Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

White Album 2

  • Avatar
    A
    Playboy 12.09.2016 21:14
    Zacznę może od technikaliów.

    Jeśli chodzi o tło to wszyscy chyba widzieli, szczegóły, cienie, starannie narysowane, jeśli chodzi o postacie to nie były już one na tak wysokim poziomie, zmieniający się rozmiar piersi pewnych postaci może też irytować. Widać na początku serii że animatorzy przyłożyli się do ujęć i to cieszy oko. Jeśli chodzi o muzykę to idealnie wkomponowuje się w klimat, ale raczej żadnego utworu nie będę słuchał po obejrzeniu tej serii.

    Po macoszemu potraktowano muzykę jako taką, to tylko wypełniacz który ma stworzyć podwaliny pod relację między bohaterami. Przechodząc do tych relacji, cieszy mnie bardzo że wątek romantyczny został potraktowany w miarę poważnie i autorzy nie zawachali się nad paroma odważnymi seriami.

    Zmusza do refleksji, gra umiejętnie na emocjach oraz czaruje realizmem.

    Wybitna, ponadczasowa, wspaniała(itd) seria to nie jest, ale na pewno godna uwagi. Popularna specjalnie nie jest, w sumie wiadomo czemu, przygłupie serie w stylu High School DXD czy jak kolwiek to się nazywało z potopem debilizmu i golizny, są oglądane.

     kliknij: ukryte 

    Uważam, że White Album 2 jest godna polecenia każdemu amatorowi/rce romansu.

    Ocena? Myślę że 7­‑9/10, trudno mi jest jednoznacznie ocenić
    • Avatar
      Playboy 12.09.2016 21:15
      paroma odważnymi SCENAMI

      Jak człowiek jest na nogach od 18 godzin to już mózg nie pracuje
  • Avatar
    A
    rockman90 31.08.2016 15:10
    Zakończenie
    Ja tam nie za bardzo wiem co autor recenzji ma do zakończenia. Wolałby – i wszyscy żyli długo i szczęśliwie? Zakończenie jest świetne.

