Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

No Game, No Life

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Rhapsody 23.08.2017 06:31
    Dla mnie wyśmienita seria i będę do niej wracał. Świetna seria i wg mnie dobra adaptacja (tak czytałem LN od Waneko).
    A coraz bardziej mnie zaskakiwał ich geniusz.
    Fajna komedia.9/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Maurenn 16.04.2017 21:40
    Pierwsze odcinki były niesamowite, ale z każdym kolejnym seria robiła się coraz nudniejsza. Na początku to rodzeństwo naprawdę wydawało się genialne i bardzo mi imponowało, ale nie podobały mi się niektóre gry. Były bezsensu, nawet ktoś bardzo bardzo inteligentny nie może przewidywać ruchów, odkrywać wszystko i znać myśli drugiej osoby nawet w grze, którą widzi po raz pierwszy w życiu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Aritsa 19.06.2016 14:43
    Cóż...
    Anime dość przeciętne, początkowe odcinki nawet niezłe, jednak potem coraz trudniej było mi wytrwać do końca. Zresztą LN też jest mało porywające.

    Rzecz, która mnie naprawdę irytowała, to nieskończony, niesamowity geniusz bohaterów. Na początku był to plus, jednak potem działał na niekorzyść anime, bo cokolwiek by się nie działo, to i tak wiadomo, jak wszystko się skończy, przez co akcja robiła się schematyczna i przewidująca. Nie mówiąc o tym, że krew mnie potem już zalewała, gdy po wpadnięciu w kłopoty Sora mówił, że to wszystko było w planach. Normalnie prorokiem powinien zostać, skoro przewiduje każdy ruch nieprzyjaciela naprzód. Poza tym mam wrażenie, że w niektórych momentach ecchi było wciśnięte na siłę. Rasy też jakoś nijako przedstawione, tu gadka, jakie one mądre, a potem się okazuje,  kliknij: ukryte . Na dłuższą metę staje się to nudne i gdyby ta seria miała więcej odcinków, to bym za Chiny do końca jej nie obejrzała.

    Grafika do samego końca była u mnie nieco trudna do przetrawienia, gdyż kojarzyła mi się z „My Little Pony”. Słodkości w niej aż za dużo, czasami jak był pokazany krajobraz z góry, to był taki… przytłaczający. Za dużo jaskrawości. Kreska nawet ładna, postacie dobrze wyglądają, tu nie ma na co narzekać. Muzyka też dobra, dopasowana.

    Ogółem 3/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    sector152 4.11.2015 14:56
    Zegarek
    Rozumiem ludzi, którzy nie przepadają za tym gatunkiem i po prostu tej serii nie lubią, ale jeśli kogoś ciekawią takie klimaty, to powinien zobaczyć ten tytuł obowiązkowo. Niestety ale sceny pojedynków są zrealizowane na mistrzowskim poziomie i każdy wprawny widz i gracz to zauważy i doceni. W przeciwieństwie to wielu serii przyczyny mają tutaj swój skutek i na odwrót. Dla mnie już sam ten aspekt był wystarczający, bo próżno szukać tak dopracowanych anime pod tym względem.
    Pozdrawiam
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Katasza 15.08.2015 14:56
    Świetna seria rozrywkowa. Spodobało mi się bardzo, a mojemu chłopakowi jeszcze bardziej :-D Obydwoje z niecierpliwością oczekujemy sezonu 2go!!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yumi Mizuno 14.06.2015 00:20
    Anime dla nerdów z kompleksami
    Na wstępie powiem, że mi się recenzja podobała i się z nią zgadzam. Może nie w całości, ale właśnie od tego jest, aby człowiek pokazywał swój punkt widzenia na daną sprawę. Nie musi on zawsze być taki jaki ma ogół. Dla mnie anime przeciętne. Jako dziewczyna swojego czasu gracz obracający się w towarzystwie samych facetów graczy, niektórzy zasługiwali na miano nolife muszę powiedzieć, że to anime jest odzwierciedleniem ich marzeń. Gdyby jeszcze tylko główny bohater był zapuszczonym grubaskiem mielibyśmy komplet. No, ale do rzeczy.

    Najbardziej dostałam po mordzie przez grafikę, właśnie przez to czym się większość z was zachwyca. Mnie się zupełnie nie spodobała, za jaskrawe kolory. Niewyraźna kreska. Można powiedzieć, że dostawałam oczopląsu co jakiś czas.

    Kolejna rzeczy jaka mi się nie podobała to kreacje bohaterów. Albo raczej ich brak. Na prowadzenie główny bohater Sora, super inteligentny i zajebisty, w dodatku całkiem całkiem. Czyli to jak siebie widzą nolify. Posiadający młodszą koniecznie przyrodnią siostrę, aby kazirodztwo zostało całkowicie wykluczone i wszelkie gagi z udziałem jedenastoletniego dziecka  kliknij: ukryte  zostały odebrane jako żart. Następnie roztrzepana i przygłupia Stefka, koniecznie powiązana z tronem (chociaż jest to chyba jedyna postać jaką lubiłam), jej przeciwieństwo oddalona  kliknij: ukryte  pani – ja chcę tron oszustwem. No i kilka innych postaci. Nawet Jibril nie ratuje serii.

    Nie powiem, bywały momenty, że się uśmiechałam. Lecz znając środowisko nolifów i wiedząc o ich marzeniach, anime było dla mnie po prostu przewidywalne. Jedyne to co mnie trzymało to momenty pojedynków, i to też muszę powiedzieć, nie wszystkie.

    Nie wiem o co tyle szumu. Fabuła chociaż ciekawa to jednak przewidywalna, kreska fatalna, bohaterowie jak z foremki. Anime dla nerdów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Yuki Asakawa 9.06.2015 15:34
    Nie przepadam za stwierdzeniem „Takie głupie, że aż śmieszne”, jednak tej serii nie umiem określić inaczej. Nie ma się czym zachwycać, bo jest do bólu przeciętna i tak naprawdę tylko dzięki kilku ryjącym banię momentom (zwłaszcza Stephanie w drugim odcinku) zainteresowałam się na tyle, by obejrzeć ją do końca. Dostałam przeciętniaka. Chociaż… skłonna jestem stwierdzić, że SAO podobało mi się mniej, więc źle też nie było. Jednak mimo to zachwytów nad NGNL nie rozumiem. Ktoś pisał o podobieństwie do Mondaiji, ale według mnie przepaść między nimi jest spora – No Game, No Life brak tego polotu i ciekawej fabuły, nie mówiąc już o bohaterach. Cóż, widać anime o grach (MMO, ale nie tylko) to nie moja bajka, będę musiała dozować je sobie ostrożniej.
    A jeśli to miała być reklamówka light novel, to z pewnością mnie do niej nie przekonała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Zdziwiona 7.05.2015 16:12
    Co do anime to bardzo mi się spodobało. Ma niewiele odcinków, grafika mimo wszystko jest przyjemna, a postacie wyborne. Nawet Stefcia nie irytuje tak bardzo jakby mogła. Oczywiście Shiro i Sora są pierwszorzędni. Nie jestem tylko przekonana kliknij: ukryte  Nie zgodzę się z recenzentką, że ma cały czas jedną minę. Może nakreślona jest na taką, ale tak naprawdę ma wiele emocji, które ukazuje. Trzeba tylko należycie oglądać i wczuć się w postać. Podobało mi się też to, że nie pragnęli wrócić do realnego świata, a z przyjemnością bawią się tutaj. Jedyny minusik  kliknij: ukryte  Ale to taki drobny. Po za tym było wiele śmiesznych sytuacji i bardzo dobrze bawiłam się przy tym anime.
    Nie zgadzam się również z recenzją pod względem rozwijania się historii. Idzie szybko. W dwanaście odcinków przybyli do świata  kliknij: ukryte Nie ma, albo jest bardzo niewiele scen, które by nic nie wnosiły. Każda wiąże się z czymś w przyszłości. Nikt tego nie zauważył? No ale nie o recenzji piszę tylko o anime. A to chociaż jest na pewno genialne :) Końców również mnie rozbroiła ;) Zalecam! 9/10 ( 9 bo Sora się nie kąpał! :P )
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    manami 5.05.2015 06:07
    powiem tak...
    Zauroczenie od pierwszego odcinka AŻ DO KOŃCA, czego sama się nie spodziewałam, naprawde. Dostałam tutaj mega pozytywne zaskoczenie, a Sora i Shiro (ta zwłaszcza, takie Aaaawwwwwww~ ♥*♥) urzekli mnie po prostu. Fabuła może nie była zbytnio porywająca, ale na żadnym z odcinków się nie nudziłam, co więcej po każdym byłam zdziwiona tym, jak szybko je się ogląda. Pyk i juz nie ma. Aż szkoda, że nie ma więcej na razie, gdybym mogła, oglądałabym sb dalej ♥

    Zdecydowanie Shiro była najslooooooooodsza, a harem reszty panienek nawet tak bardzo mi nie przeszkadzał~ xD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    KubalekPlay 11.02.2015 03:35
    2014
    Czy jestem jedyną osobą która uważa że to jest najlepsze anime 2014?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    T80NC31 18.12.2014 16:45
    No Game
    Serie obejrzałem w jakieś 5 dni. Jest nasycona ecchi z masą humoru. Główna para bohaterów jest uosobieniem bycia OP w każdej grze. Seria nie próbuje być realistyczna i poważna. Bohaterowie w nowym świece mają ustalony cel, przy okazji dobrze się bawiąc. fan serwis był bardzo ok. Prawdę mówiąc nie podoba mi się motyw kazirodczy sugerowany w wielu anime, ale biologicznie nie byli spokrewnieni. Po zakończeniu wiem że na pewno pojawi się jeszcze kilka sezonów „No game, no life”. Całościowo seria jest bardzo przeciętna i nie będę do niej wracał, ale kolejnymi sezonami, gdzie bohaterowie bez problemu będą wygrywać, nie pogardzę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Yagami1 12.12.2014 15:00
    Czy recenzent oglądał animu?
    Grafika:5
    Recenzent rzucał kostką oceniając to animu(rotfl).
    Za grafikę i animację ta bajka dostaje z buta 8/10, dlatego już z góry wiem, że autor nie oglądał wyżej wymienionego tytułu.
    wiem, że na Tanuki istniał bajzel od dawna pod względem nieobiektywnych recenzji, a admini nic z tym nie robią.
    Ale co tam, hulaj dusza piekła nieba.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 7
    Norrc 12.12.2014 12:41
    Czy to nowy trend....
    ... że redakcja wybiera do publikacji takie recenzje które wkurzą możliwie największa liczbę czytelników. Myślałem, że za trollowanie tutaj się dostaje bana a nie zachęca się do takich zachowań podczas pisania recenzji. Drogie tanuki, czy irytowanie ludzi sprawia wam aż taką radochę? Czy z recenzentów została już tylko Ci, którym w życiu coś nie wyszło i wylewają swoją gorycz i żółć na bogu­‑ducha­‑winne animu?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Amarette 5.12.2014 00:23
    Cukiereczku drogi piękne masz sreberko...
    ...aż szkoda było cię rozpakowywać… Ech, swoją 'przygodę' (sic!) z „No Game, No Life” zaczęłam, nie kryję tego, od zauroczenia. Jako wieloletnia pasjonatka gier z gatunku MMORPG, każde anime mające choćby zalążek powiązania z ich klimatem muszę naocznie wybadać.
    Do NGNL zasiadłam wręcz z ogromnym entuzjazmem, wprost urzeczona (na pierwszy rzut oka) prześliczną grafiką. To co jednak ostatecznie otrzymałam, było niestety jak bajecznie kolorowe opakowanie prezentu, zwieńczone na bogato kokardką i dla animuszu posypane z fantazją brokatem w ilościach hurtowych. Wszystko się aż skrzy, błyszczy kolorkami i zachęcająco nimi wabi. (Podobał mi się nawet ten zastosowany patent z miękko i niewyraźnie zarysowanymi konturami, zwłaszcza na postaciach).
    Niestety, był to jeden z tych prezentów który ładniej wygląda nieotwarty…
    Po bliższych oględzinach okazało się że animacja już tak nie zachwyca, a nad czym bardziej ubolewam, mimika postaci, zwłaszcza głównych, praktycznie nie istnieje i sprowadza się do tego samego wyrazu twarzy.

    Właśnie bohaterowie (sic!), dawno tak irytujących i antypatycznych indywiduów chyba nigdzie w żadnej serii na raz nie zebrano. Są tu dosłownie wszystkie anime grzeszki: postacie kobiece służące jedynie do ozdoby ekranu, jakieś chodzące fetysze wszelkiego rodzaju (dzień dobry, mam na imię fanserwis, nie mam charakteru ale mam kocie/lisie/królicze uszka, ogonki, wąsiki co­‑tylko, moim zadaniem jest wylewać ci się z ekranu), lolitki, anielice, elfki, przesadnie inteligentną, milczącą, małą dziewczynkę o IQ na dźwięk którego cała Mensa razem wzięta, zapłakałaby rzewnie z tęsknoty.

    Sora, nasz główny męski protagonista, nieoficjalny pan i władca, nieoficjalnego haremu, zasługuje na osobny akapit, bo jest tak Cool, że i jeden cały tom tego nie pomieści. xp Niby zwykły, nieśmiały (sic!), niepozorny nastolatek ale w wirtualnym świecie przeistacza się w demona strategi, manipulatorstwa i sukcesu!
    Jest najlepszy, we wszystkim i od wszystkich. Planuje i przewiduje na bilionbilionówbiliardów kroków w przód przed przeciwnikiem. Szacowny Tatsuya Shiba nie miałby z nim najmniejszych szans, bowiem albo jego ruchy zostałyby przewidziane co do centymetra, albo zostałby zagadany na śmierć, a jego fanatyczna siostrzyczka Miyuki natychmiast zmieniłaby wyznanie i wyznawanego xp.

    Co to wszystko ma wspólnego z grami? Nie mam bladego pojęcia. Poza tym, że duet siostra­‑brat (błagam, znowu?!) powtarza wszystkim i każdemu z osobna do znudzenia, że w grach najważniejsza jest wspólna zabawa i czerpanie radości z grania. Taka mantra na dziś. Piękna, szkoda, że twórcy tego anime nie przemyśleli jej troszkę dogłębniej i nie zastosowali także do swojej serii.
    A cha, jeszcze ktoś tam w między czasie grał o jakieś królowanie nad jakimiś wirtualnymi państwami, chyba…

    Podsumowując: Parę żywszych scen, trochę kolorków, nieśmieszne żarty, tona fanserwisu, a reszta to nieustanne, monotonne i wręcz maniakalno­‑obsesyjne monologi… nie polecam.
    PS: przepraszam z góry za rozgoryczony ton, podyktowany potwornym rozczarowaniem. To jest moje nieobiektywne, a wręcz mocno subiektywne zdanie.
    Jeśli twoje jest inne, to absolutnie masz do niego prawo, jak i ja do swojego więc proszę nie czuj się urażony/a :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    yasu 23.11.2014 17:35
    Bez rewelacji
    Na mój gust to przynudza. Dodatkowo to ecchi, które zdaje się kierować w kierunku haremówki. (boli mnie brak zawarcia tej informacji w tej tabelce z informacjami, te gatunki, widownia etc)
    Seria czasami zaskakuje, nie powiem, niemniej jednak mówiąc krótko szału nie ma. Dłużyzn sporo i wiecznie dziewczyn morze…
    Pozycja broni się powiedzmy, że humorem, kreacją bohaterów, oraz ogółem świetnym pomysłem.
    Cóż, liczyłam na „to coś”, którego zabrakło.
    No game, no life liczy 12 odcinków, nic dziwnego, iż zdaje sie być serią, którą celowo podzielono na pół, by sprawdzić jak sie sprzeda.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Zbrodniarz wojenny 4.10.2014 16:30
    Ocena tanuki
    Aż nie mogłem się powstrzymać od skomentowania tej oceny, a konkretnie napisu „Nieudana komedia oraz nudna”.Wiecie, rozumiem, że tu jest kilku recenzentów, itd., ale powinniście postawić sobie jakieś kryteria oceniania.W jednym anime widzę opis: „Słaba komedia, dużo cycków, 2/10”, a kiedy wchodzę w recenzję Strike The Blood, wyskakuje: „Seria oparta na sztampowych pomysłach, ale bardzo sprawnie zrealizowana.”, a ocena ogólna to 8/10.
    Chyba nie muszę przypominać, że StB, to chyba najbardziej przecenione anime 2013 roku?
    Zróbcie jakieś czystki w swojej redakcji, nałóżcie jakiś szablon oceniania, bo tylko zrażacie ludzi do oglądania jakichś serii, które są niekiedy naprawdę świetne.Ba, z ciekawości odpaliłem sobie kilka waszych „złych anime”, a okazały się perełkami.

    Pozdro luj.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yumeka 29.09.2014 12:43
    Zbieg okoliczności
    („NGNL słaby horror, 2/10, nie polecam” – czyli to, jak wygląda większość recek na Tanuki.)

    Obejrzałam ostatnio anime o przytłaczającym tytule „Mondaiji­‑tachi ga Isekai kara Kuru Sou Desu yo?” i generalnie tym samym motywie przewodnim: alternatywny świat rządzony grami. Mondaiji miało prostą kolorystykę, typowych ale wyrazistych bohaterów i całkiem sympatyczny humor. Brakowało mu tylko naprawdę dobrych gier – z kolei te są mocną stroną „No game no life”. Co prawda tła w NGNL wyglądają czasem pięknie, czasem jakby kot się wyrzygał na ekran, a postaci poboczne niczego nie wnoszą, ale system gier i zachowanie rodzeństwa w ich trakcie to świetna rozrywka.
    Polecam obie serie, świetnie się uzupełniają.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 28.09.2014 17:54
    Jak mi się podobała kreska i kolorystyka!
    No naprawdę! Tylko dlatego dałam 7/10 – właśnie za ŚWIETNĄ kreskę, która strasznie wpadła mi w oko.
    Jeśli chodzi o związek brat­‑siostra, to na początku byłam przerażona i zniesmaczona tym, co widziałam. Do końca nie wiem jak to jest z tym kazirodztwem, ale kij, było dobre.
    Oglądało się przyjemnie, magicznie. Wspaniała atmosfera, interesujące postacie i naprawdę, godne polecenia.
    Nie było jednak aż tak zachwycające, żebym dała ocenę lepszą.
    Jednak jeśli ktoś się waha – zachęcam.
    Dla fanów MMO RPG myślę, że będzie jak znalazł. A fabuła naprawdę poprowadzona ciekawie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Progeusz 23.09.2014 21:21
    Plagiat
    Tracing w light novel No Game No Life! :D
    Plagiat!
    Zadyma!

    [link]

    Ale tak na poważnie:
    Ciężko mi wybaczyć fakt, że kopiuje kreskę wspaniałego Kantoku.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Samoekd 21.09.2014 19:00
    Jak zwykle recenzje pisane przez hipsterskich otaku na tanuki mnie dobijają – dlatego powiadam wam, nigdy nie kierować się recenzjami na tanuki, są bo trzeba czymś zapchać, a ominiecie przez to wiele, fajnych serii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 2
    Smerf 16.09.2014 23:08
    ok… widac nie warto sie na tej stronie kierowac oceną redakcji
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Byczusia 14.09.2014 01:41
    Anime mi się podobało. Zwłaszcza bystrość rodzeństwa, natomiast minusem za duża ilość majtek Stefki
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    Dankan 13.09.2014 23:03
    Szkoda tylko...
    Ano szkoda, że nie można spojrzeć na listę recenzenta i sprawdzić jakie to tytuły uważane są, za (nie) nudne ;-)
    Bo w tej chwili, nie wiedząc co autor obejrzał i jak ocenił, może się okazać, że to mój drugi koniec bieguna. Jeśli chodzi o gust i upodobania, to wole jednak sam to ocenić.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Anonymous 11.09.2014 13:55
    Anime dostaje niesamowitą ilość hejtu z powodu ogromnej popularności (Dlaczego stało się popularne? – nie było na nie hype'u i okazało się niezłe a większość hype'owanych anime zawiodło).
    Odpowiedz
  • odpowiedzi: 0 pozeracz_syfu 11.09.2014 06:24:37 - komentarz usunięto
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime