Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Mangaka-san to Assistant-san to

  • Avatar
    A
    Wschodzące Słońce 31.03.2016 20:47
    Po prostu super Komedia wysokich lotów Dobra na tak zwane gorsze dni Daje pozytywnego kopa Duży plus jeśli chodzi o gagi Dobrze nakeślone postacie. Chociaż z przymrużeniem oka
  • Avatar
    A
    Katasza 15.08.2015 14:44
    Główny bohater jest rozbrajający! Wesoła, zboczona i lekka komedia, trochę za dużo wrzasków i bicia głównego bohatera ale i tak bawiłam się nieźle. A do tego bardzo ładne postaci, miłe dla oka.
  • Avatar
    A
    Yedovsky 26.01.2015 01:43
    ZZZ
    Zobaczyłem, znudziłem się, zapomniałem.

    Generalnie niektóre gagi totalnie nie trafiły w moje gusta. Główny bohater okazał się najbardziej irytującą postacią w serii. Sprawiał, że momentami mocno zmuszałem się do brnięcia dalej. Generalnie bez fajerwerków. Jutro obudzę się i nie będę pamiętał, że to oglądałem. Nie ma tu nic co zachęcałoby do wspominania. Nie trafił do mnie ten klimat. Dzięki bogu odcinki trwały na tyle, krótko, że moja irytacja nie doprowadziła do całkowitej rezygnacji. Jedyne co fajnie się komponowało to postacie kobiece, które skutecznie temperowały zapędy zboczonego mistrza.

    5/10
    Nie ma dramatycznych wtop, ale nie porywa.
  • Avatar
    A
    Lenar 7.12.2014 23:02
    Dobra komedia echi
    Idealna na relaks i odmurzdzenie się:D. Zboczone gagi harem i bohater idiota, co chcieć więcej?
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 30.09.2014 00:51
    Mangaka-san to Assistant-san to
    Mangaka­‑san to Assistant­‑san to, jest bardzo dobrą komedią, przy której świetnie spędziłem czas. Polecam.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 1.07.2014 02:30
    Po dwóch odcinkach chciałem szczerze zrezygnować – przekonany byłem, że gagi będą żenujące i humor mimo, że często spotykam go w oglądanych komediach będzie słaby… gdy już nic więcej mi nie zostało z sezonu wiosennego powróciłem do przygód zboczonego mangaki i nie żałuję. Od trzeciego odcinka praktycznie do końca przeleciałem jednym ciągiem i co chwilę się śmiałem :)

    Sam mangaka no cóż… jego zboczenie i teksty czasami bywały zabawne, a czasami irytujące – jednak na dłuższą metę nie było tak źle – zwłaszcza, że odcinki trwają po 12 minut(gdzie właściwego materiału jest na niecałe 10).

    Dziewczyny całkiem „przyjemne”, bez jakichś większych irytacji i pasujące do komedii.

    Żałuję trochę, że takie krótkie, niektóre gagi był naprawdę przemyślane i wywoływały uśmiech na ustach lub nieprzerwany śmiech i nie przypominam sobie ostatnio lepszej komedii(przynajmniej z tego roku).

    Czego powinien spodziewać się oglądający – ecchi, zboczone żarty/gagi, rozmowy o cyckach i majtkach oraz nieco „łagodniejszą” wersję haremu. Jeśli ktoś spodziewa się dowiedzieć czegoś na temat pracy mangaki – z tej serii nie dowiecie się nic na ten temat, to jest tylko tło. Jeśli ktoś faktycznie chciałby się dowiedzieć nieco więcej na temat pracy mangaki – polecam Bakuman, co prawda nieco zboczyłem z tematu ale komuś może się przydać.

    Ode mnie 8/10.
  • Avatar
    A
    Sezonowy 23.04.2014 17:31
    Żenująco słabe
    Sam nie wiem, co mnie podkusiło do sięgnięcia po ten tytuł: może nieśmiało spodziewałem się, że przy okazji epatowania majtkowymi dialogami i walenia głównego bohatera po głowie przez co rusz to inną pannę, będę miał okazję zerknięcia za kulisy pracy i warsztatu mangaki? Nic z tego. Równie dobrze mogłaby to być opowieść o pracownikach biura rachunkowego, warsztatu krawieckiego czy zakładu pogrzebowego – konwencja nie ma tu większego znaczenia. To zarazem ten rodzaj filmu, którego istnienia, jako miłośnik anime, najbardziej się wstydzę i nie chciałbym, aby kiedykolwiek obejrzał je któryś z moich znajomych, bo znowu usłyszałbym od nich teksty o „durnych chińskich bajkach”. I nie mam tu na myśli pokazywania damskiej bielizny i innych atrybutów gatunku eccchi, bo wiele razy zdarzało mi się oglądać seriale gatunkowo leżące zupełnie poza sferą moich zainteresowań i nie narzekać. Ten tutaj serial jest po prostu tak żenująco słaby, że aż wstyd o nim opowiadać komukolwiek, kto sam nie ogląda anime. Takie „Hametsu no Mars” miało przynajmniej oryginalną fabułę. :/

    Słaby, nudny, pusty, bez polotu, nieśmieszny, bez choćby cienia oryginalności, ale za to zawiera chyba wszystkie od dawna zgrane do cna klisze, schematy i inne żelazne pozycje repertuaru dla niedzielnych fetyszystów. Główny bohater – beznadziejnie nieporadna sierota, która „jeszcze nigdy”? Check! Harem? Check! Bielizna, więcej bielizny? Check! Boobgrab? Check! Lolitkowata tsundere? Check! Ukryte przed niepowołanymi zbiory pornosów, które wysypują się na podłogę w najmniej spodziewanym (akurat!) momencie? Check! Lista zgranych do cna numerów jest długa jak lista leków, których przyjmowania uparcie odmawia Antoni Macierewicz i jego zespół ekspertów smoleńskich.

    Gdyby przynajmniej podano je w oryginalny sposób i z polotem… Ale tu nawet klasyczne gagi, jak choćby przypadkowe złapanie dziewczyny za pierś, z których pewnie śmiałbym się oglądając je w jakimś fabularnym sitcomie, wywołują co najwyżej grymas politowania. Siedząc przed ekranem miałem wrażenie, że twórcom po prostu się nie chciało silić na oryginalność, jakby wyszli z założenia, że ciemny lud i tak to kupi i że kiedy tylko zobaczy na ekranie boobgrab, będzie zanosił się śmiechem, bo tak każe animowana tradycja i dlatego że „boobgrab wielkim poetą jest”. Już nie jest, choć może kiedyś był. Dzisiaj to nudy na pudy. Najwyższy czas, żeby pozycje spod znaku ecchi podłapały parę nowych sztuczek, bo ścieżka, którą podąża „Mangaka­‑san to Assistant­‑san to” prowadzi donikąd.

    PS Ja wiem, że to produkt klasy D (G?), ale czy wspomniałem już, że pomimo tego jest żenująco nudny i słaby?
    • Avatar
      Choosen 23.04.2014 21:22
      Re: Żenująco słabe
      No sorry ale ja już dawno się tak nie uśmiałem na tym anime. Perypetie naszego otaku mangaki i jego asystentek nieźle mnie rozbawiły. Proponuje dać temu anime szansę. To tylko 10 minut na odcinek.