Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Texhnolyze

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    VHVH 21.08.2015 04:00
    Okropne
    Chyba jedno z najgorszych anime jakie widziałem. Kompletnie pozbawione fabuły i polotu. Pierwsze dwa odcinki można w zasadzie przewinąć do ostatnich minut – stanowią one jedynie zbiór stęków bohaterów pojawiających się na ekranie. Przez cały czas trwania akcji dzieją się dwie rzeczy godne uwagi. Wciąż jednak nie wiadomo kto, po co i jak. Nowi bohaterowie magicznie się pojawiają, ich motywy są niejasne i równie głupio znikają. Kreska jest monotonna i mało dynamiczna, przypomina pokaz slajdów zrobiony przez dziecko w podstawówce. Muzyka jest praktycznie niezauważalna, jedynie opening jest w miarę ciekawy, choć to nic dziwnego – w końcu Juno Reactor to klasa sama w sobie. Naprawdę trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy w tym anime, wystawiam ocenę 1/10 bo sorry ale nic lepszego się po prostu nie da.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    vashthestampedee 4.12.2014 19:17
    Ichise
    Ichise jest po prostu nie do zniesienia! jest tak drażniący. łazi wszędzie jak naćpany, ma jakieś dziwne fazy i chyba nie dokońca zdrową banię.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Shirahime 20.03.2014 00:31
    Interpretacja
    Spoiler na spoilerze, czyli moja interpretacja serii. Na inne niestety nie sposób się natknąć. Może to będzie przełomem  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    jm3 22.02.2013 02:59
    Ostatni Bastion.
    Mroczne, a przede wszystkim prowadzone w całkowitym poczuciu beznadziei i przygnębienia dzieło, z pewnością nie dla wszystkich. Bohaterom bliżej jest do tej mroczniejszej strony, natomiast ci bardziej przyzwoici znajdują się gdzieś po środku w klasyfikacji wrtości. Ciężko utożsamiać się z jakimkolwiek bohaterem, chociaż nie jest to niemożliwe. Fabuła zachacza również o problemy egzystencjonalne, w relacji człowiek­‑maszyna (w świecie Texhnolyze powszechne jest stosowanie implantów). Jednak najważniejszym aspektem serii jest według mnie zderzenie marzenia o lepszym świecie z rzeczywistością, która jest niestety bezwzględna. Miasto jest oczywiście symbolem, utopią…

    Seria „must see” dla fanów cyberpunk'u i dramatu lub jednego z dwóch.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    tomkwiatpl 29.08.2012 12:34
    Chiaki J. Konaka podobnie jak w serii Serial Experiments Lain stanął na wysokości zadania. Klimat od początku do końca tak ciężki a zarazem wciągający że przez 9 godzin nie wstałem z fotela.
    Jest to jedna z tych serii która nigdy się nie zestarzeje, przychodzi mi tyko jedno na myśl: takich anime już się nie robi :( NIESTETY.

    Daję 10/10 z czystym sumieniem oraz polecam każdemu kto nie boi się anime tak ciężkiego w odbiorze, i tak bardzo zmuszającego do przemyśleń podczas seansu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Subaru 17.01.2012 18:04
    I znów ryczałem na końcówce.
    Zabierałem się długo do tej serii, wiedziałem, że będzie bardzo mrocznie i trudno.

    Seria bardzo, bardzo trudna w odbiorze. Nie ukrywam, że nie zrozumiałem wszystkiego.. I chyba nie da się za pierwszym obejrzeniem tego dokonać. Przytłaczający klimat, potęgowany przez tą mglistą oprawę graficzną.
    Po pierwszym odcinku szok: Kyaaaa, Gackt w endingu! I odtąd endingi zawsze przesłuchiwałem. Zachwycił mnie też utwór ostatniego odcinka – „Walking Through The Empty Age”. Piękne.

