Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Funcon 2017 - konwent

Komentarze

Sakasama no Patema

  • Avatar
    A
    Nikodemsky 20.06.2016 03:40
    Bardzo ciekawy pomysł na kreację świata i niezła realizacja.

    Fabularnie nie ma tutaj nic specjalnego, podobne schematy występowały wielokrotnie. Delikatne zabarwienie romansem – choć szczerze mówiąc ciężko zaliczyć jednoznacznie do tej kategorii, bo do normalnego romansu jeszcze temu bardzo daleko – taki tam pomniejszy wątek miłosny.

    Dwa – nie powinno się zbyt wiele zastanawiać nad zasadami działającymi w uniwersum, ponieważ sporo z tych rzeczy może wydawać się nawet absurdalne(pomijam, że od strony kliknij: ukryte ) i zainteresowani mogą co najwyżej pospekulować lub poddać próbie swoją umiejętność dedukcji.

    Nie jest to też jakoś specjalnie głębokie – film nie niesie za sobą jakiegoś wzniosłego, uniwersalnego przekazu, który skłaniałby do refleksji i nie byłby już wcześniej gdzieś indziej wykorzystany w podobny sposób. W tym przypadku akurat spodziewałem się trochę więcej; owszem, są tutaj nadmienione podstawowe wartości, o których z czasem można zapomnieć ale ponownie – nie było to nic głębszego, co mogłoby poruszyć widza.

    Postaci – wypadałoby się rozpisać nieco na temat głównego „antagonisty”, jednak wystarczy chyba wspomnieć, że jest to typowy, dystopijny, fanatyczny i nie do końca zrównoważony psychicznie przywódca. W normalnych warunkach osoba z jego charakterem nie byłaby w stanie długo poprowadzić tak dużej nacji.

    Graficznie wypada całkiem nieźle – postacie są zarysowane wyraźnie i proporcjonalnie, jednak bez większych szczegółów(w wyjątkowych przypadkach stroje są bardziej wyszczególnione lub „przyozdobione”), scenerie zarysowane klimatycznie ale brakowało tutaj nieco dystopijnego mroku ale dla odmniany całkiem nieźle można było poczuć rutynę i codzienność ludzi, którzy od bardzo dawna działają według nakazanych standardów.

    Podsumowując jest to naprawdę niezły film na niedzielne popołudnie i naprawdę warto go obejrzeć, jednak nie należy przysiadać się z wygórowanymi oczekiwaniami, ponieważ można się delikatnie rozczarować.

