Bardzo ciekawa historia. To krótkometrażowe anime zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie. Warto poświęcić te 20 minut na tę pozycję. Polecam
A
Prox
4.07.2010 12:33 Nuda do potęgi
Powiem wprost: NUDA. Kocham dzieła Makoto Shinkaia ale to jest dłużyzna do potęgi, nic ciekawego, zbędne gadaniny i ogólnie syf ... ja nie polecam – 4/10 za piosenkę pod koniec.
Nie zawiodłam się na tym tytule. Jest melancholijne, refleksyjne, ale ja uważam to za plusy. Grafika mi się podobała, chociaż uważam, że twórcy powinni bardziej dopracować twarze bohaterów. Oceniam na 8/10
A
Eli
20.05.2009 13:58 to nie cp ani sf...
Tłumacząc tytuł komentarza: jak każda (a przynajmniej każda dobra) powieść czy film, to anime konwencji używa jako pewnego zestawu rekwizytów, a opowiada o ludziach. I opowiada dobrze. Bardzo mi się podobało, zrobiło na mnie wrażenie… i, zaskakująco, było tyleż melancholijne co, w ostatecznym rozrachunku, optymistyczne (aj, po tym stwierdzeniu większość czytających pewnie spojrzy na mnie wielkimi oczami).
A
Mel
25.03.2009 22:30 Takim projektom mowie - Tak
Kolejny geniusz emocjonalny, podobienstwo w przekazie do Makoto bardzo duze przez co Anime bardzo mi sie podobało. Uwielbiam to puste miejsce jakie pozostawiają Twórcy widzowi, w które moze wlac wlasne uczucia, emocje, wspomnienia… Super. Pozycja pobudza do refleksji a piosenka… z reszta sami wiecie. Pozdrawiam i polecam 10/10
A
Nulka
22.03.2009 16:48 Wzruszająca historia.
Właściwie dosyć wzruszająca historia. Zwłaszcza ta piosenka. Smutne.
Świetne anime.
A
would
29.08.2008 12:14 Bardzo dobre.
Po komentarzach widać, że polski fandom anime nadal woli 'dzieła' pokroju naruto i bleacha… To wszechobecne zadanie akcji… jak kogos nie krajaja to anime jest beee….
Do pozostalych: Ogladaliscie moze kiedys na TVP Kultura wieczorem animacje? Calkiem niezle są:) rowniez krotkometrazowki z 'sensem'
A
Myszula
20.08.2008 19:20 Mi się podobało
Nie jestem ani, fanką ani znawczynią krótkometrażówek. Widziałam około siedmiu z czego podobały mi się cztery. Ale ta wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Jeśli chodzi o to, że fabuła jest oklepana nie wypowiem się, ponieważ za mało widziałam sf żeby się kłócić. Było monotonne, ale ja takie opowiastki lubię. Muzykę i grafikę zaliczam na plus. Naprawdę bardzo mi się podobało. Nie znam się na grafice w takim stopniu jak Przedmówcy i nie mam zielonego pojęcia na czym cały ten bajer polega, ale podobało mi się.
Jeśli chodzi o jakiekolwiek przesłanie. Ja zrozumiałam anime na swój sposób. I mi się on podoba ;]
Ogólnie oceniam na 8/10.
A
Shadow Dancer
30.07.2008 21:53 Nie przemiawia to do mnie.
I to w ogóle.
Szczerze mówiąc, po przeczytaniu recenzji miałam nadzieję na 20 minut nie tyle akcji, co chociażby ciekawej treści lub interesującej grafiki. Nie wspomnę już o jakimkolwiek przekazie…
Dla mnie było to 20 minut napięcia w oczekiwaniu i cichutkim błaganiu o jakiś BUM i 2 minuty spędzone w otrząsaniu się z rozczarowania.
Może jestem dziwna, ale mam nadzieję nie musieć nigdy więcej do tego wracać…
A
asz
6.07.2008 14:46 Jedyne co dobre to grafika
Fabuła : oklepana, banalna. Nic nowego krócej mówiąc: nuda! Prawie nic interesującego sie ne działo. Owszem nie spodziewałam sie filmu akcji ale chodzi tu o to by doznac czegos nowego i niestety sie zawiodłam.
4/10
Muzyka: szczerze mówiąc nigdy nie przywiązuje zbytnej uwagi do muzyki w filmach ale tu musze przyznać że nie było źle ;) 8/10
Grafika: to jest zdjecydowanie to co najbardziej mi sie podobało ^^ prawie idealnie :) przyjemny klimat piekne tła i znakomicie pokazane elementy szklane i komputerowe ;) brawo ^^ 9/10
ogólnie : 5/10 o..:)
A
Kedan
21.12.2007 04:55 Bardzo dobre anime...
..choć „zarzuty” Kellindil'a nie są do końca nieuzasadnione. Niemniej wydaje mi się, że zarówna stopień „komputeryzacji” grafiki, jak i głębokość fabuły są dobrane optymalnie – co do grafiki można oczywiście dyskutować – w zależności co kto lubi i ile toleruje. Tak czy inaczej jest to produkcja którą koniecznie trzeba obejrzeć.
A
domcia2501
12.09.2006 17:34 bez tematu
bardzo mi sie podobalo i polecam chociaz niedokonca zrozumialam:P
R
Kellindil
5.03.2006 20:10 A ja się nie zgodze :/
Niestety nie mogę się zgodzić z opinią recenzenta(tki). Zaczynając jednak od początku. Kiedy zobaczyłem trailer Pale Cocoon, również skojarzyłem to anime z Matoko Shinaki i „Kanjo to kanjo no neko”, które uważam za przejaw geniuszu, jeśli idzie o produkcje krótkometrażowe. Jednakże, kiedy przyszło mi się zaznajomić z pełną wersją, moja reakcja była zupełnie odmienna. Przede wszystkim, zabrakło mi uroku, jakim odznaczała się produkcja Shinkai. Przez te 20 min. wielokrotnie odczuć można natręctwo i klasyczny przerost formy nad treścią. Wszystko to sprawia wrażenie, jakby autor chciał upakować w tym anime więcej, niż się da w temacie, do tego w ciągu 20 min… Sam pomysł zresztą również nie należy do oryginalnych (chociaż co prawda nie jest to łatwe, jeśli chodzi o cyberpunk, czy S‑F). Fabuła jest nadzwyczaj prosta i jednowątkowa, a idee prowadzenia akcji oklepane. Co do animacji zaś, jej forma zdawać się miała baaaardzo futurystyczna i taka może i wyszła, jednak w bardziej plastikowym znaczeniu tego słowa. Nie jestem wrogiem ingerencji efektów komputerowych w anime, ale przy niektórych ujęciach, obraz wyglądał co najmniej kiczowato. A przecież wystarczy spojrzeć na takie produkcje, jak „Ruchomy zamek Hauru”, czy „Samurai Champloo”, by zobaczyć, jak można w sposób wręcz mistrzowski zastosować te techniki… Podsumowując: Podczas oglądania, nieuchronnie przychodziło mi na myśl jedno z najgorszych anime, jakie oglądałem: „Urda” (aż mnie dreszcze przeszły na wspomnienie :/). Oczywiście „Pale Coocon” nie jest w stanie doścignąc tego Czarnego Konia beznadziei (i mam nadzieje że nic nie jest), jednak operuje tą podobną, pełną schematów i przerostów formy nad treścią fabuły oraz kiczowatą animacją, co on. Uprzedzając jednak częste niestety wśród fandomu oskarżenia: tak, lubię i oglądam filmy z gatunku cybarpunka i S‑F i dlatego też bardzo prosze o nie operowanie takimi zwrotami względem mnie jak: „nje znasz siem!” :D
Abe Yoshitoshi wa subanashi!!!
wa-totem
5.03.2006 21:48 Re: A ja się nie zgodze :/
cóż, de gustibus non est disputandum – dla mnie to wymieniony przez ciebie „Ruchomy zamek Hauru” to plastikowo‑kiczowata, schematyczna produkcja.
Kellindil
6.03.2006 19:42 Re: A ja się nie zgodze :/
wa-totem napisał(a):
dla mnie to wymieniony przez ciebie „Ruchomy zamek Hauru” to plastikowo‑kiczowata, schematyczna produkcja.
Cóż, jeśli chodzi o schematyczność, to wcale nie stawiałem Hauru jako przykład oryginalności, tylko jako naprawde dobre użycie technik komputerowych – dobre na tyle, że niektórzy ich nawet nie zauważali, tak dobrze były połączone z tradycyjną kreską. Ale jak zauważyłeś to tylko kwestia gustu, a możliwe, że jestem na tym punkcie przewrażliwiony, kiedy nazbyt widać zastosowanie komputera. Po „Urdzie” ciężko na coś takiego nie zapaść…
Dżingilingi
22.09.2008 23:16 Re: A ja się nie zgodze :/
Hm, czytając ten komentarz również można dojść do wniosku, że mamy do czynienia z przerostem formy nad treścią (komentarza oczywiście).
Nic nowego się nie dowiedziałam ani nie zauważyłam jakiś odkrywczych wniosków. Jakież to oklepane i schematyczne.
Biedny Pan Shinkai, nadmierne „ukultowienie” również jest złe.
A
Martinez
17.02.2006 00:26 Pale Cocoon
Kolejna krótkometrażówka, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. 20 niesamowitych minut, wystarcza aby opowiedzieć naprawdę interesujacą historię.
Jak dla mnie maksymalna ocena!!
Świetne
Nuda do potęgi
Re: Nuda do potęgi
Dobre
to nie cp ani sf...
Takim projektom mowie - Tak
Wzruszająca historia.
