Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Jinsei

  • Avatar
    A
    Klemens 28.09.2014 22:34
    Po 9 odcinkach mogę powiedzieć, że seria nie powala na kolana, ale nie jest zła. Gagi są męczące, ale w tłoku ujdzie. Postaci są okeeeeej, choć niektóre są dość irytujące i nijakie – główny bohater i cały Pierwszy Klub Gazetki Szkolnej (?) – głównie oni. Reszta jest jak najbardziej spoko, chociaż nie podoba mi się zachowanie przedstawicielki nauk ścisłych, bo osobiście w życiu jeszcze nie spotkałem kogoś, kto by się tak wymądrzał – a można powiedzieć, że jestem otoczony przez grupę takich osób w codziennym życiu. Co nie zmienia faktu, że gdybym miał wybierać ze wszystkich dziewczyn, to również wybrałbym Rino­‑chan. Ikumi jest… emmm… po prostu głupia, a Fumi, no cóż… Co za dużo, to nie zdrowo, jeżeli wiecie o co chodzi ;) Nie moje klimaty. Tak samo Emi i Ayaka.
    Czekam na resztę odcinków, bo jakoś nie mogę znaleźć tłumaczenia angielskiego, ale myślę, że seria na takie mocne 7/10. No i fajny OP/ED, wpada w ucho.
  • Avatar
    A
    The Beatle 6.08.2014 13:36
    Z górki czy pod górkę?
    Jestem po 4 odcinku i nie wiem, czy mam się cieszyć, czy być zażenowanym. Niby to nigdy nie miało być dobre, ale dało pewną nadzieję na coś nietypowego, choć obecnie ta nadzieja stopniowo staje się coraz mniej wyraźna.

    Chłopak (główny bohater?) niefortunnie nie ma w sobie nic sympatycznego, chociaż widać próby rozwoju tej postaci. Panny natomiast wykreowane są ciekawie w konwencji, której wydaje się trzymać to anime, czyli rywalizacji między przedmiotami ścisłymi, humanistycznymi i sportem. O ile na początku ruszyli z pomysłem udzielania porad życiowych trzymając się swojej dziedziny, teraz odnoszę wrażenie, że zaczyna się to robić lekko wymuszone, a nawet schodzi na dalszy plan. Brakuje drobnej błyskotliwości i przemyślenia – bardzo niewiele, a seans byłby przyjemniejszy.

    Wkradają się elementy pseudoromansu i ecchi kradną ceczas antenowy i zmuszające do zabegów, które raz byłyby zabawne, ale na dłuższa metę męczą, m.in. przyspieszania wypoiedzi przy czytaniu listów z prośbami o poradę. No chyba, że to rozpaczliwe próby ukrycia braku pomysłów na nowe gagi, ale jestem (wciąż) dobrej myśli.

    Niemniej ogląda się przyjemnie i choć Jinsei nie wnosi takiej świeżości do gatunku, jak Locodol do idolek, to da się dopatrzeć pozytywów, głównie w sposobie rozumowania opartym tylko i wyłącznie na jednej dziedzinie i wyolbrzymieniach z tym związanych. :)

    Dodam jedynie, że jako osoba poczuwająca się do przedmiotów ścisłych jestem lekko zawiedziony swoim „reprezentantem”, gdyż postać tę kreują na żyjącą maszynę rzucającą pseudointeligentnymi tekstami na poziomie gimnazjalisty z jakimś szczególnym chuunibyou. xD No ale nic; wybaczam jeśli jest śmiesznie.
    • Avatar
      Klemens 7.08.2014 15:58
      Re: Z górki czy pod górkę?
      Podpisuję się pod każdym słowem tego użytkownika! Szczególnie pod ostatnim akapitem.