    Od siebie daję 7/10. Mnie się generalnie podobało.
  • Avatar
    A
    KamilW 16.06.2016 08:08
    Rewelacja
    Anime bardzo dobre pod każdym względem. Bardzo ciekawa i nieprzekombinowana kreacja świata, co najważniejsze wyjaśniona i sensowna. Sympatyczni bohaterowie o bardzo naturalnych charakterach (poza głównym złym). Brak przedramatyzowania i przesładzania. Rewelacyjna muzyka, odrobina humoru i zamknięte zakończenie z ciekawym zwrotem akcji oraz wpleciony w to wszystko romans. Obrazu całości dopełnia świetna oprawa graficzna. Dla lubiących lekkie historie s­‑f osadzone w realiach częściowo utopijnych pozycja obowiązkowa – dla mnie niemal ideał.
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 19.10.2015 22:35
    Szybki wzlot w niebo - i niestety, szybki upadek. Rozczarowanie.
    Seria zaczęła się tak jak nie lubię. Jakieś sci­‑fi, dziwne stroje, rury nie rury i tutaj już prawie wyłączam…
    I akcja się rozkręca. Pozytywnie.
    Jest ciekawie, wczuwam się w rolę bohaterów i przeżywam gdy latają sobie w chmurkach niebezpiecznie.
    No ale oczywiście – wady.
    Romeo i Julia zakochali się i zabili w 5 dni.
    Rose i Jack z Titanica zakochali się i umarli w około 3 dni.
    A tutaj?  kliknij: ukryte 
    Zakończenie było zdecydowanie przekombinowane. Było tego za dużo i dopchali jeszcze więcej – zapewne chcieli dobrze, ale to już było dobre. Takie dopchanie do całości jeszcze kilograma zbędnych informacji to było za dużo i zniesmaczyło mi zdecydowanie tą serię.
    Daję więc 7/10 – zasłużone zapewne, ale takie ze smutną minką, bo miałam nadzieję dać stabilne 8/10.
    Jednak wciąga, więc warto sięgnąć, ale przymykając oko na błędy no i nie odrywając się zbytnio inaczej łatwo się pogubić.
    • Avatar
      Aloes 19.10.2015 23:05
      Re: Szybki wzlot w niebo - i niestety, szybki upadek. Rozczarowanie.
      Gwoli ścisłości Rose  kliknij: ukryte . Tak…spoilery z Titanica.
  • Avatar
    A
    Omake 3.08.2015 20:32
    No cóż można powiedzieć, jak nie to, że była to solidna i bardzo ciekawa produkcja, skłania do refleksji. Myślę że ocena 8.5 to idealna dla tej produkcji :)
  • Avatar
    A
    Nemi 3.12.2014 15:40
    Jeny, piękny film. Na prawdę jest dobry. Niektóre sceny tak zapierają dech w piersi np.  kliknij: ukryte  że gdy pierwszy raz oglądałam to miałam rozdziawione usta i oczy. Ale, ughh…wady ma.
    -Niewyjaśnione wątki
    Czego się dokładnie uczyli w szkole? Co by się stało gdyby Age stracił obywatelstwo? Jak tamten baran (wiemy kto) doszedł do władzy? Nie dowiemy się nigdy…
    -Totalna konfuzja
    Częste obroty kamery, mieszanie perspektyw, nawet po obejrzeniu całości nie wiedziałam  kliknij: ukryte . Nie jest aż tak mocno wadą, ale potrafi zdenerwować.
    Tak poza tym, PRZEPIĘKNY ending, muzyka która pasuje do scen, grafika na poziomie. Bohaterowie, uh, jednowymiarowi, ale da się lubić. Ogólnie to 9.5/10.
  • Avatar
    A
    Xillin 13.09.2014 22:11
    Tu dla odmiany powiedziałbym, że ocena za grafikę jest za wysoka. Całość była dobrze wykonana, ale na dziewiątkę zdecydowanie nie zasługuje zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to film.

    Fabularnie zaś jest to kiepski rehash poprzednich dzieł Yoshiury.
    • Avatar
      PJ 18.09.2014 10:12
      Zgadzam się, graficznie było bardzo poprawnie, animacja płynna, kolory dobrze dobrane, dużo szczegółów, jednakże wciąż są serie, których grafika jest lepsza i bardziej oryginalna. Oceniłabym ją jako 8­‑9/10
      • Avatar
        Xillin 18.09.2014 18:17
        Powiedziałbym, że siedem. To jest film który jest przykładem solidnej roboty, ale bez prawie niczego co by się jakoś specjalnie wybijało. Piszę prawie, gdyż storyboarding, zwłaszcza ujęcia związane z perspektywami, jest bardzo przemyślany. Ale to tyle, żadnych sakuga momentów, ani podobnych rzeczy nie ma.
        • Avatar
          PJ 18.09.2014 22:17
          Hmmm… 7 to troszkę mało. Chociaż z drugiej strony, to jest film, ma większy budżet przeznaczony na animację niż seria TV. Aczkolwiek, należy docenić to, że praktycznie przez cały czas któraś z postaci była ukazana do góry nogami, a zawsze jej anatomia była poprawna, części ciała się nie ,,rozłaziły” i były świetnie narysowane skróty (widoczne np na 5 kadrze przy recenzji). Patema była nieźle zaprojektowana, chociaż wygląda jak zmiksowanie Ranki Lee z Eureką :P Za to główny bohater kompletnie nie wyróżniający się. W każdym razie ode mnie za grafikę 8/10
  • Avatar
    A
    harpagon 13.07.2014 10:18
    Przedmówcy powiedzieli wszystko. Oryginalne i świetnie wykonane anime. Seans przy tej produkcji zapewnił mi coś bardzo rzadko spotykanego w dzisiejszych czasach – tym czymś są przeżycia. Wpatrzony byłem w ekran jak dziecko. Gdyby nie to, że sporo już się widziało, dałobym 10/10, ale rzeczywiście były pewne nieścisłości, dlatego daję mocną 9­‑tkę.
    • Avatar
      Chemik89 5.08.2014 19:11
      podobne do filmu Upside Down ;) głównie z nim mi się skojarzyło
  • Avatar
    A
    Farathriel 6.06.2014 18:13
    Jedno muszę przyznać – Sakasama no Patema jest pod względem symboliki, poruszanego tematu jak i klimatu wręcz wyjątkowe. Mamy tu wspaniale przedstawione mechanizmy manipulacji, tworzenia dystopii, a na tych podstawowych ideach jak wolność kończąc. Wspaniale przedstawiona historia, w zalewie całkiem sympatycznej abstrakcji. Nie widzę sensu rozwodzić się na tym jakoś przesadnie – to anime po prostu warto obejrzeć przez wzgląd na czystą przyzwoitość wobec pomysłu twórcy.

