Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Cytadela - konwent

Komentarze

Terra Formars OAD

  • Avatar
    A
    Windir 1.11.2015 16:18
    6/10
    Niezły wstępniak serii. Czysta akcja + główny zarys fabularny. W sumie to było lepsze niż główna seria bo pozbawiane przedramatyzowanych scenek.
  • Avatar
    A
    MarcowyZajac 27.09.2014 15:11
    SF
    Toć dopiero dzieło mistrza
    Wszędzie jucha, syf i zgliszcza
    Jakieś małpy z antenkami
    (Podobno to karaluchy)
    Biją się z kosmonautami
    Rzecz jasna na gołe pięści
    Zamiast packę wziąć na muchy
    I ciach je na części
    Wszyscy mogą się przemienić
    W jakieś pluskwy i obleńce
    Co za potworne zboczeńce
    Takie dzieło chcą ożenić?

  • Avatar
    A
    Domi-kun 13.09.2014 20:31
    Zemsta karaluchów
    Pierwszy odcinek dobrze oddaje wszystko co było według mnie kiepskie w pierwszych rozdziałach mangi – rozrywanie słabo nam znanych ludzików przez idiotycznie wyglądające karaluchy i nie wmówicie mi że to spojler, jeszcze ten głupi pomysł na terraformowanie. Paradoksalnie jednak w wersji animowanej może dzięki muzyce a może dzięki temu że byłem już na to przygotowany wyglądało to trochę lepiej niż w mandze.
    • Avatar
      Amarette 23.11.2014 18:11
      Re: Zemsta karaluchów
      Cóż mangi nie czytałam (i raczej po zetknięciu się z jej wersją anime nie czuję się do tego wystarczająco zmotywowana) więc przyznaję, że kompletnie nie byłam przygotowana na seans „Terra Formars OAD”...

      Niestety horror z elementami science­‑fiction to nie jest często podejmowany gatunek przez twórców anime. Dlatego na takie produkcje rzucam się trochę w ciemno, niczym na cenne, rzadkie perełki… na moje nieszczęście, tą OAV raczej ciężko zaliczyć do udanych.

      Sam pomysł wyjściowy jest już niestety tak absurdalny, że obronić mógłby go jedynie czarny humor:
       kliknij: ukryte  to miało potencjał na najbardziej zwariowaną, czarną komedię sezonu xD

      Zamiast tego dostajemy kuriozalny chaos na poważnie, z fabułą dziurawą jak sito, paroma pośpiesznymi scenami gore, stadem anonimowych postaci służących jedynie do bycia anihilowanymi i chyba najgorzej zaprojektowanymi twarzami antagonistów w historii telewizji xp

      W swej naiwności pomyślałam jednak, że moje mocno negatywne wrażenie jest niesprawiedliwe bo a nuż może wynikać z tego, że obejrzałam najpierw OAV zamiast serię telewizyjną… być może odwrotna kolejność rzuciłaby nieco przyjaźniejsze światło na ten tytuł?

      Tak pozytywnie nastawiona (tudzież zamroczona po skończonym seansie) zasiadłam do odcinków serii TV… ale to już zupełnie inna historia grozy.