Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Cytadela - konwent

Komentarze

Sword Art Online II

  • Avatar
    R
    Ekiadox 4.02.2016 00:20
    Pan Altramertes przesadził
    UWAGA MOŻLIWE SPOILERY
    Wspomniany autor recki przesadza i wyolbrzymia mało istotne wady tego sezonu SAO. Też nie lubiłem fairy dance arcu, też nie podoba mi się, że Sinon miała mało czasu ekranowego po phantom bullet, że walki z bossami z 2gim arcu nie była zbyt taktycznie złożona. Moment z próbą gwałtu Sinon może i był powtórką jakoby, ale przynajmniej genialnie zrobiona, a Shinkawa Kyouji jest moim daniem tak świetnym yandere jak Yuno Gasai z Mirai Nikki. Phantom bullet arc mógł wydać się średni pewnie dlatego, że miał trochę wolne tempo co było spowodowane tym, że twórcy nic praktycznie nie pominęli adaptując LN. SAO II adaptuje materiał źródłowy tak dobrze, że większość innych anime może tylko pozazdrościć. W przeciwieństwe do 1 sezonu 2 sezon nie pomija niczyjego developmentu, design Death guna był przerażający a zagrożenie jego osobą było znaczące, za co duży plus.Design Sinon nie przypadł mi do końca do gustu ale za to dali jej dużo osobowości i silny charakter. Przy okazji, nazywanie haremem grupy wielbicielek Kirito (i Kleina) to lekka przesada. Co do Kirito, dostał rzadki avatar w GGO, który mają doświadczeni
    gracze i jest bardzo pożądany (w sumie się nie dziwię dlaczego). Animacja jest najwyższej próby, szczególnie w 12 ocinku gdy kula niszczy lunetę snajperki Sinon.Seiyuu mistrzowsko odegrali swoje role. Ścieżka dźwiękowa była niezła a opening Phantom bullet arcu jest jednym z moich ulubionych (EPIC!).Całemu sezonowi daję 8/10. Byłoby bardziej 7 gdyby nie zajebistość niektórych odcinków zasługująca na 9,5/10.

    Dla tych chcących bardziej profesjonalnej i pozbawionej urazy recenzji zapraszam tu: [link]
    • Avatar
      Slova 4.02.2016 11:17
      Re: Pan Altramertes przesadził
      SAO II adaptuje materiał źródłowy tak dobrze, że większość innych anime może tylko pozazdrościć.

      I w tym cały problem, ponieważ Phantom Bullet to była fabularna paranoja, mało co w tym trzymało się kupy.

      Gdyby nie GGO, to SAOII spokojnie zasługiwałoby na 7/10, bo Mother's Rosario wreszcie było czymś, co przy odrobinie życzliwości można zaliczyć do grona dobrych anime. Niestety GGO pogrąża całość już na starcie, aż dziwie się, że są widzowie, którzy się łapią na taką fabularną niekompetencję.

      Zalinkowana przez Ciebie recenzja to zaś przeciwieństwo tej tutaj – fanboizm robiony pod fanów.
    • Avatar
      Cthulhoo 4.02.2016 11:32
      Re: Pan Altramertes przesadził
      SAO II adaptuje materiał źródłowy tak dobrze, że większość innych anime może tylko pozazdrościć

      Szkoda tylko, że ten materiał źródłowy jest co najwyżej przecietny :v
  • Avatar
    A
    ja 13.01.2016 23:15
    ssało
    nic ciekawego, wieje nudą. Strasznie się zawiodłem, choć miałem malusieńkie wymagania.
  • Avatar
    A
    Byczusia 12.11.2015 13:23
    Po 21 odcinkach
    Kończę tę część. Jeszcze te 3 odcinki dokończę, ale generalnie rzecz ujmując. Za plus daję postać Asady. Strachliwa, po traumie z bronią. Potem dzięki Kirito przełamuje swój lęk. Nowa postać ciekawa, szkoda, że w kolejnej grze, nie jest już taka ważna.
    Asuna, bałam się, że  kliknij: ukryte 
    Nie podoba mi się fakt, iż tu Kirito stał się perfekcyjny. Wszystko umie, z niczym nie ma problemu. No i druga część:  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      komilll 12.11.2015 15:08
      Re: Po 21 odcinkach
      Może dlatego wszystko idzie jak z płatka, bo Kirito ma dwuletnie doświadczenie i wylevelowaną postać? Reszta ekipy ma podobne doświadczenie, więc to logiczne, że wszystko im przychodzi z łatwością. Mother's Rosario to imo najlepszy arc jeśli chodzi o zanimowane do tej pory SAO, bo jest logiczny, postacie mają tu jasne dążenia i postać Kirito jest wreszcie ograniczona.
      • Avatar
        Byczusia 12.11.2015 16:35
        Re: Po 21 odcinkach
        Ale co nie zmienia faktu ,że i tak nie wszystko powinno iść gładko. W wielu anime dobrze wyszkolone postacie mają problemy z przeciwnikami a nie zawsze hop siup.
        • Avatar
          komilll 12.11.2015 17:53
          Re: Po 21 odcinkach
          Ale to jest gra MMO, gdzie wygrywa się po pierwsze liczbami, a po drugie doświadczeniem, który Kirito miał jak mało kto. Był beta testerem za czasów SAO, a potem był w nim uwięzionym przez 2 lata, gdzie całymi godzinami grał. Argument „nie powinno iść gładko” mija się z celem, gdyż wtedy pozbawilibyśmy serię logiki, której przez ostatnie arci i tak wiele nie było. Poza tym nie porównywajmy jednego wykreowane świata do drugiego.
  • Avatar
    A
    Mutaciia 7.07.2015 22:29
    Pierwszą „część” tego sezonu obejrzałam bardzo szybko, gdyż wątek o broniach był czymś nowym i jak dla mnie interesującym. Nowe postacie, nowa historia, ale czemu oglądanie całego drugiego sezonu zajęło mi cztery miesiące? Po czternastym, czy piętnastym odcinku, już dokładnie nie pamiętam, anime stało się okropnie nudne, a akcja rozwijała się bardzo, bardzo powoli. Koniec kompletnie nie pasował do głównego tematu, choć nawet mi się spodobał. Muzyka w ogóle mi się nie podobała, często nie było tego napięcia podczas jakieś akcji. Pierwszy sezon SAO był dla mnie czymś nowym, aczkolwiek niespecjalnie mi się spodobał. Wiele osób mi polecało SAO, miało być to „wow”, ale go nie było – nawet w drugim sezonie, acz nie oczekiwałam zbyt wiele.

    Cóż, drugi sezon nie był jakiś wspaniały, też nie był zaś taki zły. Fabuła poniekąd ciekawa.
  • Avatar
    A
    ShoriChan 10.05.2015 14:17
    Pierwszy sezon – pomimo licznych wad – bardzo mi się podobał, dlatego z entuzjazmem podchodziłam do drugiego. Do połowy serii było okej, ale później wszystko zaczęło robić się jakieś takie dziwne. Jedną z podstawowych rzeczy, jakie mnie drażniły, było lekkie zachwianie relacji pomiędzy Kirito i Asuną. Z jakiegoś powodu nie mogłam tego znieść i musiałam długo się przekonywać, żeby wrócić do oglądania. Potem i tak nie dotrwałam do końca. Przykro mi, ale ten sezon to kompletna porażka i wolę zostać przy jego poprzedniku.
  • Avatar
    A
    WUSKAI 28.02.2015 21:00
    Jak dla mnie jakość i ilość wątków fabularnych w SAO II jest lepsza niż w jedynce. Jedyne do czego mam żal to ścieżka dźwiękowa. Mocno w niej brakowało „mocy” przez co świetne sceny trochę straciły.
  • Avatar
    A
    Cisowa 18.02.2015 00:12
    Mam zbliżoną opinię do wszystkiego poza postacią Asuny, muszę przyznać, że zwyczajnie mi się w pierwszej serii podobała, jako postać z charakterkiem, która umiała o siebie zadbać. W ALO o zgrozo została panną w opałach, a później po trochu marnował się jej potencjał. Wątek jej relacji z matką mi się bardzo podobał, był chyba najbardziej prawdopodobny psychologicznie jak dotąd. Żałuje jedynie, że straciła swój pazur i zrobiła się mocno (poza wspomnianym wątkiem) nijaka.
  • Avatar
    A
    thorn 14.02.2015 23:33
    No i w końcu zmęczyłem. Anime potwierdziło tylko to, co dało się wyczuć w nowelce- MR to paradoksalnie najlepszy arc z tych wszystkich trzech.
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 9.02.2015 00:58
    Sword Art Online II
    Tak jak i pierwszy sezon SAO II, okazała się bardzo orginalną serią, z wieloma ciekawymi wątkami. Ogólna ocena według mnie 8/10.
  • Avatar
    A
    Perełka 29.01.2015 18:11
    Seria ogólnie przypadła mi do gustu, bo podeszłam do niej z innym nastawieniem niż do pierwszej – chciałam jakiejś prostej przygody i ją dostałam. Bez zbędnych oczekiwań na arcydzieło i SAO jest naprawdę OK. To co jednak bardzo zgrzytało mi podczas oglądania to jakiś dziwny rodzaj kultu Kirito­‑kuna. Nie było w tej serii żadnego momentu zaskoczenia ani napięcia, bo wiadomo, że Kirito­‑kun wszystkich uratuję i będzie jeszcze bardziej super niż był wcześniej, co sprawia, że cała ta jego cudowność jest niesamowicie irytująca. Jego machanie mieczykiem w grze, gdzie strzela się bronią jest absurdalna, ale to Kirito­‑kun, więc się nie czepiam. Co nie zmienia faktu, że zepsuł mi dobre wrażenie o Sinon, która stereotypowo zaczęła się do niego kleić i aż się dziwiłam, że Asuna tak biernie na to reagowała. O ile pierwsza część była bardzo przeciętna i w dodatku irytująca ze względu na dużą ilość Kirito­‑kuna, tak druga nieco ratuje całą sytuację, bo w niej jest mniej Kirito­‑kuna i uniknięto przesadnego dramatyzmu. I nawet polubiłam Asunę, którą w pierwszej serii chciałam zamordować wzrokiem. Więc ogólnie raczej na plus.
  • Avatar
    A
    Eldango 13.01.2015 23:05
    SAO1 naprawdę mi się podobało, jedno z lepszych serii jakie miałem okazje oglądać, a mało nie oglądałem, SAO2 trzyma poziom, choć lepszy troszkę był pierwszy, ale równie przyjemnie sie oglądało z zapartym tchem. Gdy drugi sezon sie skończył, zabrałem sie od nowa za pierwszy i potem drugi, żeby sobie poprzypominać. często słyszę porównania do Log Horizen, jednak jako anime, nie tematyka, SAO o wiele, wiele bardziej mi sie podobało, Log Horizen nawet nie pamiętam już, a SAO utkwiło a pamięci.

    SAO1 kupiłem cały komplet BD, czekam aż cały wjedzie 2 cześć i tez trzeba kupić i to koniecznie :)
    • Avatar
      Draciel 19.01.2015 20:43
      Popieram.
      SAO 1 budziło ogromną ekscytację ze względu charakter samej gry.
      Alfheim był z kolei skierowany na watek romantyczny, nie mniej jednak był zgodny z nowelą. Za co oczywiście cenie twórców i autora.
      GGO hm… powiedzmy że liczyłem na więcej akcji i wyczynów obojga bohaterów. Pod tym względem odczułem pewien zawód, choć nie tak wielki. Parę scen na prawdę zapadło mi w pamięć.
      Calibur jednym zdaniem: na taki Alfheim liczyłem.
      No i ostatni… Mother of Rosario. Jednym słowem: niezapomniany.
      Całość 2 sezonu trzyma, jak najbardziej, wysoki poziom.
      Pozostaje więc nam czekać na kolejną część i zdaje się ostatnią.
  • Avatar
    R
    Dx51 2.01.2015 14:06
    Ściana tekstu.
    Nie wiem ile musiałeś poświęcić czasu na rozpisanie tej ściany tekstu, ale według mojego osobistego uznania była to świetna lektura. Z pełnym zaciekawieniem przeczytałem od deski do deski, i uznaję tekst za bardzo rzeczowy i treściwy.

    Rozumiem, że zażenowanie dźwiękiem miecza świetlnego pochodziło z chęci usłyszenia starego odgłosu z Star Wars?
  • Avatar
    A
    Mahoram 31.12.2014 14:08
    Mnie jakoś 2 sezon specjalnie nie rozczarował bo i jedynka jakimś cudem nie była. Raczej wiadomo było, ze i tak nie dorówna jedynce bo
    kluczowe wątki zostały pozamykane w pierwszej części, tj. uwięzienie w grze + związek Kirito i Asuny został, że tak powiem „przypieczętowany” w taki sposób, że nie ma szans na to, aby ta dwójka miała sie rozstać/ zmienić partnera itp… No chyba, ze twórcy zaserwowaliby nam śmierć Kirito albo Asuny w 2 sezonie ale znając klimat i schematy tej serii nikt nawet nie myślał o takiej możliwości.

    Dlatego dziwię się niektórym, że oczekiwali od tej części czegoś niezwykłego/ zaskakującego, gdyż z góry szanse na to były po prostu niskie..

    No i te wprowadzanie nowych postaci, a następnie ich usuwanie – całkowicie lub prawie z fabuły… O ile tu można mówic o jakiejś większej fabule… Podczas oglądania tego sezonu bardziej czułam się jak przy oglądaniu fillerów niz kontynuacji. Chociaż Mother's Rosario rozwija nam i przybliża postać Asuny to jakoś z samego jej rozwoju nic specjalnie nie wynikło (moim zdaniem) – większość czasu poświęcono na jej relacje z Yuuki – szkoda tylko, że ta ostatecznie  kliknij: ukryte  Ale przynajmniej ona nie irytowała, bo z kolei postać Sinon to tragedia (głównie przez jej dramat rozdmuchany do nie wiadomo jakich rozmiarów). Poza tym nie cierpię wręcz postaci, które z początku są „niby” silne psychiczne, żeby potem pokazać, że potrafią tylko jęczeć i płakać w ramionach chłopaka… Aż żal było na to patrzeć :P.

    Szkoda również głównego bohatera, który z w miarę sensownej postaci z 1 sezonu stał się idealny w każdym calu – wszystko potrafiący zrobić, miły, zawsze pomocny, najsilnijeszy itd. Ehhh…

    Grafika i muzyka w porządku ale w sumie i cała reszta nie była jakoś wybitnie zła – choć widać spadek jakości względem 1 serii. Dla mnie 5/10 – kontynuacja z tego słaba niewątpliwie ale z drugiej strony nie ma jakiś wielce rażących wad + oglądanie nie sprawiało mi jakiś wielkich męczarni (ale przyznać trzeba, że momentami seria jest po prostu nudnawa a w przypadku arcu z GGO za bardzo rozciągnięta).
  • Avatar
    A
    Klemens 31.12.2014 13:14
    Recenzja to jest coś, co zdecydowanie wyróżnia tą serię. Nie zasłużyła na coś tak dobrego, ale mniejsza z tym.

    Sam jako fanboy SAO zawiodłem się mocno na drugiej części i muszę przyznać, że gdyby nie Mother's Rosario to z bólem serca postawiłbym ocenę o 3 oczka niżej.

    Soundtrack i efekty dźwiękowe były fatalne (znowu), chociaż OP/ED przypadły mi do gustu, pomimo paru wad.

    Grafika i animacja mocna jak zwykle, ale moim zdaniem trochę przekolorowana w niektórych momentach, choć dzięki temu mogliśmy zobaczyć pełne możliwości budżetowe tej produkcji.

    Postaci (nowe, bo po co pisać o starych) były nierówne. Nowa Asuna – 10/10, Yuuki 8/10, ale Shino i ogółem cała szajka z GGO? Szkoda słów.

    Jak dla mnie całe GGO wypadło tragicznie, chociaż nie ma się czemu dziwić, skoro jest to chyba najgorsza część tej LN'ki.
    O Caliburze nie będę się wypowiadać, bo to delikatny temat – poparcia w rzeczywistości 0, najbardziej przesadzony wątek w drugim sezonie, najbardziej wymuszony, ale jednak czymś mnie uwiódł, temu stawiam go wyżej od GGO.
    Mother's Rosario już pisałem – najlepsza część tego sezonu, wybijająca ocenę całej serii bardzo mocno w moim przypadku.

    Liczę, że następny sezon (bo nie wątpię, że takowy wyjdzie) będzie wyśmienity i nie dadzą tak ciała, jak w tym przypadku – w końcu będą mieli porządny materiał na sporą ilość odcinków, to może w końcu zdecydują się to puścić jako całość, a nie rozbiją na 2 sezony? Mocno na to liczę. Tylko pytanie – ile przyjdzie nam na to czekać? Czy dożyję tego czasu? Czy uda im się to zrobić, nim pójdę do roboty, a cała pasja do anime przeminie wraz z całym wolnym czasem? Pożyjemy, zobaczymy, mam nadzieję, chociaż szczerze w to wątpię…
    • Avatar
      AyaneChii 1.01.2015 12:25
      Z tego co mi wiadomo, trzecia seria Sword Art Online ma wyjść w lipcu 2016 roku. Oczywiście nie jest to informacja potwierdzona, ale już na wielu fandomach czy stronach poświęconych SAO wyczytałam taką informację. Poza tym skoro jesteś Fanboyem SAO to może ucieszyć Cię fakt, że twórcy serii właśnie rozpoczęli emisję odcinków specjalnych Sword Art Offline II, które nie są może najwyższych lotów, ale zawsze można się pośmiać. Zaś w grudniu 2015 roku ma wyjść Extra Edition – Tj. coś podobnego jak wyszło w sylwestra 2013 roku.
      Zaś sam trzeci sezon SAO z pewnością wielu zaskoczy. Czytałam novelkę i można powiedzieć, że Project Alicization to powrót do korzeni. Ja osobiście liczę na to, że w trzecim sezonie autorzy, w końcu udowodnią, że Novela Sword Art Online jest dobrym materiałem, a nie tylko nudną bajeczką, która jest idealnym obiektem do hejcenia.
  • Avatar
    R
    Nikodemsky 31.12.2014 10:40
    Od dawna nie czytałem żadnej recenzji tutaj na Tanuki(zawsze jakoś szkoda mi na to czasu) – tym razem jednak przeczytałem i muszę powiedzieć, że nie żałuję spędzonego na jej czytaniu czasu. Nie, żeby zdanie jakiegoś przeciętnego kolesia z internetu jak ja miało jakieś większe znaczenie, nie mniej muszę pochwalić reckę i autora.

