilością postaci (choć per saldo tylko Munakata i Kuroh powinni byli zostać nieco bardziej rozwinięci). Największym niepowodzeniem twórców było chyba zrobienie Shirou niewystarczająco charyzmatycznym by nawiązać więź z widownią. Osobiście mi to nie przeszkadzało, gdyż nigdy nie widziałam go jako głównego bohatera, co jako jednego z bohaterów popychających fabułę. Niemniej dużo ludzi zniechęciło się chyba przez to do serii i sprawiło to, że przedostatni odcinek nie był tak poruszający jak twórcy planowali. Relacje między postaciami wyszły za to dość ciekawie nadrabiając okazjonalne braki w rozwoju charakteru bohaterów.

    Podsumowując, uważam serię za niezwykle udaną i mam nadzieję, że drugi jej sezon nie zawiedzie. Wciąż pozostało kilka wątków do zamknięcia, a sytuacja po zakończeniu tego sezonu daje spore możliwości jeśli chodzi o dalsze poprowadzenie historii.
    • Avatar
      Kysz 28.12.2012 16:27
      Re: Dobra seria
      Tren napisał(a):
      K wyraźnie przyjęło, że widzowie są na tyle inteligentni by złapać niektóre rzeczy bez mówienia ich wprost, co też przypadło mi do gustu.

      Serio? Bo mnie akurat się właśnie wydaje, że twórcy doszli do wniosku, że widownia jest raczej na tyle głupia, że niepotrzebne są im żadne wyjaśnienia, a będą się cieszyli bo są bisze i majtki.
      To nie jest tak, że tutaj się nie mówi pewnych rzeczy wprost – tutaj się ich nie mówi, bo sama fabuła jest bardzo płytka i nie ma ona na celu zmuszać do jakichkolwiek przemyśleń. Bo niby do czego ja, jak widz mam sobie sama dojść –  kliknij: ukryte 

      Żeby nie było – ja nie wypominam tego, że akurat ta seria przypadła ci do gustu, ale wiesz…jednak inteligentna fabuła to ostatnia rzecz, o którą można ją posądzić. Historia ma luki i to nawet więcej niż spore…lepszym stwierdzeniem byłoby napisanie, iż fabuła jest siatką zbudowaną z zaledwie kilku nici, a ich uzupełnienia nie dostajemy praktycznie wcale.
      Chociażby 7 Królów – kim oni są, co oni robią, jacy są, jakie mają plany, jak to dokładnie w społeczeństwie działa – o tym nie wiemy nic.

      Fabularnie to tu idiotyzm pogania jeszcze większą głupotę niestety. Zwroty akcji są niespodziewane (jak już jakieś mamy), ale też wyjęte praktycznie znikąd, by pasowały do całej oprawy. Żadna z postaci nie zachowuje się logicznie jako tako, tylko robi to, co musi być zrobione dla historii.

      Ja osobiście liczyłam na wielowątkowość tytuły po tym, jak zobaczyłam ileż to bohaterów się nie przewija w trailerze. A każdy zdawał się być ważny, przy czym w efekcie finalnym się okazało, że pal ich licho – rozbudowanie charakteru każdego z nich to jednak zdecydowanie niepotrzebna rzecz.

      Dlatego też jak dla mnie twórcy wybitnie robią tutaj z widzów debili, wciskając im oryginalną grafikę (jednocześnie bardzo niedopracowaną), jakąś wydumaną z palca historię, która właściwie nawet nie jest ważna i stado „pięknych” postaci nad którymi się mamy zachwycać (a dla każdego znajdzie się coś miłego – Neko i pani porucznik dla fanów ecchi oraz bisze i nawet kilka podtekstów dla fanek wiadomo jakiego gatunku (i niech mi nikt nie stara się wmówić, że to jakieś moje przewrażliwienie, bo liczba wszelakich paringów z tego na pewno jest/będzie w necie przeogromna).
      • Avatar
        Tren 28.12.2012 17:27
        Re: Dobra seria
        Samo K nawet nie próbowało nawet udawać, że posiada jakąś filozoficzną głębię – nie rozumiem więc czemu miałabym się czepiać braku czegoś co nigdy nie miało być częścią tytułu i czego sama nigdy nie oczekiwałam od serii. Poza tym mam wrażenie, że mamy jakieś inne definicje fabuły, bo dobrze skonstruowana fabuła wcale nie musi posiadać przesłania.

        Kysz napisał(a):
        o co dokładnie chodzi z Mieczem Damoklesa?

