Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Wolf's Rain

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Gutosaw 6.12.2016 22:58
    Prawdziwa perełka. 9-/10
    Już po pierwszym odcinku wiedziałem, że to będzie majstersztyk. Spodobało mi się przedstawienie grupy, w której każdy ma swój własny temperament i unikalny charakter. Zakończenie (te 4 ostatnie odcinki) przebiegło zgodnie z moimi przewidywaniami – to dobrze, bo idealnie dopełniało całą historię. Zdecydowanie jeden z najbardziej wzruszających tytułów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 0
    Kyoko74 18.09.2015 13:25
    Polecam
    To anime jest naprawdę dobre, chociaż spodziewałam się innego zakończenia. Oczywiście jak większość płakałam.
    Obejrzałabym je jeszcze raz.

    Daje 8/10 bo zdaję sobie sprawę z wad tej serii.
    Odpowiedz
  • 🐕Wilczyca :3🐕 13.07.2015 11:33:35 - komentarz usunięto
  • odpowiedzi: 0 Wilczyca:3 13.07.2015 09:58:47 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kido 11.02.2015 21:21
    10/10
    Mój błąd, szkoda nikt mnie nie ostrzegł przed 4 dodatkowymi odcinkami. kliknij: ukryte  Naprawdę, chodziłam jak duch przez cały dzień. Ogółem kreska, bohaterowie i muzyka świetne, pomysł oryginalny. To anime jest jednym z moich ulubionych. Polecam!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    OpętanyMaterac 9.07.2014 15:59
    10/10
    Jako wielka fanka wilków i post­‑apokaliptycznych klimatów, odpuszczenie sobie przeze mnie tej serii byłoby grzechem. Dla mnie wszystko w tej produkcji było piękne. Bohaterowie, fabuła, kreska, muzyka, klimat, no i oczywiście zakończenie, które było dla mnie niezwykłym zaskoczeniem i kwintesencją całego wyźzwięku anime.  kliknij: ukryte 
    Cudo, cudońko. Niezaprzeczalnie jedno z moich ulubionych anime. Polecam każdemu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 27.01.2014 14:36
    Płakałam...
    Świeżo po seansie pociągałam nosem i miałam mokre rzęsy. Nie rozumiem, co było złego w „dodatkowych odcinkach” (ta samo jak tego, czemu są nazywane „dodatkowymi”). NA nich wszystko się wyjaśniało, dodać mogę tylko tyle, że były bardzo smutne… Rzadko płaczę na anime, tu mi się udało. Co do samej serii, nie była jakaś porywająca, ale nie nudziła za bardzo, poza tym podobała mi się jej prostota. Wilki = duma, przygoda, poszukiwanie itp. Nie jestem fanką wilków, ale oglądało mi się przyjemnie. Najbardziej polubiłam Tsumego i Toboego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    No name 5.09.2013 16:12
    Dlaczego recenzent tak jedzie po tych ostatnich odcinkach?? Wiedziałam, że są jakieś dodatkowe odcinki, ale myślałam, ze chodzi o te powtórkowe koło dwudziestego. Uważam, że bez tych ostatnich anime byłoby niepełne, oczekiwałoby kontynuacji i nie różniłoby się od setek innych produkcji :( . A w ostatnim odcinku wyjaśnia się dokładnie tytuł.
    Wszyscy jadą po Chezie, ale uważam, że bez niej anime nie byłoby takie samo. Jest zbyt pozbawiona charakteru, by ją lubić, ale jest również elementem łączącym wątki i traktowana jako element fabuły mnie już nie irytowała :) . A raczej nie irytowałaby mnie, gdyby nie wygląd i wdzianko (jak mam nazwać ten paskudny kombinezon), które mi w ogóle do niej nie pasowały.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    ... 13.04.2013 13:15
    zakończenie
    O to moja interpretacja zakończenia (ostatnich 4 odcinków).

    Darcia: kliknij: ukryte 

    Otwarcie raju:  kliknij: ukryte 

    Świat alternatywny:  kliknij: ukryte 

    Mam nadzieje, że się ze mną zgodzicie. Przepraszam tylko, za mocno łopatologiczną formę tekstu. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kanaria. 14.09.2012 16:15
    Maaya Sakamoto
    Właśnie obejrzałam ostatni odcinek i sumie nie wiem co mam myśleć o tej serii.
    Piękna oprawa graficzna (te dziwne kreski przy nosach bohaterów nieco psuły efekt,ale dało się wytrzymać) wspaniała ścieżka dźwiękowa (oczywiście to zasługa pani Sakamoto) i niesztampowa,wciągająca fabuła stworzyły na prawdę świetną serię.
    Bohaterowie co prawda schematyczni,jednak można było ich polubić.W sumie to każdy z nich miał w sobie kilka cech charakteru,dzięki czemu trudne było ich zaszufladkowanie.Chyba najbardziej polubiłam Toboe – za jego dziecinną naiwność i przywiązanie.Tsume denerwował tą swoją obojętnością (momentami jego beznamiętny wyraz twarzy przypominał mi Akire z Togainu no Chii – nie polecam!),Kiba okazał się być marzycielem,goniącym za czymś nieosiągalnym,którego postawa jest mi zupełnie obca.A Hige? Jego spojrzenie na świat bardzo mi się podobało.Recenzent nazwał go luzakiem,ale mi się zadaje,że z całej czwórki to właśnie on był najrozsądniejszy. I pomijając wątek  kliknij: ukryte ,do pełni szczęścia potrzebował jedynie wygodnego kąta do spania i dostatku pożywienia.Momentami trochę samolubny – nie tak jak powinno być w prawdziwym stadzie – a jednak bardzo realistyczna kreacja.
    Przez całą serię nie mogłam przekonać się do Chezy.Może dlatego,że brakowało jej charakteru.Za to duet Cher i Hubb oglądałam z przyjemnością.
    Wolf's Rain zalewa jednak widza lawiną efekciarstwa.Z jaką łatwością Kiba przegryza metalowe pręty klatki,jak łatwo Tsume niszczy mechaniczne roboty na pustyni,nie wspominając o tym,że każdy z nich skacze na 200 metrów wzwyż niczym ninja z Naruto. No i te bransolety Toboe,na które nie działa przyciąganie ziemskie.Czepiam się szczegółów? Tak,wiem o tym,ale każdy chyba przyzna,że Wolf's Rain nie opiewało naturalnego zachowania wilków.
    Motyw wędrówki wykorzystany w serii również wyglądał dobrze. Nasza wataha podróżuje sobie i podróżuje,szuka raju (myślę,że pisanie tego słowa wielką literą jest nie na miejscu,biorąc pod uwagę fakt,że ten wilczy raj ma nie wiele wspólnego z naszym chrześcijańskim Rajem) i albo poszukują Chezy,albo ją odbijają z rąk Darcii czy też Jagary.Trochę infantylne,ale to akurat mi się podobało.
    Pomimo ostrzeżeń,co do ostatnich 4 odcinków – obejrzałam je.Na własną odpowiedzialność,ale nie wyobrażałam sobie zakończenia serii na odcinku 26,który właściwie nic nie kończy,nie ma tam żadnego podsumowania.W sumie można było się domyśleć,że ostatnie odcinki będą  kliknij: ukryte 
    Ale w wielu kwestiach zgadzam się z poprzedniczką.Ja też nie wiele zrozumiałam z tych ostatnich odcinków.I szczerze przyznaję – pod koniec nie wiedziałam co tak na prawdę jest celem Darcii.A ta cała Hamona? Co jej tak właściwie się stało? No i  kliknij: ukryte 
    Słowem,trochę przekombinowali z tą fantastyką,niemal jak w Clannadzie.
    A ostatnie sekundy odcinka 30 (nie licząc napisów) zrobione zostały chyba tylko tak na odczepnego,żeby fani nie mieli za złe twórcom,że  kliknij: ukryte 

    No i na koniec odniosę się do tematu,czyli pani Sakamoto. To moja ulubiona japońska artystka dlatego jej wokal w endingu lał miód na moje serce.W serii możemy usłyszeć również fragmenty jej singla Cloud 9. Polecam również przesłuchanie utworu Gathering Rain w jej wykonaniu,którego jednak nie słyszymy w serii.Cudowne!
    A opening Strayzawsze przewijałam.Irytujący wokal.

    Serię oceniłam na 8.Może to za mało,może za dużo,dla mnie jednak to ocena zasłużona.Seria nie była wybitna (tak uważam),ale i stanowczo nie było to gniot.
    Dziękuję.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    neonowyflaming 21.08.2012 15:55
    sztuczne.
    Sztuczne. Sztuczne jak kwiatki na grobie. Chwilami totalnie przestawałam cokolwiek rozumieć.  kliknij: ukryte 
    Nie poleciłabym nikomu na początek. Muzyka wprawdzie dobra, postaci również (mrrr, Tsume! <3), ale nic poza tym.