    Zaczynając od podsumowania – jest genialne, nie mógłbym znaleźć lepszego określenia dla pierwszego arca drugiego sezonu :)

    Dwa – kwestia raidu(mowa o  kliknij: ukryte ), faktycznie jeśliby spojrzeć na to jako typowy raid, to widać, że autor SAO nie ma zielonego pojęcia jak to wygląda naprawdę albo po prostu znowu chciał podkreślić boskość głównego bohatera. Znów jednak w niektórych MMO pojawia się coś takiego jak party­‑dungeony lub instancje(mini­‑wersje raidów?) – w takim przypadku miałoby to trochę większy sens pomijając już beznadziejne ustawienie i taktykę samych bohaterów :) Nie potrafię sobie jednak przypomnieć, czy w drugim sezonie pada choćby raz słowo raid, dlatego też upierać się nie będę.

    Animacja – tutaj poza dynamiką i względną szczegółowością w czasie walk raczej jakością chyba nie przebija innych przygodówek TV, to jednak już w ramach opinii własnej.

    Z resztą w większości się zgodzę – podobnie w kwestii LH, faktycznie chyba jest na dłuższą metę o wiele ciekawsze i bardziej realne względem standardów, aniżeli SAO całokształtem.

    No i ogółem podziękował za ciekawą reckę :)
  • Avatar
    R
    Norrc 30.12.2014 18:59
    Reszcie szczerze odradzam i radzę zerknąć na Log Horizon


    Powodem pewnie jest niebywałe stężenie nudy, na które cierpi druga seria LH. Napisz jej recenzje.
    • Avatar
      Kamiyan3991 30.12.2014 22:26
      Co niby jest nudnego w drugim sezonie?
      Nie licząc jednego zapychacza (bo mało materiału trochę mają) to w zasadzie jest ciekawszy niż pierwszy, bo więcej się wyjaśnia.

      Chociaż nawet ten zapychacz z gadką Williama był dla mnie ciekawszy niż drugi sezon SAO, gdzie nie dałem rady przebrnąć przez trzeci odcinek (zbyt duże stężenie nudy i idiotyzmów).
  • Avatar
    A
    Sajonara 30.12.2014 13:50
    tragedia
    odpuściłem koło 13 odcinka, co i tak było nielada wyczynem.
    1 sezon był dla mnie miłą niespodzianką, tutaj ciężko napisać cokolwiek dobrego.

  • Avatar
    A
    blob 30.12.2014 13:14
    Ha ha, najlepszy opis „pod obrazkiem” jaki chyba widziałem na tej stronie! Plusik dla prowadzącego :)

    Prawda, dwójka SAO słabsza jako całokształt, GGO poza postapokaliptycznym klimatem zawiódł w innych sferach. Natomiast Excalibur mi się w sumie podobał (wiem, że kilkuosobowy raid jest śmiechu wart, ale nie zdzierżyłbym kolejnych postaci do haremu), a Rosario też było niezłe.

    Ja nie przesadzałbym z tą „półbogowością” Kirito, kwestia jego „talentu” jest bardziej przyziemna, bo:
    a) to Azjata (proponuje obejrzeć jak Azjaci grają np. w Starcrafta)
    b) grał w SAO dużo (czytaj wymaksował), pozatym nawet przed grą trochę tam szermierki ćwiczył. To już bardziej mnie rozbroiła ta cała Yuuki, bo teoretycznie mniej grała, przez pół życia była  kliknij: ukryte , a wszystkich klepała…

    Przemawia tu trochę moje „fanbojostwo”, ale mimo wszystko SAO wciąż ma więcej do zaoferowania niż większość serii fantasy ostatnich lat (choć muszę przyznać, że w tym roku akurat parę takowych serii mocno mi przypadło do gustu), w związku z czym daje 7/10
    • Avatar
      Norrc 30.12.2014 18:45
      a) to Azjata (proponuje obejrzeć jak Azjaci grają np. w Starcrafta)


      Azjaci? Przecież w SC umieją grać tylko Koreańczycy. Reszta jest równie mierna jak Europejczycy/Amerykanie. Wietnamczyk nie zacznie dobrze grać bo ma skośne oczy jakieś flaszbaki…
    • Avatar
      Kamiyan3991 30.12.2014 22:29
      a) to Azjata (proponuje obejrzeć jak Azjaci grają np. w Starcrafta)

      Przecież azjackie nerdy nie są w niczym lepsze od europejskich czy hamburgerowych.

      Poza tym sam fakt kokszenia nie przypomina w ogóle gier, które są dość zbalansowane i w zasadzie nie masz szans wygrać żadnej walki 1 vs. 2, dopóki nie grasz przeciwko totalnym noobom bez sprzętu.
      • Avatar
        blob 30.12.2014 22:51
        Są w jednym. W powtarzalności/wytrwałosci w robieniu w kółko tego samego. To ta cecha Azjatów, która potrafi im wytrwać w tym, w czym Polak po pewnym czasie powiedziałby „pie*dole nie robię…”. Z powtarzalnością przychodzi mechaniczność w robieniu czegoś, poprawia sieczas reakcji, refleks. Prawda, każdy kto poświęci na coś wiele czasu w końcu osiągnie w tym mistrzostwo, ale ich jest więcej, więc ostatecznie to oni dominują na turniejach :D
        • Avatar
          Kamiyan3991 30.12.2014 23:04
          No to są po prostu głupi, bo Polak po pewnym czasie zapuszcza bota i po sprawie.

          Poprawia?
          Hmm… nie, a przynajmniej nie w PvP.
          Walki 1 vs. 1 są w gruncie rzeczy schematyczne i bardziej liczy się ogarnięcie strategii czy znanie terenu, bo powtórzenie czegoś 10 a 100 razy w gruncie rzeczy niewiele zmienia (tym bardziej, że wygrana/przegrana często zależy od tzw. RNG, co można streścić do: czy wejdzie kryt, czy nie, czy 15% szansy na zamrożenie ze skilla zamrozi, czy nie).

          Z kolei walka x vs. x to już głównie kwestia zgrania.
          Areny wyglądają tak, że często ludzie dobrzy w duelach (1 vs. 1) są na arenach zjadani na śniadanie przez ludzi dobrze grających zespołowo.

          Sam w sumie tak miałem, że 1 vs. 1 nigdy dobry nie byłem (bo w sumie to dość nudne), ale tych samych graczy na arenach ogrywałem jedną ręką.
          • Avatar
            blob 31.12.2014 00:10
            Szczęście jest elementem każdej gry :P

            Tak czy siak właśnie owa mechaniczność (sorry, głupio to brzmi ale nie znajduje lepszego słowa) prowadzi do sukcesów. Mechaniczność=redukcja błędów. Jeśli dana grę masz obcykaną gra sprowadza się do tego kto z graczy popełni więcej omyłek. Bo w większości gier dochodzi się do pewnego poziomu no i dalej, jeżeli gracze prezentują wyrównany poziom, jest to właśnie kwestia kto popełni więcej błędów, ew. kto wybrał lepszą strategię (tutaj chodzi mi np. o strategie i kontrstrategie, pewnie wiesz o czym mówię np. w przypadku Starcrafta). Ciężko mi mówić jako gracz casualowy, ale mam kumpla która nawet tam wygrywał w różnych turniejach to wiem trochę jak to wygląda. Szczęście oczywiście też jest ważnym czynnikiem, czasem wręcz decydującym. Ale zasadniczo przewidywanie ruchów redukuje czynnik szczęścia do minimum.

            No ale zaczął się trochę offtop. Dajmy, że Kirito ma „plot armor” i UWAGA: „plot booster” (sam to wymyśliłem, łał :P) i żadne argumentowanie tu nie ma sensu :D
            • Avatar
              Kamiyan3991 31.12.2014 01:45
              Niet, mechaniczność bardziej prowadzi do utknięcia w przeciętności.
              Kiedyś pamiętam, jak jeden z najlepszych prot warriorów w WoWie wymyślił specyficzny team (tzn. zestawienie 3 klas), na który nikt wcześniej nie wpadł i każdemu (w tym mnie) wydawało się, że to absurd i można sobie czymś takim grać dla jaj… potem ten team zajął pierwsze miejsce w serwerze na turnieju i wszyscy zaczęli tam grać (całkiem zresztą ciekawie się tym grało).

              Generalnie najlepsi gracze nie powtarzają tego samego w kółko, tylko wymyślają własne trendy.
              Powtarzalnością się dużo nie ogarnia, bo powtarzają wszyscy.

              A Kirito po prostu został wykreowany na życiowego nieudacznika, który wymiata w grze i podbija serce lasek, z którymi potem utrzymuje kontakty w realu.

              Chociaż dziwne, że same ładne te laski… przecież przeciętna „graczyca” MMO mieści się w kategoriach wagowych od 100 kg wzwyż.
              • Avatar
                blob 31.12.2014 11:40
                Chociaż dziwne, że same ładne te laski… przecież przeciętna „graczyca” MMO mieści się w kategoriach wagowych od 100 kg wzwyż.


                He He, kiedyś też tak myślałem: [link] lub [link]

                Wiadomo, mówisz o „przeciętnych”, ale wraz ze wzrostem popularności takich gier coraz więcej „tych pięknych” ludzi, którzy bali się ujawniać swoje hobby, bo są „obciachowe” wychodzi na światło dzienne. W czasach gdy e­‑sporty chce się uczynić dyscypliną olimpijską, a poszczególni gracze to celebryci, nie jest to już nic niezwykłego…

                Apropos tej mechaniczności: bardziej chodziło mi tu o zdolność reagowania, która jest nie oszukujmy się wyćwiczona. Gracz który jest „wytrenowany” jest w stanie wyczytać już po ruchach przeciwnika co ten zamierza, potrafi robić kilka rzeczy na raz nie myśląc o tym, tylko robiąc to z automatu. No ale jest to głównie istotne w RTS­‑ach. Inna sprawa, że jest to wogóle podstawa, bo najpierw trzeba „dogonić” stawkę, a dopiero pózniej wymyśla się swoje strategie, żeby wybić się ponad przeciętność…

  • Avatar
    A
    Xaven 30.12.2014 12:55
    Słabo względem SAO I.
    Jestem rozczarowany SAOII. Liczyłem na dobrą kontynuacje pierwszej serii, a dostałem to w stosunku 1:2. (były trzy wątki)
    O ile wątek z Sinon był znośny i nie zniechęcał do oglądania, nawet fabularnie mnie zaciekawił, to rajd z Excaliburem mnie nudził, a wątek z Yuuki bardziej mnie śmieszył niż wzruszał.
    Najbardziej mi szkoda pójścia w jedną stronę anime – psychologiczną, co zbytnio nie wyszło im za dobrze. Można powiedzieć, że chciano trochę pokazać świat fantasy i rajd w MMO w Excaliburze czy w rajdzie Yuuki, ale im porostu to nie do końca wyszło, niby fajna dynamiczna walka, ale totalnie nierealistyczna względem prawdziwego rajdu w grze. Co do GGO się nie czepiam, było OK. (nie gram w shootery, ale GGO była całkiem fajne :D)
    Nie chce mi się więcej rozpisywać, więc streszczę to jak zwykłem robić w 5 ocenach.
    Bohaterowie: 6/10
    Fabuła: 5/10 (+1 za GGO)
    Grafika: 10/10
    Muzyka: 8/10
    Całokształt: 7/10 (+1 za GGO, +1 za grafikę :))

    Btw. Log Horizon II o wiele lepszy, dodali trochę psychologi i wyszło w miarę dobrze, a tutaj w SAOII aż „przedobrzono” z nią.
  • tyr 30.12.2014 10:25:48 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Iri 24.12.2014 14:45
    Niestety poszli w złą stronę. Pierwszy sezon i pierwsze ponad 10 odcinków przed elfami, naprawdę robiły wrażenie i chciało się tak bardzo kolejne odcinki, że całe 25 odcinków skończyłem w jeden dzień. Potem przygoda z elfami nie była zła, ale ostro odstawała od początków. Tutaj za to mamy broń palną, a potem znowu powrót do korzeni, ale w obu przypadkach, nie było co porównywać do klimatu pierwszych odcinków w SAO1. Nie wiem czemu zdecydowali sie pójść potem w złą stronę, ale nie powiem, żeby było źle, było dobrze, ale nie tak jak początek. tez irytowało, że Kirito potem został zepchnięty na drugi plan, bardzo nie dobrze zrobili, bo sie do niego przyzwyczaiło i od tak nagle bach go praktycznie nie ma. Ogólnie przyjemne sie oglądało, ale niedosyt jest bardzo duży i liczę na kontynuacje.
  • Avatar
    A
    Apokalips 21.12.2014 14:38
    To już nie to.
    Poprzednie SAO wgniotło mnie w fotel, to było zmoderowano po którym pragnęło się więcej.

    Druga seria natomiast to tak jakby dziecku ktoś dał scenariusz jedynki i nożyczki. Następnie pozbierano co zostało i sklejono.

    Te niesamowite emocje i to co się działo wczesniej tego już nie powtórzy żadna kontynuacja.

    Fajnie po takim czasie wrócić do ulubionych bohaterów. I tyle.
    Oglądało się po przyjemnie.

  • Avatar
    A
    Klemens 21.12.2014 00:48
    Pomimo tego, że również w stosunku do tej serii moje zachowanie może wskazywać na tzw. 'fanbojostwo', to jak większość osób muszę przyznać, że seria średnia. GGO zaniżyło poziom tragicznie, a i Excalibur nie wybił się jakoś super, chociaż jego ocenę podbiło to, że w końcu po tym całym strzelankowym świecie powrócił klimat fantasy. Dopiero w MR poczułem w 90% klimat pierwszej części, chociaż to nadal nie było to. Będąc całkowicie obiektywnym musiałbym dać 5/10, lecz serce mi pęknie, jeżeli to zrobię, temu dam najniższą możliwą i akceptowalną przeze mnie ocenę – 8/10.
    Nie oczekiwałem sporo, bo wiedziałem, że w końcu dojdzie do tego, że zobaczymy GGO, lecz nadal pomimo niskich oczekiwań, zawiodłem się lekko.
    Teraz pozostaje nam czekać na wyniki sprzedaży DVD/BluRay i gadżetów (które mam nadzieję podwyższą ogólny zarobek) oraz z nadzieją patrzeć na możliwość wyjścia świata Alicization – może nie jest to najlepsza opowieść, ale na 100% ciekawsza niż GGO czy Excalibur.
    • Avatar
      q 30.12.2014 11:10
      Uważasz, że seria zasługuje na 5, a dajesz 8
      nie chcę widzieć twojego mala xD
      • Avatar
        Klemens 30.12.2014 11:20
        Emmm, zakładałem kiedyś tam, ale nie używam.
  • Avatar
    A
    Slova 20.12.2014 23:34
    Niestety w tym sezonie SAO znalazło się GGO, które drastycznie zaniża ocenę. Chętnie oceniłbym samego excalibura i MR, wtedy nawet pokusiłbym się o 7. Niestety GGO było tak fabularnie złe, że sumienie nie pozwala mi puścić w niepamięć jego grzechy.
    • Avatar
      Slova 20.12.2014 23:40
      A, jeszcze dodam, że Mother's Rosario, wbrew moim przypuszczeniom zbudowanym na zarysie fabuły, najlepszą jak dotąd częścią animowanego SAO.
      • Avatar
        Klemens 21.12.2014 00:49
        Mógłbyś rozwinąć swoją myśl? Dlaczego tak uważasz? Nie żebym atakował, bo dla mnie tu 2. miejsce (zaraz po SAO), po prostu ciekawi mnie, co wpłynęło na taką ocenę.
        • Avatar
          Slova 21.12.2014 00:54
          1. Relatywnie mało Yui, czyli najgorszej bohaterki, przyprawiającej mnie o szał za każdym razem, gdy się odzywała.
          2. Kirito zepchnięty na dalszy plan.
          3. Wreszcie dano Asunie coś, co przy odrobinie życzliwości można nazwać charakterem.
          4. Zekken była świetną postacią.
          5. Brak fabuły, co do której należy się zastanawiać, dlaczego autor nie zauważył, że to co robi jest głupie. Wątek medyczny okazał się lepszy od jakiejkolwiek z jego dotychczasowych wizji gier, które kulały.
          6. Pomoc chorej dziewczynie w odnalezieniu szczęścia w życiu była znacznie ciekawsza, niż przedramatyzowana walka o życie najeżona moralnymi rozterkami i traumami wyolbrzymionymi do granic możliwości.
          • Avatar
            The Beatle 21.12.2014 01:39
            O, czyli nie jestem sam w takim zapatrywaniu się na części SAO. Też obawiałem się z początku owego niesławnie zapowiadanego arcu, a najbardziej tego, że Asuna wsadzona w rolę główną zupełnie go zniszczy. O dziwo wyszło całkiem nieźle. Wspomnianej życzliwości jednakże jakoś nie potrafię wykrzesać, bo motywy tej bohaterki mają dla mnie status Arki Przymierza – nawet jeśli gdzieś się znajdują, to nikt nie wie gdzie i próżno ich szukać. W takim układzie pozostaje cieszyć się, że nic specjalnie nie zepsuto i Mother's Rosario, w przeciwieństwie do późnego GGO, dało się obejrzeć spokojnie, a miejscami nawet z przyjemnością.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 20.12.2014 22:59
    SAOkształtem
    Przed obejrzeniem drugiej serii SAO popełniłem jeden poważny błąd – spodziewałem się po niej cudów, co koniec końców doprowadziło jeszcze do mojego większego rozczarowania. Byłem nie miara podekscytowany pomysłem przeniesienia akcji do gry, gdzie broń sieczna jest zamieniona na broń palną – wydawało mi się, że to doskonały pomysł. Czy ten pomysł okazał się być złym wyjściem? Nie. W takim razie czy to wina samej serii, że nie potrafiła mnie sobą zainteresować? Niekoniecznie, bo nadal utrzymywała poziom jedynki, tak jak zdążyli inni wcześniej zauważyć, a ja dopiero po zakończeniu wszystkich arców drugiej serii. Dla mnie problemem jest chyba bardziej to, że koncept SAO już się wypalił i nie ważne co by zrobili w tym uniwersum/świecie/grze, to będzie to nadal w podobnych klimatach, czyli podciągniętej dramy z odrobioną fantasy i romansu. Na dłuższą metę niestety(albo stety) Log Horizon zdaje o wiele lepiej egzamin, pomimo choćby troszkę gorszego stylu kreski, czy mniejszej powagi sytuacji(względem powiedzmy realizmu, bo bohaterowie w LH kreują świat gry ale to już odchodząc od tematu).

    Dla odmiany znów ostatni odcinek był całkiem „przyjemny”, troszkę podkreślony oczywiście dramatyzmem i nostalgią ale zakończenie jest powiedzmy, że satysfakcjonujące.

    Na sam koniec może już nawet nie jestem zawiedziony(byłem na początku), bo to jest nadal SAO i to w tym samym stylu – tutaj niewiele się zmieniło, więc dla samych zagorzałych fanów serii było perfekcyjnie. Dla mnie po prostu zrobiło się to z czasem monotonne i mało interesujące. Tak jak w przypadku pierwszej serii dałem 10/10(gdzie teraz dałbym max 8 – przyznam bez bicia, że na swój czas byłem zachwycony), tak tutaj nie jestem w stanie wystawić więcej, niż 6/10. Ta historia(lub po prostu druga seria) nie przekonała mnie do siebie, wydaje mi się nawet, że działa to poniekąd na zasadzie „a nuż się uda” – niektóre serie powinny być po prostu zakończone w odpowiednim momencie, żeby pozostawiły miłe wspomnienie. Po drugiej serii pozostanie mi grymas i na SAO jako całość będę na pewno patrzył z większym dystansem.

    Czy sama seria była zła? Ciężko powiedzieć – jeśli ktoś jest prawdziwym fanem SAO, to raczej nie zawiedzie się. Jeśli ktoś szuka elementów brakujących(nie pasowało coś w pierwszej serii) w drugim sezonie – tutaj się ich nie doszuka, poziom jest mniej więcej ten sam, tylko z mniejszą dozą dramy i romansu(w drugim przypadku jest tego wiele mniej). Jeśli pierwsza seria się podobała tak „na średnio”, to tutaj raczej nic się dla siebie nie znajdzie.
  • Avatar
    A
    bobik 17.12.2014 23:11
    Ehh i znowu mieszane uczucia początek a raczej całe GGO było średnie a nawet poniżej ale potem było już świetnie.
  • Avatar
    A
    IKa 12.12.2014 19:22
    Kamiyan3991 – tu jest miejsce do komentowanie ANIME/RECENZJI.
    Posty o KSIĄŻCE będą usuwane. Proszę się iść wypowiadać w miejscu do tego przeznaczonym – pod newsem.
    • Avatar
      Kamiyan3991 12.12.2014 19:41
      News jest stary i się nie podbija.
      Mam pisać do ściany?
      • Avatar
        IKa 12.12.2014 20:14
        Komentarze służą do komentowania recenzji i/lub serii. Jeśli chcesz podyskutować o jakości wydania polskiego, a nie odpowiada ci u nas pod newsem, to proszę iść na Forum Kotori, albo do ich newsów.
        U nas będziesz się mógł na to uskarżać dopiero pod newsem lub recenzją książki, która pojawi się na Czytelni. Jeśli będziesz to wklejał tutaj – będzie kasowane, bo to nie jest na to miejsce.
  • Kamiyan3991 12.12.2014 17:46:14 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    blob 30.11.2014 13:52
    Odc. 21
    Fajna walka, jak za „najlepszych odcinków”...

    Ale MMO o owadach gdzie gracze też są insektami? Czemu jeszcze nikt tego nie zrobił? :D
    • Avatar
      xXx 1.12.2014 00:14
      Re: Odc. 21
      Jest symulator kozy i babci na cmentarzu. To wystarczy :)
      • Avatar
        blob 1.12.2014 08:16
        Re: Odc. 21
        O! O tym drugim nie słyszałem…
        • Avatar
          xXx 1.12.2014 12:20
          Re: Odc. 21
          Jeśli się nie mylę to jest od ludzi co stworzyli The Path.
      • Avatar
        Slova 1.12.2014 08:49
        Re: Odc. 21
        Kamienia, drzewa, trawy i typ podobnych też.
    • Avatar
      MarcowyZajac 1.12.2014 21:17
      Re: Odc. 21
      [link]
      Brakuje tylko trybu multi
      • Avatar
        blob 1.12.2014 22:00
        Re: Odc. 21
        Apidya, super! Ach te gry na Amigę…

        Ale bardziej chodziło mi o „tradycyjne” MMO, tylko że zamiast ludzi grałoby się humanoidalnymi owadami. Byłyby różne frakcje typy modliszki, osy, chrząscze itd. Można by to nawet podciagnąć pod jakieś klimaty sci­‑fi w stylu Star Ocean, albo Mass Effect. Zwykle to takie pokraki się tłucze w przeróżnych grach, ale zagrać takimi? Ciekawe czy by to wypaliło, bo gracze chyba jednak wolą grać ludźmi, orkami, krasnalami itp. Moim zdaniem pomysł fajny, ja bym chętnie pograł w takie cuś…
        • Avatar
          MarcowyZajac 2.12.2014 00:15
          Re: Odc. 21
          Ja bym zagrał w symulator pierwotniaków. To by było coś, spotykałoby się dwóch graczy, ale nawet nie mogliby sobie niczego przekazać z braku specjalistycznych organów więc tylko tętniliby radośnie wodniczkami i machali nibynóżkami.
          • Avatar
            blob 2.12.2014 08:43
            Re: Odc. 21
            Erkhm…

            [link][link][/link]
            • Avatar
              MarcowyZajac 2.12.2014 15:13
              Re: Odc. 21
              Hej, grałem kieyś we flashową wersję tego. Co za wspaniałe arcydzieło.
  • Avatar
    A
    Samzon 28.11.2014 07:13
    Wysoki poziom dwóch ostatnich odcinków, trochę czuć od niego było początkowe SAO. Szkoda, że nie mogło tak to wyglądać od początku, tylko w kółko naciągany dramat Sinon i Kirito gadający z nią o tym przez 10 odcinków.
    • Avatar
      Quech 30.11.2014 00:50
      Tutaj UWAGA, MAJOR SPOJLER, JAK NIE CHCESZ TOTALNIE ZEPSUC SOBIE DOSWIADCZENIA  – NE OTWIERAJ
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Samek 30.11.2014 22:44
        Wiem co będzie i nie wydaje mi się. Problem  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Quech 30.11.2014 23:47
           kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Keeper 21.11.2014 02:58
    .
    SAO einz oglądałem, coś kusiło mnie do oglądania, ale SAO zwei… czuję jakbym z każdym kolejny odcinkiem dokarmiał swojego raka.
    Liczyłem na zestaw przygód, jakichkolwiek, takie tam fanowskie zabijanie czasu. No ale robi się gorzej jak w kiepskim samouczku, wciąż klawisz 'dalej', 'dalej', 'dalej'...

    Jak ktoś nie oglądał, niech od razu szuka innego tytułu.
  • Avatar
    A
    Zagadkowy 16.11.2014 15:17
    Przyznam,że dopiero teraz obejrzałem SAO. Pierwsza seria była nie równa. Najbardziej podobał mi się motyw  kliknij: ukryte również druga część w krainie wróżek był ok bo było to jakoś wytłumaczone  kliknij: ukryte oczywiście nie obyło się bez błędów i braku logiki w pewnych momentach,ale całość była znośna. Natomiast druga seria jest dla mnie pomyłką.Pierwsze pytanie jakie mogę zadać to po co oni grają dalej w takie gry?Czy mało im było,ze w pierwszej części mogli zginąć nakładając ten hełm na głowę? Również,nie podoba mi się zbyt szybka akcja. Potencał GGO był duży i nie został wykorzystany. Szkoda również,że motyw romansu między głowną parą został trochę odpuszczony zwłaszcza,że nie dostaliśmy nic w zamian. Podsumowując SAO jest bardzo popularnym tytułem, i nie dziwię się,pierwsza seria mimo swoich wad jest dobra,jednak druga jest dla mnie pomyłką.
    • Avatar
      Daerian 16.11.2014 18:25
      Pierwsze pytanie jakie mogę zadać to po co oni grają dalej w takie gry?Czy mało im było,ze w pierwszej części mogli zginąć nakładając ten hełm na głowę?

      Czemu ludzie nadal ścigają się w samochodach, mimo że jest to najniebezpieczniejszy środek lokomocji?
      Czemu ludzie nadal oglądają klaunów, mimo że już kilku seryjnych morderców wykorzystało taki kostium?
      • Avatar
        chi4ko 17.11.2014 00:17
        Kiepski trolling. Ci ludzie byli praktycznie cały czas na granicy życia i śmierci grając w grę, to mimo wszystko dla nastolatka dość traumatyczne przeżycie. Czy jeżeli ocalałbyś z katastrofy promu, w której utonęło wielu ludzi (na twoich oczach) to nie miałbyś w przyszłości oporów przed żeglugą na otwartym morzu? Lęk wynikający ze złego doświadczenia to naturalna reakcja mózgu.

        Dodatkowa nielogiczność: czy te wszystkie dzieciaki nie mają rodziców czy co? W głowie mi się nie mieści, że ich rodziciele nadal im pozwalają na te gry po tym do czego doszło w pierwszej części.
        • Avatar
          Chemik89 17.11.2014 19:42
          pomijając że po takiej akcji najprawdopodobniej urządzenie zostałoby zakazane.
          • Avatar
            Daerian 17.11.2014 20:08
            Urządzenie w wersji bazowej jest zakazane. W sprzedaży jest nowa wersja technologii, ze znacznie zwiększonymi zabezpieczeniami.
            Sama technologia zaś jest cały czas na skraju bycia zakazaną (publicznie) – dlatego właśnie nawet możliwość kolejnego problemu stanowiła zagrożenie dla przyszłości technologii.
            Nie zmienia to faktu, że wirtualna rzeczywistość jest technologią zbyt cenną, aby z niej zrezygnować.
        • Avatar
          Daerian 17.11.2014 20:16
          Czy jeżeli ocalałbyś z katastrofy promu, w której utonęło wielu ludzi (na twoich oczach) to nie miałbyś w przyszłości oporów przed żeglugą na otwartym morzu? Lęk wynikający ze złego doświadczenia to naturalna reakcja mózgu.

          Nie wiem. Wiem tylko, że wiele osób mających wypadek samochodowy nadal się ściga dla sportu i przyjemności.

          Dodatkowa nielogiczność: czy te wszystkie dzieciaki nie mają rodziców czy co? W głowie mi się nie mieści, że ich rodziciele nadal im pozwalają na te gry po tym do czego doszło w pierwszej części.

          Sprawdź statystyki wypadków samochodowych. W głowie mi się nie mieści, że ci rodzice dalej dają dzieciom wsiąść do samochodu.
          W zasadzie, ile osób zginęło w SAO? Na ile pamiętam coś pomiędzy 2­‑4 tysięcy, w ciągu 2 lat. Owszem, całość wygląda niesamowicie jako nagłówek gazety, ale:
          1) w porównaniu z praktycznie każdą ważniejszą przyczyną śmierci są to minimalne wartości
          2) kontrola rządu nad nowym typem technologii jest znacznie większa i wszyscy dmuchają na zimne
          3) problemy zakazu i bycia na marginesie zakazania i akceptacji społecznej nowej technologii były wspomniane.

          Kiepski trolling.

          Nie każdy kto ma inną opinię od Ciebie trolluje.
          • Avatar
            chi4ko 18.11.2014 23:56
            Czyli 'milion to statystyka', tak? Jak na 10 000 graczy, których zamknięto w grze to niezła śmiertelność, heh. Zwróć uwagę, że śmierć tych ludzi była powiązana, przykład katastrofy lotniczej byłby bardziej adekwatny.  kliknij: ukryte 
            No i w myśl zasady 'z racji tego, że coś zdarzyło się raz, to tym bardziej może się zdarzyć w przyszłości' absurdalne wydaje się wszechobecne nieprzejmowanie się potencjalnym ryzykiem wynikającym z grania. ABSOLUTNIE ŻADNA Z NAZWANYCH POSTACI się tym nie przejmuje. To jest tak naciągane, że nie wiem. Jedyną traumę, jaką dostaliśmy w II to wyciągnięte z realnego świata choroby weneryczne Sinon i jakiś asspull z Kirito mającym niby wyrzuty sumienia z powodu kropnięcia paru bezkarnych morderców, o czym oczywiście pierwsza część się nawet nie zająknęła.
            • Avatar
              Daerian 19.11.2014 00:34
              Całkowicie spokojnie codziennie wykonujesz czynności stwarzające większe zagrożenie dla Twojego życia niż gra w wirtualne MMO w świecie SAO.

              'z racji tego, że coś zdarzyło się raz, to tym bardziej może się zdarzyć w przyszłości'

              Jak rozumiem, po pierwszym wypadku samochodowym powinniśmy byli zaprzestać używać danego środka transportu i zostać przy bryczkach.

              nieprzejmowanie się potencjalnym ryzykiem wynikającym z grania

              Za pomocą urządzenia które przeszło wszystkie możliwe testy na poziomie rządowym, aby sprawdzić czy jest w pełni bezpieczne? Przypominam, że wszyscy, od producentów po rząd chcieli mieć całkowita pewność, że coś takiego będzie już niemożliwe.
              • Avatar
                chi4ko 21.11.2014 00:13
                Nie wiem, skąd bierzesz takie od czapy przykłady. Masz jakąś obsesję na punkcie wypadków samochodowych, czy co? Różnica jest taka, że granie jest czynnością całkowicie zbędną do codziennego funkcjonowania, to tylko jedna z wielu rozrywek. Człowieku, takie rzeczy jak szczepionki czy leki są wycofywane z rynku, jeżeli istnieje podejrzenie, że wywołały poważne efekty uboczne wśród niewielkiej grupy ludzi.

                Za pomocą urządzenia które przeszło wszystkie możliwe testy na poziomie rządowym, aby sprawdzić czy jest w pełni bezpieczne?


                Czyli przed Aincradem NerveGeary testów nie przechodziły mam rozumieć? I pewnie wtedy też 'spece' i rząd zapewniali, że te >10 000 cholernych urządzeń ma wszelkie możliwe atesty bezpieczeństwa? (Takie rzeczy to tylko w Japonii, autor powinien szczegółowo opisać smarowanie łap na wysokich szczeblach i testowanie produktu jedynie na papierze).

                • Avatar
                  Daerian 21.11.2014 14:54
                  I pewnie wtedy też 'spece' i rząd zapewniali, że te >10 000 cholernych urządzeń ma wszelkie możliwe atesty bezpieczeństwa? (Takie rzeczy to tylko w Japonii, autor powinien szczegółowo opisać smarowanie łap na wysokich szczeblach i testowanie produktu jedynie na papierze).

                  Taaak, bo u nas urządzenia i zabawki szkodliwe dla zdrowia nie przechodzą przez testowanie bez żadnego smarowania nigdy…
                  Późniejsza wersja była przygotowana jako bezpieczna i sprawdzana tak bardzo dokładnie przez wszystkich, że taki obsuw nie było szans.

                  Różnica jest taka, że granie jest czynnością całkowicie zbędną do codziennego funkcjonowania, to tylko jedna z wielu rozrywek

                  Według Ciebie ta technologia wykorzystywana może być tylko do grania?

                  Człowieku, takie rzeczy jak szczepionki czy leki są wycofywane z rynku, jeżeli istnieje podejrzenie, że wywołały poważne efekty uboczne wśród niewielkiej grupy ludzi.

                  Szkodliwe urządzenie zostało wycofane z rynku, dokładnie tak jak piszesz, zastąpiono je alternatywną, słabszą w paramentach na ile kojarzę, ale bezpieczną wersją. Dokładnie jak w życiu i jak sam piszesz, więc na co narzekasz?
                  • Avatar
                    chi4ko 24.11.2014 20:43
                     kliknij: ukryte 

                    Jakoś nikt nigdzie nie wspominał, że technologię NerveGear'ów można użyć do czegokolwiek poza graniem. Nie bawmy się w gdybanie i 'co można zrobić z kawałka sznurka, pięciu kamieni i kleju do papieru', bo to jałowe wymyślanki. Autor nic nie wspomniał = inne potencjalne zastosowania są nieistotne w tej historii.

                    Dokładnie jak w życiu i jak sam piszesz, więc na co narzekasz?


                    Czego się spodziewałam po tych przygłupich postaciach, to nie wiem. Że mają chociaż odruchy jak ludzie, a nie jak źle zaprogramowane roboty?
                    • Avatar
                      Daerian 24.11.2014 21:13
                      Autor nic nie wspomniał = inne potencjalne zastosowania są nieistotne w tej historii.

                      I tu się mylisz, inne zastosowania technologii są rozważane nawet przez postacie zajmujące się tylko graniem. I jak myślisz, skąd takie zainteresowanie rządu tą technologią? Myślisz, że wynika z tego, że premier lubi sobie pograć wieczorami w MMO?


                      Czego się spodziewałam po tych przygłupich postaciach, to nie wiem. Że mają chociaż odruchy jak ludzie, a nie jak źle zaprogramowane roboty?

                      Jak się to odnosi do dyskusji o wycofywaniu niebezpiecznych produktów z rynku?
                      Plus, ludzie od tysięcy lat robią rzeczy, które są dla nich niebezpieczne i ryzykują życie dla rozrywki. Nie udawaj proszę, że wierzysz, że człowiek jest istotą zawsze postępującą racjonalnie i wybierającą najbezpieczniejsze opcje.
                      • Avatar
                        chi4ko 26.11.2014 21:02
                        I tu się mylisz, inne zastosowania technologii są rozważane nawet przez postacie zajmujące się tylko graniem.


                        Podaj rozdział, numeru tomu i akapit.

                        Nie udawaj proszę, że wierzysz, że człowiek jest istotą zawsze postępującą racjonalnie i wybierającą najbezpieczniejsze opcje.


                        Żadna z postaci nie posiada instynktu samozachowawczego, co jest nieprawdopodobne. Wszyscy to roboty? Każda postać przeszła pranie mózgu? Albo to psychopaci? Kosmici? Inny gatunek?

                        Człowiek pozbawiony instynktu samozachowawczego to jednostka dysfunkcyjna, która w normalnych warunkach swoich genów dalej nie przekaże, bo nie zdąży.
                        • Avatar
                          Daerian 26.11.2014 21:51
                          Podaj rozdział, numeru tomu i akapit.

                          Rozmowa Kurito z Kikuoką (nie wprost) i z Asuną (wprost) na samym początku pierwszego tomu GGO. Możesz spokojnie przeczytać to samodzielnie jak sądzę, to jakieś 10­‑20 stron tekstu.

                          Żadna z postaci nie posiada instynktu samozachowawczego

                          Ponieważ robi co… gra w bezpieczną grę komputerową? Nie wydaje Ci się, że cokolwiek demonizujesz?
                          O co masz pretensje do bohaterów? Że nie dają kontrolować strachowi kontrolować swojego życia? Że pomimo złych przeżyć dalej robią to co kochają? Jak na razie wygląda na to, że jedynym przypadkiem w którym uznałabyś serię za „realistyczną” byłoby, gdyby bohaterowie po wybudzeniu z SAO mieli traumy tak silne, aby mdleli na widok AmuSphere.
        • Avatar
          Slova 18.11.2014 06:46
          Lęk wynikający ze złego doświadczenia to naturalna reakcja mózgu.

          Ale nie powszechna. Nie każdy nabawia się traum.
        • Avatar
          Loki 24.12.2014 18:34
          Oj nie rozumiesz ludzi w realnym świecie. Miałem sytuacje z moim hobby, co skończyła się tragicznie, a wyszedłem z tego tylko fartem żywy i bez oporów dalej w tym jestem, bo to lubię i nic więcej. Zginę trudno, każdego zginie prędzej czy później, ale wole zginąć robiąc w życiu to co lubię, niż udawać, że się ciesze z innego stylu życia.
      • Avatar
        Zagadkowy 18.11.2014 00:45
        Jasne,jednak ścigasz się czy oglądasz klauny z własnej woli.Oni zostali siłą zaciągnięci do walki o życie w grze,która miała być przyjemnością i relaksem.
        • Avatar
          Impos 18.11.2014 10:49
          No ale część z nich naprawdę wiele osiągnęła w SAO i miała poczucie, że uczestniczy w czymś ważnym. A potem po powrocie do rzeczywistości okazało się, że nie dość, że nie mają już swoich mocy i wyuczonych zdolności, to jeszcze są opóźnieni w stosunku do reszty świata i traktowani jako potencjalni wariaci (dość dobrze to pokazano na przykładzie  kliknij: ukryte  w ostatnim odcinku). Tak więc reakcje tych co przetrwali są pewnie różne; od takich, co zupełnie zarzucili granie po tych, co tęsknią do czasów uwięzienia w wirtualnym świecie. No a seria siłą rzeczy koncentruje się bardziej na tej drugiej skrajności…
          • Avatar
            Zagadkowy 19.11.2014 00:27
            Jasne i tego nie podważam, jednak w anime nie dało się tak zauważyć tego( ja nie zauważyłem) odizolowania od świata realnego po powrocie i też psychika bohaterów niewiele się zmieniła, jednak nie jest to seria gdzie powinno się zagłębiać w umysły postaci,tylko czerpać frajdę z oglądania. A ten mój zarzut postawiłem świeżo po obejrzeniu.
            • Avatar
              Impos 19.11.2014 11:51
              Bo wspomnieli o tym dłużej dopiero w ostatnim odcinku…
              Co oczywiście nie oznacza, że rozwiewa to wszystkie możliwe zastrzeżenia, jakie można mieć wobec tego anime. Dla mnie ciekawa byłaby zarówno seria typu „okruchy życia” poświęcona powrotowi do normalnego życia osób wcześniej uwięzionych w grze, jak i prosta pełna akcji przygodówka. Niestety SAO jakoś nie może się zdecydować w jakim kierunku pójść…
              Najbardziej żałuję, że twórcy anime, którzy powinni mieć dostęp do wcześniej wydanych tomów light novel, nie zdecydowali się uporządkować trochę materiału (np. scalić jakoś GGO z wcześniejszymi wydarzeniami).
  • Avatar
    A
    Twelve 16.11.2014 03:14
    Odcinek 19
    Muzycznie i graficznie to chyba najlepszy odcinek SAO 2 jaki dotychczas się ukazał. Trochę dramatu, trochę akcji i nagle człowiek wie co ogląda, bez zbędnego słodzenia tego ckliwą miłością dwójki protagonistów. Sama walka była po prostu piękna, płynność, dynamika, dodatkowe efekty w postaci dymu, iskier. Tutaj A­‑1 spisało się według mnie na medal. Szkoda tylko, że cała seria nie stała na tak wysokim poziomie. Po obejrzeniu tego odcinka, sam chciałbym zagrać w jakieś MMO przez Full­‑Dive, chociażby dla samego PVP, niestety pozostaje tylko modlitwa o to abym dożył takiego cacuszka.

    Nie sądziłem, że jeszcze kiedyś powiem dobrze o tym anime, ale liczę na to, że pozostałe 5 odcinków również będzie stało na tak wysokim poziomie.
    • Avatar
      Wiem, czepiam się 16.11.2014 22:27
      Re: Odcinek 19
      Ale za to zaliczyli gafę giganta. Tylko SAO przy 15 stopniach Celsjusza  kliknij: ukryte  Nie licząc tej wpadki – nie było źle.
  • Avatar
    A
    zdegustowany 9.11.2014 21:55
    Jak można
    Pierwsza seria SAO była dla mnie średniakiem. Pierwsza część była dla mnie w porządku (choć bez rewelacji), jednak gdy pojawiły się wróżki poziom spadł i ledwo to mogłem oglądać. Mimo tego nie było tak źle, bym nie chciał obejrzeć SAOII. Na początku byłem naprawdę OCZAROWANY. Wątek z GGO był stanowczo najlepszy ze wszystkich i dałem tej serii wstępną ocenę 9/10! A potem… KU###!!! BUM!!! POWRÓT DO WRÓŻEK!!! SAO plis… Czemu nam to robisz… Teraz każdy odcinek oglądam na przewijaniu. Nie ma litości dla wróżek. <.<
    • Avatar
      rorek 9.11.2014 22:21
      Re: Jak można
      U mnie jest wręcz odwrotnie. Od rozpoczęcia GGO, który jest przeze mnie najmniej lubianym arciem, czekałem na Mother's Rosario
    • Avatar
      Urizithar 9.11.2014 23:20
      Re: Jak można
      GGO dla mnie było żałosne. Teraz też jest raczej mocno średnio, ale przynajmniej jest jakiś taki klimat fantasy i da się to oglądać.
  • Avatar
    A
    Fanboy 5.11.2014 00:02
    fajne anime
    Pierwsze co przykuło moją uwagę, to animacja postaci – z jakiegoś powodu wydaje mi się, że jest ona nieco słabsza niż w jedynce, z drugiej strony znowu tła wyglądają co najmniej dobrze. Ogółem kreska zazwyczaj nie przeszkadza mi w oglądaniu serii, jednak miałem głęboką nadzieję na poprawę zarówno szczegółowości wizualnej postaci, jak i poprawienie nieco „klimatu” całości – choć w tym drugim przypadku to jeszcze muszę poczekać.

    Oglądając pierwsze zajawki po zakończeniu pierwszego sezonu miałem nadzieję, że zaczną od nowych postaci w świeższej oprawie i poprawią kilka błędów, widząc ponownie Kirigaye trochę się rozczarowałem… tzn. z ostatnich trailerów było już wiadomo ale wygląda na to, że znów akcja będzie się skupiać na nim. Z jednej strony może być nawet lepiej – bo jeśli już „zamknęli”, że tak powiem wątek miłosny(który był wcześniej trochę przeciągnięty), to będą mogli skupić się na bardziej istotnych kwestiach. Oczywiście pewnie nie obejdzie się bez idealizowania głównej postaci – coś czuję, że pomimo jego nieznajomości nowej gry całkiem dobrze się w niej odnajdzie na swój sposób.  kliknij: ukryte 

    Pierwszy odcinek to właściwie tylko nieco dłuższy wstęp i ciężko powiedzieć coś bardziej konkretnego – była mowa o kwestiach kliknij: ukryte builda, zastosowania atrybutów plus omówienie wątku będącego zapewne filarem przez kilkanaście odcinków, nadal w sumie jestem ciekaw jak całość działa, skoro w większości opiera się tylko na walce z odległości. Zapewne grubszy zarys będzie widoczny po 5­‑7 odcinkach. Szkoda tylko, że na każdy kolejny odcinek trzeba czekać tydzień ;)

    Jedynka podobała mi się i na pewno dwójkę również obejrzę do końca, mam też nadzieję, że będzie co najmniej tak samo interesująca.
  • vpirate65 4.11.2014 23:36:39 - komentarz usunięto
    • vpirate65 4.11.2014 23:37:03 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Twelve 2.11.2014 00:16
    Te dźwięki, które wydawał Kirito w momencie  kliknij: ukryte , myślałem że padnę ze śmiechu. Z każdym kolejnym epkiem to anime pogrąża się jeszcze bardziej. Nie rozumiem tylko tego, że SAO 2 ma taką wysoką ocenę. Oprócz dobrej muzyki i średniej grafiki (w 1 sezonie była lepsza), to nuda godni nudę. Arc o excaliburze to dno dna, niby jeden z najtrudniejszych questów w grze, a z tego co widzę to Kirito razem z pomocniczką Yui sam by go wykonał. Już teraz mogę wystawić ocenę 4 i wiem, że nie podskoczy ona nawet o punkt…
    • Avatar
      blob 2.11.2014 09:39
      Zrób arc z czystą akcją (bez romansów, dramatyzmów itp.) a i tak się do niego przyczepią… Musieli siepać kolesia przez 30 minut, pomijajać już że bez odwracania uwagi, buffów i leczenia nie zdjęli by nawet jednego paska życia, a ty mi będziesz mówił, że we dwójkę by tych bossów rozklepali. Gratuluję… A grałeś kiedyś w drużynowe RPG lub MMORPG?

      Jak ktoś jest z góry cięty na dane anime, to po co wogóle je ogląda? Rozumiem, że można się przyczepić jakiś szczegółów jak ten krzyk Kirito, który też mnie rozwalił (no ale w końcu jest to bardziej typ „chłopaka w rurkach” niż „macho”, to czego się spodziewać?), ale jechanie po wszystkim z takim jadem wskazuje na to, ze po prostu tego anime nie lubisz. Daj se z nim spokój i cześć…
    • Avatar
      Slova 2.11.2014 10:29
      Akurat Calibur to najlepszy arc, bo całkowicie pomija dramaty z prawdziwego świata i w końcu skupia się na grze. Niestety zaraz powróci FABUŁA™ i znowu anime będzie tak samo denne, jak poprzednio. Gdyby całosc wyglądała jak caliburl, czyli gra i tylko gra, to byłaby lepsza.
      • Avatar
        Twelve 2.11.2014 12:00
        Masz rację, że Calibur to najlepszy arc (quest, walka z potworami, używanie terminologii związanej z mmo), ale według mnie to wciąż za mało. Upychanie tak ciekawego elementu mmo w zaledwie trzech odcinkach to marnotrawstwo. Powinni poświęcić chociaż jeden dodatkowy odcinek na gromadzenie przedmiotów i tworzeniu taktyki. Szkoda, że autorzy zaserwowali nam jedynie czystą walkę, bez próby rozwinięcia tematów pobocznych.
        • Avatar
          Slova 2.11.2014 12:10
          A to akurat wina tego, że chcą w ten sezon wcisnąć jeszcze Mother Rosario, jakby jeszcze mało nieszczęść się SAO przytrafiło.
          • Avatar
            blob 2.11.2014 12:59
            Łosz ty faktycznie, po przeczytaniu streszczenia Mothers Rosario stwierdzam, że zapowiada się wielki płacz :P U Anty­‑SAO­‑owców tym bardziej :D
          • Avatar
            Jokobo 4.11.2014 22:02
            Mother Rosalio raczej nie przeciągną na pozostałe 7 odcinków (mam taką cichą nadzieję). Dałoby radę, bez niepotrzebnego upychania i pomijania wątków/dialogów, zekranizować ten arc w ~4­‑5 odcinków. Z drugiej strony, co oni tam wcisną… może jakieś króciutkie sidestory? Wstępu do Alicization nie opłaca im się robić. Co do Mother Rosalio – sam w sobie arc nie jest zły, ale mam pewne przeczucie, że w anime właśnie tak to będzie wyglądać, być może ze względu na liczbę odcinków pozostałą do zakończenia sezonu.

            Co do samego Calibur, tak jak i w LN, tak i tutaj boli mnie jedno – co właściwie Excalibur robi w micie skandynawskim, skoro to nie ma żadnego większego sensu. Kiedy już liczyłem na dobre zobrazowanie mitu, przypomniałem sobie o tym złotym mieczyku i cały czar prysł. Pomijając takie drobne mankamenty, najważniejszą chyba zaletą Calibura jest odczuwalny klimat MMORPG, czego brakowało poprzednim opowieściom.
            • Avatar
              Slova 4.11.2014 22:26
              Ale Rosario jest oficjalne zapowiedziane jako następny epizod po zakończeniu Calibura.
              • Avatar
                Jokobo 4.11.2014 23:15
                Owszem, ale nie jest powiedziane, że arc ten będzie trwał do końca sezonu (jeśli się mylę, to mnie popraw, opieram się tylko na tym co słyszałem). Nie chce mi się wierzyć, że ekranizacja Mother Rosalio przeciągnie się na 7 odcinków, to dla mnie za długo. No, jest jedna możliwość, że przeciągną to i wtedy faktycznie będzie to nudny arc, ewentualnie tak jak mówiłem – wstawią po Mother Rosalio jeszcze ze 2­‑3 odcinki luźnych historyjek, ale nie pamiętam, czy zostały im jeszcze jakieś.
                No nic, zobaczymy co będzie.
            • Avatar
              Daerian 5.11.2014 03:14

              Co do samego Calibur, tak jak i w LN, tak i tutaj boli mnie jedno – co właściwie Excalibur robi w micie skandynawskim,

              Excalibur jest w praktycznie każdym jRPGu i japońskim/koreańskim MMO zwykle, nie wiem na co dokładnie narzekasz. Jego brak byłby bardzo nierealistyczny!
              Osobiście nadal uważam za dziwne, że w SAO Kirito nie kończył gry robiąc dual wield dwóch Excaliburów… pewnie gdyby gra się nie skończyła przed czasem… ;-)
              • Avatar
                Jokobo 5.11.2014 19:52
                Wiele razy powtarzam, że jeśli coś jest wszędzie, to wcale nie znaczy, żeby i tutaj wciskać ten motyw. :D
                Nie do końca narzekam, stwierdziłem w tym samym poście, że to był tylko drobny (moim zdaniem) błąd, przez który klimat był słabszy. Interesuję się mitologią, dlatego cenię sobie nawiązania do jakichkolwiek mitów/legend w anime (zresztą, nie tylko w anime). Natomiast nie lubię, gdy się je miesza, mogli się skupić nad samym mitem skandynawskim i ich zadaniem mogło być, dla przykładu, zdobycie Mjolnira. No i druga sprawa, wszędzie ten Excalibur, czy im się to kiedyś nie znudzi? Przecież w mitach/legendach wszelakiego rodzaju można znaleźć setki broni i innego wyposażenia, a i tak wszyscy fascynują się Excaliburem.
                Kwestia tego, jak do tego podejdziesz. Ja oczekiwałem dobrego zobrazowania mitu o kradzieży Mjolnira, dlatego wciśnięty w historię Excalibur mi nie przypasował.
            • Avatar
              blob 5.11.2014 11:39
              Nie oglądacie uważnie :) Było powiedziane przed tym „niby­‑raidem”, że silnik ALO generuje randomowe questy w oparciu o wbudowaną bibliotekę mitów wszelakich (czy też bierze wprost z wikipedii). Tak więc wygenerował skandynawski quest z arturiańskim lootem :P Swoją drogą fajny system…

              A co do długosci Mother's Rosario. Może zrobią ze 2­‑3 odcinki reklamówki gry na PS Vitę czy cuś?
              • Avatar
                Jokobo 5.11.2014 20:00
                Brałem to pod uwagę, tylko nadal obecność Excalibura ma prawo mi nie przypasować (patrz: odpowiedź do Daeriana), nawet jeśli zostało to uzasadnione przez system gry.
                Założenia systemu są oczywiście fajne i zazdroszczę bohaterom SAO takich rozbudowanych gierek. Sam pograłbym sobie w ALO, klimaty fantasy z nawiązaniami do mitologii nordyckiej są w sam raz dla mnie.

                Nie mam zielonego pojęcia, jak producenci gry na PS Vitę mają zamiar stworzyć grę (tzn. czy ma być oparta na fabule czy tylko na uniwersum), szczerze nie interesowało mnie to, ale w pierwszym wypadku i tak musieliby zasięgnąć do LN, w drugim… fillery raczej nie wychodzą na dobre. I nie spodziewam się, aby SAO było wyjątkiem, dlatego wolałbym, aby wcisnęli tam jakieś sidestory, którego jeszcze nie zekranizowali (jeśli takie pozostało, nie mam pamięci do krótkich historyjek niestety i pamiętam jedynie cztery główne historie + Calibur/Mother Rosalio).

      • Avatar
        Daerian 2.11.2014 17:52
        Tylko niestety jest tak morderczo nudny, że ciężko się cieszyć tymi elementami gry.
        Dodatkowo mi na wątrobie leży praktyczne chwalenie cheatowania (Yui jako bot dający dane o patterns świeżo spotkanych raid potworach i bossach, Kirito wykorzystujący praktycznie rzecz biorąc exploit dotyczący cooldownów skilli…) jako wielkiego skillu graczy. jak również koszmarna kompozycja party, które jest nie tylko zbyt mało liczne, ale też ma koszmarnie dobrany balans klas na długi i trudny rajd.
        • Avatar
          blob 2.11.2014 20:41
          Może jest to wyjaśnione w nowelach, ale w aniem nie wiemy:
          1. Jakie klasy są dostępne. Znaczy wiemy jakie mają nasi bohaterowie, ale nie wiemy jakie w ALO są możliwości (tu akurat mogę się mylić, bo nie pamietam pierwszej serii i czy przedstawiono w niej wszystkie klasy, bo rasy chyba tak). Zresztą jako paczce przyjaciół cieżko byłoby im dobrać kogoś z zewnątrz, przeto są ogranczeni.
          2. Jak duże można robić raid party (np. w konkretnych questach, limity itp). Ponadto, skoro nasi bohaterowie dobrze czują się w takim (haremowym) składzie to w takim grają. Jako, ze quest był im nie do końca znany mogli iść na pałę albo zwyczajnie nie do końca się przygotować. Plus ograniczenia fabuły, tylu mamy głównych bohaterów, to na tylu skupia się uwaga. A tak na marginesie nawetdługo przygotowywany raid może być schrzaniony przez jakiegoś Leeroya :P

          Masz racje troche cheat'ują z tą Yui, ale z drugie strony ALO to gra VR i podejrzewam, ze tutaj, w przeciwieństwie do „naszych” MMO liczą się inne umiejętności. Można znać statystyki potwora, ale jeszcze trzeba w niego trafić mieczem :P W ALO walka nei sprowadza siedo szybkiego klikania ikon, ale faktycznej walki wręcz, więc też trzeba na to patrzeć inaczej…
          • Avatar
            Daerian 2.11.2014 21:02
            Jakie klasy są dostępne.

