Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Bykon 2017 - konwent

Komentarze

Samurai Flamenco

  • Avatar
    A
    slocik 11.01.2016 06:11
    7 odcinek i ja już podziękuję
    O ile pierwsze 6 odcinków oglądało się fajnie, o tyle po obejrzeniu siódmego to odechciało mi się w ogóle anime oglądać.
    Co za kpina z widza, chętnie bym kopnął scenarzysta miedzy nogi za ten cyrk.
    • Avatar
      Koogie 11.01.2016 07:24
      Re: 7 odcinek i ja już podziękuję
      You know nothing, jon snow.
      • Avatar
        slocik 13.01.2016 05:37
        Re: 7 odcinek i ja już podziękuję
        I dont sprehen english mate, pls polish talk.
        • Avatar
          Koogie 13.01.2016 08:57
          Re: 7 odcinek i ja już podziękuję
          „Nic nie wiesz, Jonie Snow.”

          A ogolnie chodzi mi o to, ze seria dopiero sie rozpoczela w 7 odcinku. Prawdziwy chaos jest jeszcze przed Toba. Anime zmienia konwencje w miare regularnie co 3 odcinki i gdybys byl bardziej spostrzegawczy, zauwazylbys ze byla juz jedna zmiana konwencji przed malpim odcinkiem.
          • slocik 14.01.2016 08:37:17 - komentarz usunięto
          • Avatar
            slocik 14.01.2016 19:02
            Re: 7 odcinek i ja już podziękuję
            Ej, kto osunął mój komentarz.
            Mój joke is lost.
            Cenura i faszyzm po prostu.
            • Avatar
              Slova 14.01.2016 20:25
              Re: 7 odcinek i ja już podziękuję
              też nie rozumiem, sensowny był.
            • Avatar
              Koogie 14.01.2016 22:19
              Re: 7 odcinek i ja już podziękuję
              Nie martw sie, widzialem go.
              A ogolnie to recenzja na tanuki dobrze to opisuje. Jest to ambitny i ciekawy projekt, ktory troche polegl w wykonaniu. Ciezko mi nienawidzic SamFlama biorac pod uwage ile rozrywki mi dostarczyl przez sam fakt iloma pomyslami zonglowal i ilu ludzi zdenerwowal.

              A zmiana konwencji byla jeszcze przed malpa. Od kiedy pojawil sie profesorek i specjalnie bronie. Jezeli dobrze pamietam bylo to dokladnie w 4 odcinku. 1­‑3 realistyczne podejscie rodem z kickass­‑a, 4­‑6 everyday hero ale nadal bohater, a potem to z gorki, wraz z kosmitami, prezydentami, power rengersami itd.

              Doskonale rozumiem ludzi takich jak Ty ktorzy to dropuja na 7 odcinku. Kiedy to bylo emitowane reakcje byly podobne i sam jezdzilem po tym show z gory do dolu. Jezeli to Twoj limit to spoko, lecz ja zostalem i dostalem wadliwe show z sercem. A wole takie cos obejrzec, niz 10 kolejnych srednich haremowek bez pomyslu na siebie.
            • Avatar
              Anonim 14.01.2016 23:26
              Re: 7 odcinek i ja już podziękuję
              Po prostu klasyczne tanuki.
  • Avatar
    A
    Sezonowy 9.06.2014 17:26
    Wielkie rozczarowanie
    Dałem się nabrać twórcom jak ta ostatnia sierota i do samego końca żywiłem płonną nadzieję, że obejrzę wyjaśnienie wszystkich nieprawdopodobnych zwrotów akcji i rozwiązań fabularnych, których byłem świadkiem. Może to wszytko, co pokazano na ekranie, było tylko snem głównego bohatera? Może cierpiał na urojenia i w ostatniej scenie zostanie pokazany w szpitalnej świetlicy, bawiący się opakowaniami od leków i figurkami superbohaterów? A gdzie tam! Koniec ostatniej sceny przywitałem opadem szczęki i jednym wielkim niedowierzaniem: o co tak naprawdę chodziło? Co właściwie obejrzałem? Czemu to miało służyć?

