Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Psycho-Pass

  • Avatar
    A
    Kikinki 1.06.2017 20:14
    Moje podium
    Uch, jakoś wpadłam poczytać przed Comic Conem i bulwers sprawił, że wróciłam na tanuki po kilkuletniej przerwie, zeby bronić jednego z moich top ten tytułów. Zaznaczam, że oglądałam całe dwa seriale na raz.

    Zaznaczę, że uwielbiam motyw dystopii i swoje oceny bazuję na spójności wewnętrznej universum (świata przedstawionego).
    W dyskusji pod PP dużo osób odnosi się do GITS i może na nim wyjaśnię spójność wewnętrzną universum. GITS ma jeden element, który od zawsze mnie wkurzał nie tylko dlatego, że to oczywisty fanserwis ale właśnie dlatego, że jest niespójny z tym co widzimy i wiemy o świecie: design Motoko a konkretnie jej strój. Gdyby wszystkie kobiety w świecie GITSa biegały w skąpych kostiumach byłoby ok ale kiedy tylko ona łazi rozebrana i nikt nie reaguje to następuje zgrzyt umysłowy.

    Większość anime ma koszmarnie niespójne światy i co chwila wytacza deus ex machina, zeby pociągnąć dalej fabułę i pod tym względem PP się wyróżnia bardzo na plus.

    Wiele zarzutów w dyskusji dotyczy tego, że ten i ten wątek jest nierealny z niewypowiedzianym „ja bym tak nie postąpił”.
    Realizm odnosi się do naszych przeżyć, historii, poglądów religijnych, kręgu kultury – dużo lepszym miernikiem jest moim zdaniem spójność universum. Takie Attack on Titan jest kompletnie nierealne ale świat jest wewnętrznie spójny (nawet bardziej niż w PP). Warto też pamiętać, że odbiorca zachodni nie jest domyślnym odbiorcą anime, a nasz krąg kulturowy zupełnie inaczej kształtuje relacje między jednostką a grupą.

    Co do kreski: jest ładna i niezbyt przesłodzona, zwłaszcza jak na coś przy czym pracował Urobuchi chociaz personalnie chętnie zobaczyłabym coś bardziej surowego. Co do designu Akane – kompletnie nie ogarniam zarzutu, że to najbrzydsza główna bohaterka anime ever. To nie pierwsza postać z nieproporcjonalnie wielkimi oczami a u niej przynajmniej pełnią jakąś funkcję informacyjną odnośnie rozwoju postaci.

    A właśnie postaci, jest to co lubię: historia postaci drugoplanowych, ważne interakcje, chemia między głównym OTP, rozwój nie tylko głównego bohatera, wątpliwości i dylematy.
    Wiele osób zarzuca Akane, że jest mięczakiem w sytuacji  kliknij: ukryte  jednak moim zdaniem jest to spójne z jej charakterem zarysowanym wcześniej i tym, czego byśmy się spodziewali po obywatelach żyjących pod Sybil. Na pewno jej wewnętrzne przemyślenia, chwile słabości i dylematy nie były przedstawione w tak irytujący sposób jak zazwyczaj w anime (tzn. schizofreniczny kontrast między postacią silną a płaczącym i niedojrzałym dzieckiem chwilę później – patrz NGE).

    Główny zły irytował mnie jedynie swoją nieskutecznością  kliknij: ukryte  ale takie sa prawa telewizji.
  • Avatar
    A
    Sakakibara 13.12.2016 12:14
    Okrutna wizja osądzania ludzi zanim cokolwiek się zrobi
    Psycho – Pass to nie tylko wyjątkowe – jak na pierwszy sezon 22 odcinkowe Anime. To coś więcej niż świetnie graficznie zrealizowana produkcja, która wraz z charakterystyczną futurystyczną muzyką nadaje klimatu ,,współczynnikowi zbrodni”. Psycho­‑Pass to właśnie wzruszająca i przerażająca historia o tym do czego może doprowadzić chęć kontroli społeczeństwa – wyznaczania mu każdego kroku na przyszłość – decydowania o tym co może zrobić a co nie. Ludzie w mieście przyszłości, do którego rozwoju przyczynił się system Sibyl są uwięzieni jak w pułapce, jak w nieskończonym Labiryncie, z którego nie ma wyjścia. System Sibyl został zaprojektowany po to by na świecie zapanował ład, porządek, równouprawnienie, po to by zlikwidować przestępczość i by doprowadzić do likwidacji głodu, bezrobocia i do zatarcia się zbyt dużych różnic między poszczególnymi ,,klasami” społeczeństwa. Sibyl miał sprawić by każdy był sobie równy : by przeciętny ,,Kowalski” mógł mieć ,,realnie” to co finansista czy zajmujący wysokie stanowiska w rządzie lub w BBP.

    Wprowadzenie przez Sibyl ,,współczynnika zbrodni” który określał jak ktoś jest zepsuty lub czy ktoś jest w stanie ,,na pewno” popełnić zbrodnię – przed jej wykonaniem postawiło społeczeństwo w ,,jednym szyku”. Ludziom, pewnie tym, którzy mają dach nad głową, ciepłą posadę za biurkiem – wydawało się, że są bezkarni i z racji ich,,pozycji w świecie” nie powinno ich się w ogóle osądzać i oskarżać o popełnienie choćby jak najmniejszej zbrodni- to bezdomnych, głodujących i tych bez grosza przy duszy powinno wsadzać się za kratki i cokolwiek im wytykać – bo oni mają ,,motyw” by taką zbrodnię popełnić. To anime aż ,,krzyczało” od ,,zepsucia” i bezsensownego celu ,,Psycho­‑Passu”. Znikoma przestępczość – produkt uboczny Sibylu na ulicach Tokio nic tak naprawdę nie wniósł. Ci ludzie, którym mierzyło się czy ma zachmurzony współczynnik zbrodni czy nie czuli się pozbawieni odrobiny prywatności- byli pod ciągłą obserwacją ,,Wielkiego Brata”. To narzędzie ucisku – bo śmiało tu można mówić o ,,Dyktaturze Sibylu” tak zaburzyło poczucie relacji międzyludzkich i własnej wartości, że ludzie zamiast być posłuszni ,,jak psy” pchali się do popełniania choćby najmniejszych wykroczeń.

    Sam współczynnik przestępczości nie był zbyt dobijający i zły w tym wszystkim. To najbardziej winny był ,,Sibyl” który był dosłownie wszędzie: Od nowoczesnych urządzeń nakładających jakieś hologramowe ubranie na skórę, ,,narzuconej” pracy i przyszłych szkół czy studiów na podstawie wyników wewnętrznego testu, po omawiany ,,współczynnik zbrodni”

    Chaosu od połowy sezonu narobił Makishima, który okazał się być ,,Odmieńcem”-jednym z tych, których współczynnik zbrodni zawsze będzie miał taką samą barwę – nawet gdyby kogoś zabijał to w tym momencie – jego wartość nie wzrosła by nawet o trochę. Przejąłem się w tym momencie gdy Makishima współuczestniczył w tworzeniu hełmów, które potrafiły pobierać niski ,,psycho­‑pass” z otoczenia i dawać go tym , u których posiadających owe kaski współczynnik był bardzo wysoki. Mogli w nich zabijać – co wydawało się okrutne ile popadnie – nawet przy obecności przejeżdżających obok i skanujących ich policyjnych dronów.

    Makishima zginął – przynajmniej teraz pozostało uporać się z samą Sibylą – na razie agenci BBP muszą żyć wg. jej ,,widzimisię”, by potem niespodziewanie uderzyć w jej ,,zbiorową świadomość” tworzoną przez kilkaset umysłów ,,odmieńców”.

    Teraz czas na drugi sezon.
    Ciekawe jaką ja miałbym barwę ,,Psycho­‑pass”
    • Avatar
      Saarverok 13.12.2016 19:46
      Re: Okrutna wizja osądzania ludzi zanim cokolwiek się zrobi
      Drugi słabszy niż pierwszy, aczkolwiek samo uniwersum naprawdę zasługuje na miano serii nieprzeciętnej. Dla mnie dowód, że anime może poruszać poważne tematy, a nie tylko reklamować średnie novelki czy hentajce.
    • Avatar
      Maxromem 14.12.2016 00:06
      Re: Okrutna wizja osądzania ludzi zanim cokolwiek się zrobi
      Witamy w świecie cyberpunku. Jak już postawiłeś pierwsze kroki, to polecam Ghost in the Shell i Kaibę, a jak masz ochotę na książki, to „Zamieć” Neala Stephensona!
    • Avatar
      Agatex 10.01.2017 22:29
      Re: Okrutna wizja osądzania ludzi zanim cokolwiek się zrobi
      Drobna prośba, a mianowicie zasłonięcie spoilera z przedostatniego akapitu.
  • Avatar
    A
    Youka 10.01.2016 14:20
    Wciągające i ciekawe
    Psycho­‑Pass jest jednym z lepszych anime jakie dotąd obejrzałam. Od początku do końca trzymało mnie w napięciu, które zmuszało do włączenia kolejnego odcinka.
    Fabuła niezwykle wciągająca, a wykreowany świat oraz bohaterowie interesujący. Osobiście nie dopatrzałam się praktycznie żadnych luk. Wszystko wydaje się bardzo realistyczne, a co ważniejsze fabuła jest logiczna. Uwielbiam takie serie, w których mogę wraz z bohaterami rozwiązywać zagadki. Naprawdę byłam zaskoczona kiedy  kliknij: ukryte 
    No cóż zabieram się za drugi sezon :) Oby spełnił moje oczekiwania.
  • Avatar
    A
    nikt 30.07.2015 20:07
    Sherlock, is that you?
    Piszę komentarz tylko by wyrazić swoje rozżalenie właśnie odkrytym podobieństwem do Sherlocka BBC. Zrzynka :( Może specjalnie odkrywcza nie jestem, ale teraz mi smutno :(
    • Avatar
      Orzi 30.07.2015 20:46
      Re: Sherlock, is that you?
      Że co?
    • Avatar
      tamakara 30.07.2015 20:48
      Re: Sherlock, is that you?
      Najpierw się roześmiałam, potem przemyślałam sprawę, bo to dość zaskakujące zestawienie i… Czy chodzi o całość, czy o tę jedną scenę? Coś czuję, że to drugie i teraz jest mi NAPRAWDĘ wesoło. :D Z Elementary też trochę ściągali, bo przecież Watson jest kobietą…
  • Avatar
    A
    jaaaaaaaaaaaaaaaa 20.03.2015 17:49
    ;.;
     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      wierzynska 2.08.2015 00:27
      Re: ;.;
      ja troche tez :/
    • Avatar
      kaguvhan 22.11.2015 15:43
      Re: ;.;
      nie, ja też ryczałam.
  • Avatar
    A
    Ur 18.01.2015 20:27
    Skarb wśród Anime
    Psycho Pass jest wrencz idealnym anime, według mnie każdy znajdzie tu coś dla siebie. Oprócz ciekawej i wciągającej fabuły w charakterze filozoficznym (toś już to pisał), to reprezentuje sobą także orginalne i pociągające postacie.
    Nie mówię tego na podstawie: „o jaki słodki” (chodź przyznam, że za Kagarim będę ryczeć wieki), ale także pod kątem ich osobliwych charakterów. Każdy inny, co kolejny, to lepszy. Shougo zachwycił mnie swoim poglądem na świat, i z podziwem przyznam- sam jeden mógłby wykiwać Orihare Izaye- a myślaąm, że taka postać nie istnieje 0.0 Shuusei skradł moje serce i z wyglądu, i z seiyu, ale co najważniejsze- jego umiejętność przystosowywania się do sytuacji i czerpania z niej radości, jaka by nie była… <3  kliknij: ukryte  Niesamowity!!
    Kreska też zasługuje na pochwałę, muszę przyznać, że dawno nie widziałam tak dobrej.
    Naprawę warto poświęcić te 24 minuty razy 22 odcinki, by zapoznać się z Psycho Pass.
    Zamierzam niedługo rzucić okiem na 2 serie, chociaż ubolewam nad końcem pierwszej, i nie sądze by 2 jej dorastała do pięt.
    A teraz wybaczcie, pisałam ten komentarz na poważnie ale już nie mogę…  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Grimmjow 16.11.2014 17:22
    Bardzo ciekawe
    Już dawno nie oglądałem żadnego anime, bo i rzadko coś interesującego się pojawia. Coraz więcej słabych tytułów serwuje nam Japonia, to też na jakiś czas postanowiłem odpocząć od animacji. Psycho Pass polecił mi znajomy, więc nadarzyła się okazja, aby znów coś obejrzeć. Nie żałuję. Od pierwszego odcinka jest klimat oraz akcja, sama fabuła też bardzo wciągająca. Nim się spostrzegłem, przebrnąłem przez połowę serii. Przy drugiej połowie nieco się psuło, ale ogólnie anime jest naprawdę udane. Najbardziej polubiłem Kougamiego. Pozytywnie mnie zaskoczył, spodziewałem się przemądrzałego buca z „tragiczną” przeszłością, który zły jest na cały świat i na każdego patrzy z góry… a jednak w cale taki nie był, co więcej, okazał się bardzo ludzki i sympatyczny. Główna bohaterka jest mi zupełnie obojętna, niby przeszła przemianę oraz w gruncie rzeczy, nie była przekoloryzowana, ale coś mi w niej nie pasowało. Może to dlatego, że nienawidzę tak rysowanych bohaterek anime. No litości, te wielkie gały strasznie mnie od niej odpychały. Tego typu postacie psują klimat anime, bo wydają się dziećmi i nijak pasują do poważnej tematyki/klimatu tytułu.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 13.11.2014 17:52
    Bardzo dobry tytuł. Fabuła jest ciekawa, a wykreowany świat dość wiarygodny. Jasne, można znaleźć kilka dziur w całości i przyczepić się do pewnych rzeczy, ale mnie przynajmniej ta wizja świata satysfakcjonuje,niezależnie od tego czy realistyczna czy też nie. Przyznaję jednak, że podeszłam do tego raczej dość lekko, jak do serii nastawionej głównie na rozrywkę i nie starałam się zagłębiać w szczegóły.
    Inną sprawą są bohaterowie. Właściwie polubiłam chyba tylko Kougamiego, główny antagonista również jest ciekawy. Reszta jest albo nudna, albo po prostu irytująca, jak w przypadku głównej bohaterki. Nie przeczę oczywiście, że jej postać się rozwija i nabiera charakteru w trakcie trwania serii, ale od początku do końca jej nie lubiłam. Cieszę się, że zakończenie było jakie było, bo w pewnym momencie zaczęłam się obawiać,  kliknij: ukryte Na szczęście zakończyło się nieźle, ale póki co nie planuję sięgać po drugą serię. Przede wszystkim z powodu  kliknij: ukryte Zresztą zakończenie wydaje mi się dobre, bo naprawdę nie wiem jak inaczej można by to skończyć, a tutaj historia zostaje idealnie zamknięta.
    Podoba mi się całkiem projekt postaci, głównie męskich. Niektóre przedstawicielki płci pięknej też wyglądają nieźle, ale już Akane – tragedia. Dawno nie widziałam tak nieładnej postaci żeńskiej w anime.
    Openingi i endingi bardzo ładnie się prezentują zarówno pod względem graficznym jak i muzycznie. Wpadła mi w ucho zwłaszcza piosenka z pierwszego openingu, słucham jej na okrągło. Wszystko pasuje do klimatu serii.
    8/10 ode mnie za kawał dobrej rozrywki.
  • Avatar
    A
    Ellerena 22.10.2014 15:47
    Dobre
    To anime jest wyjątkowe. Dlaczego? Ano dlatego, że największe emocje budzi w środku. Zwykle w seriach napięcie albo jest duże na początku i stopniowo opada, aby skoczyć w ostatnich odcinkach, albo stoi mniej więcej na tym samym poziomie. Tutaj pierwszy odcinek wciąga, kolejnych parę oglądasz z rozpędu, są ciekawe, mocne i brutalne, a potem następuje wielki skok –  kliknij: ukryte . A potem rzecz niesamowita – zakończenie. Niby poprowadzone jak należy, z odpowiednią nutą dramatyzmu, ale oglądając je nie czułam potrzeby dowiedzenia się, o będzie dalej, jak to zwykle bywa we wciągających anime, do jakich psycho­‑pass zaliczam.

    Gdybym nie ten fakt, dostałoby 8 gwiazdek. Dlaczego?

    Za pomysł, nawet jeśli nie oryginalny , to dobrze wytłumaczony i pociągnięty do końca, a nie urwany w połowie lub przegadany i osnuty „mgiełką tajemnicy” ujawniającą, że nawet sami twórcy nie wiedzą, jak wybrnąć ze stworzonej przez siebie sytuacji. Same założenia systemu Sybilla twórcy przedstawili tak, że nawet jeśli wciąż ciężko uwierzyć, że coś takiego mogłoby działać, nie przeszkadza to w oglądaniu.

    Za bohaterów – ich rozterki wobec prawa i swojego własnego systemu wartości były przedstawione całkiem interesująco. Nawet jeśli nie dało się ich do końca polubić przez zbyt mało czasu poświęconego na ukazanie ich osobowości, to na tle innych postaci w podobnych seriach wypadają całkiem kolorowo.
    Nawet główna bohaterka – o ile można ją tak nazwać – po początkowym niesmaku zaczyna budzić sympatię, gdy obserwujemy, jak uczy się i mądrzeje wraz z rozwiązywanymi sprawami  kliknij: ukryte .
    Pomniejsi antagoniści niczym mnie nie zaskoczyli, może poza faktem, że paru z nich zamiast zataczać się z opętańczym śmiechem używało mózgu. Za to Makishima wypada interesująco, otrzymujemy tu postać z krwi i kości, o określonych celach i niekonwencjonalnych metodach ich egzekwowania. Złapałam się na tym, że w pewnym momencie zaczęłam kibicować jego działaniom, jednocześnie pragnąc jego śmierci za wszystko, czego dokonał.

    Ogromną zaletą jest oprawa wizualno dźwiękowa. Pod tym względem psycho­‑pass jest anime po prostu pięknym. Rozmaite projekty postaci, dbałość o szczegóły otoczenia i dobranie muzyki idealnie podkreślającej nastrój scen zasługuje na wysoką notę. Jedynym zgrzytem są piosenki na początku i końcu odcinków. Nie pasują według mnie do klimatu serii, gdyby je zmienić, mogłyby powstać na prawdę świetne openingi i endingi, bo graficznie są niemal doskonałe.

    Rozpisałam się za bardzo. Dodam więc tylko, że jako wielbicielka makabry byłam bardzo zadowolona, krew leje się w ilościach adekwatnych do potrzeb, nie mniejszych, czasem odrobinę większych.
    • Avatar
      Grimmjow 16.11.2014 17:48
      Re: Dobre
      Miałem identyczne odczucia pod koniec serii. Anime jako całość jest naprawdę dobre, ale samo zakończenie jakoś nie zachęca, bądź – co bardziej trafne – nie wzbudza potrzeby sięgnięcia po drugi sezon. Coś mi w tym wszystkim brakowało. Nie czuję tej ekscytacji po obejrzeniu. Nie zmusza do przemyśleń. Szczerze wątpię, że Psycho Pass zostanie długo w mej pamięci.
  • Avatar
    A
    Twelve 6.10.2014 21:31
    W związku z tym, że mamy nowy sezon anime, postanowiłem oglądnąć serię, która teraz będzie miała swoją drugą cześć. Wybrałem Psycho­‑Pass i bynajmniej nie żałuję swojej decyzji. Dorosłe, interesujące postacie, świetny pierwszy opening, który słucham nawet teraz, interesująca fabuła, czasami przewidywalna, ale mimo to kocham.

    Już się nie mogę doczekać drugiego sezonu i z niecierpliwością czekam na  kliknij: ukryte  Szkoda tylko, że teraz będzie 11 ep.
  • Avatar
    A
    Zagadkowy 20.09.2014 04:04
    Serię oceniam na 6,5 jako,że system tanuki przewiduje pełne oceny to 7/10.Wszystko niby jest dobrze,jednak czegoś brakuje,czegoś co sprawiłoby,że zapamiętałbym tą serię na długo.Na fabułę nie ma co narzekać,można nawet powiedzieć,że w pewnych momentach trochę przekombinowali,ale wszystko w miarę układa się w całość.Kreacja postaci też solidna,troszkę irytowała mnie Akane.Troszę żałuję,że  kliknij: ukryte Gino,typowy megane, kliknij: ukryte  i to mi się podobało,dlatego na niego liczę najbardziej w drugiej serii.Reszta niestety schematycznie,jest luzak,starszy mądry pan i inni mniej lub bardziej charakterystyczni.Technicznie strasznie nie równo.Nie podobała mi się graficzna kreacja głownej bohaterki,a zwłaszcza oczy, jak u ćpuna.Podobało mi się konkretne zakończenie.Tak własnie powinny kończyć się sezony anime.Seria druga wychodzi niebawem,także dam jej szansę,może wtedy moja ocena jako całości wzrosnie,póki co 6,5/10
  • Avatar
    A
    San-san 19.09.2014 13:42
    spóźniona
    W zasadzie trochę nieładnie z mojej strony, że dopiero obejrzałam PP do końca. Przede wszystkim podobają mi się założenia fabularne… a raczej podoba mi się struktura tego świata. Kilka szczegółów (jak puderniczka Akane ;D) było ciekawych, kto wie czy niektórych z tych rozwiązań nie będziemy oczekiwać w przyszłości. Jeśli chodzi o sam system Sybilla, jest również interesujący tak pod względem praktycznym i moralnym… hm zwłaszcza, że jestem tuż po „Rajach utraconych” Le Guin, które sprzedały mi także społeczeństwo idealne. Ciągle trudno się przyzwyczaić do myślenia praktycznego. Dobry system to taki, który minimalizuje straty i zapewnia jak najwyższe bezpieczeństwo obywatelom, dobrobyt i organizowanie. Ogromnie ciekawy aspekt, bo ludzki uczucia i emocje są czasem zbyt dynamiczne na taki chodny osąd. Pod tym względem Akane urosła w moich oczach, zwłaszcza na końcu. Podobał mi się taki obrót spraw. Ale nie powiem żebym jakoś szczególnie lubiła któregoś z bohaterów. No… Makishima był niezwykły, znakomity czarny charakter. Panie egzekutorki też były niczego sobie, ale jakichś szczególnych więzi nie odczułam. Kilka razy przysnęłam w środku odcinka… Fabuła niekiedy nużyła mi się niemiłosiernie i nie miało to nic wspólnego z ilością krwi i okrucieństwa zaserwowanego na ekranie. Zastanawiam się na ile można było to zrobić lepiej? hm… Wyjątkowo lepiej by mi się czytało o czymś takim niż oglądało :<.
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 18.09.2014 20:17
    Trailer
    Drugi sezon już wisi w powietrzu:

    [link]
    • Avatar
      Areki-chan 18.09.2014 20:40
      Re: Trailer
      O tak! Psycho­‑Pass wraca!
      • Avatar
        Kamiyan3991 18.09.2014 20:48
        Re: Trailer
        Miyuki Sawashiro powraca!!
        • Avatar
          Areki-chan 18.09.2014 20:54
          Re: Trailer
          I EGOIST! I genialne cytaty!
          Z powyższego trailera:
          0:43 – 0:48:  kliknij: ukryte 
          1:10 – 1:15:  kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Kamiyan3991 18.09.2014 21:18
            Re: Trailer
            A co to znaczy „żyć poprawnie”, pani, yyy… korektor?
            • Avatar
              Areki-chan 18.09.2014 21:28
              Re: Trailer
              „Poprawnie” jest przysłówkiem odprzymiotnikowym zarówno w polskim, jak i japońskim, konkretnie mowa o przymiotniku „tadashii” (正しい), które wedle słownika oznacza: „right;  just;  correct;  righteous;  honest;  truthful;  proper;  straightforward;  perfect”.

              Jeśli jednak nie miałeś tu na myśli poprawności językowej, a tę filozoficzną stronę problemu, pozwól, że nie odpowiem na Twoje pytanie, gdyż jest to zbyt obszerny temat…

              ...i zaraz nas stąd wywalą za spam.
              • Avatar
                Kamiyan3991 18.09.2014 21:33
                Re: Trailer
                Poprawny:

                1. «zgodny z faktami lub prawami logiki»
                2. «zgodny z obowiązującym konwenansem»
                3. «przestrzegający obowiązujących norm»

                Czyli system i życie muszą być jednym z tych 3?
                Tak bardzo kalka. <>

                Słowo, którego szukałaś, to „idealny”.

                <>
                • Avatar
                  Areki-chan 18.09.2014 21:39
                  Re: Trailer
                  Kamiyan skopiował ze słownika i napisał(a):
                  1. «zgodny z faktami lub prawami logiki»
                  2. «zgodny z obowiązującym konwenansem»
                  3. «przestrzegający obowiązujących norm»

                  Dokładnie o to chodziło.
                  Nie, słowo „idealny” tu nie pasuje, bo nie to miała Akane na myśli w tym trailerze.
                  • Avatar
                    Kamiyan3991 18.09.2014 21:42
                    Re: Trailer
                    "„right;  just;  correct;  righteous;  honest;  truthful;  proper;  straightforward;  perfect

                    Nawet Google nie słyszało o czymś takim jak „poprawny system”.

