Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 3
Średnia: 7,67
σ=0,94

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (moshi_moshi)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Tennis no Ouji-sama OVA Another Story II: Ano Toki no Bokura

zrzutka

Klubowa wiwisekcja, czyli co spędza sen z powiek kapitanom Shitenhouji i Hyoutei oraz jakie mroczne tajemnice skrywa szkoła Echizena i spółki.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Okami399

Recenzja / Opis

Another Story II: Ano Toki no Bokura to powrót do niedalekiej przeszłości, pokazujący widzowi, z jakimi problemami muszą się zmagać kapitanowie drużyn Shitenhouji i Hyoutei. Shiraishi, który niedawno objął dowodzenie w klubie, staje przed bardzo trudnym zadaniem – jeśli nie uda mu się namówić jakiegoś ucznia pierwszego roku, aby zasilił szeregi klubu, Shitenhouji nie będzie mogło wystartować w nadchodzących zawodach. Wybór pada na Hikaru Zaizena, jedynego pierwszoklasistę nienależącego do żadnego kółka. Nieco inne kłopoty trapią Atobe – zawodnikom Hyoutei nie podoba się, że Jirou praktycznie nie uczestniczy w treningach, a właściwie przesypia je, podczas gdy inni harują na korcie. Koledzy postanawiają dowiedzieć się, co motywuje śpiącego geniusza, acz wynik śledztwa okazuje się zaskakujący. Tymczasem w Seigaku dzień jak co dzień, podczas gdy podstawowy skład jeszcze ćwiczy, Momo opowiada nowicjuszom o zjawach, które pojawiają się w szkole. Ot, klasyczne szkolne legendy, ale nawet one mają w sobie ziarenko prawdy…

Podobnie jak w przypadku poprzedniej OVA, turnieje i mordercze treningi ustąpiły miejsca scenom z życia codziennego. Tyle że tym razem twórcy postanowili przybliżyć widzom sylwetki mniej znanych graczy, którzy w seriach telewizyjnych pojawiali się znacznie rzadziej od pozostałej obsady, oraz pokazać trudne początki tych nieco popularniejszych. Oprócz wspomnianych w pierwszym akapicie Zaizena i Jirou, w anime możemy także zobaczyć Tachibanę i Chitose w czasach, kiedy grali w deblu. Poza tym w tle przewijają się także członkowie innych drużyn – Marui Bunta z Rikkaidai czy Hirakoba i Kite z liceum Higa. Nieco inaczej prezentuje się odcinek drugi, traktujący o duchach straszących w Seigaku – tutaj cofamy się w czasie do okresu, kiedy obecni seniorzy byli pierwszoklasistami. Jest to całkowicie komediowy dodatek, prezentujący obecne filary drużyny w nieco innym świetle. Nawet wiecznie poważny Tezuka został pokazany z przymrużeniem oka, co tylko wyszło całości na dobre.

Another Story II: Ano Toki no Bokura nie jest produkcją nowatorską, nie zawiera żadnych istotnych informacji, które mogłyby w jakiś sposób zmienić nasze postrzeganie bohaterów. Scenarzyści przybliżają wątki zaledwie wspomniane w poprzednich częściach, takie jak objęcie przez Shiraishiego stanowiska kapitana czy mecz Tachibany z Chitose, podczas którego ten drugi doznaje poważnej kontuzji oka. Z pewnością nie są to wydarzenia wpływające znacząco na wątek główny, raczej miły dodatek dla fanów Tennis no Ouji­‑sama, którzy rzadko mają okazję obserwować swoich ulubieńców w mniej „formalnych” sytuacjach.

Jeżeli chodzi o aspekt komediowy, druga OVA jest pod tym względem uboższa od pierwszej. Nawet jeśli drugi odcinek nie zawiera nawet grama powagi, wydaje mi się, że w Another Story: Kako to Mirai no Message znalazło się znacznie więcej humoru, acz tu należy się krótkie wyjaśnienie. Otóż kiedy Shiraishi decyduje się na zwerbowanie do drużyny Zaizena, zarówno jemu, jak i żadnemu z jego kolegów nie przychodzi do głowy, żeby po prostu zaprosić chłopaka na trening. Podejmują ambitną decyzję, że zachęcą go w charakterystyczny (dla Shitenhouji) szkolny sposób – spróbują go rozśmieszyć i w ten sposób pokazać, jak fantastycznym są klubem. Pomysł głupi i całkiem niedorzeczny, ale pasujący akurat do tej drużyny, problem polega jednak na czym innym – przez cały odcinek poszczególni zawodnicy uganiają się za Zaizenem, odgrywając w założeniu śmieszne scenki i opowiadając dowcipy, tyle że nie są one zabawne dla widza. Uczciwie przyznaję, że nie znam się, nie posiadam odpowiedniej wiedzy, by stwierdzić na ile humor zaprezentowany w tym odcinku jest zrozumiały i zabawny dla Japończyków. Zakładam, że w jakiś sposób nawiązuje do popularnych w Kraju Kwitnącej Wiśni przedstawień komediowych, programów rozrywkowych, ale do mnie nie trafia zupełnie. Dlatego też przyznaję palmę pierwszeństwa Another Story: Kako to Mirai no Message, ponieważ gagi zawarte w tej serii były uniwersalne, a przez to czytelne nie tylko dla wybranych. Zresztą rzecz nie musi być wcale taka prosta, ostatecznie Zaizen także nie jest w stanie pojąć, co jest zabawnego w żartach kolegów, więc możliwe, że mamy do czynienia albo z jakąś formą regionalizacji (Shitenhouji leży w regionie Kansai), albo wymysłem twórców. Przy czym niewiedza nie wpływa na radość z seansu, seria mimo to trzyma wysoki poziom, acz jeżeli ktoś po pierwszym odcinku zastanawia się „o co, na bogów, chodzi?!”, to po prostu sygnalizuję, że nie on jeden jest w takiej sytuacji.

Niejednokrotnie podkreślam w tekście, że OVA przybliża nam mniej znanych bohaterów Tennis no Ouji­‑sama, ale przybliżanie nie równa się pogłębianiu portretu psychologicznego. Poznajemy lepiej zawodników, o których nasza wiedza jest znikoma – dowiadujemy się, co ich motywuje, co lubią robić i kogo podziwiają, niekiedy również, w jaki sposób powstały ich niesamowite techniki gry, ale to tyle. Jeżeli spodziewacie się rozwoju relacji bądź charakterów, czeka Was rozczarowanie. To bynajmniej nie jest zarzut, ponieważ uważam, że tego typu elementy niezwykle zgrabnie wpleciono w serię telewizyjną, ale tam była po temu okazja, a i liczba odcinków pozwalała na rozbudowanie postaci. Another Story II: Ano Toki no Bokura ma zaledwie cztery odcinki i jasny cel – wyjaśnić pewne wydarzenia i odmitologizować niektórych bohaterów, i to zadanie wypełnia w stu procentach.

Niestety wizualnie serial wypada gorzej niż OVA z 2009 roku. Co prawda projekty postaci są praktycznie identyczne – równie dopracowane, znacznie efektowniejsze niż w serii telewizyjnej i mandze, ale produkcja zdecydowanie straciła na dynamiczności. Cóż, anime rysunkowo wyśmienite, szkoda że nie można powiedzieć tego samego o animacji, która bliższa jest pokazowi slajdów z Shin Tennis no Ouji­‑sama. No dobrze, aż tak tragicznie nie jest, ale podczas meczów dominują statyczne ujęcia, rzadko widać lecącą piłkę (zaznaczono jedynie zieloną smugą tor lotu), już nie mówiąc o bardziej skomplikowanych ruchach samych zawodników. Poza tym twórcy chętnie wykorzystują to samo ujęcie kilka razy, niekiedy w niewielkich odstępach czasu, co wyjątkowo rzuca się w oczy. Natomiast muszę pochwalić efekty luministyczne – szczególnie ładnie odwzorowano późnopopołudniowe i wieczorne niebo, stosując intensywne, wyraziste barwy i jednocześnie unikając kiczu.

Muzyka zupełnie nie zapada w pamięć, trudno nazwać ją nawet tłem dla wydarzeń, chociaż jak najbardziej coś tam gra. Kompozycje składające się na ścieżkę dźwiękową to marnej jakości elektronika – nijaka i niezbyt zróżnicowana. Zaledwie odrobinę lepiej wypada czołówka, czyli piosenka Aozora STAGE, wykonywana przez seiyuu. To nie pierwszy utwór śpiewany przez ekipę podkładającą głosy postaciom, ale trudno nie zauważyć, że mają na koncie znacznie lepsze. Wrażenie jest takie, jakby panów zagoniono do baru karaoke i po prostu kazano śpiewać, nie dbając o to, by całość była choćby odrobinę harmonijna. Z endingiem mam nieco inny problem, co prawda jest on znacznie lepiej zaśpiewany i ciekawszy muzycznie – trochę rockowy, wyrazisty, ale Shoutarou Morikubo (Akaya Kirihara) specjalnie uzdolnionym wokalistą nie jest… Nie fałszuje, głos mu się nie załamuje, ale słychać, że gdzieś tam w płucach zaczyna brakować powietrza, choć i tak HIKARI pozostaje najlepszym elementem muzycznym w serii.

Another Story II: Ano Toki no Bokura powinno zadowolić wszystkich fanów tenisowego cyklu, zwłaszcza jeśli chcą dowiedzieć się czegoś więcej o postaciach drugo- i trzecioplanowych. Ponieważ anime nie jest kontynuacją serialu telewizyjnego i przedstawia wydarzenia rozgrywające się przed turniejem, można obejrzeć je w dowolnym momencie, acz warto wziąć pod uwagę, że występują tu wszyscy istotni przeciwnicy Seigaku i w sumie warto byłoby coś o nich wiedzieć przed seansem OVA.

moshi_moshi, 5 lipca 2014

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: MSC, Production I.G.
Autor: Takeshi Konomi
Projekt: Akiharu Ishii, Nariyuki Takahashi
Reżyser: Shunsuke Tada
Muzyka: Cheru Watanabe