Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kregulcowe Dni - konwent

Komentarze

Evangelion: 3.0 You Can [Not] Redo

  • Avatar
    A
    Unruh 11.08.2016 21:56
    Kiepsko...
    Nie oszukujmy się że Rebuild jest po prostu cienki.Nie można go porównać (chyba tylko od strony wizualnej) z wydanym kilkanaście lat temu serialem czy budzącym dyspute filmem End of Evangelion…Wszystkie Rebuild'y są dla mnie gorsze od wersji telewizyjnej gdyż nie ukazują do końca tego co było w pierwowzorze…
    Pomimo to (chyba z sentymentu) czekam z utęsknieniem na Evangelion'a 4.0 :-)
    • Avatar
      Slova 12.08.2016 16:05
      Re: Kiepsko...
      czekam z utęsknieniem na Evangelion'a 4.0 :-)

      Chyba 3.0+1.0, bo tak będzie się ów film nazywał.
  • Avatar
    A
    Vannet 4.05.2016 09:50
    Nie powiem jednoznacznie, czy mi się podobało. Chyba nie do końca, ciężko mi się było w czymkolwiek odnaleźć poza psychiką bohatera. Wybierasz sobie serię – wiesz, że to klasyk, w dodatku z 'niby' jakimś drugim dnem. Kiedyś byłam taka, że lubiłam doszukiwać się sensu ludzkiej egzystencji, ale w realnym życiu przeciętny dorosły człowiek nie ma na to czasu. Chyba, że nie ma co robić z życiem… albo ma depresję, albo jest nieusatysfakcjonowany swoim życiem na tyle, żeby zgłębiać się w tym. Mój wniosek po obejrzeniu tego filmu był krótki – nawet jak masz przesrane, życie toczy się dalej. Hm, wydaje mi się – nie – ja jestem przekonana, że taki wniosek jest dobry. Może powinnam nieco ładniej ubrać to w słowa, ale przekaz byłby ten sam. Wiele ludzi zapewniało mnie przed obejrzeniem, że znienawidzę głównego bohatera. Znienawidziłam? Polubiłam. Okej, może to za mocne słowo. To jest najbardziej ludzka postać, jaką miałam okazję zobaczyć w anime. Chłopak cierpi na jakieś zaburzenia, jego ojciec ma go gdzieś, wykorzystuje go, a ludzie są jak ludzie – zawsze w jakimś stopniu cię zawiodą, a mimo to chłopak robi to, co jest od niego oczekiwane, nie marudzi, nie stęka (no chyba, że uzasadniony strach i kryzys, to dla kogoś stękanie), a na jego miejscu większość ludzi by wykitowała. Myślę, że wiem skąd ta nienawiść się bierze: my chcemy bohaterów, którzy stawiają czoła złu, najlepiej wychodząc przy tym bez szwanku, chcemy przeświadczenia, że nic nas nie złamie. Nie chcemy patrzeć, jak chłopczyk przegrywa, traci sens życia, nie umie znaleźć dla siebie miejsca, nikt go nie rozumie. Nie chcemy patrzeć, jak patologia w rodzinie wygrywa. Chcemy schematu: 'walczę, to osiagne swoje marzenia' ; uwolnię się od toksycznego ojca, od toksycznych ludzi, znajdę żonę albo (w przypadku naszego głównego bohatera) męża i zwalczę zło. Tylko, że życie nieco inaczej to prezentuje. :) To tyle ode mnie.
  • Avatar
    A
    Gwiazdka 16.06.2015 23:30
    Więcej na +
    Film Evangelion: 3.0 You Can [Not] Redo był jak na razie najlepszym (dla mnie) z kinówek tej serii.
    Grafika:
    Tutaj pogardzić nie można. Oczywiście nieporównanie lepsza niż z anime ale różnica pomiędzy wydaniem ich wynosi niewiele mniej niż 20 lat więc dziwić się nie można. Lecz nawet obecne sezonówki nie mają tak pięknie jej zrobionej.
    Fabuła
    Przy „niby” zakończeniu anime w filmie End of Evangelion KOMPLETNIE NIC nie zrozumiałam i myślę… że chyba animatorzy tak samo. Dlatego ta kontynuacja zakończenia to genialny pomysł. Anime zaczęłam oglądać tylko dla dla tego filmu i mnie on nie zawiódł. Był świetny. Może dla tego, że nie mogłam się go doczekać a takrze takowego paringu ^^ (Tak, jestem Yaoisyką xD ) Tym bardziej nie mogę się doczekać kontynuacji :) Chce zobaczyć co się stało z  kliknij: ukryte  I na końcu filmu jest „ciąg dalszy nastąpi…” :3
    Więc czekam z niecierpliwością :3
    Bohaterowie
    Ka­‑wo­‑ru­‑kun~ ♥♥♥♥♥♥♥♥x10000
    Po zobaczeniu pewnego amv z TEGO filmu chciałam koniecznie go obejrzeć tak naprawde tylko dla niego. Więc obejżałam Neon Genesis Evangelion. Potem filmy. A na końcu to cudeńko z moim  kliknij: ukryte  *.*
    Ogromny plus za to jak Kaworu myśli o Shinjim ;3
     kliknij: ukryte  A to wszystko było takie Awwwww! >///< Tarzałam się po podłodze :D
    --Kaworu od dziś ląduje na moją listę mężów. Które miejsce? 2. (Clear (dmmd), przepraszam, spadasz na trójkę xD Ale nadal cb kocham :3) Lecz na 1 pierwszym miejscu nadal jest Ryuzaki i coś nie czuję by to się prędko zmieniło ♥ ^^
    Nawet nie wiecie jakim to było zaskoczeniem dla mnie te wszystkie Yaoizmy, których w tym anime nie spodziewałam się w ogóle :)
    Bym wymieniała te wszystkie momenty, z dokładnością do minuty w odcinku i mogłabym opisywać je w nieskończoność jakie to było słodkie itd. Ale ile można? xD Będę męczyć przyjaciółkę o to :) (współczuje już jej xD)
    A jeśli chodzi o Shinjego. Wzruszyło mnie to, że tak desperacko próbuje kogoś uratować a wszystkich zabija…(chociaż już tym zaczyna mnie trochę wkurzać xDD)
    Ocena końcowa
    Za Ka­‑wo­‑ru­‑kun'a~ dodałam tej kinówce bardzo dużo. A ile?
    Moja ocena końcowa już wyższa nie może być 10/10 z ★ Za co?
    Za wszystko. Grafikę, fabule, Kaworu, Shinjego i za pomysł z wyjścia z tak bezsensownej końcówki.
    Cieszy mnie, ze anime sprzed 20 lat się nie zakończyło a trwa nadal w kinówkach.
    • Avatar
      masowyzgon 17.06.2015 02:53
      Re: Więcej na +
      Po przeczytaniu tego komentarza ... nagle zapragnęłam umrzeć. Tak bez powodu.
      Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?
      • Avatar
        Slova 17.06.2015 13:17
        Re: Więcej na +
        Przecież ten komentarz wyczerpuje wszystko, co widz może z seansu wartościowego wynieść. I trafnie ocenia film.
        • Avatar
          masowyzgon 17.06.2015 16:55
          Re: Więcej na +
          Czyli YaOistYczny fanserwis? yeej xd xp Oo
      • Avatar
