Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Kuroko no Basket 2

  • Avatar
    A
    liliw 11.02.2015 02:14
    6/10
    Czekałam na dugą serię z niecierpliwością i ... coś się tutaj popsuło. Wydaje mi się, że to wina kombinacji z tymi skilami, które w tym sezonie były jeszcze bardziej abstrakcyjne (jakby wymyślane na siłę) oraz zaobserwowałam chyba więcej dłużyzn, a mniej akcji. Ciekawe czy trzeci sezon się poprawi, czy całkiem podupadnie.
  • Avatar
    A
    Taya 9.11.2014 20:20
    Mimo że anime w tej serii nadal mi się podoba, to te wszystkie super śmoce pojawiają się w ilości przesadnej… O ile pierwsza część była przedstawiona w ciekawy i realistyczny sposób, to teraz czekam tylko aż Kuroko krzyknie „Super­‑Kamehameha­‑Ignite Pass Kai!!!!”. Mimo to chłopcy dalej są fajni i fragmenty nie meczowe bardzo mi się podobają :)
  • Avatar
    A
    Subaru 6.10.2014 16:16
    Kuroko no Basket 2

    To już nie koszykówka. To coś bardziej kosmicznego niż „Kosmiczny mecz”.

    Pierwsza seria była czymś świeżym, zgrabnym połączeniem fajnej akcji, ciekawych bohaterów, kilku garści fanserwisu dla kobiet no i koszykówki. Tyle że w serii drugiej sport zdaje mi się być jednak przykrywką dla innych rzeczy…

    ...bo takie bzdury, jakie zaprezentowano, budzą tylko pusty śmiech. O ile „Prince of Tenis” zawierało w sobie taką mnogość nadnaturalnych technik tenisowych, że stało się to jego wizytówką, nie popadając w śmieszność, a tworząc pewną konwencję (w kinówce przegięli, ale to już wsio), o tyle w „Kuroko no Basket 2” to nie wypaliło. Rozumiem, że starano się pokazać ewolucję umiejętności graczy, ale czy trzeba pokonywać grawitację (!), wykonywać NAPRAWDĘ niewidzialne rzuty (!!), dwa rzuty wyglądające jak jeden lub wchodzić w jakąś „Strefę”, która jest jak najlepszy skill w jakiejś grze? Ludzie, tu piłki przechodzą PRZEZ ręce!!! AAA! Wezwijcie chirurga!
    Głupi miałem na twarzy uśmiech, widząc takie rzeczy, no ale…

    Nie jest też zbyt zajmująco, bo wiadomo, że co jak co, ale  kliknij: ukryte , bo to turniej na zasadzie piramidy, przechodzi tylko wygrany w danym meczu. Wspominać o tym, że zdolności bohaterów są na poziomie światowym, a to dopiero liceum, też chyba nie ma co. Kuroko jest taki jak zawsze, Kagami też, mniej jednak scenek humorystycznych, a więcej rozwleczonych relacji z gier.

    Rozczarowałem się. Ale chłopcy ładni.

    6/10.
  • Avatar
    A
    ja 22.09.2014 22:02
    Mimo że pierwszy sezon mnie wciągnął i podobał mi się, to jakoś długo podchodziłam do drugiego sezonu. W końcu się zmusiłam i obejrzałam to anime. Ale co to był za ból! Początek ok, ale im dalej, tym bardziej mnie męczyło. Miałam już dosyć meczów ciągnących się przez wiele odcinków, a w szczególności ostatnich dziesięciu minut (ciągnących się w rzeczywistości w nieskończoność, np z tego co pamiętam to w jednym meczu te ostatnie minuty trwały prawie dwa odcinki, luuuudzie). W końcu odkryłam sposób na to anime – po prostu wszystkie mecze oglądałam na czterokrotnym przyspieszeniu. Inaczej się nie dało.

