Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

NieA Under 7 - domestic poor @nimation

  • Avatar
    A
    Kurubuntu 2.09.2016 01:12
    NieA 7 nie ma mocno zarysowanej fabuły, z wyrazistym prologiem i epilogiem, czy z jasno określonym celem, są to tylko komediowe okruchy życia które pokazują może nie tyle problem co rozterki młodego człowieka który pomimo tego że jest już od krok od dorosłości (wybór studiów) nadal nie potrafi się zdecydować kim chce być.

    Z Mayu może utożsamiać się każdy kto (np:ja) nie ma konkretnego pomysłu na życie, co najwyżej takie ogólne punkty jak pójście na studia i praca firmie własnej albo cudzej ale jakiej dokładnie i gdzie?
    Po za tym myślę że Mayu boi się wyjść z rutyny jaką jest jej dotychczasowe życie, to znaczy stawianie sobie relatywnie prostych i w gruncie rzeczy podobnych celów(najpierw nauka w szkole średniej żeby dostać się na jak najlepsze studia, następnie nauka w tychże żeby zdobyć tytuł) nie wymagających podjęcia trudnych decyzji które mogą zmienić jej dotychczasowy sposób życia.

    Mayuko jak sądzę, jest tego świadoma i w jakiś sposób próbuje znaleźć alternatywę. Zresztą sam autor pokazał kilka możliwych „ścieżek” życiowych takich jak: zostanie artystą {patrz Genzo i jego wspomnienia), bycie kurą domową czy wreszcie bujanie się z dnia na dzień w stylu NieAi.

    Abstrahując od tego wszystkiego, seria jest naprawdę zabawną komedią z melancholijną nutą, która mimo moich wypocin, subtelnie ukazuje elementy na podstawie których je napisałem i jeśli ktoś ma wstręt do filozofii to i tak będzie się dobrze bawił.
  • Avatar
    A
    FOX 17.03.2013 19:39
    Basta. Koniec z tym...
    Gdyby mi ktoś powiedział, że to anime stworzył Yoshitoshi Abe, to bym mu nie uwierzył. Niewiarygodne, że mężczyzna, który jest odpowiedzialny za Serial Experiments Lain, Haibane Renmei czy Texhnolyze, stworzył coś tak… tak… byle jakiego.

    Przysiadłem do tej serii właśnie dlatego, że miała coś wspólnego z wcześniej wymienionym panem Abe i mocno się zawiodłem. Sam nie wiem, czego oczekiwałem, ale na pewno nie tego.

    Grafika nie jest zła. Muzyka nawet (piszę o openingu/endingu, bo trudno mi oceniać dźwięki w anime). Fabuła jest po prostu byle jaka, a ze wszystkich postaci przypadła mi do gustu tylko główna bohaterka (i nie mam na myśli NieI).
    Po obejrzeniu pierwszego odcinka miałem mieszane uczucia. Anime od razu mnie nie porwało, ale jakoś mocno nie odrzuciło. Od drugiego odcinka było już coraz gorzej, a na piątym odcinku wyłączyłem odtwarzacz.

    Anime zdecydowanie nie polecam. Lepiej obejrzeć coś ciekawego.
    • Avatar
      XOF 2.04.2013 02:08
      Re: Basta. Koniec z tym...
      Ehh, za młody jeszcze jesteś…
      Chociaż trochę Cie rozumiem. To anime nie ma tego wszystkiego do czego zostaliśmy przyzwyczajeni, ale porównywanie go do czegokolwiek też nie ma większego sensu, ten obraz jest klasą dla samego siebie. Niesamowicie melancholijny – to jak spacer o świcie, większość ludzi się na nim zanudzi albo będzie marudziła ze musiała wstać tak wcześnie, zaś dla innych będzie to ciekawe i krzepiące przeżycie. To nie jest anime dla wszystkich i nie powinno być, a jeśli ktoś jest typem nostalgicznym odnajdzie tu coś kojącego dla swojego serca.
      • Avatar
        FOX 6.04.2013 11:40
        Re: Basta. Koniec z tym...
        A co ma wiek do tego, XOF? Mam wrażenie, że myślisz, że moja ocena tej serii jest spowodowana niezrozumieniem. Jeśli tak, to się mylisz.

        Szukałem jakiejś interesującej historii, może bohaterów, z którymi bym sympatyzował, na końcu może jakiegoś „drugiego dna”, chwili zadumy i refleksji. Co znalazłem? Bardzo leniwą i po prostu przeciętną i byle jaką historię, irytujących i nieciekawych bohaterów oraz brak (co dziwne, jak na pana Abe) jakiegoś interesującego i dającego do myślenia wątku.