        Gwiazdka 17.06.2015 16:20
        Nie ma pojęcia o co chodzi? xD
        Wiem, że lubię nawijać bezsensownie na temat anime filmu, albo coś źle zrozumiem i walne coś bez zastanawiania lub popełnię rażący błąd ortograficzny ale nie wiem czemu zapragnęłaś „umrzeć” xD Bo bez powodu na pewno nie gdyż napisałaś Kom. :3
        • Avatar
          masowyzgon 17.06.2015 16:53
          Re: Nie ma pojęcia o co chodzi? xD
          Ej, weś przestań, nie chodzi o żadne błędy ortograficzne itp.
          Jako, że jeszcze żyję (czym pewne osoby mogą być nieusatysfakcjonowane, włączając mnie) co zresztą wynika z tego, że piszę ten komentarz powiem tak: powód jest jeszcze niezidentyfikowany, choć mam niejasne uczucie o przyczynie (nie tej pośredniej – Twój komentarz) tego stanu, ale nawet jeśli w końcu stanie się jasny, to o ile na prawdę teraz tego nie rozumiesz, nie zrozumiesz wówczas.
          Jedyne o co mogę zaapelować stłum swoje emocje, nie daj się im ponieść do tego stopnia aby światło dzienne ujrzały jakiejkolwiek fanfiki. Ale znowuż to leży w Twojej gestii, nie mogę ograniczyć czyichś praw obywatelskich.
          • Avatar
            Gwiazdka 17.06.2015 17:22
            Rozumiem :>
            Chodzi o te całe „serduszka” i to jak bardzo zafascynowałam się postacią? Wiem, że jak bardzo jakąś polubię i mam takie „piski fanki” i piszę pół komentarza o tym jak bardzo go „Kocham” a kolejne pół to emotikonki typu: >//< :3 ^^ ♥ . Lecz jest to spowodowane impulsem, fascynacją postacią, anime czy filmem i sama jak czytam później moje komentarze to chowam się w kont i nie mogę uwierzyć jak bardzo byłam dziecinna.
            Ogólnie jeżeli chodzi o jakąkolwiek animacje, grę, czy normalny serial to mam tendencje do „nadmiernego wczuwania się”(nawet siostra to potwierdzi) I rezultatem tego jest mój komentarz w którym piszę jak bardzo Kaworu jest „wspaniały itd.” Ale te „Kocham go” to nie są dosłownie xDD Często bezmyślnie używam tego słowa mówiąc o danej postaci, jednak oznacza to w mojej głowie „Bardzo go lubię” i tak samo lubię go jako postać wymyśloną.
            Jednak myślę, że nie ma nic złego w tym wczuwaniu się :)
            Nie ma szlabanu na internet xD
            Więc dziękuję za zwrócenie uwagi. Od teraz będę czytać 5 razy komentarz zanim go dodam i już nie będę uwzględniać w nim moich szalonych fascynacji w tak ogromny sposób :3
            • Avatar
              masowyzgon 17.06.2015 18:27
              Re: Rozumiem :>
              A teraz się czuje źle, że to napisałam. Pisz jak chcesz, nie o to chodzi.
              Po prostu przeraża mnie to co dzieje się z tym światem, jakie mechanizmy tym wszystkim rządzą, żeby cokolwiek się sprzedało. Niby wiem o co chodzi w tym przemyśle japońskich bajek, a okazuje się, że jednak nie.
              BTW żeby nie zrobiło Ci się smutno, choć pewnie będzie miało to odmienny skutek, napiszę, że też lubię Kaworu, ale on jest tak „zrobiony”, że nie da się go nie lubić chyba, że nie jest się dziewczyną, nie lubi się Akiry Ishidy i nie lubi się postaci z tym kolorem włosów.
              • Avatar
                Gwiazdka 17.06.2015 18:53
                Re: Rozumiem :>
                Nie ma powodu byś czuła się źle :)
                Tak jak to napisałam: dziękuje za zwrócenie mi uwagi :)
                Co do Kaworu to prawda :) Na dodatek postacie z siwymi włosami mają u mnie dodatkowy +
                Np Clear z Dmmd o którym wspomniałam wcześniej lub Ken Kaneki z Tokyo ghoul :)
                Siwe włosy ładnie wyglądają :3
  • Avatar
    A
    Misteriol 24.03.2015 21:53
    Porazka
    Ja tu daję 5/10 już to widziałem w jednym anime bohater niczemu nie winny każdy na jego miejscu by tak się czuł i tak postąpił a głównie ja i co obudzić się po 14 latach ? asuka do niego z tekstem po tylu latach nadal nic sie nie nauczyles ? no trzymajcie mnie dla niego nie mineło 14 lat tylko 1 dzień każdy byłby zszokowany do tego wszyscy go obwiniają jak to ich wina , po prostu ich wina a głównie miasto bo go jeszcze poparła kazała mu żeby zrobił to co miał zrobić więc zrobił i co się stało już wiadomo , wszyscy się od niego odwrócili . On by za nich własne życie oddał a ogólnie się poswiecał dla nich robił to co chcieli na dodatek chcial ich ocalic a oni maja go głeboko w ciach jak autorzy tego nie zmienią i ci bohaterowie go nie przeproszą i nie zrozumieją to ja dam każdemu z tych filmów 2/10 . Ciekawe jakby się postawili na jego miejscu a jedyna osoba która go wychowywała to misato więc ona jest największym dzieckiem tutaj bawić się w żołnierzyka . Współczuje shinjemu na jego miejscu bym im wszystko wykrzyczał a jak by sie upierali przy tym samym to bym ich pozabijał .
  • Avatar
    A
    Nessa 19.01.2014 16:44
    Oglądając tą część filmu musze stwierdzić,iż mimo że zakończenie Evangeliona(tego klasycznego)było dość specyficzne i nie do końca zrozumiałe to zmiany jakie widzę tutaj były znacznie gorsze.Od początku filmu nasuwało mi się pytanie co tu się ku… dzieje?Całkowita abstrakcja i misz masz.Naprawdę mało jest rzeczy na które bym mogła nie narzekać,kiedy porównam ten film z 2 częścią.Ogółem dla mnie zmarnowany potencjał,myślę że kontynuacja tego co było w zapowiedzi pod koniec 2 części było by dużo lepsze.I ta grafika która niby miała być lepsze,a wyszła jak mały koszmarek,i nie mam pojęcia czym to tłumaczyć,bo na pewno nie kosztami.Nie jestem jakąś tam maniaczką Evangeliona,ale jak dla mnie to ostro tą serie skrzywdzili,a już po poprzednich filmach byłam skłonna bardziej polubić bohaterów,ale niestety znowu ich umysły zszargali.Już choćby za to duży minus,a i zakończenie może trochę lepsze,ale nie powala.
  • Avatar
    A
    Subaru 16.12.2013 17:20

    Kolejna odpicowana część.

    Przez większość seansu zastanawiałem się, o co właściwie tym razem chodzi. Namnożyło się zbrojnych organizacji, Shinji jak zwykle nie w temacie (co za człowiek…), a wszystko prowadzone z jego punktu widzenia, więc misz­‑masz gwarantowany. Kaoru niezłe ciacho, wszystkie sceny z nim były interesujące, dość artystyczne wręcz.

    Film bardzo staranny graficznie, widać, że dużo pieniędzy w niego wpakowano, bo patrzenie na animację było czystą przyjemnością. Nie wciągnęło mnie tak, jak część poprzednia, ale też świetne.
    7/10.
  • Avatar
    A
    Asmitha 12.12.2013 15:38
    Trudna decyzja
    Wypisze tutaj co było moim zdaniem na plus oraz minus gdyż nie jestem w stanie podać jednoznacznej opinii co do filmu:
    +Motyw z fortepianem, kaoru,shinji, przeskok w czasie, tajemniczość,Scena odnośnie eksperymentu yui,jednostka 13 świetny koncept,
    -Latający statek, przemiana jednostki 02,zmian w historii yui które niszczą trochę podstawę fabularną, próba zrobienia z gędo kochającego męża,za dużo baletu w walkach oraz poruszaniu się jednostek nie ma poczuci tej monumentalności i potęgi,
    • Avatar
      Slova 12.12.2013 16:22
      Re: Trudna decyzja
      próba zrobienia z gędo kochającego

      Akurat on zawsze był kochającym mężem, właściwie to na tym opiera się cała historia.
    • Avatar
      ahtimsA 8.01.2014 18:39
      Re: Trudna decyzja
      Zapytam z ciekawości, jesteś yaoistką? :D
  • Avatar
    A
    Uuo118 31.07.2013 23:04
    Duzo zaskakujacych zmian.
    Poniekad zgadzam sie z Kabrax, film zadaje wiecej pytan, niz daje odpowiedzi. I prawde mowiac, sam nie bardzo wiem jak ocenic ten film. Na MALu mam ponad osiemset obejzanych pozycji, jednak tylko ten jeden film zostawilem bez oceny. Co prawda ludzie na forum evageeks wyjasnili calkiem sporo,a dali jeszcze wiecej podejzen, to jednak dalej ciezko o konkrety. Fakt, ze zapowiedz z 2.22 okazala sie mylaca, zauwazylem dopiero po rewatchu, jednak mile odkrycie to nie bylo ;).
    -Na wszelki wypadek przypominam, ze choc dla wielu poprzednie filmy przypominaly nowoczesne recapy, to jednak prawda jest calkowcie inna…