    Co więcej powiedzieć.. niesamowicie trudne anime, nie dla każdego. Nie przepadam za cyberpunkiem, sceny pierwszego odcinka rzeczywiście przesadzone (każdy by umarł), ale.. podobało mi się umiarkowanie. Doceniam, ale nie przepadam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Meliana89 7.01.2012 15:31
    Jedna z najlepszych serii jakie widziałam
    Bardzo oryginalnie zrobiona. Mroczna, realna, nie podaje wszystkiego na tacy tylko każe widzowi myśleć. Na tym anime trzeba się skupić. POLECAM!
    szkoda że to pozycja mało znana
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Cien 29.08.2011 21:59
    Obejrzalem dopiero 1­‑szy odcinek ale od razu zakochalem sie w tej serii. Jak na ta chwile to dla mnie spelnienie marzen. Mroczny klimat rodem z mangi Blame!, swietna dark­‑ambientowa sciezka dzwiekowa i totalnie ascetyczny sposob prezentacji akcji. Tworcy podaja minimalna ilosc informacji skupiajac sie na najwazniejszych faktach i „doznaniach” glownych bohaterow. Poki co, jestem zachwycony. Oby tak dalej – bez ubytku na klimacie ;P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    bassty 20.06.2011 20:51
    Po 1 odcinku miałem wrażenie że oglądam mikrokosmos.Seria wymaga bardzo dużo cierpliwości.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lulu23 5.03.2011 18:22
    The End
    Świetna seria, do nie wielu rzeczy można się przyczepić, dla niektórych może być trudna, ale prezentuje wspaniały poziom. Jednocześnie oglądałem lain ale po tej końcówce muszę zrobić sobie przerwę i obejrzeć jakąś komedie. Można było się tego spodziewać ale zrobili to genialnie, muzyka w tle… o kurde, aż łezka poleciała. Kreska świetna, szczególnie spodobało mi się rysowanie twarzy ichise w niektórych momentach albo form w ostatnim odcinku. Fabuła dziesięć z plusem, za pomysł i realizacje, postaci… najfajniejsi byli Ichise, Oonichi i Ran. Nie będę się tu nie wiadomo jak rozpisywać, dopiero skończyłem oglądać, daje 10 i polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    feus 26.08.2010 21:14
    ciężki kawał kina... xD
    seria na naprawdę wysokim poziomie(graficznie, muzycznie, fabularnie). Co prawda, jest dość ciężka w odbiorze, ale potrafi zaszczepić choćby na jakiś czas trochę egzystencjalnych wątpliwości ;) co czyni ją w moich oczach całkiem wartościową :)
    Zaszokował mnie tylko wylewający się wręcz z monitora w ostatnich kilku odcinkach nihilizm. Przez całe anime łudziłem się że  kliknij: ukryte  Nie mogę jednak zaprzeczyć ze zrobił na mnie wrażenie surrealistycznie wręcz zwyczajny i „XX­‑wieczny” wygląd świata na górze.