    Jako opowieść „Samurai Flamenco” może posłużyć za podręcznikowy przykład tego, jak nie powinno się opowiadać historii. Jak nie popłaca wielokrotne obracanie w niwecz wszystkiego, co do tej pory układało się w mniej lub bardziej sensowną całość i gwałtowne sprowadzanie opowieści na zupełnie inne tory, żonglowanie konwencjami, beztroskie mieszanie komedii z elementami obyczajowymi, parodią, groteską, elementami grozy i mystery, wprowadzaniem sugestywnych wątków pobocznych i pozostawianiem ich otwartymi itd.

    Szczerzę żałuję, że opowieść o zwyczajnym śmiertelniku wcielającym się w rolę superbohatera i Rycerza Sprawiedliwości, zamiast supermocy i superbroni mającym do dyspozycji wyłącznie kolorowy kostium i chwytliwą ksywkę, w jednym momencie zmieniła się w szaleńczą galopadę coraz to bardziej nieprawdopodobnych zdarzeń, postaci i zwrotów akcji. Do chwili pojawienia się pierwszego potwora naprawdę dobrze oglądało się zmagania młodzieńca grającego rolę wyimaginowanego obrońcy porządku, na zdrowy będącego ostatnim z ludzi, którzy w ogóle powinni zabierać się za taka robotę. Nieoczekiwana przyjaźń Pana Bujającego w Obłokach z Panem Twardo Stojącym Obiema Nogami Na Ziemi Policjantem, zbudowana na zasadzie dopełniania się przeciwieństw, obiecywała zaskakująco dużo. Refleksyjna obyczajówka z elementami komedii, może też akcji i kryminału… I komu to przeszkadzało? Bandyci napadający w parku na spóźnionych przechodniów, gwałciciele i dręczyciele słabszych byli za mało potworni? Trzeba było do tego mieszać bandę kosmicznych klownów w służbie Wielkiego Złego i całą resztę tego groteskowego tałatajstwa?

    Wielkie rozczarowanie i po obiecującym początku – gwałtowny zjazd ku przepaści, ku obłędowi. Szkoda.
  • Avatar
    A
    harpagon 8.06.2014 23:51
    Zgadzam się z oceną recenzenta jak i średnią czytelników. 3,5 gwiazdki na 5 to jest w sam raz za ten tytuł. To anime ma swój ukryty sens, ale jest nierówne i w wielu miejscach aż zbyt głupie. Aczkolwiek wg mnie kpienie z superbohaterów jest spoko pomysłem.
  • Avatar
    A
    Tassadar 30.03.2014 22:24
    Końcówka piękna, zwariowana, pełna trollingu i niezapomnianych teksów. Ja chcę sezon drugi,  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Mika-taicho 23.03.2014 12:38
    Haha xD To jedno z najdurniejszych anime jakie kiedykolwiek oglądałam, ale ten debilizm nie jest jakiś super­‑hiper najgorszy xD Fakt, z całej serii podobało mi się może z 10 odcinków, ale w kit. Niestety polubiłam bohaterów więc serii nie dropnęłam. Akcja z  kliknij: ukryte  była tandetna, jeszcze wcześniej ten cały  kliknij: ukryte  Wszystkie te gadki­‑szmatki o superbohaterach i sprawiedliwości mnie dobijają i doprowadzają do stanu: „Och, znowu pieprzy o tym samym”.
    Można temu anime zarzucić wiele, ale moim zdaniem nie przewidywalność. Chyba tylko raz przewidziałam co się stanie i co czwartek siedzę przed komputerem z wyrazem na twarzy idealnie odwzorowującym słynne: „WTF?!” Wszystko to jeden wielki TROLL i później nawet sami bohaterowie nie ogarniają o co chodzi. :p
    Najgorszej oceny nie wystawię i jeszcze długo będę się zastanawiać czy, z powodu tej całej sympatii, warto dać tej bajce jakąś wyższą notkę.
    Osobiście nieźle leję się z tego anime i chyba właśnie z racji tego będę je mile wspominać xD
  • Avatar
    A
    blob 16.02.2014 00:36
    Hahaha...
    Jakież to jest durne. Normalnie uwierzyłbym, że to wszystko jest zaplanowane i ta seria ma być jakąś tam parodią „żywych” seriali o superbohaterach (z całym szacunkiem, bo wiem, że seriale typu Power Rangers czy Kamen Rider mają swoich fanów, ale uważam, że nie ma sensu parodiować czegoś, co i tak z założenia jest dla mnie „parodią” seriali przygodowych), ale serial jest po prostu zbyt na to tandetny. Jestem przekonany, że twórcy mieli inny pomysł na początku (pierwsze odcinki) i serial, choć nie w moim typie, to nawet fajnie się oglądało, ale po prostu przeliczyli się z budżetem i musieli przeobrazić swoja koncepcję, ciągnąć przy okazji to beznadzieję do oporu, by coś tam może jeszcze ugrać.

    Z całym szacunkiem, ale Alien Flamenco mnie po prostu r­‑o-z­‑w-a­‑l-i­‑ł…
  • Avatar
    A
    yuukij 12.02.2014 20:09
    Po 16 odcinku...
    ... a raczej po jego połowie wprost odechciało mi się oglądać tę serię do końca. Co to za koszmar? Najpierw po ujrzeniu  kliknij: ukryte  myślałam, że jednak zachowali tu jakąś dozę realizmu, dramatyzmu czy jak kto lubi to nazwać. Ale później, po  kliknij: ukryte  straciłam wszelką nadzieję. Będę oglądała dalej, bo zastanawiam się co twórcy mieli na myśli, tak koszmarnie plącząc i psując dobry materiał. / Po całym odcinku mam takie odczucie, jakby twórcy nie potrafili zrównoważyć debilnych wstawek i poważnych wartościowych rzeczy. Odcinek gdy skupiał się na Masayoshim był w trąbkę, a co do MMM brakuje mi juz tylko kiepskiego fanserwisu.
  • Avatar
    A
    Orzi 1.02.2014 21:56
    I tak...
    I tak w 15 odcinku wracamy do punktu wyjścia. Okazało się, że słuszna była teoria, jakoby  kliknij: ukryte . Ja tam nadal czekam, aby zobaczyć, gdzie ten powalony rollercoaster zajedzie.

    Zamaskowano spoilery. Moderacja
    • Avatar
      Orzi 1.02.2014 21:57
      Re: I tak...
      I cholerka, przez moją głupią pomyłkę z kodem na pewnym forum wszystkie spoilery na widoku :/ . Szkoda, że nie da się edytować postów, przepraszam za to.
  • Avatar
    A
    Slova 26.01.2014 19:53
    Lol z sammenco odcinek 14: „load HE shells”. Wyleciały trzy przeciwpancerne podkalibrowe z odrzucanym sabotem. LULZ.
    I sabot też od nich się nie odłączył.
    1/10
    • Avatar
      Chudi X 26.01.2014 20:35
      to jest anime Super Sentia, to tak jakbyś szukał sensu i logiki w Power Rangers.
      • Avatar
        Slova 26.01.2014 20:44
        Gdyby to były jakieś super wynalazki sentaiowe, to bym się zgodził.
        Ale to były istniejące w rzeczywistości czołgi – Typ 10. A skoro tak, to ja jednak wymagam, by nie wciskać mi kitu i skoro mówią, że strzelają odłamkowym, to niech nie wylatuje przeciwpancerny, który ma budowę podobną do strzały.
    • Avatar
      uluwatu 30.01.2014 05:16
      Od siódmego odcinka seria jest naprawdę żenująca. Możemy liczyć na Twoją recenzję, czy też 1/10 to już drop?
      • Avatar
        Slova 30.01.2014 09:11
        Nie ja to będę recenzował.
  • Avatar
    A
    blob 24.01.2014 00:05
    Trololing
    Im dalej oglądam to anime tym bardziej zaczyna mnie nurtować to oto pytanie:

    Czy w przypadku SF mamy do czynienia ze spektakualrnym przykładem klęski budżetowej, gdzie twórcom ewidentnie brakło forsy (i pomysłów) w połowie serii, czy jest to majstersztyk trollingu?

    Bo nie wierzę, żeby całkiem jakościowo dobra seria stała się nagle tak tandetna. Porównajcie sobie pierwsze odcinki z tym co serwują nam teraz. Projekty postaci, pojazdów czy potworów wyglądają tak jakby dosłownie ktoś namalował je na kolanie. Z historii obyczajowej zrobił nam się jakiś potworek, który nie śmieszy tylko doprowadza do łez. Skąd nagle ten zwrot o 180 stopni? Moja teoria jest taka: twórcy trollują nas, robią eksperyment społeczny, żeby zobaczyć jak widzowe zareagują na tak radykalną zmianę, zarówno w sferze graficznej jak i fabularnej…

    Bo nie jest to chyba książkowy wręcz przykład anime, które z braku kasy z ambitnej serii stało się tak kiczowate i żałosne? Prawda?
    • Avatar
      uluwatu 30.01.2014 05:06
      Re: Trololing
      Opinie na MALu i Reddicie sugerują, że wielu osobom bardzo podoba się to „coś” co od 7 odcinka serwują nam twórcy tego anime.
      Sam już przestałem liczyć, że z tej serii będzie coś ciekawego i oglądam tylko dlatego, że nie lubię przerywać seriali w połowie. Bardzo żałuję, że scenarzysta nie zdecydował się na dwie 12­‑odcinkowe serie: jedną z sensowną fabułą znaną z 1­‑6 i drugą wypełnioną żenującymi scenami z odcinka 7 i następnych. Początek naprawdę mi pasował i na pewno dostałby wyższą ocenę niż 4/10 jakie aktualnie daję całości.
      • Avatar
        blob 31.01.2014 13:47
        Re: Trololing
        Ja tak samo, żal mi już tę serię porzucać skoro tak daleko zabrnąłem…

        Niektórzy twierdzą, że seria jest tak specjalnie zrobiona, że niby parodia itd. Ja w to nie wierzę, tandetność tej serii wprost razi w oczy (dawno nie widziałem tak paskudnej grafiki, a przecież pierwsze odcinki była całkiem ładne, ale nie tylko a grafikę tu chodzi), a twórcy brną dalej, choć nie wiem czemu, bo anime ma słabą oglądalność.

        Przypomina mi to trochę dawne a dzisiejsze Scooby­‑Doo. Urokiem odcinków z lat 70­‑tych był klimat i ci gumowi przebierańcy, bo wszyscy wiedzieli o co chodzi, ale było zabawnie i pomysłowo. Natomiast w dzisiejszych Scooby­‑Doo wszystko daje się wytłumaczyć zaawansowanym technologicznie robotom takimi jak 15 metrowe dinozaury (dobra dawne Scooby­‑Doo też to miały, ale na ogół była to atrapa, która miała tylko ryknąć pięc razy, a nie robot który goni bohaterów przez cały odcinek)... Ciekawe skąd przestępcy wzięli taką technologię i finanse? Od kosmitów? Czy od omnipotężnego rządu? Do czego zmierzam? Że konwencja Samurai Flamenco jest bardzo niezgrabnie zrealizowana i wręcz irytuje zamiast bawić…
        • Avatar
          uluwatu 31.01.2014 14:15
          Re: Trololing
          Jako­‑takim wytłumaczeniem mogłoby być to, że główny bohater zwariował: w rzeczywistości gra w filmach tak, jak mu to proponowano w odcinkach 6 i 7, a my oglądamy wydarzenia tak, jak widzi je chory psychicznie Hazama Masayoshi. To mogłoby tłumaczyć dlaczego nie wyciągnięto żadnych konsekwencji wobec Konno mimo, że jest odpowiedzialny za to, co stało się Mari.
          • Avatar
            blob 1.02.2014 16:03
            Re: Trololing
            O to by było coś, ale nie liczyłbym na to…
  • Avatar
    A
    hdrn 18.01.2014 18:18
    Zaskakująco dobre anime
    Temu anime można wiele zarzucić, ale z pewnością nie to, że jest nudne i przewidywalne. Ponadto z żelazną konsekwencją kpią z każdego gatunku/podgatunku facetów (i nie tylko) w obcisłych kombinezonach. Kpią zarówno z amerykańskich superbohaterów
     kliknij: ukryte 