        XOF napisał(a):
        „To nie jest anime dla wszystkich”


        Masz rację, poniekąd. Nie każdy lubi spędzać czas na oglądaniu czegoś tak nijakiego jak NieA.

        Jeśli chcesz koniecznie z tego anime zrobić nie wiadomo
        jak wyszukaną serię, proszę bardzo, ale na tej zasadzie możemy z każdego przeciętniaka zrobić serię dla wyszukanego odbiorcy.

        Może po 5. odcinku się polepszyło. Szkoda, że przez te 5 odcinków seria zdołała mnie tak od siebie odrzucić. Może kiedyś spróbuję się przekonać.
        • Avatar
          XOF 12.04.2013 02:54
          Re: Basta. Koniec z tym...
          Nie odbierz tego źle ale tylko mnie w tym utwierdziłeś, że nie zrozumiesz i nie masz po co wracać do tego anime, bo w NieA under 7 bardziej chodzi o to by to „coś” poczuć, a nie zrozumieć – a to dość znacząca różnica. Stąd mimo tylu niedoskonałości to anime przyciąga (nie mówiąc o Tobie bo to już wiemy).

          Bronisz swojego zdania i masz pełne prawo, ale nie negując od razu innych i ich prawa do własnego zdania
          zbyt ofensywnie potraktowałeś moje słowa, nie zwracając uwagi na ton własnej wypowiedzi, zarzucając mi że ze średniaków mogę robić coś dla „wyszukanego odbiorcy” i stąd przytoczona przeze mnie w poście wyżej metafora o spacerze, do tego nadmienię że mówiąc „za młody jesteś” wcale nie chodziło mi tyle o wiek, ile o dojrzałość na pewne emocje (można mieć i 60 lat i być niedojrzałym)
          Wg. Ciebie jest to „nijakie” anime wiec zostaw je i pozwól innym poszukać w nim czegoś czego osobiście tu nie znajdziesz.
          To delikatna kwesta osobistej wrażliwości którą każdy ma inną.

          Wspominasz też ciągle o twórczości Yoshitoshi Abe, nie bardzo rozumiem w jakim celu, też go znam i nie uważam tego faktu za wartego powtarzania, też oglądałem wszystkie jego dzieła, ale powtarzam: nie widzę najmniejszego sensu w ich porównywaniu, bo każde jest czymś innym – a już na pewno NieA. Poza tym porównywanie ma sens gdy występuje w obrębie tej samej kategorii, a nie dla przykładu porównywać „What a wonderful world” Armstrong'a do „God Save The Queen” Sex Pistols albo któregokolwiek z dzieł Chopina.

          Pisząc o robieniu z każdego przeciętniaka serii dla wyszukanego odbiorcy pokazujesz jedynie swoją ignorancję, bo jeśli tego jeszcze nie zauważyłeś nie robiłem z tego anime dzieła wybitnego ani dla „wyszukanego odbiorcy” a jedynie produkcję inną niż to co na ogół widzimy, ale skoro wiesz lepiej to pozwól, że nie będę Cie już wyprowadzał z błędu.
          • Avatar
            FOX 14.04.2013 14:30
            Re: Basta. Koniec z tym...
            A Ty koniecznie starasz się zrobić z siebie i sympatyków tego anime kogoś niezwykłego. „Nie zrozumiesz… nie masz po co wracać… to anime przyciąga”. Zrozum, że są odmienne zdania. Być może jest to kwestia nadwrażliwości emocjonalnej na pewne zjawiska, ale nie zmienia to faktu, że tak jak dla Ciebie jest to coś „innego, niezwykłego”, tak dla innych i mnie nie ma w tym nic niezwykłego. Jeśli masz konkretne zagadnienia do przedyskutowania, pisz konkretnie, a nie ogólnikowo, opisując Twoje subiektywne oceny tej serii.

            Personalne „odczucie” przy oglądaniu jakiejkolwiek serii jest sprawą indywidualną. Ty coś czujesz, ja czuję coś innego i nie mam o to do Ciebie pretensji. Piszę swoje zdanie na ten temat, bo po to jest serwis z recenzjami anime, żeby swoje zdanie zamieścić.

            Taka jest koncepcja dyskusji, w której są dwa odmienne zdania, że wymienia się argumenty popierające swoje zdanie. Nie miej dlatego do mnie pretensji, że potraktowałem Twoją odpowiedź ofensywnie (choć z pewnością nie agresywnie, bo w moim odczuciu napisałem tę wiadomość spokojnie. Zresztą sama jest pozbawiona wykrzykników i emotikon sugerujących złość).

            To chyba naturalna reakcja odbiorcy, że porównuje dzieła autora ze sobą, prawda? Zwracam uwagę na autorstwo Abe, bo zwykł tworzyć serie niezwykłe, bądź dające w pewien sposób do myślenia. Takie, które pozwalają przejść w rozważaniach na inny plan niż aktualna rzeczywistość. Takie pozycje cenię i dlatego bardzo mnie rozczarowała NieA pozbawiona ciekawych rozważań (przynajmniej do 5. odcinka), a posiadająca zaiste „nostalgiczny”, lecz równie ciężki ze względu na zwykłość, klimat.

            Spójrz na fragment swojej wypowiedzi:

            XOF napisał(a):
            To nie jest anime dla wszystkich i nie powinno być, a jeśli ktoś jest typem nostalgicznym odnajdzie tu coś kojącego dla swojego serca.


            Dajesz do zrozumienia tym fragmentem, że „to nie jest anime dla wszystkich”. Czy „to nie jest anime dla wszystkich” nie jest synonimem „to anime dla 'wyszukanego odbiorcy'"? Dlatego nie zarzucaj mi ignorancji, kiedy piszesz coś, później chodzi Ci o coś podobnego, ale niezupełnie o to, o co rzeczywiście chodzi.

            Powtórzę, na koniec, to, co zamieściłem na początku i Ty w swoich wypowiedziach. Kwestia wrażliwości emocjonalnej jest subiektywna. Nie ma – moje – lepsze, Twoje – gorsze. Piszę swoje zdanie, Ty możesz napisać swoje, ale oba są równe na poziomie dyskusji.

            Skoro już na siłę sugerujesz mi brak wrażliwości emocjonalnej i upośledzenie uczuciowe, postaraj się napisać coś, co mnie „wyprowadzi z błędu”. Napisz może, co jest w tym niezwykłego, co uważasz za warte seansu.
            Do 5. odcinka nie zauważyłem tam nic naprawdę wartego gorącej rekomendacji. Z początku „nostalgiczny”, lekki klimat był bardzo przyjemny, ale stracił na sile przebicia przez inne „niedoskonałości” i skutecznie, przynajmniej tymczasowo, odrzucił.
            • Avatar
              XOF 15.04.2013 14:22
              Re: Basta. Koniec z tym...
              Chyba nie chcesz wyjść na cynika i aroganta? Niestety chyba na to się zanosi, bo ja nie powtarzam w kółko tego samego, nigdzie nie napisałem o „lepszości” której Ty czepiasz się z uporem maniaka. To ty „wrażliwość” zmieniasz w „nadwrażliwości emocjonalną” by parę linijek niżej pisać o równości poglądów – to chyba coś tu nie gra ,prawda?
              To Twój chyba jedyny argument, więc skoro chcesz w to wierzyć – proszę bardzo, ale sensu to nie ma.
              Jedyne co widzę teraz to Twoją niedojrzałość do dyskusji, zamiast rozmowy starasz się zbić tą wymianę zdań do poziomu dzieci sypiących się piaskiem w piaskownicy, przepraszam Cie ale tak to wygląda.
              Jest jedna podstawowa kwestia nie oglądałeś nawet całości, więc nie widzisz całokształtu, czyli nie masz powodów do tak negatywnej oceny, a tym bardziej nie dajesz szans na obiektywizm. Chcesz oceniać? Rób to rzetelnie, jeśli gdzieś już zamieszczasz swoją wypowiedź to chyba oczywiste że ktoś to skomentuje? Więc jeśli publikujesz, to włóż w to choć odrobinę siebie, a nie przelewaj swoją frustrację – bo tego w internecie mamy już pod dostatkiem (naprawdę szkoda prądu.
              Powtarzasz mi teraz o porównywaniu dzieł artysty i piszesz mi to samo co już wiem, kiedy ja Ci zwróciłem uwagę na inny i błędny aspekt tego sposobu porównania, nie potrafiłeś się do tego odnieść. Lubisz głębokie treści zmuszające do refleksji? Chwała Ci za to, ale nic to do dyskusji nie wprowadza. Albo na siłę chcesz bronić swojego albo szukasz konfliktu tam gdzie go nie ma.
              Piszę ogólnikowo? To trochę nie na miejscu, bo poza własnym Ego nie pokazałeś w wypowiedziach niczego czego już nie wiedziałem, przeczytaj swoją ocenę jeszcze raz i tak sam przed sobą odpowiedz sobie czy nie stać Cie na coś lepszego? Może zobaczysz coś nowego.
              Na koniec chciałem Ci napisać tylko byś nie ubliżał sobie bo nie mam Ci za kogoś jak to nazwałeś „upośledzonego uczuciowo”, więcej wiary w siebie. Pamiętaj tylko że prócz Ciebie są inni ludzie i to był sens mojej wypowiedzi. Przyznam się że mój pierwszy post miał Cie sprowokować, ale nie w tym negatywnym sensie, zamiast tego ty poszedłeś od razu na miecze, zaczynając mnie obwiniać o coś co sam robisz.
              Pozdrawiam
              • Avatar
                FOX 16.04.2013 00:08
                Re: Basta. Koniec z tym...
                Piszesz o moim ego, XOF, ale nie dostrzegasz „belki” w swoim oku. Paliwem tej wymiany zdań jest to, że ani ja, ani ty, nie chcemy od swojego zdania na ten temat zmienić. Ty piszesz swoje, ja swoje, ale odbijać sobie piłeczkę można w nieskończoność.