    Wracajac do 3,0
    -Jesli mialbym sie przyczepic, to nie do Shinjiego (nazwanie go ''emo'' w recenzji uwazam za niesmieszny zart), ale zalogi Wundera. Rozumiem, ze mieli go za wielkie zlo, ale w skad do cholibki mial wiedziec co zrobil? Misato wypadla szczegolnie slabo, ze swoim zachowaniem typu ''che, ale nie chce, choc musze to jednak nie''. Wiekszosc zalogi miala chyba tylko wygladac i pokazac, ze w ogole istnieja. Rozowlosa postac uznaje za zart i uklon w strone moe (wczesniej ludzie wygladali calkiem normalnie, jedynie 'nie do konca ludzie' sie wylamywali)
    -Muzyka- wystarzy spojrzec na kompozytora i wiadomo, ze bedzie dobrze. Jeden z najlepszych soundtrakow w tym tysiacleciu. No coz, Shiro Sagisu winnien dostac jakas nagrode za cala serie Evy (lacznie ponad 500 plikow muzycznych!), bo soundracki sa zawsze niesamowite. Jak dla mnie geniusz, moj ulubieniec, tuz obok Matsu Hayato.Oby wiecej takuch soundtrakow w anime.
    -Grafika- nie wiem skad te narzekania. Wszytsko plynnie, a narzekanie, ze w Dogmie bylo ciemno, a podczas Impact zbyt czerowno, to raczej czepianie sie o szczegoly. Moze i gieniuszu tu brak, ale jest jak trzeba. Animacja plynna, tla jak w porzadku, brak superdeformed, sceny walki swietne. Jest dobrze.
    - Kaworu- wreszcie dostal troche czasu dla siebie. poczatkowo przez Anno zmarginalizowany, dzieki Sadamoto zyskal nieco wiecej miejsca dla siebie, jednak dopiero teraz mogl zablysnac. Yaoistki widza swoje, jednak dla trzezwo myslacych to i tak swietnie wykreowana postac.
    - Gendo- wiekszosc wypomina mu raczej okulary, niz rzeczywista role, ale musze przyznac, ze nie tu sie za wiele nie wykazal. O wiele lepiej wypada tu Fuyutskuk, dzieki temu, ze powiedzial nieco o matce Shisjiego.
    - Yui- no wlasnie, w tej materi zmiany w stosunku do oryginalu mnie zaskoczyly, mam nadzieje, ze Anno to jakos wyjasni. Zmienilo sie sporo, choc ne wszyscy to pewnie zawuazyli.
    -Mechy- wiem, ominalem wiele wazniejszych czynnikow, jednak mimo wszytstko- design nowych Ev jest bardzo efektowny i mi sie (czesto) podoba, jednak jednostki autonimiczne i trzynastka cholernie mi tu nie pasuja. Gdzie te kominacje ''czyja dusza''? Szkoda.. No ale coz, rezyser ostrzegal, ze celuja tez w mlodszych…
    - Rei- nowy kombinezon bardzo mi sie podobal, a i kosa jednostki 09 ciekawa. Niby szczegoly, a ciesza ;)
    • Avatar
      Anonim 1.08.2013 15:22
      Re: Duzo zaskakujacych zmian.
      -Grafika- nie wiem skad te narzekania

      Spójrz na brody.
  • Avatar
    A
    kabraX 25.07.2013 22:37
    Ogólnie przez większość filmu krążył nade mną duży znak zapytania: co ja widzę? Film okazał się sporym zaskoczeniem szczególnie po ostatnim zwiastunie prezentowanym pod koniec poprzedniej kinówki, z którego nie ostała się bodajże żadna scena. Z jednej strony byłem zdruzgotany – co oni zrobili z moimi dobrze znanymi postaciami – z drugiej szybko zrozumiałem, że podczas oglądania seansu znów czułem ten dreszczyk emocji co przy oryginalnej serii. Odkrywałem coś na nowo – i to było dobre. Nie podobały mi się zachowania bohaterów – poza Kaworu i Shinjim, ciężko polubić jakąkolwiek postać. Zachowania Shinjiego są w 100% uzasadnione biorąc pod uwagę jak wszyscy go traktują – szczególnie Misato, która przecież zachęcała go pod koniec poprzedniego filmu do walki o swoje przekonania. Jedynie akcja z włóczniami i nieracjonalne zachowanie Shinjiego nawet po ostrzeżeniach było lekko naciągane. Akcja filmu zatacza kółko i znowu lądujemy w punkcie zero, zmieniając wydarzenia z filmu 3 w kompletnie nieistotną historię z punktu fabularnego i ogólnego postępu. Jako długoletni fan serii byłem pozytywnie zaskoczony ilością tajemnic i pytań, które można sobie zadać po seansie, a jest ich naprawdę sporo – więcej niż to z pozoru wygląda. Polecam stronkę [link] gdzie zagorzali fani z całego świata prowadzą skomplikowane dysputy na przeróżne tematy. Byłem lekko zawiedziony dość blachą fabułą, ale film zadziałał jak należy: na moment, na dobry tydzień potrafiłem wrócić do tego świata i szukać własnych odpowiedzi do pytań, które sam sobie musiałem zadać.
  • Avatar
    A
    Slova 25.07.2013 09:49
    Abstrakt:
    Bo nieustannych naleganiach ojca, Shinji w końcu wsiadł do robota.
    Ponownie nie skończyło się to dobrze.
    • Avatar
      Slova 25.07.2013 09:50
      (jak ja mogłem napisać BO zamiast PO?)
      • Avatar
        Diablo 25.07.2013 11:49
        Mylić się jest rzeczą ludzką. A tak w ogóle, to faktycznie zgrabne podsumowanie filmu:)
        • Avatar
          Altramertes 25.07.2013 16:03
          Najśmieszniejsze jest to, że Gendo nie musiał robić w tym filmie absolutnie nic – całą robotę odwalili za niego Shinji z Kaworu oraz wesoła gromadka Misato dzięki swojemu totalnemu zidioceniu.
          • Avatar
            Diablo 25.07.2013 17:35
            Amen.
    • Avatar
      slocik 25.07.2013 14:19
      Wow, dziwie se ez po takim bledzie masz jeszcze odwage sie tu pokazac ;]
  • Avatar
    A
    Rinsey 29.05.2013 18:35
    A mi się podobało. Chociaż ocenę tego filmu powiązałam bezpośrednio z następną częścią. Jestem świadoma, ze 100 minut to z jednej strony dużo, a z drugiej strony mało, aby porządnie zgłębić psychikę i relacje pomiędzy przynajmniej czterema osobami. Asuka i Rei owszem wyszły nieco płytko, bo poświęcono im mało czasu, ale z drugiej strony wątek Kaworu i Shinjiego został poprowadzony świetnie. A skoro  kliknij: ukryte  Jeżeli w następnym filmie, a na to się zapowiada, Asuka i Rei odzyskają główne role i jeżeli wyjaśnią napoczęte i porzucone na konto Kaworu i Shinjiego wątki, zostawię nawet i 10­‑kę. Jeżeli jednak czwórka mnie zawiedzie, automatycznie obniżę ocenę trójce.

    Ogólnie polecam :)
  • Avatar
    A
    Jachu 29.05.2013 16:27
    Narzekanie + spam
    I tak według mnie najgorszy jest brak jednego z głównych bohaterów, jak i to, że reszta postaci kompletnie zmieniła swój charakter. Ps. co sądzicie o tym filmiku?

    [link]
  • Avatar
    A
    blob 26.05.2013 02:15
    Film taki sobie, ciężko się ogląda zwłaszcza po tak długiej przerwie od poprzedniej kinówki (zapomniałem już jak się dwójka skończyła, musiałem sięgnać po streszczenie). Ja tam za bardzo się nie skupiam na interpretacji, bo szkoda na to życia :P Inna sprawa, że nigdy jakims wielkim fanem serii nie byłem. Zresztą co tu interpretować? Wbrew pozorom wcale tak strasznie dużo tego „pseudoreligijnego bełkotu” tu nie było, jak to niektórzy przedstawiają (widziałem gorsze psychodele), a szczerze mówiąc z tych opowieści myślałem, że będzie to coś w stylu ostatniego odcinka TV (nie End of…).

    Muszę się zgodzić, że grafika nie przystoi takiej produkcji, ale myślę, że efekt ładniejszej grafiki w poprzednich dwóch filmach wynikał z tego, że tam był „podkład”, tzn. ta fajna oldschoolowa grafika z serii TV była trochę podrasowana co dało ładny efekt. Natomiast trzecia częsć to już całkowicie materiał nowy, robiony od zera. A niestety tendencja w japońskiej animacji ostatnio jest taka, że łatwiej walnąć wszystko komputerem. Niestety komputerowa grafika szybciej się „starzeje” niż ręcznie rysowana (choć teraz nawet i tzw ręcznie rysowaną robi sie na komputerze). Człowiek zaczyna jeszcze bardziej doceniać produkcje w stylu Ghibli…

    Jeszcze jedno. Shinji jaki jest każdy widzi, ale muszę przyznać, że gdybym był nim to albo bym powiedział wszystkim „Odper… cię się ode mnie!” i poszedł w świat, albo sztrzeliłbym se kulę w łeb. Wciągnęli zwykłego chłopaka do jakiegoś pierdutu tutu i oczekują, że wszystko będzie przyjmował z olimpijskim spokojem… całą kinówkę czekałem tylko aż złapie jakąś broń i powystrzela wszystkich :P
    • Avatar
      Jachu 29.05.2013 16:37
      Co do tekstu „Gdybym mył nim…” Myślę idealnie to samo. Spierdzielił bym z Rei, ale potem osrał bym tego mende ojczulka, twardo wyciągnąłbym z Rei to co wie, a potem dał dyla. Nawet jak by mnie znaleźli, nie współpracował bym dopóki nie dostałbym odpowiedzi. No i oczywiście kilka epitetów w stronę staruszka. Jeśli zgodził bym się na pilotowanie nowej evy, nie tykałbym włóczni kiedy Kaworu powiedział, żeby lepiej tego nie robić. Shinjin tylko mnie w tym filmie denerwował, aż się chciało krzyczeć w ekran. Ale może o to twórcom chodziło? Nieee, zbyt banalne.
  • Avatar
    A
    MaMsEtNyLeVeL 9.05.2013 05:06
    Dno
    i 80 okrętów latających… kuźwa na początku było czuć coś takiego evangelionowego a potem takie coś to było poryte na maksa TWÓRCY NAŻARLI SIĘ PCP, Bielunia i SPIDA i im neurony wyżarło. Pozdro