    Ukryto spoilery. Moderacja.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ReniferZiolo 19.08.2010 03:33
    9/10
    Trudne anime,nalezy ogladac w skupieniu,zreszta podobnie bylo w przypadku Lain. punkt odlecial za soundtrack,po swietnym openingu spodziewalam sie wspanialego doboru sciezki dzwiekowej,niestety…(zachwycil mnie jeszcze utwor w 22 ep,to by bylo na tyle).
    Polecam,wrylo sie w pamiec.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    ja-jaszczur 28.04.2010 01:16
    Dziwi mnie tak niska ocena dla tego anime… Chyba najlepsza seria jaką do tej pory ogladalem… Postaci, fabuła, niepowtarzalny klimat, genialna muzyka. Must see.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    pewupe 25.04.2010 12:07
    Bez skupienia i cierpliwości, ani już..
    Cóż, chyba nie mam dobrej motywacji do tego typu produkcji. Lubię takie klimaty, a jednocześnie nie potrafię skupić się całkowicie na tym co oglądam.
    Oglądałam to jednocześnie robiąc coś innego.. Efekt? nic z tego nie pamiętam :D Próbowałam już podejść do tego kilka razy lecz.. nie mam siły(?) klimat jest strasznie mroczny, a fabuła rozwija się powoli.. Prawdą jest to, że chwila nieuwagi i można nie do końca zrozumieć to dzieło. Mimo to, że nie mogę właściwie nic powiedzieć o tym anime, to moje odczucia są chyba takie jak większości – jest to ambitne kino, które trzeba zrozumieć, a nie od tak oglądać, żeby tylko zmniejszyć listę anime do oglądnięcia..
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kalin34 24.04.2010 22:48
    Moje ulubione anime. Jedyną rzeczą do której mogę się przyczepić to bohaterowie poza tym fabuła, grafika, muzyka wszystko bardzo dobrze. Moja ocena 9+/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 4
    Juno Reactor 30.10.2009 15:09
    Anime, choc ciezkie w odbiorze, bardzo mi sie podobalo, a ocena seri jest jak najbardziej na miejscu. Zastrzezenia mam do jej autora, ktory w kwesti openingu popelnil karygodny blad, pokazujac, ze totalnie nie wie o czym pisze. Utwor „Guardian Angel” projektu „Juno Reactor” to nie jest zadne techno, tylko trance, a uscislajac pewna odmiana psychedelicznego transu – GOA Trance. Kazda osoba obeznana w tym temacie wie, iz album ten to klasyka gatunku, a oryginal zaś w rzeczywistosci jest o wiele lepszy. Pamietajmy, iz jest to krotki wycinek tegoz 7 minutowego utworu (w dodatku lekko zmodyfikowanego).
    Kazdemu kto polubil opening texhnolyze'u polecam zapoznanie sie z „Juno Reactor – beyond the infinite” na ktorym znajduje sie ww utwor.
    A panu autorowi recenzji przypomnieć, zeby skupil sie na tym, na czym sie zna – a rzeczy o ktorych nie ma zielonego pojecia omijac szerokim lukiem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Mistrz_Demograficzny 10.09.2009 03:28
    O moj Boze! Przed nadeslaniem recenzji nalezy zasiegnac pewnych informacji na temat tego, co sie ocenia. Open to przeciez ewidentny trance, a nie jakies techno. Warto sie czasem doedukowac, bo to idzie na forum publiczne. Potem tylko wstyd jest, jak sie popelni taka gafe.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saidin 31.08.2009 00:35
    Sam sie wiem
    Trudno jest mi oceniać tą serię jako całość, gdyż właściwie składa się z dwóch części słabej od 1- 10 odcinka i niezłej od 10 do końca. Nie wiem dlaczego twórcy serii zafundowali tak długi wstęp, którego wydarzenia można by skompresować do dwóch odcinków. Zbyt długo budowany jest klimat miasta, przez co pomijane jest bardzo wiele istotnych wątków i na koniec odczuwa się niedosyt. Łatwo jest się pogubić w fabule serii. Mimo tych zarzutów coś sprawia, że ogląda się ją odcinek po odcinku i nie wiem czy dlatego, że ma się nadzieję, iż w końcu coś się wydarzy, czy też dlatego, że seria jest taka dobra. Liczyłem na coś na równi z ergo proxy, niestety się zawiodłem. Mocne 6 na dziesięć i specjalny bonus za to co stało się z Ran na sam koniec.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Haz 29.07.2009 22:36
    Ciężkie, mroczne, przygniatające.

    Nie przepadam za mechanicznymi kończynami, tymi wszystkimi cyberpunkowymi zabawami i tak dalej, niemniej tutaj podobało mi się, bo ręce z metalu to nie tylko coolness factor.

    Historia każdej z postaci jest opowiedziana znakomicie; za przykład niech posłuży Yoshi, który pojawił się znikąd, od początku było widać, że zagra tu znaczącą rolę – i jego wątek rozwiązany został zaskakująco i dzięki temu: interesująco. Nareszcie też nie ma upchanego nie wiadomo po co szczęśliwego zakończenia: ta seria po prostu nie miała prawa dobrze się skończyć.

    Lux wybija się na pierwszy plan, to fakt. Moment schyłkowy ukazywany był i w literaturze i w filmach wielokrotnie, niemniej tutaj nadal udało się go uchwycić pozostawiając świeżość i klimat.

    Ten ostatni jest czynnikiem, który ciężko opisać, bo nawet trudno go zdefiniować, a odbierany jest bardzo subiektywnie; jednak tutaj jest tak znakomicie ciężki, mroczny; daje poczucie wyobcowania i zagubienia oraz zbliżającego się końca, w takiej czy innej formie. Za to wielkie brawa.