                Nie napiszę, że mi przykro, że tak odbierasz moje wiadomości, bo wcale mi nie jest w związku z tym przykro, ale źle mnie rozumiesz.
                Nie starałem w żadnej wiadomości ściągnąć dyskusji na poziom „piaskownicy”.
                Napisałem Ci w poprzednim poście. Taka jest kompozycja dyskusji osób z odmiennymi zdaniami, że wymienia się kontr i argumenty. Ty to widzisz jako „sypanie się piaskiem”. Zrozumiałbym użycie takiego porównania, gdybym rzeczywiście w którejś wiadomości (poza pierwszą – oceną NieI) jakoś zaakcentował złość lub agresję w rozmowie z Tobą, ale tak nie było. Mogłem napisać pierwsze wiadomości pod wpływem zdenerwowania i zawodem w stosunku do NieI, ale nie było to skierowane specjalnie w ciebie.

                Nie możesz szukać w mojej ocenie obiektywizmu, XOF, bo jest to moja ocena, czyli dyktowana przez moje subiektywne odczucia. Do tego nie muszę oglądać serii do końca, żeby wyrazić negatywne zdanie. Nie będę oglądał 300 odcinków Naruto Shippuuden, żeby stwierdzić, że to nie jest najlepsza w moim życiu seria (chodzi mi o fillery/naciąganie fabuły, a nie całokształt, bo miała pewnie jakieś dobre strony).
                Po to jest ocena, żebym mógł jej dokonać, napisać, co myślę o czymś i oszczędzić paru osobom, które mają podobne odczucia, oglądania serii, która może im się nie spodobać.
                Zgodzę się, że przez nieobejrzenie „ocena” może być nierzetelna, ale nie musi być, bym ją zamieścił w serwisie. Nie muszę oceniać każdego najmniejszego szczegółu. Napisałem o rzeczach, które najbardziej mnie odrzuciły, bo one w największym stopniu spowodowały, że skończyłem tę serię oglądać po 5. odcinku.
                Nie miej do mnie pretensji, że z mojej perspektywy ta seria nie jest taka jak z Twojej.

                Fragment o mojej samoocenie pozostawię bez większych komentarzy, bo nie widzę sensu komentowania tego. Nie mam problemów z samoakceptacją/wiarą w siebie/pewnością siebie, więc nie będę dokonywał rachunku sumienia za grzech napisania negatywnej oceny do serii.

                Nie ubliżyłem sobie, a przynajmniej nie napisałem tego fragmentu myśląc o sobie negatywnie i zaniżając swoją samoocenę. To był zabieg stylistyczny, który spełnił swoją funkcję – wyolbrzymienie Twojej sugestii wobec mojej, jak to sam ująłeś, ale nie dosłownie, „niedojrzałości emocjonalnej”.

                Nie widzę dalszego sensu prowadzenia tego dyskursu (przynajmniej nie tu), bo odchodzimy powoli od tematu – anime – a idziemy w stronę zwykłej wymiany odmiennych zdań.
                Jeżeli jest jeszcze coś, co chciałbyś mi przekazać, możesz użyć do tego tanukowej Prywatnej Wiadomości.