     kliknij: ukryte 
  • Norrc 20.02.2015 23:40:26 - komentarz usunięto
  • pozeracz_syfu 25.06.2014 12:57:27 - komentarz usunięto
    • Norrc 20.02.2015 23:13:46 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Adamo 18.06.2014 11:49
    Przyznam że po cichu liczyłem na to, że  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Hiromi 18.06.2014 14:34
      Kurczę widzisz no nie udało się bowiem Kazusa,  kliknij: ukryte 
  • Turbo Kej 20.01.2014 01:20:54 - komentarz usunięto
    • Hiromi 20.01.2014 01:40:42 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Diablo 9.01.2014 22:07
    No, powiedziałbym, że przedstawiona recenzja dorównuje niejako poziomowi samego anime. Wszystko przedstawiono ładnie, logicznie, no i z głową. Choć ja dodałbym jednak, że w anime pojawiają się jednak pewne smaczki, które wyłapane być mogą tylko przez miłośników poprzednich dwóch sezonów White Album. Ale zgadzam się za to z marudzeniem na zakończenie (bo domyślam się, że chodzi o wydarzenia już po scenach w hali na lotnisku?). Podejrzewam, że takie a nie inne zakończenie mogło byś podyktowane chęcią stworzenia kontynuacji historii… W sumie to bym się za takową kontynuację nie obraził.
    • Avatar
      Nikodemsky 9.01.2014 22:30
      To może być jak najbardziej oznaka kontynuacji, tylko czy sam wybór według Ciebie nie był nielogiczny? Wszyscy sobie wszystko wyjaśnili, nawet „zasmakowali” w sobie, że tak powiem ale  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Diablo 9.01.2014 22:46
        Jasne, że logiczne to to nie było, w pełni się z tą opinią zgadzam. Osobiście spodziewałem się, że  kliknij: ukryte , ale wtedy nie byłoby już tak wielkiej możliwość do tworzenia ciągu dalszego. Kto wie, może twórcy faktycznie zmienili zakończenie niejako w ostatniej chwili i wyszło im to tak jak wyszło?
        • Avatar
          Hiromi 9.01.2014 23:39
          Z wypowiedzi koleżanki wynika, iż Kazusa postawiła na siebie mimo własnych uczuć, postanowiła wzbić się ponad to, co się stało i pójść dalej.
        • Avatar
          Piotrek 10.01.2014 02:23
          To był happy end, tylko  kliknij: ukryte  Element, który w 99% przypadków jest niestety nie na miejscu.
          • Avatar
            Hiromi 10.01.2014 16:58
            Zwłaszcza, że dla nas happy end oznacza zwykle poprawę sytuacji, a u nich przemilczenie sprawy bądź uniknięcie konfrontacji.
      • Avatar
        Kysz 9.01.2014 22:56
        A ja się nie zgodzę. Kazusa wybrała najlepsze możliwe rozwiązanie jak dla mnie –  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Diablo 9.01.2014 23:47
          A to ja sobie pozwolę zacytować samą Kazusę z odcinka 11:
          „Chcę robić cokolwiek… Ale gdy już się uprę robię coś dokładnie odmiennego od tego, czego naprawdę chcę. A wtedy następną rzeczą, z której zdaję sobie sprawę jest to, że wszystko straciłam.”
          • Avatar
            Kysz 9.01.2014 23:57
            No tak… ja nie mówię, że ona postąpiła dokładnie tak, jakby chciała w tamtym momencie – w końcu to nie była dla niej łatwa sytuacja.
            Ale postawiła zdecydowanie na bardziej rozumny wybór, odstawiając na bok uczucia. W tym momencie na pewno strasznie odczuwa stratę swojej pierwszej miłości, ale  kliknij: ukryte 
            • Avatar
              Diablo 10.01.2014 00:08
              Zasadniczo rzecz biorąc, to począwszy od tego nieszczęsnego wieczoru po koncercie, to żaden z dokonanych potem wyborów nie mógłby zakończyć się już inaczej niż mniejszą bądź większą tragedią i dramatem dla tej czy innej postaci. Czy wybór Kazusy był mądry, czy też tchórzliwy, to możemy w zasadzie rozważać długo, a i tak w ostatecznym rozrachunku wszyscy będziemy mieć rację.
            • Avatar
              Kayane 21.01.2014 20:12
              Pozwolę sobie zauważyć, że  kliknij: ukryte 
              • Avatar
                Hiromi 21.01.2014 22:11
                A to ciekawe aż chyba się skuszę na grę.
  • Avatar
    A
    Hyeronina 4.01.2014 19:48
    Czytałam wiele opinii na temat ostatniego odcinka i dopiero dzisiaj zdecydowałam się jednak zobaczyć zakończenie serii, na które tak długo czekałam. I właściwie nie wiem co mam powiedzieć ..
     kliknij: ukryte 