Świetne anime.
Bardzo dobre.
Do pozostalych: Ogladaliscie moze kiedys na TVP Kultura wieczorem animacje? Calkiem niezle są:) rowniez krotkometrazowki z 'sensem'
Mi się podobało
Jeśli chodzi o jakiekolwiek przesłanie. Ja zrozumiałam anime na swój sposób. I mi się on podoba ;]
Ogólnie oceniam na 8/10.
Nie przemiawia to do mnie.
Szczerze mówiąc, po przeczytaniu recenzji miałam nadzieję na 20 minut nie tyle akcji, co chociażby ciekawej treści lub interesującej grafiki. Nie wspomnę już o jakimkolwiek przekazie…
Dla mnie było to 20 minut napięcia w oczekiwaniu i cichutkim błaganiu o jakiś BUM i 2 minuty spędzone w otrząsaniu się z rozczarowania.
Może jestem dziwna, ale mam nadzieję nie musieć nigdy więcej do tego wracać…
Jedyne co dobre to grafika
4/10
Muzyka: szczerze mówiąc nigdy nie przywiązuje zbytnej uwagi do muzyki w filmach ale tu musze przyznać że nie było źle ;) 8/10
Grafika: to jest zdjecydowanie to co najbardziej mi sie podobało ^^ prawie idealnie :) przyjemny klimat piekne tła i znakomicie pokazane elementy szklane i komputerowe ;) brawo ^^ 9/10
ogólnie : 5/10 o..:)
Bardzo dobre anime...
bez tematu
A ja się nie zgodze :/
Zaczynając jednak od początku. Kiedy zobaczyłem trailer Pale Cocoon, również skojarzyłem to anime z Matoko Shinaki i „Kanjo to kanjo no neko”, które uważam za przejaw geniuszu, jeśli idzie o produkcje krótkometrażowe. Jednakże, kiedy przyszło mi się zaznajomić z pełną wersją, moja reakcja była zupełnie odmienna. Przede wszystkim, zabrakło mi uroku, jakim odznaczała się produkcja Shinkai. Przez te 20 min. wielokrotnie odczuć można natręctwo i klasyczny przerost formy nad treścią. Wszystko to sprawia wrażenie, jakby autor chciał upakować w tym anime więcej, niż się da w temacie, do tego w ciągu 20 min… Sam pomysł zresztą również nie należy do oryginalnych (chociaż co prawda nie jest to łatwe, jeśli chodzi o cyberpunk, czy S‑F). Fabuła jest nadzwyczaj prosta i jednowątkowa, a idee prowadzenia akcji oklepane.
Co do animacji zaś, jej forma zdawać się miała baaaardzo futurystyczna i taka może i wyszła, jednak w bardziej plastikowym znaczeniu tego słowa. Nie jestem wrogiem ingerencji efektów komputerowych w anime, ale przy niektórych ujęciach, obraz wyglądał co najmniej kiczowato. A przecież wystarczy spojrzeć na takie produkcje, jak „Ruchomy zamek Hauru”, czy „Samurai Champloo”, by zobaczyć, jak można w sposób wręcz mistrzowski zastosować te techniki…
Podsumowując:
Podczas oglądania, nieuchronnie przychodziło mi na myśl jedno z najgorszych anime, jakie oglądałem: „Urda” (aż mnie dreszcze przeszły na wspomnienie :/). Oczywiście „Pale Coocon” nie jest w stanie doścignąc tego Czarnego Konia beznadziei (i mam nadzieje że nic nie jest), jednak operuje tą podobną, pełną schematów i przerostów formy nad treścią fabuły oraz kiczowatą animacją, co on.
Uprzedzając jednak częste niestety wśród fandomu oskarżenia: tak, lubię i oglądam filmy z gatunku cybarpunka i S‑F i dlatego też bardzo prosze o nie operowanie takimi zwrotami względem mnie jak: „nje znasz siem!” :D
Abe Yoshitoshi wa subanashi!!!
Re: A ja się nie zgodze :/
Re: A ja się nie zgodze :/
Cóż, jeśli chodzi o schematyczność, to wcale nie stawiałem Hauru jako przykład oryginalności, tylko jako naprawde dobre użycie technik komputerowych – dobre na tyle, że niektórzy ich nawet nie zauważali, tak dobrze były połączone z tradycyjną kreską. Ale jak zauważyłeś to tylko kwestia gustu, a możliwe, że jestem na tym punkcie przewrażliwiony, kiedy nazbyt widać zastosowanie komputera. Po „Urdzie” ciężko na coś takiego nie zapaść…
Re: A ja się nie zgodze :/
Nic nowego się nie dowiedziałam ani nie zauważyłam jakiś odkrywczych wniosków. Jakież to oklepane i schematyczne.
Biedny Pan Shinkai, nadmierne „ukultowienie” również jest złe.
Pale Cocoon
Jak dla mnie maksymalna ocena!!