Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Uta no Prince-sama: Maji Love 2000%

  • Avatar
    A
    Mika-taicho 21.02.2014 05:06
    Boże, ludzie… Jeszcze nigdy nie męczyłam się z 13­‑odcinkową serią tyle czasu! Pierwsza zabijała mnie swoim idiotyzmem, a w drugiej, przewijałam wszystkie momenty kiedy panowie rozmawiali z tą biedną, małą owieczką, nie mającą za grosz rozumu (postawmy zniczyk nad jej duszyczką [*]).
    W połowie serii po prostu, przepraszam za wyrażenie, rzygałam tymi wszystkimi sparklącymi się serduszkami, gadkami o potędze i impulsie piosenki itp. Jako osoba nie porzucająca serii (zły nawyk moim zdaniem ;-;) błagałam tylko, żeby dotrwać jeszcze te kilka odcinków….
    No litości: jedna zidiociała krowa, z jakimiś odstraszającymi paczadłami, stadko biszów z żelatyną zamiast mózgu, grupka pyz z „raju”, przenoszenie się w świat serduszek i idealna harmonia bo „muzy tak chciały” + wesoły trans, zespolik odseparowanych od siebie gwiazdeczek i tłusty facio w otoczeniu sparklu itp…
    To się nie mogło udać, jak każdy dzisiejszy harem lub romans. Cóż, przeminęły dobre czasy ;-;
  • Avatar
    A
    Elfik 15.11.2013 23:25
    Zastanawiam się czemu to oglądałam ;)I to obie serie. Nie podobało mi się za bardzo, ale aż tak tragiczne też nie było skoro nie przerwałam. Nie jest to anime wysokich lotów, momentami zastanawiałam się, czemu ja się na to gapię. Ale nie ma mowy abym do tego wróciła ponownie. Nie wyląduje w zakładce ulubione, o nie.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Subaru 14.09.2013 14:00

    Bo boysbandy ratują świat od smutku i zła!

    Jezu, jak ja się krępowałem to oglądać… Takiego zażenowania to przy żadnym anime nie czułem. Na zmianę śmiałem się i wstydziłem. Tak przesłodzone, wyidealizowane, tak beznadziejne naiwne i… brak mi słów.

    To jest mistrzostwo! Zrobić coś tak beznadziejnego tak zupełnie na poważnie. W tej serii boysbandy naprawdę ratują świat, a ich muzyka odmienia ludzkie i nieludzkie serca, bo słychać ją też w innych galaktykach… Ludzie latają po niebie, serca błyszczą i wyskakują z piersi, a chłopcy tańczą na scenie w układach jak z wieczorka panieńskiego. Zdecydowanie poziom hard „fangirlsowości”.

    Pierwsza seria była durna, ale ta bije ją na głowę. Haruka nadal ma to samo tępe spojrzenie, rzeczywiście wyrażające głębię kałuży siuśków.

    Chyba najlepiej opisać to po prostu znanym wyrażeniem: „co ja pacze”...

    Niech będzie 3/10. Muzyka nie była aż tak tragiczna.
  • harpagon 1.09.2013 14:15:13 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Ravin 11.07.2013 19:53
    NIgdy więcej!
    Tragiczne charaktery bohaterów a najbardziej głównej bohaterki. Bisze nie mają niczego poza wyglądem, zero rozumu. Wszyscy gapią się na tą Harukę jak na boginię już nie wspominając, że żaden z wyjątkiem Rena i Cecila zagadać do tej ślepej, tępej owcy nie potrafi. Czy naprawdę nie ma żadnego dobrego anime w tej kategorii (chodzi mi tu o romans)?! Najpierw Amnesia, później to i Hakuouki a teraz jeszcze Brothers Conflict. Nigdy więcej nie obejrzę anime z kategorii romansu!
    • Avatar
      Aarjelin 2.09.2013 12:13
      Re: NIgdy więcej!
      Dokładnie! A najgorsze jest to, że oni teraz praktycznie NIE kręcą normalnych romansów tylko jakieś pseudo­‑romantyczne cukierkowe nie­‑wiadomo­‑co, bo tego nie można praktycznie Romansem nazwać skoro tam tego Romansu w zasadzie NIE ma!
      Albo jest jakieś tylko mdłe wzdychanie i romans w czystej teorii. Koszmar!

      Ostatni dobry prawdziwy Romans w anime jaki widziałam to był w „Eikoku Koi Monogatari Emma” ( „Emma: A Victorian Romance” albo „Victorian Romance Emma”, polecam :) i od tamtej pory niestety czystka w tej kategorii :(
      • Avatar
        Nanaka_ 2.09.2013 13:28
        Re: NIgdy więcej!
        Całkowicie popieram. Ostatnimi czasy wszystko ze znacznikiem 'romans' jest bardzo podejrzane. W gruncie rzeczy 'romans' to teraz stado bishów, którzy między sobą lub w samotności wzdychają do jakiejś mimozy. A jeśli już się zdarzy, że wyjątkowo stadko bishów liczy tylko dwóch lub trzech to… otrzymujemy otwarte zakończenie lub kilkanaście odcinków pod tytułem „Zrobię pierwszy krok… nie zrobię pierwszego kroku. Ona mnie kocha. Ona mnie nie kocha…”. Masakra w temacie. ;c
        • Avatar
          Szarka 6.09.2013 19:02
          Re: NIgdy więcej!
          Zgadzam się z wszystkimi powyższymi wnioskami i też przyłączam do ubolewania nad ogólną degradacją kategorii szumnie zwanej 'romans'.
          Jak ktoś chce się pogapić na stado Bizonów to otwiera Artbooka, na bogów, a nie przechodzi przez mękę dwu sezonowej serii anime, po 13 odcinków każda! To jakiś czysty absurd.
          Gdzie się podziały zwykłe Romanse?! Przecież kiedyś produkowano także i takie anime… nie opłaca się już angażować scenarzystów? Za wysokie honoraria pobierają czy jak Xp
          • Avatar
            Sora_no_Akai 14.09.2013 15:42
            Re: NIgdy więcej!
            Popieram fakt, że ciężko znaleźć teraz prawdziwy porywający serce (Dobra, nie mómy o cudach, może być zwykły) Romans, ale ja znalazłam na to sposób,otóż nie oglądam prawie niczego oznaczonego na Tanuki jako Harem, bo to przecież właśnie haremówki skupiają się właśnie na przeciętnie 3­‑12 osobach zakochanych w jednej, a ta jedna jest zwykle zbyt głupia by się zdecydować, bądź <olaboga> w ogóle coś zauważyć. Jednakże co do UtaPri, coż powiem tyle, że kocham je nie za harukę i jej bishounenów, a za muzykę, uczucia (Otoyę, Cecila, Rena i Tokiyę:) W ogóle, byłam świadoma po opisie i od samego początku nie podchodziłam do tego anime jako do romansu, więc aż tak mnie nie zraziło, a nawet bym powiedziała, że miałam na nie fazę xD
            • Avatar
              Szarka 14.09.2013 17:07
              Męski harem? Nie widzę przeciwwskazań XD
              cóż nie bardzo mogę się z tobą zgodzić, że to wina wyznacznika „Męski harem”, bo dawniej powstawały serie anime tego typu które BYŁY jak najbardziej Romantyczne.

              na przykład jedna z moich ulubionych serii na poprawę nastroju ;) „Fruits Basket” z 2001, czy chociażby takie rarytasy jak:
              „Saiunkoku Monogatari” z 2006 (i jej próżniejsza kontynuacja), „Ouran High School Host Club” z 2006 (praktycznie już kultowa ;), czy może nie za ambitne ale wciąż urocze „La Corda D'Oro ~primo passo~" z 2006 (tak, 2006 to był ogólnie dobry rok dla anime ;)

              ba, nawet tak okropnie infantylne „Fushigi Yuugi” oglądałam lata temu z większym zapałem niż te obecnie taśmowo kręcone niezamierzone karykatury romansu xp

              Myślę, że to raczej czasy się nie ubłagalnie zmieniły, twórcy obecnych serii anime stawiają na ilość zamiast jakość, chcąc zrobić coś jak najszybciej i jak najtańszym kosztem. Dlatego powstają te wszystkie potworne klonowane wydmuszki, pozbawione fabuły cukierki dla oczu.

              Może to i ładne, ale nic poza tym. Niestety, na pierwszy rzut oka widać, że w tak naprędce sklecone kolorowe koszmarki nikt odrobiny serca nie włożył.
              • Avatar
                Sora_no_Akai 16.09.2013 21:16
                Re: Męski harem? Nie widzę przeciwwskazań XD
                W sumie racja, choć nie często, na „Perełki” z tego rodzaju też można natrafić, ale oglądam anime ledwo od 4 lat i wychowana na początku (Ta głupia piękna grafika mnie zwiodła) na tych nowszych seriach, na prawdę znienawidziłam Haremy. Nigdy nie dają mi tego, czego chcę. Chcę by był facet i dziewczyna (Może i być ich z dziesięć) ale, żeby zakończyło się na wyznaniu miłości jedna osoba, jednej osobie i tyle. Czy pragnę tak dużo? Mieć pewność, że żadna inna laska, lub inny facet nie wejdzie w paradę tej drugiej osobie i ich wzajemnej miłości… Cóż, na obecnym poziomie, nie wiem, czy dostanę to, czego chcę, chociaż zasadzam się na kilka seri z przyszłego sezonu. A w ogóle, to więcej Romansu widzę w oznaczonym jako komedia, okruch życia „Servant x Service” niż w dajmy na to Saiunkoku Monogatari, lub UtaPri.
                Co nie zmienia faktu, że oceniłam UtaPri na 9, ponieważ, no cóż, nie oglądałam go ze względu na romans.
  • Avatar
    A
    Airi 2.07.2013 15:09
    Nie. Po prostu nie.
    Na początku chcę powiedzieć, że polubiłam pierwszą serię tego anime. Obejrzałam ją w jeden dzień. Owszem, nie było to dzieło wybitne, ale całkiem przyjemne. Przymknęłam oko na wszystkie głupoty. Kiedy dowiedziałam się, że wyjdzie druga seria bardzo się ucieszyłam, niestety przedwcześnie…

    To anime sprawia wrażenie jakby chciało pobić wszelkie rekordy w natężeniu głupoty i (przede wszystkim) KICZU. Historia przestała być ciekawa, nowy ending to zrzyna ze starego, a te występy – te stroje – te różowe serduszka – to WSZYSTKO… Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Tragedia, po prostu tragedia. Po prostu nawet nie wiem jak to skomentować. Moim zdaniem od tej serii powinni się trzymać z dala wszyscy, nawet ci, a może zwłaszcza ci, którym 1000% się podobało. No chyba, że ktoś ma ochotę się odmóżdżyć, to wtedy spoko.
  • Avatar
    A
    ~Akaczukin~ 1.07.2013 17:25
    NARESZCIE KONIEC
    Cały czas modliłam się o koniec tego czegoś, jak pierwsza seria ujdzie tak w tej ja waliłam głową w ściane.
    W pewnym momencie tak mnie to odmóżdżyło, że właściwie mówiłam,że tak, to jest normalne.
    Tak tępej bohaterki nie widziałam w życiu, NIGDY. Jak ktoś mógł zrobić drugą serie gdzie(nie użyje niecenzuralnego słowa)NIC się nie dzieje. Dodali tylko parę nowych, ładnych bishów i myśleli,że wszyscy na to polecą.
     kliknij: ukryte Chyba komentarz zbędny.
    Nie wiem jakim cudem każdy na nią leci. CO TO DO CHOLERY JEST?!
    Czyżby to anime miało taką puentę na koniec, że trzeba być idiotką, żeby masa facetów poleciała na Ciebie? NIE ZDZIWIŁABYM SIĘ.
    NIGDY W ŻYCIU DO TEGO NIE WRÓCĘ, NAWET JEŚLI KTOŚ CHCIAŁBY MI ZAPŁACIĆ. NIE CHCĘ UTRACIĆ MÓZGU.
  • Avatar
    A
    Hanajii 17.06.2013 23:48
    Nie wiem nawet czemu ale podoba mi się to tak, że nie mogę się oderwać od ekranu. >.<
    Ci chłopacy chyba mnie oczarowali. xD
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Urise 30.05.2013 20:33
    tak złe, że aż dobre
    To anime jest tak złe, że aż genialne xD co tydzień czekam na kolejny odcinek wyczekując jaki absurd nam dadzą :D, już nie wiem, co było bardziej cudaczne  kliknij: ukryte . Pomimo absurdu, głupoty i niedorzeczności świetnie się to ogląda – jeśli taktujemy to jako czystą komedię, gdzie ze śmiechu można się popłakać. Jedną z największych wad uważam oczy bohaterki, ciągle mam wrażenie, jakby miała zaćmę xD
    • Avatar
      Dori66 1.06.2013 00:56
      Re: tak złe, że aż dobre
      Bez kitu, mam to samo. To anime jest tak absurdalne i przekoloryzowane, że aż fajne. xD To nie jest normalne, że z niecierpliwością wyczekuję kolejnego odcinka. To juz nawet nie jest fascynacja, tylko jakieś zatrucie pokarmowe… A mimo to, jaram się tym (jak to ktoś powiedział)jak Bazyliszek oczami Haruki. Mogłabym stworzyć listę absurdów i rzeczy niezrozumiałych tu dla mnie, ale dam se siana. Tylko najbardziej irytuje mnie to, że połowa zespołu kocha się w naszej uroczej głównej bohaterce, a nie widzę żadnych oznak, które zwiastowałby nam jakikolwiek ruch ze strony panów. kliknij: ukryte A reszta? Wyżera mi mózg i nawet już nie wiem, czy w negatywnym, czy pozytywnym tego słowa znaczeniu, jeśli to w ogóle możliwe. Harukę mogę opisać jednym słowem- ameba. To tyle na dzisiaj, dziękuję i dobranoc. ^^
  • Avatar
    A
    hersa 30.05.2013 18:51
    9 odcinków za mną, a ja wciąż zadaję sobie pytanie dlaczego to oglądam. Może dla czytania komentarzy fanek, które przeżywają jak wspaniali są bohaterowie? A może dlatego, że dawno nie widziałam niczego równie porażającego? (chociaż nie, w top 10 porażek najwyższe miejsce zajmuje Amnesia, gdzie dotrwałam do drugiego odcinka). Skoro już przeszłam przez 9 odcinków to dotrwam do tego 13… Anime polecam 10 latką? Albo tym wyższym wiekowo widzą, którzy odnajdują się w wyśmiewaniu takich serii :) Co do oceny… to nie jest typ anime, w którym akcja się drastycznie zmienia. Wszystko jest przewidywalne. Dałabym 3/10 jednak, gdy przypominam sobie pierwszą serię, to z zaskoczeniem muszę przyznać, że było coś gorszego niż ta część, więc teoretycznie jest jakiś postęp. W związku z tym 4/10
  • Avatar
    A
    Kirakira 23.05.2013 12:06
    OBEJRZYJCIE.
    Najgorsze anime, jakie widziałam w życiu, ale co tydzień czekam na nowy odcinek. Jeszcze gorsze i bardziej kretynskie niż pierwsza seria. Przysięgam, czegoś takiego nie uświadczycie nigdzie. Pokładam się dosłownie ze śmiechu.
    Biedny Mamoru Miyano.
  • Avatar
    A
    Japoniec 21.05.2013 21:11
    KLOPSIK ;-----------;
    Wg mnie to anime ratują bisze. ._. W 1,2 odcinku się jeszcze coś działo, byli ci niby „nauczyciele”, ale potem coraz gorzej ;_; Po 3 odcinku w ogóle zniknęła reszta postaci, była tylko ta „mała owieczka” <faktycznie, ona się zachowuje jak mała, głupia owca> i bisze ze STARISH. Znowu pokazywanie jakże smutnych historii biszów, na których chciało mi się śmiać ;_; W ogóle, na tych niby wzruszających momentach się śmiałam XD Właściwie nie ogarniam wielu rzeczy w tym anime. Polubiłam w nim jedynie 3 postacie – Syo, Ai'a i Reijiego, no i może trochę Ranmaru. Reszta jest taka nijaka, a Camus jak jakiś zdziadziały 30­‑latek się zachowuje ;-; A, ten Cecil też mnie wkurza. Nagle z nikąd się pojawia, łazi po drzewach (WTF ;_;). Ale i tak NAJBARDZIEJ ZNIENAWIDZONA POSTAĆ to oczywiście nasza ukochana Haruka <3 Myślałam, że dorysują jej w końcu źrenice, ale się pomyliłam. Takiej tępej postaci nie widziałam nigdy ;_; A trochę anime już obejrzałam. To moje pierwsze z tego gatunku (pewnie dlatego).
    <CHYBA BĘDZIE SPOILER ;___; CHYBA> *To się tyczy właściwie pierwszej serii*
    CO MNIE MEGA IRYTOWAŁO W TYM ANIME W HARUCE:
    -NIE UMIE PISAĆ NUT, ANI ICH CZYTAĆ, ALE ZDAŁA EGZAMIN DO AKADEMII MUZYCZNEJ
    -POTEM NAUCZYŁA SIĘ PISAĆ WW. RZECZY W JEDEN DZIEŃ, CO JEST NIEMOŻLIWE
    -OCZY, MOŻE Z INNĄ KOLORYSTYKĄ BY USZŁO, ALE NIE ŻÓŁTE OCZY I LIMONKOWE ŹRENICE, NO LUDZIE ;-;
    -JEST TAK TĘPA, ŻE IDZIE KAWAŁEK, MRUGNIE I „O JEJKU ZGUBIŁAM SIĘ!!! CO POWINNAM ZROBIĆ?!” ALE OCZYWIŚCIE PRZYŁAZI BISZ I JEJ MÓWI GDZIE I JAK IŚĆ.

    JESZCZE JEDNO: CZY W TEJ AKADEMII NORMALNYM JEST, ŻE UCZNIOWIE W NOCY SOBIE WYCHODZĄ, IDĄ NAD JEZIORO I DRĄ MORDY „ŚPIEWAJĄC”? ;_; JA BYM W TAKIM MIEJSCU NIE WYTRZYMAŁA ;___;

    Ale się rozpisałam ;__; Oglądam to anime chyba tylko ze względu na to, że mam nadzieję, że coś się jeszcze wydarzy, a nie tylko latanie wokół Haruki ._.
  • Avatar
    A
    Nina-Lazur 18.05.2013 20:23
    LOL!
    Czemu ja to oglądam?! Wyobraźcie sobie że z niecierpliwością czekam na następny odcinek i tak tak, oglądam na bieżąco!
    Jak pierwsza seria była świetna, ale przedramatyzowana i przesadzona, to to jest epicko przesadzone! Wszędzie! Oglądam, ale zamiast podniecać się panami to szydzę XD. To anime jest cudowne.

    Btw w 6 odcinku wizualizacja piosenki Rena była przeboska, o schrupałabym go gdyby nie ta kłująca w uszy melodia. A te wizualizacje odczuć publiki XD To by się sprawdziło w mandze, ale tutaj strasznie ten ich zachwyt kontrastował z moim bólem uszu XD.
    • Avatar
      Viara 23.05.2013 12:06
      Re: LOL!
      Jak wyżej!
  • Avatar
    A
    ~Soph~ 6.05.2013 16:57
    Boże, czemu mi to robisz?
    Może zacznę od tego, że chcąc nie chcąc założyłam się (nie oglądając ani jednego odc), że przebrne przez… TO COŚ. Pierwszy odcinek tej serii obejrzałam na części. 5 minut oglądania, 30 min przerwy, w których chciałam walić głową i przeklinać samą siebie, że to oglądam. Jeszcze te piosenki q.q… Jakim cudem to się znalazło na 3 miejscu na liście Oriconu? To już kompletna masakra, może zrobił to ten arab z państwa czy tam krainy muzyki (jasne). Ja nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.
    Nie ogarniam w ogóle fabuły. Tu jakiś arab, tu bohaterka przerażona wroną (bo ją jeszcze zje) i niby mają ćwiczyć żeby być lepsi, a robią… No właśnie. Jedyne co tu widze to bishouneni, zero, ZERO fabuły. Ja nie wiem na jakiej podstawie oni mi tu wyprodukowali 2 sezon! Jeśli już to dlaczego bohaterowie nie wykazują żadnych oznak posiadania mózgu?! Wyraziłabym się niecenzuralnie (chociaż parę moich znajomych zapoznało się z moją opinią bez cenzury), ale chyba będę tą kulturalną.
    Podsumowując: Nie tykać nawet kijem!
  • Avatar
    A
    warsix 30.04.2013 01:00
    OH GOD WHY
    Ta 2ga seria zniszczyła i tak już kiepski, chociaż z nutą sympatii obrazek, który pozostał mi po pierwszej.
    To smutne, jak decydują się na kontynuację czegoś i to kiepszczą. Chociaż trzeba przyznać, że wyszło im to mistrzowsko. Zaszaleli.
  • Avatar
    A
    LaFonda 24.04.2013 00:54
    Tylko dla desperatek
    Jak kogoś kręcą: bishouneni (od koloru do wyboru), tandetne popowe pioseneczki i pedalskie układziki – to ta seria jest dla niego. Obejrzałam cały pierwszy odcinek (sama nie wiem jakim cudem – brak pilota pod ręką?) i muszę stwierdzić że jedyne co mi się w nim podobało to niektóre elementy rysunku postaci (sposób cieniowania włosów).

    PS. Spojrzenie w radioaktywne (seledynowo­‑żółte), puste oczy głównej bohaterki – bezcenne. A tak na poważnie to tak beznadziejnych oczu w aniem chyba jeszcze nigdy nie widziałam…
  • Avatar
    A
    Francchi 6.04.2013 13:14
    strach sie bać
    Już się boję. Nie wiem, czy to obejrzę. Mam zasadę zawsze oglądać nowe serie wszystkiego, co już kiedyś widziałam, a pierwszy sezon nie był taki zły, no i grafika była śliczna. Jednak po próbie obejrzenia Amnesii dostałam jakiegoś wstrętu do bishów, brr… A te dwa anime są chyba tego samego autora…
    Naprawdę, czy reverse haremówki nie mogłbyby być trochę mniej… haremowe? ;_; Bez dwudziestu osób irracjonalnie tracących głowy dla głównej bohaterki z dnia na dzień?
  • Avatar
    A
    MiszczKoszykufki 5.04.2013 15:25
    Magiczni chłopcy odnalezieni - check it out~
    Te kolorki! Te tyłeczki! Dwa lata czekania sie opłaciło! Czyzby druga seria UtaPrinsow miała byc zabawniejsza i jeszcze bardziej WTFogenna niz pierwsza? Dwa układziki taneczne juz w pierwszym odcinku, coz za uczta dla oczu (i uszu…?) fangirla! Nasza Teczowa Druzyna sie powieksza co daje nadzieje na zmniejszenie czasu antenowego naszej (znow…) slepej głownej bohaterki, tworcy anime nie mogli mi sprawic lepszego prezentu! ;D Do tego tym razem i opening i ending jest powodem pojawiania sie banana na twarzy, bo jak tu sie nie smiac na endingu, w ktorym nagle widzimy magiczna przemiane zwykłych chłopcow w gwiazdki pop! Takiego nie powstydziłaby sie zadna seria z gatunku magical girls! Oby tylko me nadzieje nie okazały sie płonne, bo pierwsza seria wypaliła z grubej rury a pod koniec zalatywało dłuzyznami i zwykła nuda. Tu czekam na epickosc! Chociaz nie wiem co mozna lepszego jeszcze wymyslic od UtaPrinsowych układzikow tanecznych…