    Moderacja nie będzie się bawić w zgadywanie, co tu jest spoilerem, a co nie…
    • Avatar
      Kysz 4.01.2014 21:29
      Gdzieś tak do połowy serii mogłabym się zgodzić z tą oceną Kazusy i Setsuny, ale po całości… jakoś nie potrafię :/
      Na wszelki wypadek ukryję to wszystko w spoilerze:
       kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Hiromi 5.01.2014 01:12
      Niespokojne emocje, burza uczuć tak właśnie ja odbieram tę serię, która dostarczyła mi tak wielkich uniesień, jak żadne anime od dłuższego czasu. Moje zdanie na temat postępowania bohaterek już znasz, mam ciche marzenie dotyczące drugiego sezonu.
  • Avatar
    A
    Hiromi 29.12.2013 01:48
    Doki Doki
    Właśnie tak można opisać to, co teraz czuję, to łomotanie serca, kliknij: ukryte  Już pierwsza odsłona „White Album” bardzo mi się spodobała, początkowo zaś gdy zaczęłam oglądać tę wersję instynktownie zaczęłam je porównywać, lecz prócz tytułu i głównych założeń fabularnych nic ich nie łączy. Tam obserwujemy bardzo skryte uczucia, bohaterowie są nie co dojrzalsi, przez, co rozumieją konsekwencje swoich poczynań, tu zaś Setsuna zachowała się, jak dziecko, dobrze rozumiem motywy jej postępowania, lecz skoro, jak na dłoni widziała uczucie rodzące się między pozostałą dwójką, aby nie pozostać w tyle postanowiła zapobiec jego rozwojowi, cóż za okrucieństwo. Podsumowując w tym sezonie to właśnie „White Album 2” przyniósł mi moc emocjonalnych uniesień za co jestem bardzo wdzięczna, tak, że jeżeli ktoś szuka anime poruszającego dość skomplikowaną tematykę ludzkich uczuć powinien czym prędzej zapoznać się z obiema wersjami „White album”. Dziękuję!
  • Avatar
    A
    Hyeronina 21.12.2013 20:07
    Przesadzone ..
    Pogubiłam się (A przecież grałam w VN). Oglądając odcinek 10 coś mnie trafiło.  kliknij: ukryte 

    Przepraszam, że tak bez składu i ładu, ale jestem właśnie po odcinku 12 i pisałam na szybko, jeszcze w emocjach.