    Żeby nie było, że narzekam. Nie­‑mecze oglądało mi się przyjemnie. No i strasznie podoba mi się w tej serii to jak Kuroko się rozwinął. Ale aż się boję trzeciej serii. Sportowe anime chyba nie są dla mnie.
  • Avatar
    A
    Dashing 2.09.2014 19:22
    Kiedy nowe Odcinki Kuroko no Basket
    Kiedy mogę się spodziewać kolejnych odcinków Kuroko no Basket ? bo obydwa sezony obejrzałem i czekam na 3 sezon ale nie wiem kiedy mogę się go spodziewać .
    • Avatar
      moshi_moshi 2.09.2014 19:38
      Re: Kiedy nowe Odcinki Kuroko no Basket
      Trzeci sezon ma pojawić się w przyszłym roku w marcu.
  • Avatar
    A
    bobob 10.08.2014 18:15
    Manga
    Wie ktoś może na których chapterze mangi zakończyła się 2 seria? Będę wdzięczny.
    • Avatar
      Glutek 10.08.2014 19:19
      Re: Manga
      168 chapter :)
  • Avatar
    A
    psiochaa 12.06.2014 21:46
    .
    +Aomine naturalnie <3
    +akcja
    +fajne mecze
    +muzyka, openingi, a szczególnie CD02, ost 02 – Aomine Daiki <3
    +bardzo komediowo (głównie dzięki ich nowym skillsom i te ich nazwy muehhehe)

    --------

    -brak tego coś (co było w pierwszym sezonie)

    -to już nie jest koszykówka :-D, supermoce, magia, super saiyan, bankai, tryb mędrca, teleportacja, niewidzialność, magiczna aura, x men, co jeszcze xD?, pomijając sam fakt, że pokolenie cudów jest kreowane na jakiś bogów

    -uwaga, uwaga, najlepsza technika/umiejętność w całym Kuroko, jestem śmiertelnie poważny, uwaaaaaaga:

    -MŁOT THORA xDDDDDDDDDDDDD <skisłem> <tarzałem się ze śmiecu jak głupi, nazwa epicko debilna, sama technika także<facepalm> >

    -jeszcze mnie rozwala jak zawodnicy są w zonie, jak im się oczy świecą taki sznurkami(?), IDIOTYCZNIE to wygląda, rozumiem, żeby pokazać raz dla jakiegoś efektu, ale że non stop? to się robi żałosne, ale zabawne dalej xDD

    +niestandarowy plus, wgle to anime jest bardzo zabawne, że nawet pisząc o wadach tego anime, śmieję się na głos pisząc to ;-)


    ------

    A tutaj taka myśl ;-)

    Skoro Seirin się dosłownie spina przed każdym meczem, każdy mecz jest niewiarygodnie trudny, każdy przeciwnik jest silniejszy, w ogóle Seirin zawodnicy prezentuja już nadzludzki poziom (głównie Kagami i Kuroko), a ich przeciwnicy jeszcze wyższy, już w ogóle pomijając Pokolenie Cudów (BOGOWIE!!!!!!!!), jakiś tam niekoronowanych królów, innych super graczy; ich techniki, umiejętności, budowe ciała, szybkość, parametry fizyczne ogólnie, które dawno wykraczają poza granice ludzkiego ciała…


    a to wszystko to ZALEDWIE poziom marnego liceum.


    To ciekawy jestem co prezentują jakieś normalne ligi, już w ogóle nie mówiąc o NBA, co się tam musi wyprawiać, jakim władcą władców bogów muszą być, brak słów xDDD


    ------

    Aha, no ja nie marudzę, bo pomimo wielu wad, to dalej mi się anime bardzo podobało i z niecierpliwością czekam na 3ci sezon ;-)
  • Avatar
    A
    Cold_Sadako 28.04.2014 18:46
    ***
    KnB 2 spełniło moje oczekiwania. Akcja dosłownie trzymała mnie w garści, ogromne emocje… głównie przy pojedynku z Yosen. W pewnej chwili myślałam, że Murasakibara (♥) rozdepcze Kuroko na boisku. x„D

