Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Gen'ei o Kakeru Taiyou

  • Avatar
    A
    Donia 22.09.2015 15:47
    No proszę, a to niespodzianka!
    Kilka dni temu kupiłam sobie nendoroida Akari i właśnie myślałam o tej serii, a tu recenzja alternatywna! ;-)

    Wygląda na to, że jednak ja i Obsédé zgadzamy się w wielu sprawach. Że poszczególne elementy tej serii są dobre, ale nie idealne, tylko on zauważył więcej wad ode mnie. To pierwszy alternatywny tekst do mojej recenzji i w sumie cieszę mnie to, że drugi recenzent podzielił moje zdanie bo po tej krytyce anime w komentarzach bałam się, że ta druga recenzja okaże się całkowicie sprzeczna z tym co napisałam tak jak recenzje Seval i fm do Opowieści z Ziemiomorza ;-)

    Mam tylko parę uwag do recenzji Obsédé i spróbuje polemizować:

    wpływ Ginki na bieg wydarzeń wydaje się nie mieć większego znaczenia.

    Na sam bieg wydarzeń to może nie miał, ale dobrze rozładowywał atmosferę i dzięki niemu widzowie mogli trochę ochłonąć ;-) (początkowo to chciałam kupić nendoroida Ginki, ale była to figurka do samodzielnego malowania i trudniej dostępna niż Akari).

    Träumerei nie był śpiewany po japońsku, to w żaden sposób nie można byłoby go odróżnić od banalnej chałtury spod znaku Dody.

    A o którą piosenkę Dody konkretnie chodzi?

    Z kolei ending Mirage w wykonaniu Natsumi Okamoto podobny jest w swej manierze do muzyki z serialu Szaleństwo Majki Skowron – no, może bardziej infantylny. Wrażenie to potęguje dziecięce brzmienie głosu wokalistki. Wrażenie to potęguje dziecięce brzmienie głosu wokalistki.

    Hmmmm… Tego porównania akurat nie rozumiem, bo te dwa utwory w moim odczuciu nie są do siebie podobne. A jeśli chodzi o ten głos, to on nie był znowu taki dziecinny jak np. piosenka Momoiro Clover Z z nowych Sailorek.

    Nietradycyjnie zacznijmy od antagonisty, który, będąc jednostką ponadprzeciętnie sprytną i przebiegłą, jest też zły­‑jak­‑jasna­‑cholera, co moim skromnym zdaniem jest pójściem na łatwiznę.

    Fakt, pewnie jakby pokazali trochę więcej z jego przeszłości, tak jak w przypadku bohaterk bohaterki, stałby się ciekawszy, ale twórcy chyba nie chcieli tego robić by stał się bardziej zagadkową postacią.

    wyjętym z obrazów Salvadora Dalego czy Picassa – światem daemonii. (...) Walki z potworami są dobrze zanimowane,

    Dobry pomysł z tym porównaniem do obrazów. Szkoda, że sama na to nie wpadłam ;-) I walki są na pewno są lepiej zanimowane niż w Madoce. Nie ma porównania np. walki z wiedźmą Ghertrud i walki z Daemonią malarką.

    Nieprzewidziany zgon? Tutaj będzie można o nim powiedzieć wiele, ale nie to, że był dla nas kompletnym zaskoczeniem.

    Uwaga Mocny Spoiler!!!
     kliknij: ukryte 
    w żadnym razie nie mamy tutaj do czynienia z plagiatem

    Dokładnie, tutaj mamy tylko połączenie pomysłów twórców z elementami zainspirowanymi Madoką. Zwłaszcza, że w tym gatunki często czerpie się pomysły z serii (np. na Sailor Moon wzorowano dziesiątki mang i anime).

    Właśnie niedosyt, bo mimo wszystko to anime było na tyle przyjemne w odbiorze, że aż się prosiło o rozwinięcie pewnych wątków czy nieco dłuższe obcowanie z bohaterkami. Niestety, na nową animację z tej serii na razie się nie zanosi.

    Nigdy nic nie wiadomo. Skoro takie gmiotki jak wspomniane poniżej Spanie z Hinako doczekały się kontynuacji, to Day Break Illusion też może się jej doczekać. Zwłaszcza, jeśli mówimy o tytule, który jest ewidentnie nastawiony na kontynuację ;-)
    • Avatar
      Domi-kun 22.09.2015 16:35
      A o którą piosenkę Dody konkretnie chodzi?


      Pewnie o żadną konkretną. To retoryczne sformułowanie mające podkreślić niechęć do tej twórczości.

      Zgadzam się z Mocnym Spojlerem.

      Dokładnie, tutaj mamy tylko połączenie pomysłów twórców z elementami zainspirowanymi Madoką. Zwłaszcza, że w tym gatunki często czerpie się pomysły z serii (np. na Sailor Moon wzorowano dziesiątki mang i anime).


      Tu też się zgadzam.

      Zwłaszcza, jeśli mówimy o tytule, który jest ewidentnie nastawiony na kontynuację ;-)


      To na co jest nastawiony nic nie zmienia – prawie zawsze jest lepiej z biznesowego punktu widzenia zrobić tytuł, który daje możliwości kontynuacji, niż póżniej wymyślać sposób jak go kontynuować, jak odbiór będzie od razu zły to po prostu zostawia się bez kontynuacji.

      Nigdy nic nie wiadomo. Skoro takie gmiotki jak wspomniane poniżej Spanie z Hinako doczekały się kontynuacji, to Day Break Illusion też może się jej doczekać.


      Porównaj też koszty wyprodukowania Hinako i serii takiej jak ta.
      • Avatar
        Donia 22.09.2015 20:37
        prawie zawsze jest lepiej z biznesowego punktu widzenia zrobić tytuł, który daje możliwości kontynuacji, niż póżniej wymyślać sposób jak go kontynuować, jak odbiór będzie od razu zły to po prostu zostawia się bez kontynuacji.

        Wiem, czasami nawet produkcje, które wydają się być dobre i popularne nie sprzedaja się dobrze i nie mają kontynuacji, jak Złoty Kompas. Niby ciekawy film i zarobił ponad dwukrotnie większą sumę niż wyniosły koszta produkcji, ale wytwórni to nie wystarczyło. Pisząc to o nastawieniu serii na kontynuację miałam na myśli raczej to, że twórcy wiedząc, że nie skończyli historii mogą po prostu mieć takie poczucie, że „powinni ja skończyć”, ale to nie oznacza, że muszą to robić.
        Porównaj też koszty wyprodukowania Hinako i serii takiej jak ta.

        Oczywiście, że Hinako jako OAV musiała być tańsza, ale skoro twórcy po jej wydaniu zamiast zrobić jakąś inną OAV postanowili kontynuować tą, to może jest nadzieja, że i twórcy Genei... też kiedyś zamiast stworzyć jakieś nowe anime spróbują kontynuować to ;-) oczywiście co innego OAV, a co innego seria TV, ale tak pomarzyć dobra rzecz… Kto wie… ;-)
    • Avatar
      Obsédé 22.09.2015 20:04
      Ustosunkuje się do Mocnego Spoilera, jak ktoś nie oglądał niech nie czyta.
       kliknij: ukryte 

      A niżej prawię o śmierci w anime mahou shoujo. Dużo spoilerów. Nie oglądałeś Sailor Moon, Senki Zesshou Symphogear – nie czytaj.

       kliknij: ukryte 

      Ukryto spoilery.
      • Avatar
        Donia 22.09.2015 20:46
        Re: Ustosunkuje się do Mocnego Spoilera, jak ktoś nie oglądał niech nie czyta.
         kliknij: ukryte to już dziecko Sailor Moon, a może czegoś co jeszcze było wcześniej?

        Chyba wcześniej tego nie było w żadnej serii mahou shoujo, bo  kliknij: ukryte  Chyba, że coś mi umknęło.

        PS. Dobrze, że napisałeś, by nie czytać bez znajomości tych serii, ale na przyszłość lepiej ukryj spoilery, bo Moderacja jest na to wyczulona ;-)
  • Avatar
    A
    Subaru 6.09.2014 18:33
    Gen'ei o Kakeru Taiyou

    Dziewczynki ratują świat. Mało skomplikowane, ale wytrzymać się da.

    Już na samym początku wiadomo, jak potoczy się fabuła. Pojawiają się koleżanki, nawiązują więzi, a towarzyszące temu gadające zwierzęta i „tajemnicza organizacja” zwiastują, że tak, będzie tu coś z „Madoki”.

    Jest przewidywalnie i dość sielankowo do momentu, gdy dowiadujemy się o zjawisku  kliknij: ukryte , wtedy na widza nagle spada spora dawka dramatyzmu, ma się zrobić mrocznie… ale czy to działa? Raczej nie. Ciągle ma się wrażenie, że to wszystko już było, sam tarot to bogactwo możliwości, mimo wykorzystania go już niejednokrotnie w seriach anime, ale tym razem nie pełni on żadnej funkcji, po prostu z czegoś trzeba było wyłuskać genezę zdolności bohaterek.
    Same walki nie zapierają tchu w piersiach, nie ma w tym wszystkim takich emocji, jakie twórcy chcieli wzbudzić.

    Grafika jest przesłodzona, kolorki walą po oczach, a bohaterki mają zdecydowanie za wielkie łepetyny i za cieniutkie kończyny. Zapewne miało to potęgować mhroczność akcji, ale to też nie wyszło. Dziewczynki są całkiem śliczne, ale nic poza tym.

    Aż tak strasznie się nie wynudziłem, ale kompletnym dnem też bym tego anime nie nazwał. 4/10.
  • Avatar
    A
    Donia 10.07.2014 16:39
    Już poprosiłam o usunięcie tego nieszczęsnego słowa „średnio”. Przepraszam bardzo, że ten wyraz wywołał takie zamieszanie, chciałam po prostu być nieco obiektywna, bo przy moich poprzednich recenzjach zarzucano mi subiektywizm.
    I dziękuje wszystkim za uwagi, nastepnym razem postaram sie być bardziej subiektywna ;-)
  • Avatar
    A
    Seba 10.07.2014 11:55
    1) Napisz że seria jest średnio udana i ma swoje wady
    2) WYSTAW 8 :DDD
    #fakinlogic

    Ale zapoznam się, skoro zrzyna z Madoki, to może przetrawię, o ile jest w miarę dobrze wykonana.
    • Avatar
      Grisznak 10.07.2014 12:08
      o ile jest w miarę dobrze wykonana.

      Nie jest.
    • Avatar
      Donia 10.07.2014 12:22
      To już zależy od tego czego oczekujesz. Jeśli masz na myśli stronę audiowizualna – poza projektami postaci jest świetnie. Jeśli chodzi o stronę fabularna – jest nieco gorzej, ale seria potrafi zainteresować i pozytywnie zaskoczyć (moim zdaniem).
      1) Napisz że seria jest średnio udana i ma swoje wady

      Chciałam być obiektywna.
      2) WYSTAW 8 :DDD

      W regulaminie jest napisane, że ocena całości ma być subiektywna ;-)
      • Avatar
        Slova 10.07.2014 13:09
        O_o'
        czyje się skołowany
        • Avatar
          Donia 10.07.2014 13:25
          To ja, już sama nie wiem, czy mam być w recenzowaniu subiektywna czy obiektywna :-)
          • Avatar
            Slova 10.07.2014 13:28
            Subiektywna.
  • Avatar
    A
    chi4ko 10.07.2014 10:37
    Ot taka zżynka z Madoki, bo mrrrroczne magical girls zrobiły się popularne.
  • Avatar
    R
    popopo 10.07.2014 07:30
    Gen’ei wo Kakeru Taiyou to raczej średnio udana seria, która ma swoje wady.

    ... i ocena 8/10. Ile w takim razie by dostała rzeczywiście udana seria? 20/10? Jeśli napiszę, że to średnio udana recenzja, zostanie to odebrane jako pochwała?
    • Avatar
      Costly 10.07.2014 07:55
      Co zrobić – każdy ma swój gust i nijak za jego posiadanie go ganić. Dla podkreślenia mocy tego stwierdzenia dodam, iż mówię to, choć nie zgadzam się z nawet jednym słowem tej recenzji, o ocenie końcowej już w ogóle nie mówiąc ;p I pomyśleć, iż byłem przekonany, że to ja z swoim 4/10 lekko przesadziłem ;p
      • Avatar
        popopo 10.07.2014 09:55
        Gustu recenzentki się czepiać nie zamierzam, raczej miałem na myśli, że w tekście jedno a w gwiazdkach drugie (taka niekonsekwencja wywołująca zmieszanie).
        • Avatar
          Grisznak 10.07.2014 10:21
          Ja to odbieram w ten sposób, że seria, mimo wad, zdaniem autorki jest na tyle dobra, by dać taką, a nie inna ocenę. O ile z oceną się nie zgadzam (bo Gen'ei było dla mnie tak słabe, że nie dałem rady go obejrzeć do końca), tak autorka ma prawo do swojej oceny i widać, że starała się ją uzasadnić. Anime bez wad w zasadzie nie ma – i może dobrze, że autorka przyznała, iż je dostrzega, inaczej nie byłaby to recenzja, ale ołtarzyk ku czci.
          • Avatar
            popopo 10.07.2014 10:36
            Z tłumaczeniem, że nic nie mam przeciwko temu, że autorce się podobało, to tu jak z udowadnianiem, że nie jestem wielbłądem…

            Recenzentka pisze w podsumowaniu, że ta seria jest „średnio udana” – dla mnie oznacza to coś w okolicach 6/10, dla niej 8/10, stąd dysonans poznawczy. Czy to oznacza, że wszystkie jej oceny trzeba przeskalowywać, bo rozumie przez nie coś innego?
            • Avatar
              Altramertes 10.07.2014 10:38
              Znaczy czytaj recenzje a jeśli masz fetysz cyferki to zrozum, że cyferka cyferką pozostaje – jest na tyle abstrakcyjna, że 8 to dla kogoś seria bardzo dobra, a dla kogoś innego jedynie średniak.
              • Avatar
                popopo 10.07.2014 10:56
                Dokładnie, mam fetysz cyferek, podobnie jak tutejsza redakcja, skoro sama zamieszcza, co one oznaczają:
                [link]

                Skoro ktoś z redakcji się tymi tekstami zajmuje, to czy to za wiele wymagać, by zgadzały się z tutejszymi kryteriami?

                No ale oczywiście zawsze przypałęta się ktoś szukający zaczepki…
              • Avatar
                Sezonowy 10.07.2014 11:19
                Nie jest abstrakcyjna na tanuki.pl, bo tu każdej cyfrze (gwiazdce) Redakcja przyporządkowała stosowny opis i ósemka to „Bardzo dobra seria – zalet sporo, niewiele istotnych wad. Coś ją wyróżnia, i to dość znacząco. Oglądać!”

                Z tego powodu wątpliwości popopo uważam za jak najbardziej uzasadnione, jako że ocena opisowa podana w podsumowaniu recenzji ma się nijak do graficznej (gwiazdkowej)oceny punktowej:

                [link]

                Jeśli w tej samej recenzji autor ocenia anime raz jako średnie, a drugi raz jako bardzo dobre, to coś ewidentnie jest nie w porządku. Aż się prosi, żeby recenzent wprowadził poprawkę i zdecydował się na jedną, spójną wersję.

                Poza tym, pomijając nawet słowne opisy poszczególnych ocen,
                tak na zdrowy chłopski rozum: jeśli przyjąć, że osiem dla kogoś jest oceną średnią, czyli mieszczącą się mniej więcej w połowie skali, to na pewno nie jest średnią w skali dziesięciopunktowej, a taką tu przecież stosujemy.

                • Avatar
                  Avellana 10.07.2014 11:39
                  Redaktor znajduje się między młotem a kowadłem. Wyobrażacie sobie, jaka by fama poszła, że „Avellana każe recenzentom zmieniać oceny według swojego widzimisię”? Nie da się „ujednolicić” ocen różnych recenzentów inaczej niż narzucając im odgórnie, co „wolno” im wystawić w danym przypadku.

                  W przypadku tej recenzji sprawa jest podwójnie delikatna. Nie ukrywam – co widać chociażby w wystawionej przeze mnie ocenie – że uważam Gen'ei o Kakeru Taiyou za serię beznadziejnie niedobrą, mającą tylko niezamierzone walory komiczne, obdzieloną za to takim zestawem wad, że można by na jej przykładzie robić analizę „Jak nie pisać scenariusza anime”. To jednak sprawia, że jestem w tym bardziej niezręcznej sytuacji, pracując nad takim tekstem. Nie chcę przecież narzucać jego autorce własnych poglądów, chociaż jednocześnie mogę oczywiście dyskutować z nią, wskazując obiektywnie widoczne usterki scenariuszowe. Jednak to do niej należy decyzja, czy i na ile te wady wpływają na ocenę końcową.

                  Można też filozoficznie stwierdzić, że zawsze ktoś ma zastrzeżenie do wystawionej oceny (łącznie z przypadkiem określenia recenzji jako kompletnej kompromitacji portalu, ponieważ zdaniem komentatora seria zasługiwała na 8, a recenzent postawił 9). Tu zastrzeżenia budzi ocena zbyt wysoka, za to pojutrze będzie awantura w drugą stronę, kiedy wejdzie recenzja Ryuugajou Nanana no Maizoukin z oceną 4…
                  • Avatar
                    Slova 10.07.2014 12:02
                    Nanana na wyżej nie zasługiwało, nie widzę powodów do awantury.
                  • Avatar
                    Sezonowy 10.07.2014 12:37
                    Tyle że tutaj nie chodzi o to, czy recenzentka wystawiła ocenę słuszną czy nie, bo to zupełnie inny temat, ale o to, że wystawiła jednocześnie dwie, w dodatku bardzo różne oceny – średnią w tekście recenzji i bardzo dobrą w postaci graficznej. I domyślaj się teraz użytkowniku, czy recenzentka ci to anime rekomenduje („bardzo dobre”) czy zaleca sięgać po nie tylko wtedy, gdy nie będzie nic lepszego („średnie).

                    Jak mi się wydaje, to kwestia czysto techniczna i problem zniknie z chwilą, gdy konsekwentnie ocena graficzna zostanie zrównana z merytoryczną albo odwrotnie.
    • Avatar
      Donia 10.07.2014 12:12
      Już tłumaczę o co chodzi z ta ocenę 8 i „średnio udaną serią”...
      Tylko proszę sienie śmiać ;-)
      W regulaminie strony jest napisane, że ocena całości ma być ocena recenzenta, a nie przewidywana przez niego ocena, jaką dałby „ogół”. Chciałam napisać w ostatnim akapicie; „Gen’ei wo Kakeru Taiyou to raczej udana seria, która ma swoje wady.”, bo anime mi się spodobało i dlatego wystawiłam ocenę 8. Ale wiem,że nie każdemu może przypaść do gustu. Mi np. nie przeszkadzały pewne zagmatwania fabularne i mnogość tajemnic, ale wiem, że może to odstraszyć wielu widzów, dlatego starałam się być w miarę obiektywna (bo w poprzednich recenzjach mi zwracano na to uwagę). Napisałam, że „seria jest średnio udana”, jako zabezpieczenie by nikt nie miał do mnie pretensji, że w jego odczuciu było inaczej.
      Tot cała tajemnica ;-)
      • Avatar
        tamakara 10.07.2014 13:58
        Mi się wydaje, że zdanie „Gen’ei wo Kakeru Taiyou to raczej udana seria, która ma swoje wady.” brzmi właśnie bardziej neutralnie i chyba nie wywołałoby takiego zamieszenia.
      • Avatar
        Sezonowy 10.07.2014 14:46
        Podobnie jak tamakara uważam, że trzeba było pozostać przy pierwotnej wersji („to raczej udana seria”), odważnie i uczciwie – nie byłoby zamieszania. Zobacz sama: „naciągając” prawdę osiągnęłaś skutek odwrotny od zamierzonego i ściągnęłaś na siebie krytykę.

        Dobra recenzja to uczciwa recenzja. Taka, gdy recenzent pisze co myśli, kieruje się własnym zdaniem i nie ogląda za siebie w trosce o to „co ludzie powiedzą”. Od podobnych numerów pod publiczkę to mamy polityków z ich miłością do wskaźników poparcia, a nie jest to najbardziej lubiana i wiarygodna grupa ludzi.
        • Avatar
          Avellana 10.07.2014 15:25
          Jeszcze raz pozwolę sobie zabrać głos, bo podejrzewam, że to trochę kwestia kolejnych przeróbek tekstu (na moje żądanie).

          Skracając obowiązkowy wykład, czym jest recenzja, podkreślę dwie rzeczy najważniejsze:
          1. Recenzent ma prawo do własnego zdania, czyli jeśli jemu się podobało, to nie musi (i nie powinien) brać pod uwagę niczyjej opinii przy wystawianiu oceny, ale
          2. Recenzent nie powinien ukrywać wad serii, a już na pewno nie może prezentować jej fałszywego obrazu tam, gdzie mówimy o faktach.


          Posługując się przykładem niedotyczącym tego przypadku (analiza recenzji to sprawa między mną a jej autorem), jeśli seria ma urwane zakończenie, które nie zamyka wątków, to recenzent ma pełne prawo wystawić jej wysoką ocenę, skoro mu się podobała. Nie może natomiast pisać w recenzji, że seria ma doskonałe zakończenie, zamykające wszystkie wątki i odpowiadające jednoznacznie na wszystkie pytania.

          W tym przypadku rzeczywiście sugerowałam Doni bardziej krytyczne spojrzenie na omawiane anime, ale nie wymuszałam obniżenia oceny z tego powodu. Przypuszczam, że to wrażenie „schizofrenii” w tym tekście wynika właśnie z nanoszonych poprawek, które nawarstwiły się niekoniecznie w taki sposób, jak powinny. Powtórzę jeszcze raz, że nie chciałam w nią zbyt daleko ingerować, bo nie mogłam stawiać sprawy: „seria mi się nie podoba, więc nie opublikuję recenzji, dopóki nie napiszesz, że jest marna”. Prawda? To samo tyczy się zresztą oceny.
      • Avatar
        Costly 11.07.2014 12:53
        Tak troszkę na boku do uwag Sezonowego, inny aspekt z Twojego uzasadnienia Doniu mnie ugryzł.

        Donia napisał(a):
        Napisałam, że „seria jest średnio udana”, jako zabezpieczenie by nikt nie miał do mnie pretensji, że w jego odczuciu było inaczej.


        Z tego co tu piszesz wynika, że „dostosowałaś” w pewnym stopniu własne zdanie na temat recenzowanego anime do szeroko rozumianego „głosu ogółu”. Moim zdaniem to coś absolutnie niepożądanego. Rozumiem uwagę wskazującą, że ogół opinii krążących w internecie nie jest tak pozytywny, jak Twoja recenzja, ale zmienianie tekstu wyrażającego Twoje zdanie? Opis w recenzji był Twoim zdaniem, podsumowanie pewnym konsensusem.

        Właśnie ze względu na zmianę tego „podsumowania” z Twojej wersji na „ogólnie akceptowalną” w Twojej opinii doszło do powstania tej niekonsekwencji, którą bardzo słusznie wskazał Sezonowy.

        Natomiast co by nie było, że tylko się czepiam, to spoglądając na cały temat troszkę z boku: brawa za śmiałą recenzję na przekrój głosów otoczenia, kolejny dowód na to, że Tanuki jest wolne od Jedynej Słusznej Oceny. Tylko też właśnie z tego powodu rzecz którą opisałem wyżej była naprawdę zbędna.
  • Avatar
    A
    I. 24.05.2014 10:25
    Komentarz pełen jadu
    Nie wiem, w jak ciemnej zapaści był mój umysł, kiedy zdecydowałam się to­‑to obejrzeć. To znaczy wiem, byłam pozytywnie zaskoczona po seansie dwóch innych serii nazywanych „plagiatami Madoki” (nawet jeśli jedna z nich jest starsza od Pualla Magi… >_>)- ja, nazywająca siebie antyfanką Madoki, lubię oglądać jej „plagiaty”.
    Jednak z całą moja antypatią do serii Puella Magi – porównywanie do niej Gen'ei o Kakeru Taiyou jest krzywdzące… Dla Madoki. Motywy które pojawiły się tam – bardzo „charakterystyczne” projekty ludzkich postaci, jednostronne zauroczenie pomiędzy koleżankami, banda nieletnich dziewczyn transformujących się w czarodziejki walczące ze złymi potworami zagrażającymi ludzkości – pojawiają się i tu, jednak wszystko wygląda dla mnie o kilka klas gorzej.
    Postaci prezentują się koszmarnie – nie chodzi tylko o wygląd (tak jakby anorektycznemu ciałku ktoś doczepił dużą, słodziutką główkę nendroida) ale i charaktery, a raczej ich brak. Główne bohaterki można skatalogować jako „uczynna główna bohaterka (z okropnym głosem)", „twarda i chłodna”, „jedyna normalna i trzeźwo myśląca” czy „nieśmiała i delikatna”. A inni? Główny zły jest zły bo jest zły, a pozostałe dziewczyny plączą się gdzieś tam na drugim planie, żeby nie było za pusto. Ale i tak jeszcze gorsze są projekty „normalnych ludzi” czy ofiar potworów - kliknij: ukryte 
    Dalej – po co projektować szczegółowe ubrania czy potwory ([link] ), jeśli później rysuje czy animuje się je wszystkie „na odwal się”?
    Jedyny graficzny element jaki mi się podobał, to ogniste włosy głównej heroiny po przemianie, a to trochę mało jak na 13 odcinków…
    Ciężko mi pisać o „fabule” żeby nie zepsuć innym „radości” z oglądania, ale mamy tu kwiatki typu „niezdarna 12­‑letnia bohaterka po przemianie jest mistrzynią miecza siekającą wrogów z bojowym okrzykiem na ustach (może potwory są sparaliżowane ze strachu słysząc jej „okrzyk”...?)", dodatkowo Poświęcenia w Imię Prawdziwej Przyjaźni, tragiczne przeszłości, tragiczną walkę z przeznaczeniem, tragiczne śmierci i tragiczne anime.
    Co do muzyki, to nie pamiętam niczego poza dzwonami – początkiem openingu i miłą muzyką endingu zapowiadającą upragniony koniec odcinka.
    Najgorsza seria anime jaką oglądałam od czasu „11 eyes”, nie polecam nikomu, nawet wrogom >.>
    • Avatar
      Grisznak 24.05.2014 22:52
      Re: Komentarz pełen jadu
      Nie miałabyś ochoty napisać aby recenzji tego cudu? Bo u nas jakoś nikt się nie kwapi (ja planowałem, ale nie dałem rady tego obejrzeć do końca).
      • Avatar
        Cthulhoo 24.05.2014 23:02
        Re: Komentarz pełen jadu
        Ja może napiszę, jeżeli w wakacje będę miał aż nazbyt dużo czasu i będę nadrabiał serie wcześniej porzucone :P
      • Avatar
        I. 25.05.2014 09:56
        Re: Komentarz pełen jadu
        Przepraszam, ale muszę odmówić… ^^' Ostatni dłuższy tekst jaki pisałam, to matura – a to było ładnych parę lat temu, więc brakuje mi wprawy (nawet teraz jak czytam moje starsze komentarze, to widzę że często zaczynam myśli a ich nie kończę, walę masę błędów ortograficznych i literówek… =///=' Dobrze, że moja mama­‑polonistka nie interesuje się mangą na tyle, aby sprawdzać moje komentarze na tanuki, bo jeszcze by mnie za uszy powiesiła >w>'). Drugi powód – ta seria bardzo mi się NIE podobała, więc prawdopodobnie nie umiałabym napisać czegoś poza tzw „toczeniem piany” – a na tanuki nawet bardziej profesjonalne, wyważone recenzje, jak pański tekst o „Sakura Trick” czy recenzja „Golden Time” autorstwa Lin są bardzo krytykowane, za to że są krytyczne… Nie umiem za dobrze rodzić sobie z krytyką, więc staram się jej unikać, ograniczając się no anonimowych komentarzy ^^'
        • Avatar
          Avellana 25.05.2014 10:10
          Re: Komentarz pełen jadu
          Błędy ortograficzne i literówki to coś, co morduję najpierw ja, a potem dla pewności Melmothia w charakterze korekty :)

          Wszystkie recenzje są redagowane, sądząc po Twoich komentarzach Twoje miałyby spore szanse zostać przyjęte. Acz fakt, na pewno znaleźliby się zagorzali obrońcy tego cuda… Gdybyś jednak miała ochotę spróbować z innym tytułem (może mangą jakąś?), to zachęcam. A w razie dalszych pytań/wątpliwości można mnie łapać przez prywatną wiadomość lub wieczorem na IRC­‑u.
        • Avatar
          Grisznak 25.05.2014 10:51
          Re: Komentarz pełen jadu
          Ależ fatalne serie nie zasługują właśnie na nic innego niż tylko na przejechanie po nich walcem recenzenckiej krytyki. Mam na sumieniu kilka recenzji, w których głównie znęcam się nad danymi pozycjami, nierzadko ze szczególnym okrucieństwem, jak choćby Baby Princess 3D Paradise Love czy Sleeping with Hinako. Genei się zalicza do właśnie takich tytułów – koszmarnie nieudanych badziewiów, przed którymi recenzent ma święty obowiązek ostrzegać innych, aby nawet przez przypadek tego nie tknęli.
          • Avatar
            Cthulhoo 25.05.2014 11:11
            Re: Komentarz pełen jadu
            Albo sięgnęli po to świadomie w celu pokatowania się najgorszym chłamem :D
        • Avatar
          Altramertes 25.05.2014 18:36
          Re: Komentarz pełen jadu
          Nikt nie karze ci radzić sobie z krytyką. Nie czytaj komentarzy do swojej recenzji, chyba że zawierają jakieś informacje o błędach rzeczowych, przekręcone fakty itd. Jeśli twoja recenzja będzie dobrze napisana i uzasadniona to po prostu zostanie przyjęta, jeśli nie, to nie. Serio nie ma się co przejmować, to nie rozmowa o prace.
    • Avatar
      Donia 9.07.2014 19:42
      Re: Komentarz pełen jadu
      Ja właśnie wysłałam recenzję, która ma się jutro ukazać, ale zanim się pojawi chciałabym troche popolemizować z uwagami I.

      (tak jakby anorektycznemu ciałku ktoś doczepił dużą, słodziutką główkę nendroida)

      Tak coś czułam, że wielu widzom te projektu w stylu z Lucky Star czy Princess Tutu nie przypadną do gustu. Dobrze, że chociaż kolory pasowały.

      Charaktery, a raczej ich brak. Główne bohaterki można skatalogować jako „uczynna główna bohaterka (z okropnym głosem)", „twarda i chłodna”, „jedyna normalna i trzeźwo myśląca” czy „nieśmiała i delikatna”. A inni? Główny zły jest zły bo jest zły, a pozostałe dziewczyny plączą się gdzieś tam na drugim planie, żeby nie było za pusto.


      Pozwolę sobie to troche uzupełnić. Akari faktycznie była uczynna, ale dominującą cechą jej osobowości była raczej determinacja jak u Madoki. A Cerebrum był manipulantem. Ale moim zdaniem większy problem stanowiły postacie drugoplanowe, bo prawie nic o nich nie było wiadomo. A te zwierzęta i personel szkoły aż sie prosił by o nich coś powiedzieć.
      Bohaterowie dostali ode mnie niską ocenę, ale i tak mogło być gorzej, przynajmniej postaci mają jakieś motywy i nie są kukłami w trybach scenariusza tak jak bohaterowie Opowieści z Ziemiomorza

      Dalej – po co projektować szczegółowe ubrania czy potwory, jeśli później rysuje czy animuje się je wszystkie „na odwal się”?

      Sory, ale z tym zgodzić się nie mogę, bo mnie oprawa graficzna urzekła (tylko te projekty postaci…) Poza wyglądem bohaterów, tła były moim zdaniem cudowne, animacja też, ciekawe efekty specjalne, dobre użycie grafiki komputerowej (ale nie nachalne), a potwory… Nawet ładniejsze od wiedźm z Madoki.
      Ale jest cos co muszę zarzucić – mogli zrobić lepsze transformacje, zwłaszcza, że Tarot stwarzał duże pole do popisu.

      „niezdarna 12­‑letnia bohaterka po przemianie jest mistrzynią miecza siekającą wrogów z bojowym okrzykiem na ustach


      Moim zdaniem Akari raczej nie była wielką bohaterka bo  kliknij: ukryte 

      Poświęcenia w Imię Prawdziwej Przyjaźni


      I tutaj właśnie dochodzę do kwestii, która mnie zastanawia, dlaczego nikt jescze nie poruszył tego w komentarzach. Fakt, w anime jest motyw przyjaźni, ale to nie jest główny motyw serii. Czy tylko ja zwróciłam uwagę na to, że głównym wątkiem tej serii jest walka z własnymi słabościami i zazdrością? Motyw przyjażni był raczej gdzieś na drugim, trzecim planie…

      Co do muzyki, to nie pamiętam niczego poza dzwonami – początkiem openingu i miłą muzyką endingu


      Dobre były jeszcze utwory fletowe, chóry i pianina pasowały do całości anime.

      Ogólnie rzecz biorąc to od strony fabularnej anime posiada wady i przydałoby się parę guntownych poprawek. Mam nadzieję, że twórcy Gen 'ei… wezmą przykład z twórców Freezing i w drugim sezonie nie popełnią tych samych błędów co w pierwszym.
      Ale nie porównujmy tego do Spania z Hinako i Baby Princess 3D Paradise Love, bo w Day Break Illusion, w prezciwieństwie do tych serii była akcja i sens, a nie godzinny pokaz śpiącej bohaterki i kazirodczo­‑pedofilskie romansy!

      Wystarczy już, wiecej uwag zamieściłam w recenzji.
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 5.11.2013 18:26
    Gen'ei o Kakeru Taiyou
    Seria lekka, nie wzbudzająca w widzu większych, lub mniejszych emocji. Fabularnie jest przedstawione nieźle, co do muzyki? Mogę napisać tyle, że opening wyszedł twórcą dobrze. Graficznie prezentuję się to całkiem ładnie. Na koniec moja ocena 5/10.
    • V 26.12.2013 02:37:09 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Costly 4.11.2013 22:56
    Patrze tak z zdumieniem na rubryczkę z ocenami redakcji dla tegoż tytułu i nadziwić się nie mogę… Naprawdę tylu oglądało tego potworka? ^^ Czyli jednak nie jestem jedynym odchyleniem od normy? ;P
    • Avatar
      Piotrek 5.11.2013 01:51
      Oczywiście. Szkoda, że nie uczestniczyłeś w gorących dyskusjach na temat odcinków na IRCu.
      • Avatar
        Costly 5.11.2013 10:21
        Zaiste, brzmi stymulująco, trochę szkoda. Podzieliłbym się swoim uwielbieniem dla mojej ulubionej postaci, Hanayume – kryptocygance­‑tranwestycie o złotym sercu. Miodzio.

        A nad czym w tym sezonie pastwić się okrutna grupa zamierza? Pytam, bo swojego typu na potworka sezonu wciąż nie odnalazłem.
        • Avatar
          Piotrek 5.11.2013 14:11
          Powróciło Phi Brain, więc tutaj jest pole do dyskusji. Oprócz tego Log Horizon, Outbreak Company i Samurai Flamenco są najczęściej omawiane.
          • Avatar
            Costly 5.11.2013 16:38
            Ee, to nie są potworki po takim przepoczwarzeniu jakiego ja szukam, a jakie reprezentuje tu recenzowane anime. Tak czy inaczej dzięki za info, a offtopowy temat lepiej urwać wraz, bo czuje już wzrok moderacji na karku.
            • Avatar
              Piotrek 5.11.2013 18:19
              No niestety, przy NouKome tylko ja wytrwałem… Najwyżej monologi mogę tworzyć.
  • Avatar
    A
    Nemezis 29.09.2013 10:58
    Plagiat Madoki, czy nie plagiat Madoki?
    Całą serię można podsumować jednym zdaniem; niby Madoka, ale jednak nie Madoka.

    Oglądając przy nastawieniu się na plagiat Puella Magi można nie wyciągnąć z seansu nic nowego. Ale przy nastawieniu się na zupełnie nowe anime bardzo przyjemnie się ogląda.

    Fabuła nie jest niczym odkrywczym. Mamy bohaterkę z mocą, szkołę i potwory do pokonania. Postacie też nie są niczym odkrywczym, można z nich wyciągnąć pewien schemat widziany już wcześniej w wielu anime.

    Ale jednak coś ciągnęło mnie do kolejnych odcinków. Może to mrok ukryty gdzieś głęboko w bohaterkach, pod cukierkowym przykryciem, może to lekko skomplikowane relacje między nimi, może to całkiem realistycznie pokazane ludzkie dążenie do celu choćby po trupach. Ta seria ma coś w sobie, co odróżnia ją od wszystkich innych, również od tej, którą naśladuje.

    Ostatecznie to przeciętna seria, która jednak ma „to coś” co sprawia, że może nie czeka się na następny odcinek jak na szpilkach, ale jednak widząc przetłumaczony następny odcinek wzbudza ciekawość co będzie dalej.
  • Avatar
    A
    paradise 2.09.2013 17:15
    podróbka madoki
    Anime jest nawet fajne ale nie oszukujmy się, zupełnie naśladuje Madokę.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Domi-kun 2.09.2013 01:20
    9 odcinek ...
    Po nim ciężko będzie mi czekać na następne.
  • Avatar
    A
    vish 10.08.2013 19:45
    Ech.
    E tam przesadzają niektórzy. Seria może się niczym nie wyróżnia jak na razie, ale z drugiej strony nie jest też tragicznie, żeby wciskać oceny 1 lub 2… Mnie zainteresowała przede wszystkim grafika. Pomimo, że postacie to mahou shoujo to nie są one słodkimi dziewczynkami przy których lolicony podskakują z radości. Jednakże od strony technicznej można mieć kilka zarzutów. Ponadto te monstra… autor ma wyjątkową wyobraźnię ^^" Co nie zmienia faktu, że bardzo dobrze dobrane są barwy i przyjemnie patrzy się na ekran (nie każdemu musi to odpowiadać…)

    Z fabułą do 6 odcinka słabiej. Do tej pory jedynym interesującym elementem wydaje się być daemonia oraz co takiego wspólnego ma z nimi główna bohaterka. Do końca 7 odcinków i jak na obecną chwilę lecą odcinki prezentujące każdą bohaterkę po kolei (i jej przeżycia). Sam szczerze nie spodziewam się czegoś nadzwyczajnego odnośnie fabuły, ale z drugiej strony można całkiem przyzwoicie je zakończyć.
  • Avatar
    A
    Ciasteczkowy Potwór 3.08.2013 21:28
    Nuda, panie, nuda
    Piąty odcinek, a tu jak nie było suspensu, tak nie ma. Niby postawiono szereg pytań, na które nie udzielono dotąd ani jednej odpowiedzi, ale co z tego, skoro Gen'ei nie oferuje żadnego klimatu czy napięcia. Wagi podejmowanych przez dziewczyny decyzji właściwie się nie odczuwa, a one same są tak sztampowe i apatyczne (może poza Ginką, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni), że ich los obchodzi mniej niż zeszłoroczny śnieg. Seria miała już ten problem bycia pierwszym po Madoce zdecydowanie mrocznym mahou shoujo, teraz jednak dodatkowo grzebie swoje szanse nijakością i nudą wyzierającą z ekranu. Jak dla mnie jedynym plusem jest animacja walk (złośliwie można by stwierdzić, że są strategicznie krótkie i odpowiednio przegadane) oraz całkiem przyzwoity opening. Cała reszta – patrz tytuł posta.
  • Avatar
    A
    miko_kikyou 27.07.2013 23:45
    Madoka na bis
    Jednym słowem zanosi się na powtórkę z rozrywki. Ale czy lepszą ? To będzie bardzo, bardzo trudne… Ciekawi mnie jednak kwestia eksperymentu kota Schrödingera, po którym jedna z maskotek została przechrzczona. Mówi on, że przed otwarciem pojemnika kot jest jednocześnie i martwy, i żywy. Może znajdzie to jakieś odniesienie np. do ludzi, którzy zamieniają się w daimonie (ta nazwa i kila innych elementów kojarzy mi się z SM). Z ciekawością zobaczę jak to się potoczy. Choć muszę przyznać, że nie jest to moja ulubiona seria w sezonie letnim.
  • Avatar
    A
    Anonimousa 10.07.2013 09:45
    Zapowiada się ciekawie z wielkim „WTF”, bohaterka wydaje się strasznie dziecięca, ale poza nią jest baaardzo obiecująco :) Coś na wzór Mahou Shoujo Madoka Magica, dlatego jestem jak najbardziej za.
  • Avatar
    A
    blob 6.07.2013 23:12
    Hmm, czyżby duchowy spadkobierca (lub klon) Puella Magi? Magical Girls obecne. Mroczny ton jest. Złowrogie magiczne potwory o pokracznych kształtach jak najbardziej. „Słodki” design postaci także. Nie wiem na razie o co chodzi (poza tym, że motywem przewodnim są karty Tarota, ale to jest raczej oczywiste), ale pierwszy odcinek na tyle mnie zainteresował, że będę kontynuował oglądanie serii. Trochę wkurza mnie jak narysowane są postacie (np. na pierwszy rzut oka ciężko odróżnić dorosłe postacie od młodszych), ale Madoka miała również „kontrowersyjną” grafikę, co nie przeszkodziło jej stać się świetnym anime. Zobaczymy czy „Il Sole” (ciekawe, że tak jak w przypadku Madoki, nazwa też jest skomplikowana :D) będzie anime fajnym, czy zostanie zapamiętane jako „podróba” Puella Magi…