                Również pozdrawiam.
                • Avatar
                  XOF 16.04.2013 02:08
                  Re: Basta. Koniec z tym...
                  Nie niestety nie mam nic do dodania – czuje się usatysfakcjonowany. Jednak okazałaś się osobą taką jaką mi się wydawało że jesteś, życzę wszystkiego dobrego. Szkoda Twojego i mojego czasu.
                  Non scholae, sed vitae discimus.
                  • Avatar
                    FOX 16.04.2013 06:56
                    Re: Basta. Koniec z tym...
                    Amen.
  • Avatar
    A
    SuiKaede 5.08.2011 14:13
    Hm.
    NieA to niewątpliwie dobra seria, której jednak do czołówki sporo zabrakło.
    Najpierw plusy. Seria ukazuje nieco inną Japonię, niż ta, którą widzimy w przeciętnym anime – i nie chodzi mi tutaj o kosmitów!
    Koniec z wyidealizowanymi bohaterami o nieograniczonych funduszach (ciekawe, skąd je biorą, skoro nie zarabiają). Tutaj mamy zwykłych, normalnych ludzi, którzy często ledwo mogą związać koniec z końcem. Tutaj nie wystarczą słowa o potędze miłości czy przyjaźni. Smocze kule także nie rozwiążą niczyich problemów.
    A jednak nie poddają się, każdy z nich walczy o rzeczy ważne dla siebie, tak, jak umie.
    Bo paradoksalnie, pomimo tego, że każdemu z bohaterów brakuje pieniędzy, są rzeczy ważniejsze niż góra forsy.
    Bardzo podobały mi się postacie, bo chociaż nie są to osoby, które się umieści na liście ulubionych bohaterów z anime, to znakomicie kształtują klimat seri. Każdy z nich chce czegoś innego od życia, a jednocześnie wszyscy sprawiają wrażenie jednej rodziny, która się wspiera.
    Bardzo ciekawie był pokazany motyw wolności – jak ją widzi Mayuko, jak Niea, Karna, i tak dalej.
    Swoją drogą – świetny pomysł z tym, by Niea była kosmitką. Dzięki temu seria nie traci realizmu(ponownie, paradoks), bo Niea­‑człowiek(i to mocno wczesnonastoletni w wyglądzie) byłaby raczej nie do pomyślenia ;)
    Opening – ponownie bardzo oryginalny. Zamiast cukierkowej piosenki o wiecznej miłości w wykonaniu młodziutkiej j­‑idolki mamy spokojną balladę śpiewaną zachrypniętym, zmęczonym życiem głosem, której słowa idealnie pasują do tego anime.
    Kreska – jak najbardziej w porządku! Postacie ludzie wyglądają, jak mają wyglądać – czyli zwyczajnie, a Niea jest po prostu urocza :) Ma strasznie sympatyczną mordkę i jest zdecydowanie najładniejszą postacią z tego anime.
    Minusy.. No cóż. Szczerze mówiąc, nie przypadło mi do gustu poczucie humoru w tym anime. Jest zbyt głośne, hałaśliwe, przerysowane. Nie zepsuło mi przyjemności z oglądania tej serii, jednak wolałbym, aby albo było humoru mniej(za to więcej scenek z życia wziętych), albo by był delikatniejszy, mniej dosadny.
    Za dużo zmarnowano czasu na kłótnie Niei i Karny, czy dziwne akcje jak odcinek o poszukiwaniu paliwa.
    Rozumiem zamierzenie twórców, by połączyć humor z prozą życia, jednak efekt końcowy jest nie do końca zadowalający.
    Wielu osobom pewnie nie spodoba się sposób prowadzenia fabuły. Poznajemy bohaterów w środku ich życia – i w równie nagłym momencie się z nimi rozstajemy. Mi osobiście się to podoba, przecież w życiu też nikogo nie poznajemy w stu procentach. To anime trzeba potraktować jako wycieczkę w głąb życia Enohany – przebywamy z Mayuko,a potem musimy się z nią pożegnać. Jej życie jednak gdzieśtam toczy się dalej..
    Osobiście brakuje mi większej ilości odcinków w stylu 7. Jest on jednym z lepszych w tej serii.
    Chciałbym też, by szerzej została ukazana kultura alienów. Właściwie ledwo ich poznajemy.

    Niea poniżej siedmiu, ale ja mimo to wystawie temu anime siódemkę. Mimo, że ma sporo słabostek, to totalna oryginalność wynagradza to. Nie polecam tego anime jakoś mocno, ale absolutnie też nie odradzam – bo coś w sobie ma.
    7/10
  • Avatar
    A
    Tablis 4.05.2011 15:17
    Polecam
    Seria miła w oglądaniu, można ją traktować jak zwykłą komedię obyczajową i dobrze się bawić. Można też potraktować rzecz głębiej, i, przynajmniej w moim przypadku, jeszcze lepiej się bawić. Kto chce dopatrzy się delikatnych refleksji dość ogólnej natury (życie, przyjaźń, natura kontaktu, zrozumienia, itd.), ale są one nienarzucające się i dość otwarte do dyskusji. To raczej sugestie zastanowienia się niż gotowe odpowiedzi.

    Jak przystało na skład osobowy twórców całość jest też dość tajemnicza, i na wiele nasuwających się pytań, co do których byłem przekonany, że odpowiedzi padną, niczego nie otrzymałem. Co nie jest dla mnie wadą, z reguły czepiam się niedopowiedzeń, jeśli uszkadzają one fabułę, tutaj nic takiego nie nastąpiło, a budują one klimat całości.

    Ogólnie jestem bardzo zadowolony z seansu. Do granicy kina artystycznego trochę brakuje, ale odległość od zwykłej japońskiej sieczki też jest spora.

    8/10
  • Avatar
    A
    trikanu 29.05.2010 03:06
    NieA Under 7
    Koszmarnie nudne, prawie zasypiałam na tym animie. A kiedy w wielkich horrorach, zniesmaczeniu i wielkiej nudzie przebiłam się przez wszystkie odcinki – to na koniec porypani autorzy nawet nie raczyli czegokolwiek wyjąśnić !!
  • Avatar
    A
    Szuki 25.03.2007 12:47
    hmm...
    Tak na prawdę nie potrafię podać ani jednego elementu tego filmu, który by mi się jakoś wyjątkowo podobał. Mimo wszystko, to jedno z moich ulubionych anime. Nie wiem dla czego. Po prostu fajnie się to oglądało, było lekko – bez kombinowania i przegiętej symboliki jak w HR i SEL. Ach, już wiem co mi się spodobało! KLIMAT! Bez kitu, nie wiem dla czego ale to właśnie klimat tej produkcji zrobił na mnie wrażenie. Takie Haibane z odrobiną absurdu w stylu Excel Sagi albo FLCL. FAJNE!

    Grafika­‑7/10
    Muzyka­‑7/10
    Fabuła­‑7/10
    Postaci­‑8/10

    W sumie jak dla mnie 8/10… OGLĄDAĆ!
  • Avatar
    A
    Sivy 6.11.2006 02:24
    Spoko seryjka.
    Szczerze to SEL nie widzialem, Haibane Renmai mi sie nie podobalo (hmm, nie wiem czym sie ludzie zachwycaja, ale to nie ten temat :D) a NieA byla calkiem calkiem. Pewnie dlatego, że nie lubię przynudzających smętów na ekranie. Nawet jakieś ważne przemyślenia powinno się przekazywac w sposób ciekawy i z pewną dawką akcji. I tak było tutaj, chociaż przemyśleń żadnych nie ma :P Ale chociaz spać się nie chciało jak na Haibane Renmai i to seryjce chwale. Mimo to zakonczenie zawiodlo :S
  • Avatar
    A
    Teukros 16.03.2006 13:39
    anime było niezłe...
    ...ale manga jeszcze lepsza ! Niestety, nie ma szans, aby animacja oddała znakomitą, niemal malarską kreskę ABe. Jeżeli komuś podobała się NieA (anime), to tym bardziej polecam mangę.
  • Avatar
    A
    Avellana 31.01.2006 07:58
    Nie do końca...
    Trudno mi powiedzieć, dlaczego, ale porównując z Haibane Renmei i Serial Experiments Lain, doszłam do wniosku, że to po prostu nie jest ta klasa. Nie chodzi o braki w fabule – akurat do tego, że niewiele się dzieje, nigdy nie miałam pretensji. Po prostu w tej serii brakuje mi tego błysku, jakiejś niezwykłości. NieA7 jest, mówiąc uczciwie, nijaka. Trochę humoru, trochę obyczajówki, a wszystko pozbawione jakiejś puenty, albo chociażby czegoś, co autor zostawił do przemyślenia widzowi – a co było w wyżej wymienionych dwóch seriach. Oczywiście widywałam gorsze anime, ba – widywałam znacznie gorsze anime. Ta seria jest całkiem znośna, ale trudno byłoby mi ją komuś gorąco polecać.