    Zmoderowano wulgaryzm. Moderacja
  • Avatar
    A
    Yukari 27.04.2014 21:26
    Słabsza
    Słabsza od I sezonu.Według mnie przesadzili w tym sezonie z super mocami.Za niedługo rozwalą boisko.Mecz z Yōsen mnie trochę męczył.Za bardzo go przedłużali,a właściwie to uważam,że mnie po prostu znudził.Przynajmniej mecz z Touou był o wiele ciekawszy.Na pewno zaletą tej serii są nowe postacie.Spodobały mi się Alex oraz Himuro(na końcu trochę niej). Oby 3 sezon lepiej się prezentował.Oceniam na 7/10.
  • Avatar
    A
    kunoichi7 25.04.2014 15:58
    fajna
    Obejrzałam oba sezony. Nie zgadzam się, że drugi jest gorszy. Więcej ciekawych bohaterów. Nie wnikam za bardzo, bo to shonen, pewnych schematów nie da się obejść, no ale… Podobało mi się. Koszykówka to jedyny sport, na którym sie znam, więc trochę nierealne mi się wydawały niektóre sceny, no ale… :D to tylko anime.
    Mam już swoich faworytów. Czekam na 3 sezon!

    8/10
  • Avatar
    A
    Sayuki78 21.04.2014 16:09
    Absolutnie zgadzam się z recenzją :) W pełni oddała to, co czuję po seansie drugiej serii KnB.
    Teraz pozostaje tylko czekać na trzecią.
  • Avatar
    R
    Adamo 20.04.2014 14:06
    Spoiler w pierwszym zdaniu opisu…
    • Avatar
      moshi_moshi 20.04.2014 15:30
      Tak, dotyczący pierwszego sezonu. Kiedy opisuje się drugą serię, pewnych rzeczy nie da się uniknąć… Natomiast osoby, które w ogóle anime nie widziały i tak nie za bardzo skojarzą o co chodzi.
  • Avatar
    R
    Bowan 20.04.2014 13:55
    GUSTOWNY fanserwis? Rotfl!! :DD
    Przy okazji, „Himuro” się nie odmienia. Coś recenzentka chyba za nim nie przepada.
  • Avatar
    A
    Maciejka 2.04.2014 16:38
    Kilka komentarzy niżej napisałam, że jestem nieco zawiedziona tym sezonem, bo mecze bardziej przypominają pojedynki na magiczne moce, a zwłaszcza od kiedy bohaterowie zaczęli wchodzić w tak zwane zone... Na szczęście są dwie strony medalu – w drugiej serii całkiem spory nacisk położono na relacje w drużynie jak i poza nią (vide Kagami i Tatsuya); ogólnie cała ekipa z Seirin wydaje mi się jeszcze bardziej zgrana i rodzinna, jeśli można tak to ująć. Mimo czasami dosyć śmiesznych i totalnie nieprawdopodobnych umiejętności graczy, rozgrywki nadal były szalenie wciągające i ekscytujące, poza tym tak bardzo ubóstwiam tych chłopaków, że nie jestem w stanie podejść do oceny obiektywnie.

    Najlepsi chłopcy na świecie.
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 30.03.2014 11:25
    Finito
    Pierwszy sezon całkiem przyjemny, z czystym sumieniem dałem 8/10.

    Ale to coś?
    Wszystko wypadło słabiej.

    Kiepska kontynuacja wcześniejszych wątków, postacie po przybliżeniu wypadły znacznej gorzej, animacja jakaś niemrawa, same mecze też mocno średnie.
    Jedynie muzyka była lepsza.
    O fabule mi się nawet nie chcę wspominać, bo tyle tam durnot było, że głowa ot tego boli… gdzieś od połowy sezonu seria już przestała udawać, że ma cokolwiek wspólnego z koszykówką.

    Jasne – nie żeby kiedykolwiek miała, ale co kolejnym technikom bliżej już było do… ja wiem – Poruto czy innego DB?

    Do tego Atsushi (czy jakoś tak) – był pokazany zaledwie przez chwilę, ale już śmiało mogę stwierdzić, że jest to jeden z najgorszych „czarnych” jakich widziałem.
    Kompletny niewypał.

    Ocena mocno naciągana, bliżej temu do pół oczka niżej, ale niech będzie.
    Jestem mocno zawiedziony tym sezonem.
    Podejrzewam, że kolejne będą jeszcze gorsze.

    6/10
  • Avatar
    A
    wicked 11.03.2014 20:02
    Magical boys
    Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że oglądam serię magical girls, gdzie czarodziejki o tęczowych włosach przebudzają w sobie coraz potężniejsze moce do walki z siłami ciemności. Mimo to ogląda się przyjemnie (na bishów popatrzeć zawsze miło) – nawet hektolitry potu w pierwszych sekundach meczu, nazewnictwo „ataków” niczym z Sailor Moon i przyspawane do twarzy okulary tego nie zepsują;)
  • Avatar
    A
    Keito 9.03.2014 18:24
    Luźne przemyślenia
    Dzielnie przymykałem na to oko, ale zastanawiam się, czy po 22. odcinku do gatunków w jakich ''Kuroko no Basket'' się mieści nie powinno dopisać się jeszcze ''Magiczne''. Opierając się na samym wspomnianym wyżej, przecież  kliknij: ukryte . Ogólnie mecz z Murasakibarą nie przestaje mnie ciekawić. Uwielbiam momenty, gdy zaczyna brać to na poważnie i ma wzrok w stylu ''Wypruję ci flaki i zrobię z nich skakankę''. W każdym razie tę serię uważam za równie udaną, co poprzednią. Zastanawia mnie, jak rozwiążą wątek meczu z legendarnym kapitanem. Wszak do końca serii mało odcinków zostało, a twórcy sobie nie oszczędzają w rozwlekaniu gry po kilka(naście) odcinków.
  • Avatar
    A
    jolekp 6.03.2014 00:45
    są jakieś granice brawury...
    Kiedy lekko ponad rok temu oglądałam pierwszy sezon „Kuroko no Basket” było to moje pierwsze anime sportowe (i w ogóle jedno z pierwszych) i pamiętam jak bardzo mi się ono wtedy podobało (i jak bardzo byłam tym faktem zdziwiona ;) ). Niesamowicie mnie wciągnęło (do tego stopnia, że obejrzałam całość w dwa dni) i nie mogłam się doczekać dalszego ciągu. A tu taki klops…
    I teraz zwyczajnie nie wiem – czy pierwszy sezon też był taki kijowy, a ja, nie mając porównania tego nie dostrzegałam, czy przez to, że w międzyczasie obejrzałam kilka innych serii sportowych zwiększyły mi się wymagania, czy naprawdę przy produkcji drugiego sezonu stało się coś niedobrego. Tego co oni tam czynią, nie można nazywać koszykówką, toż to są jakieś cuda na kiju. Aomine przy wyskoku robi beczkę i dwa korkociągi, Kuroko się teleportuje, pojawia się i znika, zawodnicy poruszają się z prędkością światła, rzucają z końca boiska, tyłem, zza pleców, lewą ręką i na leżąco i zawsze przy tym trafiają. Każda kolejna „super­‑umiejętność” wzbudza już we mnie tylko śmiech politowania. Tym co mnie dodatkowo dobiło jest to, że każda technika ma jakąś unikalną, dziwnie brzmiącą nazwę, wykrzykiwaną przez zawodnika, który ją stosuje. To już autentycznie przypominało rzucanie zaklęć.
    W dodatku wszystko jest jakoś tak niesamowicie i bez potrzeby przeciągnięte. Zdarzało mi się oglądać anime z meczami rozgrywanymi w czasie rzeczywistym, a mimo to nie nudzić się, ale to co dzieje się w KnB 2 już dawno przekroczyło wszelkie granice.
    mecz z Touou ciągnął się (to jest najwłaściwsze w tym przypadku słowo) przez 6 odcinków, to już mniej więcej w połowie zmnieniło się w oczekiwanie „kiedy to się wreszcie skończy”.
    Do końca zostało jeszcze 5 odcinków, więc jakoś przez to przebrnę, ale ewentualnego trzeciego sezonu już nie ruszę. Raczej nikomu tego nie polecam – jest wiele innych serii sportowych, które potrafią być świetną rozrywką nie rezygnując przy tym z realizmu i nie stając się parodią samych siebie.
  • Avatar
    A
    Shinigami1111111 25.02.2014 18:43
    nie wiem
    Pytanie do tych co są zorientowani w mandze, jak stoi anime w stosunku do mangi, na którym tomiku opierają sie najnowsze odcinki?
    • Avatar
      Easnadh 25.02.2014 20:41
      Re: nie wiem
      Najnowszy odcinek kończy się mniej więcej na tym etapie, co zaczyna 146 rozdział mangi (17. tomik).
  • Avatar
    A
    ja1 11.02.2014 15:33
    coraz gorzej...
    Pierwsza seria naprawdę BARDZO mi się podobała: dobra oprawa audiowizualna, ciekawe i trzymające w napięciu mecze… pochłaniałam odcinki jak gąbka wodę, a teraz… co to, motyla noga, jest?
    Długo czekałam na kontynuację. Początek był obiecujący, ale obecnie, po 17 odc, jestem po prostu… zażenowana. Nigdy nie sądziłam, że KnB mnie zawiedzie, ale TADAM – STAŁO SIĘ. Odpowiada za to przede wszystkim coraz większy absurd, który wkrada się w mecze (nie mówiąc już o meczu Touou vs Seirin, który zaczyna dłużyć się niczym pojedynki z DB; masz super moc? ja mam większą!). Ilość magicznych sztuczek mnie już przerasta. Kuroko  kliknij: ukryte 
    Jestem również bardzo rozczarowana Akashim. Wielki lider Pokolenia Cudów wejście ma po prostu przekomiczne –  kliknij: ukryte 

    Do KnB w dalszym ciągu mam sentyment tak samo jak do samej koszykówki… ale jeśli tak dalej pójdzie, to zacznę odejmować kolejne oczka od oceny.
    Póki co 8/10, nie mam serca obniżyć jeszcze bardziej… :(
  • Avatar
    A
    Maciejka 3.02.2014 23:06
    Mieszane uczucia
    Nie myślałam, że to powiem, ale ten sezon zaczyna mnie już troszkę męczyć. Raz, że mecz Seirin vs. Touou niebawem mnie znuży (ile to już odcinków?), dwa – z tymi supermocami to już chyba lekka przesada. W jednym meczu Kuroko prezentuje chyba ze trzy nowe magic sztuczki, ten wkracza w zone, nagle okazuje się, że i tamten wkracza w zone… Ogólnie nie mam nic przeciwko nadnaturalnym zdolnościom, ale już mnie to trochę bawi.
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 31.01.2014 16:59
    Niegodny poprzednika
    Niestety, słabiutki ten sezon, oj słabiutki.
    Pierwszy sezon był w porządku, żadna tam rewelacja (taki typowy, sportowy shounen z ,,super mocami”), ale było sympatycznie.

    Drugi, no właśnie…już istniejące postacie stały się mniej wyraziste, części dorobiono słabe ploty (Teppei… już nawet nie wspominam o  kliknij: ukryte , zaś nowe postacie to słabizna.
    Ten cały  kliknij: ukryte  był chyba najsłabszą tego typu postacią, jakie widziałem w anime.
    Kolejny przykład –  kliknij: ukryte .

    Same mecze straciły na wartości, wyniki są bardziej przewidywalne (z racji plotu), autor nie mógł się też powstrzymać od użycia taniego motywu  kliknij: ukryte  + realizacja jest irytująca.
    Np. mecz  kliknij: ukryte .

    Moce (chyba tak można to nazwać) są coraz bardziej absurdalne z odcinka na odcinek (co zaliczam jako minus, przestaje mnie to bawić) i co tu jeszcze można dodać… seria broni się oprawą – kreska i animacja jest ok (chociaż zdarzają się gorsze momenty), BGM'y dają rade, są też całkiem fajne OP/ED.

    Generalnie – da się to oglądać i jest całkiem w porządku, ale w porównaniu do pierwszego sezonu… lipa, zero emocji, słabsze motywy, zawody itd.

    Ogółem:
    6/10 – przynajmniej na chwilę obecną, ale wątpię, czy się to zmieni.

    Fanom poprzedniczki mogę umiarkowanie polecić, niemniej – ja jestem zawiedziony.
    • Avatar
      Easnadh 31.01.2014 19:03
      Re: Niegodny poprzednika
      Kamiyan3991 napisał(a):
      części dorobiono słabe ploty (Teppei…
      Ale że co z Teppeiem? Chodzi ci o jego kontuzję? Fakt, tani chwyt, ale generalnie jest on niezbędny dla fabuły – całe to desperackie parcie drużyny Seirin do przodu, ku wygranym za wszelką cenę, opiera się na myśli, że za rok Teppeia już z nimi nie będzie – a więc teraz albo nigdy (ładnie to było widać w najnowszym odcinku). Bo koszykówka Kuroko, w przeciwieństwie do taktyki Teikou, opiera się na współpracy, przyjaźni i radości grania w drużynie i z drużyną. A Teppei, łącznie z Hyuugą, jest jednym z dwóch niezbędnych filarów, na których team się opiera.

      Kamiyan3991 napisał(a):
      gdzie darł mordę o jakieś tam „ratowanie nakama” jakby to była walka na śmierć i życie, żywcem wyjęta z jakiegoś Poruto…
      Biorąc pod uwagę to, co napisałam wyżej (kolejny rok już bez Teppeia), to w sumie była walka na śmierć i życie. Zwłaszcza, że jak zostało to wyraźnie zaznaczone, po meczu z Kirisaki Daiichi skład praktycznie każdej drużyny odniósł dość poważne obrażenia. Wyobraźmy sobie, że Hanamiya i jego koleżki pozbywają się z boiska np. Izukiego. I Hyuugi, Kagamiego oraz Kuroko. Przy zastąpieniu ich zawodnikami siedzącymi na ławce, Seirin nie miałoby szans na wygraną tego meczu, a co dopiero mówić o Winter Cup.
      Poza tym – taki jest już charakter Teppeia. To taki duży, silny, misiowaty dork, „tatuś” drużyny, który ma wbudowaną funkcję opiekowania się wszystkimi. Istnieją tacy ludzie. Plus jeśli dodamy do tego jego popartą własnym doświadczeniem świadomość o tym, jakie ograniczenia czy właściwie kres hipotetycznej kariery mogłyby spotkać jego przyjaciół po zetknięciu się na boisku z Hanamiyą, nie powinien dziwić fakt, że Teppei, który i tak już miał wszystko stracone, chciał ochronić przed tym innych.

      Kamiyan3991 napisał(a):
      Akashi, czyli ten cały lider generation of miracle… 0/10, kolejny leszcz.
      Well, biorąc pod uwagę, że jego bytność w tym sezonie łącznie wynosiła jakieś 10 minut, a odzywał się przez jakieś 5, nie wiem, jak można wyprodukować na tej podstawie jakąkolwiek poprawną opinię na temat postaci. Nie wiem, czy jesteś zaznajomiony z mangą, ale Akashiego tak naprawdę poznajemy przy  kliknij: ukryte . I powiem jedno – leszczem to on nie jest. Oj nie.

      Kamiyan3991 napisał(a):
      autor nie mógł się też powstrzymać od użycia taniego motywu kliknij:  kliknij: ukryte 
      No właśnie osobiście uważam, że to nie jest aż taki tani motyw. Przede wszystkim oczywiste jest, że skoro drużyny posiadające członków Generacji Cudów są najmocniejsze, w eliminacjach do finału Winter Cup Seirin będzie się o nie co rusz potykać, więc tu nie ma co liczyć na oryginalność, ale chyba nie o to chodzi w seriach sportowych. Poza tym naprawdę sztampowym zagraniem byłoby umieszczenie meczu z Touou w samym finale, w związku z całą ta dramą Kuroko/Aomine, z końcowym happy endem obejmującym cudowne olśnieniem Aomine, że koszykówka Kuroko to jedyna prawdziwa, dająca radość wersja koszykówki, bla bla bla, wszyscy żyli długo i szczęśliwie. A tu nie. Dostajemy Aomine na samym początku, niczym aperitif. Akurat tego bym się nie spodziewała.
  • Avatar
    A
    smyrnakrzaki 27.01.2014 20:49
    zawiodłem się
    interesuję się koszykówką i pierwsza seria naprawdę mi się spodobała, natomiast druga seria skierowana jest w stronę damskiej części widowni , postacie bardziej jak w shoujo, porównując te anime z slam dunk wypada słabo:)
  • Avatar
    A
    Yukari-chan 8.12.2013 22:30
    Oby tak dalej!
    Dziesiąty odcinek za mną i moim zdaniem anime trzyma poziom – ba, podoba mi się bardziej, niż seria pierwsza!
  • Avatar
    A
    tamakara 19.10.2013 22:28
    Na odcinku trzecim autentycznie popłakałam się ze śmiechu!  kliknij: ukryte  Na to czekałam! A sezon dopiero się zaczął. xD
    Jak tu nie kochać takich idiotyzmów?