            Żadne, w ALO i SAO rozwijasz skille, ich kombinacje dają Ci build jaki Ci pasuje. Problem w tym, ze bohaterowie mają jednego healera (który na dokładkę healing magic ma jako nie jako specjalność, w praktyce Asuna gra taką paladynką z mieczem i leczącą magią), praktycznie pure crafterkę (craft zajmuje sloty które mogłyby pójśc na bojowe skille), jedną sztukę ranged DPS i wyraźnie RPG rangerkę z minismoczkiem. Owszem, jest to klasyczne casual party i dla grupy przyjaciół to pasuje (sam tak gram), ale w serii pokazywani są jako epiccy, praktycznie najlepsi gracze na serwerze i w ogóle.
            2. Jak duże można robić raid party

            Nie wiemy, ale wędrujące niżej drużyny do zwykłego polowania na moby były liczniejsze, w pierwszym sezonie jeźdźców smoków w czasie szarży na mistyczne drzwi było chyba około setki ;-)
            Ogólnie w ALO nie ma wyraźnie instancji, więc można iść niemalże dowolnie dużą grupą.

            W ALO walka nei sprowadza siedo szybkiego klikania ikon, ale faktycznej walki wręcz, więc też trzeba na to patrzeć inaczej…

            Niach, Tera Online czy GW2 są mocno zręcznościowe, nie ma to nic do rzeczy do cheatowania :P
            ALO ma też dużo wspomagaczy ułatwiających poruszanie się.
            • Avatar
              blob 2.11.2014 22:29
              Myślę, że dochodzi tu też kwestia nastawienia. Żeby zorganizować duży raid musieliby pokombinować (w końcu mają paru kumpli jeszcze z tych innych gildi z sezonu pierwszego, więc dałoby się), ale oni chyba postanowili podejść do tego na zasadzie „mamy wolne popołudnie, zróbmy coś ciekawego”. A „epickość” bohaterów mamy w przypadku Kirito, Asuny i Leafy (no i rzecz jasna Sinon, ale ona jest jeszcze relatywnie nowa w ALO), bo reszta to raczej tacy sobie gracze. Plus mieli „małą” pomoc. No i nie zapominaj, że jak w większości opowieści, pewne rzeczy nagina się i podkoloryzowuje, specjalnie pod bohaterów…

              Niach, Tera Online czy GW2 są mocno zręcznościowe, nie ma to nic do rzeczy do cheatowania :P
              ALO ma też dużo wspomagaczy ułatwiających poruszanie się.


              Wiesz, akurat nie o „taką” zręczność mi chodziło. Ja wiem że refleks to wypadkowa talentu i wyćwiczenia, ale ciężko w przypadku VR chyba mówić o znanej nam zręczności w grach. Myślę, że to coś więcej, ale na razie pozostaje to w sferze gdybania. VR to obszar technologi, w którym de facto dopiero teraz coś ruszyło. Do tej pory był to raczej bajer, a teraz mamy Google Glassy, Oculus Rifty, Kinecty i inne bzdety. Tylko czekać, aż zaczną się pierwsze hacki mózgów itp. :P
              • Avatar
                Daerian 2.11.2014 22:47
                ale oni chyba postanowili podejść do tego na zasadzie „mamy wolne popołudnie, zróbmy coś ciekawego

                I dlatego powinni mieli mieć radosny wipe/tpk, a nie przejść sobie przez high end raid dungeon ot tak sobie ;-)

                Po prostu o ile większość innych wydarzeń mocno narusza granice niewiary, to jednak często opierają się o coś więcej niż zwykłą mechanikę gry (uproszczenia w SAO, aby jednak ktoś przeszedł, wpływ na system gry w ALO itd) – natomiast w momencie, gdy postacie grają po prostu w klasyczną grę bez żadnych dodatkowych elementów, te naciągania fabuły pod ich korzyść są znacznie bardziej widoczne.
                • Avatar
                  blob 3.11.2014 09:22
                  Są są, ale myślę że nie ma też co podchodzić do tego aż nadto poważnie, bo rozrywkowe serie animowane rządzą się innymi prawami…

                  SAO i jego pochodne to „wyobrażenie” MMO w pełnym VR (łącznie z przeniesieniem świadomości) więc de facto nie wiemy jak ta technologia będzie wyglądać w przyszłości (i czy wogóle powstanie, bo różne organizacje mogą mieć zastrzeżenia). Można się odnieść do prawdziwych MMO, ale ja nie traktowałbym wszystkiego dosłownie…

                  PS: No i też tak lekko znowuż nie mieli (tak apropo tego naciągania pod nich fabuły), bo zły timing medyka i by było po nich… Ragnarok i inne takie :P
                  • Avatar
                    Ciku 3.11.2014 18:05
                    W ogóle jaki rajd? Zwykły dungeon jak „piątki” w WoWie.
                    Dla mnie rajd to ma być rajd czyli 20+ osób. Tankowie, Heale i masa DPSu. Jeden błąd i wipe.

                    Tutaj mamy 7 osobowe party idące na „topowy rajd” z legendarną bronią jako nagrodą! (gdzie w pierwszym lepszym MMO zdobycie legendarnej broni to miesiące farmienia) Do tego jak zostało wyżej napisane High Endowy rajd w 7 osób, bez tanka(w grupie poza 1 healem są sami dpsi) jest śmieszne.

                    Hunter(nie wiem kim tam shinon gra, ma łuk to hunter dla mnie) trzymający przez około 30 sekund aggro na final bossie nie kitując go, a dodatkowo atakując go w zwarciu, do tego bez jakiegokolwiek defensywnego CD jest hmm..dziwne? Zresztą każdy kto gra w jakiekolwiek porządne MMO wie o co mi chodzi, więc nie ma sensu się rozpisywać.
                    • Avatar
                      Chemik89 3.11.2014 19:01
                      tam nie było miejsca na kite ;p
                      • Avatar
                        Ciku 3.11.2014 19:35
                        To swoją drogą, ale mnie jako gracza wielu MMO z lepszym jak i gorszym progresem takie coś po prostu drażni. Ja wiem że to tylko animu i marudzę, a to wszystko dla niektórych to może być bez znaczenia, ale nie dla mnie, dlatego po 16 odcinku wiem jedno, 17 nie zobaczę.

                        Zresztą myślę że gdyby powstała gra taka jak ALO w naszym świecie, zapewne wyszła by w modelu p2p/b2p. Po wielkim hype ilość graczy by systematycznie spadała, pózniej f2p, merge serwerów i po roku czy dwóch wielkie zamknięcie.

                        Bo wątpię żeby gracze byli usatysfakcjonowani tym, że topowy rajd można zrobić bez tanka, bez przygotowania do tego z marszu. (Ja jak sobie przypomnę te 50 podejście do HC LK 25 czy Yogga to po prostu nie wiem co myśleć.) Za to dostać 2 legendarne przedmioty i sobie jeden WYRZUCIĆ ot tak. Bo nie można go używać.. Do tego Shinon siła woli zwiększyła sobie zasięg swojej broni, znów ot tak.

                        Ja swojego Thori'Dala, Shadowmourne, Sulfurasa, Glavies czy Thunderfury do dziś trzymam na każdej postaci w honorowym miejscu, pamiętając męki które przechodziłem żeby je zdobyć..

                        Użyłem WoWa jako przykładu, bo jest najpopularniejszym MMO.

                        SAO może by się wybroniło, jakby zrobili go w typowym dla jRPG modelu, czyli walki turowe. Tak to lipa po całości i tyle.
                        • Avatar
                          komilll 3.11.2014 20:00
                          Ten topowy rajd był jednak przez 2 lata zamknięty w grze i zdążył się w tym czasie trochę wyfarmić.

                          Wracając do Sinon – to jest dziwne, że jakimś sposobem odciągnęła go na tak długi czas, ale z drugiej strony VRMMO mają ogromne możliwości systemowe i samorozbudowę. Przypomnij sobie 1 arc SAO, gdy  kliknij: ukryte  Możliwości graczy nie kończąc na wspomaganiu systemem, ale mogą go używać jak normalnego ciała o zwiększonych możliwości. Wierzę, że prawdziwego fana MMORPGów drażnią takie szczegóły, ale ogólnie przyjemnie się ogląda. No, ostatnie 3 odcinki ryją buzią po glebie, ale liczę na poprawę.
                        • Avatar
                          Daerian 3.11.2014 21:43
                          Użyłem WoWa jako przykładu, bo jest najpopularniejszym MMO.

                          SAO/ALO znacznie bliżej systemem do GW2 – gra wymaga szybkiego refleksu, uników i bloków używanych w czasie rzeczywistym, nie opiera się na stosowaniu stałych rotacji tylko dynamicznym używaniu konkretnych skilli. Nie ma też tam do końca typowych ról tanka czy healera (w SAO), jest dynamiczne aggro oparte o zmianie osoby bijącej moba i wbijaniu go w kolejne delaye i opóźnienia, oraz fizycznym omijaniu ataków, aby nie otrzymać obrażeń. W ALO doszedł większy podział (więcej opcji używania klasycznego trinity), jednak nadal mamy tu uniwersalność w której każda postać może być zależnie od potrzeby tankiem, DPSem i healerem zależnie od konieczności.
                          Problemem jest to, że team Kirito ma fatalnie zaburzoną jakąkolwiek równowagę między dostępnymi opcjami – jeden ranged DPS, jeden pół healer, zero bunker/tank gracza do siwitchowania i odciągania aggro, stos melee DPS bez żadnej rezerwowej ranged opcji – a mimo tego pokazany jest jako epicko cool mega drużyna.

                          Btw. GW2 jest btp z gem shopem, ma dwa lata i jak na razie jest zaraz za WoWem na zachodzie ;-)
                          • Avatar
                            blob 3.11.2014 22:24
                            ALO chyba padło ofiarą fanserwisu, tzn. znajomi Kirito to po prostu zbieranina lasek, które pozbierał po drodze plus jeden facet (ale to taka przybłęda :P), aniżeli drużyna z prawdziwego zdarzenia. Wydaje mi się, że od biedy można by z Kleina zrobić tanka, albo z tej „pani kowal”.

                            Natomiast cały czas podkreślam to iż wg mnie porównywanie ALO do tradycyjengo MMO jest bez sensu, bo po pierwsze to VR (zupełnie inny rodzaj rozgrywki), a po drugie na dobrą sprawę nie wiem czy wogóle da się tu robić coś takiego jak tank (albo czy wogóle są tu np. taunty i inne takie). Nawet lepiej, nie wiem czy jest tu jakiś podział na klasy, bo gdyby tak było, to czemu każda z postaci, czy to mag czy healer mają „sword skille” (ba, nawet każda broń, nawet jeśli to np maczuga ma owe skille o atrybutach konkretnych żywiołów). W tym sensie przypomina mi to bardziej Skyrima, gdzie de facto twoja postać może byc wybitnym łucznikiem, złodziejem i conjurerem jednocześnie… wydaje mi się, że źle na to patrzycie, ale nie chcę się upierać, bo ja też wcale nie muszę mieć racji…

                            Tak na marginesie w takim SAO były np. tanki i tamtemu „światu” było bliżej do tradycyjnych MMO, były (level) boss raidy po 100 osób i inne takie. Z ALO autor chciał spróbować czegoś innego (chociaż nie wiadomo, bo jeśli wierzyć opiniom o dalszych arcach to podobno sam już do końca nie panuje nad tym co tworzy)...
                            • Avatar
                              Ciku 3.11.2014 22:46
                              Co racja to racja, ale prawda jest taka że lepiej by to wyglądało gdyby poszli w kierunku tradycyjnych mmo jak właśnie WoW/GW2 czy L2. A co do samych klas uniwersalnych czy hybrydowych to z doświadczenia wiem, bo spotkałem się z tym w kilku grach, że koniec końców i tak tank musi być tankiem, heal healem a dps dpsem bo klasy mieszane sobie po prostu nie radzą :)

                              Jeszcze dodam coś, co może wywołać niezłą burzę, ale ciężko się temu oprzeć. W Log Horizon wygląda to wszystko lepiej, a aktualny rajd jest tym, czym rajd być powinien.


                              • Avatar
                                Daerian 3.11.2014 23:15
                                lepiej by to wyglądało gdyby poszli w kierunku tradycyjnych mmo jak właśnie WoW/GW2

                                Akurat ALO bardzo przypomina GW2 jak pisałem wyżej (jednakże GW2 powstało po ALO XD). Też nie ma w nim podziału ról – każdy gracz zależnie od danej chwili musi być nastawiony na konieczność bunkrowania, DPSowania i kitowania/controli (healerów w GW2 ogólnie nie ma).
                                • Avatar
                                  Ciku 3.11.2014 23:38
                                  Możliwe, GW2 akurat jest jedyną grą z tych nowszych, która niczym mnie do siebie nie przekonała, bo kiedy dobijałem 40 lvl myślałem o eutanazji ;) więc nie wiem jak to wygląda na end game, dlatego nie będę się na niej opierał, ale cóż, widocznie ten system się nie sprawdził, bo mimo tego że GW 2 jest na listach na drugim miejscu, tak przepaść w ilości aktywnych graczach jest przeogromna.

                                  Poza tym to nie rozmowa o tym które mmo jest lepsze, a o tym co można by zrobić lepiej w animu ;)

                                  Zresztą teraz jak ma być ten cały Mother Rosario to już z MMO nie będziemy mieli chyba nic wspólnego. Cóż, ta krowa daje złote mleko więc będą ją doić aż jej wyrwą wymiona :)

                                  Nic, czas spać. Dobranoc:)
                                  • Avatar
                                    Daerian 3.11.2014 23:52
                                    widocznie ten system się nie sprawdził

                                    System się sprawdza, gra wyrwała dla siebie potężną część rynku. To, że WoW trzyma od lat stałą bazę graczy to inna rzecz (chociaż akurat ilość graczy w WoW idzie stabilnie w dół).
                                    To trochę jak mówić, że Linuks to niesprawdzający się system, bo większość ludzi ma Windowsa :P
                              • Avatar
                                blob 4.11.2014 08:02
                                Jeszcze dodam coś, co może wywołać niezłą burzę, ale ciężko się temu oprzeć. W Log Horizon wygląda to wszystko lepiej, a aktualny rajd jest tym, czym rajd być powinien.


                                Czemu burzę? Właśnie zastanawiałem się kiedy Log Horizon zostanie przywołany w tej dyskusji, bo jest to chyba aktualnie największy „rywal” SAO (przynajmniej jeśli chodzi o real­‑life MMO anime czy jak to się tam zwie). I tak, tam wszystko wygląda lepiej i jest konkretniej tłumaczone w kwestiach mechaniki gry. Ale tam nie ma śmierci więc nie ma dramathyzmu. Natomiast anime spotkał ten sam problem co SAO: druga seria odstaje od pierwszej, bo za bardzo rozmienili wszystko na drobne.
                                • Avatar
                                  Ciku 4.11.2014 09:22
                                  (chociaż akurat ilość graczy w WoW idzie stabilnie w dół).

                                  Nie do końca, WoW zawsze traci graczy gdy zbliża się koniec dodatku, bo zazwyczaj ludzie zrobili co mieli zrobić i czekają na kolejne rozszerzenie, które pojawi się 13.11.2014. Już teraz liczba graczy wzrosła o ponad milion, bo w raporcie Blizzarda pokazali wzrost z 7,2 mln do 8,6 mln aktywnych graczy, a po premierze dodatku ta liczba na pewno wzrośnie do ponad 10 milionów. Niestety nie potrafiłem znaleźć takich informacji o GW 2, ale tam gdzie poczytałem liczba aktywnych graczy mówi się od 500 tysięcy do miliona. Warto dodać że za GW 2 wystarczy zapłacić raz, a WoW to stały abonament. Do tego Guild Wasom depcze po piętach Final Fantasy XIV, również z targetowym systemem p2p, ale to nie głowny temat rozmowy więc zostawmy to na bok, to tylko takie małe wyjaśnienie ;)
                                  A porównanie Linuxa do Windowsa trochę nietrafione, bo niestety ale najwięcej ludzi kupuje gotowe sprzęty stacjonarne, a tam w 90% przypadkach jest wsadzony Windows, tak samo z Laptopami. Bardziej by pasował MAC OS. Poza tym wielu ludzi nie ma nawet pojęcia że coś takiego jak Linux istnieje.

                                  Czemu burzę?

                                  Niestety fanbojstwo jest wszędzie, a nie chciałbym być tym, który wywoła kolejną wojnę ;)

                                  Ale tam nie ma śmierci więc nie ma dramathyzmu.

                                  To że nie ma śmierci jako takiej prawdziwej nie znaczy że nie ma konsekwencji  kliknij: ukryte  Co do ostatniego zdania to niestety, sporo nudy teraz a Akibie, do tego wszystkie te sercowe problemy.. Liczę że w następnych odcinkach w końcu zajmą się rajdem na poważnie.

                                  • Avatar
                                    blob 4.11.2014 09:50
                                    To że nie ma śmierci jako takiej prawdziwej nie znaczy że nie ma konsekwencji


                                    Nie no wiem, że  kliknij: ukryte .