    Opowieść jest bardziej symboliczna niż popularnonaukowa, więc już po 20­‑30 minutach seansu przestałem zwracać uwagę na irracjonalne wręcz mechanizmy grawitacji jakie tam funkcjonują.
  • Avatar
    A
    Nefarius 2.06.2014 01:20
    To anime....
    ... jest po prostu pięknie. Nie mówię tutaj o samej kresce, ale o całości. Całość jest po prostu piękna. Już dawno tak pięknej serii nie oglądałem. Jedynym bijącym w oczy mankamentem pozostaje wspomniany już w poprzednich komentarzach „ten zły”, który tutaj po prostu źle wyszedł :/

    Jeżeli natomiast o stronę naukową chodzi, to tak jak to bywało w przeszłości, już zauważyłem wśród swoich znajomych, że ścisłowcy się rzucają, że to jest niemożliwe i ten kto to wymyślił jest kompletnym idiotą, a humanistom oczy przesłoniło wspomniane, bijące zewsząd piękno. Co poniektórzy z nich próbują tłumaczyć (tracąc oczywiście tylko czas) ścisłowcom, że nie o stronę naukową w tym filmie chodzi, a reszta po prostu olewa narzekania ścisłowców.

    Mając w pamięci Pale Cocoon i Eve No Jikan, to po obejrzeniu Sakasama no Patema zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem Yasuhiro Yoshiura nie wyrośnie w przyszłości na Hayao Miyazakiego gatunku S­‑F. Mnie by to zdecydowanie nie przeszkadzało. A Wam?
  • Avatar
    A
    Inuyashka 30.05.2014 18:36
    Piękne
    Rewelacyjny film. Piękna grafika, bardzo dobra muzyka, no i niebanalna historia. :) Ale zgadzam się, że są i wady: główny zły (który ma być zły i koniec), no i te nieścisłości… hmm… naukowe. Po obejrzeniu z kuzynką dyskutowałyśmy na ten temat, a to niełatwe bez rozrysowywania poszczególnych „światów”. ;)  kliknij: ukryte  A i jeszcze coś: PIĘKNA PIOSENKA z endingu, która pojawia się także w filmie. Generalnie polecam!
    • Avatar
      Erehr 17.09.2014 23:33
      Re: Piękne
      Ten opuszczony świat na samej górze to prawdopodobnie  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    deduch 23.05.2014 23:22
    Bardzo dobre, zasłużone 9/10 no i ten ending – piękna piosenka…
    Rzeczywiście najsłabszym elementem filmu jest ten zły, taki sztampowy i bez polotu – choć w sumie taki miał być, ale to trochę łopatologia.
    Tym niemniej dawno nie oglądałem nic tak dobrego.
  • Avatar
    A
    God Himself 22.05.2014 19:24
    ambiwalentnie
    Bohaterowie: ok, za wyjątkiem „tego złego”.
    Muzyka: nie przeszkadza, jak się wsłuchać to czadowa.
    Grafika: dobry filmowy poziom.
    Fabuła: za mało science, za dużo fiction.
    Ogólnie miło, 8/10.

    <UWAGA, SPOILEROWA ROZKMINA (rozwija, nie rozwiewa, wątpliwości z komentarzy wcześniejszych użytkowników)>
     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Farathriel 6.06.2014 22:58
      Re: ambiwalentnie
      Odpowiedzi na twoje pytania:
       kliknij: ukryte 

      Mam nadzieję, że pomogłem.
      • Avatar
        God Himself 8.06.2014 11:15
        Re: ambiwalentnie
        No właśnie nie bardzo… Nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Ja WIEM, co tam się znajduje, jednak nie rozumiem PO CO, lub JAK.