    Ubolewam jak największy fan Rei Ayami kuźwa co oni zrobili porażka nie wiem ile ćpali ale stanowczo za dużo.
    • Avatar
      slocik 12.05.2013 03:34
      Re: Dno
      o stary, zapomnialem o tym. Jak widizlem te latajace okrety to czulem jak moj caly szacunek do Anno i japonskiej animacji odlatuje razem z nimi ...
    • Avatar
      Jachu 23.05.2013 15:30
      Re: Dno
      największy fan Rei na nawet nie wiesz, że nie Ayami tylko Ayanami
  • Avatar
    A
    filipo 7.05.2013 21:31
    Wreszcie znalazłem czas na seans i… jest dobrze. W niektórych momentach nawet bardzo dobrze. Generalnie, jednak zamiast przedstawic historię w bardziej zrozumiały temat, twórcy postanowili podkręcic i skomplikowac całą otoczkę. Niby szkielet fabuły pokrywa się mniej więcej z ostatnimi odcinkami serialu, to z drugiej strony oglądanie Evangelion 3.0 bez wcześniejszej (ogólnej) powtórki tego co było wcześniej, kompletnie mija się z celem.
    Ogromnym plusem całości jest tu napewno grafika. Widac, że twórcy operowali duzymi funduszami. Nie rozumiem narzekania w poprzednich postach na zbyt nachalne CGI. Faktycznie, pare ujęc wyglądało sztucznie i wyróżniało się na tle innych, ale patrząc z perpektywy całości nie psuje to ogólnego wrażenia (przynajmniej w mojej opinii). Żeby wystawic ostateczą ocenę musiałbym obejrzec film jeszcze co najmniej 2 razy. Reasumując polecam i uprzedzam co po niektórych czepialskich by trochę zluzowali. To nie jest seria, do której należy podchodzic jak do prawdy objawionej. To tylko zwykła rozrywka. Jak każda inna seria i ta ma swoje plusy i minusy. Mnie film się podobał. Nie zawiodłem się ale i nie zostałem totalnie wmieciony w ziemię. Czekam, aż zrobi to częśc 4 ;)
    • Avatar
      Chemik89 8.05.2013 01:18
      Każdy ma inną tolerancje dla CGI – ja jej nie trawie praktycznie wcale, chyba że jest jakoś artystycznie wkomponowana w scene. Najbardziej razi początek (właściwe wliczając intro to połowa filmu :>) i wszelkie sceny z udziałem fikuśnej floty i ichniej aparatury pokładowej. Potem jest już nieco spokojniej i da się oglądać :)
      • Avatar
        Chemik89 8.05.2013 01:23
        oczywiście chodzi o CGI w Anime ^^ w takim Avatarze mi nie przeszkadzają ;p
      • Avatar
        Sasilton 8.05.2013 16:00
        Najlepsze jest to że w dwójce tego tak nie widać i wyszło im to znacznie lepiej
  • Avatar
    A
    yonade 6.05.2013 17:43
    Tak poza tym czy film trzeci nie odbiega całkowicie od tego co widzieliśmy w zapowiedzi w filmie drugim ?
    • Avatar
      Anonim 6.05.2013 23:30
      I tak i nie. Zapowiedź z 2.22 przedstawiała wydarzenia przed skokiem czasowym.
    • Avatar
      Sasilton 8.05.2013 15:57
      W filmie jesteśmy długo po tym co pokazali w zapowiedzieli
    • Avatar
      Altramertes 26.05.2013 21:35
      Odbiega, ponieważ scenariusz został całkowicie zmieniony w trakcie produkcji filmu, więc zapowiedzi z końca 2.22, niestety, nijak mają się do tego co dostaliśmy.
  • Avatar
    A
    slocik 5.05.2013 21:17
    Tragedia, istna tragedia.
    Kompletna zmiana klimatu w porownaniu z poprzednimi filmami, niewyjasniony timeskip z niestarzejacymi sie bohaterami, wprowadzania od nowa postaci z powprednich filmow ( albo starcily pamiec, albo spaly pzrez 15 lat, albo zmienily sie nei do poznania ).
    Kreska 9/10
    Fabula 2/10
    Pstaci 2/10

    Dla mnei ogolnie 3/10, szkoda czasu.
    • Avatar
      Jachu 23.05.2013 15:33
      Kresce dałbym dychę, póki co lepszej w anime nie widziałem. Zwłaszcza jeśli chodzi o animacje. Fabułą faktycznie nie jest mocną stroną, w pierwszych trzydziestu minutach praktycznie jej nie ma, a postacie? Kompletnie zmienione charaktery moich ulubionych. To do postaci widz przywiązuje się najbardziej i to one, a nie grafika czy audio sprawiają, czy film/ serial się podoba. Faktycznie dałbym 2.
      • Avatar
        Slova 24.05.2013 01:55
        Kresce dałbym dychę, póki co lepszej w anime nie widziałem.

        Bo mało widziałeś.
        Taki sam, a momentami nawet lepszy poziom animacji miały anime z lat osiemdziesiątych, po prostu teraz przyzwyczailiśmy się do statycznych teł i takich tam. Co nie zmienia faktu, że nowe Evy to animowany majstersztyk.
        • Avatar
          Jachu 24.05.2013 15:07
          Faktycznie nie widziałem dużo, bo siedzę w tym od niedawna, ale widziałem Anime, w których opinii wielu widzów kreska była mistrzowska, W moim mniemaniu również. W porównaniu do tych tytułów grafika faktycznie nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, jest zwyczajnie tak dobra jak w innych tytułach, jednak animacje są na poziomie dużo lepszym. Oczywiście fantastyczne animacje nie towarzyszą podczas całego seansu, ale jednak są, w odróżnieniu od wielu innych tytułów. Co do anime z lat osiemdziesiątych, w których podobno jest kraska i animacja lepsza, niż w nowym evangelionie, chciałbym konkretny tytuł i samemu to ocenić. Póki co jest to dla możliwe, ale bardzo mało prawdopodobne.
          • Avatar
            Slova 24.05.2013 15:11
            Kinowe Patlabory, Projekt A­‑ko, różnorakie serie OAV.
  • Avatar
    A
    Sasilton 3.05.2013 11:41
    Oglądałem dzisiaj w nocy i strasznie się zawiodłem. Na początek co sie rzuca w oczy to tragiczne animacje 3D, dwójka była zrobiona znacznie lepiej, nie wiem czemu zdecydowali się to tak zrobić bo wyszło im to fatalnie.
    Ogólnie wkurza sam początek, mamy walkę przez 25min a my nie wiemy o co chodzi i trzeba oglądać mimo że mnie ciekawiło co się stało po zakończeniu dwójki. Przez połowę filmu niczego się nie dowiadujemy, a jak nam mówią to w jakiś taki słaby sposób.Na koniec jest nudny finał z animacjami 3D… W tym filmie niczego się nie dowiadujemy i nic nas nie wciąga, wszystko jest mdłe i bezsensu. Jedyny plus to ending.
    • Avatar
      yonade 3.05.2013 23:55
      A oczekiwałeś od Evangeliona że z fabułą będzie cię prowadzić za rączkę . Jeśli oglądałeś poprzednio serie tv i film końcowy to chyba sam dobrze wiesz że anime nie jest łatwe w odbiorze że często pozostawia wiele nie wyjaśnionych wątków , anime wysoce stawia na spojrzenie psychologiczne od strony postaci a co do fabuły ma ona na celu doprowadzić widza do rozmyślania nad tym co właśnie miało miejsce wyprowadzić wiele wniosków a jaki przyjmiesz do wiadomości to twoja decyzja . Niema się w sumie co dziwić efektom 3D z tego co słyszałem za dobre pale lat ponoć każde anime będzie emitowane w 3D więc cieszmy się na razie tym co mamy a poza tym bez 3D wątpię że autorzy umieli by pokazać ogrom walki dzięki temu bynajmniej akcja nie stoi w miejscu . Nie lubię efektów 3D aczkolwiek dopuszczam ich występowanie gdyż pojawiają się coraz częściej ale takie jest moje zdanie na ten temat ;3
      • Avatar
        Ichiryuu 4.05.2013 11:13
        Szkoda tylko, że w Evie 3.0 relacje między postaciami wyrzucono do kosza, role wszystkich prócz Shinjego i Kaworu całkowicie spłycono, a fabuła jest mocno bezsensowna i dziurawa. Oczywiście wieu fanów dopatruje się przesłania lub nie wiadomo czego w całym tym pseudoreligijnym bełkocie, w którym skąpany jest film, sęk w tym, że go tam nie ma. To po prostu bezsensowna papka zaserwowana w takich ilościach, bo, jak przyznał sam Anno, dobrze się sprzedaje, ale ludzie próbują dorabiać sobie do tego jakieś drugie dna, które mają usprawiedliwić miałką stronę fabularną. Ja mówię temu stanowcze 'nie' – we wcześniejszych Evach ta otoczka stanowiła klimatyczne tło, nadające serii niepowtarzalnego charakteru, ale uczynienie z niej motywu przewodniego to strzał w stopę.
      • Avatar
        Sasilton 4.05.2013 13:58
        To ja to wiem. [myślisz że jak bym nie był fanem to był oglądał zaraz po wypuszczeniu ripa?] Problem w tym że wszystko o czym piszesz w tym filmie nie występuje.
      • Avatar
        yonade 5.05.2013 09:50
        Rozumiem i przyjmuje do wiadomości że tak może być ale przywołuje trochę na pamięć czasy zakończenia Evangeliona gdzie na początku poleciał masowy hejt a na końcu i tak wszyscy(większość) stwierdzili że to ma więcej sensu niż się zdaje myślę że to się może okazać też i w tym przypadku aczkolwiek zostaje nam czekać na film czwarty i miejmy nadzieje że będzie lepszy od wszystkich poprzedniczek ;3
        • Avatar
          Chemik89 5.05.2013 12:01
          raczej nie- redo miał być z założenia prosty w odbiorze
          • Avatar
            yonade 5.05.2013 17:50
            Chodzi mi głównie o pozytywne wrażenie z seansu ;3
  • Avatar
    A
    Smakosz1 1.05.2013 00:09
    Słabo, ogólnie Rebuild wypada słabo w porównaniu do oryginału (+End of Evangelion). Świetnie za to pokazali tempo, z jakim azjaci uczą się grać na pianinie :3
  • Avatar
    A
    Tassadar 28.04.2013 19:02
    Ciekawy kontrast formy i treści w stosunku do gorzkawo­‑optymistycznego You Can [Not] Advance. Tym razem klimat wyjątkowo ponury, nie ma się co dziwić Shinjemu, że ma już tego wszystkiego dość. Alternatywna historia jest z pewnością prostsza, bardziej przejrzysta i skrupulatnie poprowadzona, ale czy lepsza, o tym będzie można zadecydować dopiero uwzględniając ostatnią część. Pozostało zbyt wiele niewiadomych.
    • Avatar
      Altramertes 28.04.2013 19:24
      Serio? Ja osobiście mam wrażenie, że to dwa ostatnie odcinki serii TV podane w nieco odświeżonej grafice. Kompletnie nie wiem o co chodzi, dlaczego chodzi i jakim cudem działa. Po dobrym drugim filmie który prezentował Shinjiego w dużo bardziej pozytywnym świetle mamy pseudosymbolicznoreligijny bełkot. Sam początek też tak trochę z tyłka wyciągnięty. Słowem, miało być fajnie, fajnie nie było. Czekać jakie wariactwa pokażą w ostatniej części…
      • Avatar
        Tassadar 28.04.2013 19:42
        Swego czasu sporo poświęciłem grzebaniu w necie szukając dokładnych interpretacji 2 ostatnich odcinków serialu, więc może po prostu dają o sobie znać połapane wówczas informacje, wykluczyć tego nie mogę. Wydawało mi się jednak, że wszystko było logiczne – wiemy dokładnie jaką rolę pełni Kaoru, czego chcą NERV, SEELE i WILLE, a jedyne czego tak naprawdę jesteśmy pozbawieni, to zakulisowych spraw – np. kto teraz obsługuje  kliknij: ukryte  i budował  kliknij: ukryte . Mam wrażenie, że Gainax celowo to olał, a 3.33 to po prostu kino psychologiczne z eksplozjami dla fanów akcji. A wszystkie te filozoficzne/symboliczne/religijne pierdoły są w filmie tylko dlatego, że „fajnie” wyglądają – mgliście pamiętam, że gdzieś czytałem jak to któryś z twórców się do tego przyznał przy okazji pytań o serial TV.
        • Avatar
          Antanaru 1.05.2013 12:22
          Tak, twórcy przyznali, że wszelka symbolika, zwłaszcza chrześcijańska, w serii była tam tylko dlatego, że to się podoba i sprzedaje w Japonii.
          • Avatar
            Olmer 3.05.2013 15:23
            Ech… Przeczytaj odpowiedni cytat jeszcze raz – tym razem ze zrozumieniem.
            • Antanaru 3.05.2013 19:02:44 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Mimaru 27.04.2013 13:21
    Why?
    Szczerze. hmmm… Nie można było zrobić tego z mniejszą ilością fan servisu. Zdecydowanie za długi czas jest poświęcony Nagisie. Postacie żeńskie ... no cement. Projekty postaci to kwestia gustu. Wbrew pozorom sporo się zmieniły. Osobiście nie zbyt mi się podobają. Wolę z serii TV.Oceniam tak na 5/10. Niestety wyszło to im takie sobie.
  • Avatar
    A
    OldBoy 26.04.2013 19:28
    WHY GAINAX?! WHY?!
    Obejrzałem Evangeliona (rip z BD) no i hm… Jestem negatywnie zaskoczony. Autorzy na siłę starają się opowiedzieć historię Evy na nowo. Przesunięcie w czasie powiedzmy dopuszczalne, ale brak zmiany wieku Asuki i koleżanki z różowej Evy („bo to przekleństwo pilotów Evy”) żałosne. Rozumiem że jakby się zestarzały to już ciężej byłoby grać ich sex appealem… Rola Asuki i jej osobowość spłaszczona i banalna, Shinji jakoś się broni, Kaworu ok, Rei bez zmian, cała reszta – nieporozumienie. I te komputerowe animacje, ciągłe te same tło (czerwone paski na niebie). Przecież mieli duży budżet! Mogli to narysować lepiej. Ścieżka dźwiękowa (pomijając może 2­‑3 utwory) tragiczna. Jestem wyznawcą Evangeliona, ale z przed epoki Rebuilda. Kyu tylko potwierdza moją teorię że ktoś tu odgrzewa kotlety. 4/10
  • Avatar
    A
    Chemik89 25.04.2013 10:50
    Grr co to miało być ... graficznie jest okropnie – 95% to animacja komputerowa – wszystko mega­‑plastic­‑fantastic. Co do reszty – jakaś marna mutacja „Last Exile” + „Eureka7” – Kompozycyjnie sie kupy nie trzyma. 1.1 i 2.2 były w miare OK, tego się oglądać nie da ... 3/10
    • Avatar
      Chemik89 25.04.2013 11:00
      ... i jeszcze projekty postaci – gdyby się nie przedstawili się to nie poznałbym nikogo poza Shinji­‑m.
  • Avatar
    A
    Antanaru 24.04.2013 21:47
    Po obejrzeniu filmu wiem mniej o czym był niż przed… Tak naprawdę to wszystko, co mogę o nim powiedzieć.

    Pewnie za jakiś czas spróbuję to ugryźć jeszcze raz. Może nawet obejrzę pierwsze dwa filmy zanim ponownie zabiorę się za trzeci, ale szczerze wątpię żeby to wiele pomogło…
  • Avatar
    A
    yonade 25.01.2013 22:07
    Jestem już trochę czasu po obejrzeniu filmu nie powiem nic więcej niż tylko to że film w 100% zasługuje na 10/10 !!! :3
    • oglądałeś 9.05.2013 05:08:04 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Snake Plissken 29.11.2012 22:18
    Sześć osób poleciało już do Japonii i obejrzało film wystawiając 10/10? Ciekawe. ;)

    Wielkim fanem Evangeliona nie jestem, ale po przeczytaniu spoilerów i przejrzeniu tych rysunków ukazujących grafiki z filmu jestem zadowolony ze zmian jakie wprowadzono. O ile dwa poprzednie filmy nie wywoływały u mnie jakiś większych emocji, tak nie mogę się doczekać, by obejrzeć rzeczy o jakich przeczytałem tym razem.

    Pomijając gejowską scenę przy fortepianie jaką można zobaczyć nawet na trailerach zapowiada się niezłe kino akcji.