                                    A jeszcze a propos WoW'a, wszystko się kiedyś nudzi, a mój kumpel, ostry gracz WoW'a (nawet tam gildię chyba miał) stwierdził, że po Cataclysm ogólnie gra siadła (a z jego zdaniem sie liczę) i dlatego też sukcesywnie spada liczba graczy. Nie zmienia to faktu, że gra jest fenomenem, bo zarobić tyle kapusty na grze z abonamentem to sztuka…

                                    Ja przyznaję, jestem trochę „fanbojem SAO”, bo całkiem ostro broniłem pierwszego sezonu, gdyż seria mi swego czasu bardzo spasowała, a wkurzała mnie „konstruktywna” krytyka serii oparta o maksymę „mainstream jest be” (choć żeby nie było nie gloryfikuję SAO bo też widzę wady serii). Ale Log Horizon też lubię, uważam, że pomimo wspólnej tematyki jest to inny typ anime, ale również ciekawy.
                                    • Avatar
                                      Ciku 4.11.2014 11:19
                                      Właśnie wszystko zależy od tego jakie konsekwencje może  kliknij: ukryte 

                                      I już ostatnie co do WoWa :P To że Cataclysm był słaby jest niestety prawdą, ale wielu ludzi w WoWie nie lubi zmian, każdy by chciał żeby było jak za TBC czy WOTLK, ale gra jak każda inna musi iść do przodu, bo zatrzymanie się w pewnym momencie żadnej nie wyszło na dobre, wiele gier które się nie zmieniały już są zamknięte. Muszą być lepsze i gorsze momenty. Podobnie jak z ludźmi, którzy uważają takie smartfony za zło i by chcieli żeby były tylko telefony pokroju Nokii 3310, owszem telefon był fajny jak na tamte czasy, ale świat idzie do przodu i ja z chęcią korzystam z wszelakich zmian, bo jakby wszystko stało w miejscu to by było…nudno.

                                      (meh, jeszcze nas powarnują za tego offtopa o grach hehe :))

                                      Co do pierwszego SAO to ja złego słowa nie powiem na to co się działo w Aincradzie, niestety ALO jest po prostu słabe, słabe było w pierwszym sezonie serialu, słabe jest w drugim. Ja bym osobiście wolał żeby nadal grali w SAO i żeby cała historia toczyła się wolniej, nawet na te 100 odcinków, niż mam się męczyć z kolejnymi a ALO :) A do tego jeszcze mi jakiś dramat chcą wcisnąć w tym Mother's Rosario.. Niby serie porzuciłem ale chyba jednak się skuszę na resztę tego sezonu, może coś sprawi że dam więcej niż 4/10.
                                      • Avatar
                                        Kamiyan3991 4.11.2014 12:07
                                        Jaką prawdą? Objawioną? Jedną jedyną?
                                        Grałem przez wszystkie patche dostępne w danym okresie (TBC­‑Wotlk­‑Cata), głównie PvP na high racie i topowych realmach, jednak PvE też sporo liznąłem.
                                        Głównie w Wotlk (pamiętne pługowanie ICC), bo tam raidowania było niejako wymuszone, żeby mieć sensowny sprzęt na areny, ale TBC też liznąłem, a Cata coś tam na początku.

                                        Na pewno nie oceniłbym Cata jako porażki, bo wprowadzili dużo sensownych zmian, gra była po prostu inna.

                                        A co do samego meritum – bajki nie oglądam, bo ssie, ale skoro tak wygląda tam, yhm, „raid”, to dobrze, bo bym pewnie wyrzucił monitor przez okno. oo

                                        Zresztą raidy były słabiutkie już w samym SAO, nie pamiętam tam nic godnego uwagi.
                                        Żadnej taktyki, sensownego doboru ekipy, po prostu ślepe naparzanie + nakama power.

                                        Że Log został przywołany, to się nie dziwię, bo tam jest ukazany prawdziwy raid, dokładnie tak to wszystko powinno wyglądać w sensownym MMO, a nie w „mokrym śnie nerda”.

                                        Bo w sumie SAO tak można podsumować – nieudacznik kopie tyłki i wyrywa laski, z którymi potem ma kontakt w świecie rzeczywistym… już widzę te chmary grubych hamburgerów myślących o tym samym (tzn. o sobie na jego miejscu). oo

                                        A Log, faktycznie, teraz przedramatyzowany.
                                        Sęk jednak w tym, że cała drama wali fillerem na kilometr… w końcu mają mało materiału.
                                        • Avatar
                                          Daerian 4.11.2014 14:06
                                          Sęk jednak w tym, że cała drama wali fillerem na kilometr… w końcu mają mało materiału.

                                          Cała ta drama którą nazywasz fillerem jest wzięta wprost z książek, czyli w najmniejszym stopniu fillerem nie jest.
                                          • Avatar
                                            Kamiyan3991 4.11.2014 15:06
                                            W książkach też są fillery.
                                            • Avatar
                                              Daerian 4.11.2014 15:53
                                              Rozumiem, stosujesz starszą definicję słowa „filler”. Obecnie słowo „filler” jest zazwyczaj używane nie na „zapchajdziurę fabularną” jak kiedyś, tylko na „zapchajdziurę fabularną w adaptacji, której nie było w materiale bazowym”. Stąd nieporozumienie, wszystko jasne.
                              • Avatar
                                Chemik89 4.11.2014 22:17
                                w takim – również popularnym – Rift – można sobie zmieniać build w dowolnym momencie ;)
  • Avatar
    A
    blob 26.10.2014 12:51
    Odc. 16
    Bardzo fajny odcinek. Może wreszcie chociaż część ludzi przestanie narzekać na „patos” i „dramatyzmy dla gimbazy”. Dostajemy odcinek pełen akcji bez zbędnych pierdół, z fajną i dynamiczną animacją oraz walkami. Po prostu czysta rozrywka.

    Podobało mi się też, że wytłumaczono trochę mechaniki działania ALfheim (no i w sumie SAO, bo na tym „enginie” ALf przecież jest oparte). Pomysłowy system tworzenia questów (nawet jeśli owe questy są „zerżnięte”). No i też plus dla twórców za to że Klein zachował się realistycznie, bo chciał zawiadomić adminów odnośnie zaistniałej sytuacji.

    Wiem, że SAO nie byłoby tym czym jest (bez względu na to czy wychodzi to serii na dobre czy złe, subiektywna rzecz) i po pewnym czasie stało by się nudne, ale nie miałbym nic przeciwko gdybyśmy dostali więcej takich odcinków…
  • Avatar
    A
    Licoris 20.10.2014 16:05
    Znów ALO...
    Znów ta sama akcja co w pierwszej serii. Połowa anime świetna, wciągająca, coś ciekawego. Po zakończeniu pierwszej części znów wracamy do pierdół z elfikami, słit uszkami, zbędnym fanserwisem i niedorozwiniętą muchą w kółko gadającą 'papa' i 'mama', co mnie akurat doprowadza do szału. Gdyby nie ta mała sztuczna inteligencja, bo tym chyba jest, anime oglądałoby się przyjemniej.
  • Avatar
    A
    Samzon 19.10.2014 13:08
    Wciąż nie rozumiem tego jak autorzy idą w ten sztuczny dramatyzm i pełne słodkości epizody, wiedząc chyba (przez zdanie widzów) jak to zniszczyło ogólne wrażenie po pierwszym arcu SAO – który był świetny, poza zabawą w dom. Tak jakby przy każdych 12 odcinkach pracowała inna ekipa, która na zmianę zniża poziom i podwyższa go (GGO pomimo tego sztucznego dramatu i lipnej końcówce był dobry –  kliknij: ukryte - klimaty cyber punku fajne), graficznie to samo, spada i wchodzi wyżej. W pierwszym SAO akcja goniła nas tak, że 2 lata zrobiły się w 12 odcinków, w ALO akcja pędziła na przestrzeni dwóch tygodni, a w GGO na przestrzeni kilku dni, Calibur zaś na przestrzeni kilku godzin. Tak jakby rzeczywiście na każdy arc była inna ekipa.
    • Avatar
      Samzon 19.10.2014 13:11
      A po nowym openingu tylko wnioskuję, że starają się wywołać jakiś pseudo­‑sentyment do tej właściwej części SAO, tak żeby się lepiej oglądało te wszystkie wróżki i Kirito, który po zabójstwie na trzech osoba wygląda jak kretyn z dolepionymi uszkami.
  • Avatar
    A
    blob 18.10.2014 22:10
    O w sumie fajnie. Nowy arc przypomina zwykłe RPG anime. Odpoczniemy trochę od dramatyzmów :D
  • Avatar
    A
    Klemens 18.10.2014 21:25
    W końcu...
    ...powrócił klimat SAO. A nie, czekajcie, klimat ALO. No to nie wiem czy się cieszyć, czy płakać :/ Ale ciągle lepsze to, niż arc o dodaniu nowej bohaterki do całej historii pod tytułem Sword Art Online, podany pod przykrywką gry komputerowej o broni :)
    W ogóle dlaczego to się nazywa Sword Art Online? Znaczy się teraz już wiem, że na początku miała być TYLKO ta gra i nic więcej, ale stała się tak sławna, że twórcy są wręcz zmuszeni do pisania więcej. Ale to, co w tym sezonie widzieliśmy, widzimy i zobaczymy zarówno w niedalekiej jak i dalekiej przyszłości, z SAO ma tyle wspólnego co schab do piersi kurczaka – z obu robi się 'kotlet schabowy', tylko prawdziwy jest jeden… Wiec twórcy, dlaczego? Nie mogliście dać lepszej nazwy? Meh…
    • Avatar
      Urizithar 19.10.2014 00:05
      Re: W końcu...
      A co byś wolał? Plot Armor Online? Przecież walczy mieczem w każdej kolejnej grze, więc tytuł brany nie jako nazwa własna ma więcej sensu niż cokolwiek innego w tym tytule.
      • Avatar
        Klemens 19.10.2014 00:14
        Re: W końcu...
        Za Plot Armor Online dałbym się zabić, żeby przeforsować tą nazwę xD Szczególnie po Alicization Beginnig :D
        • Avatar
          Samzon 19.10.2014 12:42
          Re: W końcu...
          Może Mother Rosario odda lepszy klimat ALO. Nie ma być uszów. :/
          • Avatar
            Samzon 19.10.2014 12:42
            Re: W końcu...
            PFU, nie ALO, a SAO.
    • Avatar
      Amara 3.11.2014 21:31
      Re: W końcu...
      Powiem krótko – Nie płacz. Przynajmniej nie teraz. Zachowaj łzy na ostatni arc „Mother Rosario” albowiem jeśli twórcy anime pójdą dokładnym śladem noveli, niczego nie pomijając czy przekręcając, to możemy spodziewać się dość dobrego wyciskaczu łez (Miła odskocznia od beznadziejnej pierwszej połowy sezonu). Pojawi się co prawda kolejna nowa bohaterka, ale uwierz jest o wiele przyjemniejsza w odbiorze niż taka Sinon, no i co ważniejsze, nie będzie należała do haremu protagonisty.
      Nie żebym tej serii broniła. Sama jestem naprawdę zawiedziona tym co zrobili z GGO – Miał wyjść wątek psychologiczny, a wyszło takie coś, Calibur zaś stał się bajką dla małych dzieci. Jednakże „Mother Rosario” zapowiada się naprawdę dobrze – Aż żałuję, że przeczytałam novelę i pewnie zepsuję sobie seans.
      • Avatar
        Klemens 3.11.2014 21:59
        Re: W końcu...
        Nah, nie musisz mnie pocieszać, bo sam to przeczytałem, a raczej jestem w trakcie czytania ostatnich arców z Underworld.
        A Twoje słowa odnoszące się do tego 'co miało być', a 'co jest' idealnie odzwierciedlają to, co myślę o GGO i Calibur!
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 5.10.2014 02:39
    Po 14 odcinku
    Nie wiem, czy to tylko moje wrażenie – ale czyżby znowu podzielili sezon na dwa segmenty?

    Swoją drogą dotychczas jestem nieco zawiedziony, pierwszy SOA to był dość oryginalny pomysł i dało się obejrzeć jednym ciągiem(w ogóle jako entuzjasta MMORPGów) – w tym przypadku 1 ep tygodniowo w zupełności mi wystarcza… strasznie byłem podniecony tym całym konceptem nowej gry z bronią palną w centrum ale wydaje mi się, że jest to bardziej tło, niż podstawa pod serię. Dużo nie zostało ale zastanawiam się, czy autorzy jeszcze będą w stanie czymś pozytywnie zaskoczyć. W każdym razie dotychczas nie wygląda to zbytnio na udaną kontynuację.
    • Avatar
      Domi-kun 5.10.2014 09:04
      Re: Po 14 odcinku
      Właściwie historii użytych w tym sezonie będzie 3 – GGO,  kliknij: ukryte 

      W każdym razie dotychczas nie wygląda to zbytnio na udaną kontynuację.

      Nie, to jest udana kontynuacja w tym sensie że pod wieloma względami trzyma (nie za dobry) poziom pierwszego sezonu.
    • Avatar
      Klemens 18.10.2014 21:17
      Re: Po 14 odcinku
      Prawda, to jest jedna z trzech części, jakie się pojawią. Prawdą jest też to, że GGO jest słabe zdaniem wielu osób które znam (w tym moim) w porównaniu do SAO czy nawet ALO, oraz prawdą jest to, że nie jest to udana kontynuacja.

      Ale patrzmy na to z lepszej strony – teraz powinno być już tylko lepiej (oczywiście tylko w SAO2, bo jeżeli SAO3 wyjdzie, to będzie… emmm… słabe, po prostu słabe, tak jak cały świat Alicization).

      Co do Twoich przemyśleń na temat tego, czy autorzy nas czymś pozytywnie zaskoczą, to nie liczyłbym na za wiele, bo trzymają się potwornie dokładnie nowelek. Polecam przeczytać LN i samemu się przekonać, a jak Ci się nie chce, to oto mini­‑spoiler –  kliknij: ukryte . Oczywiście to tylko moje zdanie i nikt nie musi się zgadzać.

      Czytając spoiler możesz pomyśleć, że następne arci są tragiczne, ale tak nie jest. Są dobre, w miarę trzymają poziom, ale porównując je do początku, na serio nie da się tego obrać w łagodniejsze słowa – mógłbym oczywiście użyć ocenzurowanych przekleństw, ale spora ilość tekstu byłaby *********.

      No, to się rozpisałem :D Miłego oglądania 'kolibra' i różańca :)
      • Avatar
        Nikodemsky 19.10.2014 00:57
        Re: Po 14 odcinku
        Podziękował za „heads up” :)

        Nowelek akurat nie będę tykał z SAO, jest masa innych i lepszych, które mam zamiar przeczytać/zobaczyć i LN SAO jakoś nie wygląda na wart spędzenia przy nim czasu – zwłaszcza, że niespecjalnie interesują mnie pominięte wątki i kwestie.

        Generalnie pierwszy sezon SAO podobał mi się i przeleciałem go praktycznie jednym ciągiem ale znów GGO to rozczarowanie w porównaniu do jedynki – nie wiem, czy to być może oswojenie się z konceptem, słaba fabuła, postaci czy cokolwiek innego ale pierwszy arc z SAO2 niestety był mało interesujący i przesycony niepotrzebną dramą. Nie będę się jednak rozpisywał na ten temat, bo kto oglądał, to prawdopodobnie wie co mam na myśli(mniej więcej).

        Dzisiaj pojawił się 15 odcinek, więc mimo wszystko trzymam kciuki.
  • Avatar
    A
    Strepsils 4.10.2014 20:24
    Pytanie
    Czemu właściwie Kirito ma kobiecy avatar? I o co chodziło z tym, że taki profil rzadko się zdarza w GGO(scena z graczem, który proponował kasę za konto)? Co w nim takiego wyjątkowego? No, oprócz tego, że wyglądasz jak kobitka.
    • Avatar
      hdrn 4.10.2014 23:17
      Re: Pytanie
      Długość włosów zależy od stażu konta w wszystkich grach, a Kirito ma konto skonwertowane a nie nowo utworzone.
  • Avatar
    A
    Tassadar 28.09.2014 22:00
    Reżyseria jak widzę godna poprzedniej części Asada­‑san! Asada­‑san! Asada­‑san! – to było tak żałośnie nakręcone, że aż upiornie śmieszne. Nie dało się tego zrobić normalniej, a nie z ekspresją godną wariata? Aż mi się końcówka pierwszej serii i Kayaba! przypomniały (kto nie wie o co mi chodzi a spojlerów się nie boi, temu polecam wideo recenzję Aznime Zone).
  • Avatar
    A
    Matsurika 26.09.2014 12:06
    Mam pytanie bo nie wiem czy oglądać
    Chciałabym obejrzeć drugą serię ale mam pytanie do ludzi którzy ją oglądają a mianowicie: kliknij: ukryte 
    • Avatar
      rorek 26.09.2014 12:33
      Re: Mam pytanie bo nie wiem czy oglądać
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Matsurika 26.09.2014 13:22
        Re: Mam pytanie bo nie wiem czy oglądać
        Czyli że  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          rorek 26.09.2014 14:05
          Re: Mam pytanie bo nie wiem czy oglądać
           kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Bawmorda 15.09.2014 11:09
    SAO@
    Jestem po „lekturze” 11 odcinków SAO 2. Czas na krótkie podsumowanie. Twórcy popełnili powazny błąd jadąc na popularności I serii, seria druga poza początkiem jest poprostu słaba i odcinki są rozwlekane na siłe. Dla mnie mizeria.
  • Avatar
    A
    B0hna 14.09.2014 17:41
    Sterben
    Sterben to po niemiecku śmierć, kolejny niemiecki antybohater ^^?
    • Avatar
      hdrn 14.09.2014 18:25
      Re: Sterben
      Tak dokładnie to „umierać”. „Śmierć” to „Tod”
    • Avatar
      Daerian 14.09.2014 22:34
      Re: Sterben
      Antagonista to nie synonim antybohatera… dwa zupełnie różne pojęcia.
  • Avatar
    A
    Twelve 14.09.2014 01:23
    Ep 11
    Tyle ujęć tyłka Sinon to jeszcze w tej serii nie było. Ogólnie to dwa odcinki przegadane, nudne i wypełnione w/w ujęciami, bo 24 odcinki to za dużo, a trzeba jakoś to upchać…
    • Avatar
      Kin 14.09.2014 18:04
      Re: Ep 11
      Czyli wartościowy odcinek to tylko taki, gdzie się leją?
      • Avatar
        Twelve 14.09.2014 18:27
        Re: Ep 11
        Wartościowy odcinek to taki, który pcha fabułę do przodu. W ostatnich dwóch odcinka nie było nic nowego, ponieważ wszystko zostało powiedziane wcześniej.
        • Avatar
          etam 22.09.2014 15:04
          Re: Ep 11
          czytałem nowelke i generalnieto onibardzodobrze ją odwzorowują i w sao akurat przegadaneodcinki są naprawde wartosciowe

          a sterbet to niktinny jak ten  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    thorn 8.09.2014 15:00
    24 epki? Czyli jednak wcisną  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    hdrn 7.09.2014 22:01
    Całkowita fikcja?
    Japonia – kraj o jednym z najniższych współczynników przestępstw jak i broni na osobę na świecie. Nie mówię, że w Japonii przestępcy nie używają broni, ale raczej używają jej członkowie yakuzy, a nie zwykły bandyta.
    Następna sprawa – młoda dziewczyna zabija w obronie własnej bandytę. Zostaje poddana ostracyzmowi przez dzieci ze szkoły. Skąd o tym wiedzieli, skoro nawet w gazecie o tym nie wspomnieli? Jej rodzina też widocznie miała ją gdzieś, skoro się nie przeprowadzili. Dziewczyna prawdopodobnie nie dostała pomocy psychologicznej.
    Jest takie coś w ogóle realnie biorąc pod uwagę mentalność Japończyków? Przecież w takich USA, ta dziewczyna dostałaby medal i wszyscy by ją chwalili jako to nie jest odważna, bo zabiła bandziora i ochroniła niewinnych ludzi.
    • Avatar
      oo44wo 7.09.2014 22:16
      Re: Całkowita fikcja?
      Nie zostało dosłownie powiedziane że inne dzieci ją z tego powodu wyśmiewały, czy nawet że cokolwiek wiedziały. Ja bardziej tą sceną traktuje jako pewną wizualizację jej lęków.

      Natomiast co d braku pomocy psychologicznej, to muszę się zgodzić, że rzuca się to w oczy, chociaż nie wyobrażam sobie w jaki sposób jest to możliwe.
    • Avatar
      Slova 7.09.2014 22:45
      Re: Całkowita fikcja?
      Z rodziną był taki problem, ze jej matka,  kliknij: ukryte  W anime jednak, nie wiedzieć czemu, tę informację pominięto.
      • Avatar
        li wen-xi 8.09.2014 08:39
        Re: Całkowita fikcja?
        Nie wiedzieć czemu?'Przecież nie możemy pokazać naszym widzom takich obrzydliwości jak naroktyki czy choroba psychiczna! To odrażające i żaden przyzwoity Japończyk nie powinien oglądać takich rzeczy! P.S. Jak wam się podobają ujęcia tyłka Sinon, które z tak wielką dbałością o szczegóły rysujemy.'
        Mniej więcej.
        • Avatar
          blob 8.09.2014 11:37
          Re: Całkowita fikcja?
          No cóż, patrząc na LN i „szczegółowość” niektórych scen w tymże dziele (które oczywiście w anime zostały pominięte) jakoś wcale mnie to nie dziwi…
    • Avatar
      scrat 8.09.2014 13:22
      Re: Całkowita fikcja?
      hdrn napisał(a):
      Skąd o tym wiedzieli, skoro nawet w gazecie o tym nie wspomnieli?

      W LN była wzmianka o tym że  kliknij: ukryte 
      Slova napisał(a):
      W anime jednak, nie wiedzieć czemu, tę informację pominięto.

      Właśnie przez te braki szczegółów, moim zdaniem ekranizacja leży i kwiczy, dużo wątków wydaje się być irracjonalnych, wręcz śmiesznych. No ale anime nadal posiada to „coś” dla którego co tydzień widz je ogląda…
    • Avatar
      Miras 8.09.2014 18:10
      Re: Całkowita fikcja?
      Szukamy realizmu? Młodzieżowe anime oparte o light novel w rodzaju SAO to chyba ostatnie miejsce gdzie można czegoś takiego szukać.
      SAO dobrze się ogląda/czyta jeśli przymknie się oko na takie „kwiatki”, o których wspomniałeś. Można roztrząsać i dyskutować, ale po co psuć sobie przyjemność z oglądania.

      Na marginesie: nawet jeśli w nowelce niektóre fakty zostały lepiej wyjaśnione to nie powinno to moim zdaniem anime powinno się oceniać jako samodzielny twór. Znajomość nowelek nie powinna być warunkiem koniecznym do obejrzenia anime, tyczy się to z resztą nie tylko SAO.
    • Avatar
      rool 24.09.2014 14:18
      Re: Całkowita fikcja?
      anime jest dalekie od realizmu. Anime to „coś” gdzie japończycy przelewają swoje kompleksy, co często jest anime krytykowane przez widzów.
  • Avatar
    A
    Twelve 31.08.2014 00:01
    Muzyka
    Nareszcie autorzy uraczyli nas soundtrackiem z SAO dodatkowo wprowadzając dźwięk fletu; oby więcej takich smaczków.

    W tym odcinku zdenerwowała mnie jedna rzecz, a dokładniej Yui. Jej pojawienie po prostu niszczy przyjemność z oglądania, do tego jej dwa słowa ''dobrze, mamusiu'' zabolały bardziej niż tysiąc wyzwisk i przekleństw.


  • Avatar
    A
    Klemens 23.08.2014 23:31
    ep8
    Ja rozumiem, że twórcy starają się jak najwierniej trzymać oryginału, ale po raz kolejny – lektura była ciekawsza, niż jej animowana adaptacja.
    Czytając to, co zobaczyłem w dzisiejszym odcinku, wydawało mi się po stokroć ciekawsze. A co mnie w tym odcinku tak zirytowało i zepsuło po raz kolejny ocenę, która po ostatnich dwóch odcinkach wzrosła? Ano to, że Kirito 'kampi się' z tym, żeby powiedzieć Sinon KIM JEST TEN DEATH GUN I PO KIEGO GRZYBA MA ONA GO TAK SZYBKO ZABIĆ!
    Nie może być czegoś w stylu

    'strzelaj, pospiesz się, bo jeśli tego nie zrobisz ten człowiek może zginąć w realnym świecie, opowiem Ci później, a teraz strzelaj!',

    tylko

    'to jest mój wróg, chcieliśmy się pozabijać, strzel do niego, nie ważne po co, nie ważne dlaczego próbuję Cię w to wszystko wciągnąć bez żadnego wytłumaczenia, nie zadawaj głupich pytań (które są istotne dla normalnej osoby, która jest wciągana w jakieś prywatne porachunki dwóch innych osób), tylko strzelaj!'...

    Masakra, strasznie mnie irytuje taka postawa i nędzna próba ukrycia swoich obaw i powodów… Jeśli ktoś widzi, że coś nam leży na sercu, a my widzimy to, że ów człowiek jest skołowany przez to, to po prostu albo mu powiedzmy o naszym problemie, albo dajmy mu spokój. Takie lawirowanie pomiędzy tymi opcjami i ukrywanie obaw, przy jednoczesnym 'nakręcaniu' naszego rozmówcy na to, żeby chciał to od nas usłyszeć jest po prostu żenujące – moim zdaniem oczywiście.
    Coś czuję, że będę musiał po wyjściu wszystkich odcinków raz jeszcze obejrzeć SAOII, żeby to ocenić, bo jak na ten moment jestem strasznie zawiedziony.
    • Avatar
      ObackBarama 24.08.2014 02:21
      Re: ep8
      Rozumiem że możesz nie lubić pewnych scen w Ln/anime i może LN było tutaj dużo ciekawsze, ale nie rozumiem jak możesz wymyślać sobie jakieś cytaty tego co powiedział Kirito???.
      „Shoot that mantle guy!! Please, just shoot! Shoot before that guy takes action!!” , to orginalny cytat i w anime wyglądało to mniej więcej tak samo więc nie wiem do końca o co ci chodzi….

      • Avatar
        Kamiyan3991 24.08.2014 02:29
        Re: ep8
        Wątpię, sam tego nie oglądam, ale znam tłumacza i twierdzi, że oficjalne angielskie napisy Crunchyrolla do tej serii ssą niczym Diamond Foxxx.

        Oni tam mają nawet podstawowe błędy, które wyłapię osoba trochę znająca japoński (w poprzednim odcinku była niezła beka, kiedy z „Sumimasen, Asuna” zrobili „Silica­‑san, Asuna­‑san”, a fanowskie grupy wyłapały jeszcze większe babole).

        W ogóle ciekawy jest też fakt, że w napisach z innego źródła (Daisuki – legalny stream japońskich firm) jakieś 50% tekstu całkowicie się różni (zdania są całkowicie inaczej przetłumaczone… ).

        W skrócie – jak nie znasz LN, to wiele rzeczy źle odbierzesz, bo angielskie napisy są tragicznie słabe (chyba że poczekasz na Daisuki).
        • Avatar
          Klemens 24.08.2014 10:09
          Re: ep8
          Bo w końcu czego można się spodziewać po tłumaczeniu zrobionym praktycznie na kolanie, parę godzin po premierze. Szczególnie beka z tłumaczeń innych niż angielskie, bo o ile na angielski tłumaczy ktoś z japońskiego, o tyle np. na polski czy włoski tłumaczą ludzie właśnie z tego angielskiego tłumaczenia :D Tłumaczenie tłumaczenia… Najgorsza rzecz, jaka może spotkać jakąkolwiek produkcję.
          • Avatar
            Kamiyan3991 24.08.2014 12:16
            Re: ep8
            To nie jest tłumaczenie „na kolanie” tylko oficjalne angielskie napisy zrobione znacznie wcześniej… tym bardziej dziw, że CR tak spartoliło sprawę – zazwyczaj ich tłumaczenia są dobre/bardzo dobre, a skrypt do Star Wars Online jest po prostu fatalny.

            I zdziwiłbyś się, bo akurat polskie (przynajmniej to na ANSI) tłumaczenie jest o wiele lepsze od angielskiego – tłumacz przeczytał powieść i według niej poprawia dialogi na takie, jakie powinny tam być.

            I nie, nie jest to najgorsza rzecz – tłumaczy się kontekstowo, a nie dosłownie.
            Wcale nie tak mało jest polskich wersji lepszych od oryginału (jak np. Black Lagoon), wynika to też z tłumaczenia z kilku wersji (napisy od 2 grup + manga/powieść i jakaś tam podstawowa znajomość japońskiego + słownik), które nierzadko są ze sobą… sprzeczne i wybiera się logiczniejszą wersję.

            I w sumie na włoski też niekoniecznie z angielskiego… CR wydaje też hiszpańskie wersje, a Daisuki także włoskie.
      • Avatar
        Klemens 24.08.2014 08:35
        Re: ep8
        To nie był cytat, mój kolego drogi, tylko jak według mnie wyglądała ta scena. '...' używam po to, aby wyrazić to, jak odebrałem daną scenę, bądź tok rozumowania bohatera podczas całego odcinka i napisać to, jakbym nim był. W końcu mógłbym tak po prostu to napisać, bez '...', ale mnie uczono, że w szczególnych wypadkach można użyć właśnie tego znaku do wykonania takiej czynności, dzięki czemu tekst staje się bardziej przejrzysty. A jako iż mam możliwość wykorzystania takiego narzędzia jak
        cytat,
        to uważam, że ów „wyjątkowa sytuacja” ma właśnie miejsce. Nie wiem czy tak jest rzeczywiście poprawnie, ale tak mnie nauczono w szkole i tak z '...' korzystam. Mam nadzieję, że zrozumiałeś o co mi chodzi :)

        PS No i raczej do cytowania służy cudzysłów („cytat”), niżeli dwa apostrofy ('cytat') G.
        • Avatar
          Impos 24.08.2014 14:11
          Re: ep8
          Nie znam LN, ale dialogi w tej serii nie są specjalnie trudne, więc oglądam bez napisów…
          Muszę się zgodzić z Genzerum, że zachowanie Kirito jest co najmniej dziwne. A już zwłaszcza dla Sinon, którą wyraźnie lekceważy…
          Może to kwestia różnic kulturowych, ale wydawałoby się, że ludzie rzadko są skłonni do współpracy bez jakichkolwiek wyjaśnień.
          No i tak na marginesie może dla dobra śledztwa warto by było dać temu Death Gun  kliknij: ukryte .
        • Avatar
          ObackBarama 25.08.2014 04:09
          Re: ep8
          Tylko wiesz mój kolego drogi jeśli czytałeś Ln to wiesz że po tym  kliknij: ukryte  więc po co pluć się na forum o wygląd tej sytuacji skoro skutek twojego rozumienia tej wypowiedzi i skutek tego jak miałaby ona dla ciebie wyglądać jest taki sam?. Ja nie wiem, mógłbym się pluć o to że ucho Kirito w Ln było narysowane 2 cm wyżej i się wam wyżalić, wygląda to dokładnie tak samo. To po prostu czepianie się niczego.
          • Avatar
            Klemens 25.08.2014 09:09
            Re: ep8
            A po to się „pluję”, jak to pejoratywnie określiłeś, bo nie podoba mi się rozwiązanie, jakie zastosowali twórcy – mianowicie takie, że jeden odcinek poświęcą na pstre gadanie i pozostawią Sinon zdezorientowaną i bez krztyny wyjaśnienia, a następny wywali całą kawę na ławę. Brakuje mi tu swego rodzaju rozłożenia w czasie tego wszystkiego, żeby wyszło to bardziej ludzko. Tak samo było z tą rozmową z pielęgniarką – pół odcinka poświęcili temu jakie to Kazuto ma problemy z tym, że kogoś zabił, po czym ma miejsce jedna rozmowa z ładną panią w szpitalu i problem rozwiązany. Znowu to samo – kompletny brak rozłożenia problemu w czasie. Ja wiem, że twórcy starają się trzymać jak najbardziej oryginały, ale to nie zawsze wychodzi na dobre.

            Swoją drogą „pluję się” na forum, bo jakby Ci to wytłumaczyć… do tego służy – do wyrażania własnej opinii. Nikt Ci nie zabroni narzekać, że ucho Kirito jest narysowane 2cm wyżej niż powinno. Po to właśnie jest to forum. Nie jest to „czepianie się niczego”, tylko wyrażanie opinii jako wydz.

            PS Twoje wypowiedzi są zbytnio nasycone jadem, więc jest to ostatnia, na jaką Ci odpowiadam. Nie mam zamiaru się kłócić z kimś, kto szuka byle powodu do wszczęcia internetowej kłótni, tzw. 'shitstormu'.
            • Avatar
              ObackBarama 25.08.2014 14:56
              Re: ep8
              Ohoho, mamy tu badassa. Nie wiem skąd wnioskujesz że moje wypowiedzi są nasycone jadem ale ja tu chciałem podyskutować może???. Ale nie, wystawię argument „nie do przebicia” i skończę konwersację bo uważam cię za osobę niegodną pisania z moją…
          • Avatar
            Impos 25.08.2014 16:36
            Re: ep8
            Moim zdaniem jest istotne czy dana postać otrzymała przekonujące wyjaśnienia przed, czy po tym, jak wymaga się od niej działania. Niby można argumentować, że Kirito nie chciał wciągać Sinon w to śledztwo, ale z drugiej strony zachowuje się tak, jakby nie mógł sobie bez niej poradzić…
            Drażni mnie to, bo miała to być ta część poruszająca poważniejsze tematy i z mroczniejszą atmosferą, a jak na razie są roztrząsane traumy głównego bohatera…
  • Avatar
    A
    oats 15.08.2014 09:48
    Niestety, humor w tej serii zawsze był i pozostaje denny. Chłopak zobaczył dziewczynę w bieliźnie i trzask! w psyk. Bardzo śmieszne. Co, jeszcze się nie śmiejecie? To był moment komediowy. Proszę się śmiać!
    • Avatar
      Li 15.08.2014 13:50
      A co powiecie na scenę w trzecim odcinku, kiedy pielęgniarka powiedziała, że oglądała całe ciało Kirito, kiedy ten leżał wcześniej w szpitalu, na co Kirito łapie się za krocze. Albo samo udawanie dziewczyny w czwartym odcinku. Takie zabawne, aż boki zrywać.

      Wolę, żeby seria trzymała się z dala od scen komediowych (historie dramatyczne też są tu słabe), bo one nie wychodzą…i skupili się na samej akcji, jak w kolejnych odcinkach.
      • Avatar
        Klemens 23.08.2014 23:33
        Bo jak to ktoś kiedyś określił 'SAO jest najlepsze, kiedy nie ma w nim fabuły, tylko akcja' – i nie sposób się z tym nie zgodzić, oglądając aktualnie wychodzącą serię, która poziomem zupełnie odbiega od swojej poprzedniczki.
  • Avatar
    A
    Klemens 13.08.2014 18:43
    Ocho! 6. odcinek i coś ruszyło! W końcu poczułem, że oglądam SAO! Nie wiem jeszcze co to, ale poczułem w końcu klimat! Będzie trzeba to solidnie przeanalizować. Swoją drogą, długo zajęło twórcom odtworzenie tego klimatu z pierwszej części. Aż 6 tygodni od rozpoczęcia serii… Hmmm… Może mi ktoś powiedzieć, jakiś znawca lub miłośnik mechów oglądający drugie dzieło z pod szyldu 'A­‑1 Pictures' – Aldnoah.Zero jak ma się ta seria? Głównie chodzi mi o to, jak wypadł 6. odcinek w stosunku do pięciu poprzednich. Może studio w końcu zatroszczyło się o swoje flagowe dzieło kosztem tego drugiego? Nie wiem, nie oglądam obu serii, czekam, aż ktoś mnie uświadomi.
    • Avatar
      Twelve 13.08.2014 20:52
      Jeżeli chodzi o Aldnoah to według mnie jest to anime, od którego nie należy spodziewać się czegoś wielkiego, ot grupka przyjaciół ratuje świat, na której czele stoi chłopiec z genialnym umysłem stratega (porównywalny do Leloucha z Code Geasss). Świetna muzyka, która dobrze współgra z wartką akcją, choć walki mechów szału nie robią.
      • Avatar
        Klemens 13.08.2014 20:54
        Ale mi bardziej chodziło o informację, czy 6 odcinek odstawał od reszty :P Bo jaka to seria +/- wiem, ale mechy to nie mój klimat.
        • Avatar
          Twelve 13.08.2014 21:01
          Było dosyć dużo gadaniny i miłych słówek, ale od bodajże 15 minuty zaczęła się akcja i coś czuję następny odcinek będzie dokończeniem tego co się działo w tym.
    • Avatar
      Hiromi 15.08.2014 13:38
      Racja ja również poczułam to napięcie, które towarzyszyło mi podczas oglądania pierwszego sezonu.
  • Avatar
    A
    Tassadar 3.08.2014 22:46
    Nie, to nie jest SAO na jakie miałem nadzieję, co tylko dowodzi jak wielką siła jest wyobraźnia, która przy czytaniu light novel potrafiła ukazać te same wydarzenia w o wiele bardziej przekonywującym, wciągającym i dramatycznym świetle. Drugi sezon jest jak dla mnie wciąż zbyt beztroski.
  • Avatar
    A
    Miedzio 3.08.2014 22:26
    Po obejrzeniu 5 odcinków stwierdzam, że nie jest tak bardzo źle z nowym Sword Art Online. Prawdą jest, że fabuła się wlecze niemiłosiernie. Nadrabia to jednak świetnym, mrocznym klimatem. Nowa postać Sinon jest pozytywnym zaskoczeniem dla osób nie czytających nowel(czyli nie znających fabuły kolejnych 3 sezonów). Dziewuszka posiada całkiem przyjemny charakterek oraz pogłębiony rys psychologiczny. Póki co nic nie zachwyciło ale i nie odepchnęło. Przyjemne oglądajło.
  • Avatar
    A
    ObackBarama 2.08.2014 22:46
    Świetnie się zapowiada
    Nie wiem jak wam, ale po 5 odcinku stwierdzam że zaczyna się pojawiać klimat starego dobrego SAO z pierwszych odcinków. Jeśli to utrzyma się przez resztę odcinków to anime ma szansę zostać najlepszym tego sezonu.
    • Avatar
      Wędrowiec 3.08.2014 02:41
      Re: Świetnie się zapowiada
      Cóż… jakiejś wielkiej konkurencji to jednak nie ma ;/
      • Avatar
        chi4ko 3.08.2014 09:59
        Re: Świetnie się zapowiada
        Wprost przeciwnie. Zankyou no Terror to za 10 lat będzie klasyka, a o SAO wszyscy zapomną.
        • Avatar
          Kamiyan3991 3.08.2014 11:30
          Re: Świetnie się zapowiada
          No jeśli Zankyou będzie klasycznym przykładem natężenia głupoty i kopiuj/wklej z typowych filmów o takim charakterze – to zapewne tak.

