Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kreskon 2014

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 7/10
fabuła: 6/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,86

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 17
Średnia: 5,88
σ=1,71

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Piano

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2002
Czas trwania: 10×24 min
Postaci: Artyści, Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Kolejne „zwyczajne anime o zwyczajnych ludziach”. Nastrojowe i pełne wdzięku.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Miu Nomura ma lat 14 i chodzi do przedostatniej klasy gimnazjum. Uczy się dobrze, choć nie wybitnie, jest cicha i nieśmiała, ale lubiana, mieszka z rodzicami. Krótko mówiąc, nie wydaje się typem predestynowanym do bycia bohaterką anime. Wyróżnia się tylko tym, że chodzi regularnie na lekcje fortepianu. Jej najlepsza przyjaciółka, Yuki, należy do szkolnej drużyny lekkoatletycznej i podkochuje się w starszym koledze. Jego przyjaciel podoba się z kolei Miu, która jednak nie znajduje okazji i śmiałości, by choćby zamienić z nim kilka zdań…

Nie jest to jednak klasyczna seria o miłości, choć uczucia bohaterów odgrywają tu najważniejszą rolę. Fabuła rozwija się powoli, w pierwszej części oscylując głównie wokół problemów Yuki. Miu, nominalnie główna bohaterka, początkowo jest tylko obserwatorką i świadkiem wydarzeń, by dopiero na koniec zacząć w nich aktywnie uczestniczyć. Anime ładnie pokazuje jej stopniowe wychodzenie z bierności. Miu życzy wszystkim dobrze, jest pogodna i w zasadzie zadowolona z życia, widać jednak, że daje mu się nieść bezwolnie. Szczególnie wyraźnie widoczne jest to w przebiegu jej nauki gry na fortepianie. Miu gra nie dlatego, że ma jakąś szczególną pasję do muzyki – ćwiczy, ponieważ ćwiczyła od lat i ponieważ podobno dobrze jej to idzie. Paralela życia i fortepianu przewija się od początku do końca: Miu musi nauczyć się grać własną melodię, podejmować własne decyzje.

Nie są to decyzje, od których mogłoby zależeć coś wielkiego. Świat Miu jest bardzo zwyczajny, otaczają ją wyłącznie dobrzy i mili ludzie. Jedynym wyjątkiem jest jej nauczyciel fortepianu, Shirokawa­‑sensei, uchodzący za bardzo trudnego i często będący w złym humorze. Nawet te złe humory jednak są stonowane i objawiają się raczej ponurym milczeniem niż atakami gniewu. Pierwsze uczucia bohaterów są bardziej głębszym rodzajem przyjaźni i fascynacją, nie zaś „wielką miłością, zapisaną w gwiazdach”. Takiego rodzaju fabuła dla jednych będzie ożywczym powiewem autentyczności, ale innych może oczywiście uśpić w krótkim czasie.

Postaci są bez wyjątku sympatyczne, ale też – co ważniejsze – bardzo naturalne. Nie poznajemy ich zresztą wiele – z młodszego pokolenia tylko Miu i jej energiczną koleżankę Yuki, bo już będący obiektem ich westchnień chłopcy są postaciami zdecydowanie drugoplanowymi. Znacznie ważniejszą rolę odgrywa rodzina Miu – przede wszystkim jej mama, w mniejszym stopniu wiecznie zajęty pracą ojciec, a także pojawiająca się epizodycznie siostra. Poza nimi jest jeszcze wspomniany wyżej nauczyciel muzyki, jego koleżanka z pracy, recepcjonistka ze szkoły muzycznej – i na tym w zasadzie przegląd postaci należałoby zakończyć. O większości nie dowiadujemy się wiele, ale nikt nie sprawia wrażenia „stereotypowego charakteru nr 17”, określonego kilkoma przypadkowo wybranymi z katalogu cechami charakterystycznymi.

Piano nie jest z pewnością serią stawiającą na grafikę. Jednak projekty postaci są przyjemne i – chociaż wszyscy pokazani ludzie są ładni – nieprzesłodzone. Jest to ważne szczególnie w przypadku głównej bohaterki, bo tu przedawkowanie słodyczy byłoby zgubne dla odbioru całości. Jak to często bywa, blado wypadają chłopcy, nieodróżnianialni od setek innych uczniów w setce innych serii. Muzyka jest na pewno piękna, ale trochę mnie zawiodła – rozumiem, że Chopin to wybór oczywisty, ale oczekiwałam większego wkładu własnego twórców – szczególnie pokuszenia się o stworzenie pełnej melodii, którą pisze Miu. Nadawałby się do tego chociażby otwierający odcinki utwór fortepianowy, skomponowany przez Ayako Kawasumi, seiyuu głównej bohaterki.

Jest to jedna z tych serii, która, mimo że pozbawiona jakiegokolwiek fanserwisu, skierowana jest bardziej do męskiej widowni. Jeśli ktoś jest wrażliwy na historie o uczennicach z czystym sercem i własnymi (choć nie tragicznymi) problemami, Piano jest dla niego idealne. Mnie w tej nastrojowej opowieści zabrakło jakiegoś niepowtarzalnego elementu, czegoś, co by sprawiło, że Piano zabłysłoby naprawdę. Mimo wszystko jednak jest to tytuł wyróżniający się na tle komediowo­‑szkolno­‑haremowej papki.

Avellana, 29 listopada 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Oriental Light and Magic
Autor: Kousuke Fujishima
Projekt: Kousuke Fujishima
Reżyser: Norihiko Sutou
Muzyka: Hiroyuki Kouzu