    Ukryto spoiler.
    • Avatar
      Hiromi 22.12.2013 02:45
      Re: Przesadzone ..
      Wybacz, ale ja czułam, że tak będzie i tylko czekałam na taki zwrot akcji, nie grałam jeszcze Visual Novel, bo nie mam angielskich patchy. Właściwie to cieszy mnie takie odwrócenie chociaż raz twórcy anime nie poszli główną ścieżką gry i dali się ponieść wyobraźni, może zrozumieli swoje błędy z poprzedniej ekranizacji „White Album”.
  • Avatar
    A
    Hiromi 9.12.2013 02:15
    Ach!!!!!!!!!!!!
    Boże Ty widzisz i nie grzmisz, wszystko jest tak, jak sobie wymarzyłam, ale to może być tylko chwilowy zwrot akcji, oby moralność nie wzięła góry nad uczuciami, a Kazusa i Haruki dali się ponieść chwili.
  • Avatar
    A
    Hyeronina 4.12.2013 10:53
    ...
    Przepraszam, zapomniałam zaznaczyć tekst jako ukryty! Jak ktoś nie orientuje się w WH2, albo nie zna zakończenia LV niech lepiej nie czyta.
  • Avatar
    A
    Hyeronina 4.12.2013 10:51
    ...
    „Setsuna wciąż ślepo wierzy, że ich trójka może się „przyjaźnić”.” – Setsuna wierzy w to tak ślepo i tak bardzo, bo jak wspomniano w anime, od paru lat nie mogła znaleźć sobie nikogo kto mógłby być dla niej oparciem. Straciła przyjaciół z banalnego powodu i ciąży jej to, ale, że jest typem dziewczyny wiecznie radosnej, tak więc użalanie się nad sobą, jest dla niej nie na miejscu. Uplatany schemat słodkiej idolki, przeplata się z charakterem zwykłej dziewczyny, jaką często można spotkać na ulicy; ma kochającą rodzinę, jest zwyczajna, a jedynym jej problemem jest to, że za bardzo angażuje się w wszelkie związki, a potem zwyczajnie się rozczarowuje. To przecież częste. Nic więc dziwnego, że mając taką naturę, kiedy znalazła przyjaciół, a a w tym chłopaka, stara się zrobić wszystko by ich nie utracić. I walczy o to tak mocno, że niektórym może się wydawać to dość nachalne; ale przecież tak jest w życiu. Poza tym, nazywanie jej tą gorszą, jest dość niesprawiedliwe; Setsuna nie dała żadnych powodów by jej znienawidzić: Harukiego lubiła od początku i nie kryła się z tym, była tylko zbyt nieśmiała by od razu powiedzieć mu o swoich uczuciach. Wiedziała o tym co Touma czuje do Harukiego. Czekała, a kiedy Touma nie zareagowała, wykonała ruch. Nic dziwnego, w końcu jeśli go kocha, a ich relacje były dobre, miała prawo to zrobić. Poza tym zachowała się naprawdę w porządku, mówiąc Toumie o wszystkim i prosząc ją o zrozumienie. Ba! Ona prosiła Toumę, by pozwoliła im się spotykać. Mam wrażenie, że gdyby Kazusa otwarcie powiedziała, że jej się to nie podoba, Ogiso zerwałaby z nim. W końcu łatwo zauważyć, że Setsuna przyjaźń stawia ponad wszystko, i nawet kiedy Haruki chce z nią spędzić urodziny tylko we dwoje, ona stawiając przyjaźń ponad wszystko, odmawia.
    Inną sprawą jest Kazusa; nie żebym jej nie lubiła, a nawet jej współczuje i w pewnym sensie podziwiam, że nie jest jak niektóre (większość) puste dziewczynki z innych serii, które mimo iż wiedzą o związku przyjaciół, nadal przyczepia się głównego bohatera (to naprawdę irytujące!). Jednak z drugiej strony Kazusa, miała swoją szansę; Setsuna wyraźnie dawała jej znak, że mogą otwarcie walczyć o uczucia Harukiego. Ze względu na swój dystans do innych, poległa; bo nawet nie próbowała. Dlatego nie rozumiem skąd ta obraza na Ogiso. To Touma zaprzepaściła i w końcu zdała sobie z tego sprawę, dlatego postanowiła się odsunąć. Jeśli wszystko pójdzie tak jak w VN to Kitahara skończy z Ogiso, oczywiście przeplatane z innymi, nowymi bohaterkami. Plus na 90% będzie drugi sezon, bo pierwszy najprawdopodobniej nie zakończy się happy endem (Pierwszy sezon WH2 skupia się na IC czyli na historii właściwej). No, a jeśli schemat VL się zatrze, to możliwe, że skończy z Toumą. Chociaż teraz wszystko idzie schematem jak w IC. No nic, jeszcze kilka odcinków do rozwiązania głównej sprawy, potem .. nie wiadomo.
    • Avatar
      Diablo 4.12.2013 11:49
      Re: ...
      Tak gwoli ścisłość. Ja też się nie czepiam w żaden sposób Ogiso. Ja tylko przedstawiłem możliwą teorię stojącą z „szmacim” poczuciem pana „q”.
      • Avatar
        Hyeronina 4.12.2013 13:23
        Re: ...
        Prostując, moja wypowiedź nie miała być odebrana jako atak na poszczególne osoby, a jako zwykła opinia, nawiązująca do ostatniej wypowiedzi @Hiromi. W żaden sposób nie chciałam nikogo obrazić ani coś zarzucić ;)
        • Avatar
          Hiromi 4.12.2013 19:22
          Re: ...
          Rozumiem wszystkie Twoje argumenty. ale czy visual novel nie kończy się czasami na tym, właśnie związku Setsuny i Haruhiego, wydawało mi się, że w tej grze nie ma innych ścieżek. Po za tym żal mi Kazusy, bo przez to, że w pewnym sensie została porzucona przez matkę, teraz obawia się zaangażować.  kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Hyeronina 4.12.2013 19:53
            Re: ...
            Patrząc na tą sytuację pod kątem odcinka w gorących źródłach, masz całkowitą rację. Podobnie jak ty byłam poruszona postawą Kazusy, a w jednej chwili zaczęłam zastanawiać się nawet nad tym, czy może związek Harukiego i Kazusy nie byłby ciekawszy. Jednak przyszedł odcinek dziewiąty i rozkwitająca relacja między Setsuną i Harukim, jakoś mnie zainteresowała, co nie znaczy, że całkowicie porzuciłam moją sympatię do Kazusy. Po prostu mimo tej słodyczy panującej w związku wspomnianej dwójki, zauważyłam, że między nimi naprawdę coś jest. Nie wiem jak Ty, ale wydaje mi się, że protagonista WH2 naprawdę kocha Setsunę, jednak z drugiej strony jest oczarowany tajemniczością i talentem Kazusy, a to może sprawiać, że czuje się niepewnie i myli oba te uczucia.
            Ogólnie jednak choć podoba mi się paring SetsunaxHaruki to jestem ciekawa co by się stało gdyby to jednak Kazusa wkroczyła do życia Kitahary. W końcu zakończenie VL z Setsuną znam aż za dobrze, a byłoby miło zobaczyć jakąś odmianę, więc można powiedzieć, że choć bronię Setsuny i mam zastrzeżenia do Kazusy, to moja ciekawość sprawia, że w tej sprawie jestem po środku. Kibicuje i jednej i drugiej, a jak będzie .. niedługo koniec, więc sprawa właściwa się rozwiążę i albo pokręcą, albo pójdą schematem VL ;)
            • Avatar
              Hiromi 4.12.2013 20:02
              Re: ...
               kliknij: ukryte 
              • Avatar
                Hyeronina 5.12.2013 15:59
                Re: ...
                W pierwszej chwili, przyznaję, po usłyszeniu propozycji Harukiego odnośnie urodzin Ogiso, również przyszło mi do głowy „Co za zboczeniec! Tylko jedno mu w głowie”, jednak im dłużej nad tym myślałam, tym bardziej zdawałam sobie sprawę, że Kitahara chciał spędzić urodziny jedynie z Setsuną nie tylko przez wzgląd na erotykę. Miałam wrażenie, że on tym sposobem chcę stłumić swoją fascynację Kazusą. Zwyczajnie chciał ją wybić sobie z głowy i skupić się na Setsunie. Haruki to w końcu nie taki Makoto z SD i zdawał sobie sprawę, że samym nadmiernym kontaktem z Toumą, zachowuje się nie fair względem Setsuny. Chociaż na zagranicznych forach, często spotykałam się też z twoją teorią odnośnie propozycji protagonisty WA2.
                A co do VL .. w zasadzie mogę zdradzić zakończenie, bo znam je aż za dobrze, jednak myślę, że chyba lepiej poczekać i nie psuć sobie niespodzianki. W końcu patrząc na ostatni odcinek serii, można wnioskować, że w anime pokręcą dużo bardziej niż w grze ...
                • Avatar
                  Hiromi 5.12.2013 22:05
                  Re: ...
                  Niech oni nas choć troszkę zaskoczą, podobnie jak z VN pod tytułem „Shuffle!” gra sama ws obie nie jest zbyt ciekawa „zaliczasz” po kolei każdą panienkę, anime zaś to istny majstersztyk, pięknie pomieszano ścieżki gry tworząc zwartą fabułę.
            • Avatar
              Hiromi 4.12.2013 20:13
              Re: ...
               kliknij: ukryte 
              • Avatar
                Hyeronina 5.12.2013 16:08
                Re: ...
                Nie dziwi mnie twoje obstawianie na Kazusę. Sama również naprawdę ją lubię i jak wspominałam, kibicuje zarówno Ogiso jak i Toumie, więc właściwie bez różnicy która wygra, będę zadowolona.
                 kliknij: ukryte 
                Wracając, no cóż .. nie bardzo pasuje mi typ Tsundere, jednak Touma jest jedną z niewielu tego typu, które naprawdę lubię i każde jej cierpienie przeżywam jak własne.
                • Avatar
                  Hiromi 5.12.2013 22:02
                  Re: ...
                  Kazusa przypomina mi odrobinę Himeko z „Kokoro Connect”, że ona miała na tyle odwagi, aby otwarcie przyznać się do swoich uczuć. Istnieje możliwość, że Kazusa sama właściwie nie rozumie własnych emocji, jej obawy są na zbyt oczywiste dla nas widzów, ale czy dla niej samej.
                  Wracając do Misaki kliknij: ukryte , a na dodatek ten kolega Touyi wciąż się jej narzucał, nie znoszę takich gostków, biedna na końcu została sama. Rina zaś powinna przestać przejmować się Yuki, tak wiem były „przyjaciółkami”, ale jak mówią w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone, po za tym myślę, że Yuki nie miała by jej tego „za zła”, gdyby odebrała jej Touye.
        • Avatar
          Hiromi 4.12.2013 19:30
          Re: ...
          Nadal dręczy mnie jedna sprawa, dlaczego scenarzyści zadają sobie tyle trudu, podczas tworzenia bardziej skomplikowanych psychicznie postaci, których przykładem jest własnie Kazusa, a później w tak banalny sposób rezygnują z dalszego ich prowadzenia. Po cóż właściwie zaczynać coś ciekawego, skoro nie ma pomysłu na zamknięcie wątku.
          • Avatar
            Diablo 4.12.2013 23:04
            Re: ...
            Takie postaci mogą pełnić rolę przeciw wagi dla osób z bardziej płytkim charakterem, mogą stanowić stronę do wspierania przez miłośników takich właśnie osobowości, mogą ubogacać opowieść, wreszcie mogą przydać się w dalszej część historii jeśli akurat scenarzystę w trakcie oświeci i postanowi nagle przewrócić historię do góry nogami…
            • Avatar
              Hiromi 4.12.2013 23:23
              Re: ...
              Dobrze, lecz ja wciąż nie potrafię tego przeboleć, porównuje obie wersje „White Album” i z przykrością stwierdzam, że poprzednia była bogatsza w emocje przekazywane widzowi, tu zaś wszystko idzie zbyt gładko.
              • Avatar
                Diablo 4.12.2013 23:31
                Re: ...
                Pierwsze Whity faktycznie charakteryzowały się, w większości silnymi sylwetkami kobiecymi, miały jednak za to ciepłą kluchę za głównego bohatera. Poza tym, obie serie należą do różnych gatunków. Pierwsze dwa Whity były obyczajówkami skierowanymi raczej do widzów starszych, co najmniej wieku głównych bohaterów. Natomiast wersja 2013 to już w gruncie rzeczy komedia romantyczna z domieszką obyczajówki i odrobiną dramatu, której targetem jest raczej młodzież. A młodzież woli coś prostszego i dynamiczniejszego, niż szara proza życia z bohaterem­‑myślicielem na dokładkę.