          W sumie nie wiem, co z tej dwójki jest głupsze i gorsze, ale chyba Star Wars Online.
          • Avatar
            Twelve 3.08.2014 11:43
            Re: Świetnie się zapowiada
            W pełni się z Tobą zgadzam. W SAO znów mamy niezwyciężonego Kirito­‑kuna, a pewnie w połowie serii autorzy dadzą mu drugi miecz do drugiej ręki, bo jest on najlepszym graczem.

            Na anime pokroju ZnT czy NGNL jest teraz bardzo duży tzw. Hype (szum). Bardzo inteligentni bohaterowie, którzy potrafią wszystko min.  kliknij: ukryte  i jeszcze więcej tego typu absurdalnych rzeczy, które można wyliczać w nieskończoność.
          • Avatar
            Klemens 8.08.2014 12:53
            Re: Świetnie się zapowiada
            Mam takie samo zdanie. Także póki co mocno się zawodzę na SAOII. Cały klimat pierwszej odsłony tego LN wyparował i wygląda na to, że szybko nie powróci – o ile w ogóle będzie. Jako że czytałem LN wiem, że  kliknij: ukryte . Moim zdaniem anime mocno ucierpi z tego powodu, że  kliknij: ukryte 

            Co do tego, że z SAO w tym sezonie nie może nic konkurować – Akame ga KILL! i tyle w temacie. Jeżeli produkcja z pod szyldu A­‑1 Production zostanie na tym poziomie co jest, to nie ma dla Tatsumiego i spółki konkurencji.

            A teraz DLA ZAINTERESOWANYCH to co wiemy na 100% na temat przyszłości SAO:
             kliknij: ukryte 
            • Avatar
              Hiromi 8.08.2014 14:05
              Re: Świetnie się zapowiada
              Innymi słowy jest się z czego cieszyć, a że autor light novel potraktował Asunę nieco po macoszemu, nic na to nie zaradzimy. Musiał dać Sinon czas.
              • Avatar
                Klemens 9.08.2014 00:40
                Re: Świetnie się zapowiada
                Ale liczyłem na to, że ich związek jakoś się rozwinie! :( Szczerze powiedziawszy to chyba ta para tak mnie urzekła w SAO. A bez ich dwojga to już nie to samo :(
                • Avatar
                  Twelve 9.08.2014 01:20
                  Re: Świetnie się zapowiada
                  Oby tylko nie bawili się w rodzinę i domek; zrobią kolejne romansidło tak jak w 1 sezonie i zmoderowano, a teraz chociaż akcja się rozkręciła i wszystko idzie w dobrym kierunku.

                  • Avatar
                    Kamiyan3991 9.08.2014 01:35
                    Re: Świetnie się zapowiada
                    Bo SAO da się oglądać wtedy, i tylko wtedy, gdy nie ma żadnej fabuły.

                    Akcja jest nawet strawna, ale wszystko inne kuleje.
                • Avatar
                  Hiromi 9.08.2014 03:36
                  Re: Świetnie się zapowiada
                   kliknij: ukryte 
                  • Avatar
                    Klemens 9.08.2014 10:59
                    Re: Świetnie się zapowiada
                    No właśnie wiem, ale dla mnie jest spora różnica w oglądaniu a czytaniu. Nie rozumiem dlaczego, jak to czytałem to jakoś mi to nie przeszkadzało, ale jak to samo się ogląda, to jest nudne jak z flaki z olejem. Jak z Harrym Potterem – książki zajetegowane, a filmy żałosne. Rozumiesz, prawda ? :D
                    • Avatar
                      Hiromi 9.08.2014 12:14
                      Re: Świetnie się zapowiada
                      To siła naszej wyobraźni, gdy czytamy wtapiamy się w świat przedstawiany nam w powieści.
    • Avatar
      Miedzio 3.08.2014 22:20
      Re: Świetnie się zapowiada
      Oj moim zdaniem o najlepsze anime sezonu to może być mu ciężko. Trochę konkurencji jednak jest. Kilka serii zapowiada się bardzo miodnie.
  • Avatar
    A
    chi4ko 1.08.2014 18:19
    fillery
    Druga seria strasznie się wlecze. Cały 4 odcinek poświęcony zakupom -_-'
    • Avatar
      Slova 2.08.2014 08:59
      Re: fillery
      Nie marudź, miałeś broń palną.
      • chi4ko 2.08.2014 10:35:39 - komentarz usunięto
        • Slova 2.08.2014 16:21:02 - komentarz usunięto
          • Slova 2.08.2014 16:21:17 - komentarz usunięto
      • Avatar
        chi4ko 3.08.2014 09:57
        Re: fillery
        Ach ta moderacja. W życiu nie zrozumiem ich sposobu myślenia.
  • Avatar
    A
    rool 16.07.2014 12:10
    naciągane
    póki co po drugim epku anime jest słabiutkie. W drugim epku pokazali już postać „pani superwomen, która zjadła wszelkie rozumy”. Zapowiada się niezły matrix z tego anime – skoro ów snajperka uniknęła ubicia z miniguna a straciła tylko kulochę – żałosne.
    • Avatar
      Twelve 16.07.2014 12:34
      Re: naciągane
      Ona tylko zrobiła 1080p na jednej nodze z quick scope
    • Avatar
      chi4ko 1.08.2014 18:24
      Re: naciągane
      Wnerwiło mnie, że ona jedyna z całej ferajny była takim Chuckiem Norrisem. Przypominają mi się wszelkiej maści fanfiki, w które autorki wrzucają bohaterkę­‑własne alter­‑ego i czynią z niej nadludzką postać.
      • Avatar
        rool 31.08.2014 01:45
        Re: naciągane
        cóż, może zobaczymy coś w rodzaj „ka­‑me­‑ha­‑me”
      • Avatar
        Slova 31.08.2014 12:04
        Re: naciągane
        Przecież całe SAO stoi na self­‑insercie.
  • Avatar
    A
    Madaren 13.07.2014 21:26
    W pierwszej serii SAO było naprawdę mało dobrych momentów. Seria podobała mi się do połowy, a potem – systematycznie, obniżano sensowność tego anime. Jedyne do czego nie mogę się jako tako przyczepić to grafika, a ta w drugiej serii niewiele się zmieniła. Na razie anime nie przedstawia niczego ambitniejszego, a ponieważ straciła swój wątek fantastyczny to podoba mi się jeszcze mniej niż seria pierwsza. Pozostaje mi skrzyżować ramiona na piersi i wołać do studia „Zaskoczcie mnie” ;>
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 6.07.2014 21:10
    Po pierwszym epie
    Pierwsze co przykuło moją uwagę, to animacja postaci – z jakiegoś powodu wydaje mi się, że jest ona nieco słabsza niż w jedynce, z drugiej strony znowu tła wyglądają co najmniej dobrze. Ogółem kreska zazwyczaj nie przeszkadza mi w oglądaniu serii, jednak miałem głęboką nadzieję na poprawę zarówno szczegółowości wizualnej postaci, jak i poprawienie nieco „klimatu” całości – choć w tym drugim przypadku to jeszcze muszę poczekać.

    Oglądając pierwsze zajawki po zakończeniu pierwszego sezonu miałem nadzieję, że zaczną od nowych postaci w świeższej oprawie i poprawią kilka błędów, widząc ponownie Kirigaye trochę się rozczarowałem… tzn. z ostatnich trailerów było już wiadomo ale wygląda na to, że znów akcja będzie się skupiać na nim. Z jednej strony może być nawet lepiej – bo jeśli już „zamknęli”, że tak powiem wątek miłosny(który był wcześniej trochę przeciągnięty), to będą mogli skupić się na bardziej istotnych kwestiach. Oczywiście pewnie nie obejdzie się bez idealizowania głównej postaci – coś czuję, że pomimo jego nieznajomości nowej gry całkiem dobrze się w niej odnajdzie na swój sposób.

    Pierwszy odcinek to właściwie tylko nieco dłuższy wstęp i ciężko powiedzieć coś bardziej konkretnego – była mowa o kwestiach  kliknij: ukryte , nadal w sumie jestem ciekaw jak całość działa, skoro w większości opiera się tylko na walce z odległości. Zapewne grubszy zarys będzie widoczny po 5­‑7 odcinkach. Szkoda tylko, że na każdy kolejny odcinek trzeba czekać tydzień ;)

    Jedynka podobała mi się i na pewno dwójkę również obejrzę do końca, mam też nadzieję, że będzie co najmniej tak samo interesująca.
    • Avatar
      Hiromi 7.07.2014 00:08
      Re: Po pierwszym epie
      Oj mój wierny druhu, jakże miło czytało się Twój komentarz i muszę przyznać o nieco gorszej jakości animacji i nasyceniu kolorów, ale to drobiazg, może z kolejnymi odcinkami się poprawią.
  • Avatar
    A
    IKa 6.07.2014 17:36
    Informacja odmoderacyjna
    Uprzejmie informuję, że usunięte zostały flejmogenne zaczepki. Moderacja także nad wyraz uprzejmie informuje szanownych panów, iż nie zamierza się z nimi cackać, jeśli nadal zamierzają się bawić w „subtelne jak tona betonu aluzje”.

    Kolejne wycieczki osobiste będą także usuwane.

    Miłego dnia,
    Moderacja
  • Kamiyan3991 6.07.2014 17:28:04 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 6.07.2014 01:04
    Zgodnie z przewidywaniami
    Pierwszy odcinek nie zaskoczył – to nadal ta sama, durna i denna bajeczka dla gimbazy.

    Chociaż będę pewnie śledził, ciekawi mnie po prostu, czy drugie sezon będzie równie głupi i słaby, czy jeszcze gorszy i głupszy niż pierwszy.
    • Bhaal 6.07.2014 15:36:20 - komentarz usunięto
      • Kamiyan3991 6.07.2014 17:06:18 - komentarz usunięto
        • Bhaal 6.07.2014 17:08:27 - komentarz usunięto
    • Norrc 6.07.2014 16:15:28 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Twelve 13.07.2014 12:54
      Re: Zgodnie z przewidywaniami
      Ponownie widząc wróżkę tzw. ich dziecko, potwierdziły się moje największe obawy co do serii i niestety muszę się z tobą zgodzić, że znowu zamiast akcji, będziemy mieli zabawę w dom.
    • Avatar
      blob 13.07.2014 14:17
      Re: Zgodnie z przewidywaniami
      Haters gonna Hate :)
      • Avatar
        Kamiyan3991 13.07.2014 14:23
        Re: Zgodnie z przewidywaniami
        Hejterzy zawsze mają jakiś powód.
        Armia fanbojów wysławiająca w gruncie rzeczy mocno przeciętne (miejscami całkowicie idiotyczne) anime jest irytująca, więc nie ma się co dziwić, że to działa w dwie strony.

        Póki co 2 pierwsze epki były nudne jak flaki z olejem, ale fanboje i tak ogłosili to najlepsiejszym animu wszech czasów. oo
        • Avatar
          blob 13.07.2014 16:48
          Re: Zgodnie z przewidywaniami
          Problem z SAO polega na tym, że wielu krytykuje je za wtórność, nieoryginalność i zarzuca, że anime nie jest niczym odkrywczym… (pomijam bohaterów, ich miłostki itp, bo to trochę inna kwestia.)

          Szkoda tylko, że nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł, a przynajmniej nie zrealizował go w taki sposób jak w SAO i można mówić, że n motywów już gdzieś tam było, ale tak naprawdę SAO nie ma żadnej konkurencji, bo seria hack// jest jednak czymś innym. Daleki jestem od zaciętego bronienia SAO (już mi przeszło) natomiast swego czasu anime naprawdę trafiło w moje gusta (po okresie długiej posuchy) i tego mu nie zapomnę. Drugi sezon ma juz trochę inne klimaty, mniej mi pasujące, natomiast anime gwarantuje mi pewien poziom rozrywki, na który mogę liczyć.

          I nie, dwa pierwsze odcinki nie były nudne jak flaki z olejem…

          I dziwię ci się Kamiyan, że tak SAO krytykujesz, bo zachwycałeś się już seriami, które wielu mocno krytykowało za to samo, za co ty krytykujesz SAO. Ja podzielam twoją opinie w wielu kwestiach, natomiast tutaj zaskakują mnie twoje reakcje :)
          • Avatar
            Lees 13.07.2014 17:49
            Re: Zgodnie z przewidywaniami
            Arc „Greed Island” z Hunter x Hunter jest w bardzo zbliżonej konwencji, ale wyszedł niebo lepiej. I to w obu wersjach (OAV i TV)
          • Orzi 13.07.2014 18:37:51 - komentarz usunięto
            • blob 13.07.2014 19:35:26 - komentarz usunięto
          • Avatar
            Kamiyan3991 15.07.2014 00:36
            Re: Zgodnie z przewidywaniami
            Np. do Czajki pijesz?
            Owszem, czasem urzekają mnie niezbyt wybijające się serie (dlaczego by nie miały?), ale na litość boską – one mają przynajmniej rozsądne wykonanie i nie rażą głupotą na kilometr.

            Porównaj sobie np. Czajkę do SAO – jaka jest różnica w konsekwencji, logice, ogółem wykonaniu?
            Tam nawet takie typowe motywy jak „muszę wyrecytować formułkę aktywacyjną, więc nie ruszajcie się z miejsca” potrafili rozsądnie wyjaśnić, to wszystko miało sens i było utrzymane w określonej konwencji.

            A takie SAO?
            Sam koniec I części I sezonu, czy np. ogółem motyw z wiadomym ,,dzieckiem” – czy nie uważasz, że tak duża dawka głupoty jest całkowicie nieakceptowalna?
            O ALO już nawet nie wspominam – mimo że ciągle przy nim przysypiałem, to moje szare komórki i tak odczuwały cierpienie…

            Natomiast popularność wynika zapewne z tego, co wymieniłeś – ludzie chcieli mieć bajeczkę o grach, to ją dostali.
            Natomiast nazywanie tej (IMO) mniej niż przeciętnej produkcji „anime roku/dziesięciolecia/wszech czasów” (w angielskiej części internetu to już w ogóle… ) jest bardzo irytujące…

            Hejtom nie ma się co dziwić – za dużo się tego fanbojstwa nazbierało, gdyby ta bajeczka jeszcze była dobra… to bym się tak nie czepiał – takie np. FMA wprost musi mieć dużo fanów, bo jako tytuł się autentycznie wybija, ale Srało II…?

            Litości…
    • Avatar
      JuliuszC 2.08.2014 11:55
      Re: Zgodnie z przewidywaniami
      Powiedział ten co ocenił Kuroshitsuji: Book of Circus na 9.
      • Avatar
        Kamiyan3991 2.08.2014 16:58
        Re: Zgodnie z przewidywaniami
        No tak, przecież to najlepszy arc z tej mangi, więc trudno nisko go ocenić.

        Chyba że oceniasz książkę po okładce (co nie zmienia faktu, że dotychczasowe odcinki też były w porządku i czekałem na nie, a Srało… nie idzie się przez 3 odcinek przebić – nuuudy).
  • Avatar
    A
    Norrc 5.07.2014 18:32
    Jeeeest! Nareszcie!
    Może i pierwszy odcinek nie jest przepełniony akcją, ale doskonale wprowadza do nowej serii ^_^
    Zostaje tylko czekać aż Kirito znowu wróci do świata MMO!
    • Avatar
      blob 5.07.2014 22:03
      Tak, jest moc!

      Pomimo wszelakiej krytyki ze strony wielu fanów japońskiej animacji, SAO jest dla mnie bardzo dobrym anime i mogę się tylko cieszyć na jego kontynuację (nawet jeśli klimaty są juz mniej fantasy). SAO, mimo swoich niedociągnięć, po prostu trafia w moje gusta. No i w końcu można powiedzieć, że trochę rozkręcił modę na MMO anime, co mnie bardzo cieszy :D Trochę przegadny odcinek, ale pewnie bedzie już tylko lepiej. I słyszałem, że następny w kolejności arc jest bardzo fajny…

      PS: Fajowski „Główny Zły”...
    • Avatar
      Hiromi 5.07.2014 23:40
      Ta jest moc i jest Miyuki Sawashoro. Znów to czekanie na kolejne odcinki, za jakie grzechy. Graficznie praktycznie bez większych zmian, tylko włoski Asuny miały zbyt intensywny kolorek, ale to drobiazg. Fabularnie zarysowali główny problem,  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Bhaal 6.07.2014 15:39
      Seria jak seria z nadmiaru czasu można obejrzeć, ale wszystko jest przewidywalne i raczej nic w serii zaskakującego się nie pojawi a raczej na pewno nie.
      • Norrc 6.07.2014 16:10:27 - komentarz usunięto
        • Bhaal 6.07.2014 16:22:47 - komentarz usunięto
          • michas 6.07.2014 16:46:52 - komentarz usunięto
            • Bhaal 6.07.2014 17:01:15 - komentarz usunięto
              • Bhaal 6.07.2014 17:03:19 - komentarz usunięto