        Spróbuję przeformować swoje pytania w postaci odpowiedzi do twoich… eee… odpowiedzi.
         kliknij: ukryte 

        Niestety, nie rozwiano tutaj ani jednej z moich wątpliwości, żadnych internetów dla Ciebie. No, może jeden, za chęci ;]
        • Avatar
          Farathriel 8.06.2014 19:41
          Re: ambiwalentnie
          O właśnie o tu uderzyłeś w sedno – rzec można – problemu realizmu tego anime. Ale nic idziemy po kolei dla zachowania porządku:

           kliknij: ukryte 

          Warto też podkreślić, że jest to tylko film – i to tym bardziej o wydźwięku bardziej symbolicznym, filozoficznym niżeli naukowym. Tak więc można też się zastanowić, czy próba wyjaśniania mechaniki świata Sakasama no Patama przez pryzmat znanej nam mechaniki naszego świata jest w ogóle poprawna i możliwa.
    • Avatar
      Zollo 5.08.2014 18:56
      Re: ambiwalentnie
      Metalowe coś zapewne na początku było częścią owego eksperymentu który miał zmienić grawitację ziemską (tunel schodził w głąb ziemi, światła pomagały przy obsłudze, nie było tam żadnych budynków mieszkalnych) po czy została ona podzielona na kilka sfer graiwtacyjnych.
    • Avatar
      muhomorniczy 25.08.2015 18:11
      Re: ambiwalentnie
      znajdź w necie – Niebocentryzm
  • Avatar
    A
    Lina 21.05.2014 02:13
    Hold on tight czyli niegrzeczne dziewczynki spadają do nieba.
    Ciekawy pomysł z wieloma inspirującymi rozwiązaniami i odniesieniami, a także zaczerpniętymi motywami z innych dzieł. Skojarzenia np. z „Another brick in the wall”, „Seksmisją”, ale również z rzeczywistością (filozofią, religią czy polityką). Plus także za grafikę, sympatyczną parę głównych bohaterów i zakończenie.
    Niestety są też gorsze strony, a mianowicie:
    - antagonista… Do opisu Kysz dodam jedynie, że poziomem i zachowaniem przypominający tego ostatniego złego gościa ze Sword Art Online ubranego w ciuszki rodem z Code Geass i z głosem Kakuzu z Naruto.
    - postaci drugoplanowe trochę za mało wyraziste w moim odczuciu
    Niektórym może przeszkadzać, że wydarzenia trochę jak w typowym shounenie oraz fakt wszechobecności motywu sakasama co może przyprawić o ból głowy :-).
  • Avatar
    A
    Kysz 9.05.2014 00:22
    Ileż ja się naczekałam na ten film! I kiedy w końcu wyszedł, bałam się, że przez moje wysokie oczekiwania względem niego, mocno się zawiodę (niestety zbyt często tak to się kończy). A tu nie – naprawdę mi się podobało! Jest to bardzo dobra, a przede wszystkim niezwykle solidna, propozycja spod znaku sci­‑fi, do tego z odpowiednim zakończeniem^^ Owszem, ma kilka drobnym wad według mnie, do których zaliczam:
    - irytującego antagonistę – nie cierpię kiedy w takiej roli pojawia się zaślepiony fanatyk i od początku widać, że ma on był po prostu zły; począwszy od odpychającego wyglądu, poprzez chamskie wypowiedzi, a na ideałach kończąc jest on zrobiony tak, by wzbudzić w widzu nienawiść do jego osoby; i to udało się świetnie, bo od pierwszego momentu, w którym się pojawił, czekałam aż  kliknij: ukryte ; wolałabym jednak, żeby antagonistą tego tytułu został człowiek inteligentny, którego poglądy/sposób patrzenia na świat byłyby po prostu inne nie na zasadzie głupiego fanatyzmu
    - momentami rozmycie obrazu – z reguły nie zwracam na takie detale uwagi, ale skoro tu udało mi się to dostrzec, bo ewidentnie było to przesadzone (i jak dla mnie zupełnie niepotrzebne)
    - zastosowanie CGI w niektórych momentach – jestem przewrażliwiona na tym punkcie, ale przyznaję, że nie było tego dużo i dość dobrze wtopiono to w całość. Mimo wszystko dla mnie to nadal wada.
    Mam też jeszcze jedno „ale”, a właściwie pytanie, bo jednej rzeczy nie zrozumiałam –  kliknij: ukryte 

    Tak czy siak mnie się podobało i to bardzo – jestem totalnie ukontentowana tym, co nam tutaj zaserwowano (no może trochę żałuję, że nie pokazano więcej „migawek z przeszłości”, choćby na samym końcu). Ode mnie ma to 9/10 za oryginalną, dobrze przemyślaną historię przede wszystkim.