                Poza tym, myślę, że co by o nowej wersji White nie mówić, to i tak jest ona całkiem bogata w emocje. Jasne, to nie ten poziom co części poprzednie, ale tak czy siak im dalej w las tym więcej rozterek, cichych dramatów i prób bycia odpowiedzialnym. Całość jest po prostu podana w formie dynamiczniejszej, a przez, być może nieco płytszej.
                • Avatar
                  Hiromi 4.12.2013 23:54
                  Re: ...
                  Zgadzam się w aspekcie dojrzałości bohaterów. Jedno mogę stwierdzić, że Kazusa przypomina mi Rine, a Ogiso to Yuki, tylko tym razem z odrobiną rozumu. Szkoda, że Kazusa nie dostała w spadku Rinie, tego ostatecznego pazura. Po za tym nie ma pozostałych bohaterek, weźmy Jajoi mimo, że namieszała uwielbiałam ją, gdyby tak Kazusie zaszczepić choć odrobinę jej pewności siebie, było by bosko. Harukę natomiast przedstawia koleżanka z klasy, która obserwuje sytuację i otwarcie stwierdziła, że to Kazusa powinna być dziewczyną Haruhiego.
  • Avatar
    A
    q 2.12.2013 07:36
    Dawno nie bylo porządnego trójkąta romantycznego, wszędzie wokół tylko wielokąty i kotlety mielone. Za to plus.

    Szkoda tylko, że dziewczyny nie sa na takich samych poziomach. Jedna z nich to ewidentna, przepraszam za słowo, szmata…
    • Avatar
      Hiromi 3.12.2013 00:37
      Co?
      Sorry, ale kogo masz tu na myśli?
      • Avatar
        Diablo 3.12.2013 08:29
        Re: Co?
        Też jestem ciekaw…
        • Avatar
          q 3.12.2013 17:35
          Re: Co?
          wow, myslalem, ze to „oczywista oczywistosc”...

          nie napisze wprost, bo sie zaraz zrobi cos a'la „waifu wars”

          zdrowia! pozdr.
          • Avatar
            Kysz 3.12.2013 17:54
            Re: Co?
            Ja mam wrażenie, że ci się jakoś anime pomyliły, bo ja tam nie widzę postaci, która chociaż w przybliżeniu pasowałaby do tego określenia…
            • Avatar
              Hiromi 3.12.2013 21:38
              Re: Co?
              Właśnie ciekawe gdzie tkwi ten szkopuł,że my nie dostrzegamy tej postawy, jeszcze nie widziałam aż tak nie właściwego zachowania żadnej z bohaterek, aby zasłużyła sobie nim na owy epitet.
              • Avatar
                Diablo 3.12.2013 23:05
                Re: Co?
                A ja podejrzewam, że mu chodzi o Setsunę…  kliknij: ukryte 
                • Avatar
                  Hiromi 4.12.2013 04:58
                  Re: Co?
                   kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Kysz 8.11.2013 23:45
    Nie takie złe na razie
    Z powodu niewielkiej ilości ciekawych tytułów w tym sezonie, za to w związku ze zbyt wielką ilością mojego wolnego czasu, wzięłam się w końcu i za to. Anime na podstawie eroge to raczej nie moja bajka, zresztą zapowiedzi nie powalały (zresztą wpierw nie byłam pewna, czy to czasem nie jest jakaś kontynuacja White Album, ale okazuje się, że to tylko ten sam setting i nie trzeba się męczyć z oglądaniem wcześniejszych anime z serii White Album). Z ciekawości sięgnęłam i jak na razie udaje mi się wytrwać. Nie będzie to z pewnością ósmy cud świata, ba – pewnie raz dwa o tym zapomnę, ale na tę chwilę się sprawdza.
    Właściwie głównym atutem tejże serii jest to, że jak do tej pory nic mnie szczególnie nie odrzuciło. Bo zachęcać to ten tytuł nie bardzo ma jak – graficznie jest całkowicie przeciętnie, tak samo muzycznie, a fabularnie to będzie zapewne typowe romansidło na podstawie gry, z trójkątem romantycznym na pierwszym planie. Byłoby miło gdyby tak dla odmiany bohater skończył z Ogiso, ale zapewne nie ma co na to liczyć – Touma o wiele bardziej pasuje do klasycznej „drugiej połówki” w takich romansach ;p
    Może to kwestia tego, że bohater jest troszkę mniej denerwujący niż standardowo – wyjątkowo coś sobą prezentuje i nie jest to ostatnia szkolna ciapa. Nie żebym go jakąś szczególną sympatią darzyła, ale jednak udało mi się gościa polubić – a to już dość dużo jak na tego typu serię xd
    • Avatar
      Hiromi 17.11.2013 02:55
      Re: Nie takie złe na razie
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Kysz 17.11.2013 14:06
        Re: Nie takie złe na razie
         kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Hiromi 17.11.2013 14:29
          Re: Nie takie złe na razie
           kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Hiromi 1.12.2013 02:57
          Re: Nie takie złe na razie
           kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Diablo 1.12.2013 10:41
            Re: Nie takie złe na razie
            Tak się zastanawiam… To szczera ocena Kazusy, czy może zabarwiony ironią wyraz żalu?
            • Avatar
              Hiromi 2.12.2013 00:56
              Re: Nie takie złe na razie
               kliknij: ukryte