    Grafika jest bardzo dobra – jak wspomniałem w innym komentarzu, bardzo lubię tę realistyczną stylistykę, bez zniekształconych proporcji i wielkich, błyszczących oczu. Zgaszone, ciemne kolory, płynna animacja…

    Jedyny zarzut to fakt, że seria dosyć długo się rozpędza; pierwsze cztery odcinki mogą znużyć co niecierpliwszych. Niemniej poczekać warto, bo dalej jest tylko lepiej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    eien_no_shikaku 16.04.2009 14:50
    ...................
    Mam identyczne zdanie co Pan Recenzent. Ta seria jest po prostu prawie perfekcyjna! Jest trudna i wymaga koncentracji na dialogach, na różnego rodzaju scenach, ale naprawdę jest warta obejrzenia. Miałam to szczęście obejrzeć ją w ciagu dwóch dni, więc po parę nieprzerwanych godzin dziennie spędziłam przy komputerze. Nie mogłam się od niej oderwać. W pamięci pozostała mi ostatnia scena, która dała mi wiele do myślenia. Zakończenie dość smutne, ale właśnie dzięki niemu seria do ostatniej minuty zachowała swój mroczny, smutny klimat. Tak naprawdę po ostatnim odcinku, o pewnych rzeczach zaczęłam myśleć na nowo. Refleksje, refleksje i jeszcze raz refleksje. Dużo przemyśleń nad ludzką egzystencją. Przeczytałam gdzieś, iż „wieczne myślenie Ichise nad sensem jego istnienia było irytujące”. Nie zgodzę się z autorem tamtej opinii. Nie było. Postacie miały w sobie to coś, czego nie można niestety znaleźć w licznych anime jakie do tej pory powstały. Śmiało mogę zaliczyć Texhnolyze do mojej ulubionej trójki, gdzie są już Ergo Proxy oraz Shigurui. Będę do niej wracać, bo ambitne anime są perełkami, o których nie powinno się zapominać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    san 27.01.2009 21:34
    10/10
    Jak dla mnie genialne i zapada w pamięć. Nie było ani jednego odcinka, na którym nudziłabym się, wręcz przeciwnie – każdy oglądałam w napięciu. Kreska, muzyka, klimat i te piękne oczy plasuje to anime w mojej czołówce. Dobra odskocznia od przesłodzonych historyjek
    Odpowiedz
  • SGAAmon 31.10.2008 20:18:48 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Vetinari 6.10.2008 12:20
    11/10
    To jedno z najbardziej klimatycznych anime jakie oglądałem, arcydzieło cyberpunku. Największe wrażenie zrobiła na mnie oprawa dźwiękowa, która nieodparcie kojarzy mi się z tą z Blade Runnera. Każdy niemal odgłos służy budowaniu klimatu lub napięcia. Plus kilku bardzo ciekawych bohaterów, elementy filmu noir, a przede wszystkim genialna fabuła. Bardzo wszystkim zainteresowanym polecam!

    A co do niektórych komentarzy poprzedników:

    1. Można to powtarzać do znudzenia, ale naprawdę nie można oceniać serii po kilku odcinkach. Zresztą jak dla mnie akurat pierwszy odcinek był jednym z najlepszych. Po 5 minutach wiedziałem, że koniecznie muszę to obejrzeć do końca, bo jest świetne.

    2. Jeżeli ktoś z zasady nie lubi cyberpunku, to po co to ogląda? Żeby ocenić 5/10 i zniechęcać innych? Osobom, dla których ta seria jest przeznaczona, nie może się nie podobać. Wszystkich innych uprasza się o nie psucie statystyki.

    Nie powinno się oceniać anime skierowanych do nie swojej grupy wiekowej/płci, a akurat ten podział jest dość wyraźny. Nie dorośliście żeby porządne seinen zrozumieć, to nie krytykujcie. Ja yaoi, josei czy kodomo nie oceniam, bo nie jestem jego odbiorcą.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    marheva 29.09.2008 05:20
    Smutne...i niekompletne
    Kilka fajnych motywow na poczatku(np.fantomowa konczyna:)). Dociagnalem do konca i…niczego z tego anime nie pamietam, poza smutnym koncem i bardzo obiecujaca wejsciowka. I to wszystko. Sa lepsze produkcje tego teamu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Arti 7.09.2008 18:45
    no cóż
    Trochę jak muzyka klasyczna… albo kochasz albo nienawidzisz. Jak dla mnie zbyt nudne. Wolę gdy Yoshitoshi bierze się za klimaty fantasy „Haibane Renmei”, które uważam za jedno z najlepszych anime jakie widziałem. Najwyraźniej klimaty CP jakoś do mnie nie trafiają bo mała Lain też mnie nie zachwyciła.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime