Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Medalikon 2017 - konwent

Komentarze

Tokyo ESP

  • Avatar
    A
    ayu-chan 25.07.2015 22:46
    Anime ogólnie nawet spoko, tylko mam jedną uwagę do zakończenia,  kliknij: ukryte 
    Kreska fajna. Nie za szczegółowa, nie za prosta. Po prostu fajna.
    Postacie bardzo polubiłam. Podobało mi się to, że Rinka i Kyoutarou tak dzielnie dążyli do celu.

    Ogólna ocena: 8/10  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Yuffy 16.04.2015 00:52
    Tokyo ESP
    Mówi się, że im dalej w las tym więcej drzew. W przypadku tego anime te drzewa zamieniły się w do niczego potrzebne badyle. Nastawiałam się na ciekawe anime z całkiem przyzwoitą kreską i sympatycznie wyglądającymi postaciami, a dostałam 12 odcinków nudy. Znowu walka dobra i zła. Trening Rinki, który do teraz wydaje mi się, że trwał z cztery razy dłużej niż w rzeczywistości. W sumie mogę powiedzieć, że zaledwie kilka minut mi się podobało w Tokyo ESP. Początek odcinka pierwszego i jedyny moment zaskoczenia zaserwowanego przez Azumę w akcji na statku. Reszta serii zlewa się w jedną beznamiętną całość. I to tyle można powiedzieć o fabule.
    O bohaterach tak naprawdę nie wiem co myśleć – zwłaszcza tych głównych, a mam tutaj na myśli przede wszystkim białowłosą Rinkę i wspomnianego niedawno Azumę. Odnośnie dziewczyny bardziej skłaniałabym się do stwierdzenia nijakości, za to chłopak chwilami wzbudzał we mnie jakąś nutkę sympatii. Natomiast co do reszty postaci po prostu chyba brakuje mi słów, ponieważ jeśli stwierdziłam, że Rinka jest nijaka to nie mam bladego pojęcia na jaki opis oni zasługują. Na dodatek ten pingwin. Nie potrafiłam go strawić, a w głowie ciągle pobrzmiewa to jak mówi „peggy”.
    Ogólnie podsumowując, podobała mi się kreska, zwłaszcza charakteryzacja bohaterów, i muzyka jest całkiem wpadająca w ucho. Jednak dla tych raptem kilku plusików (nawet nie nazwę tego plusami, bo są na to za „małe”) nie warto poświęcać tyle czasu. Chyba, żeby nudą zabić nudę to owszem – można spróbować. W sumie za to wszystko daję 3/10.
  • Avatar
    A
    Nanashi 18.12.2014 14:12
    Flaki z olejem
    Pomysł ciekawy, historia spartolona, a wykonanie… pozostawiam bez komentarza. Jakoś przebrnąłem przez te 12 odcinków, ale to była mordęga. Ryby nadające ludziom specjalne moce, złoczyńcy używający ich do bliżej nieokreślonych celów, zgraja 'tych dobrych' chcących powstrzymać 'tych złych' poprzez użycie tych samych mocy i latający pingwin… Okej, spoko, może być. Tylko dajcie mi trochę zapierającej dech akcji, a nie ciągnijcie to tempem żółwia, jak gdyby ta seria miała 26 odcinków zamiast 12.
    Po pierwszym odcinku byłem optymistycznie nastawiony. Okej, powolna akcja, niejasne wydarzenia, jako takie wprowadzenie do świata przedstawionego. Zazwyczaj po czymś takim akcja powoli zaczyna przyśpieszać, jest więcej wyjaśnień, po czym wbija piąty bieg i przeprowadza nas przez całą resztę wydarzeń w godnym tempie, w sposób, przez który nie można się doczekać następnego odcinka. Tutaj tego zabrakło. Tokyo ESP ciągnie się ślimaczym tempem od początku do końca. Szczerze mówiąc, miałem uczucie podobne do czasu, kiedy oglądałem ChaoS;HEAd. Nie idzie oglądać więcej niż jednego odcinka podczas jednej sesji, bo po prostu można przespać większość 'akcji'.
    Za to zakończenie było jednym z najgorszych, jakie widziałem. Deus Ex Machina, na widok którego widz zadaje sobie pytanie 'że co?' i nie dostaje na nie odpowiedzi. Co gorsza, zostawia dość dużo miejsca dla ewentualnej kontynuacji.
    Jak dla mnie 2/10. Punkt za pingwina, drugi za Yousei Teikoku.
  • Avatar
    A
    bobik 18.12.2014 09:46
    Ja bym to anime skomentował jak Gienek: „nic cie­‑kawe­‑go”
  • Avatar
    A
    pp 15.10.2014 23:26
    hmm
    Nie wiem, co począć. Wzięłam się za tytuł i nawet nie dokończyłam pierwszego odcinka. Sięgnęłam po niego, ponieważ jest powiązany w Ga rei Zero (czemu nie ma tego w opisie Tanuki?!), które zapadło miło w mej pamięci. Tu niestety tego klimatu nie poczułam. Nie wiem teraz co robić, ponieważ kusi mnie, ale jednocześnie po wielu komentarzach widzę, że jest lipa. Mam tak mało czasu wolnego, że szkoda mi go zmarnować na coś słabego. Doradźcie proszę :)
    • Avatar
      Kysz 15.10.2014 23:50
      Re: hmm
      Ja powiem tak – mnie Ga Rei Zero wciągnęło niesamowicie i połknęłam całość w jedną noc. Natomiast Tokyo ESP męczyłam straszliwie, aż w końcu porzuciłam. Nie widzę w tym tytule nic, co podobało mi się w Ga Rei Zero i gdybym raz jeszcze miała wybór, czy to zacząć, czy też nie, to zdecydowanie nie zaczęłabym.
      Swoją drogą pierwszy odcinek tego był zdecydowanie najlepszy (przynajmniej z tych, które widziałam, czyli w sumie 7), więc jeśli już on ci nie siadł, to wydaje mi się, że nie ma sensu, żebyś męczyła się z resztą^^
      • Avatar
        Amarette 11.12.2014 12:08
        dziwny sposób rysowania ust
        Absolutnie popieram wypowiedź, serii zdecydowanie nie warto nawet zaczynać, jedyne co się po niej otrzyma to rozczarowanie we wszystkich możliwych aspektach.

        Wiedziona swoją zgubną, masochistyczną xD ciekawością dobrnęłam co prawda do finału, ale tylko po to, żeby otrzymać konkluzję kompletnie widza nie satysfakcjonującą i odczucie, że była to jedynie strata czasu -_-".

        Od siebie dodam jeszcze, że wyjątkowo nie przypadł mi do gustu dziwny sposób rysowania ust. Nie polecam xp
  • Avatar
    A
    Kira_desu 20.09.2014 18:12
    Im dalej, tym gorzej
    Po pierwszym odcinku był zachwyt. Seria zapowiadała się na naprawdę fajną i oryginalną, lecz po obejrzeniu 10 odcinków, mój entuzjazm sięgnął już prawie zera. Bohaterowie zaczynają cholernie irytować, Azuma jak dla mnie jest tam tylko wypełnieniem tła, bo nic innego z nim nie robią tylko przerzucają z jednego miejsca do drugiego jak jakieś popychadło.
    Rinka – na początku wydawała mi się ciekawą bohaterką, nie jakąś ciepłą kluchą, lecz teraz bardzo się na niej rozczarowałam. Po co właściwie był jej ten cały trening? Tak tylko, żeby wcisnąć coś dla zapełnienia fabuły?
    Obejrzę ten tytuł do końca jedynie po tym by skończyć. Naprawdę rozczarowałam się tą serią. Jedyne co mi się w nim podoba to bardzo dobry ending w wykonaniu Yousei Teikoku, nic poza tym.
    • Avatar
      pan nowick 15.10.2014 21:12
      Re: Im dalej, tym gorzej
      azuma w mandze też miał trening, z nimi ale oczywiście musieli go wyciąć . Osobiście bardziej podoba mi sie moc teleportacji od przenikania po 6 odcinkach 4 na 10 jakby zrobili jak w mandze dałbym 6
  • Avatar
    A
    Taya 20.09.2014 09:29
    po 11 odcinkach
    Kilka fajnych rzeczy, które to anime ma do zaoferowania to opening, ending oraz pierwszy odcinek. Po 11 stwierdzam, że nie było sensu tracić na nie czasu.
    • Avatar
      Szarka 13.12.2014 14:39
      Re: po 11 odcinkach
      Zgadzam się. Liczyłam na ciekawą historię i atmosferę jak w Ga rei Zero. Ten serial jej nie posiada.
  • Avatar
    A
    kurotsuchi 16.09.2014 20:45
    po 5 odcinkach
    pieknie sie zaczelo, ale potem juz slabiutko.po pierwszym odcinku bylem pewien ze sie wciagne a tu wszystko polecialo wszystko na łeb na szyje. jakosc grafiki, kolory, dynamika,postacie,jakby nagle zmieniono cała ekipe realizacyjna. szkoda , mogła byc naprawde fajna rozrywkowa seria
  • Avatar
    A
    Czajuś 16.08.2014 13:58
    Seria, która chyba w tym sezonie najczęściej powodowała u mnie wahanie co przyjemności oglądania. Pierwszy odcinek zdecydowanie zainteresował, postaci z Gai­‑Rei uznałem za zaletę, a sam pomysł z interesujący. Później pojawia się drugi odcinek, który kompletnie wywraca do góry nogi odczucia, zmienia sam styl prowadzenia fabuły i klimatu (z raczej cięższego, na słodki i miły). Po tym epizodzie nawet wahałem się na odpuszczenie ESP. Następne odcinki znów ciut ciekawsze – mija ten lekki szok zmiany klimatów i człowiek znów może się nieźle bawić. Jak więc będzie ostatecznie – ciężko ocenić, liczę tylko, że będą jednak się trzymać jednego ustalonego zamysłu, a nie konfundować widza ;).
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 16.08.2014 11:21
    Nuda
    Pooglądałbym sobie, ale strasznie wieje nudą.
    Zablokowałem się gdzieś w połowie trzeciego odcinka.

    Czytałem, że niby potem jest lepiej, ale ciężko przebić się przez te pierwsze odcinki.
  • Avatar
    A
    Kysz 16.08.2014 10:14
    Jak na razie niespecjalnie rusza mnie ta seria. Może i nie muszę się baaardzo zmuszać by sięgać po kolejne odcinki, ale nie wyczekuję na nie z niecierpliwością. Ot, taki to kolejny tytuł o ludziach z supermocami – ani nie najgorszy, ani nie najlepszy. Największym minusem są chyba bohaterowie – nie wiem jak resztę, ale mnie ich losy w ogóle nie obchodzą. Mogliby zacząć umierać po kolei w następnych epkach i nie bardzo bym się tym przejęła, a chyba nie tak to powinno wyglądać (swoją drogą część postaci nawet chętnie bym uśmierciła od razu).
    Jakoś nie widzę sposobu na dobre rozwinięcie i zamknięcie wszystkiego w 12 epkach. Szkoda, że same walki są jakieś takie mało efektowne jak na razie, bo one jeszcze jakoś mogłyby uratować tę serię.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 4.08.2014 23:13
    Po 4 odcinkach
    W skrócie po prostu japońscy X­‑meni, widać wiele nawiązań(czy to humorystycznych, czy pod względem ogólnie postaci) i autor jakoś niespecjalnie się z tym nie ukrywa. Rzecz w tym, że akurat amerykanie chyba w tym przypadku odwalili lepszą robotę, gdyż tutaj wygląda to trochę jakby „luźny pomysł”. Dziwię się swoją drogą, że się spodobał na tyle, aby nakręcić z tego anime ;p

    Dwa – w pierwszym odcinku pokazali ekipę z Gai­‑Rei Zero i jeśli faktycznie wynika to z lenistwa autora, to jestem trochę zawiedziony(już nawet w jakiś sposób można by to chociaż połączyć z uniwersum albo zrobić z tego alternatywną rzeczywistość), z drugiej strony można by to potraktować jako easter­‑egg…

    Póki co nie jest źle ale też jakoś specjalnie nie przekonuje do siebie, autor tworząc zupełnie inny tytuł stosuje schematy, które wykorzystał już wcześniej – faktycznie miałoby to sens, gdyby były one warte powielania. Oczywiście jeśli ktoś nie oglądał wcześniej Gai­‑Rei, to może na to przymknąć oko ale chyba nie w tym rzecz. Jest jakaś fabuła i powoli się rozwija – nie w jakoś zastraszającym tempie(jak na serię 12­‑odcinkową) ale zobaczymy. Charakterystyka postaci też jakoś nie powala(ponownie na pierwszym planie walczący licealiści) a szkoda, bo mógłby być to element kluczowy dla serii.

    Póki co dam szansę i mam nadzieję, na pozytywne zaskoczenie.
  • Avatar
    A
    Miedzio 3.08.2014 14:09
    Mnie się nawet podoba ale tylko dlatego, że lubię silne bohaterki kopiące tyłki innym postaciom. No i tatusiek jest zarąbisty. Troszkę śmierdzi tam patologią. Córka uczennica chodzi do pracy i utrzymuje ojca, który siedzi w barach i się alkocholizuje.
  • Avatar
    A
    God Himself 25.07.2014 23:17
    easter egg orgy
    Po 3 odcinku:
    Ogólnie klisza goni kliszę, sensu mało, i oglądam to jakoś bez emocji, ale na szczęście mam zajęcie dzięki plejadzie gwiazd wśród aktorów drugoplanowych ^^ Chyba to jedyny powód dla którego to dalej oglądam.
  • Avatar
    A
    IndridCold 11.07.2014 20:48
    To jakiś crossover?
    Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się… ale co tam robi ekipa z Ga­‑rei Zero ???
    • Avatar
      rorek 11.07.2014 22:07
      Re: To jakiś crossover?
      Ten sam autor, ten sam świat
      • Avatar
        Cthulhoo 11.07.2014 23:51
        Re: To jakiś crossover?
        I te same postaci, tylko dla niepoznaki noszą inne imiona xD
        • Avatar
          IndridCold 12.07.2014 18:46
          Re: To jakiś crossover?
          Yyy imiona te same:) pragnę tu zwrócić uwagę: Yomi, Kagura, Natsuki, nawet muzyki trochę pożyczono. Nie buszowałem jeszcze po ANN, ale mieliśmy już prolog do mangi; ciekawe co teraz i niech będzie tak dobre jak Ga­‑rei Zero :)
          • Avatar
            Cthulhoo 13.07.2014 00:03
            Re: To jakiś crossover?
            Mówię o bohaterach Tokyo ESP, a nie o występach gościnnych (scena z Yomi i Kagurą była fanserwisem dla fanów i pojawia się tylko w anime). No, ale najlepiej to widać porównując obydwie mangi.
        • Avatar
          Altramertes 13.07.2014 08:42
          Re: To jakiś crossover?
          Sooooo, kontynuacja czy alternatywna rzeczywistość?
          • Avatar
            Cthulhoo 13.07.2014 11:04
            Re: To jakiś crossover?
            Całkowicie nowa manga, którą łaczy z Ga­‑Rei'em tylko wspólny autor i fakt, iż niezbyt chciało mu się wymyślać nowych designów :P
            • Avatar
              blob 13.07.2014 14:19
              Re: To jakiś crossover?
              Tyle, że w Ga­‑rei mielismy jeszcze chowańce, a tu juz mamy typowych X­‑man­‑ów i wojny ludzie vs mutanty :P
    • Avatar
      bobik 17.12.2014 23:23
      Re: To jakiś crossover?
      Omg miałem to samo O.O na początku