Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 8/10 grafika: 3/10
fabuła: 5/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,67

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 7
Średnia: 4,71
σ=2,55

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Serika)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Yuugen Kaisha

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1994
Czas trwania: 4×29 min
Tytuły alternatywne:
  • Phantom Quest Corp.
  • 幽幻怪社
zrzutka

Jak przetrzebić tokijską populację nadprzyrodzonych stworów i nie zatonąć przy tym w stercie rachunków? Czyli Ghost Busters w wersji japońskiej.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Na świecie istnieją miliony przedsiębiorstw… Ale Phantom Quest Corporation (You­‑Gen­‑Kai­‑Sya), firma należąca do Ayaki Kisaragi, jest naprawdę jedyna w swoim rodzaju. Nikt inny, może poza rządowymi agencjami, nie zajmuje się bowiem walką z niebezpiecznymi nadprzyrodzonymi siłami panoszącymi się po świecie – wszystko po to, aby zadowolić klientów i wygrzebać się z gigantycznych długów! Nieważne, czy trzeba rozprawić się z wampirem zabijającym brutalnie młode dziewczęta, rozpracować tajemnicę dziwnych zjawisk towarzyszących wykopaliskom archeologicznym, czy po prostu pozbyć się nieuczciwej konkurencji – Ayaka na pewno sobie poradzi! O ile oczywiście uda jej się wystarczająco wcześnie zwlec z łóżka – ale nastawienie odpowiedniej liczby budzików i umieszczenie ich poza zasięgiem szefowej to już zadanie dla jej małoletniego asystenta, Mamoru. W kolejnych zleceniach z pewnością pomoże im też pracujący dla rządu detektyw Karino, wyraźnie zainteresowany Ayaką, a także parę innych osobliwych indywiduów.

Moim pierwszym kontaktem z tą serią było obejrzenie openingu i muszę przyznać, że już na starcie byłam zupełnie zauroczona. Nieczęsto się zdarza, żeby w teledysku otwierającym serię udało się zawrzeć coś, co zaskoczy widza – a tutaj ta sztuka powiodła się w stu procentach, dawno nie widziałam tak zgrabnej podpuchy. Siadając do oglądania, spodziewałam się lekkiej, zgrabnej komedyjki – i muszę przyznać, że jestem usatysfakcjonowana. Jest w anime starszej daty coś takiego, że podobają mi się nawet pomimo wyraźnych mankamentów technicznych i nieskomplikowanej fabuły – może po prostu dlatego, że nie zawierają aż tylu modnych i obecnie już zupełnie ogranych motywów? W Phantom Quest Corp. humor jest wszechobecny i dość mocno zakręcony, ale nie przekracza pewnych granic absurdu i – przede wszystkim – dobrego smaku, jest za to naprawdę zabawny. Fanserwis ogranicza się do scen zupełnie naturalnych (jak choćby śpiącej Ayaki, owiniętej li i jedynie w prześcieradło), a bohaterkami nie są słodziutkie panienki otaczające fajtłapowatego chłopaka. Wręcz przeciwnie – za powiew świeżości uznałam fakt, że Ayaka jest panią w średnim wieku (co raz po raz jest jej zresztą wypominane), a jej „partner” przez większość czasu wygląda na faceta na tyle zmęczonego pracą, że marzy mu się chyba tylko kilka głębszych. Na zabójczo przystojnego bishounena z tragiczną przeszłością nie wygląda natomiast z żadnej strony, jak długo bym mu się mu nie przyglądała. Oboje mają zresztą wyraziste, ale nie przesadzone charaktery i generalnie sprawiają wrażenie zaskakująco (jak na realia anime) normalnych ludzi. I to się chwali!

Fabuła w stu procentach daje się wpasować w popularny niegdyś schemat „potwora tygodnia” – każdy z czterech odcinków opowiada niezależną historię, a łączą je jedynie postacie głównych bohaterów oraz zależności księgowo­‑finansowe (jeśli w jednym z odcinków akcja się nie uda, to w następnym wkurzony zarząd elektrowni może odłączyć prąd…). Niczego szczególnie oryginalnego się nie należy spodziewać, historyjki są zgrabne, ale raczej przewidywalne – najważniejsze jednak, że przyjemnie się je ogląda, a przecież właśnie o to w komediach chodzi.

Strona techniczna pozostawia niestety wiele do życzenia. Rysunek jest prosty (co nie znaczy, że brzydki), tła mało szczegółowe, a niektóre sekwencje klatek powtarzają się nawet po kilka razy – widać, że twórcy bardzo oszczędzali na animacji. Muzyka natomiast dobrze współgra z tym, co się dzieje na ekranie, jest lekko jazzowa, a chwilami przypomina coś, co czasem słyszy się w starych horrorach. Trudno także nie wspomnieć o seiyuu, którzy wykonali tu naprawdę kawał dobrej roboty – zarówno grająca Ayakę Rica Matsumoto, jak i podkładający głos detektywowi Karino Kouichi Yamadera (który wsławił się m.in. rolą Spike'a Spiegela w Cowboyu Bebopie) tak doskonale wczuli się w role, że aż miło było ich posłuchać.

Krótko mówiąc, Phantom Quest Corp. to sympatyczna, choć nie wybijająca się z tłumu innych komedia. Istnieje wiele serii, które zasługują na wyższe noty, bądź które są po prostu bardziej znane i obejrzeć je wypada. Jeżeli jednak macie nadmiar wolnego czasu, z powodzeniem możecie poświęcić dwie godziny na to anime i po prostu dobrze się bawić – jeśli tylko nie przeszkadza wam uboga, przestarzała kreska.

Serika, 2 lutego 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Doumu, Madhouse Studios
Autor: Juuzou Mutsuki
Projekt: Hitoshi Ueda
Reżyser: Kouichi Chigira, Morio Asaka, Takuji Endou
Scenariusz: Mami Watanabe
Muzyka: Jun'ichi Kanezaki