    Zamaskowano spoiler i usunięto drugi post. Moderacja
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    AmaiChi 11.05.2012 21:14
    Nigdy...
    ...nie oglądałam równie pasjonującego anime z tak zkiszonym zakończeniem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    zupapomidorowa 10.03.2012 20:11
    paradise
    Naprawdę wzruszające anime, inne niż wszystkie… pozostawia w sercu pustkę. Nie każdemu może przypaść do gustu bo jest specyficzne, ale jak ktoś się zakocha już w pierwszym odcinku to na pewno na końcu odnajdzie swój raj. Osobiście 4 ostatnie odcinki przeryczałam i uważam że warto obejrzeć do samego końca a nie poprzestawać na 26 odc.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Meliana89 20.01.2012 13:51
    Darcia i Cher
    To moi ulubieńcy bardzo ciekawe postacie. Jak w recenzji -Darcia to przykład czarnego bohatera z klasą a to nie często się zdarza.W ogóle anime obfituje w zróżnicowane postacie(np Tsume) Przepiękna animacja i muzyka jednak czegoś mi zabrakło.. wolałabym uzyskac lepszy wgląd w zycie bohaterów np Darcii.
    Po za tym troche przynudzało. No i końcówka­‑masakra.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Sebaking 15.01.2012 22:42
    Zakończenie
    Naprawdę radzę posłuchać recenzenta, czyli oglądać do 26 odcinka. Lepsze jest niewyjaśnienie paru wątków (chociaż według mnie wszystko wyjaśnili), niż odkrycie wielkiej tragedii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    RRP 12.12.2011 21:35
    well
    Zamysł mi się podobał, grafika była w porządku, muzyka miła dla ucha, postaci interesujące(i przystojne :D)


    Ale, na Discorda, czemu to było tak nudne?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Hitori Okami 10.12.2011 23:44
    Wolf's Reign
    Bardzo smutne, aczkolwiek nie beznadziejne ;) Całość stanowi alegorię życia i przemijania – śmierć jest tylko pewnym etapem, po którym przychodzi odrodzenie, co nawiązuje do elementarnych koncepcji wszelkich znanych mi religii (motyw pochodzenia ludzi od bogów również).  kliknij: ukryte  Jeśli tak, to Wachowskym ewidentnie coś nie wyszło ;P
    Mimo wszystko „tylko” 8,5/10, bo cała historia ciągnie się jednak trochę i jest „nieco” wydumana XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    AZetka 14.11.2011 21:34
    Przemyślenia
    Pokochałam to anime. Czemu? Za klimat, głównych bohaterów, tragiczne zakończenie. Po prostu cudo.
    Jednak jest jeszcze coś… Koniec, ostatnie minuty trzydziestego odcinka, pokazujące zwykły realny, współczesny (?) świat a także Kiba  kliknij: ukryte  Miałam po prostu deja vu. Przyznam się, że dopiero po obejrzeniu całej serii zorientowałam się że płaczę.
    Jednakowoż główny powód ukochania tego anime, który powędrował na szczyt listy najulubieńszych to to, że w mojej głowie pojawiły się… dosyć sentencjonalne myśli: po spalonym lesie zostanie popiół, który użyźni glebę i drzewa będą się tam odrodzić jeszcze bujniejsze; żeby narodziło się życie, życie musi umrzeć, więc  kliknij: ukryte ; czas jest jak pętla – wszystko się powtarza i kończy. Jednak zauważyłam, że to tak jakby ciągle będzie trwać, ponieważ  kliknij: ukryte  Najlepsze jest to, że to całe filozofowanie samo przyszło, po stwierdzeniu, że płaczę. W sumie dosyć długi czas siedziałam jeszcze przed komputerem, patrząc się tępo w zastopowane napisy, chyba nawet mrucząc coś do siebie.
    Oprócz zwykłego filozofowania (do którego, de facto, dosyć ciężko mnie zmusić, a tu proszę: SURPRISE!) znalazłam też odniesienie do naszych realiów. Bo w końcu wysiłki ratowania naszej planety pójdą na marne, bo zanieczyszczenia i inne tego typu będą już nieodwracalne i świat też zacznie dążyć do destrukcji. Pytanie tylko, czy się odrodzi?
    Tsa… z innej beczki :) Ulubienie bohaterowie? Kiba i Toboe, ewentualnie Blue. Dlaczego? Cóż… Kieł… Odważny marzyciel, zamyślony, poważny, małomówny, któremu czasami zdarzało się wybuchać. Dodatkowo Nie był durnym pseudo­‑wybrańcem, który latał wte i we wte jak kompletny kretyn,ratując świat, tylko dążył do celu, bo czuł, że tego potrzebuje. A Toboe? Wesoły, trochę nie będący świadom tego, co się naprawdę dzieje szczeniak. On po prostu dodawał koloru tej historii, bo po prostu nie zniosłabym kolejnej poważnej postaci. Ot, taki wesoły odciągacz od smutnych wydarzeń.  kliknij: ukryte 
    Nad Niebieską się dosyć długo zastanawiałam, ponieważ nie byłam pewna, za co ją właściwie lubię… Za zagubienie, że nie wiedziała długi czas kim jest, a także za pewną swobodę.  kliknij: ukryte 
    Ogólnie seria, choć krótka, a może nawet dzięki temu, zdobyła moje uznanie. Nie spodziewałam sie kontynuacji w żadne sposób, gdyż  kliknij: ukryte . Ogólnie oceniam całe anime na plus, zarówno z kreski i soundtracka, jak i historii :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Raeve 6.10.2011 15:41
    .
    Ekhm, ekhm, to teraz moja kolej, więc tak… Z reguły nie oglądam anime, zrażona popularnymi seriami typu Pokemon DragonBall i bla, bla, no po prostu byłam uprzedzona do tego gatunku. Co jednak skłoniło mnie do obejrzenia Wolf's Rain? Przypadek, kompletny przypadek, gdy szukając jednej piosenki na youtube trafiłam akurat na filmik z WR. Pierwsza moja myśl: „O wilki… wilki w anime” nie byłam zaskoczona, po prostu odezwał się we mnie sentyment, bo pamiętam jak w dzieciństwiemając jakieś 5/6 lat oglądałam Księgę Dżungli i po prostu kochałam tę bajkę właśnie ze względu na wilki. Jednak gdy jakieś 2 lata temu postanowiłam ponownie to obejrzeć stwierdziłam, że te wilki są niestety zbyt mało realistyczne. Rozumiecie więc, że Wolf's Rain musiało mnie zainteresować, nie jestem jakąś wielką wielbicielką wilków, ale urzekła mnie realistyczność odwzorowania postaci. No i druga rzecz którą zauważyłam to, to, że oczy nie zajmują połowy głowy! A to dla mnie bardzo ważne hehe :).

    Jednak po obejrzeniu tego filmiku nie byłam zdecydowana, czy chcę rzucić się w to anime, bo to byłoby niezgodne z moim ówczesnym poglądem, że anime oglądają tylko dzieciaki, a przecież ja nie jestem już dzieciakiem. Potrzebowałam jakiegoś dodatkowego bodźca, czegoś co oprócz wilków zaciekawi mnie w tej historii. I znalazłam oglądając jeden z powiązanych filmików, który dotyczył Lorda Darcii. Wtedy już wiedziałam, że muszę obejrzeć to anime, po pierwsze:

    - Darcia jak na postać z anime jest zabójczo przystojny
    po drugie:
    - uwielbiam czarne charaktery kierowane emocjami, a szczególnie kliknij: ukryte 
    po trzecie:
    - Nie wiem dlaczego, ale.. lubię gdy w filmach bohaterowie cierpią, może jest coś ze mną nie tak, ale po prostu tak już mam, że lubię gdy bohaterowie odczuwają ból zarówno psychiczny jak i fizyczny. Nie chodzi o to, że odczuwam wtedy rozkosz, ale o to, że mogę im współczuć, może mi być ich żal i wtedy pojawia się ta emocjonalna więź pomiędzy mną i bohaterem i… no dobra przejdźmy już do anime.

    Więc tak zaczęłam oglądać 2 dni temu, wczoraj skończyłam i wciąż jestem pod wrażeniem. Od pierwszego odcinka wiedziałam, że dobrze trafiłam, tym bardziej, że znalazłam wersję z dubbingiem w moim ukochanym języku i mogłam czerpać pełną rozkosz z oglądania nie rozpraszając się napisami. Z początku strasznie irytował mnie Tsume, a za Kibą jakoś też nie przepadałam (co akurat niezbyt się zmieniło aż do końca serii), może dla tego, że był zbyt małomówny, zbyt zapatrzony, a może po prostu dlatego, że miał za duże oczy… nie no żartuję :). Polubiłam za to Hige i Toboe, tego drugiego głównie w postaci wilka jako szczeniaczek był słodki, jako człowiek… miał za duże oczy :D, dobra, dobra już siedzę cicho. Z czasem jednak to Tsume pokonał swoich kolegów w zdobywaniu mojego serca i stał się moim ulubionym bohaterem z tej czwórki wspaniałych (Pewnie przez to, że nie ma za dużych oczu xD). Wybił się chyba wtedy gdy  kliknij: ukryte . No ale niestety nawet Tsume nie pokonał w moim rankingu Lorda Darcii. Bardzo polubiłam też Hubba, Cher i Quenta, tego ostatniego chyba dlatego, że  kliknij: ukryte . NO i oczywiście polubiłam też Blue, jej chyba nie da się nie lubić. O dziwo nie lubię Cheezy, znaczy nie przepadam za nią, podobnie jak za Kibą, jednak Kibę bądź co bądź lubię bardziej.

    Powiem tak, obejrzałam całą serię jednym tchem, nie czułam nudy, zapewne dlatego, że pominęłam odcinki retrospekcyjne, fabuła jak najbardziej mnie zadowoliła i choć akcja nie toczyła się w jednym (szybkim) tempie (co uważam za plus), to jednak było w tym anime coś co przykuło mnie do komputera na długie godziny, aż do tego stopnia, że zrezygnował z wczorajszych wykładów by obejrzeć ostatnie odcinki.

    Ostatnie odcinki, właśnie.. hmm sama nie wiem co o nich sądzić, zacznę od tego, że nie zgodzę się z tymi, którzy twierdzą, że 26 odcinek nie może być alternatywnym zakończeniem i, że to tak samo jakby skończyć oglądać np. na 15, czy 9. Pod koniec 26 odcinka widzimy  kliknij: ukryte  Rozumiecie z jakiego powodu dla mnie jest to idealne zakończenie.

    Z drugiej strony ostatnie 4 odcinki były tak skondensowaną dawką silnie nacechowanych emocjonalnie scen, że nie wyobrażam sobie nie obejrzenia ich. Ale bądź co bądź ja wybieram jednak pierwsze zakończenie, po 26 odcinku, gdy nikt  kliknij: ukryte 

    Swoją drogą mógłby ktoś polecić jakieś podobne anime? Głównie zależy mi na postaciach typu Lorda Darcii, no i oczywiście… miło by było gdyby nie było oczu na pół twarzy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ali99 14.09.2011 12:09
    Pokochałam. Cudowne. Milosc od pierwszego odcinka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    lileo_dark 6.09.2011 21:40
    kreska, muzyka, fabula i bohaterowie, wszystko mi sie podobalo… zadna postac mnie nie wkurzala (co sie zadko zdarza ;D). moje ukochane anime, po prostu kocham. jedno z nielicznych na ktorym uroilam lzy.  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Byczusia 23.08.2011 10:14
    Piękne!
    Tak bym jednym słowem określiła to anime. Śliczna kreska, muzyka pieszcząca uszy- zwłaszcza opening i to nieliczne anime, w którym podoba mi się ending, nawet poza anime rzadko lubię endingi. Fabuła- główny cel dostanie się do raju i to dążenie wilków było bardzo interesujące. Bohaterowie- ok,tu akurat wszystkie damskie postacie mi się podobały. Jedynie miałam dużo ALE do Tsume- owszem jego przyjaźnie były fajne, lecz tylko tyle, bo reszta cech jego charakteru mi się nie podobała. Uwielbiam Toboe był kawaii :* No i na zakończenie  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Calm 22.05.2011 21:08
    Nie dotarło do wielu...
    To anime miałam zamiar oglądać od razu jak zaczęła się produkcja, a że nie lubię z niecierpliwością przez tydzień czekać co wydarzy się dalej, powiedziałam sobie: „jak wyjdzie połowa (15 odc) to zacznę”. Połowa minęła, ale pojawiła się myśl: „co to jest 15 odc? zarwana noc i tyle.” Następnie ukazały się wszystkie, a ja? Tak ciekawa treści, którą wszyscy z mojego otocznia się zachwycali,postanowiłam potraktować to anime wyjątkowo i obejrzeć w wolnym czasie. Kiedy to będę mogła w pełni się na nim skoncentrować, delektować i ogółem cieszyć się nim. Lata mijały ( słowa: „teraz nie jest dobra pora”) i nareszcie po ponad siedmiu latach się za nie wzięłam i tak w nie odpowiednim momencie, ale…(dokładnie 5 minut temu skończyłam).
    No więc tak:
    Początek – bez rewelacji, ale jako taka koncepcja.
    W połowie całości,a w jej części- retrospekcje.
    Nie miałam pojęcia że występują w tym anime, gdyż nie chcąc psuć sobie radości z oglądanie unikałam wszelkich informacji odnośnie Wolf's Rain do takiego stopnia, że jak ktoś m.in poruszał ten temat wychodziłam z pomieszczenia (tak, tak powaliło mnie xD ). Wracając do tematu, jak tylko nadeszło to COŚ (najłagodniejsze określenie jakie jestem w stanie wymyślić w tej chwili, nie obrażając nikogo), nie miałam pojęcia o co chodzi. Dlaczego? Po co? Jak się nareszcie skończyły myślałam, że szlak mnie trafi!
    To ja przygotowana na coś fenomenalnego, spektakularnego…(wszelkie możliwe epitety)...a dostałam bodajże w 15­‑18 odcinku odgrzane żarcie. Mimo to przetrwałam. Do końca nie wiem, jakim cudem nie walnęłam wtedy tego w diabły. Obrażona na cały świat (Moi znajomi mieli ze mnie niezłą polewkę), oglądałam.
    Poczułam się strasznie zażenowana, kiedy od razu domyśliłam się motywu  kliknij: ukryte 
    NIE ŻAŁUJĘ! tylko dzięki ZAKOŃCZENIU! Naprawdę pięknie, już rozumiem dlaczego tyle osób tak wysoko ceni sobie tą pozycję. Musze przyznać, że od teraz zaliczam się do tego grona.
    Po ostatniej sekundzie ostatniego odcinaka, stało się dla mnie jasne:„Nie dotrze do wielu…”.
    To zakończenie można interpretować na wiele sposobów, ale nie w kontekście bohaterów, czy ich dalszej historii, tylko w odniesieniu do naszego życia („realnego”- wyjaśnienie dla mało kumatych). Chętnie bym się ropiała i wypisała swoje obiekcję,przemyślenia itp. , ale moim zdaniem każdy musi odkryć to sam.
    Opening z początku mnie nie zachwycił, chyba przez słowa piosenki. Obecnie, sądzę że jest świetny, zwłaszcza przez owe słowa ;D
    Natomiast Ending, od pierwszego wejrzenia uznałam za cudo- tyle w tym temacie.
    Jeżeli chodzi o grafikę, nie powiem złego słowa. Miło się oglądało, a co istotne widać że wilk to nie pies.
    Co do twierdzenia " przesadna krwawość”, nie widzę problemu. Dla mnie od początku było jasne, że krwawe bądź brutalne sceny się pojawią. Przepraszam, ale to jest o wilkach, a nie o różowych konikach czy pluszowych misiach. Fakt trochę te  kliknij: ukryte  się dłużyły i były bardziej wyeksponowane zwłaszcza pod „krwawym” kontem. Nie popadajmy jednak w skrajności! Są bardziej krwawe anime, tak więc bez przesady.
    Ja, podobnie jak spora część oglądających jestem wielbicielką wilków. Jednak to nie dlatego chciałam obejrzeć Wolf's Rain!
    Niestety bardzo wiele elementów wilczej natury, czy też faktów o samych wilkach zostało przeinaczonych, no ale…ok

    Daje 10/10
    Przez zakończenie i ogólną koncepcję.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Domi 6.05.2011 18:02
    8/10
    Co się tak właściwie stało na samym końcu? Spodziewałem się  kliknij: ukryte  Daję 8/10.

    Zamaskowano spoiler.
    IKa
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tsume 13.04.2011 12:48
    Dobre, ale nie do końca...
    Cóż, powiem tak. Anime bardzo mi sie początkowo podobało. Teraz też miło mi się to ogląda, ale już moja fascynacja opadla. Dostrzegam wiele rzeczy, które mi sie nie bardzo podobają, np. przesadna krwawość anime. Wiem, są krwawsze, ale bez przesady…
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime