Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
grafika: 8/10
fabuła: 7/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 3
Średnia: 6
σ=1,41

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Precure All Stars DX2: Kibou no Hikari - Rainbow Jewel o Mamore!

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2010
Czas trwania: 70 min
Tytuły alternatywne:
  • プリキュアオールスターズDX2 希望の光☆レインボージュエルを守れ!
  • Pretty Cure All Stars DX2: The Light of Hope - Protect the Rainbow Jewel!
Gatunki: Przygodowe
Widownia: Shoujo; Postaci: Magical girls/boys, Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Magia
zrzutka

Drugi film gromadzący wszystkie dotychczasowe Pretty Cure – tym razem ze znacznie lepszym efektem niż poprzednio.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Chypre i Coffret najwyraźniej znudzili się swoimi opiekunkami, Tsubomi i Eriką (Heartcatch Precure!) i postanowili wyruszyć w szeroki świat, zostawiając tylko list pożegnalny… Do takiego przynajmniej wniosku dochodzi w pierwszej chwili Tsubomi, ale zaraz – ten list zawiera też mapę i zaproszenie! Na miejscu dziewczęta znajdują ulokowany na sztucznej wyspie Fairy Park – prześliczne wesołe miasteczko, którym najwyraźniej zarządzają stworki podobne do ich maskotek. Celem jego powstania jest uczczenie mającej miejsce raz na tysiąc lat chwili, gdy magiczny Rainbow Jewel rozbłyśnie światłem nadziei – co ma nastąpić już bardzo niedługo. Zwiedzając wesołe miasteczko, Tsubomi i Erika spotykają czwórkę dziewcząt, które poszukują swoich przyjaciółek – umówiły się z nimi na spotkanie, ale niestety spóźniły się i rozminęły… Tymczasem jednak okazuje się, że Rainbow Jewel budzi zainteresowanie ciemnych mocy i w Fairy Park lądują ich wysłannicy – Tsubomi i Erika muszą więc przemienić się w Pretty Cure i stanąć w obronie bezbronnych ludzi. Ale zaraz – ich nowe znajome także potrafią się transformować?!

Drugi film All Stars trafił do kin w pierwszej połowie emisji Heartcatch Precure!, dlatego poznajemy tu tylko dwie wojowniczki z tej serii, w dodatku mało jeszcze doświadczone. Kiedy jednak wesołe miasteczko przekształca się w senny koszmar, a mroczny władca sięga po Rainbow Jewel, to właśnie one mają za zadanie odzyskać magiczny klejnot, pozostawiając rozprawę z pomniejszymi wysłannikami ciemności swoim bardziej doświadczonym koleżankom po fachu. Oczywiście oznacza to pomniejszenie roli bohaterek wcześniejszych serii, ale umówmy się – mamy tu w sumie siedemnaście sztuk magical girls i to była chyba jedyna metoda uniknięcia chaosu, który całkowicie zrujnował fabułę pierwszego filmu „zbiorczego”. Tutaj scenariusz został poprowadzony naprawdę sprawnie – nie za długi, ale pozwalający spokojnie pokazać okolicę wstęp, dobrze przemyślane rozplanowanie poszczególnych walk i odpowiednia proporcja czasowa finałowego starcia do całej reszty sprawiły, że film ogląda się płynnie, bez zerkania na zegarek, ale i bez poczucia, że twórcy usiłują wepchnąć w niego cały przegląd ataków i transformacji z dotychczasowych serii.

Zamiast tego scenarzyści (i rysownicy) postawili na zabawę w „wytęż wzrok i znajdź wszystkie znajome postaci. W tle i praktycznie w każdym ujęciu tłumów pojawiają się bohaterowie drugoplanowi z rozmaitych serii – nieprzedstawiani, więc to naprawdę zabawa dla uważnych widzów, która osobom z tymi seriami niezaznajomionym nie będzie w najmniejszym stopniu przeszkadzać. W charakterze przeciwników bohaterek także zobaczymy starych znajomych – wysłanników zła z wcześniejszych odsłon cyklu. Trudno mi powiedzieć, na ile jest to lenistwo twórców, a na ile skorzystanie z okazji, żeby przypomnieć jak najwięcej sentymentalnym widzom. Główny zły, bezpostaciowy do samego końca, nie jest szczególnie oryginalny, ale dość przekonująco mroczny, przede wszystkim jednak może służyć jako przestroga. Pamiętajcie, kochane dzieci, nie bierzcie nigdy słownika języka, którego nie znacie, i nie wyszukujcie w nim fajnie brzmiącego słowa o pasującym wam znaczeniu. Nawet nie chcę wiedzieć, jak anglojęzyczne nacje zareagowały na władcę ciemności o imieniu Bottom…

Skoncentrowanie się na Tsubomi i Erice było naprawdę dobrym pomysłem, ale sprawiło, że większość pozostałych dziewcząt pojawia się tylko w tle i nie ma praktycznie żadnej roli do zagrania, więc trudno cokolwiek o nich napisać. Darowano nam nawet większość sekwencji transformacji, pokazanych tylko w przypadku bohaterek Heartcatch Precure! i Fresh Precure! – choć uczciwie uprzedzam, że jest scena, w której wszystkie Pretty Cure przedstawiają się w charakterystyczny dla siebie sposób. Poza tym nie należy chyba jednak od filmów Precure oczekiwać oryginalności – dziewczęta walczą w zwykłych zespołach i kombinacjach, łącząc siły tylko podczas ostatniego ataku.

Pod względem oprawy wizualnej film można nazwać rzeczywiście cukierkiem dla oka – ze szczególnym uwzględnieniem słodyczy i landrynkowych kolorów. Tła są pełne ludzi, a projekt Fairy Park naprawdę niebrzydki (przejechałabym się takim diabelskim młynem!) – chociaż można się spierać, czy lepiej nie wygląda jego „mroczna” wersja. Znalazło się nawet miejsce dla czegoś w rodzaju dziwacznej dżungli! Postaci wyglądają poprawnie, chociaż w scenach zbiorowych miejscami wyraźnie oszczędzano na szczegółowości – nie sądzę jednak, by wiele osób zwróciło na to uwagę. Tsubomi i Erika, najnowsze dodatki do kolekcji wojowniczek, zostały narysowane odrobinę inaczej niż w Heartcatch Precure!, ale było to konieczne ustępstwo na rzecz ujednolicenia szaty graficznej filmu. Poza tym polecam uwadze kilka sekwencji, naprawdę pięknie wykorzystujących ruch i kadrowanie – nie mam tu na myśli tylko fajerwerków podczas finałowej walki, ale przede wszystkim scenę przemiany Fairy Park pod wpływem mocy ciemności. Udźwiękowienie nie zrobiło na mnie specjalnego wrażenia – jak zwykle jest to rzemieślnicza robota, a opening łączący wersy piosenek z czołówek poszczególnych serii oraz ending będący po prostu amalgamatem ich fragmentów były jednak zbyt poszarpane muzycznie, żeby naprawdę wpaść w ucho. Ciekawostką jest natomiast to, że „tańczone” sekwencje przy napisach końcowych na dobre stały się obowiązkowym elementem produkcji z cyklu Precure, a tutaj możemy oglądać serię układów tanecznych prezentujących wszystkie bohaterki.

Żeby w pełni docenić ten film, dobrze jest znać serie telewizyjne przynajmniej do połowy Heartcatch Precure! – to pozwoli też uniknąć spoilerów, szczególnie dotyczących obsady Fresh Precure! i Yes! Precure 5 Go Go!. Mimo to, w odróżnieniu od poprzedniego, nadaje się on też do oglądania dla wszystkich widzów zainteresowanych cyklem. Dzieje się tu dużo, jest kolorowo i w zasadzie wystarczy ogólna znajomość zasad panujących w seriach magical girls, żeby się połapać.

Avellana, 16 lipca 2013

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Toei Animation
Autor: Izumi Toudou
Projekt: Akira Inagami, Hisashi Kagawa, Mitsuru Aoyama, Toshie Kawamura, Yoshihiko Umakoshi
Reżyser: Takashi Ootsuka
Scenariusz: Isao Murayama
Muzyka: Naoki Satou, Yasuharu Takanashi