        I o to mi chodzi, czy była jakakolwiek konieczność wyjaśniania czym jest Miecz Damoklesa poza tym, że jest  kliknij: ukryte ? Nie. Chyba, że ktoś miałby ochotę na kilka minut pseudonaukowych wyjaśnień, które nie przyczyniłyby się w żaden sposób do fabuły.

        Poza tym czepiasz się rozwoju postaci, kiedy na przykład Suoh dostał go całkiem dużo. Anna nie miała wielkiego wpływu na fabułę, więc rozumiem, że seria nie chciała tracić czasu na pokazywanie jej przeszłości. Munakata jak wspomniałam miał go za mało, acz dużo nadrabiał w finałowych odcinkach.

        Kysz napisał(a):
        Historia ma luki i to nawet więcej niż spore…

        Prosiłabym o konkretny przykład tych olbrzymich luk.

        Kysz napisał(a):
        Zwroty akcji są niespodziewane (jak już jakieś mamy), ale też wyjęte praktycznie znikąd, by pasowały do całej oprawy.

        To dziwne, bo ja nie kojarzę zwrotu akcji który wziąłby się znikąd. Chyba wszystkie zwroty akcji w drugiej połowie serii były zasugerowane wcześniej.

        I owszem, seria miała fanserwis. Ale miała też przy okazji fabułę i nie rozumiem czemu wszyscy powtarzają jak mantrę, że miała tylko to pierwsze, totalnie ignorując to drugie.

        Poza tym jeśli kogoś chciałby się dowiedzieć czegoś więcej o bohaterach to autorzy wypuścili dwie serie mangowe, dwie light novel (niedługo podobno ma wyjść trzecia), drama CD i inne materiały dające informacje, które zwyczajnie nie zmieściły się w serii.
        • Avatar
          Kysz 28.12.2012 17:50
          Re: Dobra seria
          To, że są jakieś dodatki typu LN, czy manga nie ma prawa ratować serii TV, która powinna bronic się sama i zawierać w sobie przynajmniej spójną historię, nawet będącą częścią większej całości.

          Natomiast jeśli chodzi o te pseudonaukowe wyjaśnienia – z pewnością nie oczekiwałam tutaj wdrażania się nie wiadomo jak w całość tego, jak chociażby jak słusznie zauważyłaś wyjaśnianie mocy bohaterów byłoby zbędne. Jednakże są pewne rzeczy, których braku nie można wybaczyć, jak chociażby właśnie Miecze Damoklesa. A kilka minut poświęconych temu bardziej by się tu przydała niż te kilka odcinków, w których przewija nam się „gotuj i szyj z Kuroh”, bądź „poparadujmy sobie po kampusie”. Nie dość, że to nie wnosi nic do fabuły, to jeszcze jest lekko mówiąc po prostu głupie.

          Tren napisał(a):
          Samo K nawet nie próbowało nawet udawać, że posiada jakąś filozoficzną głębię – nie rozumiem więc czemu miałabym się czepiać braku czegoś co nigdy nie miało być częścią tytułu i czego sama nigdy nie oczekiwałam od serii. Poza tym mam wrażenie, że mamy jakieś inne definicje fabuły, bo dobrze skonstruowana fabuła wcale nie musi posiadać przesłania.

          Mimo wszystko śmiem twierdzić, że każda przedstawiona historia ma czemuś służyć. Co zatem prezentuje sobą ta w K? Nie zmusza do żadnych refleksji, ale z drugiej strony też nie tworzy czystej rozrywki w postaci dobrze przedstawionych walk i mnóstwa akcji. Zatem czym jest?

          Tren napisał(a):
          Poza tym czepiasz się rozwoju postaci, kiedy na przykład Suoh dostał go całkiem dużo. Anna nie miała wielkiego wpływu na fabułę, więc rozumiem, że seria nie chciała tracić czasu na pokazywanie jej przeszłości. Munakata jak wspomniałam miał go za mało, acz dużo nadrabiał w finałowych odcinkach.

          Suoh wcale nie dostał tak dużo tego czasu. To już o Munakacie było więcej na dobrą sprawę. A Anna to dokładnie idealny przykład tego, o co mi chodzi – nie ma wpływu na fabułę, to na co ona tam jest? By ładnie wyglądać tylko? Jeśli tak, to wybacz, ale ja przykładowo oczekuję czegoś więcej niż napatrzenia się na postaci.

          Tren napisał(a):
          Prosiłabym o konkretny przykład tych olbrzymich luk.

          Proszę bardzo:
           kliknij: ukryte 
          I nie, to bynajmniej nie są pseudonaukowe wyjaśnienia, czy rzeczy niepotrzebne, ale podstawa całości. Zamiast skupiać się na fanserwisie i radosnej działalności głównego trio naprawdę lepiej dla serii byłoby chociaż zarysować tło historii.

          Odbijając piłeczkę nieco, to ja prosiłabym o przedstawienie co takiego interesującego było niby w tej fabule, że ją tak zachwalasz?
          Bądź inaczej – czy poza historią Shiro (którą dałoby się zmieścić w maks. 4­‑epkowej oavce) seria TV oferuje nam coś więcej niż reklamę mangi?
          • Avatar
            Tren 28.12.2012 18:50
            Re: Dobra seria
            Ależ zawiera spójną historię, po prostu brakuje informacji dodatkowych uzupełniających obraz świata i relacji postaci mniej ważnych dla fabuły.

            Paradowanie po kampusie miało kilka celów – zaprzyjaźnienie się głównej trójki i sprawienie, że polubią uczniów (w tym Kukuri). Bez tego zachowanie trójki bohaterów w finale byłoby całkiem bez sensu. Oprócz tego pociągnięty był wtedy wątek poszukiwania alibi dla Shirou, którego nie można było tak po prostu przeskoczyć. Gotowanie Kuroha owszem było bez sensu.

            Kysz napisał(a):
            Mimo wszystko śmiem twierdzić, że każda przedstawiona historia ma czemuś służyć. Co zatem prezentuje sobą ta w K? Nie zmusza do żadnych refleksji, ale z drugiej strony też nie tworzy czystej rozrywki w postaci dobrze przedstawionych walk i mnóstwa akcji. Zatem czym jest?

            Jest całkiem dobrą zagadką. Od początku seria zadaje pytanie kto jest mordercą Totsuki i co dokładnie wydarzyło się w noc jego morderstwa. Seria daje dość podpowiedzi, by można było samemu spekulować, a nawet domyślić się prawdy. Poza tym nie wiem czemu dyskredytujesz K jako serię akcji. Jak dla mnie tłukli się wystarczający dużo i efektownie, bym czuła się usatysfakcjonowana.

            Kysz napisał(a):
            nie ma wpływu na fabułę, to na co ona tam jest?

            Żeby Suoh miał dodatkową charakteryzację przez kontakty z nią. Poza tym robiła okazjonalnie foreshadowing co do tego co czeka Suoha. Sam Suoh dostał niemal cały 6 odcinek charakteryzacji.

            A teraz po kolei, dziury fabularne:
            1. Pierwszy odcinek dość jasno sugeruje, że Czerwoni i Niebiescy nie raz i nie dwa się ścierali. Czerwoni są bandą, że tak to ujmę dresów, a Niebiescy miejscowymi służbami porządkowymi. Panowie zapewne poznali się przy okazji walk ze sobą. Ostatni odcinek sugerował czemu.
            2.  kliknij: ukryte  Cel badań jest nieistotny, bo nie udało się ich doprowadzić do końca. Efekty można obserwować.
            3. Fushimi jest  kliknij: ukryte  Było to pokazane w 10 odcinku i sugerowane przy… każdym spotkaniu panów?
            4. Anna jest dziewczynką z białymi włosami zapatrzoną w Suoha i posiadającą moce esperskie, która spędza czas z Homrą.
            5. Homra to banda przyjaciół robiąca to na co żywnie ma ochotę. Ich celem jest dobra zabawa i dawanie w mordę każdemu kto zrobi krzywdę jednemu z członków.
            6. Neko jest  kliknij: ukryte  Moce esperskie dostaje się od tak, więc nie ma konkretnego wyjaśnienia czemu je dostała.
            7. Zapewne zgubił ją dawno temu i nie jest to szczególnie ważne. Dalszego pytania nie za bardzo rozumiem.

            Większość z rzeczy wymienionych była pokazana w serii, a część wbrew temu co mówisz nie jest wcale ważna dla fabuły. Na przyszłość sugeruję nie oglądać serii jednym okiem to nie będę musiała odpowiadać na takie banalne pytania jak „kim jest Anna” i „jaki jest cel Homry”.

            Co mi się podobało opisałam już w pierwszym poście, ale mogę spróbować jeszcze coś wygrzebać. Seria była całkiem logicznie zrobiona – jak wspominałam wszystkie późniejsze wydarzenia miały swoje korzenie w tym co się działo na początku serii. Co więcej całej intrygi można było się domyśleć uważnie oglądając serię. Relacje między postaciami choć nie idealne były całkiem fajnie zarysowane. Walki były ciekawie zrobione i satysfakcjonujące. Zakończenie było logiczną konkluzją wydarzeń bez żadnych wyciągniętych z tyłka zagrań.

            K oferuje cały konflikt i niejednoznaczne relacje między Niebieskimi i Czerwonymi na które poszło pół serii. Seria składająca się z samego wątku Shirou byłaby zwyczajnie nudna. Poza tym 4 częściowa OAVka miałaby pewnie gorsze tempo serial, który i tak ledwo zmieścił całą historię.
            • Avatar
              blob 28.12.2012 19:28
              Re: Dobra seria
              Choć oboje macie po troszę racji w powyższej wymianie zdań, nie da się zaprzeczyć, ze seria charakteryzuje się sporą chaotycznością (jest to ten typ fabuły gdzie najpierw jesteśmy bombardowani informacjami, a dopiero później są one powoli wyjaśniane). Jest to seria w której ani nie doszukasz się świetnie skonstruowanej intrygi, ani też jakiś wielkich niedopatrzeń w fabule. Ja uważam to anime za średniaka. A średniak to najlepsza ocena dla anime. Dlaczego? A no bo średniaki charakteryzują się tym, że mają największy rozrzut ocen. Dla jednych średniak może być genialny. Dla innych będzie syfem. Skąd to przypuszczenie? Taki dajmy na to Sword Art Online. Wielu jego przeciwników twierdzi, że to średniak wsród przygodówek. Jednocześnie wiele osób uważa anime za genialne :D Taka mała dygresja…

              PS: Zresztą nie ma co płakać, bo będzie druga seria, więc może dowiemy się czegos więcej…
  • Avatar
    A
    Misaka 28.12.2012 12:19
    Podobało mi się bardzo.
    Końcówka wzruszająca…Bardzo płakałam kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Naija 26.12.2012 21:19
    Nie warto
    Porzucone po 4 odcinkach. Ten sezon jest wyjątkowo obfity i zwyczajnie szkoda męczyć się przy serii, która niby nie ma jakichs rażących wad, ale w gruncie rzeczy jest przekombinowana. Na ogół nie lubię zostawiać niedokończonych serii, ale K to po prostu pomyłka.
  • Avatar
    A
    Misaka 26.12.2012 09:44
    Ujdzie
    Oglądałam tylko i wyłącznie dla czerwone króla i usłyszenia w openingu słowa „Respect”.
    Mogło być naprawde świetne anime ale wyszło gorzej niż średnie.
    A co do głównego bohatera… irytował mnie najbardziej z całej serii.
  • Avatar
    A
    Yachiru-san 25.12.2012 17:29
    Nie bardzo, powiem szczerze.
    Jako, że mam za sobą 12 odcinków i jestem pewna, że odcinek numer 13 nie zmieni diametralnie mojego zdania, mogę śmiało powiedzieć, że się zawiodłam.
    Kolorowa papka z dobrymi seiyuu i znanymi projektami postaci, nic więcej.

    Brakowało mi w tym sensu. Wrzucili mnie na głęboką wodę i prawdę mówiąc praktycznie do końca nie wiedziałam co oglądam.

    Grafika eksperymentalna, odbierałam neutralnie, chociaż jak dla mnie taki zabieg był zupełnie zbędny.

    Zdarzyło się parę chwytliwych kawałków, ale muzyka również mocno przeciętna, jeśli nie słaba.

    Postacie… No właśnie. Jak tak czytam komentarze, to widzę, że nie tylko ja zauważam rażące podobieństwo co poniektórych do bohaterów z innych serii.
    (To, co im się udało to Misaki Yata i Saruhiko Fushimi, bo dla nich serię oglądałam, muszę przyznać. Mogłam sobie pofangirlować. Przez chwilę.)

    Seiyuu znakomici, same znane nazwiska, można i dla nich serię oglądać.

    Fabuła zagmatwana i mało przekonująca. Coś się zaczynało dziać, szybko się kończyło na rzecz czegoś innego, główny wątek taki sobie…

    Ogólna ocena: 3/10

    Za Yatę, za Fushimiego, za seiyuu.
  • Avatar
    A
    blob 24.12.2012 13:56
    Przekombinowane
    Faktycznie, tak jak mówią moi poprzednicy anime charakteryzuje przerost formy nad treścią. Powstało chyba jako jakaś pokazówka możliwości animatorów lub eksperyment. Pierwszy odcinek był intrygujący (fajny klimat i muzyka), dalej jakaś tam intryga jest, ale im dalej w las tym ciemniej (a raczej gorzej w sensie fabularnym). Niektóre postacie da się lubić (np. Fire King, który ma genialnie dobrany głos, lub Neko, która, choć irytująca, jest chyba esencją bishoujo w anime i nie da się jej odmówić uroku), niektóre są denerwujące (szczególnie główny bohater, takie lelum polelum :P). Tak czy siak zawiodłem się, bo gdy swego czasu oglądałem zapowiedź to wydawało się, że szykuje się coś naprawdę grubego, a tymczasem dostaliśmy średniaka…

    Góra z 6/10
  • Avatar
    A
    IceD 8.12.2012 17:49
    Przeciętniak
    Anime jest niezwykle przyjemne dla oka. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o treści. Owszem – jest dynamicznie i kolorowo, ale niezbyt sensownie. Brak fabularnej konsekwencji sprawia, że całość po pewnym czasie przestaje trzymać się kupy. Zdrowego rozsądku też zabrakło.

    Twórcy z GoHands tym razem starali się zbyt mocno i wygląda na to, że na zdrowie im to raczej nie wyjdzie. Szkoda.
  • Avatar
    A
    Orzi 25.11.2012 02:52
    Jabłka z kaczką
    Przerost formy nad treścią, ot co. Nie mniej cieszy oko, mimo minimalnego zarysowania czegokolwiek ze światem na czele.
  • Avatar
    A
    Keiy 24.11.2012 17:45
    Po pierwszym odcinku naprawdę byłam zaintrygowana i dobrze nastawiona do tego tytułu, jednak odcinki 2 i 3 sprawiły, że miałam to ochotę rzucić i nigdy nie wracać. Nie mam w zwyczaju porzucania serii, więc oglądam dalej. Nic jednak nie jest w stanie zmyć tego niesmaku po akcji  kliknij: ukryte  Załamałam się. :( Nie rozumiem motywów postępowania większości bohaterów. Wszyscy gonią za Shiro. Czerwoni mają jakiś powód  kliknij: ukryte  i to oni, choć kreowani na tych złych mają u mnie najwięcej sympatii.
    Shiro mnie denerwuje. Jego głos jest okropny; zachowuje się dziwnie. kliknij: ukryte 
    Kuro jest chyba jeszcze gorszy. Już sam nie wie czy  kliknij: ukryte 
    Jeśli to miał być duet komediowy to się twórcom udał.
  • Avatar
    A
    MARIO666^;^ 9.11.2012 16:05
    fabułę ma?
    Wielu z was zadało sobie to pytanie, czy w tym bigosie jest kapusta?
    Ja tak miałem z pierwszymi odcinkami K oraz tejże serii, fabułą.
    Co mogę powiedzieć o samym anime?
    Początkowo intrygujące, ciekawe i zaskakujące. Po czym trochę więcej akcji i pytań… Na które odpowiadają autorzy w zaskakująco żółwim tempie.
    Dodali trochę ecchi, szkolnego życia, komedii i przynudzania. No nie wiem co powiedzieć… żenująco rozczarowująca kombinacja. Zaczynają rozjaśniać nam tło fabularne dopiero w 7! odcinku!!! arghhh!!
    Na 13 odcinków… Ciekawych „przewidywanych” jest 7 w porywach do 8.
    Twórcy tak krótkich serii powinni przyłożyć trochę więcej uwagi fabule, zamiast poświęcać budżet i czas pracowników dla tylko ładnej serii anime.
    Moja ocena 6/10.
    Jednak ta grafika jest plusem i to uznałem, postaci są wyraziste a ich charaktery niezmienne. Miłego oglądania tego rozczarowania. :)
  • Avatar
    A
    Matsurika 24.10.2012 10:24
    Powoli zaczynam oglądać, grafika wbija mnie w fotel.
    Jeden szczegół mnie zaintrygował, nie wiem czy to dobrze czy źle ale  kliknij: ukryte  Ogólnie na razie ładnie, przyjemnie i tajemniczo. Ale opening jest okropny.
  • Avatar
    A
    FISHER 23.10.2012 23:00
    Ehhh
    Nie ma to jak zrecenzować anime po 2 odcinkach (besztając jednocześnie).
    Ja bym się nie odważył. (ale Ja się nie znam:)
    • Avatar
      Kysz 24.10.2012 12:49
      Re: Ehhh
      Cóż…nikt tu nie recenzował serii, a po prostu wyrażano swoje zdanie o niej na podstawie już wypuszczonych epków. A że było nie najlepsze to już tylko i wyłącznie wina anime – na razienie pokazali nic specjalnego, by je chwalić xd
      Skoro seria ma mieć 13 epków, to 3 w dosyć beznadziejnym stylu to naprawdę bardzo dużo, nawet jeśli nagle cudownie podniosą poziom (w co naprawdę wątpię, bo musieliby dużo nadrobić i przy okazji pozbyć się paru postaci;p) – zostaje 10 na rozwinięcie akcji oraz charakterów postaci i zakończenie tego tak, by nie stracić klimatu (a przy okazji go jeszcze znaleźć)i widz mógł się połapać o co chodzi;p
  • Avatar
    A
    Kysz 20.10.2012 13:55
    ...
    Jak na to, że seria ma mieć 13 odcinków to strasznie przynudzają przez pierwsze 3 i właściwie nic z nich nie wynika…Kupa postaci, ale za dużo w tym jest na razie chaosu, by to zgrabnie poskładali do kupy. Zresztą większość wygląda jak żywcem przeniesiona z innych tytułów – ktoś niżej zwrócił uwagę na Shizuo, a ja się grzecznie pytam co tu robi Kanda z D.Gray­‑mana pod zmienionym nazwiskiem? xd
    Fabułę na razie ciągną na siłę, aby było –  kliknij: ukryte 
    Obsada seiyuu mnie kupiła totalnie, do tego doszła nawet ładna grafika i ogólnie taki miastowy motyw, więc liczyłam, że coś z tego będzie. W tym momencie już mocno wątpię, czy to chociaż na dobrego średniaka się załapie…
    Nie wiem…na razie mam wrażenie, że twórcy bardzo chcieli osiągnąć coś w stylu Drrr, ale to, co z tego na razie wychodzi zakrawa bardziej na bluźnierstwo…
  • Avatar
    A
    Gnosis. 20.10.2012 13:24
    Czy mnie oczy nie mylą?
    Przeglądam sobie stronki, a tu nagle – szok! Shizuo Heiwajima z Durarary w jakimś nowym anime! 0.0 I tak zaczęłam swoją przygodę z K­‑Project i równie szybko ją zakończyłam. Mnie zwyczajnie to nudzi. Narzekacie na kreskę, mi się ona podoba, ale bohaterowie to (jak dla mnie) istotny element, a ci nie zjednali mojej sympatii. A co tam robi Shizuo, nie wiem. Moze to przypadek, że obaj panowie są do siebie kropla w krople podobni, może celowy zabieg. Raczej to drugie. Fioletowe okulary, włosy blond, niemal identyczna twarz… Może kiedyś do tego anime wrócę, na razie oglądam tylko w przypadku nudy i tylko dla mojego ulubionego bohatera Durarary.
    • Avatar
      Fontaine Blue 20.10.2012 16:43
      Re: Czy mnie oczy nie mylą?
      Narzekacie na kreskę, mi się ona podoba, ale bohaterowie to (jak dla mnie) istotny element, a ci nie zjednali mojej sympatii.

      Tak naprawdę to trochę ciężko dobrze ocenić bohaterów po dwóch odcinkach ;) Chociaż to, co na razie nam zaprezentowano uważam za niezbyt interesujące.
  • Avatar
    A
    Nick 18.10.2012 13:36
    Mi tam na razie się podoba. Wprawdzie tak naprawdę przez dwa odcinki niewiele się działo, ale nie nudziłem się. Jednak drażni mnie jedno – oprawa graficzna. Twórcy chcieli być orydżinalni, ale im niestety nie wyszło. Wolałbym normalne kolory.
  • Avatar
    A
    Slova 16.10.2012 13:26
    Porzucone po dwóch epach w wyniku braku konsekwencji ukazanych zdarzeń. Ekologię bizonów to ja mam pod nosem w lesie, nie muszę oglądać anime w celu jej poznania.
  • Avatar
    A
    Naija 14.10.2012 14:05
    Ja również po 2 odcinkach.
    Na wejściu pierwszego odcinka muzyka była fajnie dopasowana, podobała mi się. Teraz zmieniam zdanie o 180 stopni; to plumkanie wpychane praktycznie w każdą scenę niezależnie czy pasuje czy nie okropnie mnie drażni. Grafika jest taka nowoczesna, ale mi podoba się ten miejski styl.
    Najpierw te gejowskie,a potem ecchi wstawki – dobitnie pokazują że seria ma nachapać jak największą ilość widzów.
    Wiem, że głos głównego bohatera to sława, ale mnie on irytuje. Za to szkoda głosu Sebastiana ( wyglądają prawie identycznie! ) na postać najpierw stylizowaną na nie­‑ma­‑ze­‑mną­‑żartów by potem zrobić z niego jakiegoś kuchcika.
    Pierwszy odcinek zapowiadał się fajnie, wprowadzono dużo postaci; krzyczał AKCJA, BĘDZIE AKCJA! Drugi odcinek, który powinien już zarysować fabułę to nic ciekawego. Nie wiem czy to ta ilość seiyuu podniosła wymagania, w każdym razie seria zapowiada się na napompowanego średniaka.
  • Avatar
    A
    JCD 14.10.2012 00:57
    Dno
    Oglądnąłem 2 odcinki.
    Do anime przyciągnęła mnie postać Neko. W tej chwili, gdy zobaczyłem ją w akcji, już mnie nie przyciąga, a calutka reszta mnie odpycha.

    Fabuła 2 epka to kpina z widza. Może bym to jakoś przełknął, jakbym miał góra 11 lat. Ale wtedy wizja gołej dziewczyny z idealnym ciałem w moim pokoju nie była jeszcze dla mnie atrakcyjne. Więc chyba nie do tego przedziału wiekowego produkcja jest adresowana.
  • Avatar
    A
    tamakara 13.10.2012 12:21
    piękna animacja i fanserwis dla mas
    Seria ledwo się rozpoczęła i trochę za wcześnie z ocenianiem, ale podzielę się wrażeniami. A wrażenia jak w nagłówku… Animacja naprawdę jest wspaniała. Może przesadzę kiedy powiem, że wręcz oszałamiająco wspaniała, ale cóż, jestem pod wrażeniem. Po wcześniejszych komentarzach widzę, że jestem odosobnionym przypadkiem, ale cóż, trudno :P
    Sceny walk również są bardzo efektowne i jakoś tak z miejsca zostałam fanką chłopca z kijem.
    Fanserwis za to jest nachalny i widać, że twórcy idą po najniższej linii oporu…
    Weźmy tę dramatyczną scenę, kiedy dwaj główni bohaterowie spotykają się po raz pierwszy. Niby lubię yaoijne klimaty i nie powinnam się skarżyć, ale to było do tego stopnia in my face, że już mniej subtelnie się nie dało. Czyli z jednej strony rumieniące się do siebie biszoneny, a z drugiej naga kocica, na którą zwyczajnie nie mam słów. Ciekawe, jak jest ważna, skoro dostała cały ending, gdzie chyba tylko od dołu jej nie pokazano.
    Szkoda, że pomiędzy tymi fajerwerkami fabuła gdzieś umyka. Pierwszy odcinek mnie zaciekawił, drugi, zamiast zacząć cokolwiek wyjaśniać, okazał się fillerem… Przed ekranem trzyma mnie tylko, wspomniany na wyżej, drugoplanowy Misaki i animacja, a to nie wróży serii dobrze. Życzę sobie, żeby jakoś się rozkręciło, bo miałam nadzieje związane z tym tytułem.
  • Avatar
    A
    Nemuru. 11.10.2012 19:25
    Mnie to tam najbardziej boli w tym anime język angielski. Auć.
    • Avatar
      Fontaine Blue 11.10.2012 20:03
      Owszem, mnie również się on zupełnie nie podobał. Brzmi wyjątkowo sztucznie i jakby był wciskany na siłę.
    • Avatar
      MARIO666^;^ 9.11.2012 16:12
      angielski
      Gdzie? Możesz podać przykład lub numer odcinka w którym to widzisz… tenże odpychający angielski?
      • Avatar
        Nemuru. 9.11.2012 19:35
        Re: angielski
        Odcinek pierwszy choćby, mówią po angielsku z tym gostkiem na początku odcinka, ci czerwoni.
        • Avatar
          Fontaine Blue 9.11.2012 19:37
          Re: angielski
          Mnie jeszcze śmieszą te wstawki w openingu :D
          „Search and kiss and destroy!”
          • Avatar
            Nick 9.11.2012 22:54
            Re: angielski
            Oj! Opening jest akurat cudowny! Największa zaleta tego anime!
            • Avatar
              Fontaine Blue 9.11.2012 22:57
              Re: angielski
              Polemizowałabym. Słyszałam wiele lepszych kawałków, ten to nic specjalnego w moim odczuciu. Bardziej podoba mi się ending, ale mam świadomość, że oglądanie roznegliżowanej Neko dla wielu nie jest fajne.
              • Avatar
                Carnivall 7.02.2013 22:51
                Re: angielski
                Mnie także ending bardziej przypadł do gustu, opening nie wywarł na mnie żadnych emocji, a teoretycznie powinien wprowadzać odpowiedni dla danego anime nastrój.
  • Avatar
    A
    Kaizokukuma 9.10.2012 19:17
    Kurcze, boję się cokolwiek powiedzieć po pierwszym odcinku. Eh, grafika, taka sobie. Przede wszystkim, bardzo mi się nie spodobało to, iż w momentach jazdy na deskorolce, były ukazane te sceny tak…sztucznie.
    Załamała mnie zaś, ilość tylu popularnych i dobrych seiyuu. Jeśli w Anime jest tylu porządnych seiyuu, to seria musi, a przynajmniej powinna, być na prawdę wyjątkowa, a tutaj nie przepowiadam chodziażby świetnego Anime.. Krótko napomnę o postaciach. Kurna, każda z nich kogoś mi przypomina i to, podczas seansu zaczyna być irytujące. W pierwszym odcinku widziałam podróbki m.in. Kandy, Shion'a, Shizuo, Blair, Rizy, dużo by wymieniać, a już o strasznej kopii Shizuo nie wspomnę.. Jak na razie, można mieć olbrzymie podejrzenia, iż będzie to kolejna seria spisana na straty. W tym sezonie, albo się trafi na kompletną porażkę (często), albo na zaskakujące novum(bardzo rzadko).
  • Avatar
    A
    Hagane no 6.10.2012 16:31
    Zapowiada się ciekawie. Właściwie tyle można powiedzieć, bo po tym pierwszym odcinku nie dowiadujemy się zupełnie niczego. Grafike i obsada (zastanawia mnie czy można wepchnąć wiekszą ilość znanych seiyu do jednej serii) pokazuję, że jest to produkt z wyższej połki. Mam nadzieję że nie podzieli losów tegorocznych tutułów wysokobudżetowych. Takich jak GC -_-
    • Avatar
      TakiTam 6.10.2012 17:50
      Właśnie po tym 1 odcinku mam nieodparte wrażenie że jednak podzieli.
      • Avatar
        tuste-chan 6.10.2012 18:27
        Szkoda ,że nie ma opisu jednak wolałabym wiedzieć czy to oglądać ;/
        • Avatar
          Hagane no 6.10.2012 23:21
          Coś o supermocach napewno :) Mnie zainteresowała obsada tego tytułu dlatego zdecydowałem sie obejrzec. Najczęściej czekam na koniec każdego sezonu i wybieram tytuły do obejrzenia. Ogladam w dzień albo dwa bo nie nawidzę czekać tydzień na epka -_-
          • Avatar
            Solteck 9.10.2012 14:23
            myślę, że to będzie coś jak durarara :)
    • Avatar
      gaijin 6.10.2012 20:59
      Ano właśnie, na razie bardziej przypomina to teledysk. Fajna grafika i efektownym montaż.
      Niezła muzyka
      Fabuła – ??? 1?
      immersja – Zero
      • Avatar
        tuste-chan 7.10.2012 09:55
        Ja na takie anime mówię japońska zagadka. Bo nie wiadomo o co chodzi i wo gulę to jakaś tajemnica ^^
    • Avatar
      Fontaine Blue 7.10.2012 15:06
      Na razie ciężko cokolwiek o tym tworze powiedzieć, ale czuję niewyjaśnioną obawę, że to spartolą.
      Cóż, czytam sobie opinie i rozumiem, że tylko mnie nie podoba się grafika w tym anime? ^^' Projekty postaci jeszcze ujdą, ale rozwiązania kolorystyczne wyjątkowo nie na moją głowę… Pozostaje tylko mieć nadzieje, że w innym aspektach to nadrobią.
    • Avatar
      MARIO666^;^ 9.11.2012 16:28
      podzieli. "_":
      Nic tylko płacz i długa modlitwa może uratować ten tytuł przed zapomnieniem. Obejrzę do końca tą serię i postaram się wymazać lub zapieczętować w zakamarkach pamięci. Mogę również tą pamięć nadpisać lepszymi tytułami, mangą lub po prostu pornolami. Wszystko wydaje się lepsze od tego bigosu bez kapusty.