                    Tak bardzo logika.
                    • Avatar
                      Areki-chan 18.09.2014 21:44
                      Re: Trailer
                      Poprawny, czyli działający poprawnie, czyli nie zawierający błędów. Rozmawiasz z informatyczką, posługuję się innym polskim i inną logiką ^^
                      • Avatar
                        Kamiyan3991 18.09.2014 22:05
                        Re: Trailer
                        Źle – przede wszystkim rozmawiam z kobietą.

                        Kobieca logika. <>
                        • Avatar
                          IKa 18.09.2014 22:09
                          Re: Trailer
                          Proszę dyskusję na temat „logiki” kontynuować w profilach.
                          Wątek jutro zostanie wyczyszczony.
    • Avatar
      Jackass 18.09.2014 21:37
      Re: Trailer
      Ciekawe, czy wymiana studia i większości ekipy z Production I.G na Tatsunoko Production wyjdzie PP na dobre. Choć graficznie nie odbiega od pierwszego sezonu, wręcz przeciwnie, wygląda tak samo. Szkoda, że nigdzie nie ma Kogamiego, bo to była chyba najfajniejsza postać w pierwszym sezonie. Może pojawi się w kinówce. Trzeba czekać do października.
  • Avatar
    A
    Izabela K 12.08.2014 12:49
    widać, że autor ma duże aspiracje krytyczne ale to chyba tyle. recenzja jest długa i niewiele wnosi. obejrzałam trzy odcinki tego anime i uważam, że jest strasznie prostackie, problematyka niesamowicie wtórna, przynajmniej dla kogoś, kto interesuje się „nurtem”. (a może już za stara się robię?). to „już było” i to w tylu miejscach, tylu odsłonach…
    tym bardziej dziwię się, że można tak dużo napisać o czymś tak miałkim.
  • Avatar
    A
    Nefarius 4.08.2014 15:20
    Wyszedł drugi sezon...
    ... tego anime, którego próżno szukać na Tanuki.
    • Avatar
      Jackass 4.08.2014 16:52
      Re: Wyszedł drugi sezon...
      Drugi sezon startuje jesienią. Teraz lecą recapy z nowymi scenami.
      • Avatar
        Nefarius 11.08.2014 22:59
        Re: Wyszedł drugi sezon...
        Sorry, mój błąd.
  • Avatar
    A
    Byczusia 2.07.2014 17:56
    Całkiem ciekawe. Spodobała mi się zwłaszcza postać głównej bohaterki.Na początku taka niepewna, z czasem silna. Za wielki plus uznaję te psycho- passy i ich system. Zastanawia mnie co się stało z Shinyą pod koniec. Wie kto?
    • Avatar
      Cintryjka 8.07.2014 23:32
      Tak w gruncie rzeczy to  kliknij: ukryte . Otóż, o ile mnie pamięć nie myli to  kliknij: ukryte  A co będzie dalej to już zobaczymy w zbliżającej się drugiej serii.
  • Avatar
    A
    Naija1 2.07.2014 12:41
    Nie zniechęcać się, oglądać!
    Na początku seria mnie niezbyt wciągnęła. Przeszkadzało mi to, że wszędzie rzucało mi się w oczy podobieństwo do Ghost in the Shell. Parę bohaterów wydawało mi się skończonymi dupkami, a „główny zły” był typowym głównym złym. Jednak oglądałam dalej. Po połowie serii moje zdanie na temat tego anime drastycznie się zmieniło. Bohaterowie nie byli już czarno­‑biali, każdy miał jakieś motywy i z każdym można się było w jakiś sposób utożsamiać. Bardzo polubiłam główną bohaterkę. Była nawet jedna chwila wzruszenia. Ostatni odcinek to czysta poezja -nic tylko czekać na kolejny sezon, chociaż i bez niego anime stanowi logicznie zakończoną historię. I co interesujące, w anime była mowa o „Blade runnerze” Dicka. I co zrobiłam? Kupiłam tę książkę, tak mnie zaintrygowała. Może na początku serii tego nie widać, ale w „Psycho­‑pass” stworzono na pozór idealną, ale w gruncie rzeczy niesprawiedliwą i okrutną rzeczywistość. Dobrze pokazano tu utopijne społeczeństwo. Po seansie mogę spokojnie polecić tę serię wszystkim, w szczególności bardziej wyrobionym widzom, którzy w odmętach średnich serii chcieliby obejrzeć coś prawdziwie wartościowego.
  • Avatar
    A
    Otose 7.05.2014 17:28
    Ja oszaleję, kolejny dylemat „połówkowy”. Seria bardzo mi podobała, niektóre sceny zapierały dech, grafika świetna, a i postaci przyjemne na wejrzeniu.. xD Ale znów niektóre rozwiązania wydały mi się naciągane i słabe, stąd nie mogę dać inaczej jak 7.5. Polecam, ale IMO na 8 trochę zabrakło..
    • Avatar
      Kamiyan3991 7.05.2014 18:01
      Słaba jest zżynka z „Raportu Mniejszości” – to fakt.
      Ale samo anime i tak całkiem niezłe, u mnie to 8/10 dostało.
      • Avatar
        Otose 7.05.2014 19:38
        Wiesz, zżynka mnie tak nie bolała, chociaż skojarzenia narzucają się same..

        Generalnie anime świetne, przyjemnie się oglądało.. Dobrze ukazane i opowiedziane dylematy moralno­‑filozoficzne.. Nie żaden tam bełkot i na siłę podnoszone pytania egzystencjalne..

        Ale w paru miejscach pojawiła się u mnie myśl z serii „no przecież wystarczyło, żeby się ruszył, a on stoi w miejscu i czeka”.. Tego nie lubię.. I niektóre reakcje emocjonalne pani inspektor zbyt bohaterskie, mimo pewnego uzasadnienia kontekstowego…

        Plus końcowe sceny, mające pokazać, że  kliknij: ukryte  no mało oryginalne, miałam wrażenie, że już widziałam to setki razy. Z drugiej strony pewnie zabieg taki zastosowano, żeby pokazać, że anarchia anarchią, wszyscy wiedzą, że idealny system tylko pozornie jest idealny, wojownicy o wolność pojawiają się i znikają – a życie po prostu toczy się dalej…

        Dlatego w moim odbiorze 7.5 / 10 - adekwatna ocena..
  • Avatar
    A
    czarna mamba 23.04.2014 23:06
    Teoretycznie powinnam potrafić ubrać w dobre słowa opinie na temat anime, w których odnalazłam swój 'efekt 'oh!'', jednak łatwiej jest mi ciosać kołki i wieszać psy na seriach, które w moim odczuciu okazują się totalną klęską. Pisząc na temat serii, które w jakiś sposób zdołały mnie zachwycić, zawsze boję się, że coś pominę. Byłby to niewybaczalny grzech wobec tych tytułów. 'Psycho Pass' niezaprzeczalnie wpisuje do kanonu tytułów, które cenię i będę ceniła za złożoność fabuły, bogaty zbiór postaci będących najbardziej przeze mnie cenionymi indywidualistami, a także za napięcie, które towarzyszyło mi przez niemal cały seans tego anime i skrajne emocje, jakie wywołał u mnie sam system Sybil. Przeraża mnie on o tyle, że nie jest nierealny, a wszystko, co w przeszłości przepowiedzieli wizjonerzy science­‑fiction powoli znajduje odzwierciedlenie w naszej rzeczywistości. Nasz świat nie jest wcale tak daleki od wprowadzenia podobnego systemu, który stygmatyzuje ludzi, zamyka ich w ciasnych klatkach statystyk, pomiarów, wszędobylskiej inwigilacji, umniejszając ich sile, inteligencji, pomysłowości i zdolności kreacji. W zasadzie już coś takiego funkcjonuje, tylko w nieco mniejszym zakresie, dając nam ostatki złudnego poczucia wolności. Tym bardziej przerażający jest fakt, że motyw ludzi zarządzających systemem jest analogiczny do rzeczywistego.  kliknij: ukryte  Tutaj okazują się użyteczni dla samej jego struktury. Absurd? Teoretycznie tak, ale takich przykładów możemy przytaczać miliony.

    Całe anime to gra, wyścig zbrojeń, próba sił. Kto okaże się bardziej cwany i przeciągnie linę na własną stronę. W trakcie oglądania anime wielokrotnie zaskoczył mnie nagły zwrot akcji. To dobrze, gdyż nie lubię, gdy wszystko idzie gładko. Bardzo podobała mi się rozkmina zamiarów głównego antagonisty, który nawiasem mówiąc, moim zdaniem spisał się na medal. Na szczęście ani w połowie serii, ani na końcu nie zobaczyliśmy jego ewolucji ze złego w tego dobrego. Do samego końca został zatwardziałym kryminalistą­‑ideologiem, który na swój, budzący odrazę sposób dążył do wyznaczonego celu. Sam antagonista zdołał wzbudzić we mnie dużo większe emocje, niż główni bohaterowie historii. Patrząc jednowymiarowo na jego osobę, można byłoby włożyć go w określony schemat, jednak motyw jego postępowania skłania do poważnego zastanowienia się nad tą postacią. Mimo metod, które stosował Mikishima, a które należałoby potępić, jego ideologię mimo wszystko uważam za słuszną. On jako jeden z nielicznych potrafił dostrzec prawdziwą istotę tego grajdołu zwanego Systemem Sybil i za wszelką cenę chciał go zniszczyć. Niewątpliwie należał również do ludzi o nieprzeciętnej inteligencji, dlatego tak długo mógł bezkarnie pogrywać sobie z przeciwnikiem. W żaden sposób nie mogę nazwać go postacią schematyczną lub kiepsko wykreowaną. Rzadko miałam okazję widywać w anime tak ciekawe persony, jak on, dlatego nawet jeżeli był bezwzględnym mordercą, zdołałam go polubić. Z resztą w anime nie zobaczyłam żadnego bohatera (pomijając randomy), których w jakiś sposób mogłabym nie polubić. Może poza Ginozą, który denerwował mnie swoją ignorancją i Kagarim, który z całej bandy wydawał się najbardziej nijaką i zbędną postacią. Bardzo się cieszę, że  kliknij: ukryte  Główna bohaterka mogła wydawać się głupią gęsią, która ślepo będzie szła ścieżką wyznaczoną przez system, a jednak okazała się kobietą z ogromnymi klejnotami. Była w stanie udźwignąć ciężar swojej pracy, jednocześnie potrafiąc w miarę trzeźwo oceniać sytuację z własnego puntu widzenia, a jednak zdecydowała się nie wychylać poza system i mimo tego robić swoje. Na początku ślepo wierzyła w słuszność systemu, jednak w miarę upływu czasu odkrywała, jak to wygląda 'od kuchni', a mimo to nie przeszła na stronę rebelii. Musiało to być dla niej niezwykle ogromnym ciężarem, z którym jakoś sobie poradziła, cały czas pozostając sobą. Pod tym względem Akane bardzo przypomina mi Saki z 'Shin Sekai Yori',tylko nie była tak płaczliwa, jak ona. Bardzo spodobało mi się w niej to, że nie traktowała egzekutorów jak niebezpiecznych kryminalistów, psy gończe, które należy trzymać na postronku i chłostać w razie jakichkolwiek objawów niesubordynacji. Mimo wszystko, to też byli ludzie, którzy mieli różną przeszłość, a o których losie bezpowrotnie zadecydował Sybil.

    Teraz coś o stronie graficznej i akustycznej. Tutaj wypowiem się krótko, bo i nie mam zbyt wiele do opisywania na ten temat. Graficznie anime z jednej strony było na plus, z drugiej na minus. Plusem były niezwykle starannie dopieszczone tła. Miasto, budynki, fabryki, itd. Sprawiały wrażenie prawie wyjętych z fotografii. Pod tym względem nie zauważyłam jakichś wielkich zgrzytów. Zgrzyty pojawiały się, gdy na plan wchodzili bohaterowie. Nie za bardzo podobała mi się kreska żeńskich bohaterek. Miały dziwne oczy i nosy. Nieco lepiej wypadali panowie, aczkolwiek co jakiś czas można było zauważyć krzywizny i ogólnie brak dopracowania w niektórych ujęciach. Zdarzyło się, że bohater miał jedno oko na środku policzka, co wyglądało, jak rodem wyjęte z dzieła Picassa. Ogólnie design postaci mocno średni, choć niektórzy bohaterowie zostali narysowani w sposób, który mi osobiście przypadł do gustu. Muzycznie anime wypada dobrze, choć przez większość czasu muzyka w tle w jakiś sposób mi umykała. Była tak dyskretna, że naprawdę trzeba by było skupić się na tym aspekcie anime, żeby zarejestrować każdy utwór, który przewinął się przezeń. Podobały mi się za to niektóre openingi i endingi, a muszę przyznać, że rzadko się to u mnie zdarza.

    Moja ocena anime: 10/10 Tytuły, które oceniam pełną punktacją należą do rzadkości. W swojej ocenie pomijam aspekt graficzny i muzyczny. Skupiłam się niemal wyłącznie na fabule i bohaterach, które zaliczam do jednych z najlepszych. Z czystym sumieniem mogę polecić serię i mam nadzieję, że drugi sezon nie zdoła mnie rozczarować :).
  • Avatar
    A
    agalius 27.03.2014 20:47
    Oby nasza przyszłość tak nie wyglądała
    To anime śmiało można włożyć do działu, zatytułowanego jeszcze jedna wizja przyszłości. Nie zrozumcie mnie źle. Ja wcale nie naśmiewam się z tego, ani nie neguję w żaden sposób, tylko z góry uprzedzam potencjalnych widzów, z jakiego gatunku jest to tytuł. Nigdy nie należałem do geniuszy w dziedzinie technologii, ale myśl, że w przyszłości maszyny będą odgrywać znaczącą rolę w naszym życiu wcale nie przychodzi mi z trudem.
    Psycho pass to właśnie jedna z takich wizji. Tajemnicze… coś patrzy na nas z góry i ocenia, czy jesteśmy zdolni do złamania prawa tylko i wyłącznie na pod­‑stawie naszych intencji, naszych myśli, ilości posiadanego stresu, czy mówiąc oględnie na podstawie naszego psycho pass. Sama myśl o podobnej przyszłości jest dla mnie jednocześnie przerażająca, jak i intrygująca. Zrozumiały jest dla mnie sam sens istnienia takiego systemu. Zapobiegać zbrodniom, zanim stały się faktem. Jednak w takim układzie musimy skazywać ludzi, którzy mają jedy­‑nie zamiar złamać prawo, ale faktycznie jeszcze tego nie dokonali. To właśnie jest paradoks świata prawa i porządku, paradoks, którego nie sposób się po­‑zbyć. Zupełnie jak w filmie z Tomem Cruisem Raport mniejszości. W obu tych pozycjach dostrzegam niedoskonałość istniejącego systemu oraz fakt,  kliknij: ukryte 
    Wróćmy jednak do meritum zanim wdam się w dyskusję z samym sobą. Psy­‑cho pass jest naprawdę świetnie wykonane, zarówno pod względem graficz­‑nym, jak i dźwiękowym. Muzyka wpada w ucho i wcale nie mówię tylko i wy­‑łącznie o openingu i endingu. Postacie są tak różne, jak różni jesteśmy my wszyscy, choć można dostrzec w niektórych sytuacjach pewne znane schematy. Mimo to bohaterowie ani trochę nie nudzą, a już tym bardziej nie robią się czerwoni na twarzy na samą myśl o odsłonięciu delikatnym jednej piersi. Normalnie dałbym 8 na 10, ale fabuła, na jakiej autor oparł stworzenie tego dzieła to wyjątkowo śliski jak na mój gust kawałek dobrego parkietu, dlatego Psycho pass na dzień dzisiejszy wyślizgało u mnie 6,5/10
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 25.02.2014 15:43
    Poniżej oczekiwan
    Nie przeczę – anime jest dobre i można się przy nim dobrze bawić.
    Niestety, jakoś w połowie historii postanowiono pojechać schematem, pfffu – zżynką z wiadomego filmu i wyszło jak wyszło.

    Sam „główny zły” był słabiutki, ot kolejna tego typu postać, która wyróżnia się jedynie tym, że sypie cytatami z książek, bo sama nie ma nic ciekawego do powiedzenia.

    Bohaterowie za to udani i ładnie podciągnęli całość, szczególnie ojczulek tego okularnika (uwielbiam tego typu postacie).

    Wystawiam lekko naciągniętą ocenę, może drugi sezon będzie lepszy, ale nie nastawiam się na nic specjalnego.
    8/10
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 12.02.2014 20:24
    Rozczarowanie
    Rozczarowałam się okrutnie. Owszem, akcja i fabuła były w porządku, ale nie prezentowały sobą niestety nic nadzwyczajnego, czego się spodziewałam po tylu dobrych opiniach. Muzyki nie zapamiętałam prawie wcale, poza openingami i endingami, które może nie były brzydkie, ale jakoś tak mnie irytowały. Grafika… okropna. Postacie nie dość, że same w sobie nie były szczególnie urodziwe (z Akane, najbrzydszą główną bohaterką, jaką chyba kiedykolwiek widziałam), to jeszcze często ich twarze były zniekształcane i szpecone wydatnymi wargami. Na szczęście samo oglądanie nie było męczarnią i nie nudziło, chociaż zachowania Akane względem Kougamiego momentami było niemal nie do zniesienia. Zawiodłam się na całej linii. A szkoda, spodziewałam się więcej.
  • Avatar
    A
    Windir 29.01.2014 16:14
    10/10
    Dużo filozofi z różnych epok, szekspir, klasyka sf, mnemonic, muzyka klasyczna, antagonista który ma sens + świetni bohaterowie drugoplanowi, a to wszystko na raz w antyuptopijnym cyberpunkowym sosie. Wyborne. Przymykam oko na słabe zakończenie (cały ostatni ep i epilog), momentami paskudną grafikę i mimo to daję 10/10, pierwsze od baaaaaardzo dawna.
  • Avatar
    A
    Meliana89 12.01.2014 20:34
    Bardzo dobre anime !
    Końcówka trochę mnie zawiodła ale oglądało się świetnie. Polecam każdemu kto zechciał by sięgnąć po tę pozycję , nie będziecie się nudzić !
  • Avatar
    A
    Agatex 10.12.2013 02:41
    Kontynuacja
    Z czystą przyjemnością dzielę się informacją, iż powstanie druga seria.  kliknij: ukryte 
    Tu znajdziecie więcej informacji [link][link][/link]
    • Avatar
      M. 12.01.2014 21:37
      Re: Kontynuacja
      O matko jedyna o.O Najlepsza wiadomość tygodnia. Nie, miesiąca… Dzięki :D
    • Avatar
      Windir 30.01.2014 19:24
      Re: Kontynuacja
      a ja się nie ciesze, epilog:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    muhomorniczy 19.09.2013 18:35
    system psyho pass to jakiś żart
    to jest niepoważne żeby mógł istnieć tak nie odpowiedzialny system, oceniający zagrożenie po pulsie, zdenerwowana babkę czaba odstrzelić a jak ochłonęła to już paralizator, czy to jest dla ludzi z iq 50, podziękowałem
    • Avatar
      XYZ 19.10.2013 22:18
      Re: system psyho pass to jakiś żart
      Dość trudno odnaleźć sens Twojego komentarza. Może shift i kropkę na klawiaturze spotkał jakiś poważny wypadek, jeżeli jednak nie, udowodnij, że masz to IQ powyżej 50 i proszę, pisz gramatycznie.
      A gdzie pojawiało się ocenianie zagrożenia po pulsie? Kryteriów współczynnika przestępczości nigdzie nie podano (chyba, że o czymś zapomniałam). Nie ma dla niego logicznego wytłumaczenia, przynajmniej przy współczesnym poziomie nauki i nikt go nie podawał. Mi to pasuje, bo nie wymyśliliby naukowych czynników decydujących o psycho­‑pass. nawet jeżeli gdzieś się ten puls pojawił, na pewno nie był głównym kryterium.
  • Avatar
    A
    enrinvin 29.08.2013 15:14
    Seria aż się prosi o kontynuację, liczę na naprawdę dobry sequel. Całość była naprawdę dobra, ale pod koniec zauważyłam kilka sprzeczności. kliknij: ukryte  Warto też wspomnieć o wspaniałych endingach i openingach, dla mnie po prostu mistrzostwo. Muzyka ta została dobrana naprawdę wspaniale, w szczególności opening pt. abnormalize tworzył lekki przedsmak całej serii. Podsumowując Psycho­‑Pass nie można zarzucić brak oryginalności i świeżych pomysłów.
    • Avatar
      B0hna 29.08.2013 17:13
      Mi się wydawało, że Akane kliknij: ukryte 
      • Avatar
        enrinvin 29.08.2013 18:48
        Jak to by jej to nic nie dało?  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          B0hna 29.08.2013 20:02
           kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    X 28.08.2013 13:28
    Do 21 odcinka broniłabym prawie wszystkich zarzutów postawionych temu anime. A po obejrzeniu jakoś mi się odechciało. Anime moim zdaniem wspaniałe, ale tak jak przy „Darker than black” (btw. strasznie dużo podobieństw do tej serii) twórcy zostawili sobie bezwstydnie furtkę do kontynuacji. Nic się praktycznie nie wyjaśniło- wątek  kliknij: ukryte , ale wszystko inne już nie. Aż się spodziewałam na końcu napisu CDN.
  • Avatar
    A
    TejatPrior 1.07.2013 19:16
    Dobre, ale to jeszcze nie to.
    „Psycho­‑pass” to anime z bardzo ambitną fabułą, dlatego też byłabym zdziwiona, gdyby seria udźwignęła wszystkie pomysły twórców i nie zaliczyła przy tym kilku potknięć (jak choćby wyidealizowani bohaterowie). Niestety nie poczułam większej sympatii do żadnej postaci, a rzekłabym nawet, że większość wręcz działała mi na nerwy. Mieli oni takie… płaskie, stereotypowe charaktery.
    Poza tym momenty, które miały we mnie wzbudzić jeszcze większą ciekawość, w jakiś sposób zaangażować w losy bohaterów, nie przyniosły zamierzonego efektu.
    Mimo to z zainteresowaniem obejrzałam to anime do końca – wciągnęło mnie, jednakże pewnych rzeczy mi w nim brakowało dlatego daję mu 7/10.
  • Avatar
    A
    Frederica 30.06.2013 14:41
    he
    Nie jestem zbytnio dobra w opisywaniu swoich myśli, uczuć czy też własnych relacji, dlatego też nie będę się zbytnio rozpisywała. Obejrzałam całe anime i stwierdzam śmiało, iż jestem całkowicie zadowolona. Od początku byłam pozytywnie nastawiona, już w pierwszym odcinku, gdzie pojawili się egzekutorzy, oraz gdy przybyła świeża inspektor. Anime posiadało wg mnie mało wad, aczkolwiek nawet nie zwracałam na nie uwagi, ponieważ zalet było o wiele więcej. Mianowicie chodzi mi o fabułę, o ideologie zawarte w tym anime, o problemach bohaterów i decyzjach, które ciężko czasem podjąć w rzeczywistości. Sam fakt powstania Systemu Sybilli jest nad wyraz ciekawa, aczkolwiek nawet w naszej rzeczywistości się może taki system utworzyć, z takim szybkim tempem rozwoju technologii – wszystko jest możliwe. Jednak nie będę już pisać więcej o fabule. Bardzo zraził mnie fakt, że większość osób piszę o bohaterach w taki sposób : są nudni, szarzy, bez charakteru itd. Co to za stwierdzenie? Przepraszam bardzo, a ludzie w naszej rzeczywistości jacy są? Są bohaterami wielkimi, są tacy ciekawi, piękni, mający różowe włosy a piersi tak wielkie, że aż nieporpocjonalne do ciała? I czy są naprawdę tak interesujący, jak bohaterowie wielu innych anime? Otóż nie. Ludzie są tak naprawdę nudni jak flaki z olejem, poddani codziennej, szarej rzeczywistości, w której rutyna zajmuje wysokie miejsce. Ja właśnie lubię w tych postaciach to, że zostali wykreowani jak LUDZIE. Mający wady i zalety, będącymi realistami, dokonującymi wyborów. Ponadto nie podoba mi się „besztanie” głównej bohaterki – Akane. Mnie się ta postać właśnie bardzo spodobała, jej spostrzeżenie na świat było godne podziwu. Czytam wszędzie, że nie mogą się ludzie pogodzić, iż  kliknij: ukryte  W takim razie, pozwólcie, iż doradzę tym osobm, by znów obejrzeli ten odcinek. Niech się zastanowią, jak oni by się zachowali w takiej ciężkiej sytuacji, gdzie po prostu ludzie niekoniecznie muszą być sobą, ponieważ pod wpływem emocji, adrenaliny, człowiek może okazać swoje inne oblicze. Wielcy bohaterowie się odezwali, którzy by na pewno uratowali świat przez złem i na pewno by  kliknij: ukryte  Normalnie rodem Bleach czy Naruto, czy Sailor Moon. A otóż nie! Niestety Akane okazała się  kliknij: ukryte , jednak podziwiam ją za to, iż wzięła się w garść i pokazała na co ją stać w kolejnych odcinkach. Zaczęła nabierać doświadczenia, pojmować pewne rzeczy, zresztą będąc u boku Shiny'i, wiele się nauczyła. Dla mnie jest to postać godna podziwu, bardzo mnie poruszyły jej słowa na temat  kliknij: ukryte  Drugą postacią, którą polubiłam, to oczywiście Kougami. Bardzo zafascynował mnie jego „węch” detektywistyczny, jego intuicja,wyczucie, a najbardziej mnie się spodobała relacja Akane­‑Kougami. Idealnie! Kolejna rzecz, którą mi się spodobała w tym anime. Przecież ludzie, nie tylko miłość partnerska jest ważna, większość oczekiwali, by jakiś romans z tego był czy coś. Otóż nie.  kliknij: ukryte  Tak jak relacja Makishima­‑Kougami, Akane­‑Kougami także dotknęła mnie.
    Jak już wymieniłam Makishimę, to należy o nim napisać parę słówek. I tak, jestem kolejną osobą, która poddała się urokowi tej postaci, jego charyzmie. Inteligenty humanista, wielbiący książki i cytowanie myślicieli i filozofów. Jest to intrygująca postać, a stosunki między nim a Kougami, najbardziej mnie zaciekawiły. Niestety, do tej pory nie potrafię zrozumieć motywy jego postępowania, może po prostu nie zrozumiałam jego osoby. Rzeczywiście był anarchistą, chciał przekazać coś społeczeństwu, dać świadectwo ludzkiej duszy. Jednak nie ważne, jaki miał „szlachetny cel” i do czego tak naprawdę dążył, to jednak używał nieodpowiednich środków. I zgadzałam się całkowicie z myślą Kougamiego, iż był  kliknij: ukryte  Ponadto nie rozwinęli zbytnio wątku z Makishimą, to po prostu tak szybko się stało… szkoda, ale jednak cieszę się, że zamknęli jego wątek – zrobili to prawidłowo, jednak tak „po prostu” to zrobili, że tak to określę. Nie mam też zarzutów, co do postaci Masaoki, bardzo pozytywna, z wielką chęcią ją oglądałam. Ponadto  kliknij: ukryte  Jednak oburzyła mnie  kliknij: ukryte  Kagariego – kolejnej pozytywnej postaci. Realista, będący żartownisiem, ale potrafiący zachowywać się poważnie kiedy trzeba było. Uważam, że  kliknij: ukryte  Przywiązałam się do tej postaci, tak samo jak do Kou i Akane czy do Makishimy. Co do Yayoi czy Shion – btw. rozwaliło mnie to na końcu, że  kliknij: ukryte  – to nie mam do nich zastrzeżen, postacie poboczne, w końcu muszą też być te drugoplanowe. Jednak nie rozumiem, czemu ludzie rzucają się o to, że pokazali w jednym odcinku, przeszłość Yayoi. Co w tym złego? Pokazali przecież też czasy  kliknij: ukryte  Moim zdaniem, wcale ten odcinek nie był niezbędny, przecież trzeba też zająć się innymi postaciami, a nie tylko Kou, Makishima, Kou, Akane, Kou kij wie kto tam jeszcze. Są też inni ;) Jeśli chodzi o Ginozę – owszem, miałam początkowo niechęć do tej postaci, jednak polubiłam ją pod koniec. Charaktery są różne, Gino po prostu różnił się i mimo, że udawał  kliknij: ukryte 
    O to moje spostrzeżenia, jeśli chodzi o postacie.
    Końcówka – dobra, nie mam zastrzeżeń, jednak coś w niej brakowało – i nie do końca mogę określić co. Bardzo podobał mi się fakt (jak pewien użytkownik napisał w poniższych komentarzach) że  kliknij: ukryte 
    Tyle jeśli chodzi o całość anime. Akcja interesująca, aczkolwiek nie zauważyłam zbytnio rzeczy absurdalnych, jak to większość pisze. Są minusy, jak w każdym anime, ale jest ich mało. Ale to oczywiście moim zdaniem ;)
    Pozdrawiam.
    Ps. nie chciałam jakby co urazić kogoś, napisałam swoje przemyślenia, moje zdania, z którymi niekoniecznie każdy się musi zgadzać :)
    • Avatar
      B0hna 23.08.2013 21:24
      Re: he
      Jeśli to miało być krótkie, to ja nie wiem ile by zajęło gdybyś się rozgadała :D Uważam, tak samo jak ty i kliknij: ukryte Ja za to jakoś mogę zrozumieć postępowanie Makashimy, choć je potępiam. Tak sobie myślę, że jeśli Akane tak dobrze dogaduje się z Sybillą, to może jakoś cofnęli by wyrok Kougamie?
  • Avatar
    A
    Borys 26.06.2013 03:43
    w piękny sposób została pokazana utrata zdolności podejmowania wyborow (gdy wybor podejmuje za ciebie zawsze ktoś inny) główna bohaterka slepo słuchala systemu gdyż nie potrafila podjąć decyzji nawet system się z niej nasmiewal w ostatnim odcinku:) jej system wartości był nic nie warty. kreacje postaci bardzo mi się podobaly ale znienawidziłem głowna bohaterke która zgrywala twarda a nie potrafila uratować przyjaciolki gdy miała do tego doskonala okazje niczym się nie roznila od tych drona który redukowal stres u tej młotkowanej kobiety przed zamieszkami:).
    hacker był najtrzeźwiej myslaca postacia :)
  • Avatar
    A
    Subaru 16.05.2013 16:22