    Widzę to jako oczywiste nawiązanie do Batmana :D
     kliknij: ukryte 
    Z tego co widzę na necie, to anime jest bardzo kontrowersyjne ze względu na to, że sielankowy klimat początkowych odcinków i ich „realizm” wzięła diabli w 7. odcinku.
    Nie zgadzam się z tą opinią. Anime idzie schematem od „Zera” do „Superbohatera”. Wiadomo, że na początku problemy są małe. Poza tym jaki widzicie realizm w tym, że facet walczy przyborami szkolnymi? :D
    Niektórzy uznają za wadę nagłe zagęszczanie atmosfery, jednak mnie to nie rusza. Jest to wg mnie anime nietuzinkowe, chociaż do końca zostało trochę odcinków.
  • Avatar
    A
    hmm 29.12.2013 17:57
    Poważne pytanie do znawców zagadnienia – czy to był  kliknij: ukryte ?
  • Avatar
    A
    tamakara 19.12.2013 22:29
    Do czego zmierza ta seria? Straciła cały urok, przekorę i świeżość. Z zabawnej i w sumie optymistycznej historii przetransformowała się w parodię parodii, a teraz doświadczamy kolejnej, jeszcze bardziej absurdalnej zmiany. Fabuła coraz bardziej się zapętla i traci sens.
     kliknij: ukryte  Pytanie: o czym właściwie jest samurai flamenco?
    To anime robi się gorsze z odcinka na odcinek :/ Wręcz żenująco głupie.
    • vpirate65 19.12.2013 23:20:38 - komentarz usunięto
    • Avatar
      q 29.12.2013 01:40
      jak to o czym jest sf? to dekonstrukcja gatunku super sentai. poki co przemyslana, konsekwentna i udana. jak tak dalej pojdzie, to skonczy jako bardzo udana.

      z drugiej strony wyobrazacie sobie dwusezonowa serie o udawaniu facetow w rajtuzach? zarty szybko by sie znudzily pozostajac w klimacie z pierwszych odcinkow.
      • Avatar
        tamakara 29.12.2013 09:39
        Tak, ktoś na pewno o tym myślał, niestety mam wrażenie, że na cracku. Wszystko kwestia gustu, mi się ta nagła przemiana zupełnie nie podoba. Zbyt nagle, zbyt gwałtownie z serii obyczajowej została super sentai.
        Kręcenie takich absurdów przez dwa sezony i utrzymanie przy tym aktualnego tempa będzie bardzo trudne.
  • Avatar
    A
    Orzi 6.12.2013 21:56
    I tak, w odcinku 9...
    ...wydarzyło się tyle, że sam już nie wiem co oglądam.  kliknij: ukryte  Czuję się deko jak na rollercoasterze i nie mam już żadnego pojęcia, w jakim kierunku pójdzie to show. Ale to dobra cecha – w zalewających nas raz za razem powielanych schematach, gdzie z góry możemy przewidzieć co wydarzy się w kolejnym odcinku animca, to bardzo pożądane. Nic, czekam kolejny tydzień aby zobaczyć, czy  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Daerian 29.11.2013 01:20
    I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
    Stracona została w zasadzie całość ciekawego pomysłu na serię. Szkoda strasznie, bo anime jak do tej pory naprawdę było dobre, skupiając się na postaciach i ich interakcjach/reakcjach ba szalonego pozytywnego wariata. Najgorsze jest to, że  kliknij: ukryte , jakie zaserwowano nam nagle ni z gruszki, ni z pietruszki mogłoby zadziałać, gdyby zachować je na trzeci łuk (w drugim umieścić ludzi zainspirowanych przez Samurai Flamenco do bycia jego przeciwnikami), a przede wszystkim – nie wyrzucać nagle bez przyczyny realistycznego świata do kosza, aby po 7 odcinkach zacząć pisać zupełnie nową historię zawierającą typowe i naciągane wątki super sentai, w tym niczym nie wyjaśnione  kliknij: ukryte .
    • Avatar
      Orzi 29.11.2013 02:06
      Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
      Nie będę brał całego postu w spoiler, więc napiszę to tutaj – nie czytać postu poniżej przed obejrzeniem ósmego odcinka Samurai Flamenco!

      Pisałem to przed chwilą na M*L, a teraz powtórzę tutaj w moim ukochanym polskim języku. Jestem naprawdę zaskoczony, iż ludzie są przekonani iż ta seria NAPRAWDĘ podąży w kierunku typowego sentaia. Naprawdę uważasz, że nie będąc nawet na półmetku kolejne odcinki będą robione w tej formule? Że przez następne 14 odcinków będziemy  kliknij: ukryte Zapamiętajcie moje słowa!

      Naprawdę. JEST tag spoiler, który służy do maskowania tego typu informacji z bieżących serii. A ja nie zamierzam się bawić w „szukaj igły w stogu siana” i maskuje całość.
      Serio. Not funny.
      IKa
      • Avatar
        Daerian 29.11.2013 02:36
        Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
        Roboty, czy  kliknij: ukryte 

        Zwróć proszę uwagę, że wątek o jakim piszesz uważam właśnie za jedno z dobrych możliwych rozwinięć fabuły serii – zaczynając od drobnych ludzkich wariatów, poprzez skorumpowanych i dobrze się bawiących wyżej postawionych ludzi, których porywa stylistyka Flamenco, który swoim istnieniem napędza powstawanie swoich przeciwników (nie jest to bynajmniej nowy motyw dla tego typu historii oczywiście). Jednak to co serwuje seria to są już właśnie wątki nadnaturalne, podniesione na nierealistyczny poziom, zbyt udziwnione i źle przygotowane, nawet jeśli twórcy spróbują się z nich potem wycofać rakiem i udawać, że nic się nie stało.

        Zamaskowano spoilery. Moderacja
        • Avatar
          Orzi 29.11.2013 02:53
          Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
          Moim zdaniem świat tej serii, mimo iż nadal dość realistyczny, przestał być realną kalką naszego wraz z pojawieniem się magicznej różdżki zawierającej w sobie morgenstern, paralizator i Bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze oraz niezwykle wytrzymałej, długiej na kilkadziesiąt metrów miarki centymetrowej. Cokolwiek się tu nie dzieje jest tylko kolejnym krokiem w kierunku „dziwności”, jaką ta seria prezentuje od kilku odcinków, co prawda bardzo zdecydowanym i nieco zbyt gwałtownym, jednakże nie będącym zawróceniem z obranej ścieżki o 180 stopni. Cokolwiek tu się nie dzieje – ufam twórcom którzy tak dobrze napisali poprzednie odcinki (a także bardzo dobre Baccano! oraz DRRR!!) i z ostateczną oceną poczekam przynajmniej dopóki wszystko się nie wyjaśni, a najpewniej do samego końca serii.

          Co do dziur w mojej teorii – cóż, nie jestem scenarzystą, a wymyśliłem to w kilka minut na szybko jako jedną z możliwości wyjaśnienia takiej sytuacji, twórcy animca chyba wyjdą z tego lepiej ;) . Inną możliwością przewijającą się w dyskusjach jest to, że bohater widząc  kliknij: ukryte Sam nie byłbym fanem takiego rozwiązania, choćby przez jego kliszowatość, ale to też jest jakaś opcja. W każdym razie seria ma u mnie ogromny kredyt zaufania za pierwsze odcinki i z niecierpliwością czekam, w jaki sposób i czy w ogóle go spłaci.

          Zamaskowano spoilery. Moderacja
          • Avatar
            Daerian 29.11.2013 03:05
            Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
            Orzi napisał(a):
            wraz z pojawieniem się magicznej różdżki zawierającej w sobie morgenstern, paralizator i Bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze

            Orzi napisał(a):
            niezwykle wytrzymałej, długiej na kilkadziesiąt metrów miarki centymetrowej

            Na serio zamierzasz porównywać solidny kij z dodatkowym oprzyrządowaniem (które może być wymienne, jeśli chcesz rozpatrywać wymiary wewnętrzne) oraz klasyczny grappling hook o udziwnionym wyglądzie do chodzącego, zdalnie sterowanego robota z realistycznym syntezatorem ludzkiej mowy, wysokim refleksem oraz naturalnym sposobem poruszania się? Wybacz, są granice tego, co narusza granice niewiary, a co nie.

            Orzi napisał(a):
            (a także bardzo dobre Baccano! oraz DRRR!!)

            Ja zaś właśnie obawiam się, że zapomnieli o tym, że tamte historie napisał im Narita, a nie oni sami. Można ich chwalić za dobre wykonanie, ale nie za samą historię, która ich zasługą NIE JEST.
             kliknij: ukryte 
            Gdyby twórcy zastosowali to rozwiązanie podziękowałbym za serię tym bardziej i jeszcze szybciej niż przy niepotrzebnych pseudomagicznych /pseudomagicznotechnologicznych wątkach.

            Zamaskowano spoilery. Moderacja
          • Avatar
            tamakara 29.11.2013 16:51
            Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
            Cóż, zgadzam się z Dearian
            Owszem, sprowadzanie fabuły na tory dziwności zaczęło się już przy Mayi i jej zabawkach, ale przeskok z siódmego odcinka był zbyt gwałtowny i teraz oglądam zupełnie inną serię. Z nieschodzącym z mych ust „co ja paczę?”, niestety. W odróżnieniu od wypowiedzi większości panów, mi się bardziej podobała wersja z okruchami życia :P Historię o prawdziwych superbohaterach z mocami oczywiście też byłam w stanie zaakceptować i polubić, gdyby nie strzelono mi nią z zaskoczenia w twarz.

             kliknij: ukryte 

            I jeszcze jedno
             kliknij: ukryte 

            A tak w ogóle, to już chyba nic mnie nie zdziwi w tej serii i nic chyba nie podciągnie oceny do stanu przed odcinkiem nr 7.
      • Avatar
        Tassadar 29.11.2013 21:57
        Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
         kliknij: ukryte 

        O, dokładnie to! Na moje to zabieg tymczasowy, ale nawet jeśli nie, to i tak powinno się pozwolić mu rozwinąć, bo to anime jest robione w sposób bardzo przemyślany i nie wydaje mi się, żeby nagła zmiana miała być tylko widzimisię reżysera.
    • Avatar
      Slova 29.11.2013 11:11
      Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
      Od pierwszego odcinka powiedziałem „chcę zobaczyć to, co jest w openingu”, bo do tej pory seria niczego ciekawego nie oferowała, poza wkurzającym main hero i interakcjami między bohaterami – to nie miało żadnej ciekawej historii, która wystarczyłaby na więcej odcinków.
      Na szczęście siódmy odcinek naprawił wszystkie problemy tego anime.
      • Avatar
        tamakara 29.11.2013 16:37
        Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
        w openingu widać, że to wszystko jest snem…
    • Avatar
      Chudi X 29.11.2013 14:38
      Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
      Bardzo dobrze, seria nareszcie jest tym, co twórcy obiecywali od samego początku. O ile przez pierwsze 4 odcinki wkurzający main hero, historie o niczym i interakcje między bohaterami nie irytowały, to w później już było coraz gorzej.

      Poza tym nie uwierzę, że nie wyciągałeś pomysłów na dalszy rozwój wydarzeń przez samo oglądanie openingu.
      • Avatar
        Daerian 29.11.2013 15:25
        Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
        Wyciągałem. W moim pierwszym poście widać, że nie miałbym nic przeciwko stopniowemu rozwojowi wydarzeń w stronę urban fantasy/sci­‑fi. Ale stopniowemu, a nie wrzuceniu tego ni z gruszki, ni z pietruszki.
        • Avatar
          Slova 29.11.2013 17:11
          Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
          Ale to miało tak wyglądać, żeby przypominało schematem sentai/raiderów.
          • Avatar
            Chudi X 29.11.2013 19:37
            Re: I tak, pod koniec 7 odcinka, a zwłaszcza w 8...
            Dziwisz się? W Japonii gatunek „Super Hero” ukształtowały właśnie serie Super Sentai i Kamen Rider. Nawet emitowane są w bloku o nazwie „Super Hero Time” na TV Asahi. Druga opcją, którą mieli to pójście w styl amerykańskich sh.
  • Avatar
    A
    tamakara 22.11.2013 22:35
    o rany...
    Dramatyczna zmiana nastroju, która nastąpiła w odcinku siódmym sprawiła, że musiałam zbierać szczękę z podłogi i nie mogłam powstrzymać histerycznego rechotu. A sytuacja, jakiej ten rechot towarzyszył, tylko potwierdza rozmiar mojego zaskoczenia. Można by to uznać za plus, ale nie wiem, czy ta zmiana mi się podoba.
     kliknij: ukryte 
    Możliwe, że kuriozum owego zwrotu akcji zniechęci mnie do serii, która do tej pory była taka przeuroczo „przytulaśna”...
    Chociaż nie, na pewno nie zrezygnuję tak od razu, ale to naprawdę zrobiło się -dziwne-.

    Ogólnie trzeba powiedzieć, że anime wkroczyło na bardzo cienki lód
  • Avatar
    A
    Orzi 26.10.2013 22:41
    Cenić!
    Z tego co widziałem do tej pory w tym naprawdę kiepskim sezonie SF wyróżnia się zdecydowanie na plus. Całość może nasuwać skojarzenia do „Kick­‑Ass”, jednakże w odróżnieniu od tego filmu brakuje tu amerykańskiego cynizmu, a cała historia jest o wiele pogodniejsza i milsza. Przyjemne kino obyczajowe jak na razie, chociaż… Mroczna sylwetka na końcu pierwszego odcinka nie pojawiła się chyba przypadkowo. Z zainteresowaniem oczekuję w jakim kierunku podąży ta serio.
  • Avatar
    A
    Tassadar 10.10.2013 20:50
    Japończycy mają ostatnio szczęście do serii o superbohaterach. Najpierw Tiger and Bunny, teraz to. Od pierwszego odcinka widać nacisk porządny bromance (bez głupich podtekstów, choć twórcy pozwolili sobie z tego nawet zażartować). Jeśli fabuła dopisze, Samurai Flamenco może się okazać czarnym koniem tego sezonu.
    • Avatar
      Chudi X 10.10.2013 22:54
      Oczywiście o Heromanie i jego zasługach nikt nie pamięta. Był jeszcze Zetman,ale tutaj sprawy mają się o wiele gorzej – nie adaptuje się nieskończonej mangi i nie „przeskakuje się” części wydarzeń.
      • Avatar
        Tassadar 11.10.2013 19:43
        Akurat o Heromanie jeszcze pamiętam, ale to nie było zbyt udane anime. Jego realna wartość objawiała się tym, że po latach posuchy ponownie zwróciło uwagę japońskich twórców na bardziej zachodnie podejście do historii o superbohaterach. Tiger and Bunny pokazało z kolei, że to się może udać i sprzedać.
      • Avatar
        ja1 11.10.2013 19:52
        Tiger and Bunny jeszcze przede mną, ale Heroman był całkiem przyzwoity, zwłaszcza gdzieś od połowy. Animowany Zetman to tragedia na skalę światową, manga jest naprawdę rewelacyjna, a tu takie rozczarowanie!
        Biorę się za Samuraia!