    Wygląda na coś bardzo ambitnego, ale niestety nie podołało.

    Ogląda się to świetnie, dobra rozrywka, momentami nawet bardzo dobra. Niektóre sceny dosłownie wgniotły mnie w fotel, zrobiły ogromne wrażenie. Fabuła też jest dobra, jest konkretny wątek fabularny, agenci mają się za kim uganiać, a sam Makishima… bardzo mi się spodobał, od razu go polubiłem, a gdy  kliknij: ukryte , to polubiłem go jeszcze bardziej.  kliknij: ukryte 

    Reszta bohaterów jest zbytnio z szablonu cięta, są stanowczo zbyt przewidywalni. Sam pomysł kreacji świata jest dobry, ale kuleje w szczegółach. Wszystko ogólnie bardzo fajnie, póki nie zacznie się w to zbytnio zagłębiać. Mimo to jest zrobione na tyle dobrze, że nie przeszkadzało mi to w oglądaniu.

    Grafika… dobra, momentami nawet bardzo, a chwilami… Koszmarna! Jak dziecko pisakiem po tablicy, straszne bazgroły.

    Mimo wad czekałem na każdy kolejny odcinek. Wciąga, dobra rozrywka.

    7/10.
  • Avatar
    R
    deduch 27.04.2013 15:54
    Króciótko chciałbym skomentować kilka uwag z recenzji.
    1. Społeczeństwo Sybilli to społeczeństwo azjatyckie – z kulturowo wpojoną zasadą prymatu zbiorowości nad jednostką. Stąd taka łatwa akceptacja systemu. Jednocześnie ludzie są tylko ludźmi i mają poczucie, że zasady społeczne to pętający ich gorset, stąd słabsze psychicznie jednostki wykorzystują preteksty pozwalające im się wyrwać z tego gorsetu – czyli tu np. serialowe hełmy
    2. System Sybilli uważa się za idealną władzę, dlatego właśnie tak słabe zabezpieczenia na wypadek zamieszek. Sybilla uznała że w idealnym społeczeństwie rządzonym socjotechnikami a nie siłą, takie rzeczy nie mogą się zdarzyć.
    3. Jednorodność gospodarki ma swoje uzasadnienie – łatwiej taką gospodarką sterować eliminując niepotrzebne i komplikujące centralnie sterowaną gospodarkę współzależności. Sami znamy to z komuny. Tym miały być przecież kołchozy czy swojskie PGRy. Dodatkowo automatyzacja rolnictwa (znów łatwiej i taniej zautomatyzować jednolite uprawy) pozwala na emigrację ludzi do miast i uzyskanie nad nimi kontroli. W takim świecie tylko zdeterminowane jednostki żyją poza miastem – patrz sensei głównego bohatera.
    4. Autor recenzji uważa za kompletnie na siłę dodane rozważania o przeznaczeniu, podczas gdy w tejże recenzji sam niejako mimochodem poruszył wątek, który uzasadnia takie rozważania. Otóż przeznaczenie odnosiło się do tego, że Kougami i Makishima niejako nie mogą bez siebie istnieć, są też jakby dwoma stronami tej samej monety:
    - Socjopata­‑megaloman nie mający empatii wobec innych, ale dzięki temu chłodowi emocjonalnemu doskonale widzący całokształt relacji społecznych jako poddający się manipulacji system. Paradoksalnie (co zresztą porusza Sybilla) to światopogląd takich ludzi decyduje czy chcą strukturami społecznymi rządzić, czy je obalić.
    - Cyniczny nie mający złudzeń policjant, który dzięki wyznawanym wartościom dostrzega niedoskonałości systemu. Jednak silna wiara w ideały sprawiedliwości, wolności zyskuje u niego ludzką twarz za sprawą odczuwanych emocji i empati. Widzi on, że społeczeństwo to nie abstrakt, tylko miliony odczuwających ludzi. Stąd cena za obalenie struktury społecznej (akceptowalna dla Makishimy) jest dla niego zbyt wysoka. Mówiąc inaczej wybiera to co uważa za mniejsze zło.
    Osią całego filmu jest ukazanie tej wzajemnej fascynacji i nienawiści zarazem, powodujących że w swoich zachowaniach skupiają się tylko na sobie. Wątek przeznaczenia dotyczył tego właśnie, a nie wagi konfrontacji. Próbując zrozumieć takie podejście musimy odejść od zakorzenionej w kulturze chrześcijańskiej idei opatrzności bożej kierującej losami świata, a bardziej popatrzeć pod kątem hinduistycznej karmy jako przeznaczenia pojedynczych ludzi.

    To kilka takich podstawowych uwag, niekiedy moze za bardzo ujętych w formie skrótów myślowych, niemniej już i tak się za bardzo rozpisałem.
    • Avatar
      Tassadar 27.04.2013 18:31
      @1. W azjatyckim kręgu kulturowym taka filozofia rzeczywiście może trafiać na podatniejszy grunt. Odpowiadając w jednym z komentarzy poniżej skojarzyło mi się to z wątpliwymi moralnie systemami z Battle Royale oraz Ikigami, z nowszych produkcji warto też wspomnieć Shinsekai yori a z klasyków spory wycinek cyberpunku z lat 80. Nie miałem odczucia, że Psycho­‑pass jakoś specjalnie mocno skupia się na powiązaniu lokalnej mentalności z istnieniem Systemu, ale z pewnością taki związek w pewnym stopniu istnieje.
      @2. Tu się nie zgodzę, w późniejszych odcinkach System jednoznacznie stwierdza,  kliknij: ukryte  Skoro więc tak jest, to braki zaopatrzeniowe i tego typu nieodparzenia są efektem drobnej nieuwagi scenarzystów.
      @3. W dalszym ciągu jest jednak idiotyczna ze względu na potencjalne zagrożenia chemiczne i biologiczne, na które nie sposób mieć wpływu, nawet przy absurdalnie zaawansowanej technologii rolniczej. Dywersyfikacja upraw jest elementem kluczowym nie tyle gospodarczo co biologicznie. A dopóki System nie zaoferuje ludziom fotosyntezy jako sposobu zdobywania pokarmu, nie przerobi wszystkich na cyborgi, albo nie zapewni innej metody uniezależniającej ludzi od dotychczasowych ograniczeń nasze fizjologii, ponosi olbrzymie ryzyko, niewspółmierne do potencjalnych korzyści  kliknij: ukryte . Skoro  kliknij: ukryte , to jest to formuła wadliwa już na starcie. Kwestie przemysłowe i energetyczne z kolei rządzą się swoimi prawami, więc nie włączałbym ich do dyskusji o jednorodności upraw.
      @4. Nie kwestionuje samej konfrontacji, ale celowość nazywania rzeczy po imieniu już w pierwszym odcinku. „Taki los był im przeznaczony zanim się jeszcze spotkali!” i kilka równie tandetnie wkomponowanych w treść serialu tekstów skutecznie mnie irytowało. Konflikt pomiędzy Makishimą a Kougamim jest naturalny i logiczny – nie trzeba go w tak łopatologiczny sposób podkreślać przy udziale narratora. Widz bez problemu domyśli się sam.
  • Avatar
    A
    Lenneth 11.04.2013 16:36
    Skończyłam oglądanie serii, nareszcie mogę skomentować całość.

    Po pierwsze, oglądało się przyjemnie i (niemal wcale) bez nudy. Klimat taki, jak lubię: futurystyczna dystopia, wszystko na poważnie, dorośli ludzie zachowujący się (w większości) jak dorośli, realne problemy, cytaty z filozofów, klasyków literatury (tylko szkoda, że tak oklepane dla zachodniego widza). Ilość „mroku i przemocy” akurat w sam raz, tzn. było dość krwawo, ale bez epatowania flakami. Kreska, klimat – przyjemne. Muzyka – wykorzystanie utworów klasycznych oryginalnością nie grzeszy, ale powiedzmy, że w tej serii pasowało.

    Niestety, dziur logicznych oraz ogólnego bezsensu w tym anime jest tyle, co dziur w naszych drogach. Mam wrażenie, że tylko mało wyrobiony, średnio rozgarnięty widz łyknie niektóre głupoty i deus ex machina z pocałowaniem ręki.
    Przykład pierwszy z brzegu: gdzieś na początku drugiej połowy serii para głównych bohaterów wspina się na czubek wieży, żeby dorwać sami­‑wiecie­‑kogo.  kliknij: ukryte  Wniosek: rzekomo genialna para detektywów popełnia naprawdę kretyński błąd tylko dlatego, że scenarzystom tak pasuje, pal sześć logikę.
    Cały czas najbardziej zgrzyta mi to, jakim cudem Akane, filigranowa dziewuszka bez żadnych testów sprawnościowych i merytorycznego przeszkolenia, w kilka tygodni (?) zostaje supergliną.

    Pomijając różne debilizmy w poszczególnych scenach, scenariusz był ogólnie wewnętrznie spójny, zachowano bardzo przyzwoitą ciągłość i dramatyzm – m.in. dlatego połknęłam ponad 20 epów w cztery dni. Spójny z jednym wyjątkiem – straszliwie zgrzytał mi odcinek dwunasty. Scenarzyści przypomnieli sobie nagle, że długowłosa, małomówna dziewczyna z ekipy Enfocerów dostała do tej pory minimum czasu antenowego, dlatego ni z gruchy, ni z pietruchy (!) wrzucili filera nt. jej przeszłości (z którego i tak niewiele wynika). Ep wcześniej oraz ep później mamy Makishimę i główny wątek, a tu nagle takie coś. Porażka.

    Co do postaci, wydały mi się względnie udane, zarówno od strony osobowości, jak i chara designu. Żadnej z nich nie zapamiętam na dłużej, są na to zbyt mało wyraziste, ale lubiłam je podczas seansu. Podobał mi się bucowaty Gino (strasznie ludzka postać z tymi wszystkim wadami), jego przesympatyczny ojciec, wyluzowany (kiedy trzeba, i poważny, kiedy trzeba) rudzielec, charyzmatyczny, obdarzony łagodnym głosem i uśmiechem Makishima, wyzwolona seksualnie Shion, cicha Yayoi. Kogami trochę zbyt blady i stereotypowy jak na bohatera pierwszoplanowego; osobowością niewiele się różni od głównych postaci z filmów typu: zabili go i uciekł z jakimś mięśniakiem z Hollywood w roli głównej.

    Akane robi za wyjątek. Tę postać zapamiętam na dłużej, niestety. Przez ponad połowę serii to klasyczna Mary Sue. Wszyscy dookoła zachwycają się, jaka to ona niesamowita, dzielna, wyjątkowa, utalentowana, urodzony detektyw itp., a tymczasem jej zachowanie pokazuje coś KOMPLETNIE innego. TO mi w niej najbardziej zgrzyta; nie fakt, że sobie nie radzi (to normalne, że początkująca osoba ma ciężko), ale rozdźwięk między rzeczywistą przydatnością panny oraz panami na jej cześć. Akane dorasta w końcu do swojej roli, ale o wiele zbyt późno, żeby zatrzeć mój niesmak. Gwoździem do trumny okazał się chara design: oczy na pół twarzy z wiecznym zezem, znikające brwi (może wypadek u kosmetyczki, może opaliła je sobie w wybuchu?), proporcje ciała jak u dziesięciolatki.

    Last but not least: zakończenie bardzo mi się podobało!  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    dvddvd77777 10.04.2013 07:55
    niemożliwe ?? .. a jednak!!
    ..ten komentarz jest skierowany do wszystkich tych którzy uważają że tokowy system jak pokazany w serii jest niemożliwy wręcz absurdem .. odpowiedzcie mi na pytanie czy obecny system w który przyszło nam żyć „big brother” także nie jest absurdem?? w świecie kontrolowanym przez wszechobecny monitoring, podsłuchy, rutynowe przeszukania policji, w bliskiej przyszłości chip rfid namierzający każdego posiadacza to jest totalna inwigilacja i masowa kontrola (oczywiście dla bezpieczeństwa – podobnie jak w psycho­‑pas system również do tego służy) teraz kolejne pytanie w jaki sposób to się stało oraz jak do tego dopuściliśmy?? czy ktokolwiek mógłby się tego spodziewać setki lat temu nawet w niedalekiej przeszłości takie wyobrażenie systemu było czystym sci­‑fi polecam książkę „Rok 1984” napisaną przez George’a Orwella w roku 1949 gdzie ujrzymy bardzo liczne podobieństwa do czasów obecnych, a nawet można śmiało przyznać że nasz XXI wiek przewyższa wyobrażenia Orwella..druga sprawa to „pozwolenia na wyroki śmierci” przytoczone przez jednego z przedmówców – czy były kiedykolwiek wykonywany wyroki śmierci na skazanych?? czy nadal są wykonywane w niektórych krajach przez system (tylko nie od razu, jakby to robiło różnice­‑krótkie życie ze świadomością rychłego stracenia)??….tak więc wynika z tego że Anime psycho­‑pass nie jest aż tak przesadzone jak się wydaje chyba tym którzy już „przyzwyczaili” się do obecnej struktury władzy nad obywatelami i jest dla nich całkowicie normalna jak również niezmienna…..wynika z tego że można również tą ciekawą opowieść interpretować na różne sposoby przykładowo jako alegorię do naszych obecnych czasów gdzie absolutna władza policyjna­‑sądownicza może skazać również każdego , również niewinnego człowieka na odizolowanie od społeczeństwa lub nawet śmierć,podobnie jak w serialu gdyż nie ma dowodów na jego niewinność (np.brak alibi lub luka w monitorowaniu jego poczynań) lub biorąc pod uwagę jedynie prawdopodobieństwo możliwości popełnienia przestępstwa ustalone przez wyrocznię(nasuwa się skojarzenie nie bezpodstawne starożytnej bogini, Temida z ZAWIĄZANYMI OCZYMA opaską trzymająca wagę dla mnie to dziwny symbol sprawiedliwości) ....widzimy więc że to dzieło japońskiej animacji można interpretować na wiele sposobów i to jest piękne w tym anime daje możliwość rozważania czy taka antyutopia jest możliwa?? czy czasem już nie żyjemy w takiej antyutopii?? i czy ówczesne społeczeństwo w końcu przejrzy na oczy?? pytania pozostawiam, niech każdy sobie sam na to odpowie…....
    • Avatar
      dvddvd 10.04.2013 08:01
      Re: niemożliwe ?? .. a jednak!!
      skierowane bardziej do fero , który moim zdaniem w pełni nie zrozumiał przesłania
    • Avatar
      Daerian 10.04.2013 14:19
      Re: niemożliwe ?? .. a jednak!!
      Opaska na oczach Temidy jest bardzo prostą alegorią tego, że sprawiedliwość nie kieruje się uprzedzeniami, a jest „ślepa” – bezstronna i nieuprzedzona.

      Do systemu z Psycho­‑Pass po pierwsze nam daleko (chyba że mieszkasz w Anglii, oni owszem uznają Rok 1984 za instrukcję obsługi), a po drugie jest nierealny z bardzo prostego powodu – zgodnie z tym, co widzimy w serii wskazałby jako skłonnych do przestępstw zarówno wierchuszkę policji, wojska jak i sto procent polityków. Już to widzę, jakby w takiej sytuacji ktokolwiek zdołał go przeforsować.
  • Avatar
    A
    Lenneth 7.04.2013 01:45
    Pierwszy ep, jaka bzdura O.o
    Bogowie… Miałam (w sumie nadal mam) wysokie oczekiwania wobec tej serii, bo klimat bardzo mi pasuje, oprawa audiowizualna też, ale pierwszy odcinek był STRASZNY. Chyba tylko dzieci, ewentualnie co głupsze nastolatki uwierzą, że pierwszy dzień pracy na nowym stanowisku dla KOGOKOLWIEK, szczególnie pracy w POLICJI, może wyglądać tak jak w przypadku Akane! Nierozgarnięta, naiwna dziewczynka puszczona kompletnie na żywioł, podwładni (sic!), których się boi (wtf?), muszą jej tłumaczyć wszystko jak kompletnemu laikowi – ponoć była najlepsza na roku, teraz nie ogarnia podstaw?! Do wykonywanej pracy zupełnie się NIE NADAJE, ma niziutką odporność na stres – w akademii policyjnej, czy gdzie tam studiowała, nikt tego przez lata nie zweryfikował?! Sama Akane nie wpadła na to, że uganianie się za bandziorami w towarzystwie innych bandziorów oraz służba „systemowi”, którego założenia podważa już na pierwszej akcji (sic!), to nie jej powołanie? Dawno nie widziałam większej bzdury; generalnie postać Akane i realia (zmiany) pracy na trudnym, odpowiedzialnym stanowisku wywołały u mnie facepalm tak potężny, że niemal cały odcinek oglądałam przez palce. Mam nadzieję, że później scenarzyści popisali się już większą logiką. Oby. Bo nadal mam apetyt na tę serię.
    • Avatar
      Lenneth 8.04.2013 02:29
      Re: Pierwszy ep, jaka bzdura O.o
      Pięć odcinków później: klimat nadal miły, scenariusz nadal pełen dziur.
      W pierwszym epie było powiedziane wprost, że inspektorzy mają pilnować swoich podopiecznych i m.in. po to dostają broń – żeby ich odstrzelić w razie potrzeby, powstrzymać bunt, ucieczkę itp. To jeden z ich głównych obowiązków. Tymczasem już w drugim epie Akane (przypomnijmy: to jej drugi dzień w pracy! dziewczyna nawet nie zna dobrze swoich współpracowników, o pełnym zaufaniu nie ma mowy) oraz jeden z „wymuszaczy” udają się na akcję bez broni. Gdzie logika świata przedstawionego, gdzie spójne procedury?
      Akane zachowuje się tak, jakby nie miała zielonego pojęcia nie tylko o swojej pracy, ale o życiu w ogóle. Rozumiem, że pierwsze odcinki służą głównie temu, żeby wytłumaczyć główne idee świata przedstawionego widzom, ale czy trzeba robić to w równie nieudolny i pozbawiony konsekwencji sposób? Motywy stojące za zachowaniem poszczególnych postaci też są powoli tłumaczone, ale dziury i początkowy niesmak pozostają.
      Mimo to – oglądam dalej. Bzdury bzdurami, ale od serii nie wieje póki co nudą, a to już ogromny plus.
      Btw, przepraszam za swój „spam”; widać anime jednak do mnie trafia, skoro mam taką potrzebę komentowania, choć obejrzałam dopiero jedną czwartą. ;)
    • Avatar
      Squidgee 6.05.2013 22:59
      Re: Pierwszy ep, jaka bzdura O.o
      Tak. Masz rację. Bzduraaaa, jak nie wiem co. No gdzie tam pierwszy dzień w pracy różni się od tego co jest na szkoleniu albo na studiach. A już szczególnie Policja. Przecież każdy wie, że na szkoleniu do Policji dają Ci 3 bandziorów tygodniowo do odstrzelenia. Tak dla przyzwyczajenia się. Co byś nie miał oporów przed zastrzeleniem takiego jak już wypłyniesz na głęboką wodę w pracy. Co z tego, że pierwszy dzień, przecież tego na studiach już uczyli.
      Bez obrazy, naprawdę. Patrzysz przez pryzmat dzisiaj, na świat fikcyjny o innej ideologii. Krytykujesz dziury w fabule, których tak naprawdę nie było. Pomyśl i popatrz na świat wedle ideologii przedstawionego świata, a nie obecnego.
      • Avatar
        Lenneth 7.05.2013 01:29
        Re: Pierwszy ep, jaka bzdura O.o
        Mam wrażenie, że albo nie zrozumiałe/aś mojego komentarza, albo w swoim nie potrafiłeś przekazać, o co Ci właściwie chodzi. Sarkazm przesłonił właściwą treść Twojego wywodu.
        Ad rem. Pierwszy dzień w pracy, owszem, wygląda często tak, że człowiek mało co ogarnia. Nawet jeśli miał wcześniej praktyki w zawodówce/ na studiach i dostał się do związanej z nimi roboty – czyli mniej więcej wie, czego się spodziewać – to oczekiwania sobie, a rzeczywistość sobie.
        Akane, jak wiemy, nie miała ani praktyk (bo w świecie P­‑P studia okazują się mocno ogólnokształcące, nie profilowane), ani nie kojarzy, kim są Wymuszacze, jak działa ich broń itp., więc TYM BARDZIEJ nie należy jej radośnie dawać gnata do ręki i rzucać na akcję, gdzie jeden jej błąd może kosztować kogoś życie. Czy nie sensowniej byłoby zaprosić ją najpierw do biura, niech pozna ekipę, kilka podstawowych faktów o specyfice pracy i dopiero POTEM jedzie w teren?
        Wyobraź sobie na przykład, że dziewczyna po liceum ogólnokształcącym z dnia na dzień zostaje lekarzem (bo „państwo” stwierdziło, że się do tego nadaje, a i jej to pasowało). Pierwszego dnia pracy wpada prosto z biegu (sic!) na salę operacyjną, dostaje do ręki skalpel, a starszy kolega (facet, którego po raz pierwszy widzi na oczy) tłumaczy: „Dziś przeszczepiamy serce, o, tu musisz naciąć najpierw.”
        „Patrzysz przez pryzmat dzisiaj, na świat fikcyjny o innej ideologii.” Napiszę tak: nawet książka czy film fantasy albo sci­‑fi nie może łamać podstawowych praw logiki bez dawania sensownych wyjaśnień, czemu prawa zostały złamane. Inaczej nie będzie dobrym książką/filmem.
        Oczywiście, po obejrzeniu serii w całości, ogarniam świat przedstawiony znacznie lepiej niż na początku. Dalej jednak podtrzymuję opinię, że w tym świecie jest dużo dziur; jeśli ta jedna wydaje Ci się naciągana, znajdą się inne. Przykład pierwszy z brzegu: psycholog mieszkający na wsi (ten, którego czasem odwiedza Kogami), jest tak skrajnie niewiarygodny w swoim geniuszu i zdolności dedukcji, że budził moje rozbawienie, nie podziw. Stuprocentowo trafne czytanie ludzi – nawet nie na podstawie rozmowy, a tylko na pierwszy rzut oka! – które on praktykuje, to wygodna, efekciarska zagrywka twórców anime, która z rzeczywistością ma niewiele wspólnego.
        Obrazić się nie obraziłam i mam nadzieję, że Ty również nie. P­‑P oglądało mi się świetnie, tyle tylko, że nie potrafiłam w pełni zawiesić niewiary podczas niektórych scen, a główną bohaterkę kreowano na merysójkę mniej więcej do połowy serii, m.in. dzięki akcjom takim jak ta z pierwszego dnia pracy.
        • Avatar
          Squidgee 8.05.2013 12:37
          Re: Pierwszy ep, jaka bzdura O.o
          Masz rację, nie takie było moje zamierzenie, żeby Cię obrażać. Nie obraziłeś się przy mojej ironicznej wypowiedzi, ale i tak przepraszam za to jak to zabrzmiało. W PsychoPass właśnie o to chodzi, że świat jest przedstawiony daleko w przyszłości, gdzie ludzie godzą się na to co System im powie i koniec. I mimo, że Twój przykład z przeszczepem serducha był odrobinę przesadzony, to jeżeli obejrzysz i pomyślisz o serii na zimno i domyślisz się co nieco (bo nie wszystko było jasno wyjaśnione) to zaczynasz myśleć, że ten system właśnie tak działał jak napisałeś. Studia nie były wyspecjalizowane tylko ogólne a później dostajesz decyzję Sybilu i jazda do wymarzonej roboty w której na pewno się sprawdzisz bo system tak zadecydował. Jeżeli pamiętasz flashbacki głównej bohaterki z przyjaciółeczkami, to z pewnością przypomnisz sobie jak bohaterka siedziała w kawiarni i rozmawiała z dziewczynami, padł tam tekst mniej więcej taki, że masz doskonałe wyniki i możesz robić co tylko chcesz. Nie zauważyłem żeby gdziekolwiek było nawet najmniejsze napomknięcie o tym, że przechodziła jakieś szkolenie czy coś w tym stylu. Chyba w tym świecie właśnie było tak, że po liceum dostawałeś rozkaz od sybilli i sio do pracy! Tak samo z enfrorcerami. Też był ep jak laska była w zakładzie a bodajże kogami dał jej gnata ( co prawda nieaktywnego) i stwierdził nadajesz się. O szkoleniach w tym świecie nie słyszałem.. Według mnie wiele trzeba się domyślać, i dlatego jednemu może to wszystko pasować bo zinterpretuje to po swojemu na korzyść świata wymyślonego, a innemu pasować nie będzie bo mimowolnie luki wypełni tym co zna.
          Co do tego psychologa, to przyznam się, że niezmiernie mnie irytował. Ogólnie ta dziedzina została kompletnie odrzucona w świecie PP, jakkolwiek. Przesadzili i to ostro z ta jego dedukcją na podstawie braku informacji. Bo tak pasowało serii.
          Poprawiam więc swoje zdanie, i przyznam. Luk było sporo. Zależy jak je interpretujesz. Wtedy mogą albo przestać być lukami, albo zniszczyć serię. Mnie się podobało. I proszę, nie przekonuj mnie dalej bo przestanie mi się podobać ta seria. A taka fajna była ;).
          Pozdrawiam!
  • Avatar
    R
    loli 6.04.2013 15:51
    błąd
    Ósmy akapit od góry:
    Akane (Hana Kanazawa wreszcie w poważniejszej roli)

    Poprawka: Kana Hanazawa.
    • Avatar
      IKa 6.04.2013 23:56
      Re: błąd
      Dziękujemy za informację, poprawione :)
      • Avatar
        Tassadar 7.04.2013 11:44
        Re: błąd
        Nawet zabawny błąd udało mi się popełnić :)
  • Avatar
    A
    Yume 6.04.2013 15:38
    I like it
    Dobra seria z przepiękną grafiką. Mimo iż ponownie ukazuje dobrze znany temat „jednostek poświęcanych przez system dla wyższego dobra” to jest to porządnie odwalony kawał dobrego anime. Bohaterowie ciekawi i sympatyczni, całkiem dobra fabuła, nie przesadzono też z tragizmem i filozofowaniem. Bardzo fajna seria sensacyjna z gatunku tych poważniejszych.
  • Avatar
    A
    Fero 6.04.2013 10:19
    CAUSE I FEEEEEEEEEEL
    Uważam, że recenzent zbyt łagodnie potraktował tę serię. Już od pierwszego odcinka rzucają się w oczy pewne nieprawidłowości, a nierzadko też zwyczajny brak zdrowego rozsądku.

    Czy ludzie w przyszłości będą ta tyle ogłupieni, że pozwolą na wprowadzenie systemu, który mógłby rozkazać ich uwięzić lub zabić na podstawie jakiegoś numeru, co do wyliczania którego nie znają żadnej metodologii? W opowiadaniu „Raport Mniejszości” było to korzystanie z usług osób przewidujących przyszłość. System nie idealny, ale zdecydowanie bardziej przejrzysty.

    Czy Akane rzeczywiście jest chodzącym ideałem, z najlepszymi wynikami w niemal każdej dziedzinie? Pierwszy odcinek temu zaprzecza. Ma zapewne problemy z logiką, skoro strzela do podwładnego, a nie do „przestępcy”, którego ten chciał powstrzymać przed ...czymś złym.

    Psycho­‑Pass sprawdza się przede wszystkim jako zaproszenie do filozoficznych rozważań. Autorzy ukazują ewidentne niedoskonałości pozornie idealnego ustroju

    Idiotycznego już na pierwszy rzut oka. Nawet Makishima, wróg obecnego systemu, korzysta z metod bardzo wątpliwych. Wkładanie mu do ust natchnionych sentencji nie powoduje, że zaczynamy lubić tę postać, tworzy jedynie w dość amatorski sposób tzw. „guembie”. Dobór cytatów do konkretnych sytuacji też nie zasługuje na uznanie, o czym wspomniał recenzent.

    Postać białowłosego rewolucjonisty od razu kojarzy się z postacią z GitS:SAC 2nd GIG, Hideo Kuze. Główną różnicą w ich zachowaniu jest fakt, że  kliknij: ukryte  Między nimi oraz obydwoma seriami istnieje spora przepaść. Szczerze polecam zapoznanie się z GitS­‑em.

    Poza Makishimą i Akane, o których można powiedzieć coś więcej oraz Ginozą, którego zadaniem było wzmocnienie blasku Kougami'ego,reszta postaci jest nijaka. Osobiście nie oceniłbym postaci tak wysoko, jak recenzent.

    Owszem, została poruszona poważniejsza tematyka, jednak w sposób amatorski (głównie mam na myśli kreacje postaci) i odpychający.

    Seria może się podobać, jednak do mnie zdecydowanie nie trafiła. 3/10, would not recommend.
    • Avatar
      Tassadar 6.04.2013 20:03
      Re: CAUSE I FEEEEEEEEEEL
      Gdybym rozpatrywał PP głównie jako kryminalne s­‑f na pewno byłbym surowszy w ocenie. Zaplusowało u mnie zaproszeniem do filozoficznej polemiki, bo choć nie zawsze robi to dobrze, to jednak stawia sensowne pytania. Pewne dziwne założenia są kwestią konwencji – w tym względzie System wydaje się nie mniej naciągany, co w Battle Royale albo Ikigami, a to jak ludzie dopuścili do jego powstania jest sprawą drugorzędną – liczą się konsekwencje etyczne i społeczne. PS. Akane jest doskonałą obywatelką z punktu widzenia Systemu, więc skoro on sam jest ułomny, to jego ideał również.
      • Avatar
        blob 6.04.2013 21:16
        Re: CAUSE I FEEEEEEEEEEL
        to jak ludzie dopuścili do jego powstania jest sprawą drugorzędną – liczą się konsekwencje etyczne i społeczne


        Dokładnie. O tym traktuje PP. To czy taki System byłby możliwy w naszej rzeczywistości, tego nie wiemy i się pewnie nie dowiemy. Dlatego nie widzę sensu dochodzenia „skąd to się wzięło”. Świat PP to świat po wprowdzeniu takiego systemu i to się tylko liczy (dla scenariusza)...

        BTW, bardzo dobra recenzja Tassadar. Jestem pod wrażeniem, bo to tylko pokazuje, że na Tanuki są ludzie, którzy potrafią fachowo ocenić dane anime i z ich opinią można się liczyć przy wyborze anime…

        PS: Od czasy Psycho­‑Pass dziwnym trafem wszędzie słyszę głos Kany Hanazawy. Czy mi się wydaje, czy zaczęli ją lansować jakoś ostatnio?
        • Avatar
          Fero 6.04.2013 21:54
          Re: CAUSE I FEEEEEEEEEEL
          Jestem umiarkowanym fanem wszelkiego typu dystopii, więc głównie skupiłem się na działaniu systemu. Dystopia jest pesymistyczną wizją przyszłości bazującą na obecnych tendencjach społecznych, politycznych, itd. Odniosłem się do możliwości wprowadzenia takiego systemu. Z tego punktu widzenia anime jest niezbyt udane, a mój argument raczej nie chybiony.

          Gdybym podzielał Wasz punkt widzenia, zapewne przyznałbym Wam rację. Tak więc: let's agree to disagree.

          Tassadar napisał(a):
          Akane jest doskonałą obywatelką z punktu widzenia Systemu, więc skoro on sam jest ułomny, to jego ideał również.

          Plus dla Ciebie.
  • Avatar
    A
    Sezonowy 27.03.2013 11:25
    Nierówne, ze słabym początkiem i lepszą końcówką
    Przerwałem oglądanie serialu w połowie, ponieważ nudziło mnie oglądanie pościgu za Hannibalem Lecterem z przyszłości. Epatowanie okrucieństwem wydawało mi się wtedy jedynym powodem, dla którego powstało to anime, bo sama koncepcja świata ani główna bohaterka do mnie nie przemawiały.

    Wróciłem do serialu po jakimś czasie, gdy z lektury komentarza w Sieci okazało się, że pan Lecter to co prawda psychopata, ale taki Lecter – Che Guevara. Kiedy podrzyna ludziom gardła, o coś mu chodzi. O coś walczy i to coś to rewolucja. Dla ludzi i w imię ludzi. Żeby świat był lepszy. Tylko dlaczego przy pomocy brzytwy i chorej estetyki?

    No i teraz jestem zdezorientowany: po co w ogóle zrobiono pierwszą połowę serialu o pościgu za psychopatą realizującym swoje chore dewiacje, skoro druga jest już o łapaniu anarchisty? Przejście od jednej tematyki do drugiej jest tak gwałtowne, jak zamiana charakteru głównej bohaterki z cichej płaksy na twardziela w obcasach. Pierwszej (zarówno połowy serialu, jak i wersji bohaterki) w ogóle mogło by nie być i anime tylko by na tym zyskało, bo wtedy więcej było by w nim z „Ghost in the Shell: Stand Alone Complex”, a mniej z „Milczenia Owiec”.

    Nierówna, bardzo nierówna produkcja, choć w ogólnym rozrachunku pozostawia dobre wrażenie. Widać pracę, jaką autor włożył w koncepcję świata, brawa należą się znakomitą scenografię, jest kilka widowiskowych scen i ciężki, duszny klimat, od którego niełatwo się uwolnić. Ale najważniejsze: narobiłem sobie smaku na powtórne obejrzenie „GitS: SAC”, którego duch błąkał się po ostatnich odcinkach.
  • Avatar
    A
    Noir 26.03.2013 04:26
    Dobre, ale są błędy i sprzeczności i tematyka poważna a czasem absurdy XD  kliknij: ukryte  Nie mówię, że mi się nie podobało, ale nie podobało mi się myślenie bohaterów. Nie chce mi się wszystkiego wymieniać :)
    • Avatar
      as_kostek 26.04.2013 09:25
      > . <
      Proszę, to jest kropka, skopiuj sobie. Wybacz, po prostu okropnie i ciężko czyta się taki tekst, miałem poważne problemy z jego zrozumieniem.

      Abstrahując od bycia grammar nazi (albo i nie) i odnosząc się do Twojej wypowiedzi, a dokładnie o zachowaniu wobec konkretnych przestępców – przecież właśnie o tym to anime traktuje!
      Noir napisał(a):
      ]ale przecież zabijali o wiele, wiele mniej groźnych przestępców, sugerując się bezsensownym systemem

      Otóż to – wszystko zostało sprowadzone do bezwzględnego posłuszeństwa systemowi, bez własnego zdania. Gdy system zawodzi, Akane zostaje bezradna. Piękna wizja człowieka przyszłości, nieprawdaż?
  • Avatar
    A
    Kysz 23.03.2013 14:01
    Porządne
    Jedna z niewielu naprawdę wartych uwagi serii z ostatnich sezonów. Przede wszystkim jest to zasługa dobrze przemyślanej fabuły – kreacja świata może nieco irytująca, ale jak się tak zastanowić – dość logiczna. Jej rozwój pozostawia natomiast wiele do życzenia. Niektóre wątki wydają się być wprowadzone na siłę, inne wydają się zapchaj dziurą całości. Było sporo momentów, które mnie osobiście po prostu wynudziły, nie wspominając już o totalnie irytujących akcjach (związanych głównie z postacią Akane, ale nie tylko).
    Niestety momentami wieje lekką tandetą i niepotrzebnymi słit wstawkami, które psują klimat + jest kilka niedociągnięć (na które można jednak przymknąć oko).
    Największy minus serii? Bohaterowie! Akane jest po prostu irytująca i co z tego, że w końcówce się prostuje, skoro wcześniejsze odcinki nijak na taką zmianę nie wskazują. Kougami to totalnie bezpłciowa postać – tak „nudnego” głównego bohatera dawno nie widziałam w serii na takim poziomie. To się po prostu gryzie. O reszcie oddziału nie można rzec za wiele. Niby dostają jakieś fragmenty o sobie, ale to niewiele, by móc ich w jakikolwiek sposób określić. Wielce żałuję tego, co zrobili z Ginozą, bo od początku go polubiłam i ciężko było mi tę sympatię utrzymać (ale na przekór twórco mnie dałam się – a co!:P).
    Osobną kwestię stanowi Makishima, który mógłby być świetny, gdyby dano mu więcej czasu, a był po prostu bardzo dobry. Takich antagonistów przydałoby się więcej w anime.
    Grafika jest dobra, chociaż osobiście nie podobały mi się projekty postaci. Takie trochę ugładzone były, co gryzło się z raczej mroczną oprawą.
    Muzycznie mnie osobiście się podobało, choć w tym momencie mogę zwrócić uwagę tylko na świetne openingi oraz endingi. Żadnego utworu ze środka nie pamiętam, ale nie kojarzę też, by w trakcie seansu psuły mi odbiór, a raczej przeciwnie – całkiem ładnie komponowały się z całością.
    Generalnie cieszę się, że powstało takie anime jak Psycho­‑Pass, ale jednak ciężko mi przymknąć oko na jego wady. Naprawdę były momenty, w których miałam ochotę rzucić to w diabły i mimo iż cieszę się, że tego nie zrobiłam, na pewno już do tej serii nie wrócę. Wraz z kolejnym seansem doszukałabym się pewnie coraz większej ilości niedociągnięć, co mogłoby zatrzeć jednak pozytywny obraz tej serii. Osobiście oceniam całość na 7/10 – plusy za fabułę, głównego antagonistę i ogólny klimat, minusy za resztę postaci oraz brak czegoś, co by mogło szczególnie do serii przyciągać… a także za totalnie beznadziejne zakończenie xd
    • Avatar
      Mystogan 23.03.2013 17:02
      Re: Porządne
      Połowę popieram,a drugą jak zwykle nie. Co do sprawy Akane to rzeczywiście irytowała mnie samym wyglądem który jak nic przypominał mi Haru z KHR. Co do Ginozy to kompletne przeciwieństwo, mnie ta postać tak irytowała że gdy pojawiała się na ekranie specjalnie zatrzymywałem seans aby złapać się za głowę. W skrócie ,był to arogancki piesek i chłopiec na posyłki, który nawet na końcu nie potrafił przejrzeć na oczy.
      Irytował cię Kougami ^^??? Czym? Tym, że myślał najbardziej racjonalnie ze wszystkich, tym samym upokarzając Ginozę na każdym kroku. Przez wszystkie odcinki wydawał się tak jakby to on był szefem, a Ginoza jego pieskiem. To jest Seinen, zresztą jego charakter jak i sposób myślenia były bezbłędne. „Nudny” proszę cię, już sam fakt że jego wygląd bazował na takim main hero jak Hibari Kyoya daje mu 500% przewagi nad Ginozą. Ostatnim bohaterem seri który przypadł mi do gustu jest sam Makishima, który był chyba najlepszym antagonistą z jakim miałem styczność. Nie dość, że żywa kopia Mukuro to jeszcze idealnie dobrany seiyu.
      • Avatar
        Kysz 24.03.2013 10:18
        Re: Porządne
        Jak napisałam – musiałam się bardzo zmuszać, żeby tolerować Ginoze, ale to właśnie chodzi o coś takiego, czego nie potrafię wytłumaczyć. Po prostu na samym początku go sobie upatrzyłam i liczyłam, że twórcom uda się go dobrze wykreować. A tu guzik – z każdym kolejnym odcinkiem starali się nam pokazać jaka to z niego łajza.
        Swoją drogą jeśli mowa o jego postępowaniu końcowym, to akurat nie wiem o co ci chodzi. Nie przejrzał na oczy?
         kliknij: ukryte 
        Ginoza powstał ewidentnie po to, by być tym złym kontrastem dla wybitnego Kougamiego, co wcale nie czyni tego drugiego wybitną postacią. Kougami to właśnie nieudana kalka. Że logicznie myśli? Tylko dlatego, że musi, że tak działa fabuła. On nie posiada w sobie żadnej, ale to absolutnie żadnej charyzmy, która czyniłaby z niego wartego uwagi głównego bohaterka. Nie wiem, kto to jest Hibari Kyoya, ale za sam wygląd, to ja postaci nie oceniam… może sobie wyglądać nawet jak pomieszane Spike Spiegela z Revy, ale z taką nijakością to w porównaniu z nimi nic nie zdziała. Za wygląd się nie ocenia postaci, co najwyżej grafikę bądź kreskę xd
        • Avatar
          Anginsan 24.03.2013 20:53
          Re: Porządne
          Co do oceny Ginozy to się zgodzę choć na końcu chłopak pokazał jakiś tam charakter.

          Kougami w mojej ocenie też był bardzo przeciętnym bohaterem, takim na siłę trochę idolem dla fanek tego anime.

          A co do pani Inspektor z początku prawie z jej powodu porzuciłem oglądanie. Jednak po obejrzeniu 22 odcinków stała się dla mnie najwartościowszą postacią serii, która trzymała się swoich przekonań do samego końca.

          A co do samego Anime nie sądziłem, że w zalewie tej szmiry wyskoczy taka perełka 9/10
          • Avatar
            blob 24.03.2013 21:34
            Re: Porządne
            Generalnie Ginoza był taki, a nie inny, bo zapewne miał być takim „służbistą”, kontrastem dla Kogamiego. Kogami w założeniu jest pewnie detektywem z „żyłką”, kierującym się intuicją, Ginoza (nawet z wyglądu: okularki, pedantyczny, zimny) jest „odpowiednim człowiekiem na opdowiednim miejscu”, po prostu tworem swoich czasów (o czym zresztą wspominał mu jego ojciec), czyli „system jest dobry” (bo nikt nie wymyślił nic lepszego), więc trzeba się mu podporzadkować. Nic nowego, ale też nie o orginalność tu chodzi. Swoją drogą ciekawe jaki był Kogami jako detektyw, zanim go „zdegradowano”...

            Według mnie w serii większość postaci nie była ciekawa ze względu na to jakie były, ale co każda, mniej lub bardziej, wnosiła, jako archetyp osobowości, czy, co dla mnie ważniejsze, co wnosiły tym co mówiły. Chodzi mi tu o te ich monologi np. Makishima rozmawiający ze swoimi „podopiecznymi”, czy ten profesor żyjacy w samotności, pomagający Kogamiemu, czy nawet rozmowa Ginozy z ojcem. Myślę, że to jest najwartościowszy element co poniektórych kreacji bohaterów, bo choć same postaci orginalne może nie są, to to co niektóre z nich mówiły w „wolnych chwilach” skłaniało (przynajmniej mnie) do refleksji. I nie mówię tu o jakiś „mądrych” wywodach, tylko czymś, co jest z reguły ogólnowiadome, ale powtórzone nawet któryś tam raz z koleii mimo wszystko skłania do refleksji. Można powiedzieć, że autorzy się po prostu mądrują, ale chyba lepsze to niż n­‑ty wywód o przyjaźni czy miłości, jakie prezentuje nam 90% anime ostatnimi czasy…
  • Avatar
    A
    Cady 23.03.2013 12:14
    Dobre
    Anime mi się podobało. Kryminał, trochę brutalniejsze sceny. Zwątpienie. Bardzo bym była szczęśliwa gdyby pojawił się 2 sezon. Tak ładne ma na to podłoże.
  • Avatar
    A
    Blue_Bell 23.03.2013 12:08
    the end
    no i pojawia się ten  kliknij: ukryte sentyment. Nie oczekiwałam od tej serii nic, oglądając szłam na żywioł. Wystarczyło spojrzeć na projekty postaci i już wiedziałam, że złe być nie może. Chylę czoło przed panią Amano Akirą. Muzyka jest fantastyczna! Psycho­‑Pass jest jednym z lepszych anime sezonu jesiennego 2012. Jeśli chodzi o zakończenie spodziewałam się czegoś innego. Liczyłam bardziej na jakiś wątek romantyczny między Kougamim a Tsunemori. No nic przeliczyłam się. Ale widocznie jest nadzieja na drugi sezon.
    Po około pół roku, fantastycznej, momentami trzymającej w napięciu  kliknij: ukryte  serii, przyszedł czas, aby się z nią 'pożegnać'. Będę wspomniała i polecała. Bo taka postać jak Kougami to ideał:D
  • Avatar
    A
    psiochaa 22.03.2013 13:06
    +Makishima <3
    +Kogami
    +wciągająca fabuła
    +muzyka
    +daje do myślenia
    +interesujące realia
    +dobra kreska

    -chcę więcej ^^

    Tutaj na wstępie pozdrowienia dla mojej koleżanki tutaj na tanuku:Gin Gajad­‑za polecenie mi tej serii, idealnie trafiłaś w mój gust :-*, arigatou gozaimasu!

    Uwielbiam postacie, które są „złe”, lub dobre, ale do swojego celu, dobrego z resztą, dążą jednak w zły sposób ;-), tj. Gin Ichimaru z Bleach, Kira z DN, Lelouch Code Geass ... Szkoda, że tutaj nie była pokazana jednak jeszcze metamorfoza tego „głównego, złego” czyli Makishimy, jak u bohaterów powyżej, za co minusik :-P, a takie rzeczy i bohaterów sobie cenię.

    Fantastyczna otoczka świata, gdzie system rządzi wszystkim, a przynajmniej tak ma się wydawać. Fascynujące, a zarazem przerażające.

    Szkoda mi trochę Kagariego, podobny ogólnie, wygląd i zachowanie do Finny z Kuroshitsuji i też troszkę do takiego jednego z bohaterów z Another (ale imienia nie pamiętam).

    Fantastyczny 1 opening i 2 ending : „God.. where did you go? I don't hear any response, but that's how it always is.”

    Zakończenie dobre, aczkolwiek lepsze wg mnie by było bardziej brutalne, gdzie  kliknij: ukryte . Aczkolwiek obecne zostawia wolne pole do kontynuacji, na którą liczę : 3


    • Avatar
      Chessman 21.06.2013 21:07
      WARTO!
      Zgadzam się z pozytywnymi komentarzami. Jedno z najlepszych anime jakie widziałem. Największe plusy to jak dla mnie klimat, muzyka i fabuła. Jestem pod dużym wrażeniem. Co do kontynuacji to nie wiem czy bym chciał. To jest dobra przemyślana historia i nie wiadomo co by z tego wyszło, ale jak faktycznie się pojawi to będę ciekawy co z tym dalej zrobią. POLECAM :)
  • Avatar
    A
    blob 22.03.2013 00:47
    No i koniec!
    Już wystarczająco dużo na temat tego anime powiedziałem, ale skoro obejrzałem ostatni odcinek, to pomyślałem, że trzeba wystawić ostateczną ocenę.

    Kawał dobrego sci­‑fi (coraz większa rzadkość dzisiaj), nie­‑taka­‑znowu­‑odległa­‑czy­‑nieralna wizja przyszłości w której społeczeństwo jest kontrolowane przez odgórny system, w stylu serialu o policjantach/detektywach. Wciąga, daje do myślenia, nie pozostawia obojętnym (seria stawia sporo pytań na temat funkcjonowania społeczeństwa i człowieczeństwa). Niezbyt orginalni, ale sympatyczni, dający sie lubić bohaterowie (nawet naiwna z natury główna bohaterka się wyrabia w trakcie trwania serii). Ciekawy, charyzmatyczny „główny zły” plus kilku pomniejszych, „intrygujących” psychopatów jako uzupełnienie. Graficznie wyższa półka (nie najwyższa, ale widać tu forsę), świetnie dobrana muzyka (zwłaszcza oba OP i pierwszy ED). Elegancka, klimatyczna, przemyślana seria. Widać tu jakość, a ponadto seria jest utrzymana cały czas w poważnym (można nawet powiedzieć mrocznym) tonie i fanserwis tu nie istnieje (oj, jak ja to lubię!). Oczywiście, jak wszystko, drobne wady też są (np. niektóre wybory bohaterów czy ich zachowanie w pewnych sytuacjach, ale wydaje mi się iż zależy to od osobistych odczuć widza), można się doszukać tu i tam paru niedomówień, ale nie ma przecież serii doskonałych. Zakończenie w stylu  kliknij: ukryte  pozstawia niedosyt, ale z drugiej strony zgrabnie zamyka fabułę (choć oczywiście pozostawia furtkę dla kontynuacji). Tak czy siak trzyma poziom od początku do końca.

    Moja ocena 9+/10 i gorąco polecam, zwłaszcza jeśli ktoś lubi takie klimaty…
  • Avatar
    A
    kuroioni 6.03.2013 21:57
    Oh ten sprzet... :O
    • Avatar
      Daerian 7.03.2013 01:57
      Re: Oh ten sprzet... :O
      Jak dla mnie należy raczej pogratulować twórcom serii wyjątkowo udanego dowcipu, bo przecież całość tego tekstu została całkiem celowo narysowana :>
      • Avatar
        kuroioni 7.03.2013 08:58
        Re: Oh ten sprzet... :O
        Czy ja wiem? Mi to bardziej wyglada na to, ze po prostu chcieli cos „komputerowo brzmiacego” a nie chcialo im sie wymyslac, wiec „pozyczyli” sobie loga z update dx'a :p Jest po angielsku, wiec co komu zalezy :D (majac na uwadze japonska widownie).
        • Avatar
          NuG 7.03.2013 10:00
          Re: Oh ten sprzet... :O
          dla mnie i tak nic nie przebija serii telewizyjnej BlackJacka gdzie głowny bohater swoja wazna prace na komputerze wykonywal w winampie :D
  • Avatar
    A
    blob 24.02.2013 02:00
    Zauważyliście, że w 18 odcinku mocno pogorszyła się grafa (swoją drogą zaczęło się to już trochę wcześniej)? Postaci są rysowane momentami wręcz karykaturalnie. Kończy się budżet, czy zaczęły działać ograniczenia czasowe?
    • Avatar
      Erio 24.02.2013 12:49
      [link][link][/link] Nie to żeby było tak idealnie przez ostatnie odcinki.
      • Avatar
        blob 3.03.2013 01:51
        Heh, pierwszy raz spotykam się z sytuacją, żeby odcinek miał być poddany reedycji ze względu na słabszą jakość animacji. Widać, ze twórcy traktują tę serie poważnie, a odcinek 19 jest już git btw :D

        Taki zabieg przydałby się niektórym seriom (Naruto i inne tasiemce) :P
        • Avatar
          Erio 3.03.2013 09:31
          Na przykład publiczne przeprosiny i po dziesięć batów dla każdego za 18 odcinek Magi.
  • Avatar
    A
    Męczennik 28.01.2013 21:52
    Ta seria jest dla mnie przeciętniakiem… nie wnosi zupełnie nic ciekawego do gatunku sci­‑fi.

    Próbuje szokować widza, ale klimat rozmywa się co rusz za sprawą dodawania na siłę humoru, bądź wielkiej powagi. Postaci są dosyć płytkie i niczym nie zachwycają, cała fabuła również pozostawia wiele do życzenia.

    W porównaniu z dorobkiem tego studia jakim były oba sezony Ghost in The Shell, Psycho­‑Pass prezentuje się jak niezbyt inteligentna bajka dla nastolatków. Nie jest to może żenada na poziomie Guilty Crown, ale obniżenie lotów wciąż zauważalne.
    • Avatar
      Kysz 28.01.2013 22:08
      Zdecydowanie się pod tym podpisuję. Dziwią mnie wszechobecne porównania Psycho­‑Pass chociażby do GiTSa – to jakieś nieporozumienie, przecież te dwa tytuły to jak niebo a ziemia.
      Jak dla mnie Psycho­‑Pass może i jest dobrym tytułem, ale na pewno nie ósmym cudem świata. Brakuje mu mocniejszego klimatu, wiecznie psującego się z powodu infantylnych wstawek (co ciekawe w większości dotyczących Akane). Do tego dochodzi mało logiczne zachowanie niektórych bohaterów, średnie rozwiązanie dobrego pomysłu fabularnego i jakoś tak… nie wygląda to najlepiej niestety.
      • Avatar
        blob 28.01.2013 22:58
        Czytając niektóre komentarze na Tanuki można się załamać…

        Nie no faktycznie przeciętniak i bajka dla półgłówków nie ma co :/
        • Avatar
          Kysz 28.01.2013 23:08
          Czytaj ze zrozumieniem, wpierw, bo jeszcze potwierdzisz własną tezę.
          Jak mniemam zapewne chodzi ci tutaj głównie o wypowiedź Męczennika:
          Męczennik napisał(a):
          W porównaniu z dorobkiem tego studia jakim były oba sezony Ghost in The Shell, Psycho­‑Pass prezentuje się jak niezbyt inteligentna bajka dla nastolatków.

          W którym miejscu wychodzi, że to jest niby bajka dla półgłówków? Stwierdzono tu tylko, że porównując serię do Gitsa, nie wypada ona najlepiej. Sama w sobie zła nie jest, ale powstały o wiele lepsze tytuły w tych klimatach, więc też i wychwalać jej nie ma jak.

          A jeśli masz zamiar tytuł bronić, posłuż się jakimiś argumentami – tak będzie łatwiej nawiązać jakąkolwiek dyskusję… oczywiście pod warunkiem, że jest tego jak bronić^^
          • Avatar
            gaijin 28.01.2013 23:51
            W porównaniu do dzieł Lema, fabuła GITS jest bajką dla debili… Można tak w nieskończoność aż się dojdzie do teorii strun. Ale ją tez podważą. Sensu w tym nie ma żadnego. Tyle że moje stwierdzenie dotyczące Lema i GTIS jest bardziej obiektywne, niż oparta wyłacznie na czyimś guście arbitralna ocena Psycho­‑pass.
            • Avatar
              Daerian 29.01.2013 01:02
              Psycho­‑Pass ma dużo problemów w samych założeniach świata, zaczynając od systemu który nie miałby w zasadzie szans na wprowadzenie  kliknij: ukryte , naiwne pokazanie metod terapii  kliknij: ukryte , idiotyczność „detektywów”  kliknij: ukryte 
              Można tak wymieniać dalej, ale po prostu – jest to tak słaby przykład przyszłościowej dystopii, że nie rozumiem czym tak naprawdę jest się tu zachwycać… że starszy detektyw (jedyna dobra postać w zasadzie) cytuje czasem filozofów? Bez przesady, to nie czyni serii „głęboką” i „filozoficzną”, najwyżej podkreśla silenie się na to.
              • Avatar
                gaijin 29.01.2013 12:22
                Odnoszę wrażenie, że kolega kompletnie nie zrozumiał mojego komentarza.
              • Avatar
                gaijin 29.01.2013 12:40
                Swoją drogą, jeśli kolega cierpi na deficyt uczt intelektualnych, to polecam studia filozoficzne (albo chociaż lekturę któregoś ze współczesnych filozofów). Nadają się do tego o wiele lepiej, aniżeli anime służące przede wszystkim rozrywce. Może wtedy skończyłoby się to absurdalne wymaganie od anime głębi pism filozoficznych.
                • Avatar
                  Daerian 30.01.2013 02:07
                  gaijin napisał(a):
                  Odnoszę wrażenie, że kolega kompletnie nie zrozumiał mojego komentarza.

                  Odnoszę wrażenie, że mój komentarz nie został zrozumiany, co wnioskuję z następnego komentarza. Wyjaśnienie dalej.

                  gaijin napisał(a):
                  Swoją drogą, jeśli kolega cierpi na deficyt uczt intelektualnych, to polecam studia filozoficzne (albo chociaż lekturę któregoś ze współczesnych filozofów). Nadają się do tego o wiele lepiej, aniżeli anime służące przede wszystkim rozrywce. Może wtedy skończyłoby się to absurdalne wymaganie od anime głębi pism filozoficznych.

                  Zabawne, ponieważ jak można zauważyć wielokrotnie z moich wypowiedzi właśnie jestem osoba uważającą, że od serii rozrywkowych nie należy wymagać żadnej specjalnej „głębi”, „filozofii” i „przesłań”. Jeśli jednak seria zamieszcza takie elementy, to uważam, że mam prawo wymagać od niej dobrej ich realizacji. Inaczej jest to po prostu pozowanie na serię intelektualną, najczęściej po to, aby ciężej ją było krytykować nie wychodząc na niedouczonego człowieka (idealnym przykładem jest Matrix, przy którym po pierwszym filmie głośno było o głębokiej filozofii… jakoś ucichło to po 2 i 3 części). Psycho­‑Pass bardzo pozuje na serię intelektualną.
                  • Avatar
                    gaijin 30.01.2013 09:52
                    No nie wiem, komentarz odebrałam jako ocenę Psycho­‑Pass, co ma się nijak do mojego wpisu. Pomyliłam się?
                    Zabawne, za zajmowanie się filozofią mi płacą i jak dla mnie PS jest serią intelektualną i pod tym względem nie mam jej wiele do zarzucenia (aczkolwiek czekam aż się skończyć by jej intelektualizm rzetelnie ocenić). Owszem, to nie ten poziom, co pierwszy Matrix, ale Matrix poruszał jeden z centralnych i najbardziej efektownych problemów filozoficznych sięgając zarazem do teorii poznania i filozofii umysłu. PS porusza się po innych obszarach, poruszając wątki egzystencjalne i z zakresu filozofii społecznej. Nie szpikuje nimi każdego wątku, ale pytania, które stawia niewątpliwie są godne uwagi i ciekawie postawione  kliknij: ukryte  i przede wszystkim o sens utopii, czy na pewno warto ją budować). Z odpowiedzią na te pytania można dyskutować, takie odpowiedzi mogą się podobać lub nie, ale od odpowiedzi znacznie ciekawsze jest samo pytanie, ponieważ na pewnym poziomie dyskusji, szczególnie dyskusji filozoficznych nie ma dobrych odpowiedzi. Więc jak dla mnie seria spełnia przesłanki bycia serią intelektualną. Nie jest to może Matrix, GTIS, ale to wciąż dobra intelektualna seria, stawiająca wiele ciekawych pytań.
                    • Avatar
                      Daerian 30.01.2013 15:55
                      Innymi słowy, właśnie doświadczyłem silnego ataku osobistego zarzucającego mi przeintelektualizowanie połączone równocześnie z brakiem czytania ze zrozumieniem, ponieważ pisząc komentarz w dyskusji… odniosłem się do wypowiedzi kilku osób, a nie tylko jednej konkretnie? Uwielbiam te rozwijane drzewka, naprawdę.
                      Owszem, zabrałem głos w dyskusji oceniającej anime, oceniając anime. Jeśli Twoim celem było jedynie wbicie komuś szpili i popisanie się znajomością dzieł Lema, to wydaje mi się, że akurat piszesz nie na temat.

                      Zabawne, za zajmowanie się filozofią mi płacą i jak dla mnie PS jest serią intelektualną

                      Uwielbiam ten argument, naprawdę. „Siedź cicho i się nie odzywaj, ja jestem profesjonalistą”. W zasadzie mógłbym w tym momencie napisać, że budowlańcom i architektom których budynki się walą też za ich przygotowanie płacą, ale przyznaję, nie wiem czy nie jesteś naprawdę dobra w swoim fachu, więc nie będę zaczynał bezproduktywnej pyskówki.
                      Natomiast z drugiej strony – z samych założeń teorii systemów i procesów Sybil nie spełnia podstawowych założeń, ponieważ nie jest w stanie funkcjonować bez podprocesów opartych na czynnikach, których eliminowanie jest głównym celem systemu.

                      Nie jest to może Matrix, GTIS, ale to wciąż dobra intelektualna seria, stawiająca wiele ciekawych pytań.

                      Byłaby znacznie lepsza, gdyby stawiała te pytania bez walenia w twarz oglądającego kolejnymi „głębokimi” metaforami i cytatami. Jak to ładnie ujął recenzent na Random Curiosity po odcinku 14: „Let’s play Spot That Symbolism, shall we? I counted seven”
                      • Avatar
                        gaijin 30.01.2013 16:39
                        Po pierwsze, moją intencją nie było wbijanie szpili. Za to. to jest w tej chwili twoją intencją. Opierasz się na bardzo nieżyczliwej interpretacji moich słów i mimo zapowiedzi wszczynasz taką pyskówki poprzez obrażanie mnie. Bardzo doceniam powstrzymanie się od negatywnej oceny moich zawodowych umiejętności, których nie znasz, jak również zarysowanie hipotetycznej wypowiedzi, którą miałeś zamiar wykazać moją zawodową miernotę. To miło, że postanowiłeś jednak obrazić mnie wyłącznie hipotetycznie :)
                        No i niech już Ci będzie, mam ogromna potrzebę anonimowo dowartościować się na portalu Tanuki i o niczym innym nie marzę tylko o waszym anonimowym (animowym?) poklasku :)

                        A ta bardziej serio, trzeba było od razu zaznaczyć, że zwracasz się do większej ilości rozmówców, to nie byłoby nieporozumienia, komentarz pojawił się pod moim wpisem, więc uznałam, ze jest skierowany do mnie.


                        I zupełnie ad rem: to kwestia gustu: mnie te metafory i cytaty nie przeszkadzają. Nie wymagam od nich szczególnej głębi, mają pasować do kontekstu. Jak pasują, to mnie bawią i podobają mi się. Zatem, kwestia gustu. I wbrew temu, co twierdzisz, szanuję Twoją opinię, ze to może razić. Mnie się podoba, nie razi a w poprzednim poście uzasadniłam, dlaczego uważam serię za intelektualną. Szkoda, ze skupiłeś się na ad personam zamiast na ad rem.
                        • Avatar
                          blob 31.01.2013 00:17
                          Swoją drogą ładny się już bajzel w tych komentarzach zrobił, sam łapię się na tym, że odpowiadając na kilka komentarzy jednocześnie piszę coś jednej osobie „w drzewku” w oparciu o wypowiedź drugiej :P

                          Proponuje już jednakże zaprzestania tych sporów, bo wygląda na to, że w dyskusję wdały się osoby, które twardo stoją przy swoich racjach (lub raczej pewne elementy składowe Psycho­‑Pass odbierają w zgoła inny sposób) i nie dadzą sie przekonać w jedną czy drugą stronę, więc pewnie nici porozumienia tu ostatecznie nie będzie. Lubię sobie podyskutować z inteligentnymi ludźmi, bo to wartościowe doświadczenie, ale nauczyłem się już jednego na Tanuki. Każde anime warto przede wszystkim obejrzeć samemu i nie kierować się opiniami innych, bo juz wielekrotnie przekonałem się jak diametralnie mogą się różnić opinie na temat danej serii/filmu i w jak różny sposób dane dzieło jest odbierane.

                          Dziękuje.
                        • Avatar
                          Daerian 31.01.2013 20:22
                          W zasadzie bardziej chodziło mi o wykazanie, dlaczego nie lubię powoływania się na czyjąś wiedzę zawodową/profesjonalną w tego typu argumentacji – w praktyce od tej pory każdy argument zaczyna po części wymagać podważania czyiś umiejętności zawodowych, ponieważ inaczej można się nie zgadzać, ale wychodzi się na osobę bez wiedzy formalnej dyskutującą z mającym rację profesjonalistą. Z podobnego powodu bardzo rzadko powołuję się na swoją wiedzę zawodową w dyskusjach internetowych, mimo że czasem owszem mnie korci ;-D

                          Proponuję zgodzić się, że się nie zgadzamy i rozejść w pokoju, jak proponuje blob ;-)
                          • Avatar
                            gaijin 31.01.2013 20:53
                            Akurat filozofia jest na tyle specyficzną dziedziną, że nie wyklucza się ciekawych dyskusji z nie­‑filozofami. W końcu tam nikt się z nikim nie zgadza ;) W każdym razie, nie było moją intencją poprzez tę niefortunną wypowiedź zamknąć dyskusję. Fajka pokoju przyjęta ;)
              • Avatar
                blob 29.01.2013 14:01
                @Kysz: No to proszę, wymień mi przynajmniej 5 dystopijnych anime sci­‑fi, bijących na głowę Psycho­‑Pass , tak abym miał skalę porównawczą (oczywiście Gits pomijamy). I proszę tu o anime o podobnej tematyce, czyli dystopia/system zniewalający obywateli, a nie o sci­‑fi z elementami fantasy gdzie np. świat został zniszczony przez wojnę atomową wywołaną przez obcą rasę itp. Aha i żadnych ludzi zmieniających się w wilki, demonów i magicznych kreatur bądź nieśmiertelnych istot (w końcu mają to być anime podobne do Psycho­‑Pass)...

                Zacznijmy od tego, że żadne sci­‑fi nie jest realne. Jedyne co może łączyć takie wizje świat z naszymi, to pewne elementy funkcjonowania społeczeństwa, psychologii ludzkiej. Całą reszta: technologia, wydarzenia globalne są nieznane (można jedynie plus minus przewidzieć rozwój pewnych wydarzeń/rozwoju technologii). Jeśli chodzi o zachowania społeczne anime jest według mnie bardzo dobrze zrealizowane. Ludzka znieczulica (wywołana ufnością w bezpieczny system) jest wszechobecna. Bardzo dobrze widać to po odcinku gdzie  kliknij: ukryte . Czy wy naprawdę naiwnie myślicie, że jakby tu i teraz, z dnia na dzień, władze wprowadziły taki systmem jak Sybill, to czy ludzie by z tym coś zrobili? Wystarczy spojrzeć jak teraz działa miłościwie nam panująca partia rządząca. Fora są pełne frustratów, ale czy ktoś sprzeciwia się wprowadzaniu nowych reform? Gdzie te bunty, manifestacje? Nie, wszyscy siedzą cicho, woląc się nie wychylać i czekają do wyborów, bo przecież tam się dopiero „odegrają”! A wygląda to tak, że nie obchodzi ich na którą partię zagłosują, B czy C, głosują byle tylko odsunąć partę A od waładzy. Cóż za bunt!

                @Daerian: proszę cię nie powtarzaj za innymi o „głupkowatości” bohaterów, w całej serii nie było przypadku, żeby wiedzieli, że ktoś należy do jakiejś grupy przestępczej i jednocześnie mieli możliwość bezpiecznie go unieruchomić. Albo im uciekał, albo nie wiedzieli, ze ktoś stoi za jego działaniami, albo ten ktoś miał ich na muszce, bądź miał zakładnika. Obejrzyj serię dokładnie a nie powtarzaj za innymi. Wielokrotnie już było w niej mówione dlaczego zabijają przestępce „bez myślenia”. (Zresztą w najnowszym odcinku nie zabili, tylko unieruchomili przeciwnika, proszę bardzo…)

                No i nie przesadzaj już z tą filozofią w serii. Trudno, żeby anime było totalnie filozficzne. Gdyby takie było oglądałaby je tylko garstka zapaleńców, a seria ma być przede wszystkim rozrywkowa, a to, że od czasu do czasu stawia ciekawe pytania, skłania do odrobiny myślenia, działa na jej korzyść, czyż nie?

                A argumenty przemawijące za tym, ze ta seria jest bardzo dobra:
                - mało które anime tak dokładnie wyjaśnia zasady funkcjonowania świata przedstawionego. Większość anime działa na zasadzie: bo tak jest i już…
                - seria stawia ważne pytania dotyczące ludzkosci: jak daleko sięga ludzka znieczulica, czy społeczeństwem można manipulować, czy mozna stworzyć „doskonały” system walki z przestępczością, czy ludzie z zaburzeniami psychicznymi wywołanymi traumą nie nadają się już do społeczeństwa itd.
                - interesujący bohaterowie, każdy inny: trochę naiwna, ale pełna entuzjazmu młoda detektyw, mściciel, który przeżył traumatyczne wydarzenie; spokojny, opanowany, doświadczony przez życie, podstarzały detektyw, który zawsze służy rozsądna radą. Nie są to może postacie orginalne, ale pełnokrwiste, każdemu jest poświęcone trochę czasu w serii, pokazane (lub opisane) są ich losy, co nimi kieruje itp. Bardzo ciekawe są również dialogi, np. gdy jeden z antagonistów rozmawia z innym antagonistą co nim kieruje. To są naprawdę ciekawe postaci, a i owszem psychole, ale często tymi psycholami są inteligentne i złożone osoby (takie jak np. Hanibal Lekter)
                - poważny, mroczyny klimat. Tak na marginesie, gdzie wy niby widzicie w serii elementy komediowe? Przyjacielskie rozmowy detektywów (co to juz nie można się śmiać, odstresowywać w pracy?), te hologramy chłopca i dziewczynki, które, zostały w ten sposób tworzone, zeby oddzielać miejsce zbrodni od zwykłych ludzi? Te „przyjacielskie gęby” mają za zadanie odwracać uwagę zwykłych obywateli od tego, że za „police line” jest miejsce krwawej zbrodni, która mogłaby zaburzyć ich odczyt. Mają rozlużniać atmosferę cywilom, dlatego są takie głupkowate. Proszę was, nie wymyślajcie już pierdół, że seria jest niepoważna.
                - świetna grafika, muzyka (OP i ED, muzyka gdy jest akcja), różna typy antagonistów (szaleni artyści, cyberprzestępcy, tuzy, które dla rozrywki poluja na ludzi itp.) Każdy odcinek przynosi coś innego.
                - wciąga

                Mogę jeszcze parę wymienić, ale już trochę przesadziłem z tym rozpisywaniem się :P

                • Avatar
                  Kysz 29.01.2013 15:08
                  Matko…widzę, że bardzo poważnie to wziąłeś do siebie.

                  Zacznę może od powtórzenia się – nie uważam, że Psycho­‑Pass to zła seria! Zaczajone? Dobrze, więc przejdźmy dalej.

                  blob napisał(a):
                  No to proszę, wymień mi przynajmniej 5 dystopijnych anime sci­‑fi, bijących na głowę Psycho­‑Pass , tak abym miał skalę porównawczą (oczywiście Gits pomijamy). I proszę tu o anime o podobnej tematyce, czyli dystopia/system zniewalający obywateli, a nie o sci­‑fi z elementami fantasy gdzie np. świat został zniszczony przez wojnę atomową wywołaną przez obcą rasę itp. Aha i żadnych ludzi zmieniających się w wilki, demonów i magicznych kreatur bądź nieśmiertelnych istot (w końcu mają to być anime podobne do Psycho­‑Pass)...


                  Podobne, nie znaczy, że o identycznych założeniach, bo wtedy trzeba by było mówić już niemalże o klonie danego tytułu. Chodzi tutaj o model dystopii i jej funkcjonowanie w społeczeństwie oraz ukazanie tego w anime. Jest jednak masa serii, kreujących taki świat lepiej, ot chociażby właśnie Gits (nie wiem, czemu chcesz go pomijać…), Texhnolyze, Wolf's Rain, ot nawet Ergo Proxy. We wszystkich został stworzony brutalny świat i tej kreacji twórcy trzymali się do samego końca.
                  Poza tym tu nie chodzi o to, by wykazać, że coś bije tę serię na głowę, tylko, że na przykład pewne elementy zostały już gdzie indziej ukazane z o wiele lepszym efektem.

                  blob napisał(a):
                  Jeśli chodzi o zachowania społeczne anime jest według mnie bardzo dobrze zrealizowane.

                  Społeczne może i tak, ale zwróć uwagę, iż samo społeczeństwo jest praktycznie w ogóle w serii nie ukazane. Ponadto wyraźnie widać tu problem masy jako takiej, w której wszyscy postępują według takich samych schematów. I tu jest pies pogrzebany – skoro społeczeństwo zostało już tak zniekształcone, że działa praktycznie bezwolnie, to na jakiej zasadzie istnieją takie jednostki jak Akane, które same w sobie są po prostu tępe, a mimo to przejawiają oznaki buntu wobec systemu, ot tak po prostu? Ja nawet rozumiem ideę, ale to aż się prosi o bardziej skomplikowaną kreację psychologiczną bohaterki, albo chociaż… no nie wiem – o chociaż trochę myślenia z jej strony? Praktycznie nie było momentu, w którym ona realnie zastanawiałaby się nad funkcjonowaniem tego systemu – po prostu działa mechanicznie, tak by pasowało to do zamierzeń fabuły. Na razie jest prowadzona za rączkę przez resztę oddziału, natomiast bunt, który momentami przejawia nie pasuje zupełnie do tej postaci. I to jest już spore niedociągnięcie.

                  blob napisał(a):
                  Czy wy naprawdę naiwnie myślicie, że jakby tu i teraz, z dnia na dzień, władze wprowadziły taki systmem jak Sybill, to czy ludzie by z tym coś zrobili? Wystarczy spojrzeć jak teraz działa miłościwie nam panująca partia rządząca. Fora są pełne frustratów, ale czy ktoś sprzeciwia się wprowadzaniu nowych reform? Gdzie te bunty, manifestacje? Nie, wszyscy siedzą cicho, woląc się nie wychylać i czekają do wyborów, bo przecież tam się dopiero „odegrają”! A wygląda to tak, że nie obchodzi ich na którą partię zagłosują, B czy C, głosują byle tylko odsunąć partę A od waładzy. Cóż za bunt!

                  Naprawdę piękne porównanie dwóch różnych światów… szkoda, że tak bezwartościowe. Ach, a ty naprawdę myślisz, że da się wprowadzić system a la Sybilla z dnia na dzień, tak? Prawie jak idea UFO…

                  Bblob napisał(a):
                  mało które anime tak dokładnie wyjaśnia zasady funkcjonowania świata przedstawionego. Większość anime działa na zasadzie: bo tak jest i już…

                  Niestety Psycho­‑Pass jak na razie także tego nie robi. System istnieje, bo tak. Owszem, pewne zasady się pojawiają, problem w tym, że nie ma chociażby wyjaśnienia na jakiej zasadzie je wprowadzono.
                  Nie mam zamiaru się tego czepiać, bo raz, że seria jeszcze się nie skończyła, poza tym też nie chodzi tutaj o głęboką analizę owego systemu – jak sam zwracasz uwagę, jest to seria rozrywkowa, a nie filozoficzna. Ponadto anime ma jednak mniejsze możliwości kreacji świata niż chociażby książka.

                  blob napisał(a):
                  seria stawia ważne pytania dotyczące ludzkosci: jak daleko sięga ludzka znieczulica, czy społeczeństwem można manipulować, czy mozna stworzyć „doskonały” system walki z przestępczością, czy ludzie z zaburzeniami psychicznymi wywołanymi traumą nie nadają się już do społeczeństwa itd.


                  To fakt, co właśnie nadaje tej serii taką wartość.

                  blob napisał(a):
                  interesujący bohaterowie, każdy inny: trochę naiwna, ale pełna entuzjazmu młoda detektyw, mściciel, który przeżył traumatyczne wydarzenie; spokojny, opanowany, doświadczony przez życie, podstarzały detektyw, który zawsze służy rozsądna radą. Nie są to może postacie orginalne, ale pełnokrwiste, każdemu jest poświęcone trochę czasu w serii, pokazane (lub opisane) są ich losy, co nimi kieruje itp. Bardzo ciekawe są również dialogi, np. gdy jeden z antagonistów rozmawia z innym antagonistą co nim kieruje. To są naprawdę ciekawe postaci, a i owszem psychole, ale często tymi psycholami są inteligentne i złożone osoby (takie jak np. Hanibal Lekter)


                  Sęk w tym, że bohaterowie tutaj ukazani, to w większości płaskie psychologicznie schematy. Kougami na przykład do tej pory jest bardzo bezbarwny, Akane to już w ogóle idealny przykład z papieru wyciętej lalki, którą przez przypadek włożono do złej serii. Świetnym przykładem natomiast złego rozplanowania czasu antenowego na poszczególne postaci jest kwestia Yayoi – do momentu odcinków z jej historią nie wiemy o niej nic, a potem dowiadujemy się praktycznie tylko tego, że nagle diametralnie zmieniono jej charakter. Rozumiem, że cicha i wyobcowana postać może mniej o sobie „powiedzieć”, ale przez większość serii robi ona za tło tylko.

                  blob napisał(a):
                  poważny, mroczyny klimat. Tak na marginesie, gdzie wy niby widzicie w serii elementy komediowe? Przyjacielskie rozmowy detektywów (co to juz nie można się śmiać, odstresowywać w pracy?), te hologramy chłopca i dziewczynki, które, zostały w ten sposób tworzone, zeby oddzielać miejsce zbrodni od zwykłych ludzi? Te „przyjacielskie gęby” mają za zadanie odwracać uwagę zwykłych obywateli od tego, że za „police line” jest miejsce krwawej zbrodni, która mogłaby zaburzyć ich odczyt. Mają rozlużniać atmosferę cywilom, dlatego są takie głupkowate. Proszę was, nie wymyślajcie już pierdół, że seria jest niepoważna.

                  Seria ma niepoważne elementy związane (no tak, powtórzę się) głównie z postacią Akane, ale także w pewnymi elementami otaczającego bohaterów świata.
                  Ja rozumiem rozluźnianie atmosfery wśród tłumu, ale skoro funkcjonuje on tak, jak system każe, to spokojnie można by się obyć bez tych cacek. Niestety jak już to było wcześniej wspomniane, współczesna japońska kultura ma tą denerwującą tendencję do przesładzania wszystkiego, zatem i tu wyszło jak wyszło…

                  Co do grafiki i muzyki – to kwestia gustu (chociaż zgodzę się, że są dobre, a na pewno świetnie dopasowane do klimatu), ponadto jak dla mnie nie powinno to zbytnio wpływać na ocenę serii, która ma sobą wnosić no jednak ciut więcej niż bezmózgą rozrywkę – dla przykładu, wychodzące w tym samym czasie Shinsekai Yori odznacza się kiepską oprawą wizualną całości, a jednak udaje się tam stworzyć naprawdę ciekawy klimat.

                  Powracając natomiast do głównej kwestii – ja mam wrażenie, że trochę za bardzo idealizujesz tę serię, bo z tego, co widzę, jest ona dla ciebie ideałem bez wad. Cóż… twój wybór, twój gust i ja to rozumiem.
                  Dla mnie natomiast Psycho­‑Pass to po prostu dobra seria, której daleko do klasyków gatunku, ale która na pewno jest czymś naprawdę dobrym w morzu obecnie zalewającej nas tandety. Posiada sporo ciekawych elementów, na pewno skłania też do myślenia i jest pewnym powiewem świeżości w tematyce dystopii. Niestety ma też słabe punkty, z kreacją bohaterów na czele, przez co w ogólnym rozrachunku nie zachwycam się nią tak bardzo jak się spodziewałam.
                  • Avatar
                    JJ 29.01.2013 15:51
                    Jest jednak masa serii, kreujących taki świat lepiej, ot chociażby właśnie Gits (nie wiem, czemu chcesz go pomijać…), Texhnolyze, Wolf's Rain, ot nawet Ergo Proxy. We wszystkich został stworzony brutalny świat i tej kreacji twórcy trzymali się do samego końca.

                    No właśnie niezupełnie, z tych czterech chyba tylko Gits zasługuje na miano science fiction (choć i tak jest trochę dziwne ze swoją koncepcją „duszy”). Wolf's Rain to wręcz raczej takie fantasy w przyszłości. Sybilla z PP jest natomiast dość mocno zakorzeniona w faktycznym kierunku w jakim obecnie rozwija się tzw. „sztuczną inteligencję”. I porusza problemy wyjątkowo aktualne.

                    skoro społeczeństwo zostało już tak zniekształcone, że działa praktycznie bezwolnie, to na jakiej zasadzie istnieją takie jednostki jak Akane, które same w sobie są po prostu tępe, a mimo to przejawiają oznaki buntu wobec systemu, ot tak po prostu?

                    Skąd pomysł że całe społeczeństwo działa bezwolnie? W serii widać zupełnie co innego. I skąd pomysł że Akane jest tępa, z robotą jak na razie radzi sobie nieźle i uczy się naprawdę szybko. Jedyny poważny przejaw „niekompetencji” z jej strony to zaufanie do Kougamiego i fakt, że nie potrafi trafić ze strzelby będąc pod wpływam silnego stresu (plus prawdopodobnie nie była nawet dobrze przeszkolona w korzystaniu z tradycyjnej broni palnej).

                    System istnieje, bo tak.

                    Istnieje, bo sprawdza się dobrze – jak na razie widzieliśmy dwa przypadki kiedy nie zadziałał, przy czym jeden dotyczył patologicznego i jednocześnie mającego „parasol ochronny” władz środowiska, a drugi – to przypadek o którym władze wiedzą, ale tuszują, bo zdarza się raz na dwa miliony.
                • Avatar
                  Erio 29.01.2013 16:53
                  (Zresztą w najnowszym odcinku nie zabili, tylko unieruchomili przeciwnika, proszę bardzo…)


                  Unieruchomili go tylko dlatego, że  kliknij: ukryte  Więc nie chodziło tutaj o wspaniałomyślność detektywów.
                • Avatar
                  Daerian 30.01.2013 02:07
                  blob napisał(a):
                  @Daerian: proszę cię nie powtarzaj za innymi o „głupkowatości” bohaterów, w całej serii nie było przypadku, żeby wiedzieli, że ktoś należy do jakiejś grupy przestępczej i jednocześnie mieli możliwość bezpiecznie go unieruchomić. Albo im uciekał, albo nie wiedzieli, ze ktoś stoi za jego działaniami, albo ten ktoś miał ich na muszce, bądź miał zakładnika.

                  Problem tkwi w tym, że współczesna policja jakoś radzi sobie z pojmaniem uciekającego podejrzanego, a nie strzela mu w tył głowy na miejscu. Tak, dokładnie o tę scenę mi chodzi, była ona skrajnym przykładem absurdu. Nawiasem mówiąc, jeśli ćwiczący codziennie sztuki walki twardziel nie jest w stanie dogodzić w biegu na setkę komputerowego geeka, to nie wiem co on robi w siłach specjalnych, zamiast w szpitalu bez klamek.

                  Obejrzyj serię dokładnie a nie powtarzaj za innymi. Wielokrotnie już było w niej mówione dlaczego zabijają przestępce „bez myślenia”.

                  Mówić można, co nie zmienia faktu, że jest to nadal naginanie wszystkiego pod tezę.


                  - mało które anime tak dokładnie wyjaśnia zasady funkcjonowania świata przedstawionego. Większość anime działa na zasadzie: bo tak jest i już…

                  Kiedy o tym świecie nie wiemy w zasadzie prawie nic! Mamy bardzo mało informacji o jego funkcjonowaniu, w zasadzie wszystko budujemy sobie sami na podstawie innych dystopii.

                  - interesujący bohaterowie, każdy inny:

                  W zasadzie galeria typowych postaci dla anime i innych dzieł tego typu. Naiwna młoda rekrutka, twardy badass młody detektyw, służbista z kijem w tyłku, „pusta” panna, paląca niemoralna pani specjalistka od bliżej nie określonej pracy laboratoryjnej, narwaniec (koszmarnie zrealizowany btw) i twrady stary detektyw typu Marlowe/firmy Noir.

                  Mam w sumie wrażenie, że główny problem w moich dyskusjach z innymi osobami oglądającymi Psycho­‑Pass jest moje zamiłowanie do kryminałów wszelakich, przez co tona zachowań bohaterów jest dla mnie znacznie bardziej absurdalna, a rozwiązania naiwne.
                  • Avatar
                    blob 30.01.2013 13:03
                    Kiedy o tym świecie nie wiemy w zasadzie prawie nic! Mamy bardzo mało informacji o jego funkcjonowaniu, w zasadzie wszystko budujemy sobie sami na podstawie innych dystopii.


                    Hmm, to chyba oglądamy inne anime, bo wdg wszystko jest tu czytelne. Chyba dobrze, że autorzy nie traktują cię jak debila? Co, mają ci tłumaczyć co to jest dystopia lub dlaczego ludzie w tłumie tak się zachowuja a nie inaczej? A może mają ci przedstawić chronologię tej wizji świata, tak żebyś zaczaił dlaczego odgórny i narzucony system kontroli społeczeństwa jest z wielu względów kontrowersyjnym pomysłem? PP traktuje o tym, co by się działo, gdyby takowy system z powodzeniem narzucono. Oczywiście takowa wizja świata mogłaby się nie sprawdzić, może faktycznie społeczeństwo by się zbuntowało (patrząc na to co się obecnie w świecie dzieje, szczerze wątpie :/), w anime stoimy jednak przed faktem dokonanym…

                    że jest to nadal naginanie wszystkiego pod tezę.


                    Nie ma na świecie dzieła, którego nie dałoby się zainterpretować inaczej niz chciał tego autor. Scenarzysta układa fabułę tak aby była według niego konsekwentna. To, że widz uważa, że taka czy inna sytuacja nie mogła by mieć miejsca to już jego sprawa… Ja uważam iż mechanika i fabuła świata PP jest prowadzona bardzo dobrze…

                    W zasadzie galeria typowych postaci dla anime i innych dzieł tego typu


                    No właśnie i za wiele nie da się tu niestety wymyślić, możesz mieć ewentualnie jeszcze tylko zestaw detektyw plus pomocnik/pomocnicy. Już mówiłem, nie twierdzę, że bohaterowie PP są oryginalni, ale wdg są to ciekawe zrealizowane postacie.

                    Mam w sumie wrażenie, że główny problem w moich dyskusjach z innymi osobami oglądającymi Psycho­‑Pass jest moje zamiłowanie do kryminałów wszelakich


                    No i właśnie tu jest sedno sprawy. Sam przyznałeś, ze chyba za wiele po prostu oczekujesz od Psycho­‑Pass. Ale jak gaijin wspomniał nie można oceniać wszystkiego jedną miarą, zwłaszcza gdy mówimy o serii rozrywkowej. Po prostu nie jest fizycznie możliwe aby takowa seria zadowoliła wszsytkich widzów w pełni czy to fanów kryminałów czy filozoficznych dysput. Ona musi znajdować się gdzieś pośrodku, mieć takie elementy które zainteresują jednych i drugich…

                    Psycho­‑Pass nie próbuje być dziełem wybitnym, ale wdg. mnie jest to b. dobra mieszanka serii rozrywkowej, nieobrażającej inteligencji widza, zrealizowana z dużą dbałością o szczegóły, a przy okazji skłaniająca do refleksji (zresztą takie jest jedno z głównych założeń dzieł traktujących o dystopiach, mają skłaniać do refleksji/przestrzegać co by było gdyby). To, że wiele rzeczy możesz sobie dopowiedzieć, już sam fakt, że dyskutujesz o wizji takiego świata to sukces autorów serii, bo skłonili cię do przemyśleń…
                    • Avatar
                      Daerian 30.01.2013 15:28
                      Hmm, to chyba oglądamy inne anime, bo wdg wszystko jest tu czytelne.

                      Ależ ja nie mówię, że nie jest czytelne. Proszę, nie wkładaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałem. Ja mówię, że świat działa na typowych zasadach dystopii/cyberpunka/innych podobnych gatunków i dlatego łatwo się w nim odnaleźć, jednak o nim samym nie wiemy prawie nic. Chociażby – jaki tu w zasadzie panuje ustrój?

                      Sam przyznałeś, ze chyba za wiele po prostu oczekujesz od Psycho­‑Pass.

                      Jak mówię, oczekuję odrobiny inteligencji i zdolności myślenia od postaci, które podobno za „talent kryminalny” i „zbyt swobodne myślenie” mają przerąbane w systemie.

                      Po prostu nie jest fizycznie możliwe aby takowa seria zadowoliła wszsytkich widzów w pełni czy to fanów kryminałów czy filozoficznych dysput

                      Wystarczy, aby postacie nie głupiały w ramach potrzeb fabularnych – ponieważ niestety tak to wygląda, mają bardzo znaczące skoki kompetencji, zarówno fizycznych, jak i umysłowych w zależności od potrzeb scenarzysty.

                      czy filozoficznych dysput

                      Cóż, tutaj wystarczy, aby nie próbowała na siłę wprowadzać takich wątków, gdyż jak mówię – jeśli są, to powinny być zrobione dobrze.

                      ale wdg. mnie jest to b. dobra mieszanka serii rozrywkowej, nieobrażającej inteligencji widza, zrealizowana z dużą dbałością o szczegóły, a przy okazji skłaniająca do refleksji

                      Jak dla mnie ma za wiele wpadek, aby nazwać ją „bardzo dobrą”, ale nie mówię, że jest zła – to dobra seria, ale nic nadzwyczajnego.
            • Avatar
              Kysz 29.01.2013 11:50
              Wiesz… jednak porównywanie Psycho­‑Pass do Gitsa jest o wiele bardziej logiczne, zważywszy na to, że oba to anime, na dodatek oba s­‑f i to jeszcze z tego samego studia. Ja nie wiem, ale jak dla mnie ma to o wiele więcej sensu przy ocenianiu, niż zachwycanie się tym nie mając żadnego porównania.

              Nie wiem natomiast jaki miał tu być sens porównania tego do dzieł Lema, bo jak na razie to mam tylko wrażenie, że chciałaś błysnąć teorią strun…

              Ponadto nie bardzo wiem, na jakiej zasadzie twoje stwierdzenie ma być obiektywne, ale już opinia kogoś innego jest tylko oparta na jego guście. Takoż samo nikt tu nie stara się narzucić innym swojego zdania, więc kwestia arbitralności to w ogóle nieporozumienie.

              Zdecydowanie zgadzam się z tym, co napisał Daerian.
              Psycho­‑Pass niestety z jednej strony chce uchodzić za mroczną dystopię, ale co z tego, skoro zachowanie bohaterów nijak nie przystaje do tego świata. Z jednej strony postawiono na brutalność i twarde reguły, by potem użerać się chociażby z naiwną główną bohaterką –  kliknij: ukryte  Ciężkie klimaty? Akurat… właśnie raczej mało poważna bajeczka dla nieco starszej widowni (bo jednak na pewno nie dla dzieci).
              • Avatar
                gaijin 29.01.2013 12:33
                Gdybym chciała się popisać wiedzą, to raczej czymś na czym się znam, a nie czymś, czego nie rozumiem i znam tylko ze słyszenia. Ale do rzeczy . nie chodzi o samo porównanie tylko jego jałowy sposób i tego się wyłącznie czepiam. Porówanie FABUŁY GITSa i dzieł Lema jest zasadne, gdyż porównujemy FABUŁĘ SF aspirującą do poruszenia głębszych tematów. I Tu dopiero mogłabym się powymądrzać udowadniając, ze Lem poruszał tematy, na przykład z dziedziny filozofii umysłu w tak genialny sposób, że wprawiałby w zawstydzenie współczesnych filozofów poświęcających życie na poszukiwanie rozwiązania, które Lem dawał na talerzu w genialnej formie. Doceniam GITSa i osobiście uważam że to wyższa liga niż Psycho­‑Pass, ale do Lema mu daleko. I teraz o co mi chodzi: dewaluowanie tytułu tylko dla tego, że stworzono coś lepszego jest bez sensu, ponieważ gdyby wykazywało się pełną konsekwencją w myśleniu, to w danej dziedzinie byłby jeden geniusz a reszta zbierała banany z drzewa. Porównania są wartościowe, pod warunkiem, że zawierają coś więcej aniżeli stwierdzenie, że jest coś lepszego,zatem to co oceniamy jest dla debili. Mnie się Psycho­‑Pass podoba, aczkolwiek moim zdaniem GTIS miało większą głębię i rozmach. Ale to już zupełnie inna historia. Za ocenę PS zabiorę się gdy już obejrzę całą serię.
                • Avatar
                  Daerian 30.01.2013 02:09
                  Jak wyżej – Psycho­‑Pass pozuje na serię intelektualną z problemami, tym samym zaś będzie za to pozowanie rozliczona i nie należy mieć zarzutów dla ludzi, którzy to robią.
                  Nie zmienia to nadal faktu, że porównując serie jako czysto rozrywkowe (i tak moim zdaniem należy) GitS jest znacznie lepszym anime, z lepszą akcją, ciekawszymi bohaterami i światem przedstawionym, więc zarzuty na znacznie gorszy poziom są całkiem uzasadnione. Było to też powiedziane i wymienione jako argumenty, z których skupiłeś się jedynie na zarzucie o „pseudointelektualną bajkę” – nawiasem mówiąc, postawionym przez innego użytkownika.

                  Owszem, można powiedzieć że w porównaniu z Viper's Creed jest to świetne anime o przyszłościowej dystopii, jednak jestem zwolennikiem równania w górę, a nie w dół, inaczej bowiem o niczym nie będzie można powiedzieć, że jest złe.
                  • Avatar
                    gaijin 30.01.2013 09:54
                    Może kolega niech jeszcze raz przeczyta mój post. a wiem, że może być nieco zawiły, ale nie chce mi się w kółko powtarzać tego samego.
              • Avatar
                Slova 29.01.2013 13:39
                >Production I.G. w 95 roku
                >Production I.G. w 2012 roku
                >To samo studio.

                Wybierz jedno.
                • Avatar
                  Kysz 29.01.2013 15:11
                  Slova napisał(a):
                  >Production I.G. w 95 roku
                  >Production I.G. w 2012 roku
                  >To samo studio.

                  Wybierz jedno.


                  A to ma świadczyć o czym niby? To, że rok produkcji jest inny, nie znaczy, że studio nie to samo…
                  Ponadto jednak kwestia daty produkcji przede wszystkim uwidacznia się w oprawie technicznej, o czym nikt nawet nie wspominał przy porównaniu, bo wiadomo, że sensu w tym nie ma żadnego…
                  • Avatar
                    Slova 29.01.2013 15:25
                    W 95 roku owszem, P. IG robiło anime. Teraz robią trzy klatki kluczowe na scenę, a resztę dokańczają Koreańczycy i Chińczycy.
              • Avatar
                blob 29.01.2013 20:50
                @JJ: Dzięki, odpowiedziałś za mnie :D Przynajmniej jedna osoba ma podobne przemyślenia co ja…

                @Kysz: Biorę do siebie, bo choć serii nie uważam za wybitną, to uważam ją za bardzo dobrą, solidnie skonstruowaną. A nie trawię wprost jak takowe bardzo dobre bądź po prostu dobre serie miesza się z błotem jakby to był jakiś badziew, od którego „jest n lepszych serii, których nazw nie pamiętam, ale wiem że tam są…”. I nie piję tu tylko do ciebie (są tu też inni krytycy), bo z innymi osobami też ścierałem się już na Tanuki z podobnych powodów (tak już mam niestety)...

                Widzisz, prosiłem cię o podobne tytuły, cytuje
                Sama w sobie zła nie jest, ale powstały o wiele lepsze tytuły w tych klimatach, więc też i wychwalać jej nie ma jak
                i masz problem z ich wymienieniem: wymieniłaś Wolf's Rain (elementy fantasy, ludzie zmieniający sie w wilki) czy Ergo Proxy (nieśmiertelne humanoidy). Są to dystopie, są mroczne, ale juz na pewno wizja przedstawiona w Psycho­‑Pass jest bardziej prawdopodobna niż to, że wilki zaczną się zmieniać w ludzi (choć kto wie)... Gatunkowo (sci­‑fi) czy klimatycznie mogą być podobne, ale nie o takie dystopie mi chodziło. Jeśli chodzi o nie anime to podobna do PP, jest np. dystopia taka jak Blade Runner czyli andronizacja ludzkości, coś co może naprawdę się stać. Lub film Equilibrium (ludzkość w przyszłości nie może okazywać emocji, musi brać odpowiedni lek, pod groźbą śmierci, który ich owych emocji pozbawia i tak jest kontrolowana) czy Gattaca (w przyszłosci technologia badań DNA pozwala na określanie czy dany człowiek będzie w przyszłości np. chorowity czy ma predyspozycje na bycie atletą, co korporacje wykorzystją, aby segregować społeczeństwo). I to są podobne klimaty do Psycho­‑Pass, bo dotyczą rozwoju technologii, czy rozwoju systemów kontroli społeczeństwa, nie działania magicznych istot i temu podobnych, a jednocześnie nie są klonami Psycho­‑Pass… wiesz o co mi chodzi, czy nie?

                A tak wogóle, skoro seria ci się podoba, to czemu tak usilnie chcesz mnie przekonać o jej ułomności :D Nie, ja tej serii nie idealizuje, ale uważam, że dawno nie było tak soczystego kawałka sci­‑fi na rynku japońskich anime (z kilka lat będzie), dlatego jej bronię, bo cieżko mi w niej znaleźć naprawdę poważne wady, które miałyby świadczyć o jej średniactwie… po prostu dawno nie widziałem serii tego typu, o której mogę powiedzieć: tak to jest kawał dobrego rzemiosła!

                @gaijin:
                I teraz o co mi chodzi: dewaluowanie tytułu tylko dla tego, że stworzono coś lepszego jest bez sensu, ponieważ gdyby wykazywało się pełną konsekwencją w myśleniu, to w danej dziedzinie byłby jeden geniusz a reszta zbierała banany z drzewa


                Bardzo dobra wypowiedź, a niestety wielu na Tanuki o tym zapomina. Wiecznie tylko słyszę, że coś jest średniakiem lub dziadostwem, bo jest przecież n lepszych serii. Ludzie zachowują sie jakby byli krytykami totalnymi, wytykającymi wszelkie błędy i nieścisłości zupełnie tak jakby z tego miano pisać prace naukowe. A Psycho­‑Pass badziewiem na pewno nie jest. Uważam, że świat PP jest naprawdę sensowny, ciężko się tu do czegoś przyczepić (przynajmniej według mnie), autorzy starają się przedstawiać swoją wizję tak, że ma ona ręce i nogi, a na dodatek skłania do refleksji. Taka wizja przyszłosci jest prawdopodobna, a niektóre jej elementy juz można zauważyć w realnym świecie (ot choćby zaświadczenia o niekaralności dołączane do CV :P, nieważne co zrobiłeś, ważne żeś karany, dlatego pracy nie dostaniesz, ale to taka dygresja tylko :P). Oczywiście, każdy mierzy dana serię swoja miarą, ale też od serii rozrywkowej nie można oczekiwać nie wiadomo czego: niesamowicie głębokich postaci (z reguły mało oryginalne, ale solidnie skonstruowane postaci wystarczą, zwłaszcza jeśli „głównym bohaterem” jest świat przedstawiony tak jak w PP), czy wyjątkowo głębokich dysput filozoficznych. A taki Psycho­‑Pass ma jednak wiele do zaoferowania i należy to przynajmniej docenić…
                • Avatar
                  gaijin 29.01.2013 21:35
                  Cieszę się, że jest na Tanuki ktoś, kto ma podobne do mojego podejście do oceniania anime :) Zresztą z oceną Psycho­‑Pass też się zgadzam. Bez względu na to, czy stworzono coś lepszego to jak dotąd świetny tytuł dający nie tylko masę rozrywki ale i powody do myślenia.
                • Avatar
                  Daerian 30.01.2013 02:06
                  A Psycho­‑Pass badziewiem na pewno nie jest.

                  Oczywiście, że nie jest. Co nie zmienia faktu, ze seria ma spore problemy, wśród nich zaś

                  ciężko się tu do czegoś przyczepić (przynajmniej według mnie), autorzy starają się przedstawiać swoją wizję tak, że ma ona ręce i nogi

                  No właśnie wizja ma spore problemy i w niektórych miejscach widać usilne naginanie sytuacji pod tezę.

                  ale też od serii rozrywkowej nie można oczekiwać nie wiadomo czego

                  Kiedy ja nie oczekuję nie wiadomo czego – chciałbym jedynie pewnej konsekwencji w zachowaniu postaci i odrobiny rozsądku.

                  wyjątkowo głębokich dysput filozoficznych

                  Ależ tego na pewno nikt nie oczekuje – po co więc na siłę próbuje się je do serii wsadzać? Przyznaję, że może mam sklerozę, ale w Blade Runner nie kojarzę sobie prób wyszukiwania na siłę francuskich filozofów i wsadzania ich cytatów w usta „twardego gliny”.
                • Avatar
                  Kysz 30.01.2013 13:10
                  blob napisał(a):
                  I to są podobne klimaty do Psycho­‑Pass, bo dotyczą rozwoju technologii, czy rozwoju systemów kontroli społeczeństwa, nie działania magicznych istot i temu podobnych, a jednocześnie nie są klonami Psycho­‑Pass… wiesz o co mi chodzi, czy nie?

                  Okej, tak, teraz już rozumiem o co ci chodzi – widzę też, że ja skupiłam się po prostu na zupełnie innym aspekcie, stąd też ten dysonans xd

                  A tak wogóle, skoro seria ci się podoba, to czemu tak usilnie chcesz mnie przekonać o jej ułomności :D Nie, ja tej serii nie idealizuje, ale uważam, że dawno nie było tak soczystego kawałka sci­‑fi na rynku japońskich anime (z kilka lat będzie), dlatego jej bronię, bo cieżko mi w niej znaleźć naprawdę poważne wady, które miałyby świadczyć o jej średniactwie… po prostu dawno nie widziałem serii tego typu, o której mogę powiedzieć: tak to jest kawał dobrego rzemiosła!

                  Wiesz, tu się pojawia taka kwestia, że ja po prostu nie potrafię przymknąć oczu na niedociągnięcia serii, jeśli są one na tyle poważne (czyt. nie dotyczą na przykład tak błahej sprawy jak grafika chociażby) jak w Psycho­‑Pass. Bo o ile rzeczywiście dawno wśród anime nie wyszło tak dobre sf, to nadal tytuł ten ma spore wady, ze schematyczną kreacją postaci na czele i niestety z pojawiającymi się słodkimi wstawkami psującymi klimat. Ja wiem, można to tłumaczyć tym, jacy są Japończycy teraz (bo faktem jest, że lubują się oni w kawaii rzeczach), to jednak mimo wszystko udało im się mniej więcej w tym samym czasie stworzyć całkiem sugestywny obraz dość mrocznej przyszłości bez doprawiania go takimi dodatkami (mowa o Shinsekai Yori oczywiście). Są to dwie różne serie, więc (żeby nie było) nie mam nawet zamiaru ich porównywać ogólnie, jednakże obie kreują całkiem ciekawe dystopie w oparciu o współczesne problemy. I kwestia jest taka, że tam zasady świata zostały nam dokładniej przedstawione – przede wszystkim zaś możliwe jest zrozumienie w jaki sposób w ogóle doszło do takiej sytuacji. W Psycho­‑Pass, owszem, tłumaczone są nam poszczególne zasady, jednak nadal nie wiemy nic o tym, w jaki sposób udało się stworzyć taki świat, co jak dla mnie jest dość ważne, bo nie wzięło się to znikąd przecież.

                  blob napisał(a):
                  ale też od serii rozrywkowej nie można oczekiwać nie wiadomo czego: niesamowicie głębokich postaci (z reguły mało oryginalne, ale solidnie skonstruowane postaci wystarczą, zwłaszcza jeśli „głównym bohaterem” jest świat przedstawiony tak jak w PP),

                  Sęk w tym, że Psycho­‑Pass pretenduje do czegoś więcej niż tylko głupawej serii rozrywkowej i o ile nie oczekuję tutaj głębokich analiz psychologii postaci, to chciałabym widzieć coś więcej niż puste schematy działające tylko i wyłącznie pod fabułę. Metaforycznie rzecz biorąc można mówić o świecie przedstawionym jako głównym bohaterze, co nie zmienia faktu, że w jego realia mają nas wprowadzać faktyczne postaci, którym w PP brak jakiejkolwiek głębi.

                  Mnie osobiście podoba się wizja przedstawione w PP (w sensie uważam to za naprawdę ciekawy pomysł), jednakże już realizacja tego pozostawia sporo do życzenia. Wśród (nowych) anime jest to na pewno jedna z lepszych serii, ale jeśli ktoś jest fanem takich klimatów ogólnie, zapewne poczuje się zawiedziony (jak ja na przykład).
                  • Avatar
                    blob 30.01.2013 14:44
                    W Psycho­‑Pass, owszem, tłumaczone są nam poszczególne zasady, jednak nadal nie wiemy nic o tym, w jaki sposób udało się stworzyć taki świat, co jak dla mnie jest dość ważne, bo nie wzięło się to znikąd przecież.


                    Tylko pytanie czy jest nam to faktycznie potrzebne? Jak już mówiłem wcześniej w jednym z komentarzy, według mnie Psycho­‑Pass to przykład serii, gdzie stajemy przed faktem dokonanym (czytaj świat po rewolucji zwiazanej z wprowadzeniem Sybill). Tak wybrał autor. Przedstawiony świat jest taki jaki jest, a my możemy tylko go obserwować i rozmyślać czy takie coś jest faktycznie możliwe czy nie. Na tym z grubsza polega S­‑F o dystopiach, zauważ, że większość dotyczy egzystencji bohaterów żyjących już w realiach wykreowanego przez autora świata, a nie jak taki świat powstawał, czasem tylko dodatkowo w restrospekcjach jest to nam przedstawione, ale z reguły autor skupia sie na tym co już jest (np. codziennym życiu w świecie jaki wykreował). Myślę, że tworzenie tu jakiejś chronologi, pokazanie np. że w 2022 roku profesor X stworzył pierwszy prototyp odczytywacza Psycho­‑Pass, czy przebieg fali jakiś tam buntów społeczeństwa, mijają się z celem…

                    Sęk w tym, że Psycho­‑Pass pretenduje do czegoś więcej niż tylko głupawej serii rozrywkowej


                    A skąd wiesz do czego pretenduje Psycho­‑Pass :P Może autorzy chcieli stworzyć lekką serie rozrywkową na zasadzie „a mam taki tam pomysł”, a my sobie do tego dorabiamy ideologie :P Podam ci przykład. Ostatnio przeczytałem opinie jakiegoś krytyka, że film Hobbit Petera Jacksona to nawiązanie do sytuacji Tybetańczyków (w domyśle chyba wygnane Krasnoludy) walczących o swoją ojcowiznę i niezależność z Chinami (chyba smok Smaug)(sic!). Czyż nie jest to dorabianie ideologii? :D

                    A tak na serio, to ja uważam, ze nie ma nic złego gdy seria jest rozrywkowa, ale jednocześnie pokazuje coś ciekawego, co nie pozwoli od tak zaraz o niej zapomnieć… i nie musi to być to zaraz dzieło obrazoburcze, bądź zmieniające światopogląd…

                    • Avatar
                      Kysz 30.01.2013 15:15
                      blob napisał(a):
                      A skąd wiesz do czego pretenduje Psycho­‑Pass :P Może autorzy chcieli stworzyć lekką serie rozrywkową na zasadzie „a mam taki tam pomysł”, a my sobie do tego dorabiamy ideologie :P Podam ci przykład. Ostatnio przeczytałem opinie jakiegoś krytyka, że film Hobbit Petera Jacksona to nawiązanie do sytuacji Tybetańczyków (w domyśle chyba wygnane Krasnoludy) walczących o swoją ojcowiznę i niezależność z Chinami (chyba smok Smaug)(sic!). Czyż nie jest to dorabianie ideologii? :D

                      Oj, oj – dorabianie ideologii to zupełnie inna sprawa. Chyba nie bardzo zrozumiałeś o co mi tu chodziło zatem xd Sam zwróciłeś uwagę, że PP porusza pewne problemy społeczne, widoczne już w sumie w naszej teraźniejszości. I jest to jak najbardziej widoczne w serii. Dla porównania – w sezonie wychodzą chociażby takie anime jak Amnesia, czy Boku wa Tomodachi, które generalnie rzecz biorąc są już nastawione tylko i wyłącznie na czystą rozrywkę, praktycznie nie wymagającą włączania szarych komórek mózgowych (tak, na siłę ideologii można się doszukiwać i tam, ale nie o to tu chodzi). Oglądając PP natomiast raczej nie oczekujesz tam tylko krwawych scen, strzelanin, pościgów itepe – wymagasz czegoś więcej, bo tak została te seria stworzona i nie da się temu zaprzeczyć, skoro jak dotąd nie pokazywano nam samej akcji, a jednak twórcy pewnymi środkami zwracali uwagę na to drugie dno (żeby nie było – nie doszukuję się tutaj jakiegoś filozoficznego przesłania, mającego zmienić oblicze świata czy innych tego typu pierdół), zatem jednak seria poza głupawą rozrywką serwuje widzowi coś więcej, prawda?

                      Na marginesie – Władca Pierścieni miał być za to bardzo metaforyczną historią o chrześcijaństwie i religijności w ogóle… kiedyś nawet czytałam traktat na ten temat (dość logicznie napisany do tego), zatem jak widać, jak się chce, to wszystko można sobie dopowiedzieć xd
                      • vpirate65 10.02.2013 00:14:43 - komentarz usunięto
                      • Avatar
                        Kikinki 1.06.2017 20:51
                        Do Kysz
                        Odnośnie motywów komicznych: też nie czaję. Nie mamy tutaj „zagrania osiołkiem” jak we wszystkich filmach Pixara. A avatary w kontekście japońskiej kultury są zrozumiałe (Prymat słodkości nad innymi cechami). Wydaje mi się, że przekładasz tutaj osobiste preferencje nad obiektywność recenzji np. wg. mnie PP ma dobrą kreskę chociaż ja lubię bardziej surową, stara kreskę w stylu lat 80­‑90 i moim zdaniem z taką odbiór byłby lepszy.

                        A co Ergo Proxy: nie zdaje moim zdaniem egzaminu obejrzenia po latach. PP sobie poradzi bo wciąga nawet przy 3cim obejrzeniu. I baaardzo się nie zgadzam z „kreowaniem świata lepiej” Universum PP jest bardziej spójne niż EP. Poza tym EP miało od groma komicznych momentów nie pasujących do klimatu.

                        Po Twoich ocenach (oceniamy podobnie dużo anime) zaryzykuję stwierdzenie, że to nie PP Ci się nie podoba ale masz antypatię do bohaterów PP i dlatego, oceniasz je gorzej niz inne anime słabsze anime z typami charakterów, które polubiłam od razu.

                        Chodzi mi o to, że czasami niektórych ludzi lubi sie od razu a innych od razu nie cierpi i wtedy skupiamy sie na tym, że głośno tupią.

                        PP jest jednym z moich ulubionych anime z efektem OH, które mają małe wady (bo są też totalnie wadliwe tytuły, które lubię).
    • Avatar
      deduch 4.02.2013 14:39
      Postaci są, jakie mają być – nie bez kozery najgłębszą postacią jest główny oponent – Makishima. To zabieg celowy, mający pokazać, że nadmierny indywidualizm stoi w sprzeczności z osobowością nastawioną na życie społeczne. Zresztą seria opowiada o zwykłych ludziach – poza Makishimą i jego zabawkami (choć i tu znajdziemy płytkie motywacje – które Makishima na koniec za to karze).
      Seria do SF niczego nowego nie wnosi – zgoda – trudno wymagać, żeby za anime brali się twórcy na skalę Lema, czy Dicka. Jednak w porównaniu do 99% produkcji japońskich, nie mówiąc o amerykańskich jest bardzo dobra i nawiązuje do tematów poruszanych przez wyżej wymienionych, co w 15 odcinku jest zresztą powiedziane wprost – a co było widać już wcześniej.
      Jest to po prostu dobre kino rozrywkowe, poruszające jednak w sposób nad wyraz poważny i mało infantylny (jak na anime jednak dla młodzieży – choć starszej) ważne problemy społeczne możliwej przyszłości.
      Ośmielę się stwierdzić, że GITS – choć obejrzałem z przyjemnością – jest serią znacznie płytszą – porusza zresztą nieco inne tematy, choć postaci rzeczywiście wydają sie barwniejsze. Warto jednak wrócić do kwestii świata – świat w GITS na to pozwalał. W świecie Psycho­‑pass to właśnie byłoby niekonsekwencją.
      W podsumowaniu – o ile GITS jest bardziej w stylu Gibsona, to PP raczej w stylu Dicka.
    • Avatar
      Męczennik 10.02.2013 22:05
      'CAUSE I FEEEEEEEEEEEEEEEEL
      Mogłem sobie darować swoją opinię, zaoszczędziłbym ludziom tyle kilobajtów intelektualnego shitstormu. Teraz już jednak nie ma odwrotu. ;)

      W każdym razie, Psycho­‑Pass dalej pozostaje przeciętniakiem, ale po ostatnim odcinku robi się z tego dobra komedia (babcia terminator rulez). Co prawda na razie nic nie przebiło sceny z Akane trzymającą jedną ręką strzelbę myśliwską, gdzie odrzut po wystrzale złamałby jej nadgarstek i wybił bark.


      PS: Propsy za drugi opening, całkiem fajna animacja (zresztą czerń i biel w pierwszym też była niezła).
  • Avatar
    A
    Seba 28.01.2013 16:57
    Jedno z najlepszych anime, jakie oglądałem. Zastanawia mnie jednak, czemu tryb eliminacji musi być taki „nieczysty” – nie pasuje to do wizji uporządkowanego, przyszłościowego świata. Jest masa innych sposobów na egzekucję, dlaczego w tej serii wygląda ona właśnie tak? Czyżby tylko ze względu na to, że to efektowne dla widza?
    • Avatar
      Nemuru. 14.02.2013 20:04
      Też mnie to zastanawia. Przestępców niższych rzędów unieszkodliwiają paralizatorem, a prawdziwych drani – unicestwiają mordując w bardzo masakryczny sposób.
      Skoro technologia tak bardzo poszła do przodu dlaczego robią coś takiego?
      • Avatar
        blob 19.02.2013 01:28
        Wydaje mi się, że chodzi o „kompletne unicestwienie” szkodliwego elementu. Może twórcy nie chcieli wymyślać jakiś daleko idących technologi jak dezintegracja czy wsysanie w czarna dziurę, wieć wymyślili coś a'la przenośna mikrofalówka :P

        A tak naprawdę dodali trochę makabry tak, aby podkreslić mroczność serii „szczyptą” gore…
  • Avatar
    A
    Otōsan 28.01.2013 08:47
    Muszę powiedzieć że zacne – dystopia ukryta w utopii ;)Zgadzam się ze skojarzeniami z SAC i Ergo Proxy bo mi się one również nasunęły. Trochę nie odpowiada mi wygląd pani inspektor – ze strony graficznej , ale pewnie jakiś cel mieli rysownicy czy też reżyser w takim obiegającym od reszty projekcie.
    Fabuła moim zdaniem jak dotąd trzyma poziom (co nie znaczy ze na koniec nie zepsują tego dobrego wrażenia, ale trzymajmy kciuki żeby jednak nie zrobili tego) , nawet jestem w stanie przymknąć oko na „drobną” mankament pt  kliknij: ukryte 
    A Swoją drogą ciekawe jak Azjaci wychowywani w duchu konfucjanizmu odbierają taki atak na system społeczny jako taki.
    • Avatar
      deduch 4.02.2013 14:21
      Akurat to co uważasz za mankament jest czymś przeciwnym – pokazuje jak bardzo ludzie odzwyczaili się od przemocy i nie są w stanie zrozumieć co się dzieje
      • Avatar
        Otōsan 9.02.2013 19:17
        Hymm ale przecież jest powiedziane, że stało się to za życia jednego pokolenia, ojciec inspektora sztywniaka jest byłym policjantem który służył w policji przed powstaniem systemu sybilli… zapomnieli przez 20 lat co to zbrodnia ? Społeczeństwo sklerotyków…?
        • Avatar
          blob 10.02.2013 01:25
          Po kilku latach od ich wprowadzenia większość ludzi nie wyobraża sobie telefonu komórkowego innego niż smartfon. Ludzie szybko przyzwyczajają się do „nowinek technologicznych”. Nie powiedziałbym, że zapomnieli, raczej odzwyczaili się…
          • Avatar
            Otōsan 11.02.2013 01:02
            Hymm za dużo w nas tkwi atawizmów żeby to miało sens, sam zapach krwi w ludziach jako w zwierzętach budzi określone emocje (czy to agresję , czy chęć ucieczki)- poza tym przemoc tkwi w nas gdzieś tam głęboko i nie da się jej wykorzenić w czasie krótszym niż życie jednego pokolenia – mówiąc inaczej każdy z tych gapiów – przechodniów w głębi serca powinien doskonale wiedzieć co się właśnie rozgrywa na ich oczach… Zresztą fakt że nie udało się wykorzenić przemocy najlepiej potwierdzają reakcję ludzi na kolesi w kaskach – sędzia lynch w całej krasie… A porównanie zmiany wyglądu i funkcjonalności telefonu do instynktów zakodowanych przez miliony lat ewolucji jest niezbyt trafione…
            • Avatar
              blob 11.02.2013 01:41
              Przykład wymyśliłem na poczekaniu. Chodziło mi o to jak człowiek przyzwyczaja się do technologii. A reakcje ludzi mogą być różne, wystarczy włączyć wiadomości i posłuchać o znieczulicy ludzkiej, gdy kogoś tam przejeżdża samochód i nikt nie raguje itepe. Lub, równie dobrze, przechodnie mogli sobie pomyśleć, że to jakiś street performance. Scena jest może i bardzo obrazowa, może nawet przesadzona z tym brakiem reakcji gapiów, ale myślę, że twórcy tak ją po prostu skonstruowali, ażeby bardziej „wyraziście” zobrazować swoją mroczną wizję przyszłośći. Zresztą, nie należy w tej serii wszystkiego traktować dosłownie, zwłaszcza, że to serial animowany (i rozrywkowy), o czym niektórze komentujacy chyba zapominają (to tak ogólnie).
              • Avatar
                Otōsan 11.02.2013 08:13
                Oczywiście że nie traktuję zbyt poważnie, ale trzeba dodać że jest to jedna z niewielu serii na przestrzeni kilku ostatnich lat którą można potraktować poważnie (i pomarudzić sobie o nieścisłościach)...A tą, moim zdaniem, niewielką dziurę w scenariuszu podaję jako jeden z niewielu mankamentów , bo ogólnie to jak pisałem w pierwszym moim poście seria jest zacna ;)
                • Avatar
                  BlaXk Magic Mushroom 11.02.2013 13:33
                  A moim zdaniem to nie jest dziura w scenariuszu. Co prawda nie oglądałem tego odcinka (czekam aż wyjdzie cała seria), ale czytając opis (brak reakcji na morderstwo w tłumie ludzi) doszło do zjawiska powszechnego nawet we współczesnym nam świecie. To tak zwane „rozproszenie odpowiedzialności” lub „dyfuzją odpowiedzialności”. To zjawisko + 20 lat funkcjonowania Sybil sprawia że akurat taka scena nie powinna dziwić.

                  Zresztą morderstwo na oczach ludzi, gdy nikt nie reagował to na przykład głośna sprawa Kitty Genovese (lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku). Cały fenomen psychologiczny tego typu został nazwany później efektem widza lub „syndromem Genovese”. Jaka jest skala tego zjawiska – wystarczy popatrzeć na ogólną znieczulicę panującą w dzisiejszych czasach.
  • Avatar
    A
    deduch 20.01.2013 16:54
    Mocny, mroczny thriller, w którym bez trudu można wychwycić nawiazania do Milczenia Owiec, Piły, Blade Runnera, czy Raportu Mniejszości. Z anime nasuwa mi się w pierwszej kolejności skojarzenie nie z GITS ale raczej The Sin's Garden – nie ze względu na świat, a motywacje bohaterów negatywnych. To takie osobiste odczucie, z którym pewnie nie każdy się zgodzi.

    Dla lubiących myśleć – pod przykrywką wartkiej akcji kryje się moralitet w realiach pozornej utopii (w rzeczywistości antyutopii) stawiający pytanie nie tylko o znaczenie wolnej woli, oraz czy bezduszna sprawiedliwość jeszcze nią jest, ale też na ile próby wprowadzenia idealnego porządku same prowokują bunt i chaos, oraz czy walka z niesprawiedliwym systemem usprawiedliwia poświęcanie niewinnych.

    Dla nie lubiących myśleć – ciekawa akcja w mrocznym sosie.

    P.S. Wiele z pozoru nielogicznych zachowań nabiera sensu w kontekście realiów świata przedstawionego, co zresztą jest podkreślane w późniejszych odcinkach. Ich zrozumienie wymaga jednak od widza pewnej dojrzałości. Co do braku myślenia bohaterów – w skrócie można powiedzieć, że znaleźli się w swojej sytuacji, bo właśnie za dużo myśleli i teraz pozostaje im posłuszeństwo, jeśli nie chcą na stałe wylądować w ośrodku resocjalizacji.

    Polecam, choć zdecydowanie widzom 16+ zarówno ze względu na przemoc jak i wpomniane problemy poruszane w serii
    Moja ocena: 8,9/10 (po 12 odcinkach)
    • Avatar
      blob 21.01.2013 00:46
      Dobra wypowiedź. W odcinku 13 realia panujące w świecie Psycho­‑Pass zostają szerzej wytłumaczone. Tak jak ja odbierałem tę serię od początku (opisałem to zresztą we wcześniejszych komentarzach). „Nieracjonalne” zachowanie bohaterów w sytuacjach kiedy mają do czynienia z przestępcami jest wymuszone przez Sybil System. Wytłumaczenie odnośnie głównego antagonisty jest test sensowne i takiego też się spodziewałem, bo istnieją przestępcy z taką psychiką.

      A seria dalej trzyma poziom, jest to kawał naprawdę dobrze zrobionego sci­‑fi poruszający wiele niebanalnych tematów, który ogląda się jak dobry serial kryminalny czy film z żywymi ludźmi…
  • Avatar
    A
    arogancki 15.01.2013 15:59
    Psycho pass to taka kopia stand alone complex. No i studio to samo Production ig. Czekam na sac3.
  • Avatar
    A
    Misaka 27.12.2012 13:28
    Jak dla mnie genialne.
    Obejrzałam dzisiaj wszystkie 11 odcinków. BARDZO WCIĄGAJĄCE. 9.5/10 jak narazie.
    • Avatar
      Naija 4.01.2013 19:28
      11
      Właśnie obejrzałam 11. Łał, to był jeden z mocniejszych odcinków, po którym spodziewam się, że coś się zmieni, Akane na przykład.
       kliknij: ukryte 
      W każdym razie jestem niesamowicie wciągnięta i czekam na kolejny odcinek a także  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Cthulhoo 4.01.2013 20:07
        Re: 11
        Tu się zgodzę. Jak 9 pierwszych odcinków nie wybijało się ponad przeciętność (a niektóre były wręcz słabe), tak dwa ostatnie trzymały wysoki poziom.
  • Avatar
    A
    lelum polelum 26.12.2012 10:31
    Progeusz napisał(a):
    To jest największy mankament Psycho­‑Pass, postaci często zachowują się bez sensu, nie myślą, nie działają, zbytnio polegają na niemal bezużytecznych Dominatorach… ogólnie mam wrażenie, że starcia z przestępcami są tylko po to, by wmówić nastolatkom, ze taka spluwa jest bardzo cool i w ogóle, i trzeba na nią wydębić kasę od rodziców. Już zwykły nóż byłby skuteczniejszy od tego futurystycznego badziewia

    W 11 odcinku(końcówka całkowicie mnie rozłożyła)  kliknij: ukryte dał jej wybór trzymaj tą bezużyteczną wobec mnie broń albo zastrzel mnie.Zresztą ta cała  kliknij: ukryte  o dziwo miała sens.Dlatego wg mnie jest to pozycja która jest warta uwagi.Szczerze mówiąc :kiedy myślę że zaraz zobaczę jakiś ograny chwyt okazuje się – sry stary nie tym razem.A poza tym miło się ogląda jak bohaterowie na ekranie mówią to co ty myślisz ;) Nawiasem mówiąc skojarzenie z ergo proxy jest tu chyba jak najbardziej na miejscu. Tylko że tam było to podstawą fabuły ,a tu jest tylko jednym z jej elementów.Dystopia.
  • Avatar
    A
    Czajuś 21.12.2012 13:10
    Na pewno jedna z ciekawszych produkcji tego sezonu. Ma bardzo ładną szatę graficzną ( w tym animacje) oraz ciekawe rozwiązania fabularne. Pomysły na zbrodnie są w porządku, acz na pewno muszę się zgodzić z Progeuszem – sposób działania głównych bohaterów w czasie śledztwa, gdy już wyciągną giwery jest… kiepska. Ogółem z ostateczną oceną poczekam do końca serii, acz czasu z nią nie będę traktował jako zmarnowanego.
  • Avatar
    A
    Progeusz 16.12.2012 12:09
    Przyjemna seria. W największym stopniu jest to oczywiście zasługa Akane, świetnie skonstruowanej postaci kobiecej z interesującym charakterem. Nie sposób odmówić jej uroku. Kougami, o ile wcześniej wydawał się biszem takim jak w każdej innej serii dla pań, tak w ostatnim odcinku (10) zaimponował i wreszcie mogę go uznać za porządnego bohatera. O reszcie zbyt wiele powiedzieć się nie da, Masaoka to taki typ, którego się lubi, Ginoza irytuje itd.
    Same zbrodnie są ciekawe, intrygujące, ale sposób rozwiązywania spraw przez naszą „policję” pozostawia wiele do życzenia. To jest największy mankament Psycho­‑Pass, postaci często zachowują się bez sensu, nie myślą, nie działają, zbytnio polegają na niemal bezużytecznych Dominatorach… ogólnie mam wrażenie, że starcia z przestępcami są tylko po to, by wmówić nastolatkom, ze taka spluwa jest bardzo cool i w ogóle, i trzeba na nią wydębić kasę od rodziców. Już zwykły nóż byłby skuteczniejszy od tego futurystycznego badziewia.
    Tak, Sibyl System to syf, wiem, że tak miało być, takie jest założenie, ale to nie usprawiedliwia karygodnego postępowania naszej ekipy. Kompletnie nie myślą, zobaczą duży numerek przy kryminaliście i już gasną wszystkie światełka w mózgu, bo muszą do niego strzelać.  kliknij: ukryte  O ile do Fate/Zero miałem pewne wątpliwości, tak Psycho­‑Pass ma po prostu marnie napisany scenariusz. Genie Urobuchi, powiedz, że Madoka nie była jednorazowym przebłyskiem geniuszu, a jedynie PP jest wypadkiem przy pracy.
    • Avatar
      blob 22.12.2012 00:13
      Sybill jest ukazany jako „jedyny i słuszny” i choć nasza bohaterka zaczyna przejawiać zalążki buntu wobec tego systemu (co zapewne doprowadzi do adekwatnych zwrotów akcji pod koniec serii, takiego mam czuja), na razie obowiązuje absolutne podporządkowanie się mu. Sybill System jest przedstawiony niczym w ponurych powieściach o dystopiach z gatunku „co by było gdyby wielki brat decydował o naszym losie i porządku świata”. Sybill to „nieomylny system”, który wymusza absolutne posłuszeństwo (czy raczej grzeczność) i dlatego nasi bohaterowie wolą się takiemu „nieomylnemy sytemowi” nie sprzeciwiać (zresztą zobacz jak skończli, są trzymani na smyczy i w każdej chwili „opiekun” ma prawo ich zastrzelić). Skoro system mówi zabij, to tak mają robić.

      Kompletnie nie myślą, zobaczą duży numerek przy kryminaliście i już gasną wszystkie światełka w mózgu, bo muszą do niego strzelać.


      A jesteś może policjantem? Byłeś kiedyś w sytuacji, gdy masz na muszce „psychopatę”, który kroii ludzi w imię sztuki czy cuś, który w każdej chwili może skoczyć i wydrapać ci oczy. Jak mniemam zaprosiłbyś go na herbatkę, żeby porozmawiać sobie o jego motywach czy osobie dla której pracuje. Ja w takiej sytuacji nie byłem i trudno mi jest powiedzieć jak bym się zachował, wiedząc, że ciągnąć za spust „pozbędę” się takiego elementu (zamiast zamykać go na 25 lat w luksusowej celi i przesłuchiwać go widząc, że świetnie się przy tym bawi, jak to było z pewnym panem z Norwegi). To jest jedna sprawa. A druga, skoro „system” mówi zabij, to znaczy, że dla kolesia nie ma nadzieii i trzeba go zlikwidować. Podejrzam, że Sybill nie pozwala na niesubordynację…
      • Avatar
        Progeusz 22.12.2012 14:10
        Bez żadnych skrupułów opowiadasz mi o jedenastym odcinku, który wyszedł ledwie wczoraj, a zajrzenie w spoilertaga, który argumentował moje stwierdzenie i mógł dotyczyć max dziesiątego odcinka już Cię przerosło?
        Typowy fan Psycho­‑Pass.
        • Avatar
          blob 23.12.2012 00:32
          A co niby skłoniło cię do przypuszczeń, że opowiadam o odcinku 11 (który de facto obejrzałem dopiero przed chwilą)? W którym dokładnie miejscu spoileruje ten odcinek? Przecież mówię w ogólniakach. Nasi bohaterowie załatwali już niejednego psychola i na pewno jescze paru ukatrupią do końca serii. To chyba ty ty nie doczytujesz wszystkiego, albo źle rozumiesz co piszę. Na to niestety nie moge nic poradzić…

          A tak na marginesie, do bycia fanem Psycho­‑Pass mi daleko, choć serię uważam za naprawdę wyróżniającą się i mogącą śmiało być porównywaną do np. serialu GitS SAC.
          • Avatar
            Progeusz 23.12.2012 03:09
             kliknij: ukryte 

            W dalszym ciągu nie odpowiedziałeś w sensowny sposób na to, co cytowałeś w poprzednim poście. Wyjaśniłem dlaczego zabijanie od razu to kretynizm i system tego nie usprawiedliwia. Nie mieli do czynienia z żadnych psychopatą, który chciał im wydrapywać oczy, nie zmyślaj. Teksty o zapraszaniu na herbatkę są żałosne. To, że nie zabijesz od razu nie znaczy, że koniecznie trzeba go odkładać na 25 lat do więzienia. Obrzydliwe skakanie w skrajności i przekręcanie moich słów. Następnym razem trochę pomyśl zanim coś napiszesz.
            • Avatar
              blob 23.12.2012 14:40
              Idąc twoim tokiem myślenia to zdanie
              Kompletnie nie myślą, zobaczą duży numerek przy kryminaliście i już gasną wszystkie światełka w mózgu, bo muszą do niego strzelać
              czy
              zbytnio polegają na niemal bezużytecznych Dominatorach
              już jest spoilerem, bo zdradzasz, że bohaterowie w taki oto sposób rozwiązują wszelkie sprawy. A bohaterka już od bodaj pierwszego odcinka pokazuje, że Sybill System jest dla niej nie teges, więc spoiler to nie jest, bo to moja dedukcja, że bunt jest raczej w jej przypadku nieunikniony, choć w serii jeszcze to nie nastąpiło. Dobra przyznaję, użyłem złego słowa, mogłem powiedzieć po prostu, że coś jej nie pasi z systemem, zamiast słowa „bunt” choć jak sam zauważyłeś formalnie  kliknij: ukryte , więc nie wiem o co ci chodzi z tym spoilerowaniem. Trochę już anime czy filmów widziałem, więc domyślam się, że „bunt” będzie, ale tego mi już chyba nie zabronisz. Mogę ci zagwarantować, ze 90% filmów o „złym systemie” opowiada o „buncie” głównych bohaterów wobec niego (udanym lub nie). A do tego, żeby dowiedzieć się, że seria jest o jakimś „systemie” wystarczy przeczytać opis fabuły…

              I to ty chyba nie umiesz czytać co piszę, bo mówię ci po raz wtóry, że mówię O­‑G-Ó­‑L-N­‑I-A­‑K-A­‑M-I, żeby chociaż spróbować ci wytłumaczyć konwencję serii i „świat” pod jarzmem Sybill System, w jakim przyszło naszym bohaterom żyć. Nie mówię o konrektnym przypadku w tej serii. Zresztą, o ile dobrze pamiętam,  kliknij: ukryte . System wymusza na nich takie postępowanie. Jest morderca to trzeba go sprzątnąć, takie są wytyczne, tak mówi Sybill System, który jest alfą i omegą świata przedstawionego w serii. Mówi to nawet ten drugi Inspektor do Akane, coś w stylu „masz wykonywać pracę Inspektora bez pytania”. Wynika to z tego, że jeżeli ktoś zacznie poddawać w wątpliwość słuszność Sybill System to jego odczyt może się zmienić, a od tego juz niedaleka droga do bycia „na cenzurowanym”. Już widzę jak ty się buntujesz przeciwko takiemu systemowi jak Sybill. Siedziałbyś pewnie grzecznie byle tylko odczyt ci się nie zmienił. Dla przykładu, policjanci (znowu) tłuką pałami cywilów, bo tak im każe państwo (którego „porządku” bronią) czy zwierzchik i nie zmieni tego np. fakt, że ktoś kogo biją walczy o swoje prawa czy godność poprzez prostest. Nie wykonają rozkazu, to dostaną karę dyscyplinarną za niesubordynację. Moralność nie ma tu niestety nic do rzeczy. Możesz poddawać w wątpliwość takie rozkazy, ale nie zmieni to faktu, że jeśli się sprzeciwisz, musisz się liczyć z konsekwencjami. W przypadku tej serii dochodzi jeszcze czynnik, iż „nieomylny” system stwierdził, że dana osoba ma „czerwony” odczyt, co znaczy, że juz nie ma dla niego ratunku. Taka jest konwencja świata przedstawionego w Psycho­‑Pass. To jak nasi bohaterowie będą natomiast postępować w takim o to świecie, dowiemy się oglądająć serię (choć jak już mówiłem, można się domyślić w jaki sposób sprawy się potoczą). No ale chyba nie da ci się tego wytłumaczyć, zawsze masz swoją, „jedyną” rację i jeszcze na dodatek chamsko mnie atakujesz…
  • Avatar
    A
    Nanaka_ 16.12.2012 00:23
    Czyżby...?
    Czyżby ktoś w końcu się ogarnął i zrobił wszystko tak jak należy? Na to wygląda, ponieważ Psycho­‑pass, mnie osobiście [jak na razie], urzekł pod każdym względem. Dowodem na to jest choćby fakt, iż komentuję serię w trakcie jej wychodzenia, co nie zdarzyło mi się nigdy wcześniej. Dlatego oby tak dalej! Fabuła, bohaterowie, cały świat przedstawiony i muzyka – ending i opening to klasa sama w sobie, naprawdę nie dają chwili odpoczynku i porywają widza na całe 20­‑klika minut mroczny świat tajemniczych wydarzeń. Mam tylko nadzieję, że nie doświadczymy tu drastycznego spadku poziomu w połowie serii. Nie podarowałabym zmarnowania tak wspaniałego potencjału. Jak na razie 9/10, lecz tytuł pretenduje jak najbardziej do okrągłego 10/10.
    • Avatar
      blob 16.12.2012 01:55
      Re: Czyżby...?
      Ja mam takie wrażenie, którego dawno nie miałem, oglądając Psycho­‑Pass, jakie miałem oglądając serial GITS. Po prostu czuje się, że to seria z wyższej półki. Grafika, szczegóły, klimat, świat przedstawiony to klasa sama w sobie. Seria jest poważna, realistyczna (no poza faktem, ze to sci­‑fi). Nie ma głupich komediowych wstawek, fanserwisu, wyjazdów na plażę itp.(póki co, ale raczej nie zanosi się). Uwielbiam, kiedy anime ma właśnie taka poważną formę. Nie wiadomo czy seria utrzyma poziom, ale na razie to majstersztyk i seria, która ma szansę wejśc do kanonu…
      • Avatar
        Nanaka_ 16.12.2012 02:22
        Re: Czyżby...?
        Zgadzam się w 100% co do wstawek. Bardzo dużym plusem jest fakt, iż nie ma wydarzeń, które by nic do serii nie wnosiły. Każdy, nawet najmniejszy szczegół, ma swoją wagę. Poza tym nie każdej serii udaje się utrzymać powagę nie popadając przy tym w zbytni patos lub dramat. Póki co owacje na stojąco i mam nadzieję, że masz rację co do kanonu, jednak 12 odcinków ciągle przed nami i co najważniejsze, zakończenie.
  • Avatar
    A
    bassty 9.12.2012 12:57
    po 8 epizodach mogę powiedzieć że arc z  kliknij: ukryte był chyba jednym z lepszych widzianych przeze mnie. Migawka z rozpłataną ręką dobra ;).Co mi sie podobało? – nie szczędzą moeblobów. „Rzeźby” to przegięcie :o.Ciekawy pomysł ale wystarczy pomyśleć że widzisz coś takiego naprawdę i…to jest straszne.
    • Avatar
      blob 9.12.2012 20:11
      Zauważyłem, że ostatnimi czasy trochę za dużo gadają np. prawie cały jeden odcinek był poświęcony tej całej Ouryo, ale nie jest to takie złe (choć niektórzy mogą narzekać na brak akcji), zwłaszcza, że dzięki temu możemy dowiedzieć się co siedzi w psychice psychopaty :P No i poruszane są bardzo ciekawe tematy, np. wywód tej szychy od cyborgów w odcinku 9  kliknij: ukryte  na temat cyborgizacji społeczeństwa daje trochę do myślenia… Seria taka jest, tzn. sporo tu filozofi, dlatego tym bardziej nasuwają się skojarzenia z GITS…

      Tak czy siak anime trzyma poziom, i naprawdę widać, że nie jest to pierwsza lepsza tandeta sci­‑fi. Jeśli utrzyma poziom, wydaje mi się, że może na długo zostać w pamięci widzów…
  • Avatar
    A
    hige 28.11.2012 01:58
    na pewno najlepszy opening i ending ostatnich wieeelu sezonów.!
    anime klimatyczne, brutalne i ciekawie się rozwijające.
    główna bohaterka jak zawsze lekko irytująca ale dawno nie było serii w której jest inaczej.

    dobra kreska i ciekawe tła.
    dla mnie osobiscie 8/10
  • Avatar
    A
    bassty 23.11.2012 11:56
    Jak narazie to wygląda jak jakieś CSI albo inne amerykańskie produkcje.Generalnie trochę zbyt teatralne ale ogląda się dobrze. Akane wygląda jakby używała „innych używek” ,a jej charakter pozostawia wiele do życzenia.Jest taki…standardowy: sprawiedliwa ,chcąca coś zmienić,działająca na swój sposób.
  • Avatar
    A
    MARIO666^;^ 16.11.2012 17:12
    Krayminał
    Nie wiem czemu, ale jak oglądam tą serię. To mam wrażenie, że widzę kolejne odcinki W11 Lub Detektywów. :P Jak zobaczysz postać, która gra tego złego. Jakoś tak od razu można go rozpoznać, nawet gdy po raz pierwszy go widzimy np. w pracy. Nie wiem czy to było zamierzone, ale tak właśnie jest. Jedyną zagadką jest to, jak bohaterowie odkryją kto stoi za przestępstwami i serią nie wyjaśnionych morderstw.
    Oczywiście nasza bohaterka nie robi nic więcej jak przekazuje to co widzi, działa jak narrator historii, która dzieje się na ekranie. A przede wszystkim dlatego, że ona mimo tak wysokich wyników w testach nie wykazuje się bystrością umysłu. Jedyną jej zaletą jest to, że wygląda dziecinnie, jest bezstronna, nie ocenia innych i jest miła dla innych. Taka bez charakteru. :P
    Trochę jak ja.
    Miła seria, w sam raz do obejrzenia po wyczerpujących mózg, seriach ecchi i shonen. :D
    • Avatar
      MARIO666^;^ 16.11.2012 17:21
      Odcinek
      Ostatni odcinek… był tajemniczy, ale zarazem bardzo czytelny dla widza. Wprowadzał on nas w fabułę przyszłych odcinków, oraz bohaterów którzy w nim wystąpią.
      Jest to przemyślane działanie, ponieważ autorzy dali czas do oswojenia się z nowymi postaciami. Nie mówię, że zawsze trzeba to robić, ale w tej serii w której jest tyle nie wiadomych, że więcej by tylko zniesmaczyło widza. :)
  • Avatar
    A
    blob 16.11.2012 00:06
    Psycho..passed, na razie :)
    Podoba mi się toto, ma fajny klimat (nie bez znaczenia jest dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa). Skojarzenie z GiTS SAC jakoś tak samo się nasuwa :P Nawet fajna „ekipa” postaci każdy to jakiś stereotyp. Jest i bohater bystrzacha naznaczony traumą z przeszłości szukajacy odkupienia, stary wyga, luzak itd, ale nieźle się uzupełniają. Seria jest także dosyć krwista i nieprzyjemna dla ludzi ze słabym żołądkiem. Tylko ta inspektor. Sympatyczna babka, ale jakoś tak stoi z boku ciągle, a jak na osobę tak wybitnie uzdolnioną (zdałą egzamin z jakimś tam super wynikiem) to na razie nie wykazuje się zbytnimi zdolnościami analitycznymi, wszystko jej koledzy muszą podawac na tacy. Wciąga, zwłaszcza, że już zaczyna się rysować powoli główny mastermind.
  • Avatar
    A
    Kysz 2.11.2012 13:31
    W sumie całkiem fajne na razie, ale to aż się prosi o jakiś lepszy, cięższy klimat, bez tych wszystkich kolorowych, dziecinnych avatarów itp. W 4 odcinku mogli zrobić takie psychodeliczne te fora, ale przez zastosowaną oprawę nie wyszło (no błagam – jakieś smoki i inne maskotki? Talisman wypadł interesująco, Spooky Boogie pasowała do swojej użytkowniczki, ale reszta to kolorowa porażka).
    Swoją drogą zainteresowanie pani inspektor Kougamim wypada na razie sztuczne…zresztą jej postać jakoś tak średnio mi pasuje do całości, przez tą niewinność i naiwność.
    • Avatar
      gaijin 2.11.2012 14:24
      A mnie właśnie się podobało
      Awatary pojechane na maxa, znakomicie kontrastują z ciężarem gatunkowym sprawy. MMO pełniące funkcje czatów mają właśnie taki charakter, szczególnie w Japonii, gdzie jest szał na wszystko, co kawaii.
      • Avatar
        Kysz 2.11.2012 14:34
        Re: A mnie właśnie się podobało
        No tak zdaję sobie sprawę, że to bardzo charakterystyczne dla Japonii niestety…
        A jak dla mnie im ciemniejsza kolorystyka ogólnie, tym lepiej dla tego typu serii.
        Cóż…dlatego właśnie tak trudno nowym tytułom dorównać animowanym klasykom tego gatunku – po prostu za wiele tu dodają popkulturowej słodkiej papki i brutalność świata przedstawionego szlag trafił.
        • Avatar
          gaijin 2.11.2012 14:41
          Re: A mnie właśnie się podobało
          Bez przesady, tutaj ta popkulturowa papka nie jest samą treścią serii, ale pojawia się w serii i to jako komentarz. Wystarczy spojrzeć, gdzie się znajdował pewien króliczek i co się później z króliczkiem stało, by zauważyć, że twórcy sobie z tej popkulturowej papki dworują i bawią się konwencją na całego. Zresztą, czym niby jest gatunek anime, jeśli nie jednym ze zjawisk popkultury?
          • Avatar
            Kysz 2.11.2012 15:19
            Re: A mnie właśnie się podobało
            Nie chcę znowuż jakoś bardzo narzekać na to anime, bowiem nie licząc głównej bohaterki i momentami naciąganych relacji między postaciami ogląda się to całkiem dobrze, natomiast nawet jeśli ma być to „zabawa konwencją” to do mnie ona osobiście nie trafia niszcząc mi klimat tegoż tytułu – generalnie mam wrażenie, że nie wyszło to do końca tak, jak powinno.
            • Avatar
              Orzi 2.11.2012 16:31
              Re: A mnie właśnie się podobało
              Akurat główna bohaterka tak nie irytuje. Może to dlatego, że przed oczami cały czas mam Sakurakouji z Code:Breaker która zasadniczo jest podobna… Tylko, że bardziej. Wiele bardziej. I jednowymiarowo, argh. No i w odróżnieniu od niej, Akane można przyznać rację w tym co robi.
              • Avatar
                Kysz 2.11.2012 17:24
                Re: A mnie właśnie się podobało
                Ależ to nawet nie ma co porównywać Sakury z Akane…zresztą w ogóle oba te tytuły stoją na różnych poziomach, jednakże od czegoś w stylu Psycho­‑Pass oczekuję po prostu więcej niż od zwykłej masówki z supermocami a la Code:Breaker.
                Bardziej mnie natomiast razi, czemu główne bohaterki tak rzadko coś sobą prezentują – Akane na tle Sakury wypada świetnie, ale weź ją porównaj do takiej Michiko czy Faye i już cały wizerunek się sypie…
        • Avatar
          blob 16.11.2012 00:14
          Re: A mnie właśnie się podobało
          No Japońce tacy już są. Niemniej jednak w tej akurat serii znaleźli sobie wytłumaczenie na ten kolorowy świat MMO. W niedawnym odcinku powiedzieli, że to bawienie się awatarami jest jednym ze sposobów kontrolowania psycho­‑passów u ludzi, dlatego musi być taki kolorowy i milutki, żeby ludzie się nie stresowali. Bo już taki np. alkohol jest zakazany, gdyż generuje „zaburzenia” w odczytach, dlatego ludzie mają inne rodzaje „używek”. Sam alkohol dozwolony jest dla tych, którzy znaleźli się po „drugiej strony mocy” czyli Enforcerów…
    • Avatar
      MARIO666^;^ 16.11.2012 17:17
      Niewinność
      Może nie pasuje, ale daje ona nam, widzom kontrast. Do wszystkich innych ciemnych kolorów w tej serii. Przyznam, że ona nie nadaje się do głównej roli, ale taka koncepcja nie jest najgorsza. Ona przypomina swoją osobowością zwykłego człowieka, który szuka swojego miejsca.
  • Avatar
    A
    Solteck 14.10.2012 23:12
    zapowiada się całkiem fajnie
    Takie niby GITS. Ludzi z wysokim poziomem agresji ściga odział złożony z takich samych „przestępców”...
    A broń rodem z Gantza ;)
    niam niam są już flaczki
  • Avatar
    A
    Naija 14.10.2012 21:39
    Na razie pusto, ale myślę, że zrobi się tłoczniej, bo mnie anime już wciągnęło.
    Zacznę od grafiki – bardzo podoba mi się to przedstawienie brudnej, nowoczesnej i kolorowej metropolii, taka wizja przyszłości prezentuje się interesująco. Będzie krwawo i brutalnie, ale myślę że anime przykuje uwagę.
    Póki co Psycho­‑pass prezentuje się dla mnie lepiej niż przekombinowane K i Zetsuen no tempest. Mam nadzieję, że wsadzą w to dobrą fabułę – bo tego na razie nie ma (